Você está na página 1de 495

TRUDI CANAVAN

MISJA Ambasadora
Ksiga pierwsza TRYLOGII ZDRAJCY Przeoya Agnieszka Fuliska

HK

WYDAWNICTWO GALERIA KSIKI . KRAKW 2010

PODZIKOWANIA

Pisanie tej ksiki byo cudownie wolne od stresw i spraw rozpraszajcych uwag, ktre tak bardzo utrudniay ukoczenie poprzedniej, tote podzikowania bd krtkie. Dzikuj Paulowi. Wielkie brawa dla zespou z Orbit, zwaszcza Darrena Nasha i Joanny Kramer zawsze byli cierpliwi i wietnie si z nimi pracowa o, nawet w okresie frustrujcych kopotw technicznych. Szczeglne ukony nale si miejscowej druynie wydawnictwa Orbit, zwaszcza Adele, Amy, Lindzie i Toddowi, ktrzy wozili mnie na spotkania autorskie w ksigarniach w swoich australijskich miastach i byli wietnymi kompanami. Dzikuj szczeglnie Marianne de Pierres za stylow premier Uczennicy Maga i statystyki, ktre zdumiay nawet mnie. Dzikuj, jak zawsze, Fran i Liz, i wszystkim agentom na caym wiecie, ktrzy zaatwiaj za mnie rozmaite trudne sprawy. A take pierwszym czytelnikom: Donnie, Nicole, Jenny, Mamie i Tacie. A na koniec, jak zawsze, czytelnikom. Niech nigdy nie zabraknie wam dobrych ksiek do czytania.

CZ PIEWSZA

ROZDZIA 1 DAWNI I NOWI


Najsynniejszym i najczciej cytowanym wierszem poety Rewina, najlepszego z caej zgrai, ktra pojawia si w Nowym Miecie, jest Pie miasta. Opowiada on o tym, co mona usysze noc w Imardinie, jeli tylko zatrzyma si i posucha: o niekoczcym si, stumionym i odlegym szumie dwikw. Gosw. Piosenek. miechu. Jku. Krzyku. Wrzasku. W ciemnoci panujcej w nowej dzielnicy Imardinu pewien czowiek przypomnia sobie ten wiersz. Zatrzyma si, by nasuchiwa, ale zamiast da si ponie pieni miasta, skupi si na jednym zgrzytliwie brzmicym pogosie. Dwiku, ktry tu nie pasowa. Dwiku, ktry si nie powtarza. Parskn cicho i ruszy przed siebie. Kilka krokw dalej z mroku tu przed nim wynurzy si jaki ksztat. By to mczyzna, ktry nachyla si gronie. W ostrzu noa odbio si wiato. Dawaj kas odezwa si szorstki, zdecydowany gos. Napadnity nie odpowiedzia, tylko sta bez ruchu. Wyglda, jakby zamar z przeraenia. Albo jakby by pogrony w mylach. Kiedy wreszcie si poruszy, zrobi to niezwykle szybko. Trzask, szarpnicie rkawa i bandyta krzykn, padajc na kolana. N zabrzcza o bruk. Czowiek poklepa go po ramieniu. Wybacz. Wybrae niewaciw noc i niewaciwy cel, a ja nie mam czasu, eby ci to tumaczy. Kiedy bandyta upad twarz na bruk, przekroczy jego ciao i ruszy dalej. Chwil pniej zatrzyma si i spojrza przez rami na drug stron ulicy. Eja! Gol. Miae by moim ochroniarzem.

Z cienia wynurzy si kolejny potny ksztat i podszed natychmiast. Mam wraenie, e wcale mnie nie potrzebujesz, Cery. A ja robi si na staro powolny. To ja powinienem ci paci za ochron. Cery skrzywi si. Wzrok i such masz wci dobre, prawda? Gol zamruga powiekami. Rwnie dobre jak ty odpowiedzia ponuro. Wanie westchn Cery. Powinienem si wycofa. Ale Zodzieje nie przechodz w stan spoczynku. Chyba, e przestaj by Zodziejami. Chyba e zostaj trupami poprawi go Cery. Ty nie jeste jakim tam Zodziejem. Ciebie chyba nie dotycz zwyke zasady. Nie zaczynae w zwyczajny sposb, to dlaczego miaby zwyczajnie skoczy? Chciabym, eby wszyscy inni tak myleli. Ja te. Miasto byoby lepszym miejscem. Gdyby wszyscy myleli tak jak ty? Ha! Dla mnie na pewno. Cery rozemia si i ruszy przed siebie. Gol trzyma si kilka krokw za nim. Niele ukrywa strach, pomyla Cery. Zawsze tak byo. Ale z pewnoci myli o tym, e obaj moemy nie przey tej nocy. Zbyt wielu ju zgino. Ponad poowa Zodziei przywdcw grup przestpczych pwiatka Imardinu zgina w cigu ostatnich kilku lat. Kady w inny sposb, ale wikszo z przyczyn nienaturalnych. Zasztyletowani, otruci, zepchni ci z wysokich budynkw, w poarze, utopieni albo zasypani w podziemnym tunelu. Niektrzy twierdzili, e odpowiada za to jedna osoba czowiek nazywany owc Zodziei. Inni twierdzili, e to porachunki midzy samymi Zodziejami. Gol mawia, e zakady nie dotycz tego, kto zginie nastpny, ale w jaki sposb.

Oczywicie starych Zodziei zastpowali modzi, czasami w pokojowy sposb, czasami po krtkiej, krwawej walce. Mona si byo tego spodziewa. Ale ci zuchwali nowi te nie byli odporni na mier. Kolejn ofiar mg zosta rwnie dobrze nowy, jak i starszy Zodziej. Midzy zabjstwami nie byo widocznych powiza. Zodzieje ywili do siebie liczne urazy, ale adna z nich nie byaby wystarczajcym powodem do tylu morderstw. A mimo e zamachy na ycie Zodziei nie byy niczym niezwyczajnym w sumie stanowiy element kariery zadziwiao, e si udaway. Zadziwiao rwnie to, e zabjca czy te zabjcy nie przechwalali si swoimi sukcesami i nigdy nikt ich nie widzia. W dawnych czasach zwoalibymy spotkanie. Przedyskutowalibymy strategi. Stworzyli wsplny front. Mino jednak tyle czasu, odkd Zodzieje ze sob wsppracowali, e zapewne nie wiedzielibymy teraz, jak si do tego zabra. Cery dostrzeg nadchodzce zmiany zaraz po tym, jak pokonani zostali najedcy ichani, ale nie przypuszcza, e nastpi one tak szybko. Kiedy tylko zaprzestano Czystek corocznego wypdzania bezdomnych z miasta do slumsw slumsy uznano za cz miasta, a dotychczasowe granice przestay obowizywa. Zachwiay si przymierza midzy Zodziejami, pojawili si nowi rywale. Zodzieje, ktrzy podczas najazdu wsppracowali, by ocali miasto, zwrcili si przeciwko sobie, pragnc utrzyma stan posiadania, odzyska utracone terytoria i wykorzysta nowe moliwoci. Cery min czterech modych mczyzn opartych o cian na rogu zauka i szerszej ulicy. Zmierzyli go wzrokiem i utkwili oczy w niewielkiej odznace przypitej do paszcza, oznaczajcej, e waciciel jest czowiekiem Zodzieja. Natychmiast ukonili si z szacunkiem. Cery skin im gow, po czym zatrzyma si w wejciu do zauka, czekajc, a Gol minie tamtych i do niego doczy. Lata temu ochroniarz uzna, e lepiej mu idzie wyapywanie potencjalnych zagroe, jeli trzyma si nieco dalej a Cery by w stanie

poradzi sobie z wikszoci napaci sam. Cery czeka. Wpatrujc si w czerwon lini wymalowan w poprzek wejcia do zauka, umiechn si rozbawiony. Krl, uznawszy slumsy za cz miasta, ze zmiennym szczciem usiowa przej nad nimi kontrol. Ulepszenia w niektrych czciach prowadziy do podwyszenia czynszw, co wraz z wyburzeniem niebezpiecznych budynkw zmuszao najbiedniejszych do gromadzenia si w coraz to mniejszych czciach miasta. Okopywali si tam i zawaszczali te miejsca, bronic ich z dzik determinacj, niczym osaczone zwierzta, i nadajc tym dzielnicom nazwy takie jak Czarne Ulice czy Twierdza Bylcw. Powstay nowe granice, niektre malowane, inne tylko symboliczne. aden stranik miejski nie odwayby si ich przekroczy bez towarzystwa kilku kolegw a nawet w takiej sytuacji mg si spodziewa walki. Jedynie obecno maga zapewniaa bezpieczestwo. Kiedy ochroniarz zrwna si z nim, Cery odwrci si i rami w rami ruszyli przez szersz ulic. Min ich powz owietlony dwiema koyszcymi si latarniami. Wszechobecni stranicy przechadzali si dwjkami nigdy nie tracc z oczu ssiednich par i obowizkowo noszc latarnie. Bya to nowa ulica przelotowa, biegnca przez niebezpieczn dzielnic miasta znan jako Dzika Droga. Cery zastanawia si z pocztku, dlaczego Krl w ogle zawraca sobie gow t czci miasta. Przechodnie ryzykowali napa rabusiw grasujcych po obu stronach ulicy, a moe nawet dgnicie noem. Sama ulica bya jednak szeroka, nie dawaa napastnikom dobrego schronienia, a biegnce pod ni tunele, stanowice niegdy cz podziemnej sieci pod nazw Zodziejskiej cieki, zostay zasypane podczas budowy. Wiele ze starych, przeludnionych budynkw po obu stronach zburzono i zastpiono wikszymi, bezpieczniejszymi domami, nalecymi do kupcw. Rozdzielone w ten sposb poczenia w obrbie Dzikiej Drogi zostay wyczone z uytku. Jakkolwiek Cery by przekonany, e rozpoczto ju prace nad nowymi tunelami, poow lokalnej ludnoci zmuszono do przeniesienia si

w inne nieciekawe rejony, podczas gdy reszta zostaa rozdzielona przez ulic. Dzika Droga, gdzie niegdy przybysze poszukiwali domw gry albo tanich ladacznic, nie baczc na ryzyko napaci i mierci, przestaa istnie. Cery jak zwykle czu si niepewnie na otwartej przestrzeni. Spotkanie z napastnikiem niepokoio go. Mylisz, e wysano go, eby mnie sprawdzi? spyta. Gol nie odpowiedzia od razu, a jego dugie milczenie upewnio Cery'ego, e namyla si nad odpowiedzi. Wtpi. Chyba raczej po prostu mia wielkiego pecha. Cery pokiwa gow. Te tak myl. Ale czasy si zmieniy. Miasto si zmienio. Czasem czuj si tak, jakbym mieszka w obcym kraju. Albo tak, jak sobie wyobraam mieszkanie w jakim innym miejscu, bo przecie nigdy nie wyjedaem z Imardinu. Dziwacznie. Inne zasady. Niebezpieczestwa czyhajce w niespodziewanych miejscach. Nigdy do ostronoci. A na dodatek id przecie na spotkanie z najbardziej przeraajcym Zodziejem w Imardinie. Hej, ty! kto zawoa. W kierunku Cery'ego zmierzali dwaj gwardzici. Jeden z nich trzyma wysoko uniesion latarni. Cery oszacowa odlego dzielc go od drugiej strony ulicy, po czym zatrzyma si z westchnieniem. Ja? spyta, odwracajc si w kierunku stranikw. Gol milcza. Wyszy z gwardzistw zatrzyma si o krok bliej ni jego krpy towarzysz. Nie odpowiada, ale kilkakrotnie przenosi wzrok z Cery'ego na Gola i z powrotem, a w kocu utkwi go w Cerym. Imi i adres rzuci. Cery z ulicy Rzecznej, Pnocna Strona odrzek Cery. Obaj? Tak. Gol jest moim sug. I ochroniarzem. Stranik skin gow, ledwie zaszczycajc Gola spojrzeniem. Dokd si udajecie?

Na spotkanie z Krlem. Milczcy dotychczas stranik gono wcign powietrze i zarobi karcce spojrzenie zwierzchnika. Cery przyglda im si, rozbawiony daremnymi prbami ukrycia konsternacji i lku. Powiedziano mu, e ma udziela gwardzistom takiej odpowiedzi, a jakkolwiek brzmiaa ona komicznie, oni najwyraniej uwierzyli. Albo, co bardziej prawdopodobne, wiedzieli, e to kod. Wyszy ze stranikw wyprostowa si. Ruszajcie zatem. I... bezpiecznej drogi. Cery ruszy wic. Razem z Golem, ktry trzyma si o krok za nim, przemierzy ulic. Zastanawia si, czy ta informacja powiedziaa stranikom, z kim dokadnie zamierza si spotka, czy te tylko tyle, e osoba, ktra tak odpowiedziaa, ma zosta puszczona wolno, bez opnie. Tak czy siak, wtpi, e natknli si na jedynych skorumpowanych stranikw na ulicy. Zawsze znajdowali si gwardzici gotowi wsppracowa ze Zodziejami, ale obecnie problem korupcji by powaniejszy ni kiedykolwiek wczeniej. W Gwardii byli uczciwi, moralni ludzie, ktrzy starali si wykrywa przestpcw we wasnych szeregach, ale od pewnego czasu przegrywali t walk. Wszyscy s wpltani w jaki rodzaj wojny. Gwardia zwalcza korupcj, Domy tocz walki midzy sob, bogaci i biedni nowicjusze w Gildii kc si nieustannie, Krainy Sprzymierzone nie mog doj do porozumienia, co zrobi z Sachak, a Zodzieje walcz midzy sob. Faren uwaaby, e to wszystko bardzo zabawne. Ale Faren nie y. W przeciwiestwie do innych Zodziei zmar cakowicie zwyczajnie na chorob puc zim pi lat temu. Cery ju wtedy od bardzo dawna z nim nie rozmawia. Czowiek, ktrego Faren przygotowywa na swojego nastpc, przej stery jego przestpczego imperium bez walki czy przelewu krwi. Ten czowiek mia na imi Skellin.

To z nim mia si dzi spotka Cery. Idc przez krtki odcinek Dzikiej Drogi, ktry zachowa swj dawny charakter, Cery nie zwraca uwagi na zaczepki ladacznic i naganiaczy z domw gry, ale zastanawia si, co wie o Skellinie. Faren przyj do swej wity matk nastpcy, kiedy ten by jeszcze dzieckiem, ale czy zostaa ona on lub kochank Farena, czy te tylko dla niego pracowaa, pozostawao tajemnic. Stary Zodziej trzyma t dwjk blisko siebie i w ukryciu, jak zazwyczaj postpuj Zodzieje z tymi, ktrych kochaj. Skellin okaza si utalentowanym modziecem. Zajmowa si wieloma sprawami w pwiatku i sam przedsiwzi niejedn, popeniajc przy tym niewiele bdw. Mia opini sprytnego i nieustpliwego. Cery sdzi, e Farenowi nie spodobaoby si cakowicie bezlitosne postpowanie nastpcy. Ale poniewa opowieci z pewnoci ubarwiano w kolejnych wersjach, trudno byo zgadn, czy Skellin zasuy na swoj reputacj. Cery nie zna adnego zwierzcia, ktre nazywano by "skellinem". A zatem nastpca Farena byby pierwszym z nowych Zodziei, ktry zerwa z tradycj posugiwania si zwierzcymi przydomkami. Nie znaczyo to, oczywicie, e tak wanie naprawd si nazywa. Ci, ktrzy tak uwaali, podziwiali odwag ujawniania imienia. Pozostaych niezbyt to obchodzio. Zakrt kolejnej uliczki zaprowadzi ich w nieco czystsz cz dzielnicy. Czystsz z pozoru. Za drzwiami tych porzdnych, dobrze utrzymanych domw mieszkali ludzie zamoni: prostytutki, paserzy, przemytnicy, patni mordercy. Zodzieje nauczyli si, e Gwardia niezbyt w kocu liczna nie zaglda do rodka, jeli fasada prezentuje si przyzwoicie. Ponadto Gwardia, podobnie jak niektrzy zamoni ludzie z Domw posiadajcy wtpliwe powizania, nauczya si rwnie, e odpowiednio ulokowane dotacje na cele charytatywne uspokajaj miejskich dobroczycw, ktrzy mogliby si niepokoi niepowodzeniami w rozwizywaniu tego problemu. Obejmowao to rwnie lecznice prowadzone przez Sone, ktra wci

pozostawaa bohaterk biedoty, mimo e bogaci mwili tylko o wysikach i powiceniu Akkarina w walce z najazdem ichanich. Cery czsto zastanawia si, czy ona zdaje sobie spraw, ile pienidzy ofiarowywanych na jej dziaalno pochodzi ze rde o wtpliwej reputacji. A jeli wie, to czy j to obchodzi? Obaj z Golem zwolnili kroku, kiedy dotarli do skrzyowania ulic wymienionych we wskazwkach, ktre otrzyma Cery. Na rogu powita ich dziwaczny widok. Jasnozielona plama wypeniaa miejsce, gdzie niegdy sta dom. Roliny, mae i due, rosy midzy starymi fundamentami i rozwalonymi cianami. Wszystkie owietlone setkami wiszcych lampek. Cery rozemia si pod nosem, kiedy przypomnia sobie, gdzie wczeniej sysza nazw "Soneczny Dom". Budynek zosta zniszczony podczas najazdu ichanich, a jego waciciela nie byo sta na odbudow. Zamieszka wic w piwnicach zrujnowanego domu i robi wszystko, eby ukochany ogrd zars reszt okolicznych mieszkacw zachca za do odwiedzin i zabaw w ogrodzie. Byo to dziwaczne miejsce na spotkania Zodziei, ale Cery dostrzega jego zalety. Byo stosunkowo otwarte nikt nie zdoaby si zbliy ani podsuchiwa niezauwaony a zarazem na tyle publiczne, e wszelkie walki czy ataki zostayby zauwaone, co powinno zniechca do zdrady i przemocy. Wskazwki mwiy, e ma zaczeka obok posgu. Cery i Gol weszli do ogrodu i dostrzegli rzeb na postumencie w samym rodku ruin. Bya wykonana z czarnego kamienia, ykowanego szaroci i biel. Przedstawiaa mczyzn w pelerynie, zwrconego ku wschodowi, ale spogldajcego na pnoc. Podchodzc bliej, Cery uwiadomi sobie, e jest w tym czowieku co znajomego. To ma przedstawia Akkarina, zrozumia nie bez zdumienia. Zwrcony ku Gildii, spoglda w stron Sachaki. Podszed bliej, eby przyjrze si rysom twarzy. Niezbyt podobny. Gol wyda stumiony dwik oznaczajcy ostrzeenie i Cery natychmiast

skupi uwag na otoczeniu. Zblia si ku nim jaki mczyzna, drugi za szed za nim. Czy to jest Skellin? Musi by obcokrajowcem. Na dodatek nie nalea do adnej znanej Cery'emu nacji. Jego twarz bya szczupa, koci policzkowe i podbrdek zbiegay si w wski klin. Zaskakujco wyraziste usta wydaway si za due w stosunku do twarzy. Oczy natomiast, jak rwnie ukowate brwi, byy niezwykle harmonijne niemal pikne. Skra tego czowieka bya ciemniejsza ni u Elynw i Sachakan, ale zamiast bkitnoczarnej, charakterystycznej dla Lonmarczykw, miaa czerwonaw barw. Jego wosy lniy czerwieni, bardzo ciemn w porwnaniu z ywymi kolorami spotykanymi wrd Elynw. Wyglda, jakby wpad do kadzi z farb i nie zdoa jej zmy, pomyla Cery. Wiek? Dabym mu dwadziecia pi lat. Witaj w mojej siedzibie, Cery ze Strony Pnocnej odezwa si mczyzna bez cienia obcego akcentu. Jestem Skellin. Skellin Zodziej albo Skellin Brudny Cudzoziemiec... zaley, z kim rozmawiasz albo te jak bardzo wstawiony jest twj rozmwca. Cery nie by pewny, jak powinien zareagowa. To jak mam si do ciebie zwraca? Skellin umiechn si promiennie. Samo Skellin wystarczy. Nie lubi wyszukanych tytuw. Przenis wzrok na Gola. Mj ochroniarz wyjani Cery. Skellin skin nieznacznie gow w stron Gola, po czym zwrci si ponownie do Cery'ego. Moemy porozmawia na osobnoci? Oczywicie odpar Cery. Da znak Golowi, ktry odsun si poza zasig suchu. Towarzysz Skellina uczyni podobnie. Zodziej podszed do jednego z rozwalonych murkw i usiad.

Bardzo niedobrze, e Zodzieje tego miasta nie spotykaj si ju i nie wsppracuj ze sob powiedzia. Jak za dawnych czasw. Zmierzy Cery'ego wzrokiem. Ty znasz dawne zwyczaje i kiedy ye wedug nich. Tsknisz za nimi? Cery wzruszy ramionami. wiat zmienia si cay czas. Co tracimy, co zyskujemy. Skellin unis jedn ze swoich piknych brwi. Czy to, co zyskujemy, przewaa nad ponoszonymi stratami? Dla jednych tak, dla innych niekoniecznie. Ja nie skorzystaem wiele na tym rozpadzie, ale nadal dogaduj si z innymi Zodziejami. Dobrze sysze. Mylisz, e jest szansa na jakie porozumienie? Szansa jest zawsze. Cery umiechn si. Zaley, czego ma dotyczy to porozumienie. Skellin potakn. Oczywicie. Umilk na chwil, przybierajc powany wyraz twarzy. Chciabym zoy ci dwie propozycje. Pierwsz zoyem ju kilku innym Zodziejom, a oni si zgodzili. Cery poczu dreszcz zainteresowania. Wszyscy si zgodzili? Inna sprawa, e nie wiem, ilu to jest tych "kilku". Syszae o owcy Zodziei? spyta Skellin. Kto nie sysza? Myl, e on istnieje. Jedna osoba pozabijaa wszystkich Zodziei? Cery unis brwi, nie kryjc niedowierzania. Owszem odpowiedzia z powag Skellin, wytrzymujc spojrzenie Cery'ego. Popytaj dookoa... popytaj ludzi, ktrzy cokolwiek widzieli... w tych zabjstwach s pewne podobiestwa. Musz kaza Golowi przyjrze si temu ponownie, pomyla Cery. Po czym przyszo mu co do gowy. Mam nadziej, e Skellin nie uwaa, e moja pomoc

w odnalezieniu sachakaskich szpiegw udzielona Wielkiemu Mistrzowi Akkarinowi przed inwazj ichanich oznacza, i zdoam teraz znale dla niego tego owc Zodziei. Tamtych byo atwo wypatrze, gdy ju si wiedziao, czego szuka. owca Zodziei to zupenie inna sprawa. A wic... co chciaby w tej sprawie zrobi? Chciabym twojej zgody na to, e jeeli dowiesz si czegokolwiek o owcy Zodziei, przyjdziesz z t informacj do mnie. Zdaj sobie spraw, e Zodzieje rzadko ze sob rozmawiaj, tote chtnie osobicie wysucham wszelkich wieci o owcy. Moe jeli bdziemy wsppracowa, uda nam si go pozby z poytkiem dla wszystkich. Albo przynajmniej ostrzega ludzi o moliwym ataku. Cery umiechn si. To ostatnie brzmi optymistycznie. Skellin wzruszy ramionami. Tak. Moliwe, e Zodziej nie przekae ostrzeenia, jeli bdzie wiedzia, e owca Zodziei planuje zabjstwo rywala. Ale pamitaj, e kady zabity Zodziej to mniejsze moliwoci zdobycia informacji, ktre mog nam pomc pozby si owcy i zapewni sobie bezpieczestwo. Szybko znajdzie si nastpca. Skellin zmarszczy czoo. Czyli kto, kto moe nie mie caej wiedzy poprzednika. Nie przejmuj si. Cery pokrci gow. Nie ma obecnie nikogo, kogo nienawidzibym do tego stopnia, eby mu co takiego zrobi. Tamten rozemia si. A zatem umowa stoi? Cery zastanowi si. Nie przepada za tym rodzajem interesw, ktrym zajmowa si Skellin, ale odrzucenie tej oferty byoby gupot. Ten czowiek chcia jedynie informacji odnoszcych si do owcy Zodziei, nic wicej. Nie proponowa adnego paktu, nie da przysig czyli gdyby Cery nie mg

przekaza mu informacji ze wzgldu na wasne bezpieczestwo czy interesy, nikt nie powiedziaby, e zama sowo. Tak odrzek. Mog na to przysta. A zatem umowa stoi powtrzy Skellin, umiechajc si szerzej. Zobaczmy, czy z drug te si powiedzie. Zatar rce. Z pewnoci znasz gwny przedmiot moich interesw. Cery potakn, nie kryjc niesmaku. Nil. Czy te, jak mawiaj niektrzy, "gnil". Nie interesuje mnie to. Syszaem te, e kontrolujesz cay handel. Skellin przytakn. Owszem. Faren umar, pozostawiajc mi kurczcy si obszar dziaa. Musiaem jako si ustawi i wzmocni moje wpywy. Prbowaem rnych towarw. Dostawy nilu byy niesprawdzon nowoci. Byem zdumiony, jak szybko Kyralianie to polubili. Okazao si cakiem dochodowym interesem, i to nie tylko dla mnie. Domy te niele zarabiaj na wynajmie palarni. Skellin urwa. Ty te mgby zyska na tym interesie, Cery z Pnocnej Strony. Samo Cery wystarczy. Umiechn si, ale szybko spowania. Mio mi, ale Stron Pnocn zamieszkuj ludzie zbyt biedni, eby paci za nil. To dobre dla bogaczy. Strona Pnocna bogaci si dziki twoim wysikom, a nil tanieje, poniewa jest coraz atwiej dostpny. Cery powstrzyma si od pospnego grymasu, syszc t pochwa. Niedostatecznie, jak dotychczas. I przestanie si bogaci, jeli nil zostanie tam wprowadzony zbyt wczenie i zbyt szybko. A jeli zdoam to powstrzyma, to w ogle nie bdziemy mie gnilu. Widzia, co dzieje si z ludmi ulegajcymi przyjemnoci, ktr daje nil: zapominaj o jedzeniu i piciu, zapominaj karmi dzieci, a zamiast tego daj im narkotyk, eby przestay skary si na gd. Nie jestem jednak tak gupi, eby wierzy, e uda mi si zablokowa to na zawsze. Jeli ja nie zajm si sprzeda, kto inny to zrobi.

Musz znale sposb, ktry nie narobi zbyt wielu szkd. Nadejdzie chwila, kiedy bdzie mona wprowadzi nil do Strony Pnocnej powiedzia w kocu. A kiedy to nastpi, bd wiedzia, z kim rozmawia. Nie odwlekaj tego, Cery ostrzeg go Skellin. Nil jest popularny, poniewa jest nowy i modny, ale w kocu stanie si jak spyl: kolejn saboci miasta, uprawian i przygotowywan przez kadego. Mam nadziej, e do tego czasu bd mia inny towar, ktry zapewni mi byt. Urwa i popatrzy w dal. Jaki stary, porzdny zodziejski interes. A moe nawet co cakowicie uczciwego. Odwrci si znw ku Cery'emu z umiechem, ale na jego twarzy by lad smutki i niezadowolenia. Moe to jednak uczciwy czowiek, pomyla Cery. Jeli nie spodziewa si, e nil rozprzestrzeni si tak szybko, to moe nie liczy si z takimi szkodami... ale to nie przekona mnie do tego interesu. Umiech na twarzy Skellina zastpio zamylenie. S tacy, ktrzy chtnie zajliby twoje miejsce, Cery. Nil moe by twoj najlepsz obron przed nimi, tak jak by ni dla mnie. Zawsze znajd si ludzie, ktrzy by si mnie chtnie pozbyli odpar Cery. A ja odejd, kiedy bd gotw. To najwyraniej rozbawio drugiego Zodzieja. Naprawd wierzysz, e moesz wybra miejsce i czas? Tak. I nastpc? Tak. Skellin zamia si. Podoba mi si twoja pewno siebie. Faren te taki by. Po czci mu si udao: wybra sobie nastpc. By spryciarzem. Duo mi o tobie opowiada. Na twarzy Skellina malowaa si teraz ciekawo. O tym, e nie zostae Zodziejem w zwyky sposb. e przyczyni

si do tego niesawny Wielki Mistrz Akkarin. Cery powstrzyma si od spojrzenia w stron posgu. Wszyscy Zodzieje zyskuj wadz dziki askom potnych tego wiata. Ja miaem szczcie, e oddaem kilka przysug najpotniejszemu. Skellin unis brwi. Czy on uczy ci magii? Cery wybuchn miechem. Chciabym, eby tak byo! Ale dorastae razem z magicznie uzdolnion dziewczyn i doszede do swojej pozycji dziki pomocy byego Wielkiego Mistrza. Co tam musiae podapa. Magia tak nie dziaa wyjani Cery. A on z pewnoci o tym wie. Trzeba mie talent, a nastpnie nauczy si kontroli i posugiwania si nim. Nie da si tego nauczy, podpatrujc innych. Skellin podpar podbrdek na doni, przypatrujc si Cery'emu uwanie. Wci jednak posiadasz znajomoci w Gildii, prawda? Cery pokrci przeczco gow. Nie widziaem si z Sone od lat. Troch to dziwne, zwaywszy, czego dokonae czego dokonali wszyscy Zodzieje eby im pomc. Skellin umiechn si krzywo. Obawiam si, e twoja reputacja przyjaciela magw znacznie przewysza rzeczywisto, Cery. Tak bywa z reputacj. Zazwyczaj. Skellin potakn. Zgadza si. C, mio byo porozmawia, ciesz si, e przedstawiem moje propozycje. Przynajmniej doszlimy do jakiego porozumienia. Mam nadziej, e wkrtce zgodzimy si i w innych sprawach. Podnis si. Dzikuj za spotkanie, Cery z Pnocnej Strony. Dzikuj za zaproszenie. Powodzenia w polowaniu na owc Zodziei.

Skellin umiechn si, skoni uprzejmie gow, po czym odwrci si i odszed w kierunku, z ktrego przyby. Cery patrzy za nim przez chwil, a nastpnie zerkn ponownie na posg. Naprawd nie by zbyt podobny. Jak poszo? spyta cicho Gol, kiedy Cery podszed do niego. Zgodnie z przewidywaniami odpar Cery. Jeli nie liczy... Jeli nie liczy? powtrzy Gol, poniewa Cery nie dokoczy. Zgodzilimy si na wymian informacji w sprawie owcy Zodziei. A wic on istnieje? Skellin tak uwaa. Cery wzruszy ramionami. Przeszli przez ulic i ruszyli z powrotem w stron Dzikiej Drogi. Ale nie to byo najdziwniejsze. Tak? Zapyta, czy Akkarin uczy mnie magii. Gol zatrzyma si. To wcale nie jest a takie dziwne. Faren ukrywa Sone, zanim odda j Gildii, w nadziei e zostanie jego magiem. Skellin pewnie o tym sysza. Mylisz, e chciaby mie swojego maga na usugi? Na pewno. Chocia raczej nie wynajby ciebie, poniewa uwaa ci za Zodzieja. Moe ma nadziej, e mgby dogada si z Gildi za twoim porednictwem. Powiedziaem mu, e od dawna nie widziaem si z Sone. Cery zachichota. Nastpnym razem kiedy si spotkamy, mog zapyta, czy chciaaby pomc jednemu z moich zodziejskich przyjaci, choby po to, eby zobaczy jej min. W zauku przed nimi pojawi si jaki czowiek, zbliajc si prdko. Cery szybko rozway moliwe drogi ucieczki i kryjwki. Powiniene jej powiedzie, e Skellin zadawa te pytania poradzi Gol. Moe prbowa szuka gdzie indziej. I moe mu si uda. Nie wszyscy magowie s tak nieprzekupni jak Sonea. Gol zwolni. To... To Neg. Ulg, e to nie kolejny napastnik, szybko zastpi niepokj. Neg pilnowa

gwnej kryjwki Cery'ego. Wola to od wczenia si po ulicach, poniewa otwarte przestrzenie przyprawiay go o zawrt gowy. Neg zobaczy nadchodzcych i podbieg zdyszany. Na jego twarzy co poyskiwao jasno i Cery poczu, e serce mu zamiera. Banda. Co si stao? spyta gosem, ktry sam z trudem rozpoznaby jako wasny. Przy... przykro mi dysza Neg. Ze wieci. Wzi gboki oddech, po czym wypuci nagle powietrze z puc i potrzsn gow. Nie wiem, jak ci powiedzie. Powiedz rozkaza Cery. Oni nie yj. Wszyscy. Selia. Chopcy. Nie widziaem, kto to zrobi. Pokona wszystkie zabezpieczenia. Nie wiem jak. Zamki s cae. Kiedy przyszedem... Neg bekota, przepraszajc i tumaczc si, szybkie sowa pltay si, a Cery czu, e w jego uszach wzbiera przeraliwy szum. Przez chwil jego umys szuka innego wyjanienia. To musi by pomyka. Uderzy si w gow i majaczy. Przynio mu si. Zmusi si jednak do stawienia czoa temu, co musiao by prawd. To, czego si obawia od lat co widzia w koszmarnych snach stao si. Kto przedar si przez wszystkie zabezpieczenia i strae i zamordowa jego rodzin.

ROZDZIA 2 PODEJRZANE KONEKSJE


Zazwyczaj budzia si duo pniej. Zostao dobrych kilka godzin do witu. Sonea zamrugaa powiekami w ciemnoci, zastanawiajc si, co j obudzio. Sen? A moe co rzeczywistego wprawio j w ten stan nagej czujnoci w samym rodku nocy? Nastpnie usyszaa dwik, saby, ale niewtpliwie rzeczywisty, dochodzcy z ssiedniego pokoju. Z bijcym mocno sercem i gsi skrk podniosa si i cicho podesza do drzwi sypialni. Usyszaa po drugiej stronie odgos powolnych krokw. Uja klamk, zaczerpna magii, uniosa tarcz i wzia gboki oddech. Klamka ustpia bez dwiku. Sonea lekko pocigna drzwi ku sobie i wyjrzaa na zewntrz. W sabym wietle ksiyca wpadajcym przez okienniki dostrzega sylwetk mczyzny krcego po salonie. Niewysokiego i znajomego. Poczua ulg. Cery powiedziaa, otwierajc szerzej drzwi. Kt inny wayby si zakrada do mojego mieszkania w samym rodku nocy? Odwrci si twarz do niej. Soneo... Wzi gboki oddech, ale nie powiedzia nic wicej. Nastpia dusza chwila milczenia. Sonea zmarszczya brwi. Takie wahanie nie byo w jego stylu. Czyby przyszed prosi o przysug, ktra jej si nie spodoba? Skupia si i przywoaa niewielk kul wietln, wystarczajc, by wypeni pomieszczenie ciep powiat. Na moment j zamurowao. Mia tak pomarszczon twarz. Lata penego niebezpieczestw i zmartwie zodziejskiego

ycia sprawiy, e starza si szybciej ni ktokolwiek, kogo znaa. Na mnie te wiek odcisn pitno, pomylaa, ale moje bitwy dotycz drobnych sporw midzy magami, a nie przeycia w bezkompromisowym i nierzadko okrutnym pwiatku. Co... co sprowadza ci do Gildii w rodku nocy? spytaa, wchodzc do salonu. Przyglda si jej uwanie. Nigdy nie pytasz, jak si tu dostaj niezauwaony. Nie chc tego wiedzie. Nie chc ryzykowa, e ktokolwiek inny si dowie, cho to mao prawdopodobne, ebym musiaa pozwoli komu czyta moje myli. Skin gow. Aha. Jak leci? Wzruszya ramionami. Po staremu. Ktnie midzy bogatymi i biednymi nowicjuszami. A teraz, kiedy ju kilku z tych dawnych biednych nowicjuszy ukoczyo nauk i zostao magami, zaczy si ktnie na nowym poziomie. Musimy powanie si nimi zaj. Za kilka dni bdziemy mieli spotkanie, na ktrym bdzie si dyskutowa petycj o zniesienie zasady, e nowicjuszom i magom nie wolno zadawa si z przestpcami i ludmi podejrzanej reputacji. Jeli uda si to przegosowa, nie bd ju ama przepisw, rozmawiajc z tob. Bd mg wej przez gwn bram i oficjalnie poprosi o audiencj? Tak. Na razie ta propozycja spdza sen z powiek starszynie. Zao si, e auj, e w ogle dopucili ludzi z nizin spoecznych do Gildii. Od pocztku byo wiadomo, e bd tego aowa powiedzia Cery, po czym westchn i odwrci wzrok. Czasami marz o powrocie Czystek. Sonea spochmurniaa i skrzyowaa rce na piersi, czujc ukucie gniewu i niedowierzania. Nie mwisz powanie.

Wszystko zmienio si na gorsze. Podszed do okna i rozchyli jeden z okiennikw, za ktrym wida byo tylko ciemno. Dlatego e zaprzestano Czystek? Zmruya oczy, wpatrujc si w jego plecy. Nie ma to nic wsplnego z pewn przypadoci, ktra rujnuje ywoty ogromnej liczby mieszkacw Imardinu, bogatych i biednych. Chodzi ci o nil? Tak. Czystki zabijay setki ludzi, ale nil zabi ju tysice, a jeszcze wicej zniewoli. Kadego dnia widziaa ofiary w lecznicach. Nie tylko tych, ktrzy ulegli pokusie narkotyku, ale rwnie ich zrozpaczonych rodzicw, maonkw, rodzestwo, potomstwo i przyjaci. A z tego, co wiem, Cery jest jednym ze Zodziei, ktrzy to sprowadzaj i sprzedaj. Nie moga powstrzyma si od tej myli, nie po raz pierwszy zreszt. Podobno to pomaga przesta si przejmowa odpowiedzia cicho Cery, odwracajc si do niej. Koniec ze zmartwieniami i troskami. Koniec ze strachem. Koniec z... alem. Gos zaama mu si na ostatnim sowie i nagle Sonea poczua, e wyostrzaj jej si wszystkie zmysy. Co si stao, Cery? Dlaczego do mnie przyszede? Wzi gboki oddech i powoli wypuszcza powietrze z puc. Chodzi o moj rodzin powiedzia w kocu. Zostali dzi zamordowani. Sonea zachwiaa si. Poczua straszliwy bl, wspomnienie strat, ktrych nigdy nie da si zapomnie ktrych nie powinno si nigdy zapomnie. Ale powstrzymaa t fal. Nie pomoe Cery emu, jeli pozwoli, eby ogarn j al. Sprawia wraenie zagubionego. Z jego oczu wyzieray nieskrywany bl i zdumienie. Podesza do niego i wzia go w ramiona. Zesztywnia na moment, po czym przytuli si do niej. To cz ycia Zodzieja powiedzia. Robisz wszystko, aby chroni swoich ludzi, ale niebezpieczestwo czai si wszdzie. Vesta odesza, poniewa

nie bya wstanie z tym y. Nie potrafia y w ukryciu. Selia bya silniejsza. Odwaniejsza. Po tym wszystkim, z czym sobie poradzia, nie zasuya na... no i chopcy... Vesta bya pierwsz on Cery ego. Bya inteligentna, ale draliwa i skonna do histerii. Selia okazaa si znacznie lepsz partnerk, opanowan i mdr, patrzya na wiat otwartymi i rozumiejcymi oczami. Sonea trzymaa go w ucisku, a on trzs si od paczu. Czua, e i do jej oczu napywaj zy. Czy ja potrafi zrozumie, co to znaczy straci dziecko? Znam lk przed tak strat, ale nie prawdziwy bl. Obawiam si, e to gorsze ni cokolwiek, co jestem sobie w stanie wyobrazi. wiadomo, e twoje dzieci nigdy nie dorosn... z wyjtkiem... co z jego pierwsz crk? Ona musi ju by dorosa. Anyi nic si nie stao? spytaa. Cery znieruchomia, po czym odsun si od niej. Waha si. Nie wiem. Chciaem sprawi wraenie, e nie obchodzi mnie los Vesty i Anyi, po tym jak odeszy, ze wzgldu na ich bezpieczestwo... chocia czasem staraem si pokazywa w okolicy Anyi, eby przynajmniej nie przestaa mnie rozpoznawa, i Potrzsn gow. Ktokolwiek to zrobi, pokona najdrosze zamki i ludzi, do ktrych miaem pene zaufanie. Dobrze si przygotowa. Moe wszystko o niej wiedzie. Albo wie, e ona istnieje, ale nie wie, gdzie mieszka. Jelibym chcia si dowiedzie, czy u niej wszystko w porzdku, mgbym zaprowadzi do niej zabjc. Dasz rad j ostrzec? Zmarszczy brwi. Tak. Chyba... Westchn. Musz sprbowa. Co kaesz jej zrobi? Ukry si. W takim razie nieistotne, czy doprowadzisz do niej zabjc, czy nie, prawda? I tak bdzie musiaa poszuka kryjwki. Zamyli si.

Pewnie tak. Sonea umiechna si na widok determinacji, ktra pojawia si na jego twarzy. Cery by cay spity. Spojrza na ni przepraszajco. Id ju powiedziaa. A nastpnym razem nie zwlekaj tak z kolejn wizyt. Zdoa przywoa na usta cie umiechu. Nie bd. Och. Jeszcze jedno. To tylko przeczucie, ale mam wraenie, e jeden z nowych Zodziei, Skellin, chciaby mie swojego maga. On handluje gniem, wic lepiej uwaaj, eby ktry z twoich magw nie uzaleni si od tego. To nie s moi magowie, Cery przypomniaa mu, nie po raz pierwszy. Zamiast jak zawsze promiennym umiechem, zareagowa skrzywieniem. Jasne. Niewane. Jeli nie chcesz wiedzie, jak si tu dostaj i jak wychodz, lepiej wyjd z pokoju. Sonea przewrcia oczami, po czym podesza do drzwi sypialni. Odwrcia si jeszcze, zanim je za sob zamkna. Dobranoc, Cery. Tak mi przykro z powodu twojej rodziny, no i mam nadziej, e Anyi nie grozi niebezpieczestwo. Potakn, przeykajc lin. Ja te. Zamkna za sob drzwi i czekaa. W salonie rozlego si kilka guchych tupni, po czym zapada cisza. Odliczya do stu, po czym otwara z powrotem drzwi. W salonie nikogo nie byo. Nie widziaa adnych ladw po jego wejciu i wyjciu. Ciemno midzy okiennikami nie bya ju teraz cakowicie nieprzenikniona. Nabraa odcienia szaroci, zaczynay si w niej rysowa ksztaty ledwie widoczne w wietle poranka. Sonea zrobia krok w kierunku okna i zatrzymaa si. Czy to kwadratowa brya rezydencji Wielkiego Mistrza, czy tylko si jej wydawao? Sama myl o tym przyprawia j o dreszcz.

Przesta. Jego tam nie ma. Przez ostatnie dwadziecia lat mieszka tam Balkan. Sonea czsto zastanawiaa si, czy przeladowa go cie poprzedniego mieszkaca, ale nigdy nie zapytaa, przekonana, e to byoby nie na miejscu. On jest na wzgrzu. Za twoimi plecami. Odwrcia si i wbia wzrok w cian, oczami wyobrani widzc lnice biel nowe nagrobki na starym cmentarzu penym szarych kamieni. Poczua, e zalewa j tsknota, ale zawahaa si. Miaa dzi tyle do zrobienia. Cho byo jeszcze wczenie dzie dopiero wstawa. Miaa czas. Nie mylaa o tym ju dawno. Okropne wieci, ktre przynis Cery, sprawiy, e poczua potrzeb... czego? Moe zrozumienia jego straty przez przywoanie wasnej? Potrzebowaa czego wicej ni codziennej rutyny i udawania, e nic strasznego si nie wydarzyo. Wrcia do sypialni, umya si i ubraa szybko, po czym narzucia na ramiona paszcz czarny na czarn szat i wymkna si przez drzwi swojego mieszkania, po czym przesza najszybciej jak potrafia przez korytarz Domu Magw ku bramie, a nastpnie na ciek prowadzc na cmentarz. Wyznaczono tu nowe szlaki, odkd po raz pierwszy sza w to miejsce z Mistrzem Rothenem ponad dwadziecia lat temu. Teren zosta odchwaszczony, ale Gildia zasadzia cian drzew wok najdalszych grobw. Sonea zauwaya gadkie pyty wieo wykutych kamieni. Niektre widziaa wczeniej, innych nie. Kiedy mag umiera, caa pozostaa w jego ciele magia zostaje uwolniona, a jeli jest jej dostatecznie duo, ciao ulega spaleniu. Dlatego te stare groby stanowiy tajemnic. Skoro nie ma ciaa, ktre mona by pogrzeba, po co groby? Ponowne odkrycie czarnej magii udzielio odpowiedzi na to pytanie. Resztki energii magicznej tych dawnych magw byy pobierane przez czarnych magw zostaway wic ciaa, ktre naleao pochowa. Teraz kiedy czarna magia przestaa stanowi temat zakazany, aczkolwiek

pozostawaa pod cis kontrol, pochwki stay si na powrt popularne. Obowizek pobierania ostatkw magii umierajcych spad na dwoje Czarnych Magw Gildii: Sone i Kallena. Sonea uwaaa, e kiedy zabiera umierajcym magom resztki mocy, powinna uczestniczy w pogrzebach. Zastanawiaa si, czy Kallen czuje podobn powinno, kiedy mag wybiera jego. Podesza do prostego, niczym nieozdobionego kamienia i magicznym ciepem osuszya ros z jednego z naronikw, eby mc na nim przysi. Odszukaa wzrokiem wyrzebione na nim imi. Akkarin. Uznaby to za zabawne, ilu magw, ktrzy tak wzbraniali si przed powrotem do czarnej magii, w kocu si do niej ucieko po to tylko, eby ich ciaa pozostay po mierci w ziemi. Zapewne uznaby, podobnie jak jay e pozwolenie resztkom wasnej magii na pochonicie ciaa bardziej przystoi magowi spojrzaa na coraz to ozdobniejsze nowe nagrobki, finansowane przez Gildi. Nie mwic o tym, e jest znacznie tasze. Spojrzaa na sowa wyryte na grobie, na ktrym siedziaa. Imi, tytu, nazwisko rodowe, nazwa Domu. Pniej dodano jeszcze sowa Ojciec Lorkina" niewielkimi, drobniejszymi literami. O niej nie byo adnej wzmianki. I nigdy nie bdzie, dopki twoja rodzina bdzie miaa cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie, Akkarinie. Ale przynajmniej zaakceptowali twojego syna. Odepchna od siebie gorycz i powrcia mylami do Cery ego i jego rodziny, przez chwil pozwalajc sobie na wspomnienie alu i wspczucie. Pozwolia powrci wspomnieniom: i tym dobrym, i zym. Chwil pniej z zadumy wyrwa j odgos krokw i Sonea zorientowaa si, e soce ju wzeszo. Odwracajc si, eby zobaczy, kto nadchodzi, umiechna si na widok zbliajcego si ku niej Rothena. Przez moment jego poorana zmarszczkami twarz wygldaa jak maska troski, ale szybko rozluni si z wyran ulg. Soneo powiedzia, zatrzymujc si dla zapania oddechu. Przyby posaniec do ciebie. Nikt nie wiedzia, gdzie znikna.

I, zao si, spowodowao to mnstwo niepotrzebnego baaganu i niepokoju.Zmarszczy czoo. To nie najlepszy moment na podwaanie zaufania Gildii do magw pochodzcych z posplstwa, Soneo, zwaywszy, jakie zmiany zasad chcielibymy zaproponowa. Czy na to kiedykolwiek jest dobry moment? Wstaa z westchnieniem. A poza tym nie rozwaliam Gildii ani nie zamieniam Kyralian w niewolnikw, prawda? Poszam sobie na spacer. To nic nagannego. Spojrzaa na niego. Od dwudziestu lat nie opuciam granic miasta, a teren Gildii opuszczam tylko po to, eby pracowa w lecznicach. Czy to nie wystarczy? Niektrym nie. Z pewnoci nie Kallenowi. Sonea wzruszya ramionami. Spodziewam si tego po Kallenie. To jego praca. Uja go pod rami i ruszyli razem ciek. Nie martw si o Kallena, Rothenie. Dam sobie z nim rad. A poza tym nie miaby wyrzuca mi wizyt na grobie Akkarina. Powinna bya zostawi Jonnie wiadomo. Powiedzie, dokd idziesz. Wiem, ale nie wszystko planuj naprzd. Rzuci jej badawcze spojrzenie. Wszystko w porzdku? Umiechna si. Tak. Mam syna, ktry yje i ma si dobrze, lecznice w miecie, gdzie mog co dobrego zrobi, no i ciebie. Czego mi jeszcze brakuje? Zastanowi si. Ma? Rozemiaa si. Nie brakuje mi ma. Nie jestem nawet pewna, czy chciaabym go mie. Mylaam, e bd czu si samotna, kiedy Lorkin wyprowadzi si z mojego mieszkania, ale odkryam, e lubi by sama z sob. M... tylko by

przeszkadza. Teraz Rothen si zamia. Albo stanowiby saby punkt, ktry nieprzyjaciel mgby wykorzysta przyapaa si na takiej myli. Ale to miao wicej wsplnego ze wspomnieniami wiadomoci od Cery ego, ktre wci przeladoway jej myli, ni z jakimkolwiek rzeczywistym zagroeniem. Owszem, miaa wrogw, ale ci nie lubili jej raczej ze wzgldu na niskie pochodzenie albo te bali si jej czarnej magii. adna z tych rzeczy nie popchnaby ich do skrzywdzenia ludzi, ktrych kochaa. W przeciwnym razie Lorkin ju byby ich celem. Na myl o synu zalaa j fala wspomnie o nim jako dziecku. Przemieszanych wspomnie z jego dziecistwa i wczesnej modoci, radoci i rozczarowa, i Sonea poczua znajomy ucisk w sercu, w ktrym rado czya si z blem. Kiedy Lorkin by spokojny i w refleksyjnym nastroju, myla nad czym albo rzuca byskotliwe uwagi, przypomina jej bardzo swojego ojca. Ale ta pewna siebie, czarujca, uparta i wygadana jego strona bya tak bardzo niepodobna do Akkarina, e kazaa jej widzie syna wycznie jako jego samego, niepowtarzalnego, jedynego w swoim rodzaju. Tyle e Rothen utrzymywa, e upr i gadulstwo mia po niej. Kiedy wyszli z lasu, Sonea spojrzaa w d, na teren Gildii. Przed nimi wznosi si Dom Magw, dugi prostoktny budynek, w ktrym mieszkali magowie preferujcy blisko Uniwersytetu. Na jego kocu zaczyna si dziedziniec, za ktrym sta drugi budynek o podobnym ukadzie i ksztacie Dom Nowicjuszy. Na samym kocu dziedzica wznosia si najwiksza z budowli Gildii Uniwersytet. Wysoki na trzy pitra growa nad pozostaymi zabudowaniami. Nawet po dwudziestu latach Sonea czua wci rodzaj dumy z tego, e wraz z Akkarinem zdoali ocali ten gmach. Jak zawsze natychmiast pojawi si te al i smutek z powodu ceny. Gdyby pozwolili budowli si zawali, zabijajc tych, ktrzy pozostali w rodku, a zamiast tego pobrali moc z Areny, Akkarin mgby

przey. Niewane, ile mocy zdoalibymy zebra. Kiedy ju zosta ranny, i tak oddaby mi ca moc i umar zamiast si leczy albo pozwoli mnie si uleczy ryzykujc w ten sposb zwycistwo ichanich. No i niezalenie od tego, ile mocy bymy pobrali, nie zdyabym pokona Kariko i rwnoczenie uleczy Akkarina. Zmarszczya czoo. Moe to jednak nie po mnie Lorkin odziedziczy swj upr. Chcesz przemawia w obronie petycji? spyta Rothen, kiedy zaczli schodzi ciek. Wiem, e popierasz zniesienie tego przepisu. Pokrcia przeczco gow. Rothen umiechn si. Dlaczego nie? Mogabym wicej zaszkodzi, ni pomc. Kto, kto wyrs w slumsach, a nastpnie zama przyrzeczenie, nauczy si zakazanej magii, po czym rzuci wyzwanie starszynie Gildii oraz Krlowi, co doprowadzio do wygnania dwch osb, raczej nie przyczyni si do wzrostu zaufania do magw pochodzcych z niszych warstw. Uratowaa kraj. Pomogam Akkarinowi uratowa kraj. To wielka rnica. Rothen skrzywi si. Odegraa rwnie du rol... no i zadaa ostatni cios. Powinni o tym pamita. A Akkarin powici ycie. Nawet gdybym nie bya urodzon w slumsach kobiet, trudno byoby mi temu dorwna. Wzruszya ramionami. Nie interesuj mnie podzikowania i uznanie, Rothenie. Zaley mi wycznie na Lorkinie i lecznicach. No i oczywicie na tobie. Potakn. A gdybym ci powiedzia, e Mistrz Regin zaproponowa, e bdzie reprezentantem tych, ktrzy sprzeciwiaj si petycji?

Poczua, e co ciska j w odku na dwik tego imienia. Jakkolwiek nowicjusz, ktry zadrcza j w pierwszych latach jej nauki na Uniwersytecie, by ju dorosym czowiekiem, onatym i posiadajcym dwie mode crki, a na dodatek od czasu najazdu ichanich zawsze traktowa Sone uprzejmie i z szacunkiem, nie potrafia powstrzyma niechci i nieufnoci. Nie dziwi mnie to powiedziaa. Zawsze si wywysza. Owszem, cho jego charakter znacznie si poprawi od waszych lat studenckich. W takim razie obecnie wywysza si uprzejmiej. Rothen zamia si. Zachciem ci? Ponownie pokrcia gow. C, lepiej, eby miaa gotowe zdanie w tej sprawie ostrzeg j. Wielu magw bdzie chciao pozna twoj opini i rad. Kiedy dotarli do dziedzica, Sonea westchna. Wtpi. Ale na wypadek gdyby mia racj, zastanowi si, jak odpowiedzie na wszystkie pytania, ktre mog mi zada. Nie chc przecie zaszkodzi prezentujcym petycj. Jeli Regin reprezentuje stron przeciwn, powinnam mie si na bacznoci i uwaa na sztuczki taktyczne. Jego maniery moe si polepszyy, ale nie straci nic ze swej inteligencji ani przebiegoci. Na ulicy Szewcw w Pnocnej Dzielnicy znajdowa si niewielki, schludny zakad krawiecki, przez ktry jeli znao si odpowiednich ludzi mona byo si dosta do prywatnych pokoikw na pitrze, gdzie zabawiali si modzi bogacze z miasta. Lorkina, podobnie jak reszt jego kumpli, przyprowadzi tu po raz pierwszy cztery lata temu jego przyjaciel z Uniwersytetu, Dekker. Jak zwyke by to pomys Dekkera. By on najzuchwalszym z przyjaci Lorkina, co byo

typow cech modych Wojownikw. Jeli chodzi o reszt grupy, to Sherran robi zawsze to, co zaproponowa Dekker, podczas gdy Reater i Orion nie dawali si tak atwo nakoni do intryg. Zapewne decydowaa o tym wrodzona ostrono Uzdrowicieli. Tak czy siak, Lorkin zgodzi si towarzyszy Dekkerowi wycznie dlatego, e ci dwaj nie odmwili. Cztery lata pniej wszyscy byli ju po studiach, ale warszta t krawiecki pozosta ich ulubionym miejscem spotka. Dzi Perler przyprowadzi po raz pierwszy do tej kryjwki swoj kuzynk z Elyne, Jalie. A wic to jest to synne U Krawca, o ktrym tyle syszaam powiedziaa moda kobieta, rozgldajc si po pomieszczeniu. Meble byy adne zostay wybrane spord tego, co wyrzucano w bogatych domach jako zuyte. Obrazy i okienniki byy natomiast prostackie zarwno pod wzgldem wykonania, jak i tematyki. Tak odpar Dekker. Wszelkie rozkosze, jakich sobie zayczysz. Za okrelon cen. Rzucia mu spojrzenie spode ba. Za cen, ktr chtnie zapacimy w zamian za twoje towarzystwo. Umiechna si. Ale to sodkie! Ale nie bez zgody twojego starszego kuzyna doda Perler, rzucajc Dekkerowi karcce spojrzenie. Oczywicie odpar modszy z chopakw, skaniajc nieznacznie gow w kierunku Perlera. No wic jakie rozkosze si tu oferuje? zapytaa Jalie Dekkera. Ten machn rk. Rozkosze ciaa, rozkosze umysu. Umysu? Och! Popromy o piecyk powiedzia Sherran z byszczcymi oczami. Troch nilu pomoe nam si rozluni. Nie zaprotestowa Lorkin, a na dwik drugiego gosu, protestujcego

w tej samej chwili, z wdzicznoci skin gow w stron Oriona, ktry nienawidzi narkotyku w rwnym stopniu jak Lorkin. Sprbowali tego raz, ale Lorkin uzna to dowiadczenie za nieprzyjemne. Nie chodzio nawet o to, e narkotyk wydoby z Dekkera okruciestwo, w zwizku z czym chopak znca si nad dziewczyn, ktra zupenie zwariowaa na jego punkcie w tym czasie. Rzecz w tym, e jego zachowanie wcale nie zezocio wtedy Lorkina. Uzna je wrcz za zabawne, cho pniej nie mg poj dlaczego. Dziewczyna odkochaa si owego dnia, zacz si natomiast romans Sherrana z nilem. Wczeniej Sherran robi wszystko, o co go poprosi Dekker. Od tego dnia tylko pod warunkiem, e nie przeszkadzao mu to w obcowaniu z narkotykiem. Moe lepiej si napijmy zaproponowa Perler. Wina. Spojrza na suc stojc tu za drzwiami i skin na ni gow. Kobiet a ukonia si i wysza. Magowie pij? spytaa Jalie. Mylaam, e im nie wolno. Wolno odpar Reater cho uwaa si, e upijanie si nie jest wskazane. Utrata kontroli odbija si na magii tak samo jak na odku czy pcherzu. Rozumiem powiedziaa. Czy w takim razie Gildia musi sprawdza, czy przyjmowani nizinni nie s pijakami? Pozostali spojrzeli na Lorkina, on jednak umiechn si nie dlatego patrzyli, e jego matka jest nizinna, ale poniewa wiedzieli, e on by wyszed, gdyby pojawio si za duo artw o niszych sferach. Myl, e pijakw jest wicej wrd wyniosych ni nizinnych odpar Dekker. Umiemy sobie z nimi radzi. Czego si napijesz? Lorkin odwrci wzrok, kiedy konwersacja zesza na kwesti trunkw. Nizinni" i wynioli" byy to nazwy, ktre nadali sobie wzajemnie bogaci i biedni nowicjusze, od kiedy Gildia postanowia przyjmowa studentw spoza

Domw. Okrelenie nizinni" przyjo si dlatego, e aden z nowicjuszy pochodzcych z niszych warstw spoecznych nie by naprawd biedny. Wszyscy dostawali spore uposaenie od Gildii. Podobnie jak magowie, ktrzy jednak mogli dodatkowo powikszy swoje dochody dziki magii czy innym dziaaniom. Trzeba wic byo wymyli jakie przezwisko, a poniewa okazao si ono mao pochlebne, nizinni odpowiedzieli wasnym okreleniem nowicjuszy z Domw. Takim, jakie zdaniem Lorkina doskonale do nich pasowao. Lorkin nie nalea do adnej z tych grup. Jego matka pochodzia ze slumsw, ojciec z jednego z najpotniejszych Domw w Imardinie. Wychowa si w Gildii, z dala od politycznych intryg i zobowiza Domw, a take cikiego ycia w slumsach. Wikszo z jego przyjaci naleaa do wyniosych. Nie unika celowo przyjani z ni zinnymi, ale z wikszoci z nich, cho nie czuli do niego tak wyranej niechci jak do innych wyniosych, trudno mu byo nawiza ni porozumienia. Dopiero po kilku latach, kiedy Lorkin mia ju kko wyniosych przyjaci, usu iadomi sobie, e nizinni czuli wobec niego oniemielenie. A raczej wobec tego, kto by jego ojcem. ....jak w Sachace? Oni naprawd wci trzymaj niewolnikw? Lorkin powrci uwag do rozmowy i wzdrygn si. Nazwa kraju, z ktrego pochodzili zabjcy jego ojca, zawsze napawaa go groz. Niemniej jakkolwiek dawniej czu dreszcz lku, teraz byo to raczej dziwaczne podekscytowanie. Od czasw najazdu ichanich Krainy Sprzymierzone postanowiy przyjrze si bliej ignorowanemu dotychczas ssiadowi. Magowie i dyplomaci wdrowali do Sachaki, usiujc zapobiega moliwym konfliktom poprzez negocjacje, wymian handlow i umowy. Kiedy powracali, przywozili opowieci o dziwacznej kulturze i nie mniej dziwnych krajobrazach. Owszem odpowiedzia Perler. Lorkin wyprostowa si. Starszy brat Reatera powrci kilka tygodni temu z Sachaki, spdziwszy tam uprzednio rok jako asystent Ambasadora Gildii. Chocia rzadko ich widujesz. Szaty znikaj

z pokoju, po czym pojawiaj si wyprane, ale nigdy nie zobaczysz tego, kto je zabiera. Spotykasz za to niewolnikw, ktrych ci przydzielono, oczywicie. Kady i nas mia jednego. Miae niewolnika? zapyta Sherran. To nie jest sprzeczne z prawem krlewskim? Oni nie nale do nas odpar Perler ze wzruszeniem ramion. Sachakanie nie wiedz, jak traktowa sucych, wic musielimy im pozwoli na przydzielenie nam po niewolniku. Inaczej musielibymy sami pra sobie ubrania i gotowa posiki. To byoby straszne wtrci Lorkin z udanym przeraeniem. Ciotka jego matki bya jej suc, caa jej rodzina pracowaa jako suba u bogatych rodw, a mimo to wszyscy * I oni posiadali godno i przedsibiorczo, ktr Lorkin szanowa. Sam postanowi, e jeli kiedykolwiek musiaby I wykonywa jakie prace domowe, nie czuby si z tego powodu upokorzony w rwnym stopniu jak jego koledzy magowie. Perler spojrza na niego i pokrci gow. Nie mielibymy czasu na to, eby robi to wszystko samemu. Zawsze jest mnstwo pracy. O, s ju nasze napoje. Jakiej pracy? spyta Orion, sigajc po kieliszek wina. Negocjacje umw handlowych, prby przekonania Sachakan do zniesienia niewolnictwa, eby mogli doczy do Krain Sprzymierzonych, ledzenie sachakaskiej polityki istnieje grupa buntownikw, o ktrych dowiedzia si Ambasador Maron, i chcia o nich usysze co wicej, ale musia wrci z powodu jakich problemw rodzinnych. Brzmi nudno oznajmi Dekker. Nieprawda, to wszystko jest cakiem ciekawe. Perler umiechn si szeroko. Czasem nieco przeraajce, ale miaem poczucie, e robi co, no, historycznego. Zmieniam wiat. Zmieniam go na lepsze, nawet jeli to wszystko s mae kroczki.

Lorkin poczu dziwaczny dreszcz. Mylisz, e mog zmieni zdanie w kwestii niewolnictwa? spyta. Perler wzruszy ramionami. Niektrzy s za tym, ale trudno powiedzie, czy udaj, e myl o zgodzie, eby okaza uprzejmo, czy te chc czego od nas za to. Maron uwaa, e atwiej bdzie ich przekona do rezygnacji z niewolnictwa ni czarnej magii. Ciko bdzie ich namwi na porzucenie czarnej magii, zwaywszy, e my mamy dwjk czarnych magw zauway Reater. To zakrawa na hipokryzj. Jeeli oni zaka czarnej magii, my zrobimy tak samo odpowiedzia Perler pewnym tonem. Dekker odwrci si z szerokim umiechem do Lorkina. Jeli tak si stanie, to Lorkin nie bdzie nastpc matki. Lorkin parskn pogardliwie. I tak by mi nie pozwolia. Ona wolaaby, ebym odziedziczy po niej lecznice. Czy to takie ze? spyta cicho Orion. To, e wybrae alchemi, nie znaczy, e nie moesz pomaga Uzdrowicielom. eby prowadzi co takiego jak lecznica, musisz chcie si temu cakowicie, bezwzgldnie powici odpar Lorkin. A ja nie mam takiej potrzeby. Cho czasem auj, e nie mam. Dlaczego? zapytaa Jalie. Lorkin rozoy rce. Chciabym zrobi cokolwiek sensownego w yciu. Ech! wykrzykn Dekker. Moesz pozwoli sobie na wszelkie przyjemnoci w yciu, czemu wic si im nie odda? Nuda? podrzuci Orion. Kto si nudzi? odezwa si nowy, kobiecy gos.

Po krgosupie Lorkina znw przebieg dreszcz, ale innego rodzaju. Poczu, e oddech grznie mu w gardle, a odek zaciska si nieprzyjemnie. Wszyscy odwrcili si ku drzwiom, w ktrych stana ciemnowosa moda kobieta. Umiechna si i rozejrzaa po pomieszczeniu. Kiedy jej wzrok napotka spojrzenie Lorkina, umiech na moment znik z jej twarzy. Beriya. Wypowiedzia jej imi mimowolnie i natychmiast znienawidzi si za to, e zabrzmiao ono jak saby, aosny jk. Przycz si do nas zaprosi j Dekker. Nie, mia ochot powiedzie Lorkin. Ale przecie mia ju skoczy z Beriy. Dwa lata temu rodzina wywioza j do Elyne. Kiedy siadaa, odwrci wzrok, jakby nie by ni zainteresowany, i usiowa rozluni minie, ktre napiy si w chwili, gdy usysza jej gos. Rozlunienia wymagaa wikszo mini. Bya pierwsz kobiet, w ktrej si zakocha i jak dotd jedyn. Spotykali si przy kadej okazji, otwarcie i potajemnie. Zajmowaa jego myli bez przerwy i twierdzia, e ona tak samo myli wci o nim. Lorkin zrobiby dla niej wszystko. Niektrzy zachcali ich, inni usiowali utrzyma Lorkina na ziemi zwaszcza gdy chodzio o studia magiczne. Problem polega na tym, e nie istniay powody, dla ktrych ktokolwiek jego matka czy te rodzina Beriyi miaby si sprzeciwia takiemu zwizkowi. Lorkin okaza si typem czowieka, ktry tak angauje si w mio, e adne wspczucie czy te powane rozmowy a nawet rady Mistrza Rothena, ktrego powaa i kocha jak ulubionego dziadka nie przywracay mu poczucia rzeczywistoci. Wszyscy uznali, e naley zaczeka, a Lorkin odzyska zmysy na tyle, eby skupi si na czymkolwiek innym ni Beriya, a nastpnie pomc mu nadrobi zalegoci. A potem jej kuzyn nakry ich razem w ku i jej ro. dina zadaa jak najszybszego lubu. Nie liczyo si to, e on, bdc magiem, potrafi zapobiec ciy. Gdyby si nie pobrali, uznano by j za zepsut" dla przyszych

zalotnikw. Lorkin i jego matka wyrazili zgod. Odmwia Beriya, Odmwia te widzenia si z nim. Kiedy wreszcie zdoa j pewnego dnia zaskoczy, oznajmia mu, e nigdy go nie kochaa. e flirtowaa z nim, poniewa syszaa, e magowie mog kocha si bez ryzyka spodzenia dziecka. e przeprasza za to, e go okamaa. Matka powiedziaa mu, e to, jak bardzo okropnie si czu, jest najwikszym osigalnym dla maga przyblieniem tego, jak czuj si ludzie niemagiczni podczas choroby. Najlepszym lekarstwem jest czas i yczliwo rodziny i przyjaci. Nastpnie nazwaa zachowanie Beriyi sowami, ktrych Lorkin nie powtrzyby w obecnoci wikszoci swoich znajomych. Na szczcie rodzina wywioza Beriy do Elyne, tote kiedy bl wreszcie ustpi na tyle, eby Lorkin poczu gniew, dziewczyna znalaza si daleko poza jego zasigiem. Przysig sobie, e wicej si nie zakocha, ale kiedy koleanka z klasy alchemii zacza si nim interesowa, postanowienie co nieco osabo. Lubi jej praktycyzm. Miaa w sobie wszystko, czego brakowao Beriyi. A w kulturze Kyralii istniaa dziwaczna hipokryzja: nikt nie wymaga od magw, nawet kobiet, zachowania celibatu. Kiedy jednak Lorkin uwiadomi sobie, e nie kocha tej dziewczyny, ona zdya naprawd si w nim zakocha. Zrobi wszystko, co byo w jego mocy, eby zakoczy t spraw tak delikatnie, jak si dao, ale wiedzia, e ona czuje do niego wielki al. Uzna wic, e mio to wyjtkowo pogmatwany interes. Beriya podesza do fotela i z wdzikiem opada na siedzenie. No wic kto si nudzi? ponowia pytanie. Wszyscy zaprzeczali, a Lorkin przyglda si jej i rozmyla nad lekcjami, ktre odebra. W zeszym roku spotka kilka kobiet, ktre byy zarwno dobrymi towarzyszkami, jak i kochankami, i nie chciay niczego wi cej. Uzna, e odpowiadaj mu takie ukady. Uwodzenie, ktremu oddawa si Dekker, a ktre zawsze koczyo si blem i skandalem (albo i czym gorsz ym), nie

pocigao go. Pozbawione uczucia maestwo za, do ktrego zmusili Reatera rodzice, wydawao mu si najgorszym koszmarem, jaki mona sobie wyobrazi. Rodzina ojca nie staraa si ostatnio znale mi ony. Moe zrozumieli, e matce sprawia ogromn przyjemno krzyowanie ich planw wobec mnie. Aczkolwiek jestem pewny, e nie protestowaaby przeciwko zwizkowi, na ktry ja miabym ochot. Powrci mylami do teraniejszoci; wanie toczya si rozmowa o ostatnich wyczynach wsplnych znajomych Beriyi i Dekkera. Lorkin przysuchiwa si, pozwa 1 mc popoudniowym godzinom mija powoli. W kocu dwaj Uzdrowiciele wyszli, eby obejrze nowy tor wycigw konnych, a Beriya udaa si na przymiark sukni. Dekker, Sherran i Jalie poszli piechot do swoich rodzinnych domw, ktre znajdoway si przy tej samej ulicy Wewntrznego Krgu. Lorkin jako jedyny wraca do Gildii. Idc ulicami Wewntrznego Krgu, przyglda si i uwag wielkim budowlom. To miejsce byo przez cae jego ycie jego domem. Nigdy nie mieszka gdzie indziej. Nigdy nie by w adnym obcym kraju. Nigdy nawet nie opuci miasta. Przed nim zamajaczyy bramy Gildii. Czy to s dla mnie kraty wizienne, czy te mur chronimy mnie od niebezpieczestw? Dalej wida byo mur Uniwersytetu, gdzie jego rodzice pokonali niegdy sachakanskich czarnych magw w ostatniej, rozpaczliwej walce. Ci magowie byli jedynie ichanimi, sachakask wersj wyrzutkw i przestpcw. Jak zakoczyaby si ta bitwa, ylvby brali w niej udzia ashaki, wielcy wojownicy posugujcy si czarn magi? Mielimy szczcie, e ta bitwa zakoczya si zwycistwem. Wszyscy o tym wiedz. Czarny Mag Kallen i moja mama nie byliby zapewne w stanie nas ocali, gdyby Sachakanie przeprowadzili prawdziw ofensyw. Dostrzeg znajom posta zmierzajc ku bramie z drugiej strony. Kiedy mczyzna wyszed za bram, Lor k i n umiechn si. Zna Mistrza Dannyla przez matk i Mistrza Rothena. Od jakiego czasu nie widzia si i historykiem.

Dannyl jak zwykle mia nieco roztargniony wyraz twarzy. Lorkin wiedzia, e Dannyl moe go min i nawet nie zauway. ~ Mistrzu Dannylu! ~ zawoa Lorkin, starajc si, eby mylowe wezwanie byo jak najcichsze. Ta forma komunikacji nie bya pochwalana, poniewa mogli j sysze wszyscy magowie zarwno przyjaciele, jak i wrogowie. Niemniej wywoywanie imienia innego maga byo uwaane za bezpieczne, poniewa nie wyjawiao adnych informacji komukolwiek, kto mg podsuchiwa. Wysoki mag podnis wzrok i rozchmurzy si na widok Lorkina. Podeszli do siebie, spotykajc si u wylotu uliczki, w ktrej mieszka Dannyl. Mistrz Lorkin. Jak leci? Lorkin wzruszy ramionami. Niele. Jak badania? Dannyl z westchnieniem spojrza na zawinitko, ktre nis w rkach. Wielka Biblioteka przysaa mi dokumenty, ktre mog rzuci nieco wiata na stan Imardinu po mierci Tagina. Lorkin nie pamita, kim by Tagin, ale na wszelki wypadek pokiwa gow. Dannyl od tak dawna zajmowa si histori magii, e czsto zapomina, i wielu ludzi nie zna tylu szczegw co on. Ale to musi by ulga: wiedzie, czemu chce si powici ycie, pomyla Lorkin. Koniec z zastanawianiem si, co powinno si robi. Skd... jak wpade na to, eby napisa histori magii? spyta Lorkin. Dannyl spojrza na niego i wzruszy ramionami. To zadanie samo mnie znalazo odpowiedzia. Czasem chciabym, eby byo inaczej, ale wtedy odnajduj kolejn informacj i przypominam sobie, jak wane jest to, eby przeszo ocalaa. Historia udziela nam licznych lekcji, a moe pewnego dnia natkn si na jak tajemnic, ktra okae si dla nas niezwykle poyteczna. Jak czarna magia? podpowiedzia Lorkin.

Dannyl skrzywi si. Moe co, co nie wymaga takiego ryzyka i powicenia. Lorkin poczu, e serce mu przyspiesza. Nowa magia obronna? To byoby wspaniae odkrycie. Nie tylko uwolnioby Gildi od koniecznoci posugiwania si czarn magi, ale mogoby albo zapewni nam obron przed Sachakanami, albo te przekona Sachakan do porzucenia mj... Dannyl wzruszy ramionami. By moe nic nie znajd. Ale odnalezienie kawaka prawdy, zapisanie i zachowanie go to ju spore osignicie jak dla mnie. C... skoro Dannylowi na tym nie zaley... chyba nie miaby nic przeciwko temu, eby kto inny szuka alternatywy dla czarnej magii. Na przykad ja? Lorkin poczu przypyw nadziei. Wzi gboki oddech. Czy mgbym.., mgbym przyjrze si temu, co dotychczas odkrye? Starszy mag unis brwi. Ale oczywicie. Chtnie posucham, co o tym mylisz. Moe zauwaysz co, co mnie umkno. Spojrza na bruk ulicy i wzruszy ramionami. Moe wpadniesz do mnie i Tayenda na kolacj? Mog ci potem pokaza notatki i rda i wyjani, jakie biae plamy w historii usiuj wypeni. Lorkin mimowolnie skin gow. Dzikuj. jeli wrciby do swojego mieszkania w Gildii, skoczyoby si na rozmylaniu o Beriyi na zmian z powtarzaniem sobie, e jego ycie bez niej jest znacznie lepsze. Na pewno bdzie to bardzo interesujce. Dannyl wskaza na swj dom: spory pitrowy budynek, ktry wynaj po zakoczeniu suby jako Ambasador Gildii w Elyne, Mimo e wszyscy wiedzieli, e Dannyla czy z Tayendem co wicej ni przyja, nie mwio si czarnej magii i niewolnictwa i doczenia do Krain Sprzymierzonych. Gdybym odkry co takiego.., ale to pomys Dannyla, nie

o tym. Dannyl zamieszka w miecie zamiast w Gildii, poniewa, jak si kiedy wyrazi, to swego rodzaju ukad: Gildia przymyka oko, a my nie rzucamy si w oczy" Musisz jeszcze wrci do Gildii? Lorkin pokrci gow przeczco. Nie, ale jeli chciaby uprzedzi Tayenda i sucych... Nie, nie ma potrzeby. Tayend bez przerwy sprowadza do domu niespodziewanych goci. Nasi sucy ju do tego przywykli. Skin na Lorkina rk i ruszy w kierunku swojego domu. Lorkin poszed za nim.

ROZDZIA 3 BEZPIECZNE MIEJSCA, NIEBEZPIECZNE CELE


Na jego biurku jest straszliwy baagan powiedzia Tayend do Lorkina. Dannyl rzuci uczonemu ponure spojrzenie. Tayend umiechn si szeroko, co sprawio, e kilka zmarszczek na czole wygadzio si. Nikt by si nie domyli, e on ma ponad czterdziestk, pomyla Dannyl. Ja zamieniam si w pomarszczon mumi, podczas gdy Tayend... Tayend wyglda lepiej ni kiedykolwiek, uzna. Nabra nieco wagi, ale byo mu z tym dobrze. To tylko wyglda na baagan oznajmi Dannyl, nie po raz pierwszy. Ja wiem, gdzie co jest. Tayend zachichota. Jestem pewny, e to po prostu sposb na to, eby nikt nie wykrad jego pomysw i wynikw bada. Umiechn si do Lorkina. Nie pozwl mu zanudzi ci na mier. Jeli uznasz, e twj mzg rozmika, przyjd pogada ze mn. Otworzymy butelk wina. Lorkin skin gow z umiechem. Oczywicie. Uczony machn mu na poegnanie rk, po czym wawym krokiem wymaszerowa z pokoju. Dannyl mia ochot przewrci oczami i gono

westchn.

Spojrza

na

syna

Sonei.

Modzieniec

przyglda

si

powtpiewaniem stertom dokumentw i ksiek lecych na biurku Dannyla. W tym szalestwie jest metoda zapewni go Dannyl. Trzeba zacz od koca. Tamta pierwsza sterta zawiera wszystko, co odnosi si do najwczeniejszych zapiskw o magii. Czyli pene opisy miejsc takich jak Grobowiec Biaych ez oraz mnstwo rozwaa o tym, do czego wedle tamtejszych glifw mona byo stosowa magi. Dannyl wycign rysunki wykonane przez Tayenda, kiedy odwiedzili Grobowce ponad dwadziecia lat temu. Wskaza na symbol przedstawiajcy mczyzn klczcego przed kobiet, ktra dotykaa jego uniesionych doni. To glif oznaczajcy wysz magi. Czarn magi? By moe. Ale rwnie dobrze to moe by ozdrawianie. Niewykluczone, e fakt, i nasi poprzednicy nazywali czarn magi wysz, to tylko zbieg okolicznoci. Dannyl przewertowa stert dokumentw i wycign kolejny rysunek, tym razem przedstawiajcy sierp ksiyca i rk. A to co? spyta Lorkin. Znak, ktry znalelimy w ruinach miasta Armje. Stanowi herb rodziny krlewskiej w tym miecie, podobnie jak inkale w przypadku Domw w Kyralii. Uwaa si, e Armje zostao opuszczone ponad dwa tysice lat temu. Na czym wypisano ten symbol? By wyrzebiony na nadproach domw, a poza tym widzielimy go raz na piercieniu, ktry prawdopodobnie zawiera krwawy klejnot. Dannyl umiechn si na wspomnienie Dema Ladeiriego, ekscentrycznego szlachcica i kolekcjonera, ktrego wraz z Tayendem odwiedzili w grach Elyne w pobliu Armje. Chwil pniej jego umiech przygas, kiedy mag przypomnia sobie podziemn komnat w ruinach miasta, zwan Grot Kary Ostatecznej. Dziwaczne krystaliczne ciany zaatakoway go magi i omal nie zabiy. Uratowa go Tayend, wycigajc go z jaskini w chwili, kiedy zaamaa si tarcza.

Poprzedni Wielki Mistrz, Akkarin, poprosi Dannyla, aby zachowa Grot w sekrecie, chcc zapobiec kolejnym wypadkom, gdyby jaki mag si tam zapuci. Po najedzie ichanich Dannyl opowiedzia o tym miejscu kolejnemu Wielkiemu Mistrzowi, Balkanowi, a Wojownik kaza mu zebra wszelkie dostpne informacje, ale rwnie utrzyma Grot w tajemnicy. Kiedy Dannyl ukoczy ksik, Bakan mia rozway, czy ujawni informacje o Grocie innym magom. Czy on wysa tam kogokolwiek, eby to zbada? Nie wyobraam sobie, eby Wojownik powstrzyma si od sprawdzeniu, jak dziaa Grota. Zwaszcza e ma ona ogromny potencja obronny. Czyli dwa tysice lat temu potrafili wytwarza krwawe klejnoty? Dannyl spojrza na Lorkina i potakn. A kto wie, co jeszcze? Ale utracilimy t wiedz. Wskaza na drug, mniejsz stert. To jest wszystko, co si odnosi do czasw, zanim Imperium Sachakaskie podbio Kyrali i Elyne, ponad tysic lat temu. Te nieliczne dokumenty, ktre posiadamy, przetrway tylko dlatego, e s to kopie, ale wynika z nich, e byo wwczas zaledwie dwch czy trzech magw o ograniczonej mocy i zdolnociach. Skoro wic ludzie, ktrzy wiedzieli, jak wytwarza krwawe klejnoty i czym bya wysza magia, odeszli, nie przekazujc dalej swojej wiedzy... albo dlatego, e nie ufali nikomu na tyle, eby go uczy, albo te nie znaleli nikogo wystarczajco utalentowanego... to ta wiedza zagina. Lorkin wyglda na pogronego gboko w mylach, ale na pewno nie znudzonego, jak z ulg zauway Dannyl. Mody mag spojrza na trzeci stert dokumentw. Trzy wieki rzdw sachakaskich powiedzia mu Dannyl. Udao mi si podwoi wiedz, ktr mamy na ten temat, aczkolwiek byo ciko, poniewa na pocztku wiedzielimy bardzo niewiele. To czasy, kiedy Kyralianie byli niewolnikami powiedzia Lorkin z

ponurym wyrazem twarzy. I wacicielami niewolnikw i przypomnia mu Lorkin. Wydaje mi si, e to Sachakanie przynieli wysz magi do Kyralii. Lorkin patrzy na niego z niedowierzaniem. Nie uczyli chyba wrogw czarnej magii? Dlaczego nie? Kiedy podbili Kyrali, staa si ona czci Imperium. Sachakanie nie pozabijali wszystkich monych, ale tylko tych, ktrzy odmwili zoenia im przysigi wiernoci. Zdarzay si mieszane maestwa i potomkowie o mieszanej krwi. Trzysta lat to dugi czas. Kyralianie zostaliby obywatelami Sachaki. A mimo to walczyli, eby odzyska swoj ziemi i pozby si niewolnictwa. Tak Dannyl poklepa doni wierzch sterty. Co zostao dokadnie zapisane w dokumentach i listach prowadzcych do nadania przez imperatora niezalenoci Kyralii i Elyne, a take w pismach pniejszych. Oba kraje zniosy niewolnictwo, cho nie bez oporu. Lorkin spoglda na stert ksiek, dokumentw i notatek. Nie uczy si nas tego na Uniwersytecie. Dannyl zamia si. Nie. A i tak wersja historii, ktr si wam przed stawia, jest mniej okrojona ni to, czego ja si uczyem. Postuka w kolejn stert. Moje pokolenie w ogle nie wiedziao, e kyraliascy magowie posugiwali si kiedykolwiek czarn magi, pobierajc moc od swoich uczniw w zamian za nauk. To byo bardzo trudne do zaakceptowania. Modszy mag z ostron ciekawoci przenis wzrok na czwart stert ksiek. Czy te dotycz tego, co mj ojciec odkry w podziemiach Gildii? Cz to kopie tego, co tam znalaz. Tylko e usunito z nich wszystkie niebezpieczne informacje o czarnej magii.

Jak zamierzasz napisa histori tych czasw, nie uwzgldniajc informacji o czarnej magii? Dannyl wzruszy ramionami. Dopki nie podaj informacji o tym, jak si ni posugiwa, nikt si jej nie nauczy z tego, co napisaem. Ale... Matka mwi, e czarnej magii trzeba si nauczy z umysu czarnego maga. Nie da si jej pozna z ksiek? Tak uwaamy, ale wolimy nie ryzykowa. Lorkin potakn z zamyleniem. A wic... tu dalej jest wojna sachakaska? Ta wielka sterta. Tak. Dannyl spoglda na spory stos ksiek i dokumentw obok niepodlegoci. Rozesaem wici, e potrzebuj dokumentw z tych czasw, i otrzymaem spor liczb pamitnikw, sprawozda i dokumentw ze wszystkich Krain Sprzymierzonych. Na samym szczycie leaa niewielka ksieczka, znaleziona dwadziecia lat temu w Wielkiej Bibliotece, ktra jako pierwsza daa mu do mylenia, e moe wersja historii, jak przedstawia Gildia, nie jest prawdziwa. Musisz mie niele opracowane t czasy. Ale nie cakowicie odpowiedzia Dannyl. Wikszo dokumentw pochodzi spoza Kyralli. Wci istniej luki w historii. Wiemy, e kyraliascy magowie wypdzili najedcw sachakaskich i wygrali wojn, a nastpnie podbili Sachak i rzdzili tam przez pewien czas. Wiemy, e pustkowie, ktre osabio ten kraj, powstao dopiero kilka lat po wojnie. Ale nie mamy pojcia, jak trzymano pod kontrol sachakaskich magw ani te jak stworzono pustkowie. Ani czym by skarb, ktry Elynowie rzekomo poyczyli czy te przekazali Kyralianom, a ktry potem zagin wraz ze sw tajemnic. Dannyl poczu znan, dziwnie przyjemn frustracj. Wci istniay tajemnice do rozwizania, a ta bya jedn z najciekawszych. Czemu nie ma dokumentw z Kyralii?

Dannyl westchn. Niewykluczone, e zostay zniszczone, kiedy Gildia zakazaa czarnej magii. A moe utracilimy je podczas wojny. Tyle historycznych przekaz w jest niejasnych. Na przykad mwi si nam, e Imardin zosta zrwnany z ziemi podczas wojny sachakaskiej, ale mam mapy sprzed wojny i z lat tu po niej, na ktrych ukad ulic jest podobny. Kilkaset lat pniej natomiast mamy cakowicie now siatk ulic t, ktr znamy dzi. A zatem... albo co jest nie w porzdku z ocen wie ku map, albo te miasto zostao zburzone pniej. Czy po wojnie sachakaskiej miay miejsce jakie tragiczne wypadki? Dannyl potakn i wskaza na ksik lec na szczycie nastpnej sterty, znacznie niszej. Lorkin wyda po mruk, jakby j rozpoznawa. Kronika Gildii. Oczy mu si rozszerzyy, kiedy zrozumia, co ma przed oczami. Dzieo Szalonego Ucznia! Lorkin sign po ksieczk, przerzucajc kartki na sam koniec. Skoczyo si przeczyta. Kiedy Alyk przynis mi wieci, nie chciaem da im wiary, ale godzin temu wspiem si po schodach Stranicy i ujrzaem to na wasne oczy. To prawda. Tagin nie yje. Tylko on mg zasia tyle zniszczenia, umierajc. Otrua go, jego moc zostaa wyzwolona i zniszczya miasto. Dannyl westchn, potrzsn gow, wyj Lorkinowi ksik z rk i odoy j na miejsce. Tagin pokona wycznie Gildi. Nie mg mie tyle mocy. Nie tyle, eby zrwna miasto z ziemi. Moe go nie doceniasz, podobnie jak wczesna Gildia. Brwi modego maga uniosy si z nadziej. Dannyl prawie umiechn si, syszc to wyzwanie. Lorkin by inteligentnym nowicjuszem, chtnie zadajcym pytania wszystkim nauczycielom. By moe. Spojrza na niewielk stert dokumentw i ksiek. Gildia... no c, wyglda na to, e postanowili nie tylko wymaza ca wiedz o

czarnej magii, ale rwnie wstydliwy fakt, e zwyky ucze omal ich nie zniszczy. Gdyby nie Kronikarz Gilken, nie mielibymy nawet tych ksig, ktre znalaz Akkarin, eby dowiedzie si, co si stao. Gilken ocali i zakopa informacje o czarnej magii w obawie, e Gildia moe ich pewnego dnia znw potrzebowa do obrony kraju. Mielimy piset lat pokoju i zapomnielimy o tym, zapomnielimy, e w ogle kiedykolwiek posugiwalimy si czarn magi i e za grami nasz odwieczny wrg, Sachaka, wci j praktykuje. Gdyby Akkarin nie znalaz ukrytych ksig i nie nauczy si czarnej magii nie byoby nas tutaj albo zostalibymy niewolnikami. To ostatnia ksika odezwa si Lorkin, a Dannyl zauway, e chopak przyglda si grubemu, oprawionemu w skr notatnikowi na samym skraju stou. Tak. Dannyl podnis notatnik. Zawiera opowieci, ktre zebraem od wiadkw najazdu ichanich. Mojej mamy te? Oczywicie. Lorkin pokiwa gow i umiechn si kwano. No c, to chyba jest ten kawaek historii, ktrego nie trzeba wicej bada. Owszem zgodzi si Dannyl. Wzrok modego maga przelizgiwa si po stertach ksiek, dokumentw i kronik. Chciabym przeczyta to wszystko. Czy... czy mgbym ci jako pomc w pracy? Dannyl przyglda si Lorkinowi z zaskoczeniem. Nigdy by nie przypuszcza, e syn Sonei wykae zainteresowanie histori. By moe ten modzieniec jest po prostu znudzony i szuka czego, czym mgby si zaj. Mae szybko straci zainteresowanie, zwaszcza gdy zorientuje si, e Dannyl wykorzysta waciwie wszelkie rda informacji. Istniao bardzo mae

prawdopodobiestwo, e ktremukolwiek z nich uda si kiedykolwiek wypeni luki w historii. Jeli Lorkin straci zainteresowanie, nic strasznego si nie stanie. Czemu nie miabym da mu szansy. Zwaszcza, e wiee spojrzenie, nowe podejcie moe prowadzi do nowych odkry. A poza tym bdzie dobrze mie tu, w Kyralii, kogo, kto bdzie obeznany z tym, co Dannyl ustali dotychczas, jeli on sam postanowiby wyjecha na poszukiwanie nowych rde informacji. Co nastpi raczej prdzej ni pniej. Dannyl wypytywa Ambasadorw Gildii przez lata, proszc ich o poszukiwania materiaw do ksiki w Sachace. Otrzyma od nich pewne informacje, ale oni nie wiedzieli, czego szuka, a wikszo tego, co przysyali, zawieraa niejasne aluzje do oryginalnych rde, zawierajcych wiee spojrzenie na historyczne wydarzenia, znajdujcych si poza zasigiem w Sachace. Od czasu najazdu ichanich Sachaka i Kyralia przyglday si sobie ostronie. Na szczcie obie strony wolay unika konfliktw. Obie wysay Ambasadorw wraz z asystentami do kraju ssiada. Innym magom nie wolno byo jednak przekracza granic. Posada Ambasadora zwalniaa si co kilka lat, ale Dannyl si o ni nie stara. Po czci dlatego, e si ba. Perspektywa znalezienia si w kraju czarnych magw dziaaa odstraszajco. Przyzwyczai si do tego, e nalea do najpotniejszych ludzi w swoim kraju. W Sachace nie tylko byby saby i bezbronny, ale na dodatek najwyraniej sachakascy czarni magowie spogldali z niechci, nieufnoci lub pogard na tych, ktrzy nie posugiwali si wysz magi. Sysza jednak, e zaczli si do tego przyzwyczaja. Ostatnio traktowali Ambasadorw Gildii z wikszym szacunkiem. Protestowali nawet, kiedy ostatni

Ambasador musia wrci do Kyralii z powodu kopotw finansowych swojej rodziny. Najwyraniej autentycznie go polubili. Zwalniao si zatem miejsce dla nowego Ambasadora, czemu Dannylowi byo ciko si oprze. Pracowa ju niegdy na tym stanowisku, w Elyne, mia wic pewno, e starszyzna Gildii rozway jego kandydatur. A jeli si nie sprawdzi, zawsze moe wrci do domu wczeniej nie bd zie to pierwszy taki wypadek. Podczas pobytu w Sachace mgby za szuka dokumentw, ktre wypeniyby luki w historii magii, a moe nawet odkry nowe opowieci. Mistrzu Dannylu? Dannyl podnis wzrok na Lorkina i umiechn si. Z radoci przyjm pomoc w badaniach od innego maga. Kiedy chciaby zacz? Moe by jutro? Lorkin obrzuci st spojrzeniem. Mam chyba duo do przeczytania. Jasne, e moe odpowiedzia Dannyl. Chocia... powinnimy zapyta Tayenda, jakie ma plany. Chodmy porozmawia z nim teraz i wypijmy t butelk wina. Kiedy prowadzi modego maga do salonu, gdzie Tayend zazwyczaj odpoczywa popoudniami, myli Dannyla pobiegy z powrotem do Sachaki. Skoczyy mi si rda. Nie wiem, gdzie jeszcze mgbym szuka brakujcych kawakw mojej historii. Pojawia si okazja, a ja chyba mam odwag, eby z niej skorzysta. Drugim powodem, dla ktrego nigdy nie wybra si do Sachaki, byo to, e musiaby zostawi Tayenda. Uczony potrzebowaby zgody Krla Elyne na podr do Sachaki, a mao prawdopodobne, eby j dosta. Pa czci dlatego e nie by dobrze znany na dworze ani nie cieszy si tam szczeglnymi askami przed przeprowadzk do Kyralii, do Dannyl. A po czci dlatego, e nalea do tych, ktrzy wol mczyzn od kobiet. Sachakanie nie akceptuj tego rodzaju zachowa, w przeciwiestwie do Elynw. S pod tym wzgldem podobni raczej

do Kyralian takie rzeczy si ukrywa i nie mwi si o nich. Krl Elyne nie zaryzykuje obrazy pastwa, ktre wci ma przewag militarn, wysyajc tam czowieka, ktrego mogliby nie zaakceptowa. A co ze mn? Dlaczego uwaam, e Krl Kyralii albo Gildia nie odrzuc mojej kandydatury z dokadnie tego samego powodu? Prawda bya taka, e Tayendowi znacznie gorzej ni Dannylowi szo ukrywanie swoich skonnoci. Niedugo po osiedleniu si w Imardinie uczony zebra wok siebie grono przyjaci. Z zachwytem odkry, e w kyraliaskich Domach jest rwnie wielu podobnie mylcych modziecw co wrd elyskiej arystokracji i e wszyscy oni entuzjastycznie przyjli elyski zwyczaj urzdzania przyj. Nazwali si Klubem Tajemnic. Sam Klub nie by jednak adn wielk tajemnic. Wiele osb wiedziao o nim, wiele wyrazio te swj brak aprobaty. Dannyl wiedzia, e jego niepewno bierze si z wieloletniego ukrywania swojej natury. Moe jestem tchrzem a moe to przesadna pruderia, ale wolabym, eby moje prywatne ycie... c... pozostao prywatne. Z Tayendem nie mam na to szans. Nigdy nie zapyta mnie, jak chc y ani te czy odpowiada mi to, e caa Kyralia o nas wie. Chodzio jednak o co wicej. Przez te wszystkie lata Tayend coraz wicej uwagi powica swoim przyjacioom. Mimo e Dannyl lubi kilku z nich, w wikszoci byy to po prostu zepsute arystokratyczne bachory. A Tayend czasem bardziej przypomina swoich towarzyszy ni tego modzieca, z ktrym Dannyl odbywa swoje podre lata temu. Dannyl westchn. Nie mia ochoty na podr z takim czowiekiem, jakim sta si Tayend. Ba si troch, e jeli znajdzie si z nim w obcym kraju, mog si rozsta na zawsze. Nie mg te powstrzyma si od myli, e rozka moe im pomc doceni wzajemnie swoje towarzystwo. Kilka tygodni albo kilka miesicy rozki mogoby by dobre, ale czy jestemy w stanie przey bez siebie dwa lata?

Kiedy wszed do salonu, zobaczy, e Tayend zdy ju otworzy butelk i wypi poow jej zawartoci. Potrzsn gow. Jeli kiedykolwiek ma wypeni luki w historii magii wielkim dziele swojego ycia nie moe siedzie w miejscu w nadziei, e kto przyle mu waciwy dokument albo kronik. Musi sam poszuka odpowiedzi, nawet jeli oznacza to ryzykowanie yciem albo rozstanie z Tayeadem na jaki czas. Jednego mog by pewny. Cho Tayend posiada cechy, ktrych nie lubi, zaley mi na nim dostatecznie, ebym nie chcia ryzykowa jego ycia. On bdzie chcia pojecha ze mn, a ja musz mu odmwi. A Tayend z pewnoci si nie ucieszy. Wcale si nie ucieszy. Nie urosa ani troch, odkd Cery widzia j po raz ostatni. Ciemne wosy miaa le obcite: ukaday si nierwno, dotykajc ramion. Grzywka opadaa ostro na bok zakrywajc jedn z prostych jak cicie noa brwi. A jej oczy... te oczy, ktre zawsze sprawiay, e kolana si nim uginay... odkd j po raz pierwszy zobaczy. Wielkie, ciemne, wyraziste. Ale w tej chwili, kiedy wykcaa si klientem przewyszajcym j o poow wzrostem i wag, wyraay wycznie bezwzgldn, niezachwian determinacj. Cery nie sysza rozmowy, ale jej pewno siebie i przekora wzbudziy w nim niemdr dum. Artyi. Moja crka, pomyla. Moja jedyna crka. A obecnie moje jedyne yjce dziecko... Poczu bolesny skurcz na wspomnienie zmasakrowanych cia swoich synw. Odepchn ten obraz daleko od siebie, ale strach i szok nie opuszczay go. Nie mg pozwoli, eby al oderwa go od rzeczywistoci, zarwno ze wzgldu na dobro crki, jak i jego wasne. Obawia si, e kto moe obserwowa, czekajc na chwil saboci gotw uderzy. Co powinienem zrobi, Gol? wymamrota. Znajdowali si nad spylunk, w prywatnym pokoju, ktrego okna wychodziy na kram crki

Cery'ego na targu. Jego ochroniarz zrobi kilka krokw w kierunku okna, po czym zatrzyma si. Spojrza na Cery'ego niepewnie. Nie wiem. Wydaje mi si, e niebezpiecznie bdzie i rozmawia i ni, i nie rozmawia. A strata czasu na decyzj jest rwnowana decyzji na nie. Wanie. Jak bardzo ufasz Doni? Cery zastanowi si nad tym pytaniem. Wacicielka spylunki, ktra oferowaa najrniejsze usugi na bo ku, bya jego przyjacik z dziecistwa. Cery pomg jej otworzy ten lokal, kiedy m Doni, Harrin, rwnie dawny przyjaciel, zmar pi lat temu na gorczk. Jego ludzie chronili spylunk Doni przed gangami wymuszajcymi haracz. Nawet gdyby nie czyo ich tyle, nawet gdyby Donia nie bya mu wdziczna za pomoc, pozostawa jeszcze jej dug, a znaa obyczaje Zodziei na tyle dobrze, eby wiedzie, jakie mog by skutki zdrady. Bardziej ni komukolwiek innemu. Gol zamia si krtko. To niewiele. Nie, ale ju dawniej kazaem mie oko na Anyi, chocia nie wiedziaa dlaczego. Nie zawioda mnie. W takim razie jeli przyprowadzisz dziewczyn na spotkanie, nie wyda si to dziwne, tak? Nie dziwne, ale... bdzie zaciekawiona. Cery westchn. Miejmy to wreszcie z gowy. Gol wyprostowa si. Przygotuj wszystko i postaram si, eby nikt nie podsuchiwa. Cery przyglda mu si przez chwil, po czym skin gow. Wyjrza przez okno, kiedy ochroniarz skierowa si ku drzwiom, i zauway, e pojawi si nowy klient. Anyi przygldaa si mczynie, ktry przebieg palcem po

jednym z noy, sprawdzajc ostrze. I niech kto cay czas pilnuje kramu, kiedy ona tam jest. Oczywicie. Po kilku chwilach ze spylunki wyszo czterech mczyzn i zbliyo si do kramu Anyi. Cery zauway, e inni sprzedajcy udawali, e nie zwracaj na to uwagi. Jeden z tej czwrki zagadn Anyi. Pokrcia gow i rzucia mu wcieke spojrzenie. Kiedy chcia chwyci j za rk, zrobia krok do tylu i szybkim ruchem wydobya n, kierujc go w stron mczyzny. Unis rce, pokazujc puste donie. Nastpia dusza rozmowa. Anyi powoli opucia swj n, ale nie odoya go i nie spuszczaa wzroku z tego czowieka. Kilkakrotnie rzucaa przelotne spojrzenia w kierunku spylunki. W kocu uniosa podbrdek, a kiedy mczyzna odsun si od jej kramu, mina go i pomaszerowaa ku lokalowi, chowajc n. Cery wypuci z puc wstrzymany oddech i uwiadomi sobie ucisk w odku oraz przyspieszone bicie serca. Nagle poaowa, e nie spa w ogle poprzedniej nocy. Chciaby by w peni czujny. Nie ryzykowa adnych bdw. Nie straci ani chwilki z tego jedynego spotkania z crk, na ktre mg sobie pozwoli. Nie rozmawia z ni od lat, odkd bya dzieckiem. A teraz to moda kobieta. Modziecy zapewne krc si wok niej, szukajc drogi do jej ka... Nie mylmy o tym zbyt wiele, powiedzia sobie. Usysza gosy i kroki na klatce schodowej, zbliajce si do drzwi pokoju, w ktrym sta. Wzi gboki oddech i odwrci si ku drzwiom. Nastpia chwila ciszy, a pniej znajomy mski gos powiedzia co na zacht, po czym rozleg si odgos krokw tylko jednej osoby. Kiedy wsuna gow przez drzwi, Cery mia ochot umiechn si do niej, ale wiedzia, e nie ma w sobie do wesooci, eby wygldao to przekonujco. Po prostu spojrza na ni w sposb, ktry mia wyraa przyjazn

powag. Zamrugaa powiekami, zrobia wielkie oczy. Po czym zmruya powieki i podesza na rodek pokoju. Ty! powiedziaa. Mogam si domyli, e to o ciebie chodzi. W jej oczach byszczay gniew i oskarenie. Zatrzymaa si o kilka krokw od Cery'ego. Nie zadra pod tym wzrokiem, cho poczu znajome ukucie winy. Tak. To ja odpowiedzia. Usid. Musimy porozmawia. Ale ja nie chc z tob rozmawia! oznajmia i odwrcia si do wyjcia. Nie masz wyboru. Zatrzymaa si i spojrzaa na niego przez rami, mruc oczy. Odwrcia si do niego powoli, krzyujc ramiona na piersi. Czego chcesz? spytaa, wzdychajc dramatycznie. Omal si nie umiechn. Ponura rezygnacja zmieszana z pogard bya czym, czego tak wielu ojcw dowiadczao od dzieci w jej wieku. Ale jej rezygnacja wynikaa raczej z wiedzy, e jest on Zodziejem, ni z jakiegokolwiek szacunku dla autorytetu ojcowskiego. Chc ci ostrzec. Twoje ycie jest... w wikszym niebezpieczestwie ni zwykle. Istnieje due ryzyko, e kto bdzie usiowa ci zabi w najbliszej przyszoci. Wyraz jej twarzy nie zmieni si. Czyby? A niby dlaczego? Wzruszy ramionami. Z tego banalnego i nieszczsnego powodu e jeste moj crk. C, jak dotd udao mi si to jako przetrwa. Teraz jest inaczej. Znacznie bardziej... srogo. Przewrcia oczami. Nikt tak teraz nie mwi. W takim razie ja jestem nikim. Zmarszczy brwi. Mwi powanie, Anyi. Mylisz, e ryzykowabym bezpieczestwo nas obojga, spotykajc si z tob, gdybym nie mia pewnoci, e nie spotykajc si z tob, naraam ci

jeszcze bardziej? Pogarda i gniew zniky z jej twarzy, pozostawiajc na niej nieodgadniony wyraz. Anyi odwrcia wzrok. Co daje ci tak pewno? Wzi gboki oddech i wypuci powoli powietrze z puc. To, e moja ona i synowie nie yj. Poczu wzbierajcy na t myl bl. Nie wiem, czy dam rad to gono powiedzie. Obrzuci pokj spojrzeniem i jeszcze raz ode tchn gboko. Poniewa od ostatniej nocy jeste moim jedynym yjcym dzieckiem powiedzia. Jej oczy robiy si coraz wiksze, w miar jak ta wiadomo do niej docieraa. Przekna lin i zamkna je. Przez moment staa bez ruchu, ze zmarszczonym czoem, po czym otwara oczy i ponownie utkwia wzrok w Cerym. Rozmawiae z Sone? Zmarszczy brwi, syszc to pytanie. Dlaczego je zadara? Jej matka zawsze bya troszk zazdrosna o Sone, zapewne wyczuwajc, e Cery niegdy kocha si w dziewczynie ze slumsw, ktra zostaa magiem. Anyi chyba nie odziedziczya tej zazdroci po Vecie? A moe wiedziaa wicej, ni powinna, o trwajcych nada tajnych powizaniach Cery'ego z Gildi? Jak odpowiedzie na to pytanie? Czy w ogle powinien odpowiada? Rozwaa zmian tematu, ale zaciekawio go, jak Anyi zareaguje na prawd. Owszem odpar, po czym wzruszy ramionami. Podobnie jak o innych sprawach. Anyi potakna, nie odpowiadajc, co dao rozpaczliwie mao informacji na temat powodw, dla ktrych zadaa to pytanie. Westchna i przestpia z nogi na nog. Co twoim zdaniem powinnam zrobi? Dopiero teraz uwiadomi sobie, e nie wie, co jej poradzi. Znasz jakie bezpieczne miejsce, dokd mogaby si uda? Ludzi,

ktrym ufasz? Zaproponowabym ci opiek, gdyby nie to, e... no c, poprzestamy na tym, e twoja matka najwyraniej podja dobr decyzj, odchodzc ode mnie i... Usysza w swoim gosie gorycz, wic szybko przeszed do innych powodw. Wyglda na to e moi ludzie nie s godni zaufania. Lepiej, eby na nich nie polegaa. Oczywicie Golowi ufaj. Ale... byoby dobrze, gdybymy zachowali jak moliwo przesyania sobie wiadomoci. Potakna, a Cery odetchn z ulg, widzc, jak powraca jej pewno siebie. Dam sobie rad powiedziaa. Mam... przyjaci. Zacisna mocno usta. Tyle tylko mu powie, domyli si Cery. Dobre posunicie. Dobrze powiedzia, wstajc. Uwaaj na siebie, Anyi. Przygldaa mu si z uwag i przez chwil dra jej kcik ust. Poczu nagy przypyw nadziei, e wreszcie zrozumiaa, dlaczego trzyma si z dala od niej przez te wszystkie lata. Nastpnie odwrcia si na picie i wysza z pokoju, nie czekajc na pozwolenie i nie mwic ani sowa na poegnanie.

ROZDZIA 4 NOWE ZOBOWIZANIA


Drzewa i krzewy ogrodw Gildii tak chodziy i spowalniay wiatr pnego ata, e stawa si przyjemn bryz. W jednym z ogrodowych pokoi, dobrze osonitym przez wielkie, ozdobne drzewo pachi. Lorkin i Dekker siedzieli na jednej z awek, ktre ustawiono tu dla wygody magw. Kiedy ostatnie oznaki kaca zaczy mija, Lorkin opar si wygodnie na awce i zamkn oczy. wiergot ptakw miesza si z odlegymi odgosami rozmw i krokw oraz dobiegajcymi zza jego plecw ostrymi gosami kpin i protestw. Dekker odwrci si, eby spojrze w tym kierunku, w tej samej chwili co Lorkin. Za nimi wznosia si ciana krzeww i drzew, obaj musieli wic wsta, eby wyjrze pomidzy limi. Po drugiej stronie czterech chopakw otoczyo pitego i zncao si nad ofiar. Gupi nizinny piewali. Nie ma rodziny. Zaraz co buchnie. I zawsze cuchnie. Eja! krzykn Dekker. Do tego! Albo postaram si, ebycie zostali ochotnikami w lecznicy. Lorkin skrzywi si. Jego matka nie pochwalaa pomysu Mistrzyni Vinary, eby kara nowicjuszy poprzez zmuszanie ich do pracy w lecznicach. Mwia, e nie uznaj tej pracy za wartociow ani szlachetn, jeli przyzwyczaj si jej unika. Ale zawsze brakowao jej ochotnikw, tote nie protestowaa. Niektrzy

z przysyanych do pomocy wybierali zreszt pniej uzdrawianie jako specjalno, zachceni prac z Sone. Tyle e inni nowicjusze podmiewali si z nich po cichu. Nowicjusze wymamrotali przeprosiny i rozbiegli si w ronych kierunkach. Ledwie Lorkin i Dekker usiedli z powrotem, w wejciu do ogrodowego pokoju pojawili si dwaj magowie. Ha! Wydawao mi si, e syszaem twj gos, Dekker oznajmi Reater. Niepokj znik z twarzy Perlera, kiedy rozpozna przyjaci brata. Moemy si doczy? Jasne odpar Dekker, wskazujc na stojc naprzeciwko awk. Lorkin spoglda na obu braci, zastanawiajc si, czym martwi si Perler. Reater najwyraniej bardzo si cieszy z tego spotkania. Perler otrzyma dzi rano ze wieci odezwa si Reater, zwracajc si ku bratu. Powiedz im. Perler zerkn na brata. Dla ciebie nie s ze, mam nadziej. Reater wzruszy ramionami i nie odpowiedzia, wic Perler spojrza na Dekkera z westchnieniem. Mistrz Maron zrezygnowa. Zaatwienie spraw rodzinnych zajmie mu wicej czasu, ni si spodziewa. A zatem ja nie wracam do Sachaki. Nie bdziesz asystentem nowego Ambasadora? spyta Lorkin. Perler wzruszy ramionami. Pewnie bym mg, gdybym chcia. Ale... Rzuci spojrzenie bratu. Te mam kilka rodzinnych spraw do zaatwienia. Reater skrzywi si. Kto ich w takim razie zastpi? zapyta Dekker. Syszaem, e zgosi si Mistrz Dannyl odpar Reater z szerokim umiechem. Zapewne chce sprbowa miejscowych... Reater upomnia go Perler. Co? Wszyscy wiedz o jego preferencjach.

Co nie znaczy, e musisz si z tego gupio namiewa. Doronij i pogd si z tym. Przewrci oczami. A poza tym Mistrz Dannyl nie bdzie chcia jecha. Ma za duo pracy przy tej swojej ksice. Lorkin poczu, e serce w nim zamiera. Powiedzia mi wczoraj, e jego badania id powoli. Moe... moe ma nadziej, e tam co znajdzie. Reater rzuci bratu przecige spojrzenie. Teraz rozumiem twoj decyzj. Au! Potar rami, w ktre uderzy go Perler. To zabolao. Miao zabole. Perler zamyli si. Ciekawe, czy ktokolwiek zgosi si na jego asystenta. Wikszo ludzi udaje, e nie dostrzega obyczaj w Mistrza Dannyla, ale ryzyko pogosek, ktre mog si pojawi, to dla nich pewnie zbyt wiele. Lorkin wzruszy ramionami. Ja bym pojecha. Pozostali wlepili w niego wzrok. Lorkin rozejrza si po ich zdumionych twarzach i rozemia si. Nie, ja nie podzielam jego preferencji. Ale dobrze si dogaduj z Mistrzem Dannylem, a poza tym jego biadania s bardzo ciekawe... i cenne. Bd dumny, jeli bd mg mu pomc. Ku jego zdziwieniu wyraz niepokoju nie znika z ich twarzy. Z wyjtkiem Perlera, co te umkno jego uwadze. Ale... do Sachaki? powiedzia Reater. Czy to rozsdne? spyta Dekker. Lorkin spoglda to na jednego, to na drugiego. Perler przey. Dlaczego ja miabym mie z tym problem? Poniewa twoi rodzice zabili paru Sachakan kilka lat temu? podpowiedzia Dekker tonem sugerujcym, e Lorkin jest gupi. Oni maj zwyczaj pamita takie rzeczy. Lorkin rozoy rce, jakby chcia wzi w ramiona ca Gildi.

Podobnie jak wszyscy magowie, ktrzy brali udzia w bitwie, a take nowicjusze. Co wicej zrobili moi rodzice? Dekker otwar usta, ale nie zdoa wydoby z nich ani jednego sowa, wic zamkn je z powrotem. Spojrza na Perlera, ktry si zamia. Nie szukaj u mnie wsparcia powiedzia starszy mag. Pochodzenie Lorkina moe sprawi, e bdzie nieco bardziej interesujcy dla Sachakan ni inni magowie, ale dopki nie bdzie si z tym obnosi, wtpi, czy bdzie w wikszym niebezpieczestwie ni ja. Spojrza na Lorkina. Pozostawibym jednak decyzj starszynie. Moe trzymaj w tajemnicy jaki powd, dla ktrego nie powiniene jecha. Lorkin spojrza na Dekkera tryumfalnie. Jego przyjaciel odwzajemni spojrzenie, po czym pokrci gow. Nie zgaszaj si tylko po to, eby udowodni mi, e si myl. Lorkin rozemia si. Ja? Pewnie, e ty. Dekker umiechn si kwano. Al bo po to, eby zrobi mi na zo. Znajc twoj rodzin, okaesz si niezbdny do przekonania Sachakan do zniesienia niewolnictwa i doczenia do Krain Sprzymierzonych, a ja za kilka lat bd uczy sztuk walki sachakaskich nowicjuszy. Lorkin powstrzyma grymas niechci i zmusi si do umiechu. Znowu to. Oczekiwanie, e dokonam czego wielkiego. Ale to nigdy si nie zici, jeli bd siedzia w Gildii, nic nie robic. Na pocztek wystarczy powiedzia. Jeszcze jakie zamwienia? Dekker wymamrota co mao eleganckiego i odwrci wzrok. Moesz wynale wino, ktre nie powoduje kaca, a przebacz ci wszystko. Wchodzc do gmachu Uniwersytetu, Sonea i Rothen przeszli tylnym

wejciem do gwnego korytarza. Prowadzi on prosto do olbrzymiej, wysokiej na trzy pitra sali w samym rodku budowli, znanej jako Wielki Hol. Dach pokryway szklane pyty, dziki czemu w pomieszczeniu byo bardzo jasno. Wewntrz tego budynku znajdowa si drugi, starszy i zwyczajniejszy: Rada Gildii. By on pierwotn siedzib Gildii, a kiedy wok niego wzniesiono potny gmach Uniwersytetu, wyburzono wewntrzne ciany starego budynku, zamieniajc go w sal regularnych Posiedze i odbywajcych si rzadziej Przesucha. Dzisiejsze spotkanie byo otwartym Przesuchaniem, co oznaczao, e cho tylko starszyzna bya zobowizana do uczestnictwa, wszyscy inni magowie mogli rwnie przyj. Sonea jednoczenie ucieszya si i przestraszya widokiem sporego tumu magw czekajcego po drugiej stronie Holu. Dobrze, e a tylu z nich si tym interesuje, ale jako wtpi, czy wielu popiera petycj. Starsi Magowie zebrali si przy bocznym wejciu do Rady Gildii. Wielki Mistrz Balkan sta ze skrzyowanymi na piersi rkami, spogldajc z gry na rozmawiajcego z nim mczyzn. Biae szaty podkrelay jego wzrost i potne ramiona, zdradzajc jednoczenie zwiotczenie i fady tuszczu tam, gdzie niegdy byy jedynie minie. Obowizki Wielkiego Mistrza nie pozwalaj na trening sztuk walki, pomylaa Sonea. Chocia w sumie magiczne walki i tak niezbyt pomagaj na kondycj. Balkan spoglda ze zmarszczonym czoem na Administratora Osena. Patrzc na niebieskie szaty Administratora, Sonea nie moga nie wspomina jego poprzednika, co zawsze wywoywao ukucie winy i alu. Administrator Lorlen zgin podczas najazdu ichanich. Mimo e Osen by rwnie skuteczny jak Lorlen, brakowao mu ciepa poprzednika. No i nigdy nie wybaczy Sonei tego, e nauczya si czarnej magii i doczya na wygnaniu do Akkarina. Trzej pozostali magowie czekali cierpliwie, obserwujc reszt. Zauwayli pojawienie si Sonei i Rothena. W cigu ostatnich dwudziestu lat Sonea polubia Peakina, Arcymistrza Alchemikw. Mia otwarty umys i by pomysowy, a w

miar jak nabiera lat i przyzwyczaja si do swojego stanowiska, objawia rwnie ironiczne poczucie humoru oraz wspczujcy charakter. Mistrzyni Vinara przeya wojn i wygldao na to, e zamierza rzdzi Uzdrowicielami przez wiele kolejnych lat, pomimo zaawansowanego wieku. Wosy miaa obecnie cakiem biae, a skr bardzo pomarszczon, ale oczy nie straciy nic z przenikliwoci i czujnoci. Widok Arcymistrza Wojownikw zawsze wywoywa u Sonei gorzkie uczucie niepewnoci. Mistrz Garrel prowadzi sprawy swojej dyscypliny bez skandali czy wikszych bdw, a wobec niej by zawsze sztywno uprzejmy, ale nie bya w stanie zapomnie tego, e dawno temu pozwala swojemu nowicjuszowi Reginowi zadrcza j w pierwszych latach nauki a nawet go do tego zachca. Moe zreszt zapomniaaby o tym epizodzie, gdyby nie to, e Garrel by powizany z Domami Kyralii, ktre zajmoway si likwidowaniem slumsw, zamieszany w bez litosne polityczne intrygi, a pono nawet bogaci si na interesach ze Zodziejami. Chyba nie powinnam tego osdza, zwaywszy, e dzi rano gociam w mieszkaniu Zodzieja. Ale Cery jest inny. Tak mam w kadym razie nadziej. Mam nadziej, e zachowa jakie zasady ma pewne granice, ktrych nie przekroczy. A ja nie jestem wpltana w adne jego interesy. Jestemy tylko przyjacimi. W pobliu Arcymistrzw dyscyplin stao trzech kolejnych magw. Dwaj z nich, Mistrzowie Telano i Erayk, byli przeoonymi studiw, trzecim by Rektor Jerrik. Stary Rektor Uniwersytetu niewiele si zmieni. By nadal tym samym zrzdliwym, zgorzkniaym czowiekiem, cho teraz bardziej si garbi, a zmarszczki sprawiay, e grymas nie opuszcza jego twarzy nawet w tych rzadkich chwilach, kiedy si umiecha. Sonea bya wzywana do jego gabinetu wiele razy w ostatnich latach, jako e Lor kin bywa zarwno inicjatorem, jak i ofiar rozlicznych za daleko posunitych studenckich artw. Zao si, ulyo mu, kiedy Lorkin i jego przyjaciele skoczyli stadia.

Rothen,

penicy

funkcj

przeoonego

studiw

alchemicznych,

najwyraniej zamierza doczy do tej trjki, Sone zawsze bawio to, jak czonkw starszyzny cigno do rwnych sobie. Kiedy jednak dostrzega zbliajc si do nich posta w szatach rwnie czarnych jak jej, nie poczua podobnego impulsu. Czarny Mag Kallen. Kiedy Gildia wybraa now starszyzn, majc zastpi magw polegych w najedzie ichanich, odbya si duga debata, co pocz w kwestii czarnej magii... i Sonei. Wszyscy zdawali sobie spraw, e nie mog sobie pozwoli na tu, by ponownie utraci wiedz o zabronionej magii, na wypadek g dyby Sachakanie postanowili znw napa Kyrali, obawiano si jednak rwnie, e osoba, ktra posidzie tak wiedz, moe stara si przej wadz w pastwie. Tak przecie stao si w przeszoci, kiedy Tagin, Szalony Ucze, pozna sekret czarnej magii i omal nie zniszczy Gildii. wczeni magowie uznali, e naley cakowicie zakaza tego rodzaju magii, aby zapobiec naduywaniu mocy przez jednostki. Niestety w konsekwencji zakazu zarwno Gildia, jak i cae Krainy Sprzymierzone zostay wystawione na atak. Obecnie Gildia uznawaa, e wiedz o czarnej magii powinna posiada tylko dwjka magw. Jeden powinien powstrzyma drugiego od prb przejcia wadzy. Kady mia obowizek obserwowa tego drugiego, wychwytujc wszelkie oznaki niezdrowych ambicji. Sucy byli nieustannie przesuchiwani, wcznie z czytaniem myli, na okoliczno tego, czy mag, ktremu usugiwali, nie zwiksza swojej mocy. Sonea nie moga si nie zgodzi. Nie mogaby oduczy si czarnej magii. Przedstawiono jej kilku kandydatw na jej stranika i poproszono o opini, Kallen by jej obojtny; nie znaa go wczeniej, jako e przed inwazj suy jako Ambasador w Lanie. Starszyzna natomiast dostrzegaa w nim co, za co go lubia, a Sonea wkrtce odkrya, e byo to niewzruszone powicenie kadej

sprawie, jaka mu powierzono. Niestety obecnie w centrum jego uwagi znalaza si ona sama. Kallen nigdy nie by nieuprzejmy, ale jego czujno bya niezachwiana i mczca. Moe nawet takie zainteresowanie schlebiaoby Sonei, gdyby nie byo irytujce i cakowicie niepotrzebne. To bya dobra decyzja. Kto w kocu bdzie musia mnie zastpi. Mam nadziej, e Gildia dokona dobrego wyboru, a jeli nie, to zapewne czujno Kallena j uratuje. Nie spuszczaa oczu z Kallena, kiedy podchodzi do niej. Odwzajemni spojrzenie z cakowicie obojtnym wyrazem twarzy. Sonea nie bya rwnie oddana sprawie wzajemnego pilnowania si. Nie byo to atwe, kiedy miaa na wychowaniu syna. Przybieraa jednak poz czujnego obserwatora, ilekro Kallen pojawia si w jej pobliu, w nadziei e uspokoi to tych kilku magw przekonanych, e potrzebuje on dozoru w rwnym stopniu co bya wygnana dziewczyna ze slumsw, ktra osigna wysok pozycj duo za wczenie. I zasza duo wyej, ni powinna. Gosy wok niej umilky, w zwizku z czym Sonea zwrcia ponownie uwag na Administratora Osena. Dziekan Domu Nowicjuszy Narren przebywa obecnie w Elyne, a wic nie bdzie uczestniczy w Posiedzeniu oznajmi Osen. A poniewa wszyscy pozostali s obecni, moemy zaczyna. Starsi bocznym wejciem weszli za nim do Rady Gildii i zajli swoje miejsca. Siedzenia znajdoway si na stromo ustawionych rzdach na samym kocu pomieszczenia: najwysze stanowiska na grze, nisze na poziomie podogi. Sonea wspia si na swoje miejsce obok Wielkiego Mistrza Balkana i patrzya, jak drzwi po drugiej stronie otwieraj si, a sala wypenia si magami. Dwie niewielkie grupki zebray si po obu stronach tej przestrzeni pomidzy siedzeniami starszyzny, ktr uwaano za przd sali. W jednej zgromadzili si przedstawiajcy petycj, w drugiej opozycja. Pozostali magowie zajmowali miejsca po obu stronach Sali.

Osen rozpocz obrady, gdy tylko wszyscy usiedli. Wzywam Mistrza Pendela, przywdc skadajcych petycj, aby odczyta stanowisko swojej frakcji. Wystpi przystojny modzieniec, ktrego ojciec posiada duy zakad kowalski. Kiedy dwie dekady temu pozwolono osobom z niszych warstw ludnoci Imardinu wstpowa do Gildii, ustanowiono wiele mdrych i praktycznych zasad zacz Pendel, czytajc z kartki, ktr ciska w rce. Niemniej takie niespodziewane i z koniecznoci pospiesznie wprowadzane zmiany w regulaminie Gildii zawieray, to nie powinno dziwi, kilka przepisw, ktre z biegiem czasu okazay si niepraktyczne. Gos modzieca by mocny i wyrany, zauwaya Sonea z zadowoleniem. Dobry wybr na rzecznika skadajcych petycj. Jeden z tych przepisw stanowi, e nowicjuszom i magom nie wolno utrzymywa kontaktw z przestpcami i ludmi o zej reputacji cign Pendel O ile zdarzay si wypadki, kiedy nowicjuszy susznie wydalano z Gildii i odmawiano im dostpu do magii ze wzgldu na uporczywe trzymanie si niegodnych osobnikw czy te grup w miecie, o tyle istniej rwnie bardzo liczne przykady, w ktrych interpretacja tej zasady prowadzia do niesprawiedliwoci. W cigu ostatnich dwudziestu lat wielokrotnie wyszo na jaw, e oglna interpretacja zej reputacji moe obejmowa kadego, kto pochodzi z nizin spoecznych. To w sposb niesprawiedliwy odcinao ojcw i matki od ich synw i crek, powodujc niepotrzebne ale i niech. Pendel zamilk, wodzc wzrokiem po sali. Ta zasada czyni z Gildii instytucj pen hipokryzji, poniewa nigdy nie zdarzyo si, eby za jej zamanie karano magw pochodzcych z wyszych warstw, cho czsto widuje si ich w domach gry, palarniach i burdelach. Podnis wzrok ku Starszym Magom, umiechajc si nerwowo. A mimo to nie domagamy si, eby magowie i nowicjusze z wyszych warstw podlegali

bardziej szczegowej obserwacji czy zakazom. Prosimy jedynie, by zostaa zniesiona obowizujca regua, co umoliwi nam, pochodzcym z niszych warstw, odwiedzanie naszych rodzin i przyjaci bez ponoszenia kary. Ukoni si. Dzikuj za wysuchanie petycji. Osen skin gow, po czym zwrci si do drugiej grupki magw stojcych na przedzie sali. Wzywam Mistrza Regina, rzecznika opozycji, aby wystpi i odpowiedzia. Kiedy z szeregw opozycji wystpi jeden z mczyzn Sonea poczua cie dawnej niechci. Powrciy wspomnienia drwin i przeladowa, utrudniania jej nauki, oskare o kradzie, kiedy wrd jej rzeczy znalazo si zgubione piro, a take podejrze i pogosek, jakoby zwizek midzy ni a Rothenem przekracza granice wyznaczone nowicjuszce i nauczycielowi. Tym wspomnieniom towarzyszy gniew, ale inne sprawiay wci, e wzdrygaa si na sam myl. Ucieczki po korytarzach Uniwersytetu, zapdzenie w lep uliczk przez band nowicjuszy, tortury, upokorzenia i wyczerpanie magiczne i fizyczne. Przywdc tamtej bandy i pomysodawc wszystkich tych przeladowa w pierwszych atach jej nauki na Uniwersytecie by Regin. Mimo e Sonea wyzwaa go i pokonaa w uczciwej walce na Arenie, mimo e on odwanie ryzykowa yciem podczas najazdu ichanich i mimo e nawet przeprosi j za wszystkie przykroci, jakie jej sprawi, nie potrafia na niego patrze, nie czujc echa upokorzenia i strachu, ktre kiedy byy jej udziaem. A te emocje pocigay za sob gniew i niech. Musz to zwalczy, pomylaa. Ale nie jestem pewna, czy dam rad. Tak samo jak nigdy nie przestan czu zadowolenia, kiedy tylko mag pochodzcy z Domw jest przedstawiany z pominiciem wasnych czy te rodzinnych tytuw. Wraz z decyzj o przyjmowaniu do Gildii osb spoza Domw postanowiono rwnie, e rodowe nazwiska nie bd uywane podczas

oficjalnych ceremonii Gildii. Od wszystkich, ktrzy zostawali magami, oczekiwano powicenia ycia w obronie Krain Sprzymierzonych, tote wszystkim nalea si rwny szacunek. A poniewa mieszkacy Imardinu urodzeni poza Domami nie po siadali rodowych nazwisk, zwyczaj ich uywania przez tych, ktrzy mogli si nimi szczyci, zosta cakowicie zarzucony. Jeli Regin czu si uraony pominiciem rodowego nazwiska i nazwy Domu, nie pokaza tego po sobie. Rwnie uwaga wszystkich zebranych skupiona na nim nie wytrcia go z rwnowagi. Sprawia niemale wraenie znudzonego. Nie mia adnych notatek. Obrzuci sal spojrzeniem, po czym przemwi. Zanim zastanowimy si, czy ta regua powinna zosta zmieniona lub zniesiona, przypomnijmy sobie wszyscy, po co j stworzono. Nie po to, b y uniemoliwia dobrym ludziom odwiedziny u krewnych, ani nawet po ta by popsu komukolwiek niewinne wieczorne rozrywki, ale aby zapobiec wciganiu magw dowolnego pochodzenia i pozycji w szemrane interesy i dziaalno przestpcz. Regua ta ma odstrasza w rwnym stopniu, co prowadzi. Zniesienie jej oznaczaoby utrat cennej motywacji przeciwko prbom zwerbowania lub przekupienia magw. Regin mwi dalej, a Sonea przygldaa mu si z uwag. Pamitaa modego nowicjusza, ktry zaryzykowa ycie, eby wywabi ichaniego z kryjwki podczas najazdu. Od czasu wojny odnosi si do niej z szacunkiem, a niekiedy nawet wspiera j swoimi wypowiedziami. Rothen uwaa, e Reginowi poprawi si charakter, pomylaa. Ja tam wci bym mu jednak nie ufaa, znajc go z czasw studiw. Jestem pewna, te gdyby si dowiedzia, e ostatniej nocy spotkaam si ze Zodziejem, ktry przekrad si na teren samej Gildii, pierwszy donisby zamaam regu. Do starszyzny naley ocena, czy dana osoba jest przestpc bd ma z reputacj, i powinnimy to tak zostawi powiedzia Regin. Zamiast znosi

zasad, powinnimy wykazywa wicej dbaoci i uczciwoci w ocenie dziaa wszystkich nowicjuszy i magw. Najbardziej irytujce jest to, e on ma racj, pomylaa Sonea. Zniesienie reguy sprawi, e ciko bdzie powstrzymywa magw od mieszania si w intrygi pwiatka. Tyle tylko, e Gildia nie stosuje tej zasady do konsekwentnie, eby miaa ona znaczenie. Jest ona niemal bezuyteczna jako narzdzie odstraszania, poniewa bogaci nowicjusze wiedz, e nie zostanie w ich wypadku zastosowana, jeli si jej pozbdziemy, przestaniemy traci czas i uwag na nowicjuszy, ktrych matki s prostytutkami, a wtedy, by moe, zaczniemy si uwaniej przyglda tym magom, ktrych bogate rodziny prowadz interesy ze Zodziejami. Regin zakoczy i ukoni si. Kiedy wraca do grupy oponentw, na rodek wystpi Administrator Osen. Sonea zastanawiaa si, nie po raz pierwszy, dlaczego przestaa go nienawidzi tak, jak w czasach nauki. Chyba oboje dorolimy. Ale to nie oznacza, e musz go lubi. Przedstawione zagadnienie wymaga szczegowych dyskusji i zastanowienia oznajmi zgromadzonym magom. Nie ma rwnie pewnoci, czy decyzja powinna by podjta przez Starszych Magw, czy te w gosowaniu oglnym. W zwizku z tym odwlekam, decyzj do czasu, kiedy bd mia pewno, co jest waciwe. Wszystkim, ktrzy chcieliby si podzieli swoimi przemyleniami i posiadanymi informacjami w tej sprawie, proponuj spotkanie. Ukoni si. Uznaj to Posiedzenie za zamknite. Sonea zesza na d dopiero po duszej chwili, poniewa Mistrzyni Vinara wykorzystaa okazj, eby wypyta j o dostawy lekw, ktrych uyway lecznice. Kiedy wreszcie wyrwaa si Uzdrowicielce, dostrzega obok siebie Rothena. Kiedy podszed do niej, poczua, e serce w niej zamiera. Takiego wyrazu twarzy dawno u niego nie widziaa, ale doskonale go znaa. Rothen przybiera te min, kiedy Lorkin wpakowa si w jakie tarapaty. Co tym razem narobi? mrukna, rozgldajc si, eby mie pewno,

e nikt nie sta na tyle blisko, eby sysze. Sala ju prawie cakiem opustoszaa. Pozostali jedynie Osen i jego asystent. Dowiedziaem si wanie, e Mistrz Dannyl zgosi swoj kandydatur na Ambasadora Gildii w Sachace powiedzia jej Rothen. A wic o to chodzi. Poczua ulg. To zaskakujca decyzja. Cho z drugiej strony wcale nie. Dannyl peni ju funkcj Ambasadora. Skoczy swoj ksik czy te porzuci prac nad ni? Rothen pokrci przeczco gow. Ani jedno, ani drugie, jak podejrzewam. On jedzie tam najwyraniej po to, eby zbada nowe wtki. Oczywicie. Zastanawiam si, czy on... Zatrzymaa si, widzc, e z twarzy Rothena nie znika wyraz odznaczajcy ze wieci. O co chodzi? Rothen skrzywi si. Lorkin zgosi si na jego asystenta. Sonea zamara. Lorkin. W Sachace. Lorkin zgosi si na wypraw do Sachaki. Uwiadomia sobie, e gapi si na Rothena z otwartymi ustami, wic zamkna je. Serce walio jej jak motem Poczua, e robi si jej sabo. Rothen uj j za rami i wyprowadzi z Rady Gildii, a nastpnie z dala od mu magw dyskutujcych wci o petycji. Ledwie ich dostrzegaa. Sachakanie i Lorkin. Zabij go. Nie... nie odwa si. Ale rodziny maj obowizek pomci mier. Nawet mier wyrzutkw. A jeli nie na zab jcy, to na jego potomstwie... Poczua przypyw determinacji. Sachakanie nie zrobi krzywdy jej synowi. Nie zrobi, poniewa ona nie pozwoli Lorkinowi na nic rwnie gupiego i

niebezpiecznego. Osen nigdy si na to nie zgodzi powiedziaa, nawet nie mylc. Dlaczego? Nie moe odmwi tylko ze wzgldu na rodzicw. Odwoam si do starszyzny. Musz mie wiadomo, e on bdzie bardziej naraony ni ktokolwiek inny... a to oznacza, e bdzie ciarem. Dannyl nie moe przez cay czas si nim opiekowa. A Sachakanie mog odmwi ukadania si z Dannylem, kiedy dowiedz si, kim by ojciec jego asystenta. Rothen potakn. To wszystko wietne argumenty. Ale moliwe, e jeli nic nie powiesz, Lorkin sam przemyli, co moe pj le, i zmieni zdanie. Uwaam, e im bardziej bdziesz staraa si go zatrzyma, tym bardziej bdzie chcia jecha. Nie mog ryzykowa, e nie odzyska rozumu. Wbia w niego wzrok. Jak by si czu, gdyby pozwoli mu jecha i co zego by mu si przytrafio? Rothen zawaha si, krzywic usta. Niech ci bdzie. Obawiam si, e czeka nas sporo roboty. Poczua ogarniajc j fal czuoci do niego, umiechna si wic. Dzikuj, Rothenie. Dannyl rozglda si po jadalni, wzdychajc z zadowolenia. Jedn z zalet porzucenia mieszkania w Gildii i przeprowadzki do domu w Wewntrznym Krgu byo to, te mia teraz przestrze. Mimo e wydawa sporo ze swych dochodw maga na czynsz, umeblowanie pokoi byo tego warte. Nie tylko posiada teraz wasny spory gabinet i t gustownie urzdzon jadalni, ale take wasn bibliotek i pokoje dla goci. Nie eby czsto miewa goci czasem by to jaki uczony zainteresowany jego prac. Za to kyraliascy i elyscy przyjaciele Tayenda przebywali tu przez cay czas. Ciekawe, jak wygldaj domy w Sachace, zastanawia si. Powinienem si tego dowiedzie przed wyjazdem. Jeli wyjazd dojdzie do skutku.

Administrator Osen powiedzia, e nie widzi przeszkd, eby Dannyl otrzyma stanowisko Ambasadora w Sachace, poniewa posiada odpowiednie kwalifikacje, a nikt inny si nie zgosi. Bdzie mi brakowao tego miejsca. Jestem przekonany, e zdarz si sytuacje, kiedy bd aowa, e nie mog sign po ksik z mojej biblioteki albo zamwi ulubionej potrawy od starego dobrego Yeraka, albo... Podnis wzrok, syszc kroki na korytarzu. Chwila ciszy, po czym w uku wejcia pojawi si Tayend, ktry spojrza na niego spod zmruonych powiek. Kim jeste i gdzie podzia si prawdziwy Mistrz Dannyl? Dannyl zmarszczy brwi i potrzsn gow. Nie wiem, o czym mwisz. Widziaem twoje biurko. Uczony wszed do pokoju i spoglda na Dannyla, udajc podejrzliwo Jest uporzdkowane. Ach, to. Dannyl zamia si. Zaraz ci wyjani Usid. Yerak czeka, a ja jestem zbyt godny, eby si teraz tumaczy. Tayend usiad, a Dannyl wysa odrobin magii w kierunku gongu obiadowego, uderzajc cicho paeczk w metal. Bye dzi w Gildii? spyta Tayend. Owszem. Po nowe ksiki? Nie, spotkaem si z Administratorem Osenem. Doprawdy? Po co? Drzwi prowadzce do kuchni otwary si, co oszczdzio Dannylowi koniecznoci udzielania odpowiedzi. Do jadalni wmaszerowali sucy z dymicymi tacami i wazami. Dannyl i Tayend napenili talerze i zabrali si za jedzenie. Co dzi robie? spyta Dannyl pomidzy ksami. Uczony wzruszy ramionami i opowiedzia o tym, co usysza od innego Elyczyka, ktrego odwiedzi tego ranka. Bya to opowie o jakich

vindoskich przemytnikach nilu, ktrzy sprbowali swojego towaru i znaleziono ich nagich i bekoczcych nad rzek. A co mia ci do powiedzenia Administrator Osen? zapyta Tayend, kiedy wyniesiono talerze. Dannyl milcza przez chwil, po czym zaczerpn powietrza. Nie mog tego odkada w nieskoczono. Spojrza na Tayenda powanie. Powiedzia, e nie ma innych kandydatw na stanowisko Ambasadora Gildii w Sachace, wic zapewne to ja je dostan. Tayend zamruga powiekami i otworzy szeroko usta. Ambasadora? powtrzy. W Sachace? Nie mwisz powanie. Jak najbardziej. Tayend odwrci wzrok, ale oczy mu pony z podniecenia. Nigdy nie byem w Sachace! No i nie wymaga to podry morskiej. Dannyl potrzsn gow. Ty nie jedziesz, Tayendzie. Nie jad? Teraz uczony zwrci ponce oczy na niego. Ale oczywicie, e jad! Bardzo chciabym ci zabra, ale... Dannyl rozoy bezradnie rce. Wszyscy odwiedzajcy Sachak musz uzyska zgod albo Gildii, albo swojego Krla. W takim razie zwrc si do mojego Krla. Dannyl potrzsn ponownie gow. Nie, Tayendzie. Wolabym... eby nie jecha. Przede wszys tkim to jest niebezpieczny kraj i jakkolwiek magowie i wikszo kupcw wracaj stamtd ywi, nikt nie wie, jak Sachakanie zareaguj na nie magicznego szlachcica podrujcego do ich kraju. No to si przekonamy. Trzeba rwnie wzi pod uwag obyczaje. O ile zdoaem si zorientowa, Sachakanie nie akceptuj takich jak my, aczkolwiek nie maj w

zwyczaju kara ich mierci. Ale uwaaj nas za istoty nisze, a czsto zdarza im si odmawia jakichkolwiek kontaktw z ludmi, ktrych maj za stojcych niej od siebie w hierarchii spoecznej. To nie pomoe mi ani w penieniu obowizkw, ani w poszukiwaniach rde historycznych. Niczego si nie domyl, jeli zachowamy dyskrecj odpowiedzia Tayend, po czym zachmurzy si i rzuci Dannylowi ponure spojrzenie. Dlatego wanie to robisz, co? Dla poszukiwa! Oczywicie. Mylae, e nagle zachciao mi si znw zosta Ambasadorem albo zakosztowa ycia w Sachace? Tayend wsta i zacz przechadza si po pokoju. Teraz to ma sens. Zatrzyma si. Na jak dugo dostajesz to stanowisko? Na dwa lata, ale mog wrci wczeniej w razie potrzeby. I odwiedza dom. Tayend zrobi kolejne kilka krokw, drapic si palcem w podbrdek. Nagle rzuci Dannylowi spojrzenie spode ba. Kto bdzie twoim asystentem? Dannyl umiechn si. Mistrz Lorkin wyrazi zainteresowanie. Tayend rozluni si. No, chocia tyle. On nie uwiedzie ci i mi nie odbierze. Skd ta pewno? Och, syn Sonei zyska niez opini wrd dam... od czasw tej afery z tamt dziewczyn. Opini zapewne wygrowan, jak zwyke. Ale jest wicej ni jedna, ktra chtnie by si przekonaa. To zaciekawio Dannyla. Naprawd? Wic czemu nie prbuj? Najwyraniej on jest wybredny. Dannyl rozpar si na krzele.

Bd musia mie na niego oko w Sachace czy nie? Na twarzy uczonego pojawi si chytry wyraz. Ja mgbym mie na niego oko. Miaby wicej czasu na badania. Nie, Tayendzie. Przez twarz Tayend przemkn wyraz gniewu i zniechcenia, po czym uczony wzi gboki wdech i wypuci powietrze z puc z westchnieniem. Lepiej zmie zdanie powiedzia. Powiniene rwnie wiedzie, e jeli go nie zmienisz, to ja... Urwa i wyprostowa ramiona. Moe si okaza, e za dwa lata nie bdzie mnie w Kyralii. Dannyl przyglda si ukochanemu, nagle nie wiedzc, co powiedzie. Serce w nim zamaro, kiedy usysza t grob, ale co zmuszao go do milczenia. Moe to, e Tayend nie usiowa przekona go do pozostania. Chcia jedynie skorzysta z okazji do kolejnej podry. Uczony odwzajemni jego spojrzenie, szeroko otwierajc oczy. Nastpnie potrzsn gowa. Odwrci si i wyszed z pokoju.

ROZDZIA 5 PRZYGOTOWANIA
Cery sign ku cianie i poczu dziwaczn czuo. Niegdy zewntrzne mury obronne miasta stanowiy symbol, podziau na bogatych i biednych barier, za ktr podczas zimowych Czystek wyrzucano wszystkich bezdomnych i mieszkacw zatoczonych przytukw w miecie. Przez granic t umieli przechodzi wycznie Zodzieje i ich przyjaciele. Teraz mury nie miay znaczenia dla mieszkacw Imardinu, stanowiy jedynie przypomnienie przeszoci. Tworzyy cz struktury jednej z posiadoci Cery'ego, tym razem rozlegego magazynu, w ktrym kupcy trzymali swoje towary, zarwno legalne, jak i przemycane. Istniao wci kilka wej do podziemnej sieci tuneli znanej jako Zodziejska cieka, ale rzadko ich uywano. Cery zachowa je jako potencjalne drogi ucieczki, cho obecnie Zodziej poruszajcy si ciek mg rwnie dobrze napyta sobie kopotw , jak ich unikn. Cery odszed od muru i usiad. Uzna, e niele urzdzone mieszkanie na pitrze magazynu jest miejscem rwnie dobrym jak kade inne. Powrt do dawnej kryjwki by niemoliwy. Nawet gdyby nie czyy si z ni bolesne wspomnienia, nie okazaa si do bezpieczna. Nie eby ktrakolwiek z pozostaych bya lepiej strzeona ale istniaa przynajmniej szansa, e zabjca jego rodziny nie zna ich wszystkich.

Nie mia jednak zamiaru si ukrywa, jak zawsze, ilekro wybiera si do miasta, czy to we wasnej dzielnicy, czy nie, kto mg go zaatakowa. Zaczyna te powtpiewa, czy to on by prawdziwym celem zabjcy. Nie. Nawet jeli czekali, a wyjd, eby zabi moj rodzin, to ja byem prawdziwym celem. Selia i chopcy nie mieli wrogw. Co cisno go w piersi na ich wspomnienie i przez chwil nie by w stanie oddycha. Jako udao mu si uchwyci ten duszcy al i przemieni go w co innego: gbok, rosnc wcieko. Jeli zabjca czy te zabjcy albo ich zleceniodawca zamierzali go zrani, to udao im si. Ale zapac za to. A wic dowiedzie si, kto i dlaczego zabi jego rodzin, bdzie waniejsze ni to, jak zabjcy udao si odkry kryjwk i przedosta si do niej. Cery wzi kilka dugich, gbokich oddechw. Gol sugerowa, e zabjc mg by owca Zodziei, ale Cery w to nie wierzy. Legendarny kat nie uderza w rodziny Zodziei ani te nie zabija ich po to, eby zrani Zodziei. Zabija tylko Zodziei. Do jego uszu dobieg cichy dwik dzwonkw ukadajcy si w znan melodi. Cery podnis si, podszed do rury wystajcej ze ciany i przyoy do niej ucho. Gos, ktry odezwa si z otworu, by znieksztacony, ale rozpoznawalny. Cery pocign odpowiednie dwignie i przekrci pokrta w pokoju, otwierajc cay fragment ciany. Do rodka wszed Gol. Jak poszo? spyta Cery, siadajc z powrotem w fotelu. Gol usiad naprzeciw niego i zatar rce. S ju pogoski. Nie wiem, czy kto z naszych puci par, czy te majcher si przechwala. Cery potakn. Niektrzy zabjcy lubili przyznawa si do efektownych robt, jakby pokazujc, jak bardzo s przebiegli. Wtpi, eby to Anyi cokolwiek komu powiedziaa doda Gol. Mogaby, gdyby musiaa. Obszede teren? Gol potakn. Jak interesy?

Rozparty w fotelu Cery wysucha raportu swojego ochroniarza i przyjaciela o tym, gdzie by i z kim rozmawia, odkd wyszed rano. Koncentracja na sowach Gola przychodzia Cery'emu z trudnoci, ale zmusi si do uwagi. Z ulg dowiedzia si, e interesy w dzielnicy id bez przeszkd. Gol nie odkry adnych dowodw na to, e kto wykorzystuje sytuacj Cery ego. No zakoczy! Gol co teraz? Cery wzruszy ramionami. Nic. Najwyraniej kto czeka na moj reakcj. Nie zamierzam spenia jego ycze. Bd prowadzi interesy jak gdyby nigdy nic. Gol zachmurzy si, otwar usta, po czym zamkn je bez sowa. Cery zmusi si do pozbawionego wesooci umiechu. Och, nie wyobraaj sobie, e nie jestem wcieky o zabjstwo rodziny, Gol. Zemszcz si. Ale ktokolwiek wama si do kryjwki, by bystry i ostrony. Odkrycie, kto to taki i dlaczego to zrobi, zajmie nieco czasu. Kiedy znajdziemy majchra, dowiemy si, kto go opaci powiedzia z przekonaniem Gol. Zobaczymy. Co mi mwi, e nie bdzie to takie atwe. Gol potakn, po czym zmarszczy brwi. Co jeszcze? spyta Cery. Potny mczyzna zagryz warg i westchn. No... wiesz, e Neg uwaa, e do wamania si do twojej kryjwki musiano posuy si magi? Tak. Cery spochmurnia. Dem zgadza si z nim. Powiedzia, e nie ma ladw wamania. e woy jaki rodzaj kitu, kiedy robi zamek, eby mc to stwierdzi. Dern by lusarzem, ktry zaprojektowa i zaoy zamki w kryjwce Cery'ego. A moe to by bardzo przemylny wytrych? A moe sam Dern si

wama? Gol pokrci gow. Pokaza mi dwigienk, ktra obraca si tylko wtedy, kiedy zamek otwiera si od rodka znaczy si w rodku zamka a to dao si zrobi wycznie magi. Zapytaem go, po co robi te dwigienki, a on odpar, e to ley w jego interesie. Nie moe zapewni zamkom magio odpornoci, wic musi udowadnia, e wanie magia jest powodem wama. Nie wiem. Wydaje mi si to lekk przesad. Moe on to wymyla, eby kry siebie. A moe nie. Cery poczu dreszcz na skrze. By moe nie mia racji. By moe stwierdzenie, jak zabjcy dostali si do jego rodziny, jest wane. Zamierza sam odpyta Dema i przyjrze si zamkowi, eby si upewni. Ale jeli to okae si prawd, bdzie mia jaki lad zabjcy swojej rodziny. lad, jakkolwiek niepokojcy, stanowi jaki punkt wyjcia. Musz porozmawia z naszym lusarzem. Gol potakn. Zaraz si tym zajm. Perler umiechn si i skin gow Lorkinowi, wchodzc do pokoju. Mistrz Maron natomiast zmarszczy brwi. Dzikuj, e zgodzilicie si porozmawia z nami tak szybko powiedzia Mistrz Dannyl. Wskaza na st i krzesa, jedyne meble w niewielkim pokoiku na Uniwersytecie, ktry Osen przeznaczy na spotkanie. Wszyscy usiedli. Maron przenosi wzrok z Lorkina na Dannyla, po czym umiechn si. Musisz by przekonany, e starszyzna pozwoli Lorkinowi towarzyszy ci w Sachace powiedzia. I e odrzuc protest Sonei. Dannyl zamia si. Nie jestem cakiem przekonany. Nie miabym nie docenia wpyww

jego matki, a poza tym zawsze mog si pojawi inne, nieznane nam argumenty, ktre przekonaj pozostaych Starszych. Ale jeli bdziemy czeka na decyzj, zamiast wprowadzi Lorkina w zagadnienie, moe pojecha niedoinformowany a to byoby bdem. W takiej sytuacji bdzie kady, kto go zastpi, jeli nie pozwol Lorkinowi jecha. Dannyl potakn. Przyprowadzibym takiego zastpc, ale nie ma innych ochotnikw. Dobrze, jeli wic tak by si stao, znajd innego asystenta, wprowadz go w sprawy i wyl do ciebie, kiedy bdzie gotowy zaproponowa Maron. Bd wdziczny powiedzia Dannyl, kiwajc gow. Lorkin stara si zachowa obojtny wyraz twarzy. Irytowaa go nieco ta rozmowa o nim, toczca si tak, jakby go tam nie byo. Ale rwnie dobrze mogli go w ogle wykluczy ze spotkania, czu wic wdziczno wobec Dannyla za to, e go przyprowadzi. Od czego zaczniemy? spyta Maron, otwierajc torb i wycigajc z niej plik kartek. Oto notatki, ktre spisaem wczoraj wieczorem, eby doda je do informacji zebranych przez moich poprzednikw. Masz wszystkie raporty wczeniejszych Ambasadorw Gildii? Tak. I wszystkie przeczytaem. Fascynujca lektura. Maron zamia si kwano. Sachaka bardzo rni si od Kyralii. I od wszystkich Krain Sprzymierzonych. Oczywiste rnice wynikaj z powszechnoci czarnej magii i z niewolnictwa, ale s te drobiazgi. Na przykad ich podejcie do kobiet. Mczyni s bardzo opiekuczy wobec kobiet z wasnej rodziny, ale wszystkie inne traktuj podejrzliwie i ze strachem. To dziwne, ale wierz, e kobiety zmawiaj si midzy sob pod nieobecno mczyzn i planuj najrniejsze intrygi. Niektrzy s wrcz przekonani, e istnieje jaka tajna organizacja czy te kult, ktry wykrada kobiety od ich rodzin i zmienia ich umysy za pomoc

magii, czynic je w ten sposb swoimi popleczniczkami. Mylisz, e to moe by prawda? spyta Lorkin. Maron wzruszy ramionami. Zapewne te informacje s przesadzone. Straszne historyjki, ktre maj przeszkodzi kobietom w potkach i wymianie informacji o sposobach manipulowania mczyznami. Zamia si, po czym westchn i spowania. Spotkaem kilka z nich, byy potulne i osamotnione. Zaczo mi brakowa towarzystwa wyksztaconych, pewnych siebie kobiet, chocia obawiam si, e mi to minie, gdy tylko spotkam si z moj siostr. Machn rk. Ale odchodz od tematu. Trzeba po prostu pamita, e z kobietami nie wolno rozmawia bez zaproszenia. Byy Ambasador opowiada dalej, a Lorkin robi notatki w pustym, oprawnym w skr zeszycie, ktry pozosta mu jeszcze z czasu studiw. Maron przeszed od kwestii kobiet do maestwa, ycia rodzinnego, spadkw, a take skomplikowanych sojuszy i konfliktw w obrbie najwaniejszych rodw sachakaskich, a wreszcie dotar do protokow otaczajcych osob krla. W Sachace by niegdy imperator zauway Dannyl. A teraz maj krla. Udao mi si ustali, e ta zmiana nastpia w pierwszych stuleciach po wojnie sachakaskiej. Moe ty wiesz, kiedy to si stao i dlaczego Sachakanie nie wrcili do tytuu imperatora dla swoich wadcw po tym, jak zaczli si znw rzdzi sami? Nigdy nie przyszo mi do gowy zapyta o to przyzna Maron. Przekonaem si, e lepiej nie wspomina o tym, e Gildia rzdzia kiedy w Sachace. Wie si z tym wci wiele goryczy, chocia... Urwa, marszczc brwi. Mam wraenie, e ma to wicej wsplnego z pustkowiem ni zmianami, ktre Gildia wprowadzia... bd te ktrych nie zdoaa wprowadzi w ich kraju. Oni wiedz, jak powstao pustkowie? spyta Dannyl. Maron pokrci przeczco gow.

Nawet jeli wiedz, to nigdy nie rozmawiali o tym ze mn. Bdziesz musia sam zadawa takie pytania. Bd tylko ostrony w ich formuowaniu i wyborze okazji. Z tego, co widziaem, oni potrafi bardzo dugo pamita krzywdy. Dannyl zerkn na Lorkina. Mylisz, e pobyt w Sachace moe by niebezpieczny dla Lorkina? Lorkin przerwa notowanie i spojrza na byego Ambasadora. Serce mu nieco przyspieszyo. Po skrze przeszed dreszcz. Maron przyjrza mu si. Na logik nie bardziej ni dla kadego innego modego maga. Ale nie wspominabym na twoim miejscu zbyt czsto imienia ojca zwrci si do modzieca. Mog go szanowa jako obroc Kyralii, ale nie za to, co miao miejsce wczeniej. Jednoczenie przyznaj, e Davoka, ten ichani, ktrego zabi Akkarin, by wyrzutkiem, a na dodatek gupcem, skoro wzi w niewol cudzoziemskiego maga, tote uwaaj, e zasuy na swj los. Nie sdz, eby ktokolwiek oprcz brata Dawki czu si zobowizany szuka pomsty a on zgin podczas inwazji. Lorkin potakn, czujc ulg i spadek napicia w caym ciele. A mimo to zapyta Dannyl czy Lorkin moe si spodziewa niechci ze strony Sachakan albo ich niewolnikw? Oczywicie. Maron umiechn si i spojrza na Perlera, ktry si skrzywi. Oni czasami niechtnie wsppracuj, niezalenie od tego, kim jeste. Oprcz oglnych kopotw z pozycj i hierarchi trzeba si jeszcze przyzwyczai do istnienia niewolnikw. Mog nie by w stanie wykona twojego polecenia, ale nie powiedz tego, poniewa oznaczaoby to odmow wykonania rozkazu. Musisz si nauczy interpretowa ich sowa i dziaania istniej znaki i gesty, ktre w kocu zaczniesz rozpoznawa a ja powiem ci, jak najlepiej formuowa rozkazy. Nastpiy skomplikowane, ale zaskakujco logiczne wyjanienia dotyczce

postpowania z niewolnikami, wic Lorkin poczu irytacj, kiedy chwil pniej przeszkodzio im stukanie do drzwi. Dannyl wykona gest rk i drzwi si otwary. Lorkin poczu, e serce mu zamiera, kiedy rozpozna stojcego na progu maga. Ojoj. Co znowu wymylia matka? Przepraszam, e przeszkadzam odezwa si Mistrz Rothen, na ktrego pomarszczon twarzy ukaza si umiech. Ale czy mgbym porozmawia przez chwil z Mistrzem Lorkinem? Oczywicie, Mistrzu Rothenie odpar Dannyl, umiechajc si szeroko. Spojrza na Lorkina i skin gow w kierunku starego maga. Id. Lorkin zdusi westchnienie i podnis si. Wrc najszybciej, jak si bdzie dao powiedzia pozostaym, po czym podszed do drzwi i wyszed wraz z Rothenem na korytarz. Kiedy tylko drzwi si zamkny, skrzyowa rce na piersi, przygotowujc si na wykad, ktry mia nastpi. Rothen, jak zwykle, by jednoczenie powany i rozbawiony. Jeste pewny, e chcesz jecha do Sachaki, Lorkinie? spyta cicho. Nie robisz tego na zo matce? Tak odpar Lorkin i nie. Chc jecha i nie chc zdenerwowa mamy. Stary mag potakn w zamyleniu. Zdajesz sobie spraw z ryzyka? Oczywicie. A zatem przyznajesz, e ono istnieje. Ha. Przechytrzy mnie. Lorkin musia powstrzyma si od umiechu, kiedy poczu napywajc do serca fal czuoci dla tego starego czowieka. Przez wszystkie lata jego ycia Rothen by w pobliu, opiekujc si nim, kiedy obowizki wzyway matk gdzie indziej, pomagajc mu, kiedy potrzebowa obrony lub wsparcia, pouczajc i czasem karzc, kiedy zrobi co gu piego lub zama zasady panujce w Gildii.

To byo jednak co innego i Rothen musia zdawa sobie z tego spraw. Lorkin nie ama adnych przepisw. Musia tylko przekona starego przyjaciela i opiekuna, e nie robi nic gupiego. Oczywicie, e istnieje ryzyko wszystko, co robi magowie, jest ryzykowne odpar, naladujc sowa, ktre Rothen chtnie kierowa do nowicjuszy. Stary mag zmruy oczy. Czy jednak nie jest ono zbyt wielkie? O tym zdecyduj Starsi Magowie odpowiedzia Lorkin. A ty pogodzisz si z kad decyzj, jak podejm? Oczywicie. Rothen spuci wzrok, a kiedy znw podnis oczy na Lorkina, malowao si w nich zrozumienie. Wiem, e chcesz zrobi co sensownego w yciu. Z pewnoci musisz stawia czoa wielu oczekiwaniom. Wiesz dobrze, e Sonea i ja zawsze chcielimy dla ciebie tylko bezpiecznego, szczliwego ycia. Lorkin potakn. Istniej inne sposoby, eby si wyrni cign Rothen. Rwnie satysfakcjonujce, cho znacznie mniej ryzykowne. Musisz jedynie zachowa cierpliwo i by gotowym na nadarzajc si okazj. Tak bdzie. Mam szczery zamiar przey pobyt w Sachace i wrci, gotw na wszystko, co przyjdzie mi robi oznajmi z moc Lorkin. Ale w tej chwili chc pojecha do Sachaki. Rothen przyglda mu si w milczeniu przez dusz chwil, po czym wzruszy ramionami i cofn si o krok. Skoro jeste tego pewny i rozwaye wszystkie moliwe konsekwencje... Och, bybym zapomnia. Twoja matka prosia mnie, ebym zapyta, czy zjesz dzi z ni kolacj. Lorkin niemal jkn.

Dzikuj. Oczywicie przyjd. Jakbym mia wybr, pomyla. Przekona si na wasnej skrze, e odmowa przyjcia na kolacj nie jest czym, co matka atwo wybacza. Bya taka kolacja przed piciu laty wcale w sumie nie z jego winy i wci potrafia mu robi wyrzuty, e wtedy nie przyszed. Rothen odwrci si, eby odej. Lorkin zwrci si w stron drzwi, po czym zatrzyma si i spojrza przez rami. Te przyjdziesz, Rothenie? Stary mag zatrzyma si z umiechem. Och, nie. Ona chce ci mie dla siebie przez cay wieczr. Tym razem Lorkinowi nie udao si zdusi jku. Kiedy wysya magi, eby nacisn klamk, usysza chichot oddalajcego si Rothena. Sonea spogldaa na mczyzn siedzcego po drugiej stronie stou i zastanawiaa si, nie po raz pierwszy tego wieczora, dlaczego zada sobie trud odwiedzenia jej. Prby przewaenia szali gosowania byy rzecz normaln i mona si byo spodziewa, e i skadajcy petycj, i opozycja bd szuka poparcia starszyzny. Ale przecie chyba oczywiste byo, jak ona zagosuje, skoro zarwno jej pochodzenie, jak i sympatie byy wyranie zwizane z niszymi warstwami. Po co marnowa czas, skoro mg lepiej go wykorzysta, przekonujc reszt starszyzny do poparcia swojej strony. Ten przepis stosowano zdecydowanie nieuczciwie, zwaszcza w stosunku do nowicjuszy pochodzcych z nizin spoecznych zgodzi si Regin. Ale fakt pozostaje faktem: niektrzy z nich pochodz z rodzin namieszanych w dziaalno kryminaln. A ja regularnie lecz ludzi zamieszanych w dziaalno kryminaln zauwaya. Znam te ludzi w miecie, ktrzy zarabiaj w sposb niezupenie legalny. To jeszcze nie czyni ze mnie przestpcy. Podobnie mag, ktry ma krewnych wrd przestpcw, nie staje si jednym z nich. Z pewnoci

wystarczy, eby mag czy te nowicjusz zachowywa si zgodnie z naszymi yczeniami. Niestety nie moemy mie pewnoci, e tak bdzie odpar Regin. Ale prawda jest taka, e spord wszystkich nowicjuszy i magw, niezalenie od ich pochodzenia i majtku, ci, ktrzy poprzez pokrewiestwo lub przyja wystawieni s na kontakty z nieuczciwymi ludmi i interesami, najatwiej ulegaj pokusie zaangaowania si w dziaalno przestpcz. Skrzywi si. Wierz, e ten przepis jest dla nich wany, zwaszcza kiedy nie s w stanie sami sobie pomc. Moe stanowi wymwk dla wycofania si, kiedy jest si pod wpywem innych. Moe te prowadzi do buntw, kiedy stosuje si go nieuczciwie. A jeli zostanie zamany nieumylnie, moe da powd do mylenia, e skoro si zamao jedn zasad, to mona zama kolejn. No i s jeszcze ci, dla ktrych to, co najbardziej zakazane, jest najatrakcyjniejsze. Przeciwko nim skierowana jest odstraszajca rola tego przepisu. Odstraszajca lub te, na ironi, zachcajca? Sonea westchna.. Saboci tego przepisu jest to, e stosuje si go niekonsekwentnie... i obawiam si, e nie da si na to nic poradzi. Zgadzam si, e to sabo, ale nie jest tak, e nie da si nic w tej sprawie zrobi. Regin odchyli si w fotelu i zamkn oczy. Problem w tym, e wszystko si zmienio. Przestpczo signa wyszych warstw niczym wilgo peznca po murach. To ze wzgldu na nie potrzebny jest ten przepis, nie z powodu niszych sfer. Sonea uniosa brwi. Chyba nie wierzysz, te wysze sfery nie bray dawniej udziau w hazardzie i prostytucji? Mog ci opowiedzie par historii... Nie trzeba. Regin otworzy oczy i spojrza na ni. Nie mwi o zwyczajnych intrygach. Chodzi o co wikszego. Gorszego. I znacznie lepiej

zorganizowanego. Sonea otwara usta, eby poprosi go o dalsze szczegy, ale przeszkodzio jej pukanie do drzwi. Odwrcia si i wysaa odrobin magii, eby nacisn klamk, a kiedy drzwi uchyliy si, poczua ciepo w sercu na widok Jonny wnoszcej wielk tac jedzenia. Ciotka i suca Sonei spojrzaa na ni i na Regina, po czym ukonia si uprzejmie. Mistrzu Reginie. Postawia tac, rzucia Sonei spojrzenie i cofna si. Nie wychod z mojego powodu. Regin wsta i zawrci si do Sonei. Wrc innym razem. Skoni nieznacznie gow. Dzikuj za wysuchanie mnie, Czarny Magu Soneo. Dobranoc, Mistrzu Reginie odpowiedziaa. Jonna usuna mu si z drogi. Kiedy drzwi zamkny si za nim, uniosa brwi. Przeszkodziam w czym? spytaa. Owszem. W ostatniej chwili. Dzikuj. Ciotka zaja si ustawianiem przykrytych talerzy na stole, a Sonea westchna i rozejrzaa si po pokoju. Kiedy pierwszy raz zobaczya mieszkania w Domu Magw, bya pod wraeniem luksusu, ale nie dostrzega nic dziwnego w ich rozmiarach. Nie wiedziaa, e s mae w porwnaniu z domami, w ktrych mieszkali ludzie z wyszych sfer. Kade mieszkanie skadao si z dwch do czterech pokoi, zalenie od wielkoci rodziny maga. Pokoje byy skromnych rozmiarw. Jeli nie liczy rzadkich wypadkw narzekania, wikszo magw chtnie godzia si na tak niewielki metra, byle mieszka w Gildii. Przyzwyczaili si do ogranicze. Nie jadali przy wielkich stoach posiki podawano na niskich stolikach stojcych przed fotelami w salonie. Jedynym wyjtkiem byy formalne obiady w Gildii, podawane przy dugim stole w sali bankietowej, znajdujcej si

w specjalnie w tym celu wzniesionym budynku. By jeszcze jeden wyjtek maa jadalnia w rezydencji Wielkiego Mistrza. Pojawio si wspomnienie tego pokoju i smakw, ktrych nie czua od lat. Nie po raz pierwszy pojawio pytanie, co si stao ze sucym Akkarina, byym sachakaskim niewolnikiem Takanem, ktry przygotowywa tak wspaniae posiki. Nie widziano go i nie sysza o nim od czasu najazdu. Sonea cigle miaa nadziej, e przey. Jonna usiada z westchnieniem ulgi. Sonea spojrzaa na dymice pmiski stojce na stoliku. Nic egzotycznego; zwyka strawa z kuchni Gildii. Zmarszczya brwi. To Lorkin powinien by przeszkodzi jej w rozmowie z Reginem. Zaraz tu bdzie zapewnia j Jonna, zgadujc, co musi by powodem zmartwienia. Nie odwayby si nie przyj na kolacj z matk. Sonea prychna. Wyglda na to, e jest w peni gotw rzuci mi wyzwanie i da si zabi w Sachace. Czemu miaby si przejmowa zwyk kolacj? Bo musiaby si te tumaczy przede mn odpara Jonna. Sonea spojrzaa jej w oczy z umiechem. Moesz ju i. Bd ci tylko zatruwa ycie gadaniem. Przywykam. A poza tym jeli on nie przyjdzie, to przynajmniej nie zmarnujemy tego jedzenia. Doskonae wiesz, e bd czeka, a cakiem wystygnie, wic nie ma sensu, ebymy obie byy godne. Id. Ranel na pewno jest godny. Dzi pracuje do pna, wic zje w kwaterach suby. Jonna wstaa i przyjrzaa si krytycznie regaom, po czym wycigna ciereczk z kieszeni liberii i przetara jedn z pek. Nie zmusz jej, pomylaa Sonea. Jonna zamieszkaa w Gildii, eby pomc Sonei w czasie ciy, porodu i poogu, a nastpnie oboje z Ranelem osiedlili si tu, znajdujc prac wrd suby: Jonna jako suca Sonei, a Ranel jako

krawiec. Dwjka ich dzieci dorastaa tutaj, bawia si z Lorkinem i w kocu dostaa dobrze patn prac sucych w bogatych domach w miecie. Jonna bya z tego bardzo zadowolona. Bya to najlepsza kariera, o jakiej mogli marzy ludzie z jej sfery. Osoby urodzone poza Domami miay szans dosta si midzy szlachetnie urodzonych, wycznie zostajc magami. Rozlego si pukanie do drzwi. Sonea wzia gboki oddech i wysaa odrobin magii w kierunku klamki. Drzwi otwary si i do rodka wszed Lorkin ze skruszon min. Sonea odetchna z ulg. Przepraszam za spnienie powiedzia. Mamo Jonno. Ukoni si im obu. Spotkanie dopiero co si skoczyo. Zdye odpara Jonna, podchodzc do drzwi, jeszcze chwila i zjadabym twoj kolacj. Czemu nie zostaniesz z nami? zapyta, umiechajc si z nadziej. Zmierzya go wzrokiem. Chcesz, ebymy obie powtarzay ci, e jeste gupcem? Zamruga i umiechn si aoliwie. Dobranoc, Jonno. Prychna z rozbawieniem i wymkna si przez drzwi, zamykajc je za sob. Sonea spojrzaa na syna. Ich oczy spotkay si na moment, po czym Sonea odwrcia wzrok. Czy co si zmienio? zapyta Lorkin. Nie. Wskazaa mu fotel. Siadaj. Jedz. Po co ma wystygn? Potakn i oboje napenili talerze jedzeniem. Sonea zauwaya, e Lorkin je z zapaem, jak zawsze. A moe mu si spieszy? Czy chce, eby ta kolacja jak najszybciej si skoczya? Chce uciec od nadopiekuczej matki i zapomnie o sprawach, ktre wolaby ignorowa na przykad o ryzyku zwizanym z podr do Sachaki. Sonea zaczekaa, a skoczyli je, a Lorkin nieco si rozluni, zanim

podja temat, dla ktrego omwienia, jak z pewnoci wiedzia, zaprosia go tutaj. A wic zacza dlaczego Sachaka? Zamruga powiekami i spojrza jej prosto w oczy. Poniewa bo tam chc pojecha. Ale dlaczego chcesz tam pojecha? To wanie tam jest najniebezpieczniej... zwaszcza dla ciebie. Mistrz Maron wcale tak nie uwaa. Ani Mistrz Dannyl. A w kadym razie obaj myl, e dla mnie nie bdzie bardziej niebezpiecznie ni dla kogokolwiek innego. Sonea zmierzya go spojrzeniem. To dlatego, e oni nie wierz w nic, dopki nie maj dowodw. A zdobd dowd, e jazda do Sachaki jest dla ciebie niebezpieczna, kiedy zabior ci tam i poczekaj, a przydarzy ci si co zego. Zmruy oczy. W takim razie ty te nie masz dowodw. Nie tego rodzaju. Zmusia si do umiechu. Ale nie byabym odpowiedzialnym rodzicem, gdybym zabraa ci do Sachaki po to, eby potwierdzi moje przekonanie, e jest tam niebezpiecznie. Skd zatem wiesz, e jest niebezpiecznie? Z tego, co mwi mi twj ojciec. Z tego, co potwierdzaj Ambasadorowie Gildii i kupcy. Wszyscy zgadzaj si, e Sachakanie s zobowizani przez swj kodeks honorowy do szukania pomsty za mier czonka rodziny nawet jeli go nie lubili, a on by wyrzutkiem. Ale Ambasadorowie Gildii zbadali t spraw. Powiedzieli, e rodziny Kartko i Dakovy nie szukaj zemsty. Bracia stanowili dla nich kopot, wic najwyraniej wszystkim ulyo, kiedy zginli. Mwiono rwnie, e rodzina zyskaa wiele w oczach innych z powodu zuchwaego najazdu tych braci, mimo e byli wyrzutkami, a inwazja si nie

powioda. Sonea wzruszya ramionami. atwiej jest czu wdziczno i lojalno wobec kogo, kto nie yje. Nie moesz te ignorowa faktu, e Ambasadorowie rozmawiali tylko z czci rodziny, a nie wszystkimi jej czonkami. I e jeli gowa rodziny wypowiedziaa si w jednym duchu, to nie wszyscy, ktrzy si nie zgadzaj, bd siedzie cicho. Nie bd te dziaa wbrew woli gowy rodziny zauway Lorkin. Nie w sposb jawny. Lorkin pokrci gow z przygnbieniem. Nikt nie podrzuci mi trucizny ani nie utnie mi gowy we nie. Nawet gdybym nie by w stanie posuy si magi, eby poradzi sobie z jednym, a ochroni si przed drugim, nikt nie bdzie ryzykowa wojny midzy naszymi krajami. Albo te kto uzna, e stanowisz doskonay pretekst do zerwania pokoju, i Sonea wychylia si do przodu. Mog poczu si uraeni, e Gildia wysaa do nich syna Akkarina. Twoja maa wycieczka krajoznawcza moe zrujnowa wszystko, co Gildia wypracowaa od czasu najazdu. Zrobi wielkie oczy i zacisn usta. To nie wycieczka krajoznawcza. Ja... ja chc pomc Mistrzowi Dannylowi. Wydaje mi si, e to, co on robi, moe... moe nam pomc. Zagldajc w przeszo, moemy znale now wiedz now magi ktra pomoe nam si broni. Moe ju nigdy nie bdziemy zmuszeni do posugiwania si czarn magi. Przez chwil Sonea nie wiedziaa, co powiedzie. Zaskoczenie zastpio poczucie winy. Nie podejmujesz jakiej misji, eby mi pomc, prawda? zapytaa nieoczekiwanie sabym gosem. Nie! Pokrci przeczco gow. Jeli odkryjemy tak magi, pomoe ona nam wszystkim. Moe nawet Sachakanom, jeli nie bd potrzebowali czarnej magii, moe atwiej zgodz si na porzucenie niewolnictwa.

Sonea potakna. Wydaje mi si jednak, e na poszukiwanie tej nowej magii mgby ruszy ktokolwiek. Mistrz Dannyl ju jej szuka. Dlaczego to ty musisz jecha? Lorkin milcza przez chwil. Mistrza Dannyla interesuje jedynie wypenienie luk w historii. A mnie bardziej ciekawi, jak ta historia ta wiedza moe by uyta dzisiaj. I w przyszoci. Poczua dreszcz przebiegajcy przez cae ciao. Wyprawa w poszukiwaniu magicznej wiedzy. Dokadnie to, co popchno Akkarina do wdrwki po wiecie i w kocu zagnao do Sachaki. Ta wyprawa zakoczya si bardzo, bardzo le. Taka dza wiedzy uczynia z twojego ojca niewolnika I powiedziaa mu. I mia szczcie, e dosta si tylko do niewoli, a nie zgin. Lorkin zamyli si na chwil, po czym wyprostowa si i potrzsn gow. Teraz jest inaczej. Ja nie bd si bka, nieproszony i bez znajomoci terenu, po kraju nieprzyjaciela. Gildia wie teraz duo wicej o Sachace. A Sachakanie wiedz sporo o nas. Gildia wie tyle, ile mwi nam Sachakanie. Musi by z pewnoci jest mnstwo informacji, ktre ukrywa si przed naszymi Ambasadorami. Nie mona mie cakowi tej pewnoci, e bdziesz tam bezpieczny. Potakn. Nie bd si upiera, e ryzyko nie istnieje. Ale do Starszych Magw naley decyzja, czy jest ono wiksze w moim przypadku. Ma wtpliwoci, pomylaa. Nie jest cakiem lepy na niebezpieczestwo. A ja jestem pewny, e kaesz im rozway wszelkie moliwe konsekwencje doda, spogldajc jej w oczy. Jeli obiecam, e wrc do domu w chwili, kiedy Mistrz Dannyl albo ja wyczujemy choby cie zagroenia, przestaniesz protestowa? Umiechna si krzywo. Oczywicie, e nie.

Rzuci jej spojrzenie spode ba. Jestem twoj matk przypomniaa mu. Musz ci powstrzymywa, kiedy chcesz sobie zrobi krzywd. Nie jestem ju dzieckiem. Mam dwadziecia lat. Ale wci jeste moim synem. Nie spuszczaa z niego wzroku, wytrzymujc jego spojrzenie, mimo e dostrzegaa w nim gniew. Wiem, e bdziesz na mnie zy, jeli uda mi si odwie ci od wyjazdu. Ale wol to, ni gdyby mia zgin. Wolaabym, eby doczy do lonmarskich kultystw, nawet gdybym miaa ci wicej nie zobaczy. Przynajmniej wiedziaabym, e yjesz i jeste szczliwy. Urwaa. Mwisz, e nie jeste ju dzieckiem. Zadaj wic sobie pytanie: czy przynajmniej po czci nie robisz tego, eby przeciwstawi si matce? Ile z tej chci podry wie si z pragnieniem udowodnienia, e jeste dorosy? Jeli odejmiesz te dwa powody, jak bardzo bdziesz chcia jecha? Lorkin nie odpowiedzia, ale na jego twarzy malowa si gniew. Nagle podnis si. Nic nie rozumiesz. Wreszcie znalazem co, co warto robi, a ty... ty musisz to psu. Dlaczego nie moesz po prostu yczy mi szczcia i cieszy si, e chc osign co w yciu, zamiast siedzie na miejscu, pi wino i pali nil? Z poczerwienia twarz podszed do drzwi i wyszed z pokoju. Sonea siedziaa jak skamieniaa, zdolna tylko wpatrywa si w drzwi, czujc, e serce rozdziera jej mio i duma, potrzeba chronienia go i strach, e moe si jej to nie uda.

ROZDZIA 6 PRZESUCHANIE
Wchodzc do Wielkiego Holu, Dannyl zauway, e przed Rad Gildii zgromadzi si spory tum. Na szczcie Osen postanowi, e jedynymi magami, ktrzy bd uczestniczy w Przesuchaniu majcym zdecydowa, czy wysya Lorkina do Sachaki, bd Starsi Magowie, Lorkin, Dannyl i byli Ambasadorowie Gildii w Sachace. Przygldajc si zdziwionym twarzom wrd tumu, Dannyl zastanawia si, po co ci magowie w ogle przyszli, skoro nie mogli wej do rodka. Co mieli nadziej zobaczy? A moe chcieli pozna decyzj jak najszybciej, gdy tylko zapadnie? To, czy Lorkinowi pozwoli si na podr do Sachaki, czy nie, moe wskazywa, czy przed innymi magami otworzy si moliwo odwiedzenia tego kraju. Nie, nie moe o to chodzi. Ochotnikw na stanowiska w Sachace jest zawsze mao. Dannyl dostrzeg w tumie znajom twarz. Regin. Jakie znaczenie dla niego ma to, czy Lorkin pojedzie, czy zostanie? Zmarszczy brwi. Moe chodzi o satysfakcj, jeli protest Sonei zostanie oddalony. Ale Regin nie okazywa jej adnej niechci ani wrogoci od czasu studiw. Jeli ywi jeszcze jakie urazy to dobrze je ukrywa. Pozostali zgromadzeni mog po prostu Uczy na to, e zobacz twarz Sonei, jeli nie uda si jej zapobiec wyprawie syna do Sachaki. Wiadomo, e pierwsza z czarnych magw Gildii spiera si z synem byego Wielkiego Mistrza,

musi by rdem wielu plotek. Dannyl niemal poaowa, e nie zwyk ostatnio chodzi na spotkania towarzyskie Gildii w sali wieczornej. Gdyby chodzi, wiedziaby, co przycigno tu dzi taki tum, na co liczyli i czego si obawiali zebrani. Kiedy przyblia si do drzwi Rady Gildii, z jednego z bocznych korytarzy wynurzy si jeszcze inny mag. Czarny Mag Kallen. Ciekawe... moe tum boi si, e Sonea straci panowanie nad sob i uyje czarnej magii, jeli nie uda si jej zapobiec wyjazdowi Lorkina do Sachaki? Gdyby naprawd tak uwaali, nic zjawiliby si tu w takiej liczbie. Dannyl wiedzia, e on sam nie miaby ochoty by w pobliu czarnego maga, ktrego poniosy nerwy. Ale oni zapewne uwaali, e Kallen zdoaby j powstrzyma, a taka konfrontacja mogaby by niezym widowiskiem, niekoniecznie

niebezpiecznym. Wchodzc do Rady Gildii, Dannyl dostrzeg, e wikszo starszyzny zaja ju swoje miejsca. Lorkin czeka z boku. Podszed do modzieca, ktry przywita go ostronym umiechem. Denerwujesz si? Lorkin umiechn si kwano. Troch. Jak tam wczorajsza kolacja u mamy? Niedobrze. Umiech znik z twarzy Lorkina i modzieniec westchn. Nie znosz si z ni kci. Ale nie znosz te tego, e zawsze musz walczy o wszystko, co chc robi. Zawsze? zapyta Dannyl. Lorkin skrzywi si i odwrci wzrok. No, moe nie zawsze. I w sumie nie bardzo czsto. Ale teraz, kiedy to jest naprawd wane. Kiedy znalazem co, w czym naprawd chciabym bra udzia.

Wyjazd do Sachaki naprawd tyle dla ciebie znaczy? spyta Dannyl, nie ukrywajc zaskoczenia. Oczywicie. Lorkin podnis wzrok i przyjrza si Dannylowi badawczo. Jak mylisz, dlaczego chc jecha? Chyba nie po to, eby zrobi matce na przekr? Nie. Dannyl wzruszy ramionami. Mylaem, e chodzi ci o przygod. O ucieczk od nudnej i ograniczajcej Gildii. Umiechn si. Nie miaem pojcia, e naprawd uwaasz t prac za wan. Owszem zapewni go Lorkin. Zarwno utrzymanie dobrych ukadw z Sachak, jak i badania nad histori magii. Aczkolwiek jeli chodzi o to drugie, to bardziej interesuje mnie, jak wykorzysta to, co odkryjemy. Dannyl przyglda mu si w zamyleniu. Mia nadziej, e mody mag bdzie przynajmniej pomocny, a w najlepszym razie okae si dobrym towarzyszem. Teraz przekona si, e cieszy go perspektywa posiadania tak chtnego do pracy asystenta, ktry pomoe mu nie tylko w obowizkach ambasadorskich, ale rwnie w poszukiwaniach. Jednoczenie martwio go nieco to, e nie bdzie mg zrzuca na Lorkina pomniejszych obowizkw, kiedy sam zechce powici czas wasnym zainteresowaniom. W sali rozleg si cichy szmer, wic Dannyl rozejrza si w poszukiwaniu jego rda. W Holu pojawia si Sonea, ale zatrzymaa si, eby porozmawia i to, co dziwne, z Mistrzem Reginem. Sprawiaa wraenie zaskoczonej ale potakna i odwrcia si. Zamiast wspi si po stopniach na swoje zwyke miejsce, staa po drugiej stronie sali naprzeciwko Dannyla i Lorkina. Regin wyszed. Wygldaa na spokojn, moe nawet odrobin rozbawion. Przybyli pozostali Starsi Magowie. Nie dziwi si, e celowo wesza jako jedna z ostatnich. Nie chciaa naraa syna na dziwaczne sytuacj, kiedy bd sta naprzeciwko siebie jako przeciwnicy. Osen ruszy powolnym krokiem przez sal, dajc w ten sposb do zrozumienia, e jest gotw rozpocz obrady.

Wkrtce obecni magowie ucichli. Jeli nikt si nie sprzeciwia, zaczniemy teraz Przesuchanie odezwa si Administrator. Umilk na chwil, ale kiedy nikt nie zabra gosu, skin gow. Na pocztek przedstawi powd naszego dzisiejszego spotkania zacz. Mistrz Lorkin zgosi swoj kandydatur na asystenta Ambasadora Gildii w Sachace, ktrym zosta ostatnio mianowany Mistrz Dannyl. Czarny Mag Sonea zgosia protest przeciwko mianowaniu Mistrza Lorkina na to stanowisko. Zwrci si do Sonei. Jaka jest przyczyna tego protestu? Taka, e Lorkin, jako syn byego Wielkiego Mistrza Akkarina i mj, bdzie naraony na niebezpieczestwo ze strony rodzin Kariko i Davoki. Tego drugiego zabiam osobicie podczas najazdu ichanich, pierwszego za Akkarin zabi wiele lat wczeniej. Istnieje niebezpieczestwo, e rodziny obu bd szuka zemsty za ich mier. Moe to dotyczy rwnie rodzin innych ichanich zabitych podczas inwazji. A nawet jeli rodziny nie bd pragn zemsty wysyanie Lorkina do Sachaki moe zosta odebrane jako obraza. W obu wypadkach jego obecno moe zaszkodzi rokowaniom pokojowym midzy naszymi krajami. Osen zwrci si do Lorkina i Dannyla. Jaka jest twoja odpowied w tej sprawie, Mistrzu Lorkinie? Pozostawiam Starszym Magom ocen ryzyka czy jest ono tak wielkie, jak przedstawia to ma... Czarny Mag Sonea i pogodz si z kad podjt przez starszyzn decyzj odpar Lorkin. Na twarzy Osena pojawi si saby umiech podziwu. Przenis wzrok na Mistrza Dannyla. A co ty masz do powiedzenia. Ambasadorze Dannylu? Dannyl wzruszy ramionami. Ufam obserwacjom i ocenom przedstawionym przez poprzednich Ambasadorw Gildii w Sachace. Zapewnili mnie oni, e obecno Mistrza Lorkina w Sachace nie bdzie adn przeszkod dla mojej pracy, nie bdzie te

stanowi zagroenia dla jego ycia i dobra. Jego wsppraca jest przeze mnie wielce podana. Wzywam zatem Mistrza Stanina i Mistrza Marona, aby przedstawili sw opini w tej sprawie. Kiedy Administrator si odwrci, Dannyl poczu na sobie spojrzenie Sonei. Nie podoba jej si, e zachcam Lorkina, ale znam j zbyt dobrze eby przestraszyy mnie jej spojrzenia. Podnis wzrok i spojrza jej w oczy. Poczu dreszcz zdrady. Nie dlatego, eby z jej twarzy odczytywa determinacj czy oskarenie. Jej wzrok nic nie zdradza, ale by tak wytony, e Dannyl czu si, jakby zdzieraa z niego skr i czytaa myli. Odwrci oczy. No dobrze. Jej spojrzenia troszk mnie przeraaj. Jeszcze zanim zostaa nowicjuszk a na dugo przed tym, jak zostaa czarnym magiem wprawiaa go w lekki niepokj. Byo to uzasadnione, zwaywszy, e jako dziecko ze slumsw zdoaa pchn go sztyletem w nog. Skoro bya do tego zdolna wwczas, zanim nauczono j posugiwa si moc, nic dziwnego, e teraz go oniemielaa. Nie chcia si zastanawia, co mogaby mu zrobi, gdyby Lorkinowi co si stao w Sachace, skupi wic uwag na tym, co mieli do powiedzenia byli Ambasadorowie. Starsi Magowie zadawali im pytania, a odpowiedzi wskazyway na to, e o ile zgadzali si, e aden Kyralianin nie jest absolutnie bezpieczny w Sachace, o tyle aden z nich nie uwaa, e Lorkin bdzie w wikszym niebezpieczestwie ni jakikolwiek inny mag. Jeli Lorkin si tym przejmuje, to powinien unika rozmw o swoich rodzicach. Ale poniewa bdzie peni podrzdn funkcj, ktr tam, otrzymaby niewolnik, Sachakanie zapewne w ogle nie bd na niego zwraca uwagi. Nastpnie wezwano kupca, ktry przychyli si do ostronego podejcia Sonei. Opowiedzia o krwawych aktach zemsty midzy sachakanskimi rodzinami, ktre cigny si przez dziesiciolecia. Mg je obserwowa podczas corocznych wizyt. Jego rwnie bardzo dokadnie przesuchano.

W kocu Osen poprosi o opuszczenie sali wszystkich z wyjtkiem Starszych Magw nie liczc Sonei. Starszyzna miaa si naradzi i podj decyzj. Dannyl usysza, e Lorkin westchn z ulg, kiedy Sonea szybko odwrcia si i wysza. Na jej twarzy malowao si niespodziewane roztargnienie. Kiedy Dannyl wyszed do zatoczonego Wielkiego Holu, szuka jej wzrokiem, ale zdya znikn. Gosy toczcych si pod Rad Gildii magw szybko ucichy, kiedy Sonea zagbia si w korytarze Uniwersytetu. Zastpiy je wysze dwiki, kiedy zbliya si gwnym przejciem do sal wykadowych. Poranne zajcia ju si skoczyy, wic nowicjusze przepychali si ku jadalni na poudniowy posiek. Kiedy wesza na korytarz, gotowa torowa sobie wrd nich i drog, wszystkie gosy nagle ucichy. Rozejrzaa si i uwiadomia sobie, e wszyscy na ni patrz. Stojcy na rodku korytarza szybko ustpowali jej z drogi, a chwil pniej wszyscy jakby na komend przypomnieli sobie o dobrych manierach i ukonili si. Powstrzymaa umiech, z nadziej e niewielki rumieniec zakopotania nie pojawi si na twarzy. Wiem dokadnie, co sobie myl i co czuj. W mylach pojawio si wspomnienie wysokiego, zachmurzonego mczyzny w czarnych szatach, ktry pojawia si w korytarzach Uniwersytetu, powodujc podobny moment paniki wrd jej kolegw. Kiedy o tym myl, kiedy zadziwia mnie nasz strach przed Akkarinem, wydaje mi si, e jako wyczuwalimy, e by nienaturalnie potny. Wspomnienie cisno jej serce, ale nie odpychaa go. Cieszya si nim przez chwil, po czym pozwolia mu odej. Nogi zaniosy j do sali na pitrze, w ktrej sta tylko jeden mag w czerwonych szatach. Jego obecno niegdy sprawiaa, e chodzenie tymi korytarzami byo dla niej koszmarem. Mistrzu Reginie powiedziaa. Nie wiem, ile mam czasu. Dlaczego chciae pilnie si ze mn spotka?

Podnis na ni wzrok i skin uprzejmie gow. Dzikuj za przyjcie, Czarny Magu Soneo odrzek. Przejd od razu do rzeczy. Dowiedziaem si dzi od osoby, ktrej sowu ufam, e zwolennicy Pendela planuj napa lub jak zasadzk majc na celu ujawnienie przestpczych powiza bogatych nowicjuszy. Sonea westchna. Gupcy. To nie pomoe ich sprawie. Mylaam, e Pendel jest mdrzejszy. Nie jestem pewny, czy Pendel wie o tym. Problem jest taki, e jeli nie wie, moe nie dowierza moim sowom, a jeli uwierzy, mgbym ni eopatrznie ujawni mojego informatora. Chcesz, ebym z nim porozmawiaa? domylia Sonea. Tak. Chocia.. Regin zmarszczy czoo. Mj informator nie jest pewny kiedy to ma nastpi. Obawiam si, e bardzo niedugo. Moe nawet dzisiaj. Mwili, e warto skorzysta z okazji, kiedy Gildia zajmuje si innymi sprawami. Ci, ktrych podejrzewam, niezbyt przejmuj si dzisiejszym Przesuchaniem. Spojrzaa na niego. Na ktre ja musz wraca. Mistrzu Reginie. Oczywicie. Ale... skrzywi si. Postaraj si porozmawia z nim jak najszybciej, bo... myl, e ciebie posucha. Porozmawiam zapewnia go. A teraz lepiej wrc do sali. Administrator Osen nie powinien czeka. Kcik jego ust unis si nieznacznie w gr, ale w spojrzeniu nadal czai si niepokj. Sonea odwrcia si i niemal wybiega z powrotem na korytarz. Nowicjusze wci jeszcze stali jak zamurowani nie zdyli si ukoni, zanim ich nie mina. Kiedy znalaza si poza zasigiem ich wzroku, pobiega, zwalniajc dopiero przed zakrtem, eby unikn zderzenia z kim nadchodzcym z przeciwnej strony. W kocu wydostaa si z korytarzy do

Wielkiego Holu. Poczua ulg na widok Dannyla i Lorkina stojcych na zewntrz Rady Gildii, wci czekajcych na wezwanie. Stali w niezrcznym milczeniu. Sonea nie chciaa pogarsza samopoczucia syna, doczajc do niego i Dannyla. Nie uznaa te za waciwe rozpoczyna rozmowy z byymi Ambasadorami lub kupcem, ktrzy zebrali si w grupk. Nikt z tumu nie zdradza ochoty na przyczenie si do niej, ona za nie widziaa tych znajomych, na ktrych towarzystwo miaaby teraz ochot. Pendel by nieobecny. Sonea staa wic samotnie i czekaa. Po duszej chwili drzwi Rady Gildii w kocu si otwary. Z uczuciem ulgi Sonea patrzya, jak Osen gestem rki prosi Dannyla i Lorkina, eby weszli. Przenis wzrok na ni i skin gow. Po raz pierwszy, odkd go znaa, wyraz jego twarzy nie by chodny i obojtny. Wydawa si niemal wspczujcy. Ojej. Czy to oznacza ze mj protest zosta oddalony? Poczua ucisk w odku. Nastpnie przyspieszone bicie serca. Staraa si zachowa obojtny wyraz twarzy, kiedy mijaa tum zgromadzony w Holu. Znalazszy si wewntrz, nie moga si powstrzyma i zerkaa na reszt zgromadzonych. Pomarszczona twarz Vinary zdradzaa poczucie winy. Peakin siedzia zachmurzony z min, ktr mona byo odczyta jako niepewno, za to Garrel sprawia wraenie zadowolonego z siebie. Sonea poczua, e ucisk w odku zwiksza si. Podniosa wzrok jeszcze wyej i napotkaa spojrzenie Balkana. Jego twarz nic nie zdradzaa. Za to Kallen.. Kallen wydawa si poirytowany. Poczua przypyw nadziei. Nastpnie jej wzrok pad na Rothena i serce w niej zamaro. Wiedzia, e Sonea jest w stanie bez trudu czyta jego emocje, tote nawet nie prbowa nic ukrywa. Jego oczy wyraay przeprosiny, krci te bezradnie gow. Czarny Magu Soneo, Starsi Magowie rozwayli uwanie twj protest i uznali, e nie istniej przekonujce dowody na to, e Mistrz Lorkin znajdzie si w powanym niebezpieczestwie, jeli przekroczy granic Sachaki, o ile bdzie

pozostawa pod opiek Mistrza Dannyla i Domu Gildii oraz nie bdzie niepotrzebnie obnosi si ze swoim pochodzeniem. Czy przyjmujesz t decyzj? Spojrzaa na Osena, wzia gboki oddech, zmusia si do zachowania kamiennej twarzy, ktra nie zdradzaa wzrastajcej w niej burzy, i potakna. Przyjmuj. Zamykam zatem to Przesuchanie. Lorkin przyj ogoszenie decyzji starszyzny najpierw z niedowierz aniem, a nastpnie z radoci. Mia ochot skaka pod sufit, nie byoby to jednak waciwe w szacownych murach Rady Gildii, no i niezbyt uprzejme wobec matki. Jak zwykle nie pokazaa wiele myli ani uczu. W jaki sposb jej si to udawao, nie mia pojcia. Lata praktyki? Mia nadziej, e pewnego dnia odziedziczy t umiejtno. By jednak w stanie dostrzec drobne oznaki, ktre musiay uchodzi uwadze innych. Lekkie opuszczenie ramion. Moment wahania, zanim odpowiedziaa na ostatnie pytanie Osena. A kiedy do niego podchodzia, widzia, e ma bardzo rozszerzone renice. Z gniewu czy ze strachu? Nie martw si o Lorkina powiedzia do niej cicho Dannyl. Nic mu si ze mn nie stanie. Obiecuj ci. Podniosa na niego wzrok, mruc oczy. Bd pamitaa o tej obietnicy. Dannyl skrzywi si. Wiem. A ty powiedziaa, rzucajc Lorkinowi karcce spojrzenie ty lepiej uwaaj. Jeli jaki Sachakanin zamorduje ci we nie, znajd ci i dopilnuj, eby si przyzna do bdu. Kcik jej ust drgn nieznacznie w cieniu umiechu. Bd o tym pamita odrzek Lorkin. Nie da si zamordowa.

Umiech znik i Sonea przygldaa mu si przez chwil w milczeniu, po czym zwrcia si nage do Dannyla. Kiedy wyjedacie? spytaa. Obawiam si, e jak najszybciej si da odpar przepraszajcym tonem. Gildia wolaaby, eby kto pojecha do Sachaki i uczy si od Mistrza Marona, zanim przejmie jego obowizki, ale Maron musia wraca do Kyralii w popiechu. Wyglda na to, e jeli pozostawimy Dom Gildii zbyt dugo pusty. Sachakanie mog znale dla niego inne zastosowanie, a wtedy bdziemy musieli mieszka na wsi. Uniosa brwi. Ile to jest zbyt dugo? Nie wiemy. Tego nie powiedzieli. Sonea prychna cicho. A wic oni tob manipuluj. Dobrze, e to ty jedziesz, a nie ja. Nie mog zreszt, nawet gdybym chciaa. Odwrcia si i obrzucia wzrokiem Starszych Magw, ktrzy schodzili wanie ze swoich miejsc i opuszczali sal, spojrza w ich kierunku. Lepiej te wyjdmy zasugerowa Dannyl. Tak zgodzia si Sonea. Zmarszczya brwi i jej spojrzenie stao si nieobecne. Musz zaj si czym bardzo pilnym. Rzucia spojrzenie obu magom i zdobya si na saby umiech. Nie wyjedziecie bez poegnania, prawda? Nie czekajc na odpowied, pomaszerowaa w kierunku drzwi. Dannyl i Lorkin ruszyli za ni wolniejszym krokiem. Lorkin wzrokiem odprowadzi matk poza drzwi Rady Gildii. Nie zamierzam da si zabi w Sachace odezwa si. Prawd mwic, chciabym by tak anonimowy, jak si da. Poza tym jeli doszyby tu pogoski o choby najmniejszym gupstwie, ona przyjechaaby, eby zacign mnie z powrotem do domu.

Waciwie nie moe tego zrobi zauway Dannyl. Lorkin odwrci si do niego ze zmarszczonymi brwiami. Pamitaj, e jest Czarnym Magiem. Nie wolno opuszcza miasta. Jeli zamie ten warunek, zostanie wygnana z Krain Sprzymierzonych. Lorkin poczu lekkie ukucie strachu. A wic ona nie moe przyby mi na pomoc, gdybym wpad w tarapaty. Dobra, lepiej, ebym w takim razie nie napyta sobie kopotw. Albo raczej powinienem umie sam si z nich wydosta. Zmusi si do pogodnego umiechu, kiedy odwrci si znw do Dannyla. Nie potrzebuj matki. Jeli cokolwiek si zdarzy, ty mnie uratujesz. Dannyl unis brwi. Mio wiedzie, e a tak mi ufasz. Och, nic z tych rzeczy odpar Lorkin, szczerzc zby w umiechu. Po prostu wiem, e boisz si jej bardziej ni Sachakan. Wysoki mag pokrci gow z westchnieniem. Co ja sobie wyobraaem? Czemu wybraem akurat tego asystenta, ktrym ma przeraajc matk, a we krwi skonno do pakowania si w kopoty? Juz po mnie.

ROZDZIA 7 POCZTEK PODRY


Kiedy powz zajecha przed gmach Uniwersytetu, Sonea i Lorkin wyszli z budynku wraz z trzymajcym si krok za nimi Rothenem. Gromadka modych nowicjuszy kryjcych si w holu wejciowym machaa rkami i woaa za nimi, wic Lorkin pomacha im w odpowiedzi. Nastpnie gestem wezwa sucego, ktry pospiesznie przybieg z jednym niewielkim kufrem. Dobrze. Modzieniec nie ma wielu bagay, pomyla Anny. Wczesnojesienny deszcz odbija si od niewidzialnej tarczy nad ich gowami. Kiedy matka z synem dotarli do powozu, krople uderzajce w jego dach umilky, Dannyl uzna wic, e ktrekolwiek z nich utrzymywao tarcz, rozszerzyo j tak, eby zmieci si pod ni rwnie pojazd. Otworzy drzwiczki i wyszed, eby si przywita. Ambasadorze Dannylu zwrcia si do niego Sonea z uprzejmym umiechem. Mam nadziej, e twoje kufry s wodoodporne. Nie zapowiada si na to, eby przestao pada w najbliszej przyszoci. Dannyl zerkn na dwie skrzynie przyczepione do tylnej ciany powozu. Sucy i wonica przypinali do nich kufer Lorkina. S nowe i niesprawdzone, ale rzemielnik by polecony. Odwrci si do niej. Nie mam w nich oryginalnych dokumentw, same kopie. Zawinite w impregnowan skr. Pokiwaa gow. Bardzo rozsdnie. Zwrcia si do Lorkina, ktry by nieco blady.

Jeli bdziesz czegokolwiek spotrzebowa wiesz, co zrobi. Przez jego usta przemkn umiech. Jestem pewny, e dam rad kupi wszystko, czegokolwiek zapomniaem. Sachakanie moe i maj nieco barbarzyskich obyczajw, ale za to nie brak w ich kraju luksusw i praktycznych rozwiza. Przez dusz chwil spogldali na siebie w milczeniu. No to jedcie. Machna rk na powz, jakby przeganiaa dziecko, psujc cay obraz modego mczyzny wyruszajcego samodzielnie w wiat. Dannyl podejrzewa, e Sonea miaa ochot uciska syna, ale wiedziaa, e czuby si zaenowany, gdyby zrobia to przy jego przyjacioach. Dannyl i Rothen wymienili rozbawione i porozumiewawcze spojrzenia. Patrzyli, jak Lorkin gramoli si do powozu, przyciskajc do piersi skrzan torb. Pamitaj o obietnicy, Dannylu powiedziaa cicho Sonea. Nie by w stanie zmusi si do umiechu. Odwrci si, gotw raz je szcze j pocieszy, ale w jej oczach dostrzeg iskierk rozbawienia. Wyprostowa si. Zamierzam jej dotrzyma powiedzia. Ale jeli on jest podobny do matki, nie mog obieca, e nie wpakuje si w co gupiego. Usysza, e Rothen parska cicho z rozbawieniem. Sonea uniosa brwi i Dannyl spodziewa si, e zaprotestuje, ale ona tylko wzruszya ramionami. C, nie skar mi si, jeli bdzie sprawia kopoty. Nie musiae wybiera go na asystenta. Dannyl uda zmartwienie. Naprawd jest a tak okropny? Mog jeszcze zmieni zdanie, prawda? Uniosa jedn brew i przyjrzaa mu si dokadnie. Nie ku mnie, Dannylu. Nastpnie wzia gboki oddech i westchna. Nie, on wcale nie jest okropny. I ycz ci powodzenia. Mam nadziej, e znajdziesz to, czego szukasz. Rothen zamia si. Do widzenia, stary druhu powiedzia. Tak samo jak Dannyl poegna

Rothena wiele lat temu w tym samym miejscu, kiedy wyrusza po raz pierwszy jako Ambasador do Elyne. Gdzie spotkaem Tayenda... Do zobaczenia, jeszcze starszy druhu odparowa. Rothen rozemia si, a zmarszczki na jego twarzy pogbiy si. Ale on staro wyglda, pomyla Dannyl. Ja zreszt te. Poczu wyrzuty sumienia, e nie odwiedza zbyt czsto swojego nauczyciela i przyjaciela w ostatnich latach. Musz to nadrobi po powrocie. No, jedcie ju. Rothen wykona ten sam gest, co wczeniej Sonea. Dannyl zamia si i posusznie wsiad do powozu, aby zaj miejsce obok Lorkina. Odwrci si do modzieca. Gotw? Lorkin wyglda do blado, ale pokiwa gow bez wahania. Wonico, ruszaj, kiedy tylko bdziesz gotowy rozkaza Dannyl. Powz ruszy z kopyta. Dannyl wychyli si przez okno i zobaczy, e Sonea i Rothen wci stoj, patrzc za nimi. Oboje byli zachmurzeni, ale na jego widok umiechnli si i pomachali, podobnie jak modziecy kulcy si bramie Uniwersytetu. Pomacha im w odpowiedzi, po czy powz skrci ku bramie i wszyscy znikli z pola widzenia Dannyla. Ona bdzie si o niego martwi przez cay czas. Taki los rodzica. Stumi westchnienie. Skd ta melancholia? Powinienem si cieszy jak dziecko z tej nowej przygody. Zerkn na Lorkina, ktry wyglda przez okno. A zatem nie tylko ja o tym myl. Pewnie kada podr czy si z opuszczeniem czego, a to oznacza troch smutku. C, Lorkina przynajmniej kto przyszed poegna. Spochmurnia na myl o ostatnich kilku dniach. Odkd si pokcili. Tayend nie odezwa si do niego ani sowem. Nawet gdy Dannyl poinformowa go, e wyjeda nastpnego dnia. Ani sowa poegnania. Tayend nie pojawi si, kiedy Dannyl zaadowa kufry do powozu i odjecha. Dlaczego on si tak zachowuje? To ju nie chodzi o to, e chce bra udzia

w badaniach. Tayend w ostatnich latach wykazywa coraz mniejsze zainteresowanie prac. CORAZ wicej za to interesowa si dworskimi plotkami. Dannyl powiedzia milczcemu uczonemu, e jeli uzna Sachak za dostatecznie bezpieczne miejsce, wyle do niego list, a jeli Tayend bdzie nadal chcia do niego doczy, moe stara si o pozwolenie Krla Elyne. Tayend jednak rzuci mu tylko wcieke spojrzenie i wyszed nie koczc obiadu. Nigdy nie widziaem, eby si tak gniewa. To nierozsdne. Moje badania nie posun si do przodu bez wyprawy do Sachaki. C, mog tylko mie nadziej, e tam co znajd. Moe si okaza, e wrc z niczym. Ale nie dowie si tego, jeli nie sprbuje. Powz min Wewntrzny Mur, kierujc si do Pnocnej Dzielnicy. Lorkin wci wyglda przez okno. Jego twarz miaa wyraz nieobecny i zamylony, przez co bardzo przypomina ojca. Akkarin zawsze nad czym pospnie rozmyla. Okazao si, e mia powody. Kto by si domyli e ten czowiek, ktrego lkao si i podziwiao tak wielu magw, by kiedy niewolnikiem? Z pewnoci nikt nie podejrzewa, e Wielki Mistrz zna czarn magi i zapuszcza si na ulice Imardinu, eby zabija sachakaskich szpiegw. Czy teraz te s w miecie sachakascy szpiedzy? Umiechn si. Oczywicie, e s. Tylko e nie tacy, na jakich polowa Akkarin byli niewolnicy przysani tu przez swoich panw ichanich. Nie, teraz szpiedzy s bardziej starowieccy, wysani lub wynajci przez wadcw innych krajw, eby mie oko na ssiadw. I nie bd sobie zawraca gowy biednymi dzielnicami, raczej poszukaj zatrudnienia dajcego dostp do dworu i handlu. Dannyl wyjrza przez okno. Przyglda si eleganckim kamiennym domom Dzielnicy Pnocnej, a potem powz wytoczy si za Zewntrzny Mur, wjedajc w okolic, ktra niegdy bya slumsami. Ale tu si zmienio, pomyla Dannyl. Tam, gdzie niegdy stay budy i byle

jakie budynki, teraz wznosiy nowe porzdne domy z cegy. Wiedzia, e w slumsach wci istniej miejsca, ktre s brudne i niebezpieczne, ale odkd skoczyy si Czystki, szybko okazao si, e coroczne wygnania nie tylko uniemoliwiay biednym wstp do miasta, ale i hamoway jego rozwj. Teraz nie tylko miasto stao otworem przed biednymi, ale take podwoje Gildii pod warunkiem e mieli dostatecznie silny talent magiczny. Bogactwo, ktre czyo si z takim przywilejem, wycigno sporo rodzin z ndzy, aczkolwiek napyw kandydatw z niszych warstw sprawia Gildii pewne problemy. Jak chociaby ostatnie zamieszanie, kiedy odkryto magw i nowicjuszy z wyszych warstw w palarni nilu i domu gry prowadzonych przez przemytnikw Oznajmili oni, e do tych miejsc zostali skierowani przez nizinnych. Najbardziej jednak niepokojce byo to, e ten dom znajdowa si w zauku Wewntrznego Krgu, ktry uwaano zawsze za dzielnic woln od tego rodzaju lokali. Nie byo to rwnie bardzo daleko od domu Dannyla i Tayenda. To jednak nie byo teraz jego zmartwienie. Kiedy powz min ostatnie domy i skierowa si na Drog Pnocn, Dannyl pokiwa gow. Przyszo jego i Lorkina znajdowaa si przed nimi, w staroytnej krainie zwanej Sachak. Dobra Kompania bya jedn z najwikszych spylunek w poudniowej czci miasta. Kiedy Cery i Gol weszli do rodka, uderzy ich ar bijcy od cia, gwar gosw i mocny, sodkawy zapach spylu. Mczyzn byo znacznie wicej ni kobiet; wszyscy stali przy stoach przymocowanych do podogi. Krzese nie byo. Krzesa nie byy w stanie przetrwa dugo. Tutejsze bjki syny w caym miecie, aczkolwiek do czasu, kiedy wieci o nich docieray do Strony Pnocnej, byy ju tak wyolbrzymione, e fizycznie niemoliwe. Torujc sobie drog w tumie, Cery ocenia nastroje i obserwowa klientw, nie przygldajc si jednak nikomu tak dugo, eby zwrci na siebie uwag. W pobliu tylnej ciany wielkiej izby znajdoway si drzwi. Prowadziy

one na schody i do piwnicy, gdzie mona byo znale i wynaj inne towarzystwo. Na awce w pobliu drzwi siedziaa pulchna kobieta w rednim wieku, ubrana jaskrawo i przesadnie ozdobnie. Dlaczego burdelmamy zawsze wygldaj tak samo? mrukn pod nosem Gol. Sprytna Lalli jest wysoka i szczupa zauway Cery. A Dobra Siostra niska i drobna. Ale reszta jest do siebie podobna, tak uwaam. Wielkie, piersiaste i... Cicho. Idzie do nas. Kobieta zorientowaa si, e jest obserwowana, wic wstaa i zbliya si do nich. Szukacie Cioteczki? Jest tam. Wskazaa. Ej, Cioteczko! zawoaa. Obaj odwrcili si i ujrzeli koyszc si na pitach wysok, eleganck kobiet o dugich rudych wosach. Pulchna kobieta wykonaa gest rk i ta druga podesza z umiechem do przodu. Potrzebujecie dobrej kompanii, co? powiedziaa. Spojrzaa na Gola, ktry patrzy, jak tamta pierwsza wraca na miejsce. Ludzie zawsze uwaaj, e to Martia tu rzdzi powiedziaa. Ale ona jest tu po to, eby mie na oku syna, ktry pracuje w gospodzie. Chcecie zej na d? Tak. Mam si tu spotka ze star przyjacik powiedzia jej Cery. Umiechna si porozumiewawczo. Jak wszyscy tutaj. Ktra to stara przyjacika? Terrina. Kobieta uniosa brwi. Tamta, h? C, nikt nie prosiby o ni, nie wiedzc, czego si spodziewa. Zaprowadz ci do niej. Poprowadzia ich przez drzwi w d krtkich schodw, pomieszczenia pod spylunk. Byo rwnie due jak izba na grze, ale podzielone na rzdy alkw. Rozdzielay papierowe parawany w wikszoci zamknite, by ukrywa to, co

znajdowao si w rodku, a sdzc z dobiegajcych stamtd odgosw, wikszo pokoikw wykorzystywano w takim celu, w jakim zostay zbudowane. Cioteczka zaprowadzia ich do pokoiku w centrum pomieszczenia. Parawany byy rozsunite. W rodku znajdowa si jeden fotel. Bardzo duy fotel z wielkim mikkim siedziskiem i solidnymi podokietnikami. Wszystkie pokoiki byy podobnie umeblowane. Pracujce tu kobiety nie chciay, eby klientom byo a tak wygodnie, by sypiali i uniemoliwiali obsug nastpnych. Cery skin na Gola, ktry stan kilka krokw dalej, koo innego pustego pokoiku. Cery wszed do rodka, a Cioteczka zamkna parawany. Siedzia, nasuchujc dwikw dobiegajcych z poblia, po czyn skupi uwag na odgosach, ktre nie pasoway do oglnych jkw i mi echu. Oddech. Kroki. Szmer tkaniny. Jego nos wyapa zapach, ktry przynis fal wspomnie sprzed wielu lat. Cery umiechn si. Terrina mrukn, odwracajc si ku tyowi malekiego pokoiku. Cz ciany odsuna si, ukazujc kobiet o krtkich wosach, ubran na ciemno. Nic si nie zmienia. Moe tylko ta niewielka zmarszczka midzy brwiami jest nieco gbsza. Bya troch zbyt chuda i uminiona, eby nazwa j adn, ale Cery zawsze uwaa t atletyczn budow za atrakcyjn. Kiedy kobieta rozpoznaa go, uniosa brwi, wyranie rozluniona. No, no. Dawno ci nie widziaam. Ile to bdzie? Pi lat? Cery wzruszy ramionami. Mwiem ci, e si eni. I tak wanie zrobie. Zabjczyni opara si o cian pokoiku i przechylia lekko gow. Jej ciemne oczy byy rwnie nieodgadnione jak zawsze. Mwie rwnie, e jeste lojalny. Zakadaam, e znalaze inne, powiedzmy uboczne zainteresowania.

Nigdy nie bya dla mnie ubocznym zainteresowaniem odpowiedzia jej Cery ycie jest zbyt skomplikowanie na to, eby mie wicej ni jedn kochank naraz. Umiechna si. Bardzo to sodkie. Nie mog odwdziczy si tym samym ale przecie wiesz o tym. Spowaniaa. Wesza do rodka i zamkna parawan. Przyszede tu w interesach, nie dla przyjemnoci. Nie byo to pytanie, ale stwierdzenie faktu. Zawsze odgadywaa bez trudu moje intencje zauway. Nie, tylko udaj. Kogo mam zabi? Oczy rozbysy jej gotowoci i niecierpliwoci. Kto ci ostatnio zdenerwowa? Potrzebuj informacji. Opucia ramiona w gecie rozczarowania. Dlaczego, dlaczego, dlaczego? Wszyscy chc tylko informacji. Wyrzucia rce w gr. A jeli ju zamwi peny serwis, wycofuj si, zanim zd naostrzy sztylety. Potrzsna gow i spojrzaa na Cery'ego z nadziej. Czy informacja doprowadzi nas do umowy? Za bardzo lubi swoj robot, pomyla Cery Zawsze tak byo. Po czci dlatego wanie jest tak podniecajca. By moe, ale wwczas bd wola zaatwi wszystko sam. Terrina wyda usta. Typowe. Machna rk z umiechem. Nie bd ci mie za ze, jeli to sprawa prywatna. Co wic musisz wiedzie? Cery wzi gboki oddech, przygotowujc si na bl, ktry musiay wywoa te sowa. Kto wama si do mojej kryjwki i zabi moj on i synw powiedzia cicho, eby nikt z klientw nie usysza. Jeli nie bdziesz miaa pewnoci, przydadz mi si wszelkie plotki, jakie zdoasz zebra. Zamrugaa powiekami i wbia w niego wzrok.

Och tylko tyle powiedziaa. Przygldaa si Cery'emu w zamylen iu. Pogoski krce wrd zabjcw rzadko wychodziy poza ich szeregi. Zasadniczo zgadzano si, e informacje mona kupi za wysok cen, ale jeli miaoby to prowadzi do utraty pracy lub mierci innego zabjcy, nabywca ponosi surow kar. Wiesz, ile to bdzie kosztowa? Oczywicie... pod warunkiem e zdobdziesz informacje, ktrych potrzebuj. Potakna i przykucna, tak e ich oczy znajdoway si teraz na tej samej wysokoci. Przygldaa mu si szczerym spojrzeniem. Robi to tylko dla ciebie, Cery. Jak dawno to si stao? Dziewi dni temu. Zmarszczya brwi i utkwia wzrok w jakim odlegym punkcie. Nie syszaam o niczym takim. Wikszo zabjcw ju by si tym przechwalaa. Wamanie do kryjwki Zodzieja zawsze robi wraenie. Wielu prbowaoby ci tam zabi, poniewa stanowioby to dowd ich umiejtnoci. Jak to zostao zrobione? Opisa nienaruszone zamki, zaskoczonych stranikw, ale nie wspomnia o tym, co lusarz mwi o magii. Mog trzyma gby na kdk, jeli kto im dobrze zapaci. Takie co kosztuje. Czyli klient jest bogaty albo dugo oszczdza. Albo to, albo kto dziaa na wasn rk, a moe to by kto ci znajomy, kto zna przejcie... ale to zapewne ju sam sprawdzie. Albo... Rzucia mu ponure spojrzenie. Albo to owca Zodziei. Cery skrzywi si. Po co miaby czeka, a wyjd, i zabija moj rodzin? Moe nie wiedzia, e ci nie ma. Moe nie wiedzia e masz on i dzieci. Ja nie mwiam nikomu, e si enisz, ale to gwnie dlatego, e w to nie wierzyam. A skoro ukrye ich dobrze... Wzruszya ramionami. Kto si dosta do rodka, zobaczy ich i musia zabi, eby go nie rozpoznali.

Gdybym tylko mg by tego pewny westchn Cery. Kady zabjca zostawia co po sobie. Znaki. Zwyczaje. Umiejtnoci. Na podstawie tych szczegw da si pozna sprawc, jeli tylko jest je z czym porwna. Westchna i wstaa. Mogabym ci opowiedzie par rzeczy o owcy Zodziei, gdybymy na razie nie trzymali ich w sekrecie, na wypadek gdyby ktry z nas okaza si tym zabjc. Cery potakn. Kiedy Terrina mwia, e nie wyjawi jakiej informacji, nie dao si jej przekona do zmiany zdania. Masz pojcie, dlaczego owca Zodziei nas zabija? Podniosa na niego wzrok i pokrcia przeczco gow. Niestety, nie mog pomc. Tylko strasz ci kim, o kim ju wiesz, i w dodatku nie mwi o nim nic przydatnego. Spojrzaa w dal i spochmurniaa. Nie mog ci nawet nacign na du sum. Cery otworzy usta, eby zacz si targowa o cen, ktr zamierza jej zapaci za spotkanie, ale ona nage podniosa wzrok. Jest co, co ci mog powiedzie, poniewa nikt nie bierze tego na serio. Tak? Ludzie mwi, e owca Zodziei posuguje si magi. Cery poczu przeszywajcy go lodowaty dreszcz. Wbi wzrok w Terrin. Skd takie pogoski? Mylaam, e ludzie uznali, e on musi uywa magii dlatego, e jest taki dobry. Ale rozmawiaam kiedy w spylunce z ochroniarzem, ktry wczeniej pracowa dla jednego z zabitych Zodziei, i on powiedzia mi, e widzia rozbysk wiata i przedmioty latajce w powietrzu. Oczywicie wszyscy mwi, e to uderzenie w gow sprawio, e to zobaczy, ale... on by o tym bardzo przekonany, a to do sensowny facet. Bardzo interesujce powiedzia Cery. To moe by tylko wyobrania i pogoska. Gdybym nie widzia dowodw Husarza, nie uwierzybym. Dodajc to

do innych pogosek o pojawianiu si magii tam, gdzie nie powinno jej by. Cery zacz si zastanawia, ile moe by w tym prawdy. Jeli to prawda, to albo mag z Gildii miesza si w sprawy, w ktre nie powinien, albo te w miecie pojawi si dziki mag. W obu wypadkach kto taki mg by zamieszany w morderstwo jego rodziny. Przypomnia mu si nagle Skellin i jego widoczna jak na doni ch wynajcia wasnego dzikiego maga. Jeli ten owca Zodziei jest dzikim, nie bdzie mia problemu z dostaniem si w poblie Skellina. Hmmm, czy powinienem go zawiadomi? Ale on z pewnoci sysza ju pogoski o magii... Ach! Moe dlatego pyta o magi. Wiedzia, e w przeszoci miaem ukady z Gildi, i sprawdza, czy dalej je mam. Moe to oznacza, e podejrzewa mnie o wynajcie owcy Zodziei. W tej samej chwili przyszo mu co innego do gowy. Czy Zodziej doszedby do takiego wniosku i wysa przeciwko mnie zabjc, nie zdajc sobie sprawy, e wynaj tego samego magicznego zabjc, ktrego wszyscy si tak boj? Zmarszczy brwi. Przynajmniej wiem, e to nie mg by Skellin, poniewa nie zaprosiby mnie do siebie jednoczenie wysyajc zabjc, ktry miaby mnie zabi w moim domu. Potrzsn gow. Moliwoci mnoyy si w nieskoczono. A na dodatek znowu usysza wzmiank o magii. Zostaa ona uyta do otwarcia zamkw w jego kryjwce, a tu okazuje si, e owca Zodziei ma si ni posugiwa. Zbieg okolicznoci? By moe. By to jedyny lad, jaki Cery posiada, postanowi wic pody za nim. Ilekro Sonea wchodzia do gabinetu Administratora, nachodziy j wspomnienia. Mimo e Osen poprzestawia meble i owietla pomieszczenie kulami wiata, pamitaa wci, jak ten pokj wyglda za ycia Lorena. Zastanawiaa si rwnie, czy Osen zdaje sobie spraw z istnienia wejcia do tajnych korytarzy biegncych w murach Uniwersytetu, znajdujcego si za

fragmentem boazerii. Lorlen o nim nie wiedzia, wic Osen pewnie te nie. Powiedzcie mi jak wyldowalicie w Bezimiennym? spyta Osen dwch modych magw stojcych po lewej stronie jego biurka. Oczy wszystkich zwrciy si ku Reaterowi i Sherranowi. Sonei bardzo nie podobao si, e dwaj magowie znalezieni w tamtym domu byli przyjacimi Lorkina. Modziecy spojrzeli po sobie, po czym wbili wzrok w podog. Dostalimy karteczk powiedzia Reater. A na niej wskazwki, jak dotrze do najlepszego z nowych domw uciech w miecie. Miao by za darmo dla pierwszych pidziesiciu klientw. A poza tym ten dom znajdowa si w Wewntrznym Krgu, wic uznalimy, e bdzie bezpiecznie doda Sherran. Gdzie jest ta karteczka? spyta Osen. Jeden ze Starszych Magw stojcych po jego prawej. Mistrz Vonel, wystpi do przodu i pokaza niewielki kawaek biaego papieru. Osen przeczyta go ze zmarszczonymi brwiami, po czym obmaca kartk, sprawdzajc jej grubo, a take obrci j, eby przyjrze si drugiej stronie. Dobrej jakoci. Poprosz Alchemikw z drukarni, eby to obejrzeli moe bd w stanie okreli rdo. Popatrz pod wiato podsun Vonel. Osen spojrza na kartk, trzymajc j, jak mu odpowiedziano, i zmruy oczy. Czy to fragment herbu Gildii? Obawiam si, e tak. Hmmm. Osen odoy karteczk i spojrza ponownie na Vonela. Jak si zatem dowiedziae o Bezimiennym? Nowicjusz przynis mi to odpar Vonel, wskazujc na papier. I? Poprosiem Carrina, eby uda si tam ze mn, ebymy mogli oceni,

c to jest za lokal ten dom uciech. oraz czy ktokolwiek z Gildii skorzysta z zaproszenia. Co znalelicie na miejscu? Hazard, pijastwo, palarnie i kobiety sprzedajne odpar Carrin. Obecny tu Mistrz Reater przegrywa wanie w jak now gr. Mistrz Sherran by pprzytomny od zacigania si nilem. Oglnie mwic, ci dwaj o raz dwunastu nowicjuszy zajmowao si kosztowaniem wszelkich moliwych produktw znajdujcych si w ofercie. Osen podnis plik papierw. Tych, ktre tu wyszczeglniono. Tak. Administrator przebieg wzrokiem list, po czym odoy j i spojrza na Regina i Sone. A jak rol odegralicie w tym wy, Mistrzu Reginie i Czarny Magu Soneo? Zostaem poinformowany przez zaniepokojonego nowicjusza, ktry podsucha, e szykuje si jaki plan, cho nie zna szczegw odpowiedzia Regin. Wiedzc, e Czarny Mag Sonea jest zainteresowana debat na temat kontaktw magw ze sferami przestpczymi, opowiedziaem jej o tym, co syszaem, w nadziei e uda si jej uzyska bardziej szczegowe informacje. Nie udao si. Ale staraam si czego dowiedzie w kadej wolnej chwili dodaa Sonea. Zdobyam adres. Prosiam o pozwolenie na opuszczenie terenu Gildii, eby przyjrze si temu bliej, ale zanim je uzyskaam, dwunastu magw zostao ju zwabianych do domu uciech. Dlaczego nie posaa tam kogo innego? spyta Osen. Sonea poczua irytacj. Dlaczego nie miaaby wyj na zewntrz, skoro chciaa jedynie powstrzyma kilku nowicjuszy i magw od wpadnicia w zasadzk? Niestety ani ona, ani Regin nie mieli dostatecznych dowodw, e to

jest puapka. Na dodatek wielu magw, z Osenem wycznie, nadal uwaao, e jej swoboda powinna by odgraniczona, co miao stanowi kar za nauczenie si czarnej magii i sprzeciw wobec Gildii wiele lat temu. Uznalimy, e im mniej osb bdzie wiedzie o tym miejscu, tym lepiej odpar Regin. Tylko my dwoje, Mistrz Vonel i Mistrz Carrin. Sonea poczua wdziczno, a zaraz potem kwane rozbawienie, e zasuy na ni akurat Regin. Osen przyglda si teraz licie nowicjuszy. Za pno na to. Gwardia zamkna dom uciech, wic nie bdzie ju dla nikogo stanowi pokusy. Pozostaje nam tylko podj decyzj co do kary. Zwrci si do Reatera i Sherrana, ktrzy skulili si i patrzyli na wszystko wok z wyjtkiem pozostaych magw. Wy, podobnie jak wszyscy magowie, powinnicie stanowi przykad umiarkowania i godnego zachowania dla tych, ktrzy wci si ucz. Macie rwnie obowizek pokazywa Gildi jako szacown i godn zaufania instytucj. Nie mino jednak wiele czasu od skoczenia przez was studiw, a wszyscy w pierwszych latach jako magowie zachowujemy gupie obyczaje nowicjuszy. Dam wam szans poprawy. Dwaj modzi mczyni poczuli wyranie ulg. Gdyby mieli pecha i pochodzili z nizin spoecznych, werdykt mgby by inny, pomylaa ponuro Sonea. Nowicjusze za... Osen postuka palcem w list powinni by ukarani wedle zasad panujcych na Uniwersytecie. Przeka spraw Rektorowi. Wspaniale, pomylaa Sonea. Znajc moje szczcie skocz w lecznicach, gdzie wszystkie te pokusy, ktre wypdziy ich w tarapaty, znajduj si na wycignicie rki. Wymkn si przy najbliszej okazji, a wina spadnie na mnie. Postpilicie zgodnie z waszymi obowizkami zwrci si Osen do Vonela i Carrina. Wyl te list do Gwardii z podzikowaniem za tak szybkie dziaanie. Spojrza na Regina. W przyszoci powinnimy wszyscy wsppracowa, eby co takiego wicej si nie wydarzyo. Moecie odej.

Sonea odwrcia si i podesza do drzwi, otwierajc je odrobin magii, po czym wysza na korytarz. Regin wyszed za ni i oboje zatrzymali si pod drzwiami, czekajc na dwch modych magw. Sonea zastpia im drog. Reater i Sherran spojrzeli na ni z niechci. Umiechna si do nich ze wspczuciem. A zatem poszlicie tam tylko dla nilu. O co chodzi z tym gnilem? Co jest w nim tak porywajcego, e oddarlibycie si za to w rce przestpcw? Reater wzruszy ramionami. Czowiek czuje si po tym dobrze. Niczym si nie przejmuje. Sonea pokiwaa gow, ale dostrzega, e na twarzy Sherrana pojawi si wyraz tsknoty, podczas gdy twarz Reatera zdradzaa jedynie rezygnacj. Nachylia si bliej, zniajc gos do szeptu. Czy Lorkin kiedykolwiek...? Sherran spojrza na ni, po czym szybko wbi wzrok z powrotem w ziemi. Raz. Nie spodobao mu si. Wyprostowaa si. Moe kama, w obawie e Sonea bdzie go wini, jeli odpowie inaczej. Ale wtedy powiedziaby mi, e Lorkin nigdy nawet nie prbowa. To chyba jest prawda. Macie szczcie, e Administrator Osen postanowi wam darowa. Nie wystawiaabym go ponownie na prb. Obaj potaknli gorliwie. Sonea umiechna si i daa im zna, e mog odej, co pospiesznie uczynili. Lorkin jest zbyt rozsdny, eby da si omami nilowi mrukn Regin. I ten sam zdrowy rozsdek bdzie go trzyma z dala od kopotw w Sachace. Westchn. Bardzo bym chcia, eby moje crki wykazyway si podobn dojrzaoci. Spojrzaa na niego, zaskoczona i rozbawiona. Lorkin nie by wiele dojrzalszy ni inni magowie w jego wieku. Ale sdzc z drobnych plotek, jakie syszaa na temat crek Regina, byy one jeszcze bardzo dziecinne.

Nadal sprawiaj kopoty? Skrzywi si. S bardzo podobne do matki, cho w ich rywalizacji jest tyle okruciestwa, e przypominaj mi mnie samego, byem w ich wieku. Pokrci gow. Wystarczajco nieprzyjemnie jest spoglda za siebie i aowa modzieczej buty, nie trzeba dodatkowo oglda jej u wasnego potomstwa. Sonea zamiaa si i ruszya korytarzem. Mam nadziej, e nigdy sama tego nie dowiadcz. Ale zwaywszy, co wyczyniaam w modoci, to Lorkin bdzie musia si niele napracowa, zanim skompromituje si a tak jak ja wwczas.

ROZDZIA 8 ZNAKI
Po dwch dniach spdzonych w powozie jadcym po coraz to bardziej wyboistych drogach Lorkin czu si tak, jakby jego koci zyskay nowy i cakowicie niepraktyczny ukad. Musia nieustajco leczy obolae ciao i koi bl gowy, ale przede wszystkim by znudzony. Godziny niewygody zmczyy go i tak rozdraniy, e straci ochot na rozmowy. Przekona si ponadto, e koysanie i poodskakiwanie powozu na drodze sprawiao, e mdlio go, ilekro usiowa czyta. Najwyraniej ekscytacja podr nie stanowia tak naprawd elementu podrowania. Moe pojawi si w chwiali przyjazdu na miejsce. Ale Lorkin przypuszcza, e kiedy dotr ju do Arvice, bdzie czu raczej ulg, a nie podniecenie. Mistrz Dannyl a raczej Ambasador Dannyl jak Lorkin powinien go teraz tytuowa znosi podr z pewn zadowolon rezygnacj, co dawao Lorkinowi nadziej, e w sumie warto znie te trudy. Zwaszcza e byo to nic w porwnaniu z niewygod podry morskiej bd te w siodle, ktrej Dannyl dowiadczy w swoich wdrwkach ponad dwadziecia lat temu. Lorkin wiedzia, e wanie ponad dwadziecia lat temu Dannyl zosta poproszony przez wczesnego Administratora o udanie si ladami Akkarina w poszukiwaniu staroytnej wiedzy magicznej. Opowieci Dannyla byy fascynujce. Lorkin zapragn samemu odwiedzi Grobowiec Biaych ez i ruiny Armje. Tymczasem jad tam, gdzie nie zawdrowa ani mj ojciec, ani Dannyl: do

stolicy Sachaki. To bdzie zupenie inna Sachaka ni ta, ktr odwiedzi jego ojciec. Nie bdzie ichanich czyhajcych, eby wzi ich w niewol. Z tego, co mwi Perler, potni mieszkacy stolicy, a zwaszcza patriarchowie ashaki, ledwie bd zauwaa obecno asystenta Ambasadora. Mimo to pociesza go lekki ciar piercienia ukrytego w kieszeni szaty. Znalaz go w swoim kufrze tego ranka, w niewielkim pudeeczku wsunitym gboko midzy jego rzeczy. Nie towarzyszya mu adna notatka ani wyjanienie, ale Lorkin rozpozna prost zot obrczk i osadzony w niej gadki czerwony kamie. Czy jego matka wsuna swj krwawy klejnot do jego kufra w tajemnicy, poniewa nie wolno jej byo mu go dawa, czy te dlatego, e baa si, e odmwi przyjcia go? Kady dzie podry zaczynali z Dannylem od powtarzania kilkakrotnie imion czonkw najpotniejszych rodw sachakaskich, przypominania sobie najwaniejszych charakterystyk i powiza, poprawiania si wzajemnie i zapamitywania tego wszystkiego. Przerobili ca wiedz o spoeczestwie sachakaskim i zastanawiali si, gdzie s w niej luki. Lorkin zauwaa oznaki podenerwowania i niepewnoci u swego towarzysza. Czu si niemal rwny starszemu magowi, ale wiedzia, e si zmieni, kiedy przybd na miejsce i obejm swoje stanowiska. Koysanie powozu zmienio rytm, wic Lorkin podnis wzrok. Za oknami wida byo wycznie ciemno, ale guchy stukot kopyt o drog zwolni. Dannyl z umiechem wyprostowa si na siedzeniu. Albo jest jaka przeszkoda na drodze, albo te wyrwiemy si z tej klatki na noc mrukn. Zatrzymujc si, powz zakoysa si agodnie na resorach, po czym znieruchomia. Za oknem po lewej stronie Lorkin dostrzeg budynek owietlony latarniami. Wonica wyda nieokrelony dwik, ktry Dannyl zinterpretowa jako sygna do wysiadania. Mag otwar drzwiczki i opuci pojazd.

Lorkin wyszed za nim i wcign w puca wiee nocne powietrze, czujc, e jego myli si rozjaniaj. Rozejrza si dookoa. Znajdowali si w malekiej wiosce; raptem po kilka budynkw po obu stronach drogi. Istniaa zapewne jedynie dla wygody podrnych. Najwikszym budynkiem, przed ktrym si zatrzymali, by gociniec. W drzwiach stan krpy mczyzna, kaniajc si i zachcajc do wejcia. Witajcie moi panowie, w Zajedzie Ferguna powiedzia. Jestem Fondin. Moi stajenni zajm si waszymi komi, trzeba je tylko zaprowadzi na tyy. Mamy czyste ka i dobre jedzenie, wszystko podawane z umiechem dla naszych goci. Na twarzy Dannyla pojawio si zaskoczenie i rozbarwienie, ale nie powiedzia nic, tylko wszed do rodka. Lorkin zastanawia si, czy Dannyla rozbawi umiech dodawany do ek. Moe wanie tak miao to zabrzmie. Te przydrone gocice maj tak opini. Dannyl przedstawi siebie i Lorkina i poprosi o podanie kolacji im dwm i wonicy. Waciciel zajazdu posadzi ich na krzesach w duej izbie gocinnej. Bya tam tylko jedna grupka podrnych. Sdzc z wygldu, kupcy. Rozmawiali cicho i tylko rzucili Dannylowi i Lorkinowi zdziwione spojrzenia. Posiek przyniesiono po krtkim czasie. Pojawia si moda kobieta z tac pen mis, pachncych buek, gotowanych jarzyn i niewielkich, zapewne lokalnych owocw. Umiechna si uprzejmie do obu magw, ale oczy jej rozbysy na widok Lorkina. Kiedy wrcia z dwoma dodatkowymi kubkami spylu, zatrzymaa si, rzucajc mu niemiae spojrzenie. Odchodzc, koysaa zachcajco biodrami. Rzucia spojrzenie przez rami i umiechna si, widzc, e modzieniec patrzy na ni. Zastanawiam si, czy Sonea spodziewa si, e bd strzeg twojej cnoty, kiedy bdziesz przebywa z dala od Gildii odezwa si Dannyl. Lorkin zamia si i odwrci do towarzysza. Dannyl nakada sobie na talerz z pmiska i nie podnis wzroku.

Cnoty? Tak. Wiesz, uwaam, e sam powiniene zajmowa si swoj cnot. Ale jako starszy i mdrzejszy towarzysz czuj w tej chwili dziwn potrzeb odwiedzenia ci od pokusy, ze wzgldu na twoje zdrowie i kies. Wezm to pod uwag odpar z umiechem Lorkin Czy powinienem odwdziczy si tym samym? Dannyl spojrza na niego ostronie, powaniejc nagle. Chwil pniej umiechn si. Oczywicie. Musimy wzajemnie si pilnowa. Rozemia si krtko, cichym miechem. Cho podejrzewa, e twoje zadanie bdzie znacznie atwiejsze ni moje. Drenie ziemi przynioso Cery'emu fal wspomnie. Nie gdy przechodziby t cz Zewntrznego Mura przez cieki biegnce poniej. Bya to droga nieprzyjemna i czasami niebezpieczna. Gwardzici miejscy odkryli, e ciekw uywano, jako przejcia do miasta, i mieli zwyczaj zalewa je od czasu do czasu. Zodzieje umwili si, e bd wystawia stranikw, ktrych zadaniem byo sygnalizowa nadchodzce pukanie, co zlikwidowao problem. By to wietnie dziaajcy system drg; Cery posuy si nim, kiedy wiele lat temu zabra Sone do Gildii, zanim jeszcze zostaa magiem. Teraz jednak cieki zostay podzielone pomidzy Zodziei, przez ktrych terytoria przebiegay, a wielu z nich rywalizowao ze sob. Dostp do nich kosztowa fortun, a stranikom trudno byo ufa jak dawniej. Mwiono nawet, e wanie przez to zgin utopiony Zodziej. Jeden stranik zosta zamordowany przez owc Zodziei, a w strumieniu wody zgin nie tylko Zodziej, ale rwnie stojcy dalej stranicy. Po co teraz uywa ciekw, skoro Czystki si skoczyy, pomyla Cery. Przydaj si jedynie wtedy, kiedy naprawd trzeba pozosta niezauwaonym. Cery nie chodzi rwnie Zodziejsk ciek na wiksze odlegoci, za

dnia porusza si wic ulicami Imardinu, jak wikszo mieszkacw. Byo to bezpieczniejsze, nawet mimo ryzyka napadw rabunkowych i spotkania uzbrojonych band. Potna sylwetka Gola powstrzymywaa rabusiw, a pozycja Cery'ego chronia go przed bandytami. Zapewne nie powinienem tak bardzo na tym polega. Ani te na tym, e biedaczysko Gol odstraszy potencjalnych, napastnikw. Pewnego dnia jedno z tych zabezpiecze nie zadziaa, a ja bd mia kopoty. Ale jeli nie chc chodzi zawsze z orszakiem stranikw, musz ryzykowa. Przechodzc przez jeden z nowych ukw wycitych w starym murze. Cery ruszy w kierunku swojej czci dawnych slumsw z Golem przy boku. Co sdzisz o opowieci Thima, Gol? Potny mczyzna skrzywi si. Nie dowiedzielimy si niczego nowego. Nikt nic nie wie, wszyscy powtarzaj stare pogoski. Tak. Ale przynajmniej one si nie zmieniaj. Wszyscy uwaaj, e to ta sama osoba. I kady ma podobn opini na temat jej umiejtnoci. Kady jednak sdzi tak z innych powodw zauway Gol. Owszem. Przedmioty, ktre wbrew wszelkiemu prawdopodobiestwu poruszaj si w powietrzu. Dziwaczne lady przypalenia. Cienie, w ktre nie da si wbi sztyletu. Rozbyski wiata. Niewidzialne ciany. Co o tym sdzisz, Gol? e lepiej by nadmiernie ostronym ni martwym. Cery poczu rozbawienie. Zatrzyma si i odwrci do swojego ochroniarza. A zatem powinnimy zachowywa si tak, jakby owca Zodziei by prawdziwy i posugiwa si magi, a na dodatek ju si do mnie dobra. Gol zmarszczy brwi i rozejrza si dookoa, eby przekona si, czy ktokolwiek usysza to, co powiedzia Cery. Syszae, co powiedziaem o nadmiarze ostronoci? zapyta z lekkim poirytowaniem.

Tak. Cery westchn Ale jakie znaczenie ma to, e kto nas usyszy? Jeli mj wrg jest magiem, to i tak po mnie. Wielkolud zmarszczy brwi jeszcze mocniej. A co z Gildi? Bd chcieli wiedzie, czy... no, o tym. Mgby szepn sowo... starej przyjacice. Mgbym. Ale dopki nie mam jej do powiedzenia czego konkretnego, ona nie bdzie w stanie nic zrobi. My te musimy co wiedzie na pewno. W takim razie musimy zastawi puapk. Cery spojrza na Gola ze zdumieniem, po czym potrzsn gow. A jak, twoim zdaniem, mielibymy zatrzyma w niej takiego winia? Nie eby go zapa. Gol wzruszy ramionami. eby si przekona, kim jest. Wywabi go dokd i sprowokowa, eby uy swojej broni, podczas gdy my bdziemy patrze. Najlepiej, eby si nie zorientowa, e to puapka. Cery ruszy ponownie przed siebie, rozmylajc nad tym pomysem. Nie by zy. Dobra. Nie chcemy go zanadto rozzoci... a jeli nie zorientuje si za pierwszym razem, e zosta zapany w puapk, moemy uy jej ponownie z moj przyjacik jako wiadkiem. Wreszcie apiesz, o co chodzi oznajmi Gol i przesadnym westchnieniem. Czasem pojcie czego idzie ci tak wolno... Ja, oczywicie, posu za przynt oznajmi Cery. Dokuczliwy ton znik z gosu Gola. Nie, nie posuysz. To znaczy, owszem, ale nie musisz by na miejscu. Przynt bdzie pogoska, e tam jeste. To bdzie musiaa by bardzo przekonujca pogoska powiedzia mu Cery. Co si wymyli. Umilkli, idc dalej w swoj stron. Cery przyapa si na tym, e myli o szczegach. Dokd moemy zwabi owc Zodziei? Musi to by jakie miejsce,

w ktrym na prawd mgbym chcie si ukry. Terrina powiedziaa, e on uderzy w kryjwk, poniewa dowodem najwikszej przebiegoci byoby zabicie mnie w najlepiej strzeonym miejscu. Musz wic znale sobie now kryjwk i sprawi, eby par osb co na jej temat wygadao, zwaszcza o tym, e jest znacznie bezpieczniejsza od starej. Trzeba bdzie zaopatrzy j w dobre otwory w cianach i jedn lub dwie drogi ucieczki. Musi sprowokowa owc Zodziei do jawnego uycia mocy. Po raz pierwszy od kilku tygodni Cery poczu dreszcz podniecenia i niecierpliwoci przebijajcy si poprzez ponury, duszcy bl, ktry go ogarnia. Nawet jeli ta puapka nie zapewni mu natychmiast zemsty za zabicie jego rodziny, samo planowanie i urzdzanie jej pozwoli mu na troch odpdzi czarne myli. Cery potrzebowa dziaania, a nie ualania si nad sob i zniechcenia brakiem ladw prowadzcych do zabjcy. Stroma, krta grska cieka wiodca na Przecz przy pomniaa Dannylowi te drogi, po ktrych wdrowali z Tayendem wiele lat temu w poszukiwaniu miasta Armje. Nie byo to nic dziwnego, gry naleay do tego samego pasma, oddzielajcego Sachak od Krain Sprzymierzonych. Rwnie tutaj las porastajcy zbocza rzed, ustpujc karowatej rolinnoci i skalnym urwiskom. Powz jecha wolno, poniewa konie z trudem ocigny go pod gr. Lorkin mia dobrze ju znany wyraz znudzenia w oczach; wyglda przez okno ponury i zrezygnowany. Obaj zmczyli si ju rozmow, cho mino jeszcze poudnie, a milczenie sprawiao jedynie, e powolne tempo stawao si nieznone. Nagle, bez ostrzeenia, powz skrci i nabra prdkoci, poniewa droga wkroczya na rwniejszy teren. Jechali teraz midzy dwiema gadkimi skalnymi cianami. Lorkin wyprostowa si, otwar okienko po swojej stronie wyjrza na zewntrz.

Jestemy na miejscu powiedzia. Dannyl poczu na skrze dreszcz podniecenia. Umiechn si z ulg, a Lorkin odpowiedzia mu wyszczerzonymi zbami. Siedzieli w penym napicia doczekiwaniu, skupiajc ca uwag na ruchach powozu, mijanych skaach i stukocie kopyt, a wreszcie wonica zawoa co i pojazd stan. Za oknem po stronie Lorkina pojawia si twarz. Mczyzna w czerwonych szatach spojrza na obu magw i skin uprzejmie gow. Witajcie w Forcie, Ambasadorze Dannylu i Mistrzu Lorkinie. Jestem Stranik Orton. Zamierzacie zatrzyma si na noc czy te pojedziecie prosto do Sachaki? Niestety nie moemy si zatrzyma, poniewa Administrator Osen chciaby, ebymy zadomowili si w Sachace jak najszybciej odpowiedzia Dannyl. Mczyzna umiechn si ze wspczuciem. W takim razie zapraszam, ebycie rozprostowali nogi i rozejrzeli si po okolicy, a my zmienimy wam konie. Z przyjemnoci. Lorkin otworzy drzwiczki i wysiad za Dannylem z powozu. Gdy tylko modzieniec postawi stopy na ziemi, z jego ust wymkn si zdumiony jk. Ach, tak. To imponujca budowla powiedzia Orton, ledzc wzrok Lorkina. Dannyl spojrza w gr i poczu ciarki na piecach. Nad nim wznosiy si ciany Portu, rozcigajc si od jednej ciany wskiego wwozu po drug. Mur by gadki i pozbawiony jakichkolwiek urozmaice, jeli nie liczy cieni wielkich szczelin wypenionych kamieniem, ktre wskazyway miejsca napraw. To po zniszczeniach z czasu najazdu ichanich? spyta Lorkin. Tak, ale gorsze s w rodku odpar Orton. Ruszy przed siebie, prowadzc ich ku ogromnej bramie. Oczy Dannyla potrzeboway duszej chwili, aby przywykn do mroku, ale wkrtce dostrzeg

wok siebie ciany tunelu, owietlone latarniami. Niewielkie zmiany kolorw wskazyway, gdzie mur uzupeniano nowym kamieniem. W niektrych miejscach otwieray si szczeliny cignce si w gr na wysoko kilku piter. Czy dawne puapki zostay zastpione nowymi? spyta Dannyl. Niektre tak. Orton wzruszy ramionami. W wikszoci byy to zwyke bariery, ktrych zadaniem byo spowolni napastnikw i pozbawi ich siy. Zainstalowalimy w ich miejsce bardziej zoone systemy obronne. Puapki, ktre mog zapa intruza, jeli opuci tarcz. Iluzje, ktre wyczerpi jego moc. Nie ma tu jednak nic takiego, co na duej powstrzymaoby grup potnych sachakaskich czarnych magw, dlatego powicamy rwnie duo czasu i wysiku na tworzenie drg ucieczki z Fortu. Zbyt wielu ludzi zgino niepotrzebnie podczas inwazji, poniewa nie mogli uciec. Och... mamy tu te pomnik tych, ktrzy oddali ycie w obronie Przeczy. Pomidzy dwiema latarniami widniaa wyryta w skale lista imion. Dannyl poczu niepokj zmieszany z rozbawieniem na widok znajomego imienia. Z tego, co pamitam, Sachakanie wycignli Ferguna z jakiej kryjwki. Trudno byoby to nazwa bohatersk obron Przeczy. Ale pozostali... zginli, nie majc pojcia, czemu stawiaj czoa, poniewa Gildia nie daa wiary ostrzeeniom Akkarina. Nie potrafili zrozumie zagroenia, ktre opisywa, zapomnieli bowiem, jak bardzo potny moe si sta mag posugujcy si czarn magi. Stali przez chwil w milczeniu, po czym rozleg si stukot kopyt, a trzeszczenie k i resorw ponioso si echem po tunelu. Dannyl odwrci si i zobaczy, e wonica prowadzi w ich kierunku nowe konie, zaprzgnite ju do powozu. Musicie zobaczy Fort od strony sachakaskiej powiedzia Orton, prowadzc ich w gb tunelu. Dannyl i Lorkin ruszyli za nim. Turkot powozu brzmia gono w zamknitej przestrzeni, aden z nich nie odzywa si wic, zanim nie wyszli z

drugiej strony tunelu. Tu rwnie po obu stronach wwozu wznosiy si wysokie ciany. Droga skrcaa tu za Fortem. Sachaki nie byo wida. Kiedy Orton odwrci si i spojrza w gr, Lorkin i Dannyl uczynili tak samo. Midzy cianami wwozu wznosia si kolejna gadka ciana, w ktrej widniay dziesitki niewielkich okienek. Pod cian wwozu leay dwie wielkie pyty kamienne, ktre najwyraniej kiedy byy jednym gazem. To by niegdy rodzaj bramy wyjani Orton. Opuszczano j, eby zamkn wejcie do tunelu. Wzruszy ramionami. Zastanawiam si, jak budowniczowie Fortu, ktrzy byli przecie czarnymi magami, mogli sdzi, e co takiego powstrzyma napastnikw. Kada odrobina magii zuyta przez wroga moe oznacza, e kto ocali ycie powiedzia Lorkin. Orton spojrza na modzieca i potakn. By moe. Powz wyjecha z tunelu i wonica zatrzyma konie przy stojcych magach. Orton zwrci si do Dannyla. wiee konie, karma i woda na trzy dni, ktre wam zajmie przebycie pustkowia. Przygotowalimy to oraz ywno dla was, poprosiem te kucharza, eby dorzuci jakie smakoyki na nastpny posiek. Nic szczeglnego, ale to moe by ostatni kyraliaski posiek przez dugi czas. Dzikujemy, Straniku Ortonie. Mczyzna umiechn si. Caa przyjemno po mojej stronie, Ambasadorze Dannylu. Spojrza na Lorkina. Mam nadziej, e ty i Mistrz Lorkin bdziecie mieli bezpieczn podr i e zatrzymacie si tu na chwil w drodze powrotnej do Kyralii. Dannyl skin gow. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, eby adnym najedcom nie przyszo do gowy wyprbowa te nowe zabezpieczenia. Orton zamia si i zwrci w stron powozu.

Jestem tego pewien. Drzwiczki si otwary, niewtpliwie za pomoc magii Ortona. Dannyl zaj miejsce, apic rwnowag, kiedy powz zachwia si pod ciarem Lorkina, ktry dziarsko wskoczy za nim. Pomachali Ortonowi na poegnanie, podzikowali w paru sowach, a chwil pniej powz potoczy si drog i Orton znik im z oczu. Dannyl zerkn na Lorkina, ktry umiechn si do niego. Obawiam si, e Stranik Orton nie miewa wielu goci powiedzia cicho Lorkin. Nie. Za to ty wygldasz znacznie radoniej ni rano zauway Dannyl. Lorkin umiechn si jeszcze szerzej. Jestemy ju w Sachace. Dannyl poczu dreszcz niepokoju. On ma racj. W chwili gdy wyszlimy z tunelu, nie bylimy juz na wasnej ziemi. Jestemy w egzotycznej Sachace, w samym sercu dawnego Imperium, ktre niegdy obejmowao Kyrali i Elyne. W kraju czarnych magw. Wszystkich o tyle potniejszych ode mnie... Tak musi si czu kupiec czy dyplomata, ktry ma do czynienia z magami Krain Sprzymierzonych wie, jak bezsilny byby w obliczu magii, ale polega na dyplomacji i grobie odwetu ze strony swojej ojczyzny, ktra zapewnia mu nietykalno. Dannyl pomyla o piercieniu z krwawym klejnotem, otrzymanym od Administratora Osena, wytworzonym przez Czarnego Maga Kallena z krwi Osena, eby Dannyl mg si z nim kontaktowa. Comiesiczne raporty, a poza tym tylko w razie koniecznoci. Tak jakby by w stanie na odlego obroni mnie przed czarnym magiem... Nagle skalna ciana za oknem znika, a w jej miejsce pojawia si wielka szara rwnina. Lorkin krzykn, przesiad si na miejsce naprzeciwko Dannyla i przysun si do okienka, eby wyjrze na zewntrz. A wic to jest pustkowie wyszepta. Pozbawione rolinnoci zbocze opadao stromo tu przy krawdzi drogi ku

skalistym, zwietrzaym wzgrzom lecym poniej. Wok nich roztaczaa si pustynia niczym zamarznite morze; ca rwnin pokryway fale wydm. Dannyl uwiadomi sobie nagle, e powietrze jest suche i pene pyu. Najwyraniej odpowiedzia. Jest... wiksze, ni przypuszczaem oznajmi Lorkin. Uczy si nas, e zostao stworzone jako bariera powiedzia Dannyl. Ale starsze dokumenty stwierdzaj jedynie, e moe ni by. Oznaczaoby to, e powstanie pustkowia nie byo w peni zamierzone. A w kadym razie e nie wymylia go Gildia. Nikt wic nie wie na pewno, dlaczego je stworzono, nie mwic ju o tym, w jaki sposb? Istniej pewne zapiski mwice, e jego twrcy zamierzali osabi Sachak, niszczc jej najyniejsze ziemie. Znalazem listy, w ktrych magowie wypowiadaj si na rzecz tego pomysu, oraz te, w ktrych uznaj go za potworny. Ale ton tych listw sugeruje, e ich autorzy komentowali potki i pogoski, a nie oficjalne postanowienie. Lorkin skrzywi si. To nie byby pierwszy wypadek w historii, kiedy kto dziaa niezalenie od Gildii. Nie. Dannyl zastanawia si, czy Lorkin robi aluzj do wasnych rodzicw. W jego gosie bya kpina. Siedzieli, wpatrujc si bez sowa w pustkowie przez dusz chwil. W kocu Lorkin pokrci gow z westchnieniem. Ziemia nie odya. Nawet po siedmiuset latach. Czy kto prbowa j odrodzi? Dannyl wzruszy ramionami. Nie wiem. Moe i lepiej, e nikt nie wie, jak to si stao. Jeli kiedykolwiek znw zdarzy si prawdziwa wojna a nie atak grupy wyrzutkw moemy mie

powane kopoty. Rozgldajc si po zniszczonej ziemi, Dannyl musia si zgodzi z t opini. Sdzc ze wszystkich wiadectw, Sachakanie byli wciekli o te zniszczenia. Gdyby wiedzieli, jak uderzy, na pewno by to zrobili. Nie sdz, eby wiedzieli na ten temat wicej ni my. Lorkin potakn. Moe to i lepiej. Zmarszczy brwi i spojrza na Dannyla. Ale jeli cokolwiek odkryjemy... Bdziemy musieli zachowa to w tajemnicy. W kadym razie do chwili, kiedy bdziemy mogli przekaza t wiedz Wielkiemu Mistrzowi Balkanowi. To moe by jeszcze bardziej niebezpieczne ni znajomo czarnej magii.

ROZDZIA 9 W POSZUKIWANIU PRAWDY


Podobnie jak wielu pochodzcych z biedniejszych czci miasta nowicjuszy Norrin by niewysokiego wzrostu. Wyglda na jeszcze mniejszego, idc midzy dwoma Wojownikami, ktrzy eskortowali go do Rady Gildii. Sonea poczua nagy przypyw wspczucia, kiedy zerkn na rzdy magw wpatrujce si w niego z obu stron, poblad i wbi wzrok w ziemi. To okrutne cign go przed ca Gildi, pomylaa. Przesuchanie przed starszyzn byoby wystarczajco przemraajce i upokarzajce. Kto jednak postanowi ukara go dla przykadu. Zgodnie z regulaminem kady nowicjusz, ktry nie strawi si na wykadach lub te zamieszkiwa poza terenem Gildii bez pozwolenia, by uznawany za potencjalnego dzikiego maga i przesuchiwany przed caym zgromadzeniem, mimo e tylko Starsi Magowie mogli ocenia jego dziaanie i decydowa o karze. Gdyby go nie przyapano tu przed Posiedzeniem, moe by mu tego oszczdzono. Ale znacznie atwiej jest doczy Przesuchanie na kocu Posiedzenia, ni urzdzi je osobno. Podejrzewam, e gdyby Osen mia zwoywa ca Gildi tylko po to, eby rozpatrzy t spraw, nagiby przepisy i zostawi j starszynie. Eskorta zatrzymaa si na przedzie sali a Norrin przystan razem z ni i skoni si Starszym Magom. Administrator Osen zerkn ku miejscom starszyzny a konkretnie na Sone. Przez krtki moment ich spojrzenia si spotkay, po czym on odwrci wzrok.

Inni zauwayli t wymian spojrze, tote Sonea nagle poczua, e przygldaj si jej badawczo Wielki Mistrz Balkan, Mistrzyni Vinara i Rektor Jerrik. Miaa ochot wzruszy ramionami, by da do zrozumienia, e nie ma pojcia, dlaczego Osen spojrza na ni wanie w tej chwili. Zignorowaa rzucane jej spojrzenia i skupia si na nowicjuszu. Administrator podszed do Norrina, ktry skuli si i nie podnosi wzroku. Nowicjuszu Norrinie zacz Osen. Nie byo ci na terenie Gildii i Uniwersytetu przez dwa miesice. Lekcewaye wezwania do powrotu, zmuszajc nas do zatrzymania ci. Znasz przepisy ograniczajce swobod ruchu nowicjuszy oraz ich miejsce pobytu. Dlaczego je zamae? Norrin unis nieco ramiona, ale opuci je, kiedy wzi gboki oddech, a nastpnie wypuci powietrze z puc. Wyprostowa si i spojrza na Administratora. Nie chc by magiem powiedzia. To znaczy chciabym, ale bardziej zaley mi na pomocy rodzinie. Urwa i spuci ponownie wzrok. Sonea nie widziaa twarzy Osena, ale jego postawa wyraaa cierpliwe oczekiwanie. Rodzinie? zachci. Norrin rozejrza si dookoa i poczerwienia. Modszemu rodzestwu. Matka nic moe si nimi zajmowa, jest chora. I nikt inny nie moe przej jej obowizkw? spyta Osen. Nie. Moja siostra, najstarsza po mnie, zmara w zeszym roku. Pozostali s zbyt modzi. Nie uyem magii ani razu doda szybko. Wiem, e nie wolno mi tego robi, jeli nie bd magiem. Jeli nie chcesz zosta magiem, jeli chcesz opuci Gildi, twoja moc musi zosta zablokowana poinformowa go Osen. Nowicjusz zamruga powiekami, po czym podnis wzrok na Administratora z tak nadziej, e Sonea poczua bl w sercu. Moecie to zrobi? spyta Norrin ledwie syszalnym gosem. I mog

odej, eby opiekowa si moj rodzin, i nikt nie bdzie mia mi za ze? Zmarszczy brwi. To nie kosztuje duo, prawda? Osen nie odpowiedzia, tylko potrzsn gow. To nic nie kosztuje odrzek w kocu jeli nie liczy straconych perspektyw dla ciebie. Nie moesz zaczeka jeszcze kilka lat? Dla twojej rodziny lepiej bdzie, jeli zostaniesz magiem. Norrin spochmurnia. Nie. Nie mog si z nimi widywa. Nie mog posya im pienidzy. Nie mog sprawi, eby matka... wyzdrowiaa. A pozostali s zbyt modzi, eby o siebie zadba. Osen zwrci si ku starszynie. Myl, e powinnimy to przedyskutowa. Sonea potakna, podobnie jak pozostali. Administrator da zna eskorcie, eby wyprowadzia chopaka z sali. Gdy tylko zamkny si za nim drzwi, Mistrzyni Vinara westchna gono i zwrcia si do zebranych. Matka tego chopaka jest dziwk, nie jest chora, tylko uzaleniona od nilu. To prawda powiedzia rektor Jerrik. Ale on nie odziedziczy jej obyczajw. To rozsdny mody czowiek, pilny i spokojny, o sporej mocy. Szkoda byoby go straci. Jest za mody, eby wiedzie, z czego rezygnuje doda Mistrz Garrel. Kiedy poauje powicenia magii dla swojej rodziny. Ale moe aowa jeszcze bardziej, jeli powici rodzin dla magii. Sonea nie moga powstrzyma si od tej uwagi. Twarze wszystkich zwrciy si ku niej. Nieczsto zabieraa gos w debatach starszyzny w cigu tych dwudziestu lat. Z pocztku dlatego, e czua si zbyt moda i niedowiadczona w sprawach Gildii, eby si wtrca, a potem

dlatego, e stao si jasne, e jej pozycja nie i wynikaa z szacunku, ale niechtnego uznania jej mocy... i udziau w obronie kraju. A jednak kiedy tylko si odezw, przycigam znacznie wicej uwagi ni trzeba. Masz wiele wsplnego z Norrinem, Czarny Magu Soneo powiedzia Osen. Ty te nie chciaa wstpowa do Gildii, cho nie z powodw rodzinnych, oczywicie doda. Co twoim zdaniem mogoby przekona go do pozostania? Sonea niemal przewrcia oczami. On chce odwiedza swoj rodzin i pomaga jej. Pozwlmy mu na to, a jestem przekonana e chtnie zostanie z nami. Starsi Magowie wymienili spojrzenia. Sonea zerkna na Rothena. Skrzywi si, dajc do zrozumienia t jedn min, e uwaa zgod na co takiego za mao prawdopodobn. Ale to oznaczaoby, e Gildia bdzie wspiera finansowo dziwk oraz zapewne jej uzalenienie zauway Garrel. Na wynajem dziwek kadej nocy idzie znacznie wicej pienidzy Gildii, ni bdzie potrzebnych, eby wyywi rodzin Norrina przez rok odpara Sonea, zdumiona gorycz pobrzmiewajc w jej gosie. Magowie umilkli na chwil. To te zawsz si powtarza, ilekro pozwol sobie co powiedzie, pomylaa. Zauwaya, e Mistrzyni Vinara zakrya usta doni. Spraw Norrina bdzie zadba o to, eby pienidze, ktre da matce, nie zostay wydane na nil odezwaa si ponownie Sonea tonem, ktry wydawa si jej nieco bardziej ugodowy. On przecie z pewnoci nie chce jej zabi. Nagle poczua przypyw natchnienia. Jeli zgodzi si zosta, wylijmy go do pracy w lecznicy, niech nawet bdzie, e za kar. Ja postaram si o to, eby rodzina go tam odwiedzaa. W ten sposb bdzie mg si z ni widywa, a pokaemy, e zosta ukarany za zamanie przepisw.

Wszyscy kiwali gowami. Doskonale rozwizanie powiedzia Osen Moe uda ci si te przekona jego matk, eby rzucia narkotyk. Spojrza na ni z nadziej. Nie odpowiedziaa, ale wytrzymaa spokojnie jego wzrok. Nie jestem na tyle gupia, eby cokolwiek obiecywa, kiedy chodzi o nil. Osen odwrci si ku pozostaym. Czy ktokolwiek zgasza obiekcje ub te inne rozwizanie? Starsi Magowie zaprzeczyli. Osen wezwa z powrotem eskort i Norrina. Kiedy przedstawiono mu pomys Sonei, spojrza na ni z wdzicznoci. Nieco za bardzo przypomina to uwielbienie, pomylaa. Musz si postara, eby ciko pracowa i nie zacz mnie idealizowa. No i co gorsza, eby nie pomyla sobie, e amanie przepisw jest sposobem na osignicie celu. Kiedy Osen ogosi, e Przesuchanie i Posiedzenie skoczyy si, a Sonea wstaa i zacza schodzi po stopniach, na jej drodze stana Mistrzyni Vinara. Dobrze, e wreszcie zacza mwi, co mylisz powiedziaa wiekowa Uzdrowicielka. Powinna czciej tak robi . Sonea zamrugaa ze zdumienia i stwierdzia, e nie przychodzi jej do gowy adna odpowied, ktra nie brzmiaaby banalnie. Vinara spowaniaa. Spojrzaa w d, na miejsce, gdzie przed chwil sta Norrin. Ten przypadek pokazuje jasno, jak bardzo wane jest szybkie podjcie decyzji w kwestii zmiany ub zniesienia przepisu dotyczcego kontaktw z przestpcami i ludmi o zej reputacji. Vinara zniya gos. Ja jestem za jakim doprecyzowaniem. Obecny przepis zbyt atwo interpretowa w sposb, ktry ogranicza prac moich Uzdrowicieli. Sonea potakna, silc si na umiech. Moj jeszcze bardziej. Jak mylisz, kiedy Administrator zada decyzji? Vinara zamylia si. Na razie nie zdecydowa, czy to ma by decyzja starszyzny, czy caej

Gildii. W pierwszym wypadku mona uzna, e to nieuczciwe, poniewa ty jeste jedyn osb wrd Starszych Magw, ktra moe reprezentowa magw i nowicjuszy pochodzcych z nizin spoecznych, jeli natomiast pozwolimy decydowa caej Gildii. Nie zrobi to wielkiej rnicy dokoczya Sonea. Poza tym na pewno pojawi si uwagi, ktre jeli zostan wypowiedziane publicznie, mog spowodowa dugotrwae urazy. Vinara wzruszya ramionami. Och, nie sdz, eby tego dao si unikn. Ale takie rozwizanie bdzie wymagao znacznie wicej pracy i spowoduje wikszy baagan, a Osen waha si, czy zmiana jest tego warta. No c. Sonea umiechna si ponuro, ruszajc dalej schodami w d. Moe sprawa Norrina zdoa go przekona. Lorkin wyglda na pola cignce si wzdu drogi, zastanawiajc si, jak dugo bdzie musia przyzwyczaja si do wszechobecnej zieleni. Przez trzy dni podrowali przez pustkowie i mia wraenie, e suchy py tego obszaru wypeni wszystkie pory jego skry i pcherzyki pucne. Marzy o kpieli bardziej ni kiedykolwiek w yciu. Noc trzymali na zmian wart, wygldajc ichanich i pic w powozie. Pustkowie byo uwaane za najniebezpieczniejszy odcinek ich podry std takie rodki ostronoci ale od czasu inwazji nie zdarzay si napaci sachakaskich wyrzutkw na magw Gildii. Poprzedni Ambasador widzia sylwetki obserwujce ich Z oddali, ale aden z tych ludzi nie przybliy si. Lorkin wtpi, czy zdoaliby dugo odpiera atak rozbjnikw ichanich, ale poprzednik Dannyla powiedzia e zawsze liczy na to, e wystarczy wyglda na gontowego do walki. Ichani wczcy si po rwninie i wzgrzach wiedzieli, e Gildia zdoaa zabi Kariko i jego band, cho nie mieli pojcia, jak tego dokonano, tote trzymali si na bezpieczn odlego od podrnych w szatach.

Drugiego dnia burza piaskowa zmusia Dannyla do zajcia miejsca obok wonicy, eby chroni konie i powz, a take utrzymywa jak widoczno na drodze dziki barierze magicznej. Trzeciego dnia piaski ustpiy kpom trawy i karowatym krzewom. W miar jak rolinno gstniaa, pojawiay si zwierzta. Pniej dostrzegli pierwsze marne uprawy, ktre dalej staway si zdrowsze i bujniejsze, a w kocu wszystkie wyglday przyjemnie wiejsko i normalnie o ile nie patrzyo si zbyt uwanie w kierunku poudniowo zachodnim. Tu i wdzie kilkaset krokw od drogi pojawiay; si skupiska biaych budynkw i murw Byy to majtki potnych sachakaskich wacicieli ziemskich, ashakich. Dopiero kiedy minli pierwsze z nich, Lorkin zorientowa si, e ruiny, obok ktrych przejedali na pustkowiu, zapewne niegdy wyglday tak samo. Tego wieczoru Lorkin i Dannyl mieli nocowa u miejscowego ashakiego. Lorkin nie by pewny, czy nerwowego dreszczu niecierpliwoci, ktry odczuwa na myl o spotkaniu z Sachakaninem, nie wywouje przypadkiem przeraenie. Dannyl widzia si z sachakaskim Ambasadorem w Imardinie, ale Lorkin nie by jeszcze wwczas asystentem, tote nie zaproszono go na spotkanie. Chciabym mc przyspieszy i by ju na miejscu, ale moe po prostu jestem godny i marz o porzdnym wyspaniu si w wygodnym ku? Powz zwolni, po czym skrci z gwnej drogi w bok. Serce Lorkina zabio szybciej. Przytkn nos do okna i zobaczy biae budynki na kocu wskiej drki, ktr teraz jechali. ciany byy gadkie i zaokrglone, bez ostrych ktw. Kiedy podjechali bliej, dostrzeg pod wznoszcym si przed nimi ukiem chude postacie poruszajce si wzdu muru. Jedna z nich przystana w bramie, a po chwili odwrcia si i daa jakie znaki pozostaym, za nim znika z pola widzenia. Minli uk bramy i znaleli si na niemal pustym dziedzicu. Kimkolwiek byli tamci ludzie, zniknli. Kiedy powz zatrzyma si, z niewielkich drzwi

wysuna si pojedyncza posta i zgrabnym ruchem pada twarz na ziemi. Najwidoczniej niewolnik. Lorkin spojrza na Dannyla, ktry umiechn si pospnie i przesun si ku drzwiczkom powozu. Kiedy Ambasador wysiad, czowiek na ziemi nie poruszy si. Lorkin wyszed z powozu. Zerkn na wonic, na ktrego twarzy malowaa si niech. Wiedzielimy, czego si spodziewa. Niewiele to pomaga. W dodatku wydaje si to nieco nieuprzejme. C, inne obyczaje. Pan domu nie wychodzi wita goci. Wita ich dopiero w rodku. Zaprowad nas do swojego pana rozkaza Dannyl. W jego gosie nie byo sycha nakazu, nie brzmia te jak proba. Lorkin uzna, e to dobra droga poredni i postanowi tak samo zwraca si do niewolnikw. Lecy na ziemi mczyzna podnis si i bez sowa, nie patrzc na nich, ruszy z powrotem przez drzwi w gb budynku, a Dann yl i Lorkin za nim. Znaleli si w korytarzu. ciany w rodku wyglday tak samo jak na zewntrz, cho moe byy jeszcze gadsze. Przygldajc si dokadniej, Lorkin zauway, e na powierzchni wida lady palcw. ciany pokrywa jaki rodzaj stiuku. Zastanawia si, czy pod spodem jest kamie, czy cegy, czy te moe wszystko jest z jakiej gliny nakadanej kolejnymi warstwami. Niewolnik zatrzyma si na kocu korytarza i rzuci si na podog. Dannyl i Lorkin weszli do duego pomieszczenia, ktrego biae ciany zawieszone byy obrazami i rzebami. Na jednym z trzech niskich stokw siedzia mczyzna, ktry na ich widok wsta z umiechem. Witajcie, jestem ashaki Tanko. Ambasador Dannyl i Mistrz Lorkin, jak mniemam. Zgadza si odpar Dannyl. Jestemy zaszczyceni spotkaniem i dzikujemy ci za zaoferowanie nam gociny pod twoim dachem. Mczyzna by o gow niszy od Dannyla, ale potna budowa wiadczya o sile. Skra miaa typowy dla Sachakan odcie brzu janiejszy ni u Lonmarczykw, ale ciemniejszy ni miodowa cera Elynw. Sdzc po

zmarszczkach wok ust i oczu, Lorkin ocenia jego wiek na pomidzy czterdziestk a pidziesitk. Tariko mia na sobie krtk kurtk zdobion kolorowym haftem, narzucon na prost koszul, a take spodnie z takiego samego materiau jak kurtka, ale bez tyu ozdb. Usidcie zaprosi ich ashaki Tariko, wskazujc na stoki. Wystawiem czujki na drodze, eby wiedzie o waszym przyjedzie i mc od razu zaoferowa wam poczstunek. Zwrci si do lecego na pododze niewolnika. Zawiadom kuchni, e gocie przyjechali rozkaza. Mczyzna skoczy na rwne nogi i pospiesznie si oddali. Zanim Lorkin podszed razem z Dannylem do siedze, jego wzrok przycign bysk metalu w okolicy pasa Tariko, przyjrza si wic lepiej. Z pasa zwieszaa si bogato zdobiona pochwa na sztylet, z ktrej wystawaa ozdobna rkoje. Wszystko bardzo pikne: zoto wysadzane klejnotami. Nagle serce Lorkina zamaro. To sztylet czarnego maga, Ashaki Tariko jest czarnym magiem. Przez chwil Lorkin poczu ogarniajcy go strach, ktry zarazem dziwacznie go oywia, ale przygas szybko, pozostawiajc po sobie rozczarowanie. Tak, podobnie jak twoja matka przyapa si na tej myli, uwiadamiajc sobie nage, e ycie w kraju czarnych magw nie bdzie ani tak podniecajce, ani nowe, jak sobie wyobraa. Jego rozwaania przerwao wejcie szeregu mczyzn i kobiet ubranych w kawaki materiau owinite wok torsw i przewizane w pasie sznurem. Nieli albo tace wyadowane jedzeniem, albo dzbany i puchary. Lorkin poczu egzotyczne zapachy, a w odku mu zaburczao. Kady z niewolnikw podchodzi najpierw z pochylon gow do ashakiego Tariko, trzymajc tac w wycignitych rkach, po czym klka przed swoim panem. Pierwszy z niewolnikw trzyma rzeczy, ktrymi mieli je gospodarz i gocie: talerz i n z rozdwojonym na kocu ostrzem. Nastpnie podano puchary napenione winem. Potem pojawiy si kolejne dania; pan domu nakada sobie jako

pierwszy, pniej Dannyl, na kocu Lorkin. Tariko odsya kolejnyc h niewolnikw cichym rozkazem. Pan domu je pierwszy, powtrzy w mylach Lorkin. Magowie przed nie magicznymi, ashaki przed wolny ludmi nie posiadajcymi ziemi, starsi przed modszymi, mczyni przed kobietami. Tylko kobieta, ktra bya magiem oraz gow swojej rodziny, bya obsugiwana przed mczyznami. A poza tym kobiety i tak najczciej jedz osobno. Ciekawe, czy ashaki Tariko ma on. Jedzenie byo mocno przyprawion czasami tak pikantne, e Lorkin musia niemal kady ks popija winem. Stara si wytrzymywa, zarwno w nadziei, e w kocu si przyzwyczai, jak i dlatego, e nie chcia si cakiem upi zwaszcza pierwszej nocy, ktr mia spdzi jako go sachakaskiego czarnego maga. Dannyl rozmawia z gospodarzem o podry przez pustkowie, pogodzie, jedzeniu i winie, Lorkin za w tym czasie przyglda si niewolnikom. Ostatni z tych, ktrzy przynieli jedzenie, czekali najduej, ale mimo to ich rce nie dray. By to dziwaczny widok; wszyscy ci milczcy ludzie w pokoju, jakby niepomni rozmowy midzy Tariko a Dannylem. Ci ludzie s wasnoci Tariko, przypomina sobie co chwil. Pracuj i s karmieni jak zwierzta gospodarskie. Usiowa sobie wyobrazi, jak musi wyglda takie ycie, i wzdrygn si na sam myl. Dopiero kiedy podano ostatnie dania i odprawiono wszystkich niewolnikw, Lorkin by w stanie skupi si na rozmowie. Jak to jest mieszka tak blisko pustkowia? spyta Dannyl. Tariko wzruszy ramionami. Jeli wiatr wieje z tamtej strony, wysysa ze wszystkie go wilgo. Potrafi zniszczy zasiewy, jeli wieje zbyt dugo. A potem wszystko jest pokryte warstw drobnego pyu: na zewntrz i w budynkach. Podnis wzrok, jakby przenika nim ciany ku pustkowiu. Pustynia co roku pochania nieco wikszy obszar. Pewnego dnia, moe za jaki tysic lat, piaski spotkaj si z tymi z

pnocy i caa Sachaka zmieni si w pustyni. Chyba e da si temu jako zapobiec powiedzia Dannyl. Czy ktokolwiek prbowa przywrci pustkowie do ycia? Wielu. Oczywicie, e prbowalimy, mwio oblicze Tariko. Czasem nawet si to udawao, cho nigdy na duej. Ci, ktrzy badali pustkowie, mwi, e yzna grna warstwa ziemi zostaa cakowicie zdarta, a bez niej nie utrzymuje si woda i roliny nie mog y. W oczach Dannyla zabys ogie zainteresowania. Ale nie macie pojcia, jak to si stao? Nie. Tariko westchn. Co par lat na pustyni pnocnej spada deszcz i po kilku dniach wszdzie jest zielono. Ziemia jest bogata w popi wulkaniczny. Pustynia utrzymuje si tam tylko z powodu braku opadw. A tu mamy mnstwo deszczw, a mimo to nic nie ronie. To brzmi jak cud, ktry trzeba zobaczy mrukn Lorkin. Mam na myli pnocn pustyni w kwiatach. Tariko umiechn si do niego. Owszem. Plemiona Dana przybywaj na poudnie, eby zbiera pustynne roliny i sprzedawa w Arvice ich suszone licie, owoce i nasiona. Jeli bdziecie mieli szczcie, moe si to wydarzy pod czas waszego pobytu, a wtedy skosztujecie rzadkich przypraw i delikatesw. Mam tak nadziej powiedzia Lorkin. Aczkolwiek nie wyobraam sobie nic bardziej egzotycznego i wspaniaego ni to, co wanie zjedlimy. Sachakanin zamia si, zadowolony z komplementu. Zawsze mwiem, e ze wszystkich niewolnikw najwicej jest wart dobry kucharz. I koniuszy. Lorkin ledwie zapanowa nad twarz, syszc tik obojtn uwag na temat kupowania ludzi, cieszy si wic, e Tariko nie cign tematu. Po krtkiej rozmowie o potrawach typowych dla Sachaki, w ktrej gospodarz poradzi im skosztowanie niektrych da i unikanie innych, ashaki wyprostowa si.

Jestecie z pewnoci zmczeni, wic skoro ju was nakarmiem, nie bd was powstrzymywa duej od kpieli. Dannyl mia w oczach rozczarowanie, kiedy ich gospodarz wsta, ale ku wielkiej uldze Lorkina nie zaprotestowa. Rozleg si dwik gongu i do pokoju wbiegy dwie mode kobiety, rzucajc si na podog. Zaprowadcie naszych goci do ich pokoi rozkaza Tariko, po czym umiechn si do Dannyla i Lorkina. Odpocznijcie dobrze, Ambasadorze Dannylu i Mistrzu Lorkinie. Zobaczymy si rano. Cery unis zason i przysun si blisko otworu, eby zerkn do znajdujcego si po drugiej stronie ciany pomieszczenia. Byo wskie, ale bardzo dugie, a wic oglnie przestronne. Nie podoba mu si ten ksztat, ale dao si go podzieli na szereg maych pokoikw, wzdu ktrych pobiegnie droga ucieczki. W pomieszczeniu pracowao kilka osb, pokrywajc ceglane ciany boazeri, budujc szkielety dla cianek dziaowych, wykadajc podog pytkami. Dwch krztao si przy kominku, czyszczc cig. Gdy tylko skocz i posprztaj po sobie, zacznie si praca nad ozdobami i nowa kryjwka Cery'ego puapka na owc Zodziei stanie si gustownym, eleganckim miejscem. Jeste pewny, e chcesz wynaj tego samego lusarza? spyta Gol. Cery odwrci si i zobaczy oko swojego ochroniarza owietlone niewielkim krgiem wiata dochodzcego zza drugiego otworu. A czemu nie? Mwie, e nie sdzisz, eby Dern ci zdradzi, a jeli nikt ci nie zdradzi, to owca Zodziei nigdy nie wpadnie w nasz puapk. Cery zwrci si znw ku otworowi w cianie i spojrza na pracujcych w rodku mczyzn. Nie chc, eby ludzie myleli, e go oskaram.

A mnie cigle niepokoi ten zamek. Po co Dero miaby go robi tak, eby byo wiadomo o uyciu magii, skoro jest tak mao prawdopodobne, e zostanie ona uyta? Moe dlatego, e uwaa to za prawdopodobne. W kocu jestem Zodziejem. A Zodzieje gin od kilku lat. W takim razie on musi mie powd do podejrze, e tamci zostali zabici za pomoc magii. Moe ma. Moe sysza pogoski o owcy Zodziei. Mnie Dern zawsze wydawa si tak dokadny, e a mieszny, i myl, e dlatego wanie zrobi taki zamek, niezalenie od tego, co wiedzia o owcy Zodziei i metodach. Gol westchn. No... tak, on czasem bywa pedantyczny. Ale jakakolwiek by wdziczny za kolejne zlecenie od ciebie, wydawa si, no, nerwowy. Tak wanie. Cigle mwi, e jeli okae si, e owca Zodziei i Dziki istniej i s tym samym czowiekiem, to jakie jeszcze legendy mog by prawd. Na przykad ta o ogromnych ravich zjadajcych ludzi ywcem w kanaach ciekowych albo te wyacych z nich i porywajcych ludzi ze Zodziejskiej cieki. Nic dziwnego. Cery pokrci gow. Sam zawsze uwaaem Dzikiego za legend. Ludzie mwili, e pod miastem kryje si od dwudziestu lat mag, mimo e Senfel wrci do Gildii i uzyska przebaczenie, i w kocu zmar w podeszym wieku... kiedy? Dziewi czy dziesi lat temu? Senfel da ludziom do mylenia... podobnie jak Sonea. Teraz kade dziwne wydarzenie, ktre pachnie magi, stanowi dowd na to, e po miecie wcz si dzicy. Wyglda na to, e te pogoski mog by prawdziwe. Cery skrzywi si. Ale dlatego wanie musimy mie pewno, zanim powiemy Sonei. Gol mrukn co, potakujc. Mylisz, e powinnimy powiedzie Skellinowi o naszych planach? Skellinowi? Przez moment Cery zastanawia si, skd ta sugestia, a

przypomnia sobie o umowie z drugim Zodziejem. Nie mamy pewnoci, e osoba, na ktr zastawiamy puapk, to owca Zodziei. Jeli zdobdziemy na to dowody, powiem Skellinowi. Inaczej... Wzruszy ramionami. Nie by zainteresowany wiadomoci o dzikim. Przez chwil obaj w milczeniu spogldali w otwory w cianie, po czym Cery opuci z powrotem zason. Robotnicy wiedzieli o budowanych drogach ucieczki, ale nie o tych, ktre istniay wczeniej, ani te o otworach przez ktre obserwowali ich Cery z Golem. Chodmy. Jasny punkt przed okiem Gola znikn. Cery ruszy przed siebie, macajc cian rk. Ciekawe, ktry z wynajtych robotnikw puci w obieg informacj o mojej nowej kryjwce. Mimo e Cery zawsze traktowa wynajmowanych ludzi dobrze, paci im uczciwie i bez opnie, nigdy nie mg by pewny ich lojalnoci oraz umiejtnoci utrzymania tajemnicy. Dowiedzia si o nich wszystkiego, czego mg: czy mieli rodzin, czy o ni dbali, czy mieli dugi, dla kogo pracowali przeszoci, kto pracowa dla nich i czy ktokolwiek, z kim spotkania unikaliby, a zwaszcza czy bya to Gwardia miejska. Nie tym razem. Gol puci w ruch zbieranie informacji, ale nie mielimy czasu ma dokadno i dobrze. eby puapka zadziaaa, Cery potrzebowa przecieku. Jeli jednak nie bd ostrony owca moe uzna, e dziwnie si zachowuj i nabra podejrze. Minli dwa zakrty korytarza. Moesz ju odsoni lamp mrukn Cery. Po chwili usysza ciche skrzypienie i nagle wiato zalao tunel. Wiesz. owc moe by ktry z tych robotnikw. Cery obejrza si przez rami na przyjaciele. Niemoliwe. Gol wzruszy ramionami.

Nawet owca musi z czego y i gdzie mieszka. Musi mie jak prac. Chyba e jest bogaty zauway Cery, ruszajc dalej. Chyba e tak zgodzi si z nim Gol. Kiedy byoby rozsdnie uzna, e owca jest bogaty. Ale teraz ludzie ze wszystkich sfer wstpowali do Gildii. A jeli owcy nie sta na przekupienie ludzi, moe ich zawsze zaszantaowa lub zastraszy by moe nawet skuteczniej, bo za pomoc magii. Szkoda, e nie mog zapyta Sonei, czy nie znikn jaki mag albo nowicjusz. Nie chc jednak ryzykowa kolejnego spotkania z ni, dopki nie bd mia dowodw na obecno dzikiego w miecie. A tymczasem trzeba przede wszystkim postara si o te dowody, nie dajc si jednoczenie zabi.

ROZDZIA 10 NOWE WYZWANIE


Poprzedni Ambasador Gildii w Sachace poinformowa Dannyla, e Arvice nie jest otoczone murami. To znaczy murami obronnymi. W Sachace byo mnstwo murw otaczajcych posesje. Wysze od czowieka lub tak niskie, e dao si je przekroczy, zawsze tynkowane i malowane na biao, wyznaczay granice posiadoci. Jedyn oznak, e Dannyl i Lorkin dojechali do miasta, byo to, e wzdu drogi wznosiy si teraz wysokie mury zamiast niskich jeli nie liczy tych miejsc, gdzie si rozpady i nikt ich nie naprawi. Tu jest mnstwo ruin, zauway Dannyl. Na pustkowiu, a potem czasem zburzone kawaki cian wewntrz posiadoci, ktre kiedy musiay by dworami. A teraz to... Powz min kolejny zrujnowany mur, a przez wyrwy wida byo spalone i lece w gruzach pozostaoci budynku. To wyglda tak, jakby wojna sachakaska skoczya si zaledwie kilka lat temu i jeszcze nie zdyli tego odbudowa. Ale jeli powstanie pustkowia sprawio, e Sachaka zacza produkowa o poow mniej ywnoci, jak twierdzi ashaki Tariko, to zapewne rwnie liczba ludnoci si zmniejszya. Nie odbudowywano domw, w ktrych nie mia kto mieszka. Wojna toczya si siedemset lat temu. Opuszczone wwczas domy powinny si ju rozsypa. Te ruiny musz wic by nowsze. Moe zmniejsza si liczba ludnoci. A moe waciciele s zbyt biedni, eby pozwoli sobie na remonty. Powz min mod kobiet idc boso po ulicy; ubran w prost,

przepasan tunik niewolnicy. Podniosa spojrzenie na przejedajcy pojazd i zrobia wielkie oczy. Odwrcia si szybko, skulia si i utkwia wzrok w ziemi. Dannyl zmarszczy brwi i wychyli si z okna, eby spojrze do przodu. Na drodze widzia wicej niewolnikw. Oni te bali si przejedajcego powozu. Niektrzy odwracali si i uciekali. Stojcy w pobliu zaukw uskakiwali w ich cie. Inni zamierali i kulili si pod najblisz cian. Czy to jest normalne zachowanie niewolnikw? Kryj si przed wszystkimi przejedajcymi powozami czy te chodzi o to, e to jest pojazd Gildii? Jeli to drugie, to czemu si nas boj? Czy ktrykolwiek z naszych poprzednikw da im do tego powd? A moe boj si Kyralian ze wzgldu na zaszoci? Skrcili w inn ulic, a nastpnie przejechali przez szerok alej. Dannyl zauway, e niewolnicy tutaj s nieco mniej strachliwi, ale omijaj powz szerokim ukiem. Kiedy powz min kilka nastpnych skrzyowa, skrci nagle midzy skrzyda bramy na dziedziniec, gdzie stan. Wzrok Dannyla przycign bysk zota; tabliczka na cianie budynku gosia, i jest to Dom Gildii w Arvice. Dannyl zwrci si do Lorkina. Modzieniec siedzia wyprostowany, oczy byszczay mu z podniecenia. Spojrza na Dannyla, po czym wskaza rk drzwiczki powozu. Ambasadorowie przodem powiedzia, umiechajc si promiennie. Dannyl przesun si we wntrza pojazdu, otworzy drzwiczki i wysiad. Na ziemi tu obok lea mczyzna. Przez chwil Dannyl poczu niepokj, przestraszony, e ten nieznajomy zemdla. Nastpnie przypomnia sobie, co to znaczy. Jestem Dannyl, Ambasador Gildii powiedzia. A to Mistrz Lorkin, mj asystent. Moesz wsta. Mczyzna wsta, nie podnoszc wzroku znad ziemi. Witajcie, Ambasadorze Dannylu i Mistrzu Lorkinie. Dzikuj odpowiedzia odruchowo Dannyl, przypominajc sobie

poniewczasie, e tego rodzaju zwyczaje s dla Sachakan zabawne i gupie. Zaprowad nas do rodka. Niewolnik wskaza na pobliskie drzwi, obrci si i wszed do budynku. Zerkn za siebie, eby mie pewno, e gocie id za nim, i poprowadzi ich w gb korytarza. Podobnie jak w domu ashakiego Tariko korytarz prowadzi do wielkiego pomieszczenia pokoju pana Ten pokj rozbrzmiewa gwarem wielu gosw. Dannyl ze zdumieniem dostrzeg, e w rodku znajdowao si co najmniej dwudziestu mczyzn, wszyscy w bogato zdobionych krtkich kurtkach, tradycyjnym oficjalnym stroju Sachakan. Wszyscy zwrcili wzrok na niego, kiedy wszed, a rozmowy natychmiast ucichy. Ambasador Dannyl i Mistrz Lorkin oznajmi niewolnik. Jeden z mczyzn wystpi do przodu, umiechajc. Mia typow dla swojej nacji budow ciaa o szerokich ramionach, ale w jego wosach wida byo srebrne pasma, a zmarszczki wok oczu i ust nadaway pogodny wyraz. Nosi ciemnoniebiesk kurtk ze zotym haftem, przy pasie za ozdobny sztylet. Witajcie w Arvice, Ambasadorze Dannylu i Mistrzu Lorkinie powiedzia, rzucajc Lorkinowi zdawkowe spojrzenie i zwracajc si do Dannyla. Jestem ashaki Achali. Moi przyjaciele i ja czekalimy, eby was powita i da wam posmakowa sachakaskiej gocinnoci. Ashaki Achati. Dannyl poczu lekk ekscytacj na dwik tego imienia. Wany gracz polityczny, przyjaciel Krla Sachaki. Dzikuj odpowiedzia. Jestem... Zerkn na Lorkina i umiechn si. Jestemy zaszczyceni i bardzo nam mio. Ashaki Achati umiechn si szerzej. Pozwlcie, e was przedstawi pozostaym. Pokj wypeni znw gwar gosw, kiedy Achati wywoywa pozostaych mczyzn, pojedynczo lub parami, eby przedstawi ich Dannylowi. Tgi mczyzna zosta przedstawiony jako krlewski Mistrz Handlu; niski zgarbiony

czowieczek okaza si Mistrzem Praw. Mistrz Wojny wyda si Dannylowi dziwacznym wyborem chudy jak na Sachakanina, zanadto impertynencki w manierach jak na tak powane stanowisko. Uprzejmo Mistrza Archiww wydawaa si nieco wymuszona, ale Dannyl nie wyczuwa w nim niechci, ale gwnie cie znudzenia. Czy planujesz jakie rozrywki w czasie wolnym od obowizkw dyplomatycznych? spyta czowiek imieniem ashaki Vikato, kiedy zostali sobie przedstawieni. Interesuje mnie przeszo odpar Dannyl. Chcia bym dowiedzie si czego wicej o Historii Sachaki. Och! W takim razie powiniene porozmawia z Kirot. Mczyzna pomacha w kierunku Mistrza Wojny. On bez przerwy gada o jakich dziwacznych wydarzeniach z przeszoci i czyta stare ksigi. To, co dla wikszoci sachakaskich chopcw jest udrk, dla niego jest najmilsz rozrywk. Nie dla Mistrza Archiww? Nie odpar ashaki Achati. Chyba e ma kopoty ze snem. Ashaki Vikato zamia si. Stary Richaki bardziej interesuje si teraniejszoci ni odkopywaniem przeszoci. Mistrzu Kirota! Chudy mczyzna odwrci si i umiechn na widok zapraszajcych gestw Vikato. Przecisn si przez zgromadzonych. Sucham, ashaki Vikato. Ambasador Dannyl interesuje si histori. Czy doradzisz, jak mgby zaspokoi t ciekawo podczas pobytu w Arvice? Kirota unis brwi. Naprawd? Po czym zmarszczy brwi w zamyleniu. Nieatwo jest uzyska dostp do archiww i bibliotek ostrzeg. Wszystkie nasze ksigozbiory s wasnoci prywatn, a na przegldanie archiww paacowych

bdziesz potrzebowa zgody Mistrza Richakiego. Achati potakn. Mam dobre ukady z wikszoci wacicieli bibliotek w Arvice. Spojrza na Dannyla. jeli miaby ochot, mog ci przedstawi i zobaczymy, czy uda ci si dobra do kilku z nich. Bd niezmiernie wdziczny odpar Dannyl. Achati umiechn si. To nie bdzie trudne. Wszyscy bd chcieli pozna nowego Ambasadora Gildii. Pytanie tylko, czy uda ci si przekona ich do pozostawienia ci samego dostatecznie dugo, eby zdy cokolwiek przeczyta. Czy jest co konkretnego, co ci szczeglnie interesuje? Im starsze rzeczy, tym lepiej. No i... Dannyl urwa na chwil, zastanawiajc si, jak sformuowa to, co chcia powiedzie. Jakkolwiek interesowaoby mnie pogbienie znajomoci dziejw Sachaki, to chciabym rwnie dowiedzie si rnych rzeczy, ktre wyjaniyby luki w historii Kyralii. Macie luki w historii? Kirota ponownie unis brwi. C, kto ich nie ma? Umiechn si, a zmarszczki na jego twarzy pogbiy si, uwiadamiajc Dannylowi, e ten czowiek jest starszy, ni pocztkowo myla. Moe zdoasz pomc mi wy peni pewne luki rwnie w naszej historii, Ambasadorze Dannylu. Dannyl skin gow. Zrobi, co w mojej mocy. Achati rozglda si po pokoju, prawdopodobna upewniajc si, czy kogo nie pomin, a Dannyl uwiadomi sobie, e chocia otaczali go czarni magowie, nie czu adnego niepokoju. To byli ludzie potni i wpywowi, a on mia wielokrotnie do czynienia z im podobnymi w przeszoci. Moe to zadanie nie bdzie duo trudniejsze ni w Elyne. Cho i tam atwo nie byo. Wydaje si te, e czarna magia nie wyklucza zainteresowa naukowych . Poczu wrcz

niecierpliwo na myl o dokumentach, na ktre moe si natkn w tych prywatnych bibliotekach wspomnianych przez Achatiego. Nastpnie ogarno go poczucie winy i smutku. Jak dobrze byoby dzieli si tymi odkryciami z Tayendem. Nie jestem jednak pewny, czy jego to jeszcze obchodzi. I jakkolwiek wszyscy ci ludzie wydaj si przyjanie nastawieni, on jest na pewno bezpieczniejszy w Kyralii. Gromadka stojca przed Pnocn Lecznic bya mniejsza ni zwykle. Blade twarze zwrciy si ku powozowi, w oczach zabysa nadzieja, ale miny pozostaway ostrone. Kiedy powz skrci i min bram, Sonea westchna. Kiedy otwarto lecznice, pod ich drzwiami toczyy si tumy chorych, a wraz z nimi ci, ktrzy pragnli na wasne oczy zobaczy legendarnego maga ze slumsw, by wygnank, a zarazem obroczyni Kyralii. Ci, ktrych nie odstraszay jej czarne szaty, otaczali j, ebrzc i bekoczc, utrudniajc wejcie do rodka i wykonanie pracy. Nie potrafia jednak odepchn ich za pomoc magii. Inni Uzdrowiciele mieli podobne problemy, kiedy pozostajcy poza lecznic chorzy albo te ich rodziny bagali i ebrali o pomoc. Dlatego obok lecznic zbudowano otoczone cianami podjazdy dla powozw, a gwnych bram oraz bocznych wej pilnowali stranicy. Dziki temu Uzdrowiciele mogli przyjeda i dostawa si z powozu do lecznicy bez przeszkd. Sonea czekaa, a stranicy dadz znak, e droga wolna, i wysiada z powozu. Kiedy zwrcia si do nich z umiechem podzikowania, obaj ukonili si. Usyszaa otwierajce si boczne drzwi lecznicy. ... no nareszcie... och! Sonea odwrcia si i zobaczya Uzdrowicielk Olli wpatrujc si w ni z przeraeniem. Przepraszam, yyy, Czarny Magu Soneo. Ja tylko... my... To ja powinnam przeprosi odpara Sonea. Spniam si. A raczej

spni si Uzdrowiciel Draven, jego matka nagle zachorowaa, wic ja go zastpuj. Prze pucia Olli do powozu. Wsiadaj. Musisz by bardzo zmczona. Mhm. Dzikuj. Ollia zarumienia si, mina biegiem Sone i wsiada do pojazdu. Sonea wesza do lecznicy. Wielka sala z zapasami oraz fotelami dla zmczonych Uzdrowicieli i ich pomocnikw stanowia azyl prywatnoci pomidzy podjazdem a salami dla pacjentw. Moda kobieta w zielonych szatach siedziaa w jednym z foteli Kcik jej ust unosi si w cierpkim umiechu. Dobry wieczr, Czarny Magu Soneo powiedziaa Nikela. Uzdrowicielko Nikeo odpara Sonea. Lubia t dziewczyn. Moda Uzdrowicielka zgosia si do pracy w lecznicy niedugo po wstpieniu do Gildii i odkrya w sobie pasj zarwno do leczenia, jak i pomagania ludziom. Jej rodzice byli sucymi w rodzinie nalecej do jednego z mniej wpywowych Domw. Spokojnie tu dzisiaj. W miar. Nikela wzruszya ramionami. Dobrze syszaam? Zastpujesz Uzdrowiciela Dravena? Tak. Nikea wstaa. W takim razie moe powiem Andrei, e przyjechaa. Pjd z tob. Sonea przesza za ni przez drzwi prowadzce do gwnych pomieszcze lecznicy, zamykajc je za sob za po moc magii. Idc korytarzem, suchaa dwikw dobiegajcych z pokojw, w ktrych leeli pacjenci Chrapliwy oddech powiedzia jej, e w jednym z nich znajdowa si pacjent z problemami oddechowymi, a jki dochodzce z innego pomieszczenia stanowiy informacj

o jakiej bolesnej przypadoci. Wszystkie pokoje byy jak zwykle zajte w wikszoci przez pacjenta i dwjk czonkw rodziny, ktrym wolno byo z nim przebywa i opiekowa si nim. Zbyt mao Uzdrowicieli zgaszao si do pracy w lecznicach, eby leczy ogromn liczb zgaszajcych si tu chorych, a ci, ktrzy tu pracowali, nie byli w stanie zaj si wszystkim. Ale gdyby nawet wszyscy Uzdrowi ciele z Gildii zostali zmuszeni do codziennych dyurw, i tak byoby to za mao, Sonea wiedziaa, e bdzie musiaa prowadzi lecznice bez wystarczajcych moliwoci uzdrowicielskich. Moc magiczna traktowana bya zatem jako rzadki i silny lek. Tylko ci ludzie, ktrzy inaczej nie mieliby szans na przeycie, byli leczeni magi. Pozostaym oferowano lekarstwa i operacje. Przy tej okazji wyszo na jaw, e Uzdrowiciele z Gildii nie znaj si a tak na niemagicznym leczeniu, jak im si wydawao. Ci Uzdrowiciele, ktrzy przyczyli si do Sonei w lecznicach dla biednych, zaczli rozwija i poszerza od dawna zaniedbywan wiedz. Wielu Uzdrowicieli wci uwaao niemagiczne metody leczenia za prymitywne i niepotrzebne, ale Vinara, Arcymistrzyni Uzdrowicieli, niechtnie si z tym zgadzaa. Wysyaa obecnie nowicjuszy chccych specjalizowa si w uzdrawianiu do Sonei, aby uczyli si zarwno niemagicznych procedur, jak i ich zastosowania. Weszy w gwny korytarz, skd Nikea poprowadzia Sone do gwnej sali lecznicy. Niska, tga kobieta z siwiejcymi wosami przechadzaa si po sali, obserwujc ze skrzyowanymi na piersi rkami i powan min ludzi siedzcych na awkach pod cianami, Sonea stumia umiech. Adrea. Jedna z naszych pierwszych niemagicznych pomocnic. Kiedy otwarto pierwsz lecznic. Uzdrowiciele spdzali tyle samo czasu na rozmowach ze wszystkimi pacjentami, starajc si oddzieli chorych od zdrowych, ile na samym leczeniu. Musieli oceni, jak powana jest choroba lub rana, a nastpnie skierowa

chorego do Uzdrowiciela posiadajcego odpowiedni wiedz i dowiadczenie. Wkrtce Uzdrowiciele zaczli si skary, e powicaj swj czas na wstpne wywiady, zamiast leczy. Usiowano powierzy to zadanie nowicjuszom, ale ci modsi byli albo zbyt modzi, albo zbyt niedowiadczeni, eby radzi sobie z przeraonymi pacjentami i ich rodzinami, podczas gdy starsi musieli uczy si czego wicej ni diagnozowania chorb i zajmowania si ludmi w poczekalni. Wtedy Mistrzyni Vinara wymylia, eby rozesa wrd Domw prob o ochotnikw pragncych pomc w lecznicach. Sonea nie spodziewaa si odzewu, zdumniaa si wic, kiedy kilka dni pniej w drzwiach pojawiy si trzy kobiety. Musiaa nagie wymyli poyteczne zadania, ktre nie bd zbyt niskie dla kobiet z wyszych sfer, a zarazem nie spowoduj zbytnich, szkd, jeli nie zostan wykonane dobrze. Tylko jedna z tych kobiet wrcia do lecznicy po pierwszym dniu, a po paru tygodniach Adrea okazaa si nie tylko bardzo pomocna, ale wkrtce przekonaa trzy ko lejne kobiety przyjaciki i krewne eby sprboway zosta pomocnicami w lecznicy. W kolejnych tygodniach pojawiay si nastpne osoby. Rozniosy si plotki o pierwszych pomocnicach i powstao oglne przekonanie, e powinno si je podziwia za szlachetne powicanie czasu oraz gotowo ryzykowania osobistego bezpieczestwa dla dobra miasta. Nagle pomoc w lecznicach zrobia si modna i pojawiy si tumy ochotnikw. Rzeczywisto pracy wkrtce ostudzia entuzjazm wielu modnisiw, a napyw nowych ochotnikw unormowa si. Pomocnicy, ktrzy pozostawali, nie tylko kontynuowali prac w lecznicach, ale te organizowali midzy sob dyury i spotykali si, eby dyskutowa nad nowymi i lepszymi sposobami, w jakie ludzie niemagiczni mogli pomaga biednym i Uzdrowicielom. Adrea! zawoaa Nikea. Kobieta odwrcia si i skonia nisko na widok Sonei. Czarny Magu Soneo powiedziaa.

Adreo odpara Sonea. Zastpuj dzi Uzdrowiciela Dravena. Daj mi chwil i przylij pierwszego pacjenta. Kobieta potakna. Sonea cofna si w korytarz, ku pokojowi bada, ale zatrzymaa si, spogldajc na Nike. Nikt nie wymaga szczeglnej uwagi? spytaa, wskazujc ku pokojom pacjentw. Nikea pokrcia gow. Nic, z czym nie moglibymy da sobie rady. Jest nas w tej chwili troje. Wszyscy pacjenci dostali jedzenie, poowa z nich prawdopodobnie ju pi. Dam ci zna, jeli bdziesz potrzebna. Sonea skina potakujco gow. Podesza do pierwszych drzwi po lewej i otwara je. Pokj mieci dwa krzesa, zamknit szafk i wskie ko stojce pod cian. Byo tam ciemno, wic stworzya kul wietln i wysaa j na rodek sufitu. Usiada na jednym z krzese, wzia gboki oddech i przygotowaa si wewntrznie na przyjcie pierwszego pacjenta. Adrea uderzy w gong, gdyby zjawi si kto potrzebujcy natychmiastowej pomocy. Pozostali zostan skierowani do pokoju bada, gdzie Uzdrowiciel zbada ich i odpyta, zanim zaaplikuje leczenie magiczne bd leki i zabiegi. Gdyby bya konieczna powaniejsza operacja, ale sprawa nie wygldaa na piln, umwi si z pacjentem na inny dzie. Sonea usyszaa pukanie do drzwi, wysaa wic odrobin magii, eby nacisn klamk i otworzy drzwi. Czowiek stojcy na korytarzu zdziwi si, nie widzc nikogo przy drzwiach, mimo e ju kilkakrotnie odwiedza lecznic. Kamieniarzu Berrinie powitaa go Sonea. Wejd. Na jej widok na jego twarzy pojawi si wyraz ulgi. Ukoni si, zamkn za sob drzwi, podszed do krzesa i usiad. Miaem nadziej, e tu bdziesz odezwa si. Potakna.

Jak si czujesz? Potar donie i przez chwil milcza, jakby zastanawia si nad odpowiedzi. Chyba nie zadziaao powiedzia w kocu. Sonea przygldaa mu si z namysem. Berrin po raz pierwszy pojawi si w lecznicy prawie rok temu, odmawiajc wyjawienia, co mu si dzieje. Uznaa wic, e to co wstydliwego i intymnego, ale w kocu okazao si, e to uzalenienie od nilu. Wiedziaa, e przyznanie si wymagao sporej odwagi. Berrin nalea do tego typu udzi, ktrzy pracuj ciko i s dumni z uczciwej pracy. Ki edy jednak jego ona zmara, rodzc ich pierwsze dziecko, ktre rwnie nie przeyo, ogarna go taka aoba i poczucie winy, e sprbowa towaru oferowanego przez zotoustego sprzedawc gnilu. Kiedy bl ustpi na tyle, e Berrin byby w stanie podj na nowo prac, okazao si, e nie jest ju w stanie y bez narkotyku. Z pocztku Sonea zachcaa go do zmniejszania dawki i znoszenia blu, godu i napadw zoci. Radzi sobie niele, ale wyczerpywao go to. Na dodatek podanie otpiajcego, wyzwalajcego uczucia, jakie dawa nil nie zmniejszao si. W kocu, po kilku miesicach, Sonea ulitowaa si nad nim i postanowia sprawdzi, czy magia jest w stanie tu pomc. Wrd Uzdrowicieli panowaa powszechna zgoda, e uzalenienie nie jest chorob, tote posugiwanie si w takich wypadkach magi jest marnowaniem cennej mocy. Sonea te si z tym zgadzaa, ale Berrin by porzdnym czowiekiem, ktrego skrzywdzono w sytuacji, kiedy by najbardziej bezbronny. Uzdrowia go wic magi w tajemnicy. Dlaczego uwaasz, e nie zadziaao? spytaa. Spuci wzrok. Oczy mia szeroko otwarte ze zdenerwowania. Dalej tego potrzebuj. Nie a tak jak wczeniej. Mylaem, e potrzeba bdzie stopniowo male. Ale tak nie jest. Czuj si jak... jakby z kurka kapaa

woda. Jest cisza, ale w tej ciszy co ci irytuje. Sonea zmarszczya brwi, po czym gestem nakazaa mu, eby podszed bliej. Przysun do niej krzeso. Wycigna rce i pooya mu donie na skroniach, zmykajc oczy. Uzdrawianie go byo dziwnym dowiadczeniem. Z jego ciaem byo wszystko w porzdku. adnych zama, ran, infekcji, z ktrymi organizm usiowaby sobie radzi. Zazwyczaj Uzdrowiciel potrafi dowiedzie si od ciaa, co jest le, i zastosowa magi lub napraw uszkodze. Czasami problemy byy trudno uchwytne, ale pozwolenie ciau na uycie magii, eby powrcio do waciwego stanu, niemal zawsze dziaao. W ciele Berrina wyczuwao si niepokj pyncy z kilku kierunkw. W drogach zmysowych i w mzgu, ale wszystko to byo tak sabe, e nie bya w stanie wymyli, jak sobie z tym poradzi. Pozwolia wic jego ciau prowadzi si, a kiedy niepokj znik, wiedziaa, e robota skoczona. Bl znikn, pacjent poczu si lepiej. Nie mwi jednak nic o nieustajcym godzie nilu. Moe byo to dla niego z pocztku za trudne do uchwycenia. A moe zacz znw bra. Wysaa sond mylow, szukajc poczucia niepokoju w ciele. Ku swemu zaskoczeniu nic nie znalaza. Skupia si mocniej i wykrya naturalne leczenie si pcherzy na doniach, a take ble miniowe w plecach. Oglnie jednak ciao byo w porzdku. Sonea otwara oczy i zdja donie. Nic ci nie jest powiedziaa z umiechem. Nie czuj tych objaww, ktre byy wczeniej. Spochmurnia i usiowa zapa jej spojrzenie. Ale... ja nie kami. To wci tam jest. Zmarszczya brwi. To... dziwne. Przyjrzaa si jego niewzruszonej minie, zastanawiajc si, co o nim wiedziaa. Tacy ludzie nie kami. Sama myl a tym, e kto mgby

go uzna za kamc, jest dla niego ciarem. Dlatego spodziewam si e nastpne pytanie bdzie brzmiao... Uwaasz, e to zmyliem? spyta cichym, przestraszonym gosem. Pokrcia przeczco gow. Nie, ale to mnie dziwi. I frustruje. Jak mog wyleczy co, czego nie wyczuwam? Rozoya rce. Mog tylko poradzi, eby mia cierpliwo. Moe to jakie echo godu. Jak pami czyjego dotyku albo gosu. Po jakim czasie, jeli nie bdziesz powraca do tego wspomnienia, ciao moe zapomnie. Potakn w zamyleniu. Sprbuj tego. Brzmi rozsdnie. Wyprostowa si i spojrza na ni z nadziej. Wstaa, a on zrobi to samo. Dobrze. Wr do mnie, jeli si pogorszy. Dzikuj. Ukoni si niezgrabnie, po czym ruszy w kierunku wyjcia, zerkajc za siebie. Umiechn si nerwowo, kiedy drzwi otwary si pocignite jej magi. Kiedy drzwi zamkny si za nim, Sonea zastanowia si nad tym, co znalaza a raczej czego nie udao jej si znale w jego ciele. Czy to moliwe, e magia nie jest w stanie uleczy uzalenienia? Albo e nil powoduje pewne fizyczne zmiany, ktre s trwae i niewykrywalne? Czy w takim wypadku ciao maga byoby w stanie same wyleczy objawy uzalenienia od nilu? Ciaa magw leczyy si automatycznie, dziki czemu rzadko chorowali i czsto yli duej ni ludzie pozbawieni magii. Jeli to nie byoby moliwe, oznaczaoby to, e mag rwnie moe si uzaleni. Ale nie od razu, to pewne. Wielu magw i nowicjuszy prbowao nilu i nie uzalenio si. Moe tylko niektrzy ludzie s na to podatni. A moe uzalenienie dziaa na zasadzie akumulacji trzeba zay narkotyk wiele razy, eby spowodowa trwae szkody. Tak czy siak, moe to mie tragiczne i niebezpieczne konsekwencje.

Magowie uzalenieni od nilu mog by podatni na przekupstwo i kontrolowani przez sprzedawcw. A sprzedawcy to najprawdopodobniej przestpcy albo ludzie powizani z pwiatkiem. Nagle przypomniao jej si stwierdzenie Regina, e nowicjusze i magowie z najwyszych sfer zadaj si obecnie z przestpcami znacznie czciej ni dawniej. Uwaaa, e sytuacja nie jest wcale gorsza, ni bya dotd. A moe on mia racj? A nil jest tego powodem? Poczua przebiegajcy j dreszcz. Rozlego si kolejne pukanie do drzwi, wzia, wic gboki oddech i odsuna od siebie te myli; Na razie jej zmartwieniem s chorzy z niszych ster:. Gildia bdzie musiaa poradzi sobie z konsekwencjami czynw co gupszych czonkw Domw. Nie zaszkodzi jednak dowiedzie si, czy ktry z Uzdrowicieli a moe nawet pomocnikw w lecznicach sysza o magach uzalenionych od nilu albo te wicych si ze wiatem przestpczym. Moe te warto popyta pacjentw. Znudzeni pacjenci i ich rodziny uwielbiaj plotki dla zabicia czasu. Lorkin nie mia pojcia, ktra moga by godzina, kiedy gocie sobie poszli, a on i Dannyl mogli wreszcie uda si na spoczynek. Kiedy wyszed ostatni z Sachakan, spojrzeli na siebie z wyrazem ulgi. S bardziej przyjani, ni si spodziewaem powiedzia Dannyl. Lorkin potakujco pokiwa gow. Mgbym spa przez tydzie. Z tego, co zrozumiaem, bdziemy mieli jeden dzie na odpoczynek po podry, o ile nam si poszczci. Lepiej idmy spa, pki si da. Dannyl zwrci si do niewolnicy modej dziewczyny, ktra natychmiast rzucia si na ziemi. Zaprowad Mistrza Lorkina do jego pokoju. Z powrotem skoczya na nogi, obrzucia Lorkina zdawkowym spojrzeniem, po czym wskazaa na drzwi. Idc za ni korytarzem, Lorkin czu, e traci dobry humor. Ilekro oni tak

si zachowuj, czuj si le. Czy to tylko dlatego, e wiem, e s niewolnikami? Ludzie kaniaj mi si, poniewa jestem magiem, i nie przeszkadza mi to. Na czym polega rnica? Ludzie, ktrzy mu si kaniali, mieli wybr. Robili tak, poniewa uwaano to za przejaw dobrego wychowania. Nikt nie mgby ich wychosta ani zabi czy te zrobi z nimi tego, co robi Sachakanie z nieposusznymi niewoln ikami, jakkolwiek taka kara wyglda. Korytarz skrca na lewo, powtarzajc dziwaczny, kotlisty ksztat pokoju pana. Nastpnie rozdzieli si na dwie odnogi, z ktrych niewolnica wybraa praw. Ciekawe, dlaczego nie buduj prostych cian. Czy tak jest atwi ej? A moe trudniej? Zao si, e musi tu by mnstwo dziwacznych ukrytych pomieszcze. Wycign rk, eby pomaca gadko tynkowan cian. Dziwnie przyjemna. adnej szorstkoci. Niewolnica skrcia nagle w stron drzwi, Lorkin poszed za ni i zatrzyma si na rodku kolejnego pokoju o niezwykym ksztacie. Nie by on cakiem Okrgy, Owietlay go niewielkie lampki umieszczone na stojakach wok caego pomieszczenia. ciany ozdabiay obrazy i ustawione w niszach rzeby. Pomidzy niszami znajdowao si kilkoro drzwi. Na rodku pokoju stay stoki i leay wielkie poduszki. Kufer podrny Lorkina sta na pododze pod jednymi z drzwi, Znajdujce si za nimi pomieszczenie rwnie byo owietlone lampkami, ukazujc ko, ktre, jak zauway z ulg Lorkin, wygldao nie inaczej ni zwyke kyraliaskie ka. Niewolnica stana bez ruchu pod cian, z gow spuszczon i wzrokiem wbitym w ziemi. Czy ona zamierza tu zosta, czy wyj? Moe pjdzie sobie, jeli dam jej do zrozumienia, e jestem zadowolony z pokoi. Dzikuj powiedzia. Wszystko w porzdku. Nie ruszya si, nie powiedziaa ani sowa. Wyraz jej twarzy o ile by w stanie dostrzec nie zmieni si. Co zrobi, kiedy pjd do sypialni? Min j, podchodzc do drzwi, i

spojrza na ko. Tak, to zdecydowanie, wyglda jak zwyczajne ko. Obrci si i zobaczy, e dziewczyna stoi teraz w tej samej pozie pod cian sypialni. Nawet nie syszaem, e tu wesza. Zapewne mgby kaza jej pj sobie, ale ledwie otwar usta, eby co powiedzie, zawaha si. Moe powinienem skorzysta z okazji, eby dowiedzie si, jak wygldaj stosunki midzy panem a niewolnikami. Czy ona jest moj osobist suc i czy wielu sucych ma wasne obowizki? A wic zacz jak masz na imi? Tyvara odpowiedziaa. Miaa zaskakujco niski i melodyjny gos. Jakie jest twoje zadanie, Tyvaro? Zawahaa si, po czym podniosa oczy z umiechem. Tak lepiej, pomyla Lorkin. Ale patrzc jej w oczy, dostrzeg, e nie ma w nich umiechu. Nie byo w nich adnego wyrazu. Byy tak ciemne, e nie potrafi nawet oceni, gdzie kocz si renice, a zaczynaj tczwki. Dozna uczucia, ktre nie byo nieprzyjemne ani niepokojce, ale nie do koca przypominao dreszcz podniecenia. Dziewczyna odepchna si rkami od ciany i podesza do niego. Jej wzrok spocz na jego piersi. Wycigna rk, uja pas jego szaty i zacza go rozwizywa. Co... co ty robisz? zapyta, chwytajc j za nadgarstki. To jeden z moich obowizkw odpara, marszczc brwi i wypuszczajc pas. Serce walio mu jak motem. Ciao postanowio, e podniecenie pokona niepokj. Nie mog wysnuwa pochopnych wnioskw, powtarza sobie. A poza tym wystarczajco dziwaczne jest to, e kto mi usuguje bez pytania obawiam si, e pjcie do ka z kim, kto nie ma wyboru, bdzie jeszcze gorsze. Wyobrazi sobie, e spoglda w te ciemne, puste oczy, i straci cae zainteresowanie. W Kyralii wolimy rozbiera si sami powiedzia jej puszczajc jej rce.

Skina gow i odsuna si, a w jej tajemniczych oczach pojawio si zmieszanie i zgoda. Lepsze to ni nic. Dziewczyna cofna si pod cian, stajc tam w poprzedniej pozycji. Lorkin zdusi westchnienie. Moesz odej powiedzia jej. Zawahaa si przez krciutki moment unoszc minimalnie brwi, po czym szybkim ruchem odwrcia si i znika w drzwiach. Sza, nie wydajc adnych dwikw. Lorkin podszed do ka i usiad na nim. C, to byo dziwne i nieprzyjemne. I troch niesamowite. Nie odpowiedziaa na jego pytanie. Ale moe pytanie niewolnicy o jej obowiz ki, kiedy stao si w sypialni, stanowio oczywist sugesti, e chce si j zacign ka. : Co za gupiec ze mnie. Na pewno tak jest. Westchn. Musz si jeszcze duo nauczy, pomyla aonie. A zawaywszy, e jedynym wolnym czowiekiem w tym domu jest Dannyl, wszystkiego bd musia si uczy od niewolnikw. Jeli Tyvara jest moj osobist suc, to bd j widywa czciej ni pozostaych. A jeli mam przepytywa niewolnikw, to lepiej robi to na uboczu, gdzie aden Sachakanin nie podsucha mnie i nie uzna za kompletnego ignoranta. Zdecydowa, e gdy tylko nadarzy si okazja, zapyta Tyvar o etykiet w stosunkach midzy panem a niewolnikami. Mam te nadziej, e uda mi si ustali kilka zasad midzy nami. Zmniejszy to cae sualstwo do tego stopnia, eby mnie nie niepokoio, ale te eby ona nie czua si niepewnie. Krtko mwic, bdzie musia si z ni zaprzyjani. A to nie powinno by bardzo trudne. Nigdy nie mia problemw z zaprzyjanianiem si z kobietami, Tylko romantyczne przygody powodoway wicej kopotw, ni byy warte. Odkrycie sposobu na nawizanie przyjani z sachakask niewolnic moe by ciekawym wyzwaniem, ale nie powinno przekracza jego moliwoci.

ROZDZIA 11 ZWODNICZE INFORMACJE


Siedzc samotnie w swojej nowej kryjwce, Cery wsuchiwa si w cisz. Kiedy panowa taki spokj, a Gol zajmowa si interesami, Cery zamyka octy i pozwala wspomnieniom powraca. Najpierw pojawiay si dziecice gosy i miech. Akki, starszy, kci si z Harrinem, A potem delikatne napominanie Selii. Jeli mia szczcie, widzia ich twarze, umiechnite i pene ycia. Jeli nie pojawiay si wspomnienia ich cia, a Cery przeklina si za to, e zdecydowa si je zobaczy, cho wiedzia, e ten obraz bdzie go przeladowa do koca ycia. Zasuyli na to, ebym ich widzia. ebym ich poegna. A poza tym gdybym ich nie zobaczy mgbym wci czepia si tej myli, ktra pojawia si po przebudzeniu, e oni gdzie s, yj i czekaj na mnie. W jego myli wdar si nieprzyjemny brzczcy dwik, ale Cery uzna, e moe to i lepiej. Nie powinien pozwoli aobie oderwa go od zadania, bo moe straci szans pomszczenia rodziny. Ten dwik oznacza, e kto zblia si do kryjwki. Czy to wreszcie owca Zodziei? Cery wsta z fotela i przeszed si powoli po pokoju. Pierwszy dwik ucich zastpiony przez nastpny. Kady stopie schodw prowadzcych z browaru produkujcego spyl ugina si lekko pod ciarem czowieka, uruchamiajc mechanizm, ktry powodowa cichy stukot nioscy si echem po pomieszczeniach na dole. Cery liczy stuknicia, czujc, e serce przyspiesza mu do ich rytmu. Zerkn na panele cienne za swoimi plecami, ktre stanowiy najbliszy ukryt drog ucieczki. Ju ponad tydzie. Nie jest to bardzo dugo. Ja

planowabym

bardzo

ostronie,

gdybym

zamierza

zabi

Zodzieja.

Powicibym na planowanie tyle czasu, ile bym mg, przygldajc si ofierze. Pozwolibym jej osi w nowej kryjwce, a stranikom rozluni si i rozleniwi. Zmarszczy si. Ale przecie ja nie mam ochoty spdzi tu wielu tygodni na czekaniu. Jeli to nie jest owca Zodziei... moe da si go jako przekona, e musi si spieszy... Kroki umilky, a nastpnie zabrzcza dzwonek i Cery wypuci z puc powietrze, cho nawet nie zauway, e wstrzyma oddech. To by sygna Gola. Podszed do ciany i odsun papierowe parawany udajce okna, co miao zmniejszy troch przytaczajce uczucie przebywania pod ziemi. Za parawanem znajdowaa si kratka wentylacyjn umieszczona w pytkiej wnce. Cery otworzy kratk i nacisn znajdujc si za ni dwigni, Nastpnie wyjrza przez przyciemnione szko, eby sprawdzi, czy nadchodzcy czowiek to istotnie Gol. Kiedy posta pojawia si w korytarzu za szkem Cery rozpozna j po sposobie poruszania si w rwnym stopniu co po sylwetce i twarzy. Wielkolud doszed do koca korytarza i przystan. Cery wrci do kratki i jeszcze raz nacisn dwigni. Chwil pniej drzwi prowadzce do kryjwki uchyliy si i Gol wszed do pokoju. Unis brwi. adnych goci, kiedy mnie nie byo? Cery wzruszy ramionami. Ani jednego. Najwyraniej nie jestem tak popularny jak kiedy. Zawsze mwiem, e lepiej mie paru dobrych przyjaci ni wielu zych. Kto taki jak ja nie ma wielkiego wyboru. Cery podszed do jednej z szafek i otworzy j. Wina? Tak wczenie? Do wyboru masz kolejn przegran w pionki.

To wol wino. Cery wyj z szafki butelk i dwa kieliszki i przynis to wszystko do stoliczka stojcego midzy eleganckimi fotelami na rodku pokoju. Gol usiad naprzeciwko niego, wzi butelk i zacz j odkorkowywa. e masz now kryjwk, bezpieczniejsz ni jakiegokolwiek innego Zodzieja w tym miecie. Korek wyszed i Gol nala wina do kieliszkw. Doprawdy? Tak. A poza tym e wcale nie jeste tak cwany, jak ci si wydaje. Bo do kryjwki da si wama, tylko trzeba wiedzie jak. Gol unis kieliszek do Cery'ego. Cery uda zaniepokojenie, przyjmujc go. To straszne. Bd musia to naprawi. Kiedy. Pocign yk. Wino byo cierpkie i miao bogaty bukiet. Wiedzia, e jest znakomite, ale nie ekscytowa si tym. Nigdy naprawd nie polubi wina, wola rozgrzewajcy kubek spylu. Ale w pewnych krgach dobrze byo umie odrni dobre wino od zego, a dobre roczniki stanowiy niezy interes. Odstawi kieliszek z westchnieniem. Chyba wiem, jak Sonea si czua lata temu, kiedy siedziaa w kryjwce Farena. Tyle e ja nie usiuj nauczy si kontrolowa magii i nie podpalam przy okazji mebli. Nie, chocia znowu chodzi o magi. Gol pocign yk wina z namysem. Zastanawiaem si nad tym owc Zodziei ostatniej nocy. Jak dobry on jest w magii twoim zdaniem? Cery wzruszy ramionami. Na tyle, eby otworzy zamek. Zmarszczy brwi. Zapewne dobrze j kontroluje, poniewa posuguje si ni od lat, jeli pogoski s prawdziwe. Gdyby nie zna kontroli, magia by go dawno zabia. A zatem kto go nauczy, tak? Tak.

To albo istnieje drugi dziki, ktry to zrobi, albo uczy go jaki mag z Gildii. Gol zamruga oczami, jakby przysza mu do gowy jaka myl. Moe Senfel, zanim zmar. Nie sdz, eby Senfel komu a tak ufa. Gol zrobi wielkie oczy. A przyszo ci do gowy, e owca Zodziei moe by magiem z Gildii usiujcym pozby si wszystkich Zodziei? Oczywicie. Cery poczu dreszcz. Zmary Wielki Mistrz polowa na szpiegw sachakaskich czarnych magw przez lata bez wiedzy Gildii. Mag usiujcy wybi przywdcw przestpczego pwiatka nie byby w porwnaniu z tym niczym niezwykym. C, przekonamy si, kiedy owca wpadnie w moj puapk. Chciabym, eby to szybciej szo powiedzia Cery z westchnieniem. Zastanawia si nad tym, co przyszo mu do gowy wczeniej: e moe powinien da owcy Zodziei do zrozumienia, e nie ma wiele czasu. Moe by tak puci plotk, e zamierzam opuci Imardin. Taka pogoska moe jednak opni owc Zodziei. Ten czowiek musi by nastawiony na powolne dziaanie, poniewa zabija Zodziei od wielu lat. Musz by cierpliw przynt. Nikt nie zaatakuje Zodzieja bez dobrego planu. Czy istnieje inny rodzaj przynty, ktry owca Zodziei zaatakowaby mniej ostronie i cierpliwie? Co, co powinno si gdzie zostawi bez ochrony, ale te nie bdzie si wydawao nietypowe i podejrzane? Co dziki mag moe chcie zdoby lub ukra? Odpowied przysza, przynoszc fal podniecenia, a Cery wstrzyma na moment oddech. Wiedza magiczna! Cery wyprostowa si w fotelu. Jeli nasz owca jest dzikim magiem, to musia uczy si magii poza Gildi. A nawet jeli ksztaci si niegdy w Gildii, to musi marzy o tej masie wiedzy, ktr posiada Gildia. Jeli za jest magiem z Gildii eliminujcym Zodziei, to ma obowizek sprawdzi

pogoski o wszelkiej wiedzy magicznej, ktra moga dosta si w niepodane rce, i zlikwidowa jej rda. Co jest? spyta Gol, rozgldajc si nerwowo. Syszysz ktry z alarmw? Nie uspokoi go Cery. Ale to chyba ju niewane Wymyliem lepszy i szybszy sposb na wywabienie naszej ofiary. Zacz wyjania swj pian, obserwujc, jak na twarzy Gola pojawia si zaskoczenie i po chwili ekscytacji zakopotanie. Wygldasz na zawiedzionego zauway. Goi wzruszy ramionami i machn rka, obejmujc gestem cay pokj. Czyli to ju nie bdzie potrzebne. A woylimy w to tyle pracy i pienidzy. Wbudowalimy te wszystkie bdne konstrukcje, a ty tu w kocu nie zamieszkasz. Troch szkoda. Cery rozejrza si z namysem. Owszem, te tak sdz. Moe kiedy to si skoczy, a ludzie zapomn, bdziemy mogli ulepszy to miejsce. Ale na razie nie jest dobre dla naszej nowej przynty. Potrzebujemy czego sabiej zabezpieczonego, eby zaatakowa szybciej. Powinienem chyba wybra si na poszukiwanie jakich ksig o magii powiedzia Gol, odstawiajc kieliszek. Nie znajdziesz ich atwo. Gdyby tak byo, nie nadawayby si na wabik. Gol umiechn si. Och, nie mwiem, e maj by prawdziwe. Wyprodukujemy faszywki. To zajmie sporo czasu, Moe wystarczy nam pogoska, e gdzie s takie ksigi. Mylisz, e owca Zodziei zaryzykuje ujawnienie swojej magii z powodu pogoski o magicznych ksigach? Moe tylko sprawdzi, czy kto je widzia. Dobra, produkuj podrbki Cery skrzywi si. Tylko nie rb tego tak

dugo jak prawdziwi kopici ksiek, bo w takim razie mog rwnie dobrze siedzie tu i czeka a owca Zodziej mnie znajdzie. Dannyl odda swj talerz niewolnikowi i niemale po klepa si z ukontentowaniem po brzuchu. Zaczyna mu si podoba sposb, w jaki podawano posiki w Sachace, Gocie wybierali jedzenie z podsuwanych im pmiskw, co pozwalao im je tak duo lub tak mao, jak chcieli. Z pocztku poczuwa si do obowizku kosztowania kadej potrawy, ale zauway, e inni gocie tak nie robili wydawali si nawet otwarcie wybredni, co najwyraniej nie przeszkadzao gospodarzowi. Nikt nigdy nie komentowa potraw, zauway Dannyl. To stanowio dla niego ulg, poniewa niektre dania byy tak ostro doprawione albo te niespodziewanie gorzkie lub sone, e nie by w stanie ich dokoczy. Sachakanie najwyraniej nie podawali deserw, ale przyjmujc goci w cigu dnia, zawsze mieli wyoone na stolikach orzechy, sodkie owoce i ciastka. Dzisiejszym gospodarzem Dannyla by korpulentny Sachakanin, ashaki Itoki. Dannyl wiedzia, e ten czowiek naley do najpotniejszych w Sachace i jest krewnym Krla. Wygldao na to, e ashaki Achati, ktry powita Dannyla i Lorkina po ich przyjedzie do Domu Gildii mia za zadanie przedstawienie Ambasadora waciwym ludziom we waciwej kolejnoci. Mimo e nie oznajmi niczego takiego Dannylowi wprost, niektre jego wypowiedzi to wanie sugeroway. Jakie rozrywki proponujecie? zapyta Itoki, spogldajc na Dannyla i Achatiego. Moje anie s do due, by pomieci goci, a moi niewolnicy znaj si doskonale na sztuce masau. Ambasador Dannyl chtnie zobaczyby twoj kolekcj staroytnych map podpowiedzia Achati. Dannyl poczu przypyw nadziel Zawsze uwaa stare mapy za fascynujce, a poza tym mogy zawiera informacje istotne dla jego bada.

Nie chciabym zanudzi mojego gocia odpar z powtpiewaniem Itaki. Pamitaj, mwiem ci wczeniej, e Ambasador Dannyl jest historykiem. Jestem pewny, e uzna twj zbir za wielce interesujcy. Itoki spojrza na Dannyla z nadziej. Dannyl potakn. Jak najbardziej. Mczyzna rozpromieni si i zatar rce. Jestem przekonany, e zrobi na tobie wraenie. To najwspanialsze mapy, jakie kiedykolwiek narysowano. Wsta, a Achati z Dannylem poszli za nim. Zaprowadz was do biblioteki. Udali si krtymi biaymi korytarzami ku pokojom podobnym do tych, ktre dosta Dannyl w Domu Gildii, a take tych, w ktrych zatrzymywali si wraz z Lorki nem u rnych ashakich po drodze do Arvice. Dannyl z ciekawoci odnotowa, e kolejny sachakaski dom zbudowany by wedug tego samego planu. Czy wszystkie s takie same? Od jak dawn Sachakanie buduj w taki sposb domy? W rodkowym pomieszczeniu znajdowao si kilka stokw i dua sterta poduszek w samym rodku a pod cianami stao kilka szafek. Przez drzwi prowadzce we wszystkie strony Dannyl widzia kolejne. Itoki podszed szafki i wycign z wewntrznej kieszeni kurtki kluczyk. Wsun go do zamka i otworzy drzwiczki. W rodku stao kilka metalowych tub. Itoki przebieg po nich palcami z czuoci, po czym wybra jedn i wy j j. Podszed do poduszek, kilka kopn na bok, eby zrobi sobie miejsce na pododze, po czym przysiad na stoku, wzdychajc z wysiku. Jeli sidziecie tu i tu powiedzia, wskazujc na odpowiednie miejsca moemy przytrzyma rogi, a czwarty czym obciymy. Achati przesun taboret w jedno ze wskazanych miejsc, a Dannyl zrobi to samo z drugim. Usiedli i patrzyli, jak Itoki zdejmuje pokrywk tuby i wyciga zwj pokego papieru.

To oczywicie nie jest orygina powiedzia. To kopi, ale i tak ma ponad czterysta lat i jest do delikatna. Pooy rulon na pododze i zacz go rozwija, Dannyl odruchowo chwyci za najblisz krawd, eby nie zwina si z powrotem. Achati zrobi to samo. Itaki rzuci okiem na taboret, ktry unis si i przefrun nad map, by przytrzyma ostatni rg. Oczom Dannyla ukazaa si pltanina kresek. Wiy si wrd nich niebieskie rzeki, a obok wielu biegy drogi, powtarzajc kady zakrt. Malekie rysunki budynkw, p i niskich murw granicznych midzy posiadociami pokryway map. Linie konturowe na liczcej sobie czterysta lat mapie? Gildia wynalaza je dopiero dwiecie lat temu. A to... to jest kopia. Jak stary jest orygina? zapyta. Ma ponad siedemset lat odpar Itoki z nut dumy w gosie. Te mapy naleay do mojej rodziny od czasw wojny sachakaskiej. Masz te oryginay? Tak umiechn si Itoki. Ale s w kawakach i s zbyt delikatne. Dannyl znw spojrza na map. Co to za kraina? To obszar w zachodniej Sachace, w pobliu gr. Poka wam inne. I Itoki wsta i wycign dwie kolejne metalowe tuby z szafki. Nastpna mapa, ktr rozwin, ukazywaa wybrzee, wraz z malekimi stateczkami wymalowanymi na wodzie i ostrzeeniami wypisanymi w pobliu ska i raf. Na drugiej mapie bya znw okolica rolnicza. To jest... byo... na poudniu powiedzia Itoki. Tam, gdzie teraz pustkowie, pomyla Dannyl. On tego gono nie powie. Nie musi. Pola i posiadoci sugeroway yzn zielon ziemi w miejscu, gdzie teraz rzdzi piasek i py. Przez chwil jeszcze ogldali mapy, a wreszcie na znak Achatiego Itaki zacz zwija je ostronie i wsuwa z powrotem do tub.

Jakie okresy historii ci interesuj? spyta Dannyla. Dannyl wzruszy ramionami. Prawie wszystkie. Cho myl, e im dawniejsze, tym lepiej, no i oczywicie ciekawi mnie wszelkie wzmianki o magii. Oczywicie. To obejmuje rwnie dzieje Gildii czy te one s ju dobrze udokumentowane? I tak, i nie. Istniej w historii Gildii pewne uki, ktre chciabym wypeni. Wtpi, czy zdoam ci pomc, aczkolwiek posiadam pewne dokumenty z tego krtkiego okresu, kiedy Kyralia rzdzia Sachak. Itoki podnis si i odstawi tuby do szafki zamkn j, a nastpnie skin na goci i przeszed do jednego z bocznych pokoi. Dannyl i Achati udali si za nim. Wysokie, cikie regay otaczay pokj niczym gwardzici na subie, nieruchome i milczce. Itoki pod szed do jednego z nich i otworzy drzwiczki. Nie s zamknite na klucz, zauway Dannyl. Czyli cokolwiek si w nich znajduje, nie ma wielkiej wartoci. Poczu znajomy zapach starego papieru i okadek. W rodku znajdoway si ksiki o podartych lub brakujcych okadkach, postrzpione zwoje papieru i skrzane koperty z plikami kartek w rodku, Itoki przeglda to ostronie, a nastpnie wydoby jeden plik oraz ksik. To s listy i dokumenty nalece do maga Gildii, ktry mieszka w Sachace podczas okupacji. Ocaliem je z pooonej na samym brzegu pustkowia starej posiadoci, ktra przesza w rce krlewskie, kiedy nie pojawi si legalny spadkobierca. Poda ksik Dannylowi, ktry otwar j i przerzuci ostronie kilka pierwszych kruchych starych kartek. Podobnie jak wiele starych dokumentw kyraliaskich magw zawieray one zarwno zapiski rachunkowe, jak i wpisy do dziennika. wiadom, e obserwuj go obaj mczyni, Dannyl zacz przeglda zawarto.

propozycj zakupu naszego domu. Oczywicie od mwiem. Ten budynek nalea do mojej rodziny przez ponad dwa stulecia. Cho, przyznani; cena jest kuszca. Wyjaniem, e jeli nie bdziemy posiada domu w Imardinie, stracimy prawo do nazywania si Panem i Pani. Odpowiedzia, e posiadanie ziemi jest rwnie wane dla potgi i wpyww take tu, w Sachace. Dannyl zmarszczy brwi. To napisano po wojnie, a jednak mwi si tu o budynku, ktry ma co najmniej dwiecie lat i nadal stoi. To dowd na to, e. Imardin nie zosta zrwnany z ziemi podczas wojny, jak twierdz nasze ksiki historyczne. Poczu, e przypiesza mu puls. Podnis wzrok na dwch Sachakan. Nie bdzie przecie w stanie przeczyta tej ksiki i zrobi notatek, pki oni czekaj. Bdziesz mia co przeciwko, jeli przepisz ten kawaek? zapyta. Itoki pokrci przeczco gow. Bynajmniej. Znalaze co godnego uwagi? Owszem. Dannyl wycign notatnik i zabezpieczony sztyft z prasowanego wga, ktre zawsze nosi przy sobie. Potwierdzenie pewnych moich przypuszcze. Czyli? spyta Achati. Dannyl milcza, przepisujc wpis z dziennika, po czym podnis wzrok. e Imardin nie zosta zniszczony w wojnie sachakaskiej. Itoki unis brwi. Nigdy o czym takim nie syszaem. Wedle naszych historykw bitwa rozegraa si pod bramami miasta i nasze armie zostay pokonane. Dannyla zamurowao. Armie? Byo ich wicej ni jedna? Owszem. Wszystkie zebray si razem na ostateczn bitw. Musisz zapyta Mistrza Kirot o dokadny opis tych zdarze, ale ja mog pokaza ci mapy narysowane po wojnie, ukazujce trzy drogi, ktrymi maszeroway armie. Nie s one jednak bardzo stare ani te nie odnosz si do magii. Nie, ale wyglda na to, e s bardzo interesujce.

Itoki wzi ksik z rk Dannyla i woy j wraz z plikiem listw z powrotem do szafki, a Dannyl poczu rozczarowanie. W cigu krtkiej chwili, kiedy mia dostp do zbiorw bibliotecznych tego czowieka, potwierdzi co, co drczyo go od lat. Ile jeszcze mgby si dowiedzie? Byo ju jednak pno i nie chcia a tak bardzo narzuca si gospodarzowi. Poza tym ashaki Achati te z pewnoci musi wkrtce wraca do domu. Moe tu jeszcze wrc. Poczu, e serce mu zamiera. Ale nie prdko, bo musz najpierw odwiedzi innych wpywowych Sachakan, ktrzy bd chcieli spotka si z nowym Ambasadorem Gildii w Sachace, a ja nie mog sobie pozwoli na faworyzowanie jednego z nich. Przeklta polityka tego kraju! Zrobi, co w jego mocy, eby przyj tu znowu. Tymczasem musi skorzysta ze wszystkich nadarzajcych si okazji. Kiedy ashaki Itoki wyprowadzi ich z pokoju, eby pokaza mapy bitewne, Dannyl powcign niecierpliwo i poszed za nim. Uzdrowicielka Nikea spotkaa si z Sone przy drzwiach lecznicy. Przygotowaam nam pokj, Czarny Magu Soneo powiedziaa, umiechajc si i prowadzc Sone za sob. Jest may, ale wszyscy si zmiecimy. Wszyscy? Nikea spojrzaa przez rami. Tak. Kilku Uzdrowicieli, z ktrymi rozmawiaam, opowiadao interesujce rzeczy i uznalimy, e zapewne chciaaby je usysze osobicie. Sonea umiechna si cierpko za plecami kobiety. Zazwyczaj czuj ulg w towarzystwie kogo, kto si mnie nie boi i nie zachowuje ostronie, ale ma to te ze strony. Wolaabym, eby Nikea najpierw mnie spytaa o zdanie. Nie chc, eby zbyt wiele osb wiedziao o tym, e zadaj pytania o zwizki bogatych magw z przestpcami. Pokj, do ktrego wprowadzia j moda Uzdrowicielka, by wskim

magazynem, w ktrym niepokojco brakowao zaopatrzenia. Wzdu cian ustawiono kilka krzese. Nikea nie wesza, ale zaczekaa, a na korytarzu pojawi si inny Uzdrowiciel, i zawoaa na niego. Uzdrowicielu Geyenie, moesz zebra pozostaych? Potakn i pobieg szuka innych. Po chwili wrci z jeszcze picioma kobietami. Dwie z nich byy pomocnicami, jak zauwaya Sonea. Wszyscy weszli do pokoju i usiedli. Nikea skina na Sone, wesza do rodka i zamkna za sob drzwi. Magiczna kula napeniaa pokj jasnym wiatem. Wszyscy oprcz Nikei przygldali si wyczekujco Sonei. Dobrze odezwaa si Nikea. Kto chce zacz? Po krtkim milczeniu jedna z pomocnic odchrzkna. Bya to Irala, spokojna kobieta w rednim wieku. Doskonaa pomocnica, aczkolwiek niekiedy troch zbyt chodna w stosunku do pacjentw. Ja zaproponowaa, przenoszc wzrok na Sone. Najwyszy czas, eby Gildia przestaa ignorowa ten problem. Jaki konkretnie problem? Nil. I tych, ktrzy go sprzedaj. To jest wszdzie. W Domach mwi si, e rozchodzi si ze slumsw jak zaraza, ale w slumsach pogadaj, e to Domy rozpowszechniaj narkotyk, eby kontrolowa biednych i ograniczy ich liczb. Nikt nie wie, skd to si bierze. Syszaam jednak plotki i opowieci mwice, e sprzedajcy s rwnie bogaci i potni jak Domy, ale ich korzenie sigaj pwiatka. Syszaem mnstwo pogosek o tym, e to Zodzieje uywaj nilu, eby przej kontrol nad miastem doda Geyen. Pewien czowiek mwi mi, e sprowadzaj go cudzoziemcy, eby nas osabi i zaatakowa Kyrali. Najczciej podejrzewa si Elynw. Pozostali umiechnli si na te sowa. Najwyraniej nikt w to nie wierzy. Czy kto z was sysza o nowicjuszach lub magach, ktrzy uzalenili si

od narkotyku? Nie mog przesta go uywa? Druga pomocnica i jedna z Uzdrowicielek skiny gowami. Pewien... mj krewny odezwaa si pomocnica, wzruszajc przepraszajco ramionami. Wymusi na mnie przysig, e nigdy nikomu nie powiem, wic nie wymieni jego imienia. Mwi, e jakkolwiek dugo by si powstrzymywa, gd nie mija. Powtarzam mu, e musi przesta na tak dugo, eby ciao mogo si porzdnie wyleczy, ale on nie potrafi. Sonea poczua, e serce jej zamiera. Wiesz, od kogo kupuje nil? Nie, nie chce mi powiedzie , bo si boi, e zdoam jako powstrzyma dopyw towaru. Kobieta zmarszczya brwi. Powiedzia mi te, e dostawca jest przyjacielem, e jeli musiaby znale innego, taki czowiek mgby zada czego oprcz pienidzy. Sonea potakna, spogldajc po zebranych. Czy ktokolwiek z was sysza o nowicjuszach lub magach, ktrzy zadaj si z przestpcami sprzedawcami nilu lub innymi? I nie mam na myli wizyt w domach uciech. Chodzi mi o handlowanie z nimi lub za ich porednictwem oraz uywanie magii w zamian za pienidze lub przysugi. Ja syszaam odpara druga Uzdrowicielk. Miaa troch ponad trzydzieci lat i mae dzieci, ktrych podczas jej pracy w lecznicy pilnowa nie magiczny m praktyczne rozwizanie, ktre dziwio Wszystkich poza Uzdrowicielami. Kilka lat ternu, zanim wyszam za Torkena, przyjaciel, ktrego znaam z czasu studiw, przesta si z nami widywa... to znaczy z naszymi znajomymi z Uniwersytetu. Wola niemagicznych przyjaci w miecie, z ktrymi spotyka si w jednym z domw uciech. Powiedzia nam, e nie interesuje go to wszystko, co ludzie tam kupuj, ale mia ukad z wacicielami. Jaki wany ukad. Nigdy nie powiedzia nam, o co chodzio. A teraz on nawet nie mieszka w Gildii. Przenis si do domu w miecie i

powica cay czas na pomoc swoim nowym przyjacioom. Mylisz, e prowadzi jakie nielegalne interesy? Potakna. Ale nie mam dowodw. Jest uzaleniony od nilu? Uzdrowicielka pokrcia przeczco gow. Jest na to zbyt bystry, Sonea zmarszczya brwi. To bya za wie i na pewno zainteresowaaby Regina, ale nie stanowia dowodu na to, e nil przywodzi magw do dziaalnoci przestpczej. Od dawna byo wiadomo, e niektrzy nowicjusze z Domw zadaj si ze Zodziejami odpara druga kobieta. Bya to chuda, bardzo uzdolniona i potna Uzdrowicielka imieniem Sylia. Czy to jest tylko plotka, czy te mamy dowody? spytaa Sonea. Nigdy nie ma si dowodw. Sylia wzruszya ramionami. Ale modzi nowicjusze przechwalaj si tym. Czsto po to, eby wykrci si z trudnych sytuacji z innymi nowicjuszami, ale jeli dobrze popyta, to zawsze znajd si plotki, ktre SA bardziej sensowne od innych. Pozostali kiwali gowami. W tych plotkach jest ziarno prawdy zgodzi si Geyen. Trudno tylko powiedzie, ktra plotka je zawiera. A wic.. mylisz, e ten przepis zabraniajcy nowicjuszom i magom zadawa si z kryminalistami i nieciekawymi typami wpywa na nowicjuszy z wyszych sfer? I tak, i nie odpar Geyen. Niewtpliwie powstrzymuje niektrych od podejmowania ryzyka, ale tych, ktrzy s gupcami albo ktrych rodziny i tak s zamieszane w dziaalno przestpcz, nie odwiedzie od tego. Pozostali potaknli, niektrzy z porozumiewawczymi umieszkami. A jeli przepis zostaby zniesiony, to wicej z nich czuoby pokus? Pitka zebranych wymienia midzy sob spojrzenia.

By moe odpowiedziaa Sylia, wzruszajc ramionami. Poniewa s zamieszani we wszystko, a na dodatek do bogaci i wpywowi, eby oferowa kuszc zapat. Na przykad w nilu dodaa Irala. Kady przepis, ktry zmniejsza liczb nowicjuszy i magw przyapanych na hazardzie, pijastwie i narkotykach, jest dobry, jeli o mnie chodzi oznajmi Geyen. Pozostali mruknli potakujco. Ale ten przepis jest niesprawiedliwy i niepraktyczny w obecnym brzmieniu odparowaa Sylia. Nie powinno si go znosi, lecz tylko zmieni. Kiedy caa pitka zacza dyskutowa nad konkretami, a niektrzy wypowiadali si z wielk pasj, Sonea poczua dreszcz. Oni wszyscy o tym myleli. I rozwaali to. Czy pozostali magowie tez tak bardzo przejmuj si tym Przepisem? Czy wszyscy o nim rozprawiaj? Serce jej zamaro. Czy mog dowiedzie si od nich, jak moe pj gosowanie, jeli zostanie powierzone caej Gildii? Przysuchiwaa si im uwanie, a kiedy mwili, zacza rozmyla nad kolejnym zestawem pyta. To najwyraniej miao by znacznie bardziej poyteczne wiczenie w zbieraniu informacji, ni si spodziewaa.

ROZDZIA 12 ODKRYCIA
Idc za niewolnikiem przez korytarz w domu ashakiego Itokiego, Lorkin wzi gboki oddech i powoli wypuci powietrze z puc. Pomimo wszystkiego, co powiedzia mu jego przyjaciel Perler, wci nie by pewny jak powinien zachowywa si w towarzystwie ashakich. Bycie magiem i posiadaczem ziemskim zapewniao najwysz pozycje w spoeczestwie sachakaskim, jeli nie liczy krla. Mag, ktry nie posiada ziemi, ale by spadkobierc ashakiego, sta o jeden szczebel niej na drabinie spoecznej ni ashaki. Nastpnie by mag niebdcy spadkobierc, dalej kady wolny czowiek pozbawiony magii a obie te grupy byy zalene od ashakich w kwestii dochodw, ukadw handlowych i maestw. Jeli Sachakanie niszych szczebli dostawali wane zajcia jak na przykad Mistrz Kirota na stanowisko Mistrza Wojny zyskiwali wystarczajco wysoli status, eby mc zadawa si z potniejszymi od siebie. Dannyl nie posiada ziemi, ale jego stanowisko Ambasadora podwyszao jego pozycj do poziomu, na ktrym ashaki utrzymywali z nim stosunki. Lorkin jednak by tylko asystentem w dodatku niezupenie rwnym niedziedziczcemu sachakaskiemu magowi, poniewa nie zna czarnej magii. Perler ostrzeg go, e niektrzy Sachakanie uwaali asystentw za stojcych niewiele wyej od suby i faktycznie traktowali ich z mniejszym szacunkiem ni wolnych ludzi niemagicznych. Ashaki Itoki to jeden z najpotniejszych ludzi w Sachace. Nie mam pojcia, jak powinienem si zachowywa w jego towarzystwie. A jakby tego byo mao, wci nie przywykem do myli, e ci ludzie s czarnymi magami,

dysponujcymi ogromn moc, i mogliby zapewne spali mnie na popi, gdybym ich urazi. Niewolnik dotar do koca korytarza, wszed do pokoju i rzuci si na ziemie. Lorkin poczu ucisk w odku i nieprzyjemny dreszcz pezncy po plecach. Nie mog si rwnie przyzwyczai do tego widoku. Jeszcze gorzej, kiedy padaj tak na twarz przede mn. Podnis wzrok i ujrza potnie zbudowanego mczyzn, ktrego barwne, bogato zdobione ubranie opinao si na pokanym brzuchu. Czowiek ten umiechn si blado, kiedy niewolnik poda mu imi Lorkina. Witaj, Mistrzu Lorkinie. Przed tob czasochonne zadanie, wic nie bd ci zatrzymywa. Mj niewolnik zaprowadzi ci do biblioteki i wskae ci wszystko czego moesz potrzebowa. Lorkin skoni lekko gow. Dzikuj, ashaki Itoki. Ukka, zabierz Mistrza Lorkina do biblioteki rozkaza Sachakanin. Niewolnik skoczy na nogi, skin na Lorkina, nie podnoszc wzroku, i ruszy ku drzwiom. Lorkin raz jeszcze skin gow w stron Itokiego, po czym wyszed z pokoju za niewolnikiem. Westchn z ulg, kiedy tylko uwolni si od towarzystwa ashakiego. Nie rozluni si cakowicie, dopki nie wyjdzie z jego domu, a moe nawet dopki nie znajdzie si z powrotem w Domu Gildii. Ale nie przyjechaem do Sachaki, eby odpoczywa, czu si bezpiecznie i wygodnie. Jestem tu po to, eby pomc Dannylowi w badaniach. Niewolnik skierowa si ku pokojom ukadem przypominajcym te, ktre Lorkin otrzyma na swj uytek w Domu Gildii, i wszed do jednego z bocznych pomieszcze. Zatrzyma si przed szafk. Mj pan mwi, e dokumenty, ktre chcesz zobaczy, s tutaj. powiedzia, wskazujc na pki rk. Nastpnie przesun si pod cian koo

drzwi i stan plecami do niej, tak samo jak niewolnicy w Domu Gildii, kiedy nie mieli adnych zada, a nie zostali odesani. Gotw mi usugiwa, gdybym tego potrzebowa. A zapewne rwnie mie mnie na oku, ebym nie zerka na co, na co nie mam zezwolenia. Albo ebym czego nie ukrad. Lorkin otwar podwjne drzwiczki i przyjrza si plikom papierw oprawionych w skrzane koperty, zwojom pergaminu i ksigom. Znalaz ksik, ktr opisa mu Dannyl i zdj j z pki, po czym wycign z kieszeni szaty notatnik. Rozejrza si po pomieszczeniu i uwiadomi sobie, e nie ma tu na czym usi ani tez stolika na ktrym mgby pisa. Odwrci si do niewolnika. Mgbym na czym usi? Niewolnik zawaha si i skin gow. Niech to, wci ten sam bd. Musz pamita, eby formuowa moje potrzeby w formie rozkazw, a nie pyta. Przynie mi co powiedzia, poykajc prosz, ktre normalnie by doda, ale ktre, jak si przekona, tu brzmiao nienaturalnie i zarwno wolni Sachakanie, jak i niewolnicy uwaali je za dziwne i zabawne. Niewolnik przeszed do gwnego pokoju i przynis jeden z tych ulubionych przez Sachakan prostych taboretw. Dziwne, e ludzie o takiej potdze i ogromnych bogactwach posuguj si tak podstawowymi meblami. Spodziewabym si raczej, e bd si rozpiera w fotelach tak wielkich i ozdobnych jak oni sami. W gwnym pokoju najwyraniej nie byo niczego, co przypominaoby st, Lorkin wycign wic z szafki jedn z wikszych ksig. Usiad, pooy ksig na kolanach i umieci na niej notatnik. Nastpnie zabra si za lektur. Po kilku stronach dziennika poczu niepewno. Nie zdy skopiowa caoci. Dannyl nie prosi o przepisanie jakich konkretnych fragmentw, ale o wynotowanie wszystkiego, co mogoby mie znaczenie. Lorkin czu si zaszczycony tym, e Dannyl zaufa mu w tej kwestii albo te nie mia wyboru

ale to nijak nie uatwiao zadania. Ksika nie okazaa si a tak bogatym rdem informacji, jak si spodziewa. Po czci zawieraa rachunki, po czci dziennik, jak czsto w przypadkach ksig spisywanych w owych czasach przez posiadaczy ziemskich. Lorkin nie mg pozwoli sobie na to, eby co tylko przekartkowa albo eby co odcigno jego uwag, bo mgby pomin jaki wany szczeg, Niemniej listy zakupw i opisy umw handlowych nie stanowiy szczeglnie porywajcej lektury. Zapisywa wszelkie wzmianki o magii i imiona goci odwiedzajcych dom maga. Kiedy skoczy, odoy ksik i zabra si za plik listw. Byy stare, ale w dobrym stanie, pisane na niewielkich kwadratowych kawakach papieru, ktrych nie skadano, dziki czemu nie rozsypay si. Pochodziy od przyjaciela maga, przebywajcego w Imardinie. Lorkin nie by w stanie oceni, czy ten przyjaciel by magiem, czy nie, poniewa wiedzia, e wczesna tytulatura n ie bya w tej kwestii jasna. Przyjaciel pyta w wikszoci listw o perspektywy zniesienia niewolnictwa w Sachace, co stanowio cel zabiegw jego i grupy innych w Imardinie. Brzmi to tak, jakby byo to dla nich niezwykle istotne, pomyla Lorkin. Ale zapewne to zdarzyo si wkrtce po okresie, kiedy Kyralia bya w niewoli. Skoczywszy z listami, przyjrza si zwojom pergaminu, ktre okazay si zapisami rachunkowymi. Inne skrzane koperty zawieray znw listy, tym razem od siostry maga, ktr najwyraniej najbardziej interesowao to, jak wiedzie si wyzwolonym niewolnikom, a Lorkinowi spodobay si jej pene wspczucia, ale i praktycyzmu sugestie. Szkoda, e nie mog przeczyta jego listw. Chciabym pozna odpowiedzi na pytania o plany Gildii wobec Sachaki. Moe to daoby nam jakie wskazwki w kwestii tego, czemu Kyralia zrezygnowaa z kontroli nad podbitym krajem. Pojawi si niewolnik, niosc jedzenie i napoje. Lorkin zjad szybko, po czym zabra si z powrotem do pracy. Kiedy w kocu przeczyta ca zawarto

szafki, uwiadomi sobie, e mino kilka godzin. Spojrza na swj notatnik i poczu lekkie rozczarowanie. Nie wiem, czy znalazem cokolwiek szczeglnie przydatnego, ale moe Dannyl zauway co, co i umkno. Zamykajc drzwiczki szafki, zda sobie spraw, e wci trzyma w reku ksig, ktrej uywa zamiast stolika. Otworzy j i przekona si, e jest to kolejna ksiga domowa. Okazao si, e stanowi ona kontynuacj tej poprzedniej, ale zaledwie jedna trzecia stron zawiera tekst. Lorkin zacz od ostatniego wpisu i natychmiast poczu dreszcz. Pismo byo popieszne, a wpis krtki. Straszne wieci. Kamie magazynujcy znik. Mistrza Narvelana rwnie nie ma i wiele osb uwaa, e to on jest zodziejem. Gupiec wie doskonale, e kamie jest niezbdny do utrzymania kontroli nad Sachakanami. Musz wyjecha i doczy do poszukiwa. Puste kartki za ta notatk nagle wypeniy si pytaniami i moliwociami. Dlaczego mag nie wrci do swoich zapiskw? Czyby umar? A moe star si z tym Mistrzem Narvelanem i zgin? No i czym jest ten kamie magazynujcy, ktry ma by tak niezbdny do utrzymania kontroli nad Sachak? Czy zosta znaleziony? A jeli nie, to moe wanie z jego powodu Kyralia oddaa Sachakanom kontrole nad ich krajem? I jeli nie zosta odnaleziony, to co si z nim stao? Czyby istnia magiczny obiekt o takiej mocy, e dawa panowanie nad podbitym krajem przeraajcym imperium czarnych magw? Lorkin usiad z powrotem na stoku i zabra si za przepisywanie. Miaem racj. Istnieje jaka staroytna magia, ktra mogaby pomc chroni Kyrali. Zostaa zapomniana na ponad siedemset lat, ale ja j odnajd. Gol wywiza si dobrze ze swego zadania. To by jeden z tych sklepw, ktre kupuj i sprzedaj przedmioty nalece do dunikw i desperatw. Znajdowa si ponadto w takiej czci miasta, gdzie mao kto mgby rozpozna

Cery'ego. W jednym kacie stay oparte o cian papierowe okienniki wszelkich rozmiarw i ksztatw. Na wieszakach wisiay paszcze i kurtki, a pod nimi stay parami buty. Pki za krzesem waciciela i awka stojca z boku byy zapenione rozmaitymi naczyniami z gliny, szka, metalu i kamienia oraz innymi przedmiotami domowego uytku. Cika i ozdobna elazna klatka zawieraa tace z biuteri, ktra, sadzc z wygldu, bya albo podej roboty, albo podrabiana. Na kolejnym regale stay ksiki najrniejszych rozmiarw. Niektre oprawne w papier z szyciem grzbietw wychodzcym na wierzch i potarganym. Inne oprawne w skr, w wikszoci zniszczone i popkane, ale tez niekiedy byszczce nowoci. Chodzi o ksigi o magii? Spyta waciciel lombardu gosem nieco wyszym ni zwykle, ale tez cichszym. Zamia si. Zdarzaj si od czasu do czasu. Ale nie znajdziesz ich tutaj, modziecze. Cery odwrci si: mczyzna spoglda prosto na niego. Jego umiech zblad na chwile, kiedy uwiadomi sobie swj bd. Gildia je zabiera? spyta Cery. Tamten pokrci przeczco gow. Nie. Gwardzici sprawdzaj mnie od czasu do czasu, ale nie jestem te tak gupi, eby wykada co takiego na widoku. Ksiki wdruj bardzo szybko. Do mnie i ode mnie. Stali klienci wiedz, e musz przyj szybko, kiedy dam im zna, e co si pojawio, jeli chc to kupi. A jak je zdobywasz... jeli wolno zapyta? Mczyzna wzruszy ramionami. W wikszoci mam je od nowicjuszy. Tych, ktrzy std pochodz. Z jakich powodw nie mog wysya pienidzy bezporednio do swoich rodzin, kradn wic ksiki i sprzedaj je mnie, a ja przekazuje pienidze. Za odpowiedni opat dokoczy Cery. Mczyzna zaprzeczy ruchem gowy.

Och, mam wystarczajcy zysk ze sprzeday. Taktuje dobrze moich nowicjuszy, bo mam spor konkurencj, do ktrej mogliby si w przeciwnym razie uda. Skrzywi si. Oczywicie niektrzy usiuj namwi mnie na przesyanie pienidzy sprzedawcom gnilu. Nie bawi si w to. To paskudne typy, ci sprzedawcy. Nie chc mie z nimi do czynienia. Ja te nie odpar Cery. Jak rozpoznajesz, czy ksika jest prawdziwa czy podrobiona? Mczyzna wyprostowa si. Wieloletnie dowiadczenie. A poza tym jako mody czowiek spdziem par lat w Gildii, pracujc tam. Naprawd? Pracowae dla Gildii? Cery nachyli si ku sprzedawcy. Za co ci wywalili? Mczyzna skrzyowa rce na piersi. A czy ja powiedziaem, e mnie wywalili? Cery rzuci mu ponure spojrzenie. Porzucie tak prac? Sprzedawca zawaha si, po czym wzruszy ramionami. Nie lubi przez cay czas sucha, co mam robi. Jak mawiaa moja nieboszczka ona, nie kademu to pasuje. Makkin Nabywca znacznie bardziej mi si podoba. Lepiej by Makkinem twrc wasnego losu, ni Makkinem od czyich obiadw czy ek. Zamia si. W sumie prawda zgodzi si Cery. Mnie by si to pewnie te nie podobao. A wic... kiedy moesz dosta jakie nowe ksiki? I co z nich mgbym kupi? Oczy Makkina rozbysy z zadowolenia. Ksiki s, kiedy przychodz. Czasami czeka si kilka dni, czasami cae tygodnie. Mog sprbowa namwi moich nowicjuszy na kradzie tego, czego potrzebujesz, ale nie zawsze si da... albo te trwa to duej. Cena zaley od trudnoci zadania, no i musz ci ostrzec, e czasami pojawia si jeden z moich

hmmm... bardziej wpywowych klientw i kupuje wszystko, nawet jeli kto to zamwi. Mczyzna zatar rce. Szukasz czego konkretnego? Czego... niezwykego. Rzadkiego. Szczegowego. Temat nieistotny, byle to nie bya ksika dla pocztkujcych. Sprzedawca pokiwa gow. Zobacz, co si da zrobi. Odezw si za kilka dni i powiem ci, co moi chopcy mog, a czego nie mog zdoby. Umiechn si do Cery'ego promiennie. Zawsze mio mie nowego klienta. Cery potakn. Zawsze. Przekrzywi lekko gow. Jak sdz, nie moesz nam powiedzie, kim s pozostali klienci? Chciabym po prostu wiedzie, z kim konkuruje, Makkin pokrci gowa. Wypadbym szybko z interesu, gdybym to zrobi. Zapewne nie. Cery obrci si do drzwi, zrobi zamylon min i zwrci si z powrotem do sprzedawcy. Tak z ciekawoci ile musiabym ci zaproponowa, eby ryzyko si opacio? Zanadto lubi by ywy, eby w ogle o tym myle. Cery unis brwi. W takim razie musisz mie bardzo wpywowych klientw. Tamten umiechn si. Mam nadzieje, e dobrze si nam bdzie prowadzio interesy. Cery powstrzyma miech i odwrci si. Gol podszed i otworzy przed nim drzwi, po czym obaj wyszli na ulic. Soce chylio si ku zachodowi, ale ludzie wci przemykali po ulicach zgarbieni i zaabsorbowani, niewtpliwie nie mogc si doczeka, kiedy dotr na miejsce. Kilka krokw dalej Cery przeszed przez ulic, wchodzc w cie budynkw po przeciwnej stronie. Tam zatrzyma si i spojrza za siebie. O czym mylisz? zapyta Gol. Masz to swoje spojrzenie. Myl, e Makkin i jego sklep to doskonae miejsce na nasza puapk.

Postaramy si, eby w jego rce wpado co szczeglnego, i bdziemy sprawdzali, kto si pojawi, czy tez zaczekamy na prawdziwa ksik? Wtpi, eby poinformowa nas jako pierwszych, jeli dostanie prawdziwe ksiki. Musimy jak najlepiej kontrolowa transakcj, a jeli postaramy si, eby faszywki trafiy do jego rak, bdziemy mogli zgra to w czasie wedle planu. Chocia... musimy sprowokowa nasz ofiar do zdobycia ksiki za pomoc magii. Zastanawiam si... on mwi, e nie trzyma ich na widoku. Moe sejf? Postaram si. Dobrze by byo, eby Makkin nie sprzeda tych ksiek komu innemu. Miejmy nadzieje, e to zmusi owc do wamania, eby je zdoby. I do posuenia si magia. Cery potakn. Bd potrzebowa bezpiecznej kryjwki do obserwacji. I postaraj si, ebymy mieli jak uciec, gdyby co poszo nie tak albo Makkin domyli si, co jest grane. Gol potakn. Zajm si tym. Byo ju pno, kiedy Dannyl przyszed wreszcie za prg swoich pokoi w Domu Gildii. Cay wieczr upyn mu na wizycie u pewnego starego ashakiego, ktry upar si, eby opowiedzie Ambasadorowi o handlowych osigniciach wszystkich swoich przodkw, a najbardziej cieszyy go ich sukcesy na polu oszukiwania innych kupcw i doprowadzania ich do ruiny. Dannyl zajrza do bocznego pomieszczenia, ktre suyo mu za gabinet podobnie jak wczeniejszym ambasadorom a widzc co nowego na biurku, wszed do rodka i przyjrza si bliej. Na blacie lea notatnik. Dannyl przeszed przez pokj i wzi go do rki. Natychmiast rozpozna pismo Lorkina i nagle zmczenie, ktre ogarno go po ostatnich godzinach, znikno. Ktry z jego poprzednikw kupi bd te zamwi specjalnie do swojego gabinetu normalne krzeso z oparciem. Dannyl usiad wic z

westchnieniem ulgi i zabra si za lektur. Pierwsze skopiowane przez Lorkina fragmenty pochodziy z tej ksigi, ktra on sam przeglda. Nie byo ich wiele, a Dannyl poczu rozczarowanie, widzc, e modzieniec nie przepisa notatki o domu w Imardinie. Dannyl nie wspomnia o niej, by bowiem ciekawy, czy Lorkin sam zauway. Ale to nie byo oczywiste. Lorkin niewtpliwie zauway rne rzeczy. Nie wszystko to, co mnie rzucioby si w oczy, ale moe tez znale co, co mnie umkno. Dannyl nie mg odwiedza wanych Sachakan po raz drugi w krtkim odstpie czasu ze wzgldu na ryzyko oskarenia o faworyzowanie ktrego z nich. Wysyanie Lorkina do biblioteki doskonale rozwizao ten problem. Nic nie mogo zastpi osobicie prowadzonych studiw, ale zlecenie tej pracy Lorkinowi przynajmniej zapewniao Dannylowi jakie materiay do badania i problemy do rozwaania, zanim bdzie mg sam zaj si poszukiwaniami. Czytajc dalej, poczu, e jego podniecenie nowymi informacjami powoli opada. Niewiele z tego wszystkiego nadawao si do czegokolwiek. Nagle pismo Lorkina stao si bardziej pewne i kanciaste, a jedno sowo byo za kadym razem podkrelane. Dannyl przeczyta raz i drugi skopiowany wpis z dziennika oraz uwagi Lorkina i poczu, e mu humor znw mu si poprawia. Lorkin ma racje. Ten kamie magazynujcy jest z pewnoci wany. Tylko e on zakada, e jest to przedmiot magiczny. A to rwnie dobrze moe by co o znaczeniu politycznym przedmiot, ktry daje wadz jego posiadaczowi, jak diadem krlewski albo skarb przywdcy religijnego. Imi Narvelan byo znajome, ale Dannyl nie by w stanie sobi e przypomnie, gdzie je widzia. Potar czoo i uwiadomi sobie, e coraz bardziej boli go gowa, a poza tym jest godny. Posiek u ashakiego by przeraliwie sony, a jedynym oferowanym napojem byo wino. Spogldajc przez drzwi do gwnego pokoju, Dannyl zauway, e pod przeciwlega cian stoi niewolnik.

Przynie mi troch wody, dobrze? zawoa. Mody chopak natychmiast pobieg. Dannyl wrci do notatek Lorkina, czytajc je od nowa i usiujc przypomnie sobie, gdzie wczeniej widzia imi Narvelan. Syszc, e niewolnik wraca, podnis wzrok. Zamiast widzianego poprzednio modzieca w drzwiach sta may chopiec, trzymajc w rekach dzbanek i szklank. Dannyl zawaha si, po czym wzi od niego wod, zastanawiajc si dlaczego przyszed inny niewolnik. Chopiec sta ze spuszczona gow, unikajc wzroku Dannyla. Nie po raz pierwszy mag zastanawia si, kto decyduje, co robi poszczeglni niewolnicy. Zapewne ich nadzorca, ktry przedstawi si pierwszego dnia. Mistrz Maron wytumaczy swojemu nastpcy, e niewolnicy oficjalnie nale do Krla, ale s wypoyczeni do Domu Gildii. Pozwalao to Gildii unikn amania prawa zakazujcego Kyralianom brania innych ludzi w niewol podczas pobytu w Sachace co z kolei miao zapobiec pomysom wprowadzenia tego zwyczaju w ojczynie. Chopiec zagryz warg i zrobi krok w kierunku Dannyla. Czy mj pan yczy sobie towarzystwa w ku? zapyta. Dannyl poczu, e co skrca go w rodku, a nastpnie ogarno go prawdziwe przeraenie. Nie odpar szybko i zdecydowanie. Po chwili doda. Moesz odej. Chopiec wyszed, nie pokazujc krokiem czy postaw ani ulgi, ani rozczarowania. Dannyl wzdrygn si. Akurat w chwili kiedy zaczem przyzwyczaja si do obecnoci niewolnikw... Moe jednak lepiej, eby zanadto si do tego nie przyzwyczai. Moe lepiej pamita, jak bardzo barbarzyscy bywaj Sachakanie. Ale dlaczego chopiec? adna z niewolnic nie bya taka miaa . Zapewne szpiedzy Krla Sachaki sprawdzili jego ycie i wydobyli na jaw skandaliczn, ale nie cakiem sekretna informacj, z kim sypia. To jeszcze przecie nie oznacza, e zacign do ka dziecko. Albo niewolnika, ktry nie ma wyboru.

Ostatnia myl bya dla niego odpychajca, ale ta pierwsza napawaa obrzydzeniem. Ciekawe, czy Lorkin otrzyma podobna propozycj. Przez chwile czu niepokj, ale nastpnie przypomnia sobie wyraz twarzy Lorkina pojawiajcy si, ilekro jaki niewolnik pada przed nim na twarz. Jeli nawet, to nie sdz, eby skorzysta. Musz jednak mi na niego oko. Ale nie tego wieczora. Byo juz pno i Lorkin zapewne od dawna spa. Dannyl tez powinien si pooy. Jutro wieczorem czeka go wizyta u kolejnego ashakiego i wysuchiwanie nastpnych opowieci, podobnie jak za dwa dni, a poza tym ronie lista spraw handlowych i dyplomatycznych, ktre trzeba zaatwi za dnia. Kiedy jednak w kocu pooy si do ka, nia mu si ktnia z Tayendem ktry dziwnym trafem zmieni si w ashakiego z Sachaki o zachwycajco przystojnych niewolnikach, ktrych posiada. Zachowuj si jak miejscowi, powiedzia mu Tayend. Spodziewalibymy si tego samego po nich, gdyby przyjechali Kyralii. I pamitaj, nie jestem pierwszym magiem z Gildii, ktry posiada niewolnikw. Pamitaj o tym rano.

ROZDZIA 13 PUAPKA
Kiedy powz zatrzyma si przed domem Regina, Sonea poczua przypyw niechci. Siedziaa bez ruchu, a wypomnienia wyczerpania i bezsilnoci oraz tortur zadawanych przez modego nowicjusza i jego przyjaci noc w podziemiach Uniwersytetu napyway pen fal. Nastpnie przypomniaa sobie tego samego nowicjusza cofajcego si przed ichanim, kiedy zgosi si na ochotnika, eby by przynt majc zaprowadzi wroga do puapki. Plan, ktry rwnie dobrze mg si nie powie. I jego sowa:.. jeli uda mi si to przey, postaram si jako ci to wynagrodzi. Dotrzyma sowa? Pokrcia gow. Po wojnie wiele potnych Domw Imardinu starao si zastpi swoich krewnych, ktrzy zginli w bitwie, wiedzc, e im wicej magw posiada dany Dom, tym wikszy jego presti. Regin oeni si tu po ukoczeniu stadiw, a po Gildii krya plotka, e wcale nie przepada za on, ktr wybraa dla niego rodzina. Nigdy wicej od tych wczesnych lat na Uniwersytecie nie by nieuprzejmy dla Sonei. adnych drobnych psot nowicjusza, ale te adnych nieprzyjemnoc i, kiedy doroli. Mino dwadziecia lat. Dlaczego ona wci czua niech na myl o spotkaniu z nim w jego wasnym do mu? Czyby wci si go baa? A moe lkaa si, e zachowa si niegrzecznie, poniewa przywyka go nie lubi i nie ufa mu? Niech spowodowana tym, co jej zrobi jako mody i gupi chopak, bya dziecinna, Rothen mia racj: Regin wyrs na rozsdnego czowieka.

Starych nawykw rwnie trudno si pozby jak starych plam, pomylaa. Zmusia si do wstania i wysiada z powozu. Jak zawsze zatrzymaa si na moment, eby rozejrze si po okolicy. Rzadko miewaa okazj oglda ulice miasta. Ta ulica znajdowaa si oczywicie w. Wewntrznym Krgu, poniewa rodzina i Dom Regina naleay do najbogatszych i najbardziej wpywowych i mogy sobie pozwoli na mieszkanie tak blisko. Paacu. Wygldaa tak samo jak wszystkie ulice Wewntrznego Krgu: zabudowana duymi, pitrowymi i dwupitrowymi budynkami, z ktrych wiele nosio lady napraw albo te miao cakiem nowe fasady, wzniesione ju po najedzie ichanich. Sonea przyjrzaa si ludziom na ulicy. Byli to nieliczni mczyni i kobiety, ktrych ubrania wskazyway na wysok pozycj, oraz jeden mag. Poza tym sucy. Chwil pniej dostrzega grupk czterech mczyzn wychodzcych z budynku na samym kocu ulicy i wsiadajcych do powozu. Mimo e mieli na sobie pikne stroje bogaczy, w ich ruchach i sposobie bycia byo co, co przypomniao Sonei pewn siebie brutalno ulicznych band. Moe mi si tylko wydao, pomylaa. Moe skojarzyli mi si w ten sposb dlatego, e Regin mwi mi ostatnio tak duo o kryminalnych powizaniach Domw. Odwrcia si, podesza do drzwi domu Regina i zapukaa. Chwil pniej drzwi otwary si i szczupy sucy o kwanej minie ukoni si nisko Sonei. Czarny Magu Soneo powiedzia zaskakujco niskim gosem. Mistrz Regin ci oczekuje. Zaprowadz ci do niego. Dzikuj odpowiedziaa. Poprowadzi j przez wielki hol i w gr krtych schodw. Minli korytarz i weszli do duego pomieszczenia penego mikkich foteli i wiata sonecznego wypadajcego przez wysokie okna znajdujce si po jednej stronie Obicie foteli, ciany i papierowe okienniki byy w jasnych, jaskrawych kolorach.

Z foteli podnioso si dwoje ludzi: Regin i kobieta, ktra musiaa by jego on. Kobieta podesza do Sonei z wycignitymi ramionami, jakby chciaa ucisn gocia, ale w ostatniej chwili zoya rce. Czarny Magu Soneo! wykrzykna. Jestem zaszczycona, goszczc ci w moim domu. To Wynina, moja ona powiedzia Regin. Mio mi pozna zwrcia si do niej Sonea. Kobieta rozpromienia si. Tyle o tobie syszaam. Rzadko gocimy synnych ludzi w naszym domu. Sonea usiowaa wymyli jak celn replik, ale nie udao je si. Kobieta sponia si i zakrya usta doni. Och powiedziaa, przenoszc wzrok z Regina na Sone. Wy dwoje macie powane sprawy do omwienia, wic zostawi was. Podesza do drzwi, odwrcia si jeszcze z umiechem do Sonei, po czym znika w korytarzu. Regin zamia si krtko.. Troch j przeraasz powiedzia cicho, wskazujc na fotele zapraszajcym gestem. Doprawdy? Sonea usiada na jednym z wygodnych mebli. Nie sprawiaa takiego wraenia. Och, normalnie jest znacznie bardziej gadatliwa. Umiechn si blado. Rozumiem jednak, e przybya, eby porozmawia o powaniejszych sprawach. Owszem. Sonea zamilka na chwil, biorc gboki oddech. Rozmawiaam z Uzdrowicielami i pomocnikami w lecznicach i musz si z tob zgodzi zniesienie przepisu w kwestii zadawania si z przestpcami byoby szkodliwe. Uznaa, e nie bdzie wspomina o swoich podejrzeniach, e nil moe trwae wpywa na ciaa magw. Kiedy napomkna o tym Mistrzyni Vinarze. Uzdrowicielka wyrazia uprzejme niedowierzanie. Sonea bdzie spotrzebowaa

czego wicej ni wiadectwa jednego kamieniarza, eby przekona magw, e nie s w stanie uleczy efektw dziaania narkotyku. Dopki nie zdoa sprawdzi swoich podejrze, bdzie musiaa trzyma ten pomys w tajemnicy. A nawet jeli zdobdzie dowody, w Gildii i tak znajd si magowie, ktrzy za wszystkie kopoty obwini nisze sfery, a to tylko pogorszy sytuacj, jak przepis stwarza nizinnym. Regin wyprostowa si, unoszc nieznacznie brwi. Rozumiem. Nadal jednak uwaam, e ten przepis jest niesprawiedliwy dla nowicjuszy i magw pochodzcych z niszych sfer cigna Sonea i e musimy zrobi co, eby rozwiza problem. Inaczej albo stracimy utalentowanych i potnych nowicjuszy, albo, co gorsza, spowodujemy bunt. Regin potakn. Te uznaem, e musz si z tob w tej sprawie zgodzi, I z zupenie innych powodw uwaam te, e musimy przekona magw, ktrzy maj pilnowa przestrzegania przepisu oraz kara winnych, by robili to uczciwie, nikogo nie faworyzujc. Ten przepis trzeba zmodyfikowa, a nie znie dokoczya Sonea. Zgadzam si. Spogldali na siebie w wyczekujcym milczeniu i nagle Sonea uzmysowia sobie, e si umiecha. To byo atwiejsze, ni si spodziewaam. Zamia si. Tak. Teraz przed nami prawdziwe trudnoci. Jak zmieni ten przepis i przekona Starszych Magw oraz reszt Gildii eby gosowali tak, jak bymy tego chcieli? Hmmm. Sonea zmarszczya brwi. Moe bdzie nam atwiej planowa kolejne kroki, jeli bdziemy wiedzie, kto ma gosowa. Regin zaplt palce.

Osen zapewne prdzej podejmie decyzj po naszej myli, jeli oboje zaproponujemy to samo. Musimy zatem i do niego niezalenie i przekaza mu nasze stanowisko. Albo te ty musisz przekona Mistrza Pendela, eby tak uczyni, bo to on jest przywdc zwolennikw zniesienia przepisu. Sonea potakna. Myl, e mnie wysucha. Ale musz da mu dobry powd, eby zaproponowa kompromis, A ty? Ja zrobi, co w mojej mocy, eby zagodzi stanowisko opozycji. Musimy dobrze pozna zalety i wady obu moliwoci, ebymy byli przygotowani na argumenty przeciwko nam. Tak. Aczkolwiek musimy rozway rne strategie w zalenoci od tego, kogo trzeba bdzie przekona sam starszyzn czy te ca Gildi. Myl, e majc wybr midzy zniesieniem przepisu, pozostawieniem go bez zmian oraz zmianami, wikszo starszyzny zagosuje za pozostawieniem wszystkiego tak, jak jest. Zapewne masz racj. Gosowanie caej Gildii moe mie mniej przewidywalny wynik, ale wikszo bdzie skonna szuka kompromisu a to oznacza zmian przepisu, Wtedy przedmiotem debaty stan si szczegy tych zmian. Zgadza si. Sonea umiechna si krzywo. Co prowadzi nas z powrotem do najtrudniejszego pytania: jak chcemy zmieni ten przepis? Regin potakn. Mam kilka pomysw. Mog zacz? Skina gow. Jasne. Kiedy zacz wyjania swoje pomysy zmian, Sonea nie bya w stanie powstrzyma si od niechtnego podziwu dla tego, jak szczegowo przemyla problem. Okazao si, e rozwaa to znacznie duej ni od kilku tygodni, kiedy ta sprawa staa si przedmiotem dyskusji w Gildii. A w dodatku w

przeciwiestwie do projektw czci ludzi, z ktrymi ona rozmawiaa, proponowane przez niego rozwizania byy praktyczne i bezstronne. Gdzie si podzia ten arogancki, peen uprzedze waniak, ktrego znaam jako nowicjusza? Czyby po prostu nauczy si to lepiej ukrywa. A moe si zmieni? Nawet jeli tak jest istotnie, nie wystarczy kilka byskotliwych rozwiza problemu klasowego w Gildii, eby mu zaufaa. Niewane, co mwi, ona zawsze bdzie czekaa, kiedy znw ujawni si okrutne oblicze Regina. Kiedy Dannyl wyszed wieczorem, a niewolnicy uprztnli po kolacji, Lorkin powrci do swoich pokoi. Nie mia na razie wiele pracy jako asystent Dannyla, Jeli nie liczy jednej wizyty, kiedy zaprosi ich ashaki ltoki, nie opuszcza Domu Gildii. Tylko drobna cz pracy wykonywanej przez Dannyla za dnia moga by przekazana Lorkinowi. Wieczory spdza na lekturze i wypytywaniu niewolnikw. To drugie okazao si trudniejsze, ni si spodziewa. Wprawdzie niewolnicy zawsze odpowiadali na jego pytania, jednak ich odpowiedzi nie wychodziy poza podstawowe informacje, Kiedy pyta ich, czy jest jeszcze co, co powinien wiedzie, sprawiali wraenie zaniepokojonych i zmieszanych. Zapewne nie s w stanie wymyli, co powinienem wiedzie, pomyla. I boj si zgadywa, bo gdyby nie trafili, mgbym si rozgniewa. Inicjatywa nie jest najwyraniej podan cech niewolnika. Mia wraenie, e ciemnooka Tyvara ktra pierwszego wieczora zaprowadzia go do pokoju, mogaby okaza si bardziej przystpna, cho nie wiedzia, skd takie przekonanie. Ona jednak nie pojawia si od tamtej nocy. Tego wieczora nie mia nic pilnego do zrobienia, poprosi wic usugujcego mu niewolnika, eby j przyprowadzi. Wszyscy uznaj zapewne, e chc wzi j do ka , pomyla, przypominajc sobie wczeniejsze nieporozumienie. Wcznie z Tyvar. Musz

j zapewni, e nie mam takich zamiarw. Czy potrafi zachci j do swobodnej rozmowy? Rozejrza si po pokoju i jego wzrok spocz na szafce i winem i kieliszkami do jego uytku oraz na wypadek podejmowania goci. Zanim jednak przeszed przez po kj, aby co z niej wyj, dostrzeg ruch w drzwiach. Do pokoju wesza Tyvara i zbliya si do niego na tak, eby pa na twarz kilka krokw przed nim. Wsta, Tyvaro powiedzia do niej. Podniosa si, ale wzrok miaa nadal utkwiony w ziemi. Jej twarz nie zdradzaa adnych emocji i Lorkin nie by nawet przekonany, czy to nie jego wyobrania podpowiada mu, e dziewczyna jest lekko spita. Podaj mi dwa kieliszki i wino rozkaza. Posuchaa. Poruszaa si szybko i z wdzikiem. Usiad na jednym ze stokw na rodku pokoju, czekajc na ni. Postawia oba kieliszki i butelk na pododze, po czym uklka obok. Otwrz poleci. I napenij oba. Jeden jest dla ciebie. Jej rce sigay ju ku butelce, ale teraz zawahay si. Nastpnie wykonay polecone im zadanie. Kiedy oba kieliszki byy napenione, podniosa jeden z nich i podaa Lorkinowi. Mag wzi go od i wskaza na drugi. Pij. Chc ci zada kilka pyta. Tylko tyle doda. Mam nadziej, e ci tym nie zaszkodz. Jeli zapytam o cokolwiek, co mogoby ci sprawi kopot, daj zna. Zamiast odpowiada. Zerkna na kieliszek i podniosa go z wyran niechci. Lorkin pocign yk Dziewczyna zrobia tak samo, a minie wok jej ust napiy si w lekki grymas. Nie lubisz wina? spyta Lorkin. Pokrcia przeczco gow. Och. Rozejrza si. To go nie pij. Odstaw. Odstawia kieliszek z bardzo wyran niechci, stawiajc go tak daleko od

siebie, jak bya w stanie sign. Lorkin pocign kolejny yk ze swojego kieliszka, zastanawiajc si nad nastpnym pytaniem. Czy... czy jest jaki szczeglny sposb, w jaki powinienem traktowa niewolnikw, a ktry... zaniedbuj... albo robi co le? Szybko pokrcia gow. Za szybko. Lorkin zastanowi si nad pytaniem. Czy mgbym w jaki sposb poprawi moje relacje z niewolnikami? Robi co tak, eby byo lepiej? atwiej? Pokrcia ponownie gow, ale ju nie tak szybko. Czy robi z siebie kompletnego gupca w relacjach z niewolnikami? Na jej ustach pojawi si sabiutki cie umiechu, ale pokrcia znw gow. Zawahaa si zauway, nachylajc si ku niej. Co w tym jest, prawda? Nie robi z siebie gupca, ale robi co niepotrzebnego lub gupiego, zgadza si? Chwil odczekaa, ale wzruszya ramionami. Co to jest? Nie musisz nam dzikowa powiedziaa. Jej melodyjny, lekko schrypnity gos by objawieniem po tych wszystkich niemych gestach. Lorkin poczu dreszcz przebiegajcy mu po plecach. Gdyby nie bya niewolnic uznabym ja za niezwykle fascynujc. A gdyby nie miaa na sobie tego okropnego okrycia, mogaby si okaza rwnie cakiem atrakcyjna. Nie wezwa jej tu jednak, eby j podrywa. Ach powiedzia. To zwyczaj... w Kyralii uwaamy to za przejaw dobrego wychowania. Ale jeli tak ma by atwiej, postaram si o tym pamita. Potakna. Co dalej? A czy poza tym, e niepotrzebnie dzikujemy niewolnikom, ja albo Dannyl robimy cokolwiek w relacjach z wami, co moe robi z nas gupkw w oczach Sachakan? Zmarszczya brwi i otwara usta, ale nagle jakby zamara.

Zobaczy, e wodzi oczami po pododze, zatrzymujc si gdzie w okolicy jego stp, po czym szybko odwracajc wzrok. Obawia si mojej reakcji na jej odpowied. Nie pogniewam si, jeli usysz prawd, Tyvaro powiedzia agodnie. Moesz nam w ten sposb bardzo pomc. Przekna lin, po czym skonia jeszcze bardziej gow. Stracicie powaanie, jeli nie bdziecie bra niewolnikw do ka. Poczu najpierw zaskoczenie, a potem rozbawienie. Pytania zaleway jego myli. Czy on i Dannyl bd si przejmowa utrat powaania z takiego powodu? Czy powinni? Jak szkodliwa moe by odmowa? Czy poprzedni Ambasadorowie Gildii i ich asystenci brali niewolnikw do ek? A przede wszystkim: skd wolni Sachakanie bd wiedzie, czy nowy Ambasador Gildii i jego asystent chodz do ek ze swoimi niewoln ikami, czy nie? Takie informacj nie s pewnie poufne. Niewolnicy w tym domu nale przecie do Krla Sachaki. Byoby gupot mniema, e nasze podboje sypialniane nie stan si przedmiotem dyskusji i ocen. Umiechn si na myl o tych wszystkich potnyc h ashakich plotkujcych jak stare przekupki. Powinien si dowiedzie, jakie mog by konsekwencje, pki Tyvara z nim rozmawia. W jakim stopniu stracimy powaanie? zapyta. Pokrcia gow. Nie jestem w stanie powiedzie. Wiem tylko, e nie bd was b ardzo szanowa. Czy to oznacza, e aden z poprzednich mieszkacw Domu Gildii nie dowiedzia si o tym, poniewa aden nie odmwi? Lorkin przyglda si Tyvarze. Gdyby tylko ona na mnie popatrzya. I to bez wahania i sualczoci. Gdybym zobaczy j stojc prosto, pewn siebie i od wan, gdyby te ciemne

oczy wyraay prawdziwe, chtne podanie, wzibym j do ka bez wahania. Ale tak... nie jestem wstanie tego zrobi. Nawet po to, eby Dannyl zyska szacunek w oczach ashakich. W dodatku mao prawdopodobne, eby Dannyl poszed do ka z ktr z niewolnic. Nie obchodzi mnie szacunek powiedzia Tyvarze. Czowieka powinno si sdzi po jego uczciwoci, a nie po tym, ile kobiet zacignie do ka niewolnic czy wolnych, chtnych czy niechtnych. Podniosa na niego oczy na uamek sekundy, po czym natychmiast spucia z powrotem gow. Przez moment dostrzeg bysk jej zbw, kiedy zagryza doln warg, po czym skrzywia si. O co chodzi? spyta. Ona si boi. W jakim stopniu jej to dotyczy? Oczywicie! Ukarz j, jeli uznaj, e mnie nie zadowolia. Co oni ci zrobi? Przyl... przyl kogo innego. A potem nastpnego. I wszyscy zostan ukarani, zdawaa si mwi. Lorkin i stumi cisnce si na usta przeklestwo. Skoro tak, poprosz o ciebie, jeli tego chcesz, oczywicie doda. Porozmawiamy. Bdziemy sobie wzajemnie opowiada o sobie, o naszych krajach, o czymkolwiek Nie mam pojcia, jak inaczej mog si nauczy czegokolwiek o Sachace, zamknity w Domu Gildii a naprawd chciabym dowiedzie si wicej o twoich ludziach. I o tobie, jak ci si to widzi? S jakie szanse? Zawahaa si, ale potakna, Lorkin poczu ulg i odetchn ciko. Opowiedz mi wic o sobie. Gdzie si urodzia? Zacza opisywa kwatery niewolnikw, gdzie si wychowaa, a Lorkin stwierdzi, e wszystkie okropnoci tej historii agodzi co innego. Ona do niego mwia. Jaki Sachakanin wreszcie z nim rozmawia nie tylko przy uyciu

rozkazw i odpowiedzi. Nigdy nie przypuszcza, e bdzie si czu samotny w Sachace. Suchajc tej dziewczyny, uzmysowi sobie, e nagle sta si bardziej ludzka czego moe pniej poaowa. Tymczasem jednak sucha piknego, porywajcego gosu tej niewolnicy, smakujc kade sowo. Dach lombardu mia zaskakujco porzdn konstrukcj. Cery i Gol wpezli na niego kilka godzin temu, kiedy zapada cakowita ciemno. Zdjli dachwki, ktre wczeniej obluzowa wysany w. Tym celu ulicznik, i teraz spogldali przez szczeliny na pomieszczenie, gdzie Makkin Nabywca trzyma swj sejf. W jego wntrzu znajdoway si najcenniejsze ksigi Makkina, wcznie z nowym tomem powiconym magii leczniczej. Wczeniej, podczas wizyty w sklepie, Cery udawa, e widzi t ksig po raz pierwszy, i prosi Makkina, eby nie sprzedawa jej, zanim nie wrci z pienidzmi. Nastpnie odwiedzi kilka pijackich lokali, ktrymi si opiekowa, przechwalajc si, jak to wspania ksig nabdzie, kiedy tylko sam odzyska dug od innej osoby czyli zapewne nastpnego dnia. To moe by duga noc, pomyla, rozprostowujc ostronie zdrtwia nog. Jeli jednak wszystko pjdzie zgodnie z planem nie bdziemy musieli wicej tu tkwi w nocy. Pozostaje mie nadziej, e owca Zodziei jest magiem... i e ma gd wiedzy, jak podejrzewamy... i sysza moje dzisiejsze przechwaki... i nie ma teraz adnej pilniejszej roboty. Cery musia przyzna, e dziaa wycznie na podstawie pogosek i domysw. Mg rwnie dobrze myli si w wikszoci zaoe. Mag, ktry otwar zamki w kryjwce Cery ego, nie musia by owc Zodziei. Mg by jego pomocnikiem albo kim zupenie innym. Nie musia te nalee do klientw Makkina. Niemniej ten pomys nie jest tak nieprawdopodobny, eby nie warto byo sprbowa. Poza tym nie mamy adnych innych tropw. Poprawi pozycj, prostujc drug nog, W takich sytuacjach uwiadamia

sobie, e naprawd si starzeje. Nie by ju w stanie wspina si na ciany budynkw jedynie za pomoc liny ani te przeskakiwa bez lku z jednego na drugi Minie cierpy mu szybko na zimnym powietrzu i potrzebowa duszego czasu, eby odpocz po wysiku. No i nie mam przy sobie piknej Sachakanki, ktra podtrzymywaaby mnie swoj magi, gdyby dach si zawali. Pojawiy si dawne, przyjemne wspomnienia. Savara. Tajemnicza. Uwodzicielska. Niebezpieczna. Szkolona wojowniczka. wiczenia, ktre z ni odbywa, stanowiy wyzwanie i byy podniecajce, Cery za nauczy si przy okazji niejednej przydatnej sztuczki. Ona wiedziaa zbyt wiele o umowie, jak zawar z Wielkim Mistrzem Akkarinem, mia pozby si wyzwolonych sachakaskich niewolnikw, ktrych ichani przysyali do Imardinu jako szpiegw i eby wykaza saboci Gildii. Czu jednak, e nie uwolni si od niej atwo. Lepiej byo dawa jej zajcie i utrzymywa w przekonaniu, e mu pomaga, nie pozwalajc jej przybliy si zanadto do prawdy. Bardzo szybko si wszystkiego domylia. A potem bya ta noc, kiedy obserwowali, jak Sonea i Akkarin walcz i zabijaj kobiet ichani. Walka spowodowaa zawalenie si dachu pod nimi, ale Savara powstrzymaa ich od upadku magi. Pniej wszystko stao si duo bardziej osobiste... Wyjechaa po najedzie ichanich, wracajc do ludzi, dla ktrych pracowaa. Nigdy wicej jej nie widzia, cho czsto zastanawia si, gdzie moe by, czy yje, czy jest bezpieczna. Zapewne jeszcze nieraz wdaa si w grone sytuacje dla dobra swoich ludzi, niewykluczone wic, e ktra z takich przygd zakoczya si mierci. Nigdy jej nie kochaem, przypomnia sobie. Ani ona mnie. Podziwiaem j, zarwno ciao, jak i umys. Ona uznaa mnie za uytecznego i ciekawego sprzymierzeca oraz rozrywk. Gdyby zostaa, nie mielibymy Jaki dwik W pomieszczeniu poniej sprawi, e Cery powrci do rzeczywistoci. Zajrza ponownie w szpar midzy dachwkami i dostrzeg

kobiet i mczyzn wspinajcych si po schodach do niewielkiego pokoju. Jedno z nich rozpozna natychmiast: by to Makkin, nioscy latarni. Za nim sza ciemnoskra kobieta. To tutaj? zapytaa. Miaa dziwaczny akcent, a jej gos brzmia szorstko, jakby nie bya ju moda, ale poruszaa si wawo niczym dziewczyna. owca Zodziei jest kobiet? zdumia si Cery. To... interesujce. Wyglda na to, e jestem skazany na poznawanie lub bycie upem bardzo potnych i niebezpiecznych kobiet. Tak odpar Makkin. To tutaj. S w rodku. Ale... Otwieraj! rozkazaa kobieta. Nie mog! Zabrali klacz. Powiedzieli, e w ten sposb nie sprzedam tego nikomu, zanim nie wrc z pienidzmi. Co? Kamiesz! Nie! Nienienienie! Waciciel lombardu wyrzuci w gr rce i cofn si przed kobiet. Jego zachowanie byo do szczeglne, zwaywszy, e by od niej o gow wyszy: Jakby wiedzia, e ona jest bardziej niebezpieczna, ni na to wyglda. Kobieta machna rk. Wyjd rozkazaa Zostaw mi lamp, wyjd ze sklepu i nie wracaj przed jutrem. Tak! Dzikuj! Przepraszam, e nie mogem... WYNOCHA! Zbieg po schodach, jakby goniy go dzikie bestie. Kobieta odczekaa chwil, wsuchujc si w kroki Makkina. Do uszu Cery'ego dotar dwik zatrzaskiwanych drzwi sklepu.. Kobieta odwrcia si w stron sejfu, prostujc ramiona. Podesza powoli, po czym usiada przed szatk i zastyga nieruchomo. Cery nie widzia jej twarzy, ale dostrzega unoszce si i opadajce w rytm oddechu ramiona. Chwil pniej zamek otwar si z cichy trzaskiem.

Gol wypuci ze wistem powietrze z puc. Cery umiechn si pospnie. Zamki si otwieraj si same. Ona musiaa posuy si magi. Mam dowd, we w miecie grasuje dziki. Nie oznaczao to wprawdzie, e kobieta jest rwnie owc Zodziei, ale co, jeli tak? Poczu dreszcz przebiegajcy mu po plecach na t myl. Czy ta kobieta naprawd jest morderc winnym mierci tylu Zodziei? Przygldaa si teraz ksigom znajdujcym si w sejfie. Cery rozpozna tom powicony magii Kobieta otwara go, przerzucia kilka kartek, po czym mrukna co pod nosem i odrzucia ksig. Wzia do rki nastpn i rwnie obejrzaa dokadnie. Kiedy przejrzaa ju wszystkie ksiki, podniosa si powoli z zacinitymi piciami. Wymamrotaa jakie dziwne sowo. Co ona powiedziaa? Cery zmarszczy czoo. Chwileczk. To byo w obcym jzyku. To cudzoziemka. Nie powiedziaa jednak na tyle duo, eby mg rozpozna jzyk czy choby akcent Gdyby tylko odezwaa si znowu. Gdyby powiedziaa cae zdanie, a nie tylko przeklestwo. Kobieta jednak milczaa. Wstaa i odwrcia si plecami do sejfu i jego zawartoci, rozrzuconej teraz po ziemi. Ruszya w kierunku schodw i znika w ciemnoci zalegajcej w sklepie. Cery czeka bez ruchu i bez sowa, chcc by pewnym, e ktokolwiek sysza krzyki tej kobiety, straci ju zainteresowanie i przesta obserwowa lombard. Rozwaa swoje kolejne kroki. Mamy potrzebne informacje, jedynym zaskoczeniem jest fakt, e mag jest kobiet i cudzoziemk. To nie czyni jej mniej niebezpieczn, niezalenie, od tego czy jest ona owc Zodziei, czy nie. A jeli cudzoziemscy magowie pojawiaj si w Imardinie, to Sonea z pewnoci bdzie chciaa o tym wiedzie. Skellin te. Czy Cery powinien powiedzie temu Zodziejowi? Nie mam dowodw, e ona jest owc. Mam tylko dowd, e jest dzik. Wolabym, eby Skellin nie wiedzia, e ja wci utrzymuj kontakty z Sone, Jeli Gildia schwyta t kobiet i odczyta jej myli, dowie si z ca pewnoci

czy ona jest zabjczyni. A jeli nie jest to nie mam nic do przekazania Skellinowi. A jeli okae si owc? C, kiedy Gildia zapie dzik i rozprawi si z ni, problem owcy Zodziei przestanie istnie.

ROZDZIA 14 NIESPODZIEWANI SPRZYMIERZECY


Z kim si spotykam dzi wieczr? Spyta Dannyl, kiedy powz wyjecha przez bram Domu Gildii, Ashaki Achati umiechn si. Twj pomys, eby nie nalega na audiencj u Krla, poskutkowa zaprosi ci do paacu. Dannyl zamruga z zaskoczenia i zastanowi si nad tym wszystkim, czego dowiedzia si o sachakaskim Krlu i protokole dworskim od Mistrza Marona. Poprzedni Ambasador powiedzia, e Krl odmawia audiencji rwnie czsto, jak ich udziela, i nie ma sensu si o takow stara, chyba e Dannyl miaby co konkretnego do omwienia. Nie miaem pojcia, e powinienem by nalega. Czy powinienem przeprosi? Achati zamia si. Tylko jeli czujesz tak potrzeb. Poniewa ja jestem cznikiem midzy Domem Gildii a Krlem, to do mnie naley radzi ci, jak i eby czeka na zaproszenie. A poniewa nie robie adnych bdw, nie uznaem za waciwe porusza tego tematu. A zatem niestaranie si nie byo bdem. Nie. Aczkolwiek brak zainteresowania mgby w kocu zosta uznany za afront. Dannyl potakn. Kiedy byem Drugim Ambasadorem Gildii w Elyne musiaem zaprezentowa si Krlowi, co zostao zorganizowane przez Pierwszego

Ambasadora, Pniej wizyty na dworze ograniczay si do wanych spraw, ktrymi zajmowa si Pierwszy Ambasador. Interesujce. Macie dwch Ambasadorw w Elyne? Tak. Jest tam za duo pracy dla jednej osoby. Na dodatek jako tak jest, e mnstwo zada nie wie si z Gildia ani magi. Twoja praca tutaj jest jeszcze mniej zwizana z magi i magami zauway Achali. Nie oceniasz nowych kandydatw, nie pilnujesz modych magw. Zajmujesz si gwnie sprawami handlowymi. Dannyl kiwn potakujco gow. To cakiem co innego, ale jak na razie sprawia mi przyjemno. Myl, e kiedy ju spotkam si ze wszystkimi wanymi osobami, skocz si wieczorne kolacje i rozmowy. Achali unis brwi. Och, moe si okaza, e bdziesz jeszcze bardziej podanym gociem, kiedy przestan, ci towarzyszy. Goszczenie innego Sachakanina moe by wyczerpujce i politycznie niebezpieczne. A ty jeste jednoczenie egzotyczny i trudno ci obrazi, wic naleysz do atwego gatunku goci. Machn rk w stron okna powozu. Wyjrzyj, gdy skrcimy za rg. Pojazd zwolni, a mur za oknem si skoczy. W polu widzenia pojawia si szeroka aleja, pena klombw kwietnych umiejscowionych w cieniu ogromnych drzew. Na kocu tych ogrodw wznosi si ogromny gmach. Biae ciany cigny si od centralnego uku bramy niczym starannie udrapowane zasony. Nad nimi wznosiy si niskie kopuy, lnic w socu. Serce Dannyla podskoczyo na ten widok. To jest paac? Jest pikny powiedzia, wychylajc si, eby nie traci budynku z oczu, kiedy powz skrci w alej. Wkrtce jednak widzia jedynie biae ciany otaczajcych j posiadoci. Dannyl odwrci si do Sachakanina, ktry umiecha si z zadowoleniem. Ma ponad tysic lat powiedzia ashaki Achati z dum. Niektre

fragmenty trzeba byo oczywicie przez ten czas przebudowa, ciany s podwjne, eby obrocy mogli kry si we wntrzu i strzela do najedcw przez otwory i klapy. Wzruszy ramionami. I tak na nic si to nigdy nie przydao. Kiedy armia kyraliaski tu przybya, nasza bya ju pokonana, a ostatni imperator podda si bez oporu? Dannyl potakn. Tyle wiedzia z podstawowych lekcji historii na Uniwersytecie, a jego wasne badania to potwierdzay. Trzeci krl pokry kopuy zotem cign Achati, krcc gow. Bezmylna rozrzutno w czasach godu, ale s one tak pikne, e nikt nie zdecydowa si zdj pytek, a krlowie dbaj o to, eby co jaki czas byy czyszczone i naprawiane. Powz zwolni i skrci, wic Dannyl mg znw chciwie przyglda si paacowi. Kiedy dojechali, zatrzymali chwil, eby podziwia budynek, zanim ruszyli w kierunku gwnego uku bramy. Gwardzici po obu stronach wejcia nawet nie drgnli ani nie mrugnli oczami. Nie byli niewolnikami, przy pomnia sobie Dannyl, ale rekrutowano ich spomidzy najniszych rang rodzin sachakaskich. Myl, e niewolnicy pilnujcy paacu nie byliby szczeglnie skuteczni. Stranicy, ktrzy padaj na ziemi, ilekro przechodzi kto wany, nie maj szans odpowiednio szybko odeprze ataku. Przeszli przed dwoje otwartych drzwi, po czym ruszyli szerokim korytarzem pozbawionym bocznych odng. Na kocu znajdowaa si wielka sala pena kolumn. Jej posadzka i ciany byy wykonane z polerowanego kamienia. Kroki niosy si echem. W drugim kocu tego pomieszczenia stao ogromne kamienne krzeso, na ktrym siedzia stary mczyzna w wymylnych szatach, najozdobniejszych, jakie Dannyl widzia na jakimkolwiek Sachakaninie od czasu swojego przyjazdu. Nie wyglda na zadowolonego, zauway. Sprawia wraenie, jakby chcia zej z tego tronu przy pierwszej nadarzajcej si okazji. W sali dwjkami i trjkami stali mczyni, patrzc w milczeniu na

zbliajcych si Dannyla i Achatiego. Jakie dwadziecia krokw od Krla Sachakanin zatrzyma si i rzuci Dannylowi spojrzenie. Spojrzenie stanowio umwiony znak. Achati skoni si nisko. Dannyl przyklkn na jedno kolano. Mistrz Maron uprzedzi go, e Sachakanie za godny krla uwaaj jedynie gest, ktry przez dan osob zwaszcza obcokrajowca postrzegany jest jako wyraajcy najwikszy szacunek. Tradycyjny kyraliaski i elyski wyraz posuszestwa wobec wadcy by zatem najbardziej na miejscu, mimo e Sachakanie nie mieli zwyczaju przyklka przed swoim krlem. Wsta, Ambasadorze Dannylu odezwa si gos starca. Witaj wraz z moim dobrym przyjacielem ashakim Achatim. Dannyl czu wdziczno za to, e jego kontakt z posadzk okaza si krtki. Kamie by zimny. Podnis wzrok na Krla i ze zdumieniem przekona si, e wadca zszed z tronu i zmierza w ich kierunku. Jestem zaszczycony, mogc ci pozna, Krlu Amakiro odpowiedzia. To dla mnie zaszczyt pozna wreszcie nowego Ambasadora Gildii. Oczy tego starca byy ciemne i nieodgadnione, ale zmarszczki wok nich sugeroway szczery umiech. Czy chciaby odby przechadzk po paacu? Z przyjemnoci, Wasza Krlewska Mo odpar Dannyl. Chod, wic, poka ci co nieco. Ashaki Achati gestem rki wskaza Dannylowi, e powinien i obok Krla, po czym ruszy za nimi, kiedy wadca wyprowadzi ich z wielkiej sali przez boczne drzwi. Wzdu sali bieg szeroki korytarz, ktry nastpnie skrca w innym kierunku. Krl powtrzy to, co Achati zdy ju opowiedzie Dannylowi o wieku budynku, prowadzc ich po kolejnych krtych korytarza ch i pokojach o dziwacznych ksztatach. Wkrtce Dannyl cakowicie straci orientacj. Zastanawiam si czy nie o to chodzi z tymi wygitymi cianami. I czy hol wejciowy i sala przyj s jedynymi prostoktnymi pomieszczeniami w tym

budynku. Syszaem, e interesujesz si histori odezwa si Krl, spogldajc na Dannyla spod uniesionych brwi. Tak. Pisz histori magii, Wasza Krlewska Mo. Ksik? Sam chtnie napisabym kiedy ksik. Ile ci zostao do koca? Dannyl wzruszy ramionami. Nie wiem. W dziejach Kyralii natrafiem na luki, ktre chciabym wypeni, zanim oddam ksik do druku. Jakie to luki? Wedle historii, jakiej uczy si na Uniwersytecie Gildii, Imardin zosta zrwnany z ziemi podczas wojny sachakaskiej, ale nie znalazem na t o adnych dowodw, Prawd mwic, w bibliotece ashakiego Itokiego znalazem rda wskazujce na co cakiem innego. Oczywicie, e nie zosta zrwnany z ziemi! wykrzykn Krl z umiechem. Przecie przegralimy ostatni bitw! Dannyl rozoy rce. Mg jednak zosta zniszczony podczas bitwy. Nie ma na ten temat adnych wzmianek w naszych kronikach. Chocia... bardzo niewielu Sachakan przeyo ostatni bitw, a jeszcze mniej wrcio do domw, a zatem wikszo informacji uzyskalimy od Kyralia, ktrzy nas nastpnie podbili. Myl, e mogli nieco ubarwi rzeczywisto. Krl wzruszy ramionami. Skd wic twoim zdaniem pochodzi ta informacja o zrwnaniu miasta z ziemi? Z map i budynkw odpar Dannyl. Nie ma u nas budowli starszych ni czterechsetletnie, a te nieliczne mapy sprzed wojny sachakaskiej, ktre mamy, pokazuje cakowicie odmienny ukad ulic. W takim razie powiniene si przyjrze wydarzeniom sprzed czterystu lat uzna Krl. Rozegraa si wtedy jaka bitwa w miecie? A moe nastpia

katastrofa w rodzaju powodzi lub poaru? Dannyl potakn. Owszem, ale niewielu magw wierzy, e miaa dostateczne rozmiary, by zrwna miasto z ziemi. Wiele kronik z tamtych czasw ulego zniszczeniu. Urwa w nadziei, e Krl nie zapyta czemu. Wydarzenie, ktre mia na myli, dotyczyo Tagina, Szalonego Ucznia. To z jego powodu Gildia zakazaa praktykowania czarnej magii, Dannyl nie mia ochoty przypomina krlowi Sachaki, e wikszo magw Gildii nie uczy si czarnej magii. Jeli to zdarzenie byo dostateczna grone, eby zburzy miasto, to musiao rwnie zniszczy znajdujce si w nim dokumenty. Dannyl kiwn gow. Sama Gildia jednak nie ulega zniszczeniu. Znalazem wiele wzmianek o bibliotece, ktra si w niej znajdowaa, Wedle wszelkich danych bya wietnie wyposaona. Moe kto przenis ksiki. Dannyl zmarszczy brwi. Niewykluczone, e Tagin przenis zasoby biblioteki Gildii do Paacu. By tylko uczniem, tote w jego wiedzy musiay istnie luki, ktre pragn wypeni. Zakadaem e, ksigi zostay celowo zniszczone. Ale jeli ulegy zniszczeniu, kiedy zgin Tagin, to zaatwio to wikszo roboty. Jestem zaskoczony, e historia Kyralii jest tak niejasna. Ale my te mamy luki w naszej historii. Chod. Krl wpuci Dannyla i Achatiego do niewielkiego okrgego pomieszczenia. Posadzka i ciany byy wykonane z polerowanego kamienia, podobnie jak sufit. Do pokoju prowadziy tylko jedne drzwi? Na samym rodku staa kolumna wysoka mniej wicej do pasa. Kiedy leao tu co niezwykle wanego powie dzia Krl, przebiegajc doni nad paskim wierzchem kolumny. Nie mamy pojcia, co to byo, ale wiemy dwie rzeczy by to przedmiot mocy, politycznej lub magicznej, ktry zosta ukradziony przez Gildi.

Dannyl spojrza na Krla, a nastpnie z powrotem na kolumn. Czyby kamie magazynujcy, o ktrym wzmianki czyta Lorkin. Wadca przyglda si Dannylowi powanie. Natrafiem na zapiski o przedmiocie zabranym z tego paacu powiedzia Dannyl. Ale nie syszaem o nim przed przybyciem do Sachaki. Wedle mojego rda przedmiot ten zosta skradziony rezydujcym tu magom Gildii. Krl wzruszy ramionami. Paacowe legendy te tak twierdz. Nasze kroniki mwi jedynie, e co nazywanego kamieniem magazynujcym zostao ukradzione przez maga Gildii. Zabbni palcami obu doni w szczyt kolumny. Niedugo po tej kradziey pojawio si pustkowie, Niektrzy uwaaj, e zabranie talizmanu zdjo z ziemi jaki rodzaj magicznej ochrony, ktry zapewnia jej podno i plony. Interesujca sugestia powiedzia Dannyl. Lorkina to zafascynuje. Syszaem, e czyniono prby przywrcenia pustkowia do jego dawnego ksztatu, ale nie powiody si. Krl unis brwi. Och, tak. Wielu prbowao, wszyscy ponieli klsk. Nawet gdybymy wiedzieli jak z powrotem naoy ochron, ktra zostaa zdjta, obawiam si, e byoby to zadanie za wielkie dla kilku magw. Potrzeba by tysicy. Umiechn si kwano. A Sachaka nie ma ju tysicy magw, ktrych mogaby wezwa. Zreszt gdybymy nawet ich mieli, prba ich zjednoczenia byaby rwnie skazana na porak jak prba powstrzymania soca od wzejcia albo przypywu. Dannyl przytakn. By tylko jeden talizman, zgadza si? Czasami wystarcza jeden czowiek i troch wiedzy, eby dokona wielkich rzeczy. Krl umiechn si krzywo.

Owszem. Czasami wystarcza rwnie jeden czowiek i odrobina wiedzy, eby narobi wielkich szkd. Odsun si od kolumny i wskaza drzwi. Ty nie sprawiasz wraenia takiego czowieka. Ambasadorze Dannylu. Ciesz si, e tak uwaasz odpar Dannyl. Krl zamia si krtko. Ja te. Chod, Musz pokaza ci bibliotek. Ze swojego miejsca wysoko na przodzie Rady Gildii Sonea patrzya, jak sala wypenia si magami. Utworzyo si kilka plam fioletu, czerwieni i zieleni, co bye nowym zjawiskiem. Magowie z Domw woleli trzyma si czonkami swoich rodw i sprzymierzecami ni tymi, ktrzy zajmowali si t sam dyscyplin, co sprawiao, e zwyke kolory mieszay si Natomiast magowie spoza Domw zawierali przyjanie raczej w obrbie dyscyplin, co powodowao tworzenie si wrd zebranych plam o tym samym kolorze szat. Kiedy ostatni maruderzy zajli miejsca, Sonea wcigna szybko powietrze do puc i wypucia je powoli. Jak oni dzi zagosuj? Bd si obawiali, e nizinni mog zbuntowa si przeciwko Gildii, jeli przepisy bd zbyt surowe? Moe tego, e grupy przestpcze uzyskaj zbyt wielki wpyw na magw i nowicjuszy? A moe zechc znie przepis, eby bez przeszkd oddawa si przyjemnociom w domach uciech i innych lokalach prowadzonych przez Zodziei? Albo te nadal cign dochody z wasnych nielegalnych przedsiwzi, nie ryzykujc w takim stopniu jak dotychczas, e zostan, ujawnione? Rozleg si gong. Sonea spojrzaa w d i zobaczya Osena idcego przez sal. Gwar natychmiast przycich, a kiedy wszystko si uspokoio, rozleg si gos Administratora. Zebralimy si dzisiaj, eby zadecydowa o losie petycji zoonej przez Mistrza Pendela i grup magw, w ktrej da si zniesienia przepisu stanowicego, e adnemu magowi ani nowicjuszowi nie wolno zadawa si z

przestpcami i ludmi o zej reputacji. Postanowiem, e ta decyzja powinna by podjta przez wszystkich magw na drodze gosowania. Prosz teraz stronnictwo zniesienia przepisu o streszczenie swojego stanowiska i argumentw. Zaczniemy od Mistrza Pendela. Mistrz Pendel sta z boku sali, a teraz wyszed na rodek, Zwrci si ku zgromadzeniu magw i przemwi. Sonea suchaa z napiciem. Nieatwo byo przekona go, eby zaproponowa Gildii rozwizanie kompromisowe, i nawet teraz nie bya cakiem pewna, czy tak zrobi. Zacz od wykazania, w jakich wypadkach przepis nie dziaa waciwie albo te by stosowany niesprawiedliwie, Nastpnie zaj si argumentami strony przeciwnej zniesieniu przepisu. We wnioskach nakreli wizj lepiej zjednoczonej Gildii, Sonea zmarszczya brwi. On skoczy, nie sugerujc nawet, e daoby si osign kompromis. Jeli miaby istnie przepis, ktry powstrzymywaby magw i nowicjuszy od zajmowania si dziaalnoci o charakterze przestpczym a uwaam, e takowy powinien istnie naley go sformuowa tak, eby osign ten cel. Wypadki, ktre opisaem, wiadcz o tym, e obecnie istniejcy przepis nie spenia swojego zadania, jest nieskuteczny i jako taki powinien zosta zniesiony. Zapewne chodzi mu tu o zmiany, cho przekaz jest bardzo zawoalowany, pomylaa Sonea, Zobaczymy teraz, czy Regin dotrzyma swojej czci umowy. Kiedy Mistrz Pendel ukoni si zebranym i wrci na swoje miejsce, Administrator Osen wyszed z powrotem na rodek Sali. Wzywam teraz Mistrza Regina, aby przedstawi stanowisko opozycji wobec zniesienia przepisu. Regin wystpi na rodek, jeli nawet czu rozczarowanie wysikami Pendela majcymi na celu zasugerowanie kompromisu, nie da tego po sobie pozna. Zwrci si ku sali i rozpocz przemow. Mimo e Sonea bya wiadoma zepsucia wrd nowicjuszy z wyszych sfer, suchaa z podziwem tego, jak Re gin zdoa unikn mwienia

czegokolwiek, co wskazao by wprost na winnych i ofiary. Nie uchyla si jednak od stwierdzenia, e takie zepsucie istnieje, a Sonea syszaa jedynie nieliczne protesty zgromadzonych magw. Szkoda, e nie mogam przedstawi mu dowodw trwaego dziaania nilu na magw. Mogoby to pomc nam przekona wszystkich, e przepis naley zmieni, zamiast go znosi. Kiedy Regin koczy przemow, Sonea poczua, e serce w niej zamiera. Nie wspomina nic o kompromisie, niemniej gdy przeszed do podsumowania, uwiadomia sobie, e w jego sowach pojawia si wzmianka, e przepis jest nieskuteczny w obecnej formie. Delikatna zmiana zdania, nie mocniejsza ani sabsza ni Pendela. Przewidzia to czy tez zmieni strategi w odpowiedzi na jego mow? A moe mia przygotowane kilka opcji na wypadek rnych sytuacji? Pokrcia gow. Co za szczcie, e to nie ja stoj na jego miejscu. Ogaszam rozpoczcie dziesiciominutowej dyskusji oznajmi Osen. Gong rozbrzmia ponownie i natychmiast sala wypenia si gwarem gosw. Sonea odwrcia si, eby przyjrze si Starszym Magom i ich posucha. Z pocztku nikt si nie odzywa. Wszyscy wahali si i wygldali na niezdecydowanych. W kocu Mistrz Balkan westchn. Obie strony maja troch racji powiedzia. Czy kto z was popiera jedna z nich? Ja jestem za utrzymaniem przepisu odezwaa si Mistrzyni Vinara. To nie jest dobry czas na rozlunienie kontroli nad magami. Miasto jest bardziej zepsute ni kiedykolwiek, a utrzymanie naszej odpornoci stao si obecnie bardziej skomplikowane, poniewa nie wszyscy mamy teraz podobne silne i sabe strony. Sonea stumia umiech. Silne i sabe strony. Sprytny sposb na to, eby powiedzie, e mamy rne pochodzenie, a zarazem nie da do zrozumienia, e

ktre jest lepsze. Jest jednak oczywiste, e przepis jest niesprawiedliwy i e jeli pjdzie le, ryzykujemy bunt albo te, w lepszym razie, utrat bardzo nam potrzebnych talentw zauway Mistrz Peakin. Bdne jest jedynie stosowanie przepisu odparowa Vinara. Wtpi, eby nizinni zadowolili si obietnic, e bdziemy dziaa bardziej sprawiedliwie oznajmi Mistrz Erayk. Potrzebuj czego wicej. Prawdziwej zmiany. Zmiana moe by rozwizaniem problemu powiedzia Mistrz Peakin. Albo wyjanienie. Co to waciwie znaczy za reputacja? Unis brwi, rozgldajc si dookoa. Ja sam uznabym, e z reputacj ma kada osoba obmawiana przez zoliwcw. Ale trudno kara maga za to, e jest obiektem plotek. Rozlegy si chichoty. Czarny Magu Soneo. Sonea poczua, e serce w niej zamiera, rozpoznajc gos Kallena. Spojrzaa na tego mczyzn, siedzcego za Wielkim Mistrzem Balkanem. Sucham, Czarny Magu Kallenie odpowiedziaa. Spotykaa si z reprezentantami obu stron. Do jakich wnioskw dosza? Oczy wszystkich zwrciy si teraz wyczekujco na ni. Zawahaa si, zastanawiajc si nad odpowiedzi. Jestem za zmiana przepisu. Albo wykreleniem tej zej reputacji, co nie tylko zagodzioby restrykcje i posadzenia o uprzedzenia wobec nowicjuszy i magw z biedniejszych rodzin, ale rwnie wzmocnioby nacisk na przestpczy charakter tych, ktrych chcemy wykluczy spord kontaktw czonkw Gildii. Ku jej zdumieniu nikt ze Starszych Magw nie wyglda na zaskoczonego. Nawet Rothen. Najwyraniej spodziewali si, e zajm takie stanowisko. Mam nadziej, e dlatego, e tak jest uczciwiej, a nie dlatego, e wyrosam w dawnych

slumsach. Nawet z tak zmiana sabo tego przepisu polega na tym, e nie precyzuje, kim jest przestpca ani te jaka dziaalno jest przestpcza wtrci Mistrz Erayk. Krlowi mogoby si nie spodoba nazywanie jego praw nieprecyzyjnymi zauway Mistrz Peakin ze miechem. Jego prawa jasno okrelaj, co jest przestpstwem. Zgadzam si, e pewne dziaania powinny by dookrelone powiedziaa Mistrzyni Vinara. W obecnym stanie prawnym moemy mie problemy z zapobieeniem temu, eby przestpcy wykorzystywali magw, ktrzy znajduj si w ich domach uciech czy to poprzez wpdzanie ich w dugi hazardem, mieszanie im w umysach piciem, nagradzanie ich darmowymi usugami dziwek, czy te zatruwanie nilem. Gdyby to ode mnie zaleao, sprzeda nilu znalazaby si na licie przestpstw. Dlaczego spyta Mistrz Telano. To nie rni si specjalnie od trunkw, a jestem pewny, e adne z nas nie chciaoby, eby wino stao si nielegalne. Rozejrza si dookoa z umiechem na widok potakiwania. Nil wyrzdza znacznie wicej szkd powiedziaa mu Vinara. W jaki sposb? Otworzya usta, eby co powiedzie, po czym pokrcia gow, syszc dwik gongu. Przyjd do Domu Uzdrowicieli... albo do lecznicy Czarnego Maga Sonei... a zobaczysz na wasne oczy. Serce Sonei zabio mocniej. Czyby Vinara badaa efekty dziaania narkotyku, poniewa Sonea jej o tym powiedziaa? Zerkna na Uzdrowicielk, ale jej uwaga by cakowicie skupiona na Telano. A on odwrci wzrok, krzywic si. Zastanawiam si, czemu tak go niepokoi stanowisko Vinary. Z pewnoci jako Uzdrowiciel musia widzie efekty dziaania nilu na jego ofiarach nawet jeli nie zdaje sobie sprawy, e mog by trwae. Musz

przyjrze si bliej naszemu przeoonemu studiw uzdrowicielskich i porozmawia jeszcze raz z Arcymistrzyni Vinar. Administrator Osen ogosi koniec czasu na dyskusje i wszyscy powrcili na miejsca. Czy kto ma co do dodania w tej sprawie? zapyta. Kilku magw podnioso rce. Zostali wezwani na rodek. Pierwszy zaproponowa, eby magowie podlegali takim samym prawom jak zwykli Kyralianie i eby znie osobne przepisy dla Gildii. Propozycja ta wywoaa szmer niezadowolenia ze wszystkich stron. Drugi oznajmi, e przepis powinien zosta zmieniony, ale sugerowa, e naley zabroni magom zaangaowania w dziaalno przestpcz i czerpania z niej zyskw. Na te sowa rozlegy si pomruki znamionujce namys. Ostatni z magw zasugerowa, e decyzja powinna nalee do Krla. Krl zna przepisy Gildii i uznaje, e w przeciwiestwie do praw powinny by stanowione przez sama Gildi zapewni wszystkich Osen, po czym zwrci si ku przodowi Sali. Czy kto ze Starszych Magw ma co do dodania? Nikt dotychczas nie zaproponowa tak prostej zmiany jak wykrelenie zej reputacji z przepisu. Sonea wzia gboki oddech i napia minie, chcc si podnie. Ja odezwa si Wielki Mistrz Balkan. Sonea zerkna na niego, po czym rozlunia si. Mag wsta. Niewielka poprawka moe bardzo wiele zmieni. Proponuj, ebymy przeformuowali ten przepis, wykrelajc wzmiank o zej reputacji, poniewa okrelenie to jest niejasne i dopuszcza niesprawiedliw interpretacj. Osen skin gow. Dzikuj. Odwrci si z powrotem w stron sali. Jeli nie pojawi si wikszociowy sprzeciw, mamy cztery sensowne moliwoci: cakowite zniesienie przepisu, pozostawienie go bez zmian oraz zmian polegajc na usuniciu wzmianki o zej reputacji oraz zmian zadawania si z przestpcami i

osobami o zej reputacji na zaangaowanie w dziaalno przestpcz i czerpanie z niej zyskw. Jeli przegosujemy zmiany, bdziemy dodatkowo gosowa za jedn z proponowanych zmian. Utwrzcie kule wiata i przeniecie je we waciwe miejsce. Sonea skupia malek porcj mocy, stworzya kul wiata i wysaa j w gr, wraz z niewielk chmurka kul wietlnych nalecych do Starszych Magw, ku sklepieniu Rady Gildii. Doczyy do nich setki innych wiateek. Efekt by olniewajcy. Tych ktrzy gosuj za zniesieniem przepisu, prosz o zmian wiata na niebieski poleci Osen. Tych, ktrzy s za zmian przepisu, prosz o zmian wiata na kolor zielony. Tych, ktrzy gosuj za pozostawieniem przepisu w jego dotychczasowym brzmieniu, prosz o zmian wiata na kolor czerwony. Olniewajca biel zmienia si w jaskraw mieszanin barw. Sonea zmruya oczy, przygldajc si kulom. Nie ma wielu czerwonych. Nieco wicej niebieskich ni czerwonych. Ale zielonych jest niewtpliwie najwicej. Poczua, e wzbiera w niej nadzieja. Tych, ktrzy gosuj za wykreleniem zej reputacji z przepisu, prosz o przesunicie swoich wiate na przd Sali, a tych, ktrzy proponuj zakazanie magom angaowania si w dziaalno przestpcz i czerpania z niej zyskw, o przesunicie ich na ty. Kule wiata ruszyy w dwch kierunkach. Nastpia chwila ciszy, podczas gdy Osen wpatrywa si w sklepienie, poruszajc ustami podczas liczenia. Nastpnie zwrci si ku Starszym Magom. Ile naliczye? Siedemdziesit pi z tyu, szedziesit dziewi z przodu odpar mistrz Telano. Sonea poczua, e zapiera jej dech w piersi. To przecie oznacza... Osen potakn. Moje rachunki zgadzaj si z obliczeniami Mistrza Telano. Zwrci si

do Sali. Gosowanie zakoczone. Zmienimy przepis w ten sposb, e zakae magom angaowa si w dziaalno przestpcz lub czerpa z niej korzyci. Sonea wpatrywaa si w gasnce wiateka, a w kocu zostao tylko jedno. Jej wasne. Zgasia je, po czym spojrzaa na Regina. Wyraz jego twarzy zgadza si z jej odczuciami. Zaskoczenie. Zakopotanie. Wybrali propozycj zgoszon w ostatniej chwili, ktra cakowicie zmienia przepis. Jednoczenie osabia i zawa jego dziaanie. Nie bdzie ju mona kara nowicjuszy ani magw za oddawanie si przyjemnociom w domach uciech, poniewa nie zabrania si im juz zadawania si z przestpcami. Przynajmniej jednak nie wolno ich nakania do dziaalnoci przestpczej, a temu przecie w pierwszym rzdzie mia zapobiega przepis. Regin spojrza ku niej, unoszc nieznacznie brwi. Sonea wzruszya lekko ramionami. Odwrci wzrok, a ona podya za nim ku Pedelowi. Mody czowiek umiecha si i macha ku swoim poplecznikom. Jemu to obojtne, pomylaa Sonea. Uzyska lepszy wynik, ni si spodziewa. Ale Regin wyglda na zaniepokojonego. Ojej. Nie wierz, e naprawd mam ochot znw si z nim spotka i dowiedzie si, co on o tym wszystkim myli. Nigdy rwnie nie przyszoby jej na myl, e moe si z nim naradza i snu wsplne plany. Obawiam si, e to jest cena, ktr paci si za zaangaowanie w polityk Gildii. Nagle musi si by uprzejmym dla dawnych wrogw. Na szczcie decyzja ju zapada. Nie musz rozmawia z Reginem, jeli nie bd miaa na to ochoty. Spojrzaa na niego ponownie. Zdecydowanie wyglda na zaniepokojonego. Westchna. Myl, e jedna rozmowa mi nie zaszkodzi.

ROZDZIA 15 WIECZORNI GOCIE


ciany pokoju byy okrge, jak wntrze kuli. Jak Kopua w Gildii, pomyla Lorkin. Czybymy ju byli w domu? Na posadzce, w najniszym punkcie rzebionej powierzchni, lea spory gaz. By wielkoci skulonego dziecka, ale kiedy Lorkin wycign rk, stwierdzi, e moe zmieci go w doni. Zacisn palce, a kamie skurczy si gwatownie, po czym znikn. Och, nie! Znalazem kamie magazynujcy, ale zgubiem go znowu. Zniszczyem go. Kiedy Sachakanie si dowiedz, wpadn we wcieko Zabij mnie i Dannyla Poczucie strachu jednak szybko si rozpyno. W zamian Lorkin poczu si dobrze. Nie bardzo dobrze. Jakby przecierado przesuwao si po jego skrze, co stawao si do intymne w przyjemny sposb, a jego czonki... Nagle przebudzi si cakowicie. By tam rwnie kto inny, bardzo, bardzo blisko. Przykucnity na nim. Gadka skra ocieraa si o jego skr. W nozdrzach poczu przyjemny zapach. Szmer oddechu pieci jego ucho. Lorkin nic nie widzia. W pokoju panowaa cakowita ciemno. Szmer oddechu dawa si jednak rozpozna jako kobiecy. Tyvara! Czu, e jest naga. e opuszcza swj ciar na jego ciao. Powinien by zaenowany powinien odepchn ja od siebie ale zamiast tego poczu przypyw zainteresowania. Wybraa ten moment, eby wykorzysta jego podniecenie, i Lorkin jkn czujc niespodziewan rozkosz pync z

zespolenia si ich cia. Zdrajca, napomnia swoje ciao. Powinienem j powstrzyma. Ale nie zrobi tego. Przecie nie jest niechtna , pojawia si kolejna myl. Przypomnia sobie w krtkim rozbysku ich rozmow i jak zaczy mu si podoba oznaki bystroci i siy, ktre dostrzeg pod przymusem ulegoci. Ona ci si podoba, zapewni sam siebie. W takim razie wszystko w porzdku, prawda? Coraz trudniej jednak byo mu myle. Myli rozpyway si pod naporem czysto fizycznej przyjemnoci. Jej oddech i ruchy przypieszay, co zwikszao przyjemne doznania. Lorkin przesta myle i podda si tym uczuciom. Nagle jej ciao zesztywniao i znieruchomiao. Pier uniosa si znad jego torsu i dziewczyna wygia si do tyu. Lorkin umiechn si. Przynajmniej mam dowd, e ona te czerpie z tego przyjemno. Wydaa stumiony krzyk. Stumiony? Olepio go jaskrawe wiato. Zamruga, usiujc przyzwyczai do niego oczy, po czym uzmysowi sobie dwie rzeczy. Usta Tyvary zakrywaa czyj do. I nie byy to usta Tyvary. Nad nimi i nieznajoma staa inna kobieta, ktr Lorkin rozpozna z przeraeniem. To bya Tyvara. Jej twarz wykrzywia dziki grymas. Z wysikiem utrzymywaa nieznajom, ktra wci wydawaa stumione dwiki i walczya. Na pier Lorkina kapao co ciepego i mokrego. Spojrza w d. Ciecz bya czerwona, a jej strumyczek spywa po boku nieznajomej. Krew! Poczu, e robi mu si zimno, a nastpnie ogarno go cakowite przeraenie, odepchn wic nieznajom i Tyvar od siebie i odskoczy. Sia pchnicia spowodowaa, e do Tyvary zsuna si z ust drugiej kobiety, ona sama za omal nie spada z ka. Nieznajoma przetoczya si na bok i utkwia

wzrok w Tyvarze. Ty! Ale... on musi umrze. Ty... Z jej ust pyna krew. Kobieta zakaszlaa i chwycia si za bok. W jej oczach pojawia si nienawi, rosnca wraz z utrata si. Jeste zdrajczyni swojego ludu spluna. Powiedziaam ci, e nie dam ci go zabi. Powinna bya posucha mojego ostrzeenia i odej. Kobieta otwara usta, jakby chciaa co odpowiedzie, po czym zamara, kiedy spazm napi jej minie. Tyvara chwycia j za rk. Ona umiera, uwiadomi sobie Lorkin. Nie mam pojcia, co si dzieje ale nie mog ot tak pozwoli jej umrze. Wysa magie, otaczajc ni Tyvar i odpychajc j, po czym skoczy na ko i wycign rk ku umierajcej kobiecie. I poczu, e jego i jego magi bez najmniejszego trudu odpiera inna moc. Roztrzaskaa ona ochron i zrzucia Lorkina z ka na podog. Lea bez ruchu, oszoomiony. Ona ma moc. Tyvara ma magie. Nie jest, tym, czym si wydaje. I... au! Wybacz Mistrzu Lorkinie. Podnis wzrok i zobaczy stojc nad nim Tyvar. Zerkn na drug niewolnice, ale ona leaa nieruchomo zwrcona do niego plecami. Przenis wzrok z powrotem na Tyvar. Jak bardzo jest potna. Przyglda si jej z powtpiewaniem. Czy wada sachakask czarna magi? Ale przecie oni nie ucz kobiet magii. No, chyba e potrzebowali szpiega... Ta kobieta chciaa ci zabi powiedziaa Tyvara. Lorkin gapi si na ni. Nie odniosem takiego wraenia. Umiechna si, ale w jej minie nie byo wesooci. A jednak. Zostaa tu przysana, eby to zrobi. Miae szczcie, e zdyam na czas, eby j powstrzyma. Ona oszalaa, pomyla Lorkin. Bya jednak rwnie magiem o nieznanej

mu mocy. Bezpieczniej bdzie prbowa si z ni dogada, ni wzywa pomoc. A rozmowa moe by bardziej przekonujca, jeli on nie bdzie plea nagi na pododze. Powoli podnis si na nogi. Nie uczynia adnego ruchu, eby go powstrzyma. Zobaczy, e wzrok kobiety, ktra zasztyletowaa, wbity jest w sufit. Albo utkwiony gdzie poza nim. I nic juz nie widzi i nigdy nic nie zobaczy. Wzdrygn si. Podszed do ciany, gdzie wisiay szaty wyprane dla niego przez niewolnikw, i wzi do reki spodnie. Ca pier mia umazan krwi. Wytar ja w szmatk, ktra niewolnicy zostawiali w pokoju kadego wieczoru, wraz wod i misk, eby mg si odwiey rano. Z twojego niedowierzania wnosz, e nigdy nie syszae o mierci kochankw odezwaa si Tyvara. To naley do wyszej magii. Kiedy mczyzna lub kobieta osiga szczyt rozkoszy podczas uprawiania mioci, zaamuje si ich naturalna osona przeciwko magii inwazyjnej i s naraeni na odarcie z caej mocy i odebranie ycia. Sachakascy mczyni syszeli o mierci kochankw i boj si jej, ale nie wiedz, jak wykona t sztuczk. Kiedy wiedzieli, wszystko na to wskazuje, ale utracili t wiedz, kiedy przestali uczy kobiety magii. Ty jeste kobieta zauway Lorkin, wcigajc spodnie. Skd zatem znasz magi? Umiechna si. Mczyni przestali uczy kobiety magii. Ale kobiety nie przestay. Ty tez znasz t mier kochankw, co? Jego notatnik i krwawy piercie jego matki leay na stole. Wzi do reki piercie, sigajc po wierzchnie odzienie, z nadzieja ze Tyvara zauwaya tylko ten drugi gest, i trzyma go w rce, ubierajc si. Nastpnie podnis notatnik i wsun go do wewntrznej kieszeni, wrzucajc tam rwnoczenie piercie. Tak. Ale nie jest to moja ulubiona metoda zadawania mierci.

Zerkna na nieznajom. Lorkin pody za jej wzrokiem, przygldajc si ciau. Jeli Tyvara zna jedn sztuk wyszej magii, istnieje spora szansa, e zna rwnie inne. I e jest znacznie, ale to znacznie potniejsza ode mnie. Kim ty naprawd jeste? Najwyraniej nie jeste prawdziwa niewolnic. Jestem szpiegiem. Wysano mnie tu, ebym ci chronia. Kto ci wysa? Nie mog ci tego powiedzie. Ale ktokolwiek to jest, chce, ebym y? Tak. Spojrza na martwa kobiet. Ty... ty, no, zabia ja, eby mnie chroni. Tak. Gdybym jej tu nie znalaza z tob, ty byby teraz trupem, a nie ona.. Westchna. Przepraszam. Popeniam bd. Mylaam, e jeste bezpieczny. W kocu mwie mi, e nie zamierzasz bra do lka adnych niewolnikw. Nie powinnam ci Wierzyc. Poczu gorco na twarzy. Nie zamierzaem. Nie usiowae tez jej powstrzyma. Byo ciemno. Mylaem, e ona jest... Ugryz si w jzyk. Myla, e to bya Talara. Bya czarnym magiem, szpiegiem, no i przyznaa, e ma ul ubione metody zadawania mierci. Moe wyznanie, e uwaa j za atrakcyjn, nie jest najlepszym pomysem. I nie jestem pewny, czy uwaam t osob, ktr ona naprawd jest, za rzeczywicie atrakcyjn. Jej oczy byy ciemniejsze ni zwykle. Zwziy si. Mylae, e jest czym? Odwrci wzrok, ale szybko zmusi si do spojrzenia jej prosto w oczy. Kim innym. Nie obudziem si cakowicie. Mylaem, e to sen. Musisz mie ciekawe i przyjemne sny zauwaya. No zbieraj swoje rzeczy.

Rzeczy? Wszystko, czego nie chcesz tu zostawi. Wyjedam? Tak. Spojrzaa ponownie na martwa kobiet. Kiedy ludzie, ktrzy ja przysali, dowiedz si, e nie zdoaa ci zabi, przyl kogo innego. Tu nie jest bezpiecznie dla adnego z nas, a ja potrzebuje ci ywego. A Da... co z Ambasadorem Dannylem? Umiechna si. On nie jest na celowniku. Skd ta pewno? Poniewa nie jest synem czowieka, ktry zalaz im za skr. Lorkin zamar. Czyby matka miaa racje? Bya tak pewna, e kto bdzie mia do mnie uraz z powodu tego, co zrobili ona i ojciec. Zrobia krok w kierunku drzwi. Pospiesz si, Nie mamy duo czasu. Nie rusza si. Mam jej wierzy? A mam wybr. Ona zna czarna magie. Moe zapewne zmusi mnie, ebym z ni poszed. A jeli pragnaby mojej mierci, to po co ratowaaby mi ycie? Chyba e to byo kamstwo, a ona wanie zabia niewinna niewolnic, eby przekona mnie do... czego. Nastpnie przypomnia sobie wyraz twarzy nieznajomej na widok Tyvary. Ale... on musi umrze powiedziaa. To stanowio potwierdzenie, e chciaa go zabi. Jeste zdrajczyni twojego ludu! powiedziaa rwnie do Tyvary. Czy twj lud to sachakanie? Nagle zmartwienie jego matki wyday mu si a za bardzo rzeczywiste. Przynajmniej wyglda na to, e Tyvara pragnie utrzyma mnie przy yciu. A jeli tu zostan, kto wie, co si wydarzy? C, Tyvara wierzy, e kto inny bdzie prbowa mnie zabi? Znalaz si w tarapatach. Przypomnia sobie jednak, co postanowi podczas Przesuchania jakiekolwiek wpakuje si kopoty, musi si z nich wydosta. Rozway wszystkie moliwoci i zdecydowa si na to, co wydawao mu si

najlepsze. Rozejrza si po pokoju. Czy potrzebuje czego jeszcze? Nie. Ma juz piercie matki. Podszed do Tyvary. Mam wszystko, czego potrzebuje. Skina gow i odwrcia si do drzwi, wygldajc na korytarz. Komu dokadnie zalaz za skr mj ojciec, jak si wyrazia zapyta. Przewrcia oczami. Nie mamy czasu na wyjanienia. Wiedziaem, e tak powiesz. Pniej bdziemy mieli. Przyjmuj to jako obietnice powiedzia. Zmarszczya brwi, pooya do na swoich ustach, nakazujc milczenie, po czym skina na niego i cicho wymkna si w ciemne korytarze Domu Gildii. Niegdy Cery przemierza znane czci Zodziejskiej cieki bez wiata. Ryzyko natknicia si na n w ciemnoci byo nike, poniewa tego systemu podziemnych przej uywali jedynie ci, ktrzy mieli zgod Zodziei, a zawieszenie broni midzy Zodziejami sprawiao, e na ciece dochodzio jedynie do powszechnie akceptowanych zabjstw. Teraz jednak nie byo pokoju, a kady, kto si odway, mg wdrowa ciek. Szybko staa si ona tak niebezpieczna, e nieliczni si tu zapuszczali, co, na ironie, sprawiao, e puste fragmenty byy bezpieczniejsze. Opowieci o przeronitych gryzoniach i potworach powstrzymyway za wszystkich oprcz najdzielniejszych miakw od wchodzenia w tunele. A mimo to nie zapuszczaby si tu bez wiata, pomyla Cery, zbliajc si do zakrtu. Jego serce bio nieprzyjemnie szybko, odkd wszed na ciek. Wiedzia, e nie rozluni si, dopki si std nie wydostanie. Wyjrza za rg, unis latarnie i poczu kolejna fale ulgi na widok pustego tunelu przed sob.

Chwile pniej uwiadomi sobie, e to, co wzi za zakrt, jest tak naprawd sterta gruzu wypeniajcego korytarz. Odwrci si z westchnieniem do Gola. Kolejna blokada powiedzia. Gol unis brwi. Nie byo jej tu poprzednio. Nie. Cery wszed w korytarz po prawej stronie. Gol zawaha si przez moment, po czym ruszy za nim . Czy my nie...? spyta wielkolud. Zbliamy si do Miasta Glizdw? dokoczy Cery. Owszem. Lepiej bdmy cicho. Glizdowie byli grupa ulicznikw zamieszkujcych podziemne korytarze, odkd ich obszar slumsw zamieni si w nowe ulice i budynki. Osiedlili si pod ziemia i wychodzili na powierzchnie jedynie po to, eby kra jedzenie. Jako udao si im przey, dorosn i rozmnoy si w ciemnoci, teraz za bronili swojego terytorium z dzik zaciekoci. Zodziej ktry dziaa w czci miasta ponad Miastem Glizdw, usiowa kiedy przej nad nim kontrol. Jego ciao wraz z ciaami jego ludzi wypyno kilka dni pniej z rynsztoka. Po tym wydarzeniu ludzie mieszkajcy powyej zaczli zostawia jedzenie obok znanych wej do tuneli w nadziei, e uda im si zaskarbi przychylno Glizdw. Przy kadym wejciu do korytarza Cery unosi w gor latarnie i przyglda si dokadnie cegom. Glizdowie zawsze malowali znaki na cianach wyznaczajcych granice ich terytorium. Dopiero kiedy on i Gol wyszli poza dziedzin podziemnych obywateli, przesta poszukiwa znakw. Niestety natychmiast zaczy si na powrt zapadnite korytarze i inne oznaki rozpadu. Wkrtce jednak dotarli do starego wejcia do podziemi, znajdujcego si pod zabudowaniami Gildii. Wejcie to zostao zawalone po najedzie ichanich, ale Cery postara si,

aby wykopano nowy tunel. W ramach zabezpiecze kaza umieci tam faszywe wejcia i inne sprytne oszustwa, ktre miay za zadanie zmyli tych, ktrzy zapuciliby si w te rejony. Cery zatrzyma si, aby nasuchiwa i wypatrywa intruzw, po czym wsun si we waciwe przejcie, a Gol za nim. Powodzenia powiedzia Gol, zatrzymujc si przy wnce, w ktrej zazwyczaj czeka na Cery'ego podczas jego wizyt u Sonei. Wzajemnie odpar Cery. Nie rozmawiaj z nieznajomymi. Potny mczyzna sapn i unis lamp, eby przyjrze si wnce. Odgarn kilka sieci farenw, usiad na pce i ziewn. Cery odwrci si i wszed w korytarze biegnce pod terytorium Gildii. Podobnie jak wikszo Zodziejskiej cieki take te tunele byy zaniedbane. Nigdy co prawda nie byy w dobrym stanie, jeli nie liczy tych miejsc, ktre naprawi Wielki Mistrz Akkarin. Niemniej ten tajemniczy mag nie by w stanie zdoby wiele materiaw budowlanych, poniewa mogoby to wzbudzi podejrzenia, do naprawy cian posuy si wic gownie cegami pozyskanymi w innych czciach labiryntu. Problem wilgoci i osuwajcej si ziemi nigdy nie zosta rozwizany. Jestem pewny, e Gildia wolaaby, eby te korytarze zostay zasypane. Naprawibym je sam, ale gdyby Gildia odkrya, e Zodziej remontuje ich podziemne przejcia, nie byaby zapewne zachwycona. Wtpi, czy przyjliby wyjanienie e chce jedynie mc co jaki czas spotka si z Sone. Serce Cery'ego wci bio szybko, ale teraz raczej z ekscytacji ni strachu. Przemykanie si na teren Gildii zawsze przysparzao mu dziecinnej radoci. Unikanie niebezpiecznych miejsc i zapadnitych korytarzy sprawiao, e jego droga bya przesadnie skomplikowana, ale kiedy znalaz si pod fundamentami Uniwersytetu, warunki poprawiy si. Przejcie od Uniwersytetu do Domu Magw niepokoio go najbardziej, poniewa byo jedynym podziemnym poczeniem miedzy budynkami. Suyo gownie jako ciek, wzdu ktrego po jednej stronie biega pka dla obsugi. Nikt tu jednak nic od dawna nie

naprawia, jak sdzi Cery. Woda cieka ze szczelin w cianach i sczya si przez sklepiony sufit. Pewnego dnia to si zawali, a oni odkryj, e zaniedbywanie ciekw to mierdzca sprawa. W kocu znalaz si pod Domem Magw, gdzie korytarz rozszerza si nieco. Pod prostoktnymi otworami w sklepieniu wyryto liczby. Znalaz te, ktrych szuka, postawi latarnie w suchym miejscu po czym wspi si po cianie ku otworowi. By to najtrudniejszy odcinek wdrwki. Otwory znajdoway si na dnie czego w rodzaju nieuywanych zsypw, ktre wznosiy si a do dachw pooonych powyej budynkw. Pyno nimi nieustanie wiee powietrze. Cery mia dwie ulubione teorie: by to albo system wentylacyjny, ktry mia sprawi, eby powietrze w ciekach nie zrobio si zanadto trujce, albo tez system wyrzucania mieci, ktry mia eliminowa smrd dochodzcy ze ciekw. Wntrze byo mae, ale na szczcie suche. Cery wspi si powoli, nie spieszc si i czsto odpoczywajc. Kiedy bd na to za stary. Wtedy bd musia chodzi przez Bram Gildii, Albo Sona bdzie mnie odwiedza. Dotar wreszcie do ciany za pokojami. Dawno ju zdemontowa cz cegie, odsaniajc drewniane panele. Przyoy oko do otworu, ktry wywierci w drewnie. Pokj za panelem by ciemny i pusty. Ale tak byo zazwyczaj o tej porze nocy. Ostronie i cicho uj w rce uchwyty, ktre przymocowa od tyu panelu, unis je i przekrci. Odczepiona boazeria zatrzeszczaa nieco. Nastpnym razem powinienem przynie nieco wosku, eby to naprawi, pomyla. Wszed w otwr, po czym wstawi panel z powrotem na miejsce. Czu dum i zadowolenie, e Sonea nigdy nie widziaa, ktrdy wchodzi. Upieraa si, e nie chce wiedzie, jak Cery dostaje si do jej mieszkania i jak z niego wychodzi. Im mniej wiedziaa, tym lepiej dla nich obojga. Przychodzenie

tutaj nie byo miertelnie niebezpieczne, ale konsekwencje mogyby by dla niej nieprzyjemne, gdyby odkryto te wizyty. Ta wiedza studzia nieco obuzerska rado, ktra czu, dostajc si tu niezauwaony. Pohaasowa nieco celowo, potykajc si o meble i nastpujc na desk, ktra, jak wiedzia, trzeszczaa, po czym zaczeka. Sonea jednak nie wysza z sypialni. Cery podszed do drzwi i uchyli je nieco. Lko byo zacielone i nikt na nim nie spa. Pokj by pusty. Rozczarowanie sprawio, e narastajca w czasie wdrwki ekscytacja znikna. Cery usiad. Sonea nigdy wczeniej nie bya nieobecna. Nigdy nie przyszo mi do gowy, e moe jej tu nie by. Co ja mam teraz zrobi.? Czeka na ni? Jeli jednak kto inny by z ni przyszed, sytuacja byaby co najmniej niestosowna. Cery nie miaby czasu, eby uciec zsypem. Ten ostatni za by zbyt niewygodny, eby tam czeka i wypatrywa jej powrotu. Cery zakl pod nosem, wsta i cicho przeszuka meble. W jednej z szuflad znalaz to, czego szuka: papier i piro. Oddar roek jednej z kartek i narysowa na nim maleki obrazek ceryniego, gryzonia, ktrego imi nosi, i wsun ten karteluszek pod drzwi sypialni. Nastpnie wrci do boazerii i ruszy w duga drog do domu. Niewolnik, ktry powita Dannyla w drzwiach Domu Gildii wyjtkowo szybko rzuci si na ziemie. Myli Ambasadora kryy jednak wok zbyt wielu fascynujcych odkry, eby w peni dotaro do niego, co powiedzia ten czowiek. W drodze z paacu do domu spisa w swoim notatniku, ile zdoa, z tego, co Krl opowiedzia mu o historii Sachaki, ale idc korytarzem, przypomnia sobie o jeszcze jednym szczegle. Musz usi i przela to wszystko na papier. Czeka mnie, jak sdz, duga noc. Zastanawiam si, czy Achati mgby zapewni mi jutro spokojny wieczr... co si dzieje?

Podog w pokoju pana zacielao morze niewolnikw, ich ciaa leay juz od wyjcia. Ten, ktry powita Dannyla, szybko do nich doczy, By to tak dziwaczny widok, e Dannyl na chwile zaniemwi. Wstacie rozkaza. Caa grupa podniosa si jednoczenie. Byli w niej mczyni i kobiety, ktrych Dannyl nie zna. Jedni w grubych tunikach do pracy na zewntrz, inni w skrzanych fartuchach, ewidentnie poplamionych jedzeniem. Czemu si tu ebralicie? zapyta Dannyl. Niewolnicy wymienili spojrzenia, po czym wszyscy spojrzeli w kierunku odwiernego. Ten skuli si tak, jakby ich wzrok mu ciy. Mmistrz Lorkin... on... on... on... Dannyl poczu, e zamiera w nim serce, by niemal natychmiast zacz wali motem. Tylko co okropnego mogo by przyczyn takiego zachowania. On co? Nie yje? Mczyzna pokrci przeczco gowa, a Dannyl poczu ulg. W takim razie co? Z znik. Niewolnik pad z powrotem na twarz, z za nim wszyscy pozostali. Dannyl, poirytowany, wzi gboki oddech i zmusi si do zachowania spokoju, kiedy przemwi. Znik gdzie? Nie wiemy odpar odwierny zduszonym gosem. Ale... zostawi... w pokoju. Zostawi co w pokoju, zapewne list wyjaniajcy, dokd si uda. A niewolnicy z jakiego powodu myl, e bd si gniewa. Czyby Lorkin postanowi wrci do domu? Wsta rozkaza Dannyl. Wszyscy. Wracajcie do swojej roboty. Nie. Czekajcie. Niewolnicy zaczli podnosi si na nogi. Moe bd musia ich przesucha.

Zostacie tu. A ty wskaza na odwiernego chod ze mn. Brzowa twarz mczyzny poblada. Ruszy w milczeniu za Dannylem przez korytarze Domu Gildii ku pokojom Lorkina. W gwnym pomieszczeniu wieciy si lampy, a jedna bya wci zapalona w sypialni. Mistrzu Lorkinie? zawoa Dannyl, niespecjalnie spodziewajc si odpowiedzi. Jeli Lorkin powiedzia im e wyjeda, raczej do tu nie bdzie. Dannyl podszed jednak do drzwi sypialni i zajrza do rodka. To, co zobaczy, zmrozio mu krew w yach. Na ku leaa naga Sachakanka z ciaem wykrconym tak, e twarz spogldaa w sufit, podczas gdy plecy byy zwrcone w stron Dannyla. Oczy wpatryway si martwo w sklepienie. Przecierada wok niej byy poplamione na czerwono, gdzieniegdzie jeszcze byskajc wilgoci. Dannyl widzia ran w plecach. Odwrci si na picie i wbi w odwiernego twardy wzrok. Jak to si stao? Niewolnik skuli si. Nie wiem. Nikt nie wie. Usyszelimy haasy. Gosy. A gdy si urway, weszlimy zobaczy. Przelizn si wzrokiem po trupie, po czym szybko odwrci gow. Czy Lorkin to zrobi? mia ochot zapyta Dannyl. Ale skoro ten czowiek mwi, e nie wie, co si stao, nie bdzie wiedzia, czy to sprawka Lorkina. Kto to jest? zapyta wic. Riva. Ona naley do niewolnikw z tego domu? T tak. Czy kto jeszcze znikn? Mczyzna zmarszczy brwi, po czym zrobi wielkie oczy.

Tyvara. Kolejna niewolnica? Tak. Jak Riva. Pokojwka. Dannyl przyjrza si znw martwej kobiecie. Czy ta Tyvara jest jako zamieszana w zabjstwo? A moe spotka j ten sam los? Czy Riva i Tyvara... byy zaprzyjanione? spyta Dannyl. Widywano je razem? N nie wiem. Niewolnik wbi wzrok w podog. Zapytam. Nie powiedzia Dannyl. Przyprowad do mnie niewolnikw. Ka im ustawi si w kolejce w korytarzu i zaka im rozmawia z sob. Niewolnik pobieg wykona rozkaz. Oni pewnie i tak mieli ju okazj zmwi si i wymyli dobre alibi i usprawiedliwienia. Ale nie bd mogli zmienia zezna. Bdzie musia natychmiast wysa informacje do Achatiego. Niewolnicy nale do Krla. Dannyl nie mia pojcia, czy zabjstwo jednego z nich to powana sprawa. Ale wyjazd Lorkina owszem. Zwaszcza jeli zosta zmuszony do wyjazdu. I zwaszcza jeli to on zamordowa niewolnic. Ashaki Achati z pewnoci sam przesucha niewolnikw. Zapewne odczyta ich myli. Niewykluczone, e ukryje informacje, ktrych jego zdaniem nie powinien zna. Musz wic dowiedzie si jak najwicej, zanim tu przybdzie. Wyprostowa si, czujc dreszcz. Czy to zbieg okolicznoci, e zostaem w kocu zaproszony do paacu wanie tego wieczora, kiedy jedna z krlewskich niewolnic zostaa zamordowana w tym domu? Czy Lorkin j zabi? Z pewnoci nie. Ale z pewnoci na to wyglda. Czy byo to w samoobronie? Powinienem poszuka dowodw, zanim pojawi si ludzie Krla. Poszed do pokoju i spojrza na ciao. Jeli nie liczy rany, kropelki krwi zebray si wok pytkiego skaleczenia na ramieniu. Interesujce Wyglda na lad czarnej magii. Dannyl zmusi si do dotknicia skry na udzie kobiety i wczucia si zmysami w jej ciao. Niewtpliwie jej energia zostaa

wyczerpana. Uyto tu czarnej magii. Dannyl poczu wszechogarniajc ulg. To nie mg by Lorkin? Dlaczego wic wyjecha? Czyby by teraz jecem sachakaskiego czarnego maga? Zrobio nu si nagle sabo. Kiedy Sonea si dowie... Ale moe nie zdy. Jeli uda mu si szybko znale Lorkina, nie bdzie musia przekazywa zych wieci, tylko opowie z pomylnym zakoczeniem. Tak mia nadziej. Bdzie musia znale Lorkina, i to szybko. Odgosy dobiegajce z korytarza uwiadomiy mu, e pojawili si niewolnicy, ktrych mia przesucha. Westchn. To bdzie duga noc. Ale ze znacznie mniej przyjemnych powodw, ni si spodziewa.

CZ DRUGA

ROZDZIA 16 OWCA
Podtrzymujc za pomoc magii zabrudzone bandae w powietrzu, Sonea wysaa ku nim fal gorca. Wybuchny pomieniem i w jednej chwili zamieniy si w popi. Smrd spalonego ptna pomieszany z mdlcym zapachem gotowanego misa przenikn powietrze. Sonea pozwolia popioowi opa do stojcego w pomieszczeniu wiadra, sucego wanie do tego celu, po czym podgrzaa magi odrobin perfumowanego olejku, eby jego wiey zapach zaguszy te mniej przyjemne. Zakoczywszy w ten sposb sprztanie po poprzednim pacjencie, si woli otworzya drzwi do pokoju bada. Mczyzna, ktry pojawi si w progu, by w rednim wieku, niski i znajomy. Poczua, e serce uderza jej nieco mocniej na jego widok. Cery! sykna, obrzucajc pokj szybkim spojrzeniem, mimo i wiedziaa, e jest w nim sama. Co ty tu robisz? Wzruszy ramionami i usiad na jednym z foteli przy gotowanych dla pacjentw i ich rodzin. Szukaem ci w twoim mieszkaniu w Gildii, ale ci nie zastaem. Moge wrci jutro w nocy powiedziaa. Gdyby kto go rozpozna i donis o jego wizycie w Gildii, wszyscy dowiedzieliby si, e Sonea zadaje si ze Zodziejem. Cho teraz to nie jest ju niezgodne z regulaminem. Mogoby si to jednak wyda podejrzane: tak od razu po tym, jak naciskaa na zmian przepisu, Jeli kto by uzna, e wykorzystuje lecznice jako miejsce spotka ze Zodziejami, mogoby to zagrozi wszystkiemu, co tu zrobia. Jak na ironi, Cery mg by atwiej rozpoznany w lecznicy ni w Gildii.

Sonea wtpia, czy ktrykolwiek z magw oprcz Rothena pamitaby go po tylu latach, podczas gdy pacjenci lecznicy mogli robi interesy z Cerym, mogliby wic powiedzie ktremu z pomocnikw czy Uzdrowicieli, z kim spotyka si Sonea. To jest zbyt wane, eby czeka oznajmi Cery. Wytrzyma bez trudu jej wzrok. Powany wyraz twarzy sprawia, e wyglda cakiem inaczej ni ulicznik, z ktrym przyjania si w dziecistwie. Wydawa si teraz zaniedbany i smutny, wic poczua nowy przypyw uczucia. On wci jest w aobie po swojej rodzinie. Wzia gboki wdech i powoli, cicho wypucia powietrze z puc. Jak sobie radzisz? Znw unis nieznacznie ramiona. Jako leci. Znalazem sobie zajcie: tropi dzikiego maga w miecie. Zamrugaa powiekami, po czym umiechna si mimowolnie. Dzikiego, co? Tak. Tak, to jest zbyt wane, eby czeka. Opara si z powrotem w fotelu. No mw. Zacznij od pocztku. Potakn. C, zaczo si od tego, e mj lusarz oznajmi, jakoby zamki w mojej kryjwce zostay otwarte za pomoc magii. Mwi dalej, a ona przygldaa mu si uwanie. Ilekro wspomina o swojej rodzinie, krzywi si jakby z blu, a w oczach pojawia si obdny strach. Za to ilekro mwi o owcy Zodziei, oczy mu byskay, a usta zaciskay si. Te poszukiwania to sposb na oderwanie si od alu, ale te na dokonanie zemsty. W kocu opowiedzia jej triumfalnie, jak obserwowa cudzoziemk otwierajc za pomoc magii sejf. Kobieta powtrzy. O skrze ciemnej jak u Lonmarczykw i prostych

czarnych wosach. Sdzc z gosu, ma swoje lata, ale nie porusza si jak staruszka. Jej akcent jest cudzoziemski, ale nigdy wczeniej takiego nie syszaem, Obstawiam, e nie pochodzi z adnej z Krain Sprzymierzonych. Sachakanka? Nie. Rozpoznabym. Sonea zastanowia si nad jego opowieci, W Gildii nie byo nikogo, kto pasowaby do tego opisu. Moe Cery si myli, a kobieta jest Lonmark. Lonmarczycy s ciemnoskrzy i trzymaj swoje kobiety w zamkniciu, tote kobieta z tego kraju budziaby dostateczne, zdziwienie, eby uzna j za odrbn nacj. Lonmarczycy jednak nie pozwalaj te swoim kobietom uczy si magii jeli ona ma naturalny talent, a jej moc rozwina si sama, Lonmarczycy byliby zmuszeni nauczy j kontroli. Ale potem... nie mamy pewnoci, co oni robi z kobietami magami. Zakadamy, e po prostu nie pozwalaj im posugiwa si magi, ale moliwe te, e blokuj moc kobiet. Ta dzika mogaby uciec, eby unikn takiego losu. Jeli to byaby prawda, dziwne, e przybyaby akurat do Imardinu. Musiaa wiedzie, e Gildia jest zwizana prawami przymierza do poszanowania lonmarskich praw w kwestii magii kobiet, jeli zostaaby tu znaleziona, odesano by j do domu. Ale moe Cery zgad, po co tu przyjechaa: po ksiki, jeli ucieka, eby uzyska wolno i nauczy si posugiwa magi, to Imardin jest najlepszym miejscem, eby zdoby wiedz magiczn. Ksiki magiczne nie mog by tanie. Czy ona kradnie pienidze zabijanym Zodziejom, czy te wynajmuje si jako zabjca Zodziei? Niemniej, mimo e Cery przyzna, e zamek jego kryjwki zosta otwarty za pomoc magii, nie mwi, e uyto jej do zabicia jego rodziny. Moe ta kobieta tylko oferuje usugi magiczne, a nie jest zabjczyni... Sonea zmarszczya brwi. Skd pewno, e ta kobieta i owca Zodziei to ta sama osoba?

Albo to ona, albo pracuje dla owcy, albo mamy dwch dzikich w miecie. Kiedy j zapiesz, moesz przeczyta jej myli i dowiedzie si wszystkiego. Przesuchae pniej sprzedawc? Zaprzeczy ruchem gowy. Potrzebujemy jego i jego sklepu na drug puapk. Oczy mu rozbysy. Tylko e nastpnym razem ty bdziesz ze mn i wasnymi siami schwytamy dzik. Zachmurzya si. Bardzo bym tego chciaa, ale mnie nie wolno wczy teraz po miecie, Cery. Musz prosi o pozwolenie jeli id dokdkolwiek poza lecznicami. Smtnie opuci ramiona jak zawiedzione dziecko. Zamyli si. Moe dabym rad zwabi j tutaj. Wtpi, czy ona bdzie chciaa zblia si do magw Gildii a lecznice s ich zawsze pene. Chyba e zorganizujesz to tak, e wszyscy std odejd na jedn noc, a my rozpucimy pogosk, e s tu ksigi o uzdrawianiu. Musiaabym poda im jaki powd, a jeli to zrobi, to rwnie dobrze mog powiadomi Gildi o dzikiej i pozostawi im poszukiwania. Nie wymylisz innego powodu? Sonea westchna. Wtpia, czy Cery'emu zaley na chwale wynikajcej ze znalezienia dzikiej i pomocy udzielonej Gildii w jej zapaniu. Pragn jedynie zemsty no i tego, eby nie zosta kolejn ofiar owcy Zodziei. Chciaabym mu pomc. Ale Gildia oczekuje ode mnie informacji o dzikiej, a jeli odkryj, e im tego nie przekazaam, bdzie to kolejny powd do nieufnoci. Kamstwo pooy si cieniem na jej idealnym kredycie zaufania, ktry zyskaa od najazdu ichanich, a ludzie i tak s draliwi na punkcie jej przeszoci oraz znajomoci czarnej magii. Moe to ograniczy jej swobod w prowadzeniu lecznic. Gildia moe zamkn j w obrbie swoich zabudowa.

Lepiej na tym wyjd, jeli przeka t informacj Starszym Magom i pozwol im zaj si t spraw. Niewane, czy to ja znajd dzik, czy zrobi to kto inny: wane, eby zostaa znaleziona. A Cery tak czy siak bdzie mia swoj zemst i bezpieczestwo. Wiesz, gdzie ta kobieta przebywa teraz? zapytaa. Pokrci przeczco gow. Ale wiem, jak wyglda, a jej wygld jest na tyle nie zwyky, ebym mg wysa ludzi na poszukiwania. Nie pozwl nikomu si do niej zblia ostrzega. Ona najwyraniej kontroluje swoj moc, no i jest do dojrzaa, eby sprawnie si ni posugiwa. Och, ona nijak nie przypomina ciebie zgodzi si Cery, wykrzywiajc usta w pozbawiony wesooci umiech. Ty moe i chciaa zabi jakiego Zodzieja lata temu, ale ostatecznie nie zacza polowa na nich albo... ani... Odwrci wzrok, pochmurniejc nagle. ... ani zabija ich rodzin, dokoczya w mylach, czujc, jak wzbiera w niej wspczucie. Pomyl nad tym, ale chyba bd musiaa powiedzie Gildii i odda poszukiwania w ich rce. Nie! zaprotestowa. Oni tylko we wszystkim na mieszaj, tak jak byo z tob. A moe wycign wnioski z tamtego dowiadczenia i potraktuj ten przypadek inaczej. Rzuci jej spojrzenie spode ba. Mani nadziej, e zdecydowanie inaczej. Chcesz z nimi wsppracowa? zapytaa, patrzc mu prosto w oczy. Skrzywi si i westchn. Moe. Tak. Chyba bd musia. Nie mam specjalnego wyboru, prawda? Nie bardzo. Powiedz mi, jak mog si z tob skontaktowa . Cery westchn.

Czy mogaby... przespa si z tym, zanim, komukolwiek powiesz? Umiechna si. Dobrze. Zdecyduj przed wieczornym dyurem. Albo odezw si do ciebie, albo Gildia zapuka do twoich drzwi. Kuchenny niewolnik zrobi wielkie oczy w chwili, gdy wszed do pokoju i zobaczy ciao. Wyraz twarzy nie zmieni mu si przez cay czas przesuchania. Odpowiada jednak spokojnie i bez wahania. Kiedy ostatni raz widziae Tyvar? spyta Dannyl. Poprzedniej nocy. Minem j w korytarzu. Sza w kierunku tych pokoi. Czy co powiedziaa? Nie. Wygldaa inaczej ni zwykle? Moe bya zdenerwowan? Nie. Niewolnik urwa. Wygldaa na rozgniewan, tak mi si wydaje. Ale byo ciemno. Dannyl potakn i zanotowa ten szczeg. Mia ju ich ca list po kilku godzinach przesuchiwania niewolnikw. Powiedziae, e ona znaa si z Riv. Widziae, eby kiedy si kciy? Albo dziwacznie zachowyway? Kciy si, tak. Tyvara czsto rozkazywaa Rivie. Rivie si to nie podobao. Tyvara nie miaa do tego prawa. Ale mczyzna wzruszy ramionami to si zdarza. Niewolnicy rozkazuj innym niewolnikom? Przytakn. Tak. Widziae, eby si wczoraj pokciy? Syszae; co w tym rodzaju? Mczyzna otwar usta, eby udzieli odpowiedzi, ale urwa, syszc ciche stukanie do drzwi. Dannyl podnis wzrok i zobaczy na progu przebierajcego nerwowo nogami odwiernego. Niewolnik rzuci si na ziemi.

Moesz wsta. Co chcesz mi powiedzie? spyta Dannyl. Ashaki Achati przyjecha. Niewolnik wykrca rce, robi to bez przerwy, odkd Dannyl wrci do domu. Dannyl zwrci si do podkuchenncgo, ktrego przesuchiwa. Moesz odej. Obaj niewolnicy szybko si oddalili, a Dannyl wsta, wsuwajc notatnik do kieszeni. Rozejrza si po pokojach Lorkina, po czym wyszed i uda si do pokoju pana. Przyby tam niemal rwnoczenie z Achatim. Witaj, ashaki Achati powiedzia. Ambasadorze Dannylu odpar Sachakanin. Twojemu niewolnikowi zajo nieco czasu odnalezienie mnie. Co si stao? Powiedzia mi tylko, e to pilne. Dannyl skin na niego doni. Chod, poka ci. Sachakanin poszed za nim w gb Domu Gildii, na szczcie dla Dannyla nie odzywajc si. Pna godzina i nieustanne przesuchiwanie niewolnikw zbieray swoje niwo. A wci jest duo do zrobienia. Szybko nie pjd spa. Zaczerpn odrobin magii i uy jej, eby zagodzi zmczenie. Obawiam si, e czeka mnie to jeszcze wielokrotnie w najbliszych dniach. Dotarli do pokojw Lorkina. Dannyl wprowadzi Achatiego do rodka, a do drzwi sypialni. Lampki prawie si ju wypaliy, ALE ciao WCI byo dobrze widoczne i stanowio okropny widok. Martwa niewolnica odezwa si Achati wchodzc do rodka i przygldajc si jej. Rozumiem, czemu jeste zaniepokojony. Delikatnie rzecz ujmujc. Czy twj...? Achati ogarn gestem pokoje. Nie. Ciao jest pozbawione energii. Ktokolwiek j zabi posuy si cza... wysz magi, ktrej Lorkin nie zna. Achati rzuci mu spojrzenie, po czym zmarszczy brwi i dotkn rki

martwej kobiety. Gildia wprawdzie nie chciaa, eby Sachakanie wiedzieli, jak niewielu Kyralian umie si posugiwa czarn magi, ale Dannyl nie musia udawa, e wszyscy to potrafi. Byo cakiem prawdopodobne, e Lorkin, bdcy magiem o niskiej pozycji, nie zosta, jeszcze nauczony tej sztuki. Dziwniejsze moe im si wyda, e ja jej nie znam. Tak wanie si stao powiedzia Achati, cofajc rk z wyranym niesmakiem. Co oznacza, e ten, kto j zabi, zna wysz magi. Znikna rwnie inna niewolnica, imieniem Tyvara. Przesuchaem wikszo niewolnikw w tym domu i jest ona najbardziej prawdopodobnym sprawc. Zamiast spodziewanego zaskoczenia Achati zrobi zaniepokojon min. Czytae ich myli? Nie. Magom Gildii nie wolno czyta myli bez pozwolenia starszyzny. Achati unis brwi. Skd zatem wiesz, e oni mwi prawd? Niewolnicy spodziewali si czytania myli, tote nie przyszoby im do gowy wymyla faszyw opowie planowa odpowiedzi, zanim zaczem ich przesuchiwa. Kazaem im czeka na korytarzu w milczeniu, eby nie mogli tego zrobi, gdy ju si zorientowali, e nie zamierzam czyta ich myli. Opowieci zgadzaj si, wtpi wic, eby kamali. Sachakanin wyglda na zaintrygowanego. Ale czego moesz si dowiedzie z odpytywania, czego nie dowiedziaby si, czytajc myli? Zapewne niczego. Dannyl wycign z umiechem notatnik. Ale moe to mie pewne zalety. Nie dowiemy si, dopki nie porwnamy metod. Achati sprawia wraenie rozbawionego. A wic mam teraz odczyta ich myli, eby przekona si, ktra z metod jest lepsza, czy te zamierzasz mi opowiedzie o tym, czego si dowiedziae? Dannyl zerkn na ciao.

Lepiej bdzie, jeli ci opowiem, oszczdzi to czasu. Czy zgodzisz si ze mn, e to wyglda raczej na przypadkowe, a nie planowane zabjstwo? Achati potakn. Dowiedziaem si, e Tyvara i ta zabita kobieta, Riva, czsto si sprzeczay. Riva bya chyba podwadn Tyvary. Riva chciaa zosta pokojwk Lorkina w dniu kiedy przyjechalimy, ale Tyvara j zastpia. Obie kobiety naleay uprzednio do domu ashakiego Tikako i czsto otrzymyway wiadomoci od tamtejszych niewolnikw, aczkolwiek kada od innych. Ni e utrzymyway kontaktw z niewolnikami z innych domw, tote uwaam, e jeli Tyvara zabraa dokdkolwiek Lorkina, to pewnie tam. Achati zachmurzy si. Jeli mamy ich tam szuka, powinnimy mie pewno. Czy kto inny mg go uprowadzi? Lorkin nie miewa goci. Jeli zosta porwany wbrew wasnej woli, porywacz musi by potnym magiem. A jeli nie... Dannyl wzruszy ramionami. To musi by przekonujcy. Achati pokiwa gow z westchnieniem. Jeli ta Tyvara zna wysz magie, to zapewne nie jest naprawd niewolnic. Musi by szpiegiem. Czyim szpiegiem? spyta Dannyl. Nie wiem. Achati skrzywi si. Nie Krla, poniewa zostabym o tym ostrzeony, Ale jeli ten, kto j nasa, pragnie mierci Lorkina, to on byby martwy. Jeli za zosta zabrany std ywy, to kto musi mie wobec niego plany. Jakie plany? Na przykad szanta? Achati sprawia wraenie zamylonego. Pytanie jest takie, czy celem jest Krl Amakira, Gildia... czy jedno i drugie. Dannyl umiechn si aonie. Chyba jednak Gildia. Gdyby kto chcia sprawi kopoty Krlowi,

porwaby mnie. Porwany Ambasador stanowi wikszy problem ni zwyky asystent. Ale on nie jest zwykym asystentem powiedzia Achati, unoszc brwi. Nie sdzisz chyba, e nie wiemy czyim jest potomkiem, nieprawda? Dannyl westchn. Obawiam si, e nadzieje, i tego nie zauwaycie, byy ponne. Jeli ci to uspokoi, nie sdzilimy, e mgby znale w niebezpieczestwie z tego powodu. Prawd mwic, uwaalimy, e perspektywa zemsty ze strony jego matki, gdyby mu si co stao, powinna odstraszy wszystkich od takich gupich dziaa. Jednake... Urwa, odwrci; si do martwej kobiety i spospnia, jakby co przyszo mu do gowy. Tak? zachci go Dannyl. Sachakanin pokrci gow. Jest jeszcze jedna grupa znana z porywania ludzi, ale oni nic by na tym nie zyskali, no i on nie jest typow ofiar. Nie. Udamy si do domu ashakiego Tikako. Jeli bdziemy mieli szczcie, twj asystent znajdzie si tam i wrci do Domu Gildii przed wieczorem. Urwa. Chyba bdziesz chcia pozby si ciaa tej niewolnicy, zanim to nastpi. Dannyl przytakn.. Nie jest to najprzyjemniejszy prezent powitalny, Jeli ju j obejrzae, ka niewolnikom zrobi z ni to, co robi ze swoimi zmarymi. Poniewa nie potrzebowali nowej kryjwki na puapk na owc Zodziei, Cery kaza zamkn to miejsce. On sam wraz z Golem przenis si z powrotem do swojego mieszkania w magazynie w pobliu starego muru miejskiego. Cery nie powiedzia Golowi o rozmowie z Sone do rana. Jej re akcja na wieci bya tak odmienna od tego, czego si spodziewa, e potrzebowa czasu do namysu, do przemylenia planw i do zastanowienia si, czy nie auje swojej zgody.

Dlaczego ona sama nie zajmie si dzik? spyta ponownie Gol. Cery wzruszy ramionami z westchnieniem. Powiedziaa, e nie wolno jej teraz wczy si po miecie. Moe chodzi do lecznic, ale poza tym nigdzie bez pozwolenia. Gol rzuci mu spojrzenie z ukosa. Niewdziczne dranie. Po tym wszystkim, co zrobia dla uratowania miasta. Owszem, ale wikszo Kyralian boi si jej, pomyla Cery Odizolowali j tak dobrze, jak mogli, nie wtrcajc jej do prawdziwego wizienia. Nie chc ryzykowa, jeli nie musz. Rozumiem to. Ale troch utrudnia mi to ycie. Bdziemy wic wsppracowa z Gildi? Bdziemy musieli. Cery skrzywi si. Nikt poza nami nie rozpozna dzikiej. No i moe zdoamy ich powstrzyma od popsucia wszystkiego. Wyraz twarzy Gola powiedzia Cery'emu, e jego przyjaciel powtpiewa w to. A co ze Skellinem? Powiesz mu? Wci nie mamy dowodw, e ta kobieta jest owc Zodziei, a tylko e posuguje si magi. Dlatego nazywasz j teraz dzik zauway Gol. Tak. Dopki nie upewnimy si, e to ona jest owc Zodziei. Gol skrzyowa rce na piersi. Boisz si, e zrobisz z siebie gupca. Cery spojrza na niego z nagan. Nie chc marnowa czasu Skellina. Ani te by mu winnym przysug, jeli nie musz. Mwie przecie, e on nie jest tym, kogo si spodziewae. Nie. Cery skrzywi si. Ale jest zodziejem i sprowadza gnil. Lepsi ludzie od ciebie i ode mnie robili ze rzeczy z powodw, ktre uwaali za dobre. To s ci najniebezpieczniejsi zgodzi si Gol. Wykorzystuj rodzin

albo dum Domu, albo te zasaniaj si obron kraju, eby usprawiedliwi absolutnie wszystko. Cery przytakn. Wol by uczciwym wobec samego, siebie, kiedy chodzi o interes. Chciaem mie lepsze ycie ni wikszo bylcw. Nie chciaem umiera jako ebrak. Nie udaje, e mam wysze cele. A zatem potrzebujesz pienidzy. A eby mie pienidze, musisz by potny. I jeli nie pochodzisz z Domw, nie da si osign potgi adnym uczciwym interesem. Chodzi o przeycie. Myl, e to samo robi Skellin, Powiedzia, e sprowadzajc gnil, chcia zapewni sobie pozycj jako Zodziej. Udao mu si. Cery westchn. Owszem. A sumienie nie daje mu na tyle w ko, eby porzuci ten interes. Powiedzia, e to zrobi. Uwierz, gdy zobacz. Gnil zrobi z niego jednego najpotniejszych udzi w miecie. Wikszo Zodziei pracuje dla niego lub jest mu winna przysugi. Nie sdz, eby szybko da sobie spokj. Cery pokrci gow. Nie zamierzam ryzykowa wcignicia go w to wszystko, dopki nie musz. Gol parskn. Jeste zbyt bystry, eby on ci na co nacign, Cery. Cery spojrza na swojego przyjaciela i ochroniarza. Mylisz, e powinienem mu powiedzie? Wielkolud zacisn usta. Jeli co ci podpowiada, e nie powiniene, to nie rb tego. Ale jeli bdziemy mieli kopoty ze znalezieniem dzikiej, moe by ciekawe przekona si, do czego zdolny jest Skellin. Wzruszy ramionami. Moe wcale nie ma wielkich moliwoci. Ale moe pokae, jak potny jest naprawd.

ROZDZIA 17 CIGANY
Mimo e Lorkin spdzi w tym pokoju kilka godzin, oczy wci go pieky. Powietrze byo cikie od smrodu uryny przetrzymywanej w otwartych kadziach po jednej stronie. Tyvara kazaa mu oddycha pytko, eby nie spali puc, i trzyma oczy zamknite. Powiedziaa mu rwnie, zanim si wymkna, e wchodz tu tylko niewolnicy i e Lorkin ma by cicho. Czas biegnie bardzo powoli, kiedy kady oddech pali w piersi kwanymi oparami. Wszystko to sprawio, e nocna ucieczka okazaa si znacznie mniej ekscytujc przygod, ni mona si byo spodziewa. Nie uciekam przecie dla przygody. Obawiam si, e nie miaem wyboru. Byem w niebezpieczestwie. I wci mog by. Czy gupio zrobi, wierzc Tyvarze? Jedynym dowodem na to, e mwia prawd, bya reakcja zabitej przez ni niewolnicy. Ty! Ale... on musi umrze. Ty... Jeste zdrajczyni twojego ludu. Trzy rzeczy byy oczywiste: niewolnica rozpoznaa Tyvar, wierzya, e Lorkin powinien zgin, uwaaa Tyvar za zdrajczyni. Co odpowiedziaa na to Tyvara? Mwiam ci, e nie pozwol ci go zabi. Powinna bya posucha mojego ostrzeenia i odej. Z tego mg wywnioskowa, e Tyvara znaa zamiary tamtej kobiety i daa niewolnicy szans porzuci jej zadanie. Albo powiedziaa tak, ebym jej uwierzy. Po co jednak miaaby go oszukiwa? Moe po to, eby przekona mnie, e daa tej kobiecie szans wycofania si. e nie jest tak bezwzgldn zabjczyni, na jak wyglda.

Jedno byo pewne. Gdyby Tyvara chciaa go zabi, uczyniaby to. Znaa przecie czarn magi. Moga bez trudu by dziesi razy silniejsza od niego magicznie. Nie by natomiast przekonany, czy powinien z ni ucieka. Przecie kiedy Dannyl si dowie, co si stao, zorganizuje im lepsz ochron. Ale jak ma to zrobi? Magom Gildii podr tutaj zajmie kilka dni, a poza tym aden z nich nie jest tak potny jak wikszo magw sachakaskich. Jeli wysano by matk lub Kallena, musieliby si wzmocni czarn magi przed wyjazdem, a to te wymaga czasu. Jeli za chodzi o sachakaskich magw... czy ktrykolwiek zgodziby si zosta ochroniarzem asystenta Ambasadora Gildii? Skd mam wiedzie, czy przede wszystkim to nie oni wysali Riv, eby mnie zabia? Jeli chodzio o to, kto pragn jego mierci, domyla si, e musz to by rodziny Sachakan, ktrych jego rodzice zabili podczas najazdu ichanich. Matka z pewnoci ma racj. Te rodziny wci czuj si w obowizku szuka pomsty za swoich krewnych, mimo e uwaano ich za wyrzutkw. Starsi Magowie byli przekonani, e nie stanowia to niebezpieczestwa. Podobnie jak Mistrz Maron i inni Ambasadorowie Gildii, ktrzy tu mieszkali. Czyby te rodziny ukryway swoje zamiary w nadziei, e matka albo ja pewnego dnia wybierzemy si do Sachaki? Pomyla o piercieniu schowanym w kieszeni. Czy powinienem sprbowa znw kontaktu z matk? Niewolnicy wchodzili i wychodzili z pomieszczenia. Nie sprawiali wraenia zaskoczonych obecnoci Lorkina. Kiedy po raz pierwszy chcia posuy si krwawym piercieniem matki, udao mu si wsun go w ostatniej chwili za okadk notatnika. Gdyby go zobaczyli, czy uznaliby e chce ich zdradzi, i zabraliby mu piercie? Co ona by mi poradzia? Zapewne ebym wraca do Domu Gildii i pozwoli Dannylowi zaj si Wszystkim. Teraz nie miaaby problemw z przekonaniem Gildii, eby kazaa mi wrci do domu. Poczu wzbierajcy w nim bunt, ktry jednak szybko przygas. Miaa racj, przypomina sobie. Przybycie tutaj jest dla

mnie zbyt niebezpieczne. A mimo to co mi mwi, e powrt do Domu Gildii nie jest w tej chwili bezpiecznym wyjciem. Skoro Tyvara ocalia mi ycie, to nie chce mojej mierci, a z pewnoci myli, e tu nie powinienem... Drzwi pomieszczenia otwary si gwatownie, a Lor kin podskoczy. Na progu stana jednak tylko Tyvara. Nie potrafi powstrzyma si od myli, podobnie jak za kadym razem, kiedy j widzia, e jest pocigajco tajemnicza i egzotyczna. Teraz jednak nie staa w drzwiach z pochylon gow i wzrokiem wbitym w Ziemi. Nie rzucia si te na podog. Przygldaa mu si natomiast z rozbawieniem, stojc w pozie znamionujcej pewno siebie i rozlunienie. Zdecydowanie jest to zmiana na lepsze, uzna. Jak si czujesz? spytaa, krzywic si z powodu smrodu. Jeszcze oddycham odpar. Chocia ju zaczynam tego aowa. Czy zamierzasz wreszcie mi co wyjani? Umiechna si nieznacznie. Tak. Chod. Wyszed za ni do wielkiego warsztatu. Przy duym stole siedziay cztery niewolnice, przygldajc mu i nieskrywan ciekawoci, ale bez sympatii. Dwie byy mniej wicej w wieku Tyvary, dwie pozostae starsze, ale trudno byo oceni, czy zmarszczki na ich twarzach byy efektem cikiej pracy, soca czy zaawansowanego wieku. Kiedy Lorkin spojrza na nie, odwrciy wzrok, po czym wyprostoway si i znw na niego popatrzyy. Tak jakby byy przyzwyczajone do odwracania wzroku. Tyvara jednak musi udawa niewolnic. Myl... e te kobiety byy wychowane jako niewolnice, podczas gdy Tyvara urodzia si wolna. Siadaj zachcia go Tyvara, wskazujc taboret stojcy przy stole. Kiedy usiad, sama przysiada na krawdzi innego. Przedstawi ci wszystkich, ale lepiej bdzie unika wymieniania imion. Mog ci tylko powiedzie, e wrd tych kobiet jestemy bezpieczni. Lorkin skin im uprzejmie gow.

Dzikuj za pomoc. Tamte cztery nie odzyway si, ale uniosy brwi i wymieniy szybkie spojrzenia. Jestemy znane jako Zdrajczynie oznajmia Tyvara. Kilkaset lat temu, kiedy Sachaka zostaa podbita przez Kyralian, grupa wolnych kobiet wraz z niewolnicami ucieka w dalekie, dobrze ukryte miejsce. Zbudoway tam dom, w ktrym adna nie jest niewolnic i wszystkie s rwne. Lorkin zmarszczy brwi. Spoeczno zoona z samych kobiet? Ale jak wy Nie z samych kobiet umiechna si Tyvara. S rwnie mczyni. Ale nie rzdz wszystkim jak wreszcie wiata. Fascynujce. Lorkin przyjrza si uwanie Tyvarze. Jasne. Nie chodzi tylko o to, e urodzia si wolna. Ona ma posuch u innych. Nagle uwiadomi sobie co jeszcze. Zawsze przypominaa mu kogo, a teraz wymyli kogo. Matk! Poczu, e na t myl ciska mu si odek. To nie jest chyba najlepszy pomys, jeli kiedykolwiek mamy... nie, nie bd o tym myla. Masz jakie pytania? spytaa. Dlaczego nazywacie same siebie Zdrajczyniami? Zostaymy tak nazwane po sachakaskiej ksiniczce, ktr zabi jej ojciec, kiedy zostaa zgwacona przez jednego z jego sojusznikw. Nazwa j zdrajczyni, a kobiety w jej czasach zaczy przyjmowa to miano, eby wyrazi wspczucie. Lorkinowi przypomniao si, co powiedziaa umierajca niewolnica. Jeste zdrajczyni twego ludu. Czy miaa na myli Zdrajczyni? Nie, to nie ma sensu. Gdyby jednak Riva wiedziaa, e Tyvara jest szpiegiem... Czy Riva wiedziaa, e naleysz do Zdrajczy? Tak. Dlaczego wic powiedziaa, e jeste zdrajczyni twojego ludu? Usta Tyvary wykrzywiy si w kwany umiech. Obawiam si, e sam fakt, i nie suchamy imperatora ani prawa, a poza

tym mamy zwyczaj miesza si w polityk Sachaki, oznacza, e dla wikszoci Sachakan jestemy zdrajcami. Jak wam si udaje umyka sachakaskim magom? Przecie wystarczyoby im odczyta wasze myli? Umiemy ukrywa przed nimi nasze myli. Zobacz tylko tyle, na ile im pozwolimy. A to oznacza, e moemy mie ludzi w domach potnych ashakich w caym kraju. Lorkin poczu, e serce bije mu mocniej. Rodzaj magii o jakim nigdy nie syszaem! Moesz mi powiedzie, jak to si robi? Pokrcia przeczco gow. Nie zdradzamy atwo naszych sekretw. Potakn. Co, co ochrania umys przed czytaniem myli tak jak krwawe kamienie uniemoliwiaj podsuchiwanie mentalnego porozumienia przez innych magw. To tak jak krwawe piercienie? zapyta. Jedna z kobiet zamiaa si. Przez moment jej wzrok spotka si ze wzrokiem Lorkina, po czym przeniosa spojrzenie na Tyvar. Bystry jest. Musisz uwaa, co mwisz. Tyvara prychna cicho. Wiem. Jej rozbawienie jednak zniko. Westchna i zwrcia si z powrotem do Lorkina. Musimy si std zbiera. Jestemy zbyt blisko Domu Gildii, a niektrzy niewolnicy wiedz, e mam tu kontakty. Musisz zrzuci te pikne ubrania i przebra si za niewolnika. Moesz to zrobi? Lorkin spojrza na swoje szaty i stumi westchnienie. Skoro musz. Ma zbyt blad cer odezwaa si jedna z modszych niewolnic. Musimy j zafarbowa. No i musimy ci mu wosy. Starsza zlustrowaa go spojrzeniem od stp do gw.

Jest za chudy jak na Sachakanina. Ale to lepiej ni gruby. Nie ma wielu grubych niewolnikw. Wstaa. Przynios jakie ubrania. Bdziesz te musia jako si nazywa jako niewolnik powiedziaa Tyvara. Co powiesz na imi Ork? Jest na tyle podobne do twojego prawdziwego, e jeli uyj go przez pomyk, moe nikt si nie zorientuje. Ork powtrzy Lorkin, wzdrygajc si. Brzmi jak nazwa jakiego potwora. Moi przyjaciele uznaliby je za bardzo zabawne. Nage poczu smutek. Bd si a mnie martwi, kiedy si dowiedz, e zniknem. Szkoda e nie ma jakiego sposobu... jeli nie liczy kontaktu z matk przez krwawy piercie... eby da im zna, e wszystko w porzdku. Skrzywi si. W kadym razie, e yj. Starsza niewolnica zdja dugi kawaek ptna z wieszaka, na kt rym wisiao jeszcze kilka takich samych. Przyniosa go Lorkinowi wraz z kawakiem sznura. Kobiety wymieniy ironiczne umieszki, kiedy zdj wierzchnie okrycie. Owin si ptnem i zwiza sznurkiem, jak mu nakazano, po czym zdj spodnie. Poczu zadowolenie, e ukry piercie matki w okadce notatnika. Trudno byoby go wyj z kieszeni niezauwaenie. Nie moesz zabra tego z sob oznajmia Tyvara na widok notatnika. Lorkin spojrza na zeszyt. Mona by go odesa do Domu Gildii? Niewolnice pokrciy przeczco gowami. Ciko byoby to zrobi tak, eby nie byo wiadomo, e zosta przysany std wyjania jedna z nich. Musimy go zniszczy uznaa Tyvara, wycigajc rk. Nie! Lorkin cofn si gwatownie. Mam tam wszystkie moje badania. aden niewolnik nie bdzie mia czego takiego przy sobie. Schowam go powiedzia, wpychajc notatnik za fady ptna. A jeli jaki ashaki odczyta twoje myli, bdzie wiedzia, e to okrywasz.

Jeli jaki ashaki odczyta jego myli, bdzie wiedzia e to aden niewolnik zauwaya jedna ze starszych kobiet z umiechem. Niech sobie zatrzyma t ksik. Tyvara zmarszczya brwi, ale w kocu westchna. Niech bdzie. Mamy jakie buty? Jedna z pozostaych kobiet przyniosa proste skrzane trzewiki, ktre skaday si z podeszwy i przyczepionej do niej kieszeni w ksztacie stopy, wizanej w kostce kawakiem sznurka. Tyvara z zadowoleniem pokiwaa gow. Poowa roboty za nami. Podczas gdy nasze przyjaciki zajm si barwieniem twojej skry i strzyeniem wosw, ja moe wyjani ci, jak powinien zachowywa si niewolnik oznajmia Tyvara. Obawiam si, e to bdzie dla ciebie najtrudniejsze. Od tego, jak bardzo bdziesz przekonujcy, moe zalee, czy przeyjesz, czy te zostaniesz zamordowany. Postaram si o tym pamita odpowiedzia. Nie jest to co, co si atwo zapomina. Umiechna si ponuro. Wszystko mona atwo zapomnie, jeli dostaje si baty tylko dlatego, e kto ma zy humor. Wierz mi. Wiem co o tym. Sonea ziewna, idc korytarzem Domu Magw. Kiedy wracaa, soce wschodzio nad wzgrza na tyach Gildii, rzucajc blad powiat na niebo. Teraz zniko ju za miastem, pograjc je w ciemnoci, rozwietlanej jedynie przez latarnie i dla nielicznych szczliwcw magiczne wiata. Nocne dyury, w lecznicach nie cieszyy popularnoci, wic Sonea braa je, ilekro moga. Pomimo pnych godzin pacjentw byo wielu. Uzdrowiciele artowali nawet nieraz, e nocni pacjenci s najciekawszymi przypadkami. Niewtpliwie Sonei zdarzao si leczy niezwyke urazy podczas tych dyurw. Podejrzewaa, e znacznie wicej nocnych goci ni tylko ci, ktrzy byli zmuszeni przyzna si do swoich zaj z powodu choroby czy te urazu, byo zamieszanych w interesy,

ktre wikszo magw Gildii i ich rodzin uznaaby za skandaliczne. Wieci, ktre przekaza jej Cery, powracay bez przerwy w mylach. Sonea miaa nieracjonalne poczucie winy z tego powodu, e nie zgodzia si pomc mu szuka dzikiego maga. Nie wyobraaa sobie jednak, jak miaaby to zrobi w sekrecie, a jeliby ju znalaza dzik i doprowadzia j do Gildii, to prawda wyszaby na jaw. Takie oszustwo spowodowaoby spadek zaufania i niezadowolenie. Moe nawet wystarczajce, eby Gildia zakazaa jej pracy w lecznicach. A mimo to po powrocie do Gildii nie posza prosto do Administratora Osena. Postanowia przespa si z tymi informacjami, jak sugerowa Cery. Teraz za, skoro si obudzia, a sen nie przynis adnych rozwiza, postanowia omwi spraw z Rothenem. To w kocu on poszukiwa jej i znalaz j, kiedy to ona bya dzik, ukrywajc si przed Gildi. Podesza do jego drzwi i zapukaa. Usyszaa ze rodka znajomy gos. Drzwi otwary si i Rothen rozpromieni si na jej widok. Sonea. Wejd Otworzy szerzej drzwi wpuszczajc j do rodka. Siadaj. Chcesz raki? Rozejrzaa si po salonie, po czym odwrcia si do niego. Cery by u mnie wczoraj wieczorem, Odkry now dzik w miecie. Kobiet kontrolujca w peni swoj moc, Nie mog oczywicie zaj si tym sama, ale... czy sdzisz, e Gildia tym razem te narobi baaganu? Rothen wpatrywa si w ni z zaskoczeniem, po czym spojrza gdzie poza ni. Zaoybym si o szczcie mojej rodziny, e namieszaj tak samo jak poprzednio odezwa si znajomy gos. Sone poczua, e serce jej zamiera. Z trudem przybraa obojtn min i odwrcia si do mczyzny wychodzcego z pokoju, ktry niegdy by jej sypialni. Czowiek ten trzyma w rce jedn z licznych ksiek

przechowywanych tam obecnie przez Rothena.

Omawialimy z Reginem pewne kopoty z nowicjuszami powiedzia Rothen lekko przepraszajcym tonem. Sonea obrzucia Regina spojrzeniem. A niech go. To oznacza, e bd musiaa o wszystkim zaraz powiedzie starszynie. Mam nadziej, e wybacz mi, i najpierw poprosiam Rothena o rad. Kolejne kopoty? zapytaa. Och, zawsze s jakie kopoty odpar Regin, wzruszajc ramionami. A jeli chodzi o t dzik... zgadzam si z Reginem doda Rothen. Aczkolwiek nie bybym a takim pesymist jak on. Wielki Mistrz Balkan i Administrator Osen mog by bardziej delikatni w metodach poszukiwa, ale nie maj dowiadczenia, instynktu i moliwoci, ktre posiadamy ty i ja. Sonea odwrcia si do niego ponownie. Jak ja mam poszukiwa dzikiej, skoro nie wolno mi si porusza po miecie bez pozwolenia? Rothen umiechn si. Nie pro o pozwolenie. Ale jeli si dowiedz, e wszyam albo e zapomniaam powiadomi o tym starszyzn, a nawet e rozmawiaam ze Zodziejem, to ludzie uznaj, e istotnie nie mona mi ufa. A jeli przyprowadzisz dzik, ci, ktrzy si licz, przymkn na to oko zauway Regin. Skrzyowaa rce na piersi. Nie bd ryzykowaa lecznic tylko po to, eby zrobi co, co rwnie dobrze moe zrobi kto inny. Mistrzyni Vinara i Uzdrowiciele nie pozwol zamkn lecznic zapewni j Regin. Ale mog zabroni mi tam pracowa odparowaa Sonea. Wtpi. Nawet twoi przeciwnicy przyznaj; e byoby to marnowanie twoich talentw.

Wpatrywaa si w niego przez chwil, po czym odwrcia wzrok. Zachowywa si stanowczo za bardzo uprzejmie. Nabraa podejrzliwoci. Czyby po to zachca j do poszukiwania dzikiej w tajemnicy, eby nastpnie obnay jej dziaania? Nic by na tym nie zyska jeli, nie liczy maostkowej satysfakcji z mojego upadku. Kiedy przyjdzie czas, eby tumaczy si z naszych dziaa, powiem wszystkim, e to ja ci doradzaem i pomagaem oznajmi Rothen, spogldajc na Regina. jestem przekonany, e Mistrz Regin uczyni tak samo. Oczywicie, Mog ci to da podpisane na papierze, jeli chcesz. W tonie Regina pobrzmiewaa nuta sarkazmu. Wie, e wci mu nie ufam, pomylaa, nieoczekiwanie czujc si gupio. A przecie nie wykaza cienia nieuczciwoci ani intryganctwa, kiedy wczeniej razem pracowali. Ludzie bd nakada na ciebie ograniczenia, poniewa im na to pozwalasz powiedzia jej Rothen. przez ostatnie dwadziecia lat nie daa im adnego powodu do nieufnoci. To... to jest... mieszne dokoczy Regin. Kallen jako nie prosi o pozwolenie na wychodzenie do miasta, a ty nie wysyasz za nim lokajw, eby pilnowali kadego jego kroku. Gwnie dlatego, e nie mam lokajw odparowaa: Ani czasu, eby samej si za nim wczy. A gdyby miaa, to by ich posaa za nim? spyta Regin. Zmruya oczy, patrzc na niego. Pewnie tak. Unis brwi. Uwaasz, e jest niebezpieczny? Nie. Spochmurniaa i wyjrzaa przez okno. Nie niebezpieczny. Ale kiedy... jego dokadno moe wicej zaszkodzi, ni zrobi dobrego. Jak teraz powiedzia Rothen. Zamkn ci w klatce zbyt skutecznie, tak e lkasz si zrobi to, co wanie tobie pjdzie najlepiej: znale t dzik i

sprowadzi j do Gildii. Wpatrywaa si w okno. Zaraz za nim znajdowa si Uniwersytet, a dalej miasto, a w nim kobieta, ktra posugiwaa si magi by moe zabijajc. To nie bdzie tak jak kiedy. Cery powiedzia, e jest starsza, a zatem by moe od lat posuguje si magi. On podejrzewa te, e ona jest owc Zodziei. W takim razie tym bardziej powinnimy j szybko znale powiedzia Regin. Zanim od zabijania przestpcw przejdzie do pozbywania si kadego, kto wejdzie jej w drog. Sonea pomylaa o rodzinie Cery'ego i wzdrygna si. Moe ju to zacza robi. Odwrcia si od okna i spogldaa to na Regina, to na Rothena. Jeli jednak otwarcie odrzuc ograniczenia mojej swobody, przycign uwag i cign na siebie krytyk, zanim znajdziemy dzik. Rothen umiechn si. W takim razie to nie cakiem nasza wina, e musimy pracowa w sekrecie. A mimo to nie trzeba niepotrzebnie ryzykowa . Gdy tylko czego si dowiesz, wylij nam obu wiadomo. Jeden z nas moe sprawdzi, czy dasz rad si wymkn, eby zrobi to samej. Sonea spojrzaa na Regina: potakn. Poczua fal ulgi. To bya jaka droga porednia. Chocia nie idealna; Zatajenie sprawy przed Starszymi Magami wci moe powodowa niechtne reakcje, ale przynajmniej nie bdzie ryzyka, e namieszaj, jeli sami znajd t kobiet. Oznaczao to jednak rwnie, e Rothen i Regin mog narazi si na nagan ze strony Gildii, kiedy wyjdzie na jaw, e oni rwnie nie przekazali tych informacji. Miejmy nadziej, e Regin ma racj i e kiedy dostan schwytan dzik, zapomn o tym wszystkim. Musz ju i odezwa si Regin skaniajc gow ku Sonei. Jestem gotw udzieli wszelkiej pomocy, kiedy bdziesz tego potrzebowaa. Skin gow Rothenowi, ktry odpowiedzia tym samym gestem, po czym podszed do drzwi i opuci mieszkanie.

Kiedy wyszed, Sonea usiada z westchnieniem. Przynajmniej wiem, e poszukiwania s w dobrych rkach, pomylaa kwano. Mam ju do zmartwie z Lorkinem w Sachace i lecznicami penymi uzalenionych od nilu. Wygldasz, na zmczon powiedzia jej Rothen, podchodzc do stojcego z boku stoliczka, eby przygotowa sumi i rak dla nich obojga. Pracowaam na nocnej zmianie. Ostatnio spdzasz mnstwo czasu w lecznicach. Wzruszya ramionami. Przynajmniej mam co do roboty. Rozemiaa si krtko. A teraz bd miaa jeszcze wicej, skoro mam przekazywa wiadomoci o dzikiej tobie i Reginowi. Lecznice dadz sobie rad powiedzia. Podszed do foteli i poda jej filiank parujcej raki. A my zaopiekujemy si tob. Uniosa jedn brew. Ty i Regin? Potakn. Mwiem ci, e on wyrs na rozsdnego modego czowieka. Modego czowieka? prychna Sonea. Chyba w porwnaniu z tob stary druhu. On jest tylko o rok albo dwa modszy ode mnie i ma dwie dorose crki. A mimo to odpar Rothen z chichotem bardzo si poprawi od czasw, kiedy daa mu wycisk na Arenie. Sonea odwrcia wzrok. Musia dorosn, prawda? Nie mg ju sta si gorszy. Spojrzaa badawczo na Rothena. Jak mylisz, moemy mu ufa? Patrzy jej prosto w oczy z powan min. Tak myl. On zawsze bardzo ceni sobie uczciwo i swojego Domu i rodziny, a take Gildii. To byo rdem jego arogancji w modym wieku, ale teraz motywuj go jako dorosego czowieka. Martwi go to, e wszdzie pleni

si tyle bezprawia. W ten sposb moe pomc co naprawi. Jest do rozsdny, eby wiedzie, e najlepiej bdzie nam dziaa razem, w sekrecie. Gildia moe nie zepsuaby poszukiwa dzikiej, ale mogoby si zdarzy i tak. Nie moemy tego ryzykowa. Pewnie masz racj. Skrzywia si. I mam nadziej, e nie mylisz si co do Regina, bo jeli on chce mi uprzykrzy ycie, to teraz niewtpliwie mu to uatwiam. ania zwana Czarn Wann nie bya wystarczajco czysta jak na gust Cery'ego, Cuchno tu pleni i tanimi perfumami, ktre miay przytumi smrd, szlafroki za, ktre otrzymali on i Gol, nosiy lady interesujcych napraw i zaplamie. To miejsce byo jednak jedynym w pobliu lombardu, gdzie mona byo siedzie duej, nie i budzc podejrze, trzeba byo je wic zbada. Zaprowadzono ich do przebieralni i pozostawiono samym sobie. Znajdowaa si ona na parterze, a tanie, pozbawione ozdb okienniki kryy klientw przed spojrzeniami przechodniw. Gol przebra si w szlafrok i wymkn si z pomieszczenia, aby sprawdzi ssiednie pokoje, podczas gdy Cery przysun krzeso do jednego z okien. Odsun okiennik i umiechn si z zadowoleniem, gdy stwierdzi, e wida przez nie lombard. Drzwi otwary si ponownie, ale by to tylko Gol. No i co? W pokojach obok nas nie, ma nikogo, ale nie mog nic powiedzie o pitrze. Moemy rozmawia, ale cicho. Skrzywi si. Do pode tu warunki. I powolna obsuga przytakn mu Cery. Pewnie nie maj do ludzi. Wskaza na okno. Ale widok jest dobry. Gol podszed i wyjrza przez okno. Ano dobry. Bdziemy obserwowa na zmian, jeden patrzy, drugi si myje.

Wielkolud zrobi kwan min. Mam nadziej, e woda nie jest rwnie paskudna jak smrd tego miejsca. Przysun drugie krzeso i usiad. Czy nasza przyjacika mwia cokolwiek na temat tego, jak zamierza postpowa? Cery pokrci przeczco gow. List od Sonei by tajemniczy; oznajmia w nim jedynie, e zajmie si spraw, na ktr zwrci jej uwag, dzikuje mu za informacje i prosi, eby wszelkie wieci kierowa do lecznicy. Najwidoczniej pisze pswkami na wypadek, gdyby kto przej list. Jeli to ona zajmuje si spraw, dzikiej, to zapewne nie powiedziaa o niczym Gildii, Oni nie powierzyliby jej zadania odszukania tej kobiety. Rozlego si pukanie do drzwi. Cery zasun z powrotem okiennik. Wej zawoa. Pojawia si ta sama chuda dziewczyna, ktra wprowadzia ich do przebieralni. Wesza za prg, nie podnoszc na nich oczu. Kpiel prawie gotowa. Chcecie wod ciep czy gorc? Gorc odpar Cery. Chcecie perfumowan? Mamy... Nie przerwa jej z moc Gol. Macie moe troch soli? spyta Cery. Sysza, e kpiel w sonej wodzie dobrze robi na nacignite minie, a on by wci obolay po treningu walki na noe, ktry odby rano. Sl bya te nieza do oczyszczania zej wody. Mamy. Podaa cen, na ktr Gol unis brwi. Niech bdzie poleci Cery. Dziewczyna ukonia si uprzejmie i wysza z pokoju. Cery odwrci si z powrotem do okna, odsun okiennik i wyjrza na zewntrz. Na ulicy byo teraz wicej ludzi. Nie powinnimy przekona Makkina Nabywcy, eby nam pomg? spyta Goi. ju si jej boi, wic ona nie nabierze podejrze, jeli zrobi si bardziej nerwowy.

Tacy jak on wsppracuj z tymi, ktrych si najbardziej boj odpar Cery. jeli wie, e ona jest magiem, to bdzie ba si jej bardziej ni nas. Wyrzucia go z pokoju, zanim otwara sejf. To moe znaczy , e on nie wie o jej magii. Tak, ale... Gol sykn. Cery spojrza na przyjaciela i dostrzeg jego wzrok utkwiony w ulicy. Co? Czy to nie ona? Przed sklepem Makkina. Cery odwrci si do okna. Przed sklepem zatrzymaa si przygarbiona kobieta. Jej wosy przeplataa siwizna. Przez moment Cery by pewny, e Gol si pomyli, a moe zakpi sobie z niego ale w tej chwili kobieta odwrcia gow, rozgldajc si po ulicy. Cery poczu dreszcz, rozpoznajc jej twarz. Spojrza na Gola. Gol spojrza na niego. Nastpnie obaj popatrzyli po swoich szlafrokach. Ja pjd powiedzia Gol. Ty obserwuj. Podskoczy do sterty ubra, ktre wczeniej zdj, i zacz si pospiesznie ubiera Cery podszed do okna i obserwowa wchodzc do sklepu kobiet. Serce walio mu jak motem. Czu, jak wszystkie mi nie jego ciaa napinaj si, liczy kady oddech. Jest tam nadal? Tak odpar. Cokolwiek si stanie, nie pozwl, eby si domylia, e za ni idziesz. Nawet gdyby musia ko mu zapaci za... Wiem, wiem powiedzia niecierpliwie Gol. Cery sysza, jak jego przyjaciel otwiera drzwi. W tej samej chwili zobaczy, e drzwi lombardu otwieraj si, a kobieta wychodzi ze sklepu. Wysza oznajmi. Gol nie odpowiedzia. Cery odwrci si: wielkoluda nie byo, a drzwi pozostay otwarte. Wyjrza z powrotem na ulic i dostrzeg jeszcze kobiet,

zanim znika mu z pola widzenia. Chwil pniej pojawi si Gol. Cery odetchn z ulg, widzc, e jego przyjaciel i ochroniarz skierowa si pewnym krokiem we waciwym kierunku. Uwaaj na siebie, stary druhu, pomyla Cery. Ekhem... przepraszam, e musiae czeka . Odwrci si: w drzwiach staa aziebna. Jej wzrok powdrowa od mego do okiennika, a nastpnie na podog Cery zasun okiennik i wsta. Kpiel gotowa? Tak. To dobrze. Mj przyjaciel musia wyj. Zaprowad mnie do ani. Opucia aonie ramiona na wie o stracie klienta, po czym skina na Cery'ego i wyprowadzia go z przebieralni.

ROZDZIA 18 ZDRAJCY
Niewolnik jkn, kiedy ashaki Tikako uj jego gow w swoje potne donie, a Dannyl nie by w stanie powstrzyma si od niechtnego grymasu. Jego myli nigdy nie czyta czarny mag, ale jeli reakcje niewolnikw tego czowieka stanowiy jakkolwiek wskazwk, nie mogo to by przyjemne dowiadczenie. Tikako parskn gniewnie z frustracji i odepchn niewolnika. Mczyzna upad na plecy, po czym szybko wycofa si na czworakach, kiedy pa n krzykiem kaza mu odej. Niewolnicy klczcy tu obok, czekajcy na swoj kolej przesucha, skulili si, kiedy oczy ashakiego zwrciy si na nich. Nie pozostao ich wielu. Dannyl na razie naliczy ponad osiemdziesiciu. aden z nich nie dostarczy uytecznych informacji na temat Lorkina i Tyvary. Nie byli nawet wstanie potwierdzi, e Tyvara w ogle rozmawiaa z kimkolwiek z tego domu. Ashaki skin palcem na mod kobiet, ktra niechtnie zbliya si, podchodzc na kolanach, ktre poczerwieniay od dugiego kontaktu z szorstkim kamieniem podogi, Tikako chwyci j za gow, zanim jeszcze skonia si przed nim. Jej brwi zczyy si, a Dannyl wbrew swojej woli wstrzyma oddech w nadziei, e to ona posiada tajn wiedze o miejscu pobytu Lorkina, nawet gdyby miao to kosztowa j Zycie za to, e nie wyjawia tych informacji, kiedy pan zada. Po duszej chwili Tikako wlepi w ni wzrok, po czym w niemej

wciekoci unis ja i cisn daleko od siebie. Otwara szeroko oczy, szybujc przez pokj. Upada na jeden z wielkich glinianych dzbanw stojcych w rwnych odstpach pod ciana, z ktrych wyrastay pikne kwitnce roliny. Usiada, mrugajc powoli powiekami, oczy miaa zamglone. Dannyl stumi kolejne przeklestwo. Ale to brutale. Wydaje im si, e s peni godnoci z tymi swoimi rytuaami i hierarchi, ale pod tym wszystkim kryj si ludzie wci okrutni, jak opisyway ich kroniki. Po dzisiejszym dniu Dannyl wiedzia, e nigdy atwo nie zapomni, dlaczego wszyscy tak si boj Sachakan, mimo e jego gospodarze zachowywali si penym szacunkiem i doskonaymi manierami. To nie ich potga sprawiaa, e byli tak okrutni, ale ch dominacji nad sabszymi. Dziewczyna nie podnosia si. aden z pozostaych niewolnikw nie ruszy jej na pomoc. Kiedy ashaki Tikako zawoa kolejnego niewolnika, Dannyl odsun si od niego i podszed do niej. Zamrugaa oczami w zdumieniu, po czym szybko spucia wzrok, kiedy przykucn obok niej. Poka, co si stao powiedzia. Beznamitnie pochylia gow, pozwalajc mu obejrze potylic. Miejsce uderzenia krwawio i zaczynao puchn. Dannyl pooy do na ranie i skupi si, wysyajc magi, eby uleczy stuczone miejsce. Dziewczyna zrobia wielkie oczy jej spojrzenie stao si przytomne. Lepiej? Spyta, kiedy skoczy leczenie. Potakna, po czym nachylia si do niego. Tych, ktrych szukacie, nie ma tu szepna cicho. On nosi teraz ubranie niewolnika, ma skr zabarwion na kolor naszej. Jad wozem do wiejskiej posiadoci pana na zachodzie. Mwisz, e? zacz Dannyl. Ona jednak pokrcia powoli gow, jakby usiowaa odzyska jasno myli, po czym odchylia si od Dannyla. Nie marnuj mocy, Ambasadorze. Dannyl podnis wzrok: ashaki

Tikako spoglda na niego z ironia. Znalezienie kogo na jej miejsce nie bdzie mnie duo kosztowao. Dannyl wsta. Oszczdzenie ci choby najmniejszego wydatku to wszystko, co mog zrobi w zamian za to, e powicasz tyle czasu i wysiku na przesuchanie swoich niewolnikw. W dodatku bez powodzenia. Tikako westchn i obrzuci wzrokiem ostatnia pitk. Skin ze zmczeniem rk: gniew zmieni si w rezygnacj. Kiedy pan zabra si za czytanie ich myli, Dannyl podszed z powrotem do Achatiego. Ten spojrza na niego pytajco. Dannyl pokrci nieznacznie gow. Nie mg mu powiedzie, czego si dowiedzia, w taki sposb, eby Tikako nie usysza. Gdyby Tikako dowiedzia si, e niewolnica zdoaa ukry co przed jego czytaniem myli, byoby to dla niego upokorzeniem. Niewolnica zostaaby ponownie przesuchana i zapewne zabita. To nie by dobry sposb na odpacenie jej za udzielona informacj. Cho to zapewne zmyka. Dannyl zmarszczy brwi. Czemu nie powiedziaa o tym panu, kiedy zada informacji? A jeli nie chciaa, eby on wiedzia, to czemu powiedziaa mnie? Czyby jej pan wsppracowa z kobiet, ktra porwaa Lorkina? Jakiekolwiek byy tego powody, najwyraniej sachakaska metoda czytania myli nie bya tak doskonaa, jak si wydawao. Ashaki Tikako odesa ostatniego niewolnika i zwrci si do Dannyla i Achatiego. W jego gosie pobrzmiewao usprawiedliwienie. Czu si niewinny. aden z jego niewolnikw nie ukrywa uciekinierw. aden nie skama, e tego nie wie. A moe oni wszyscy wiedz, a on udaje, e nic nie znajduje, eby chroni swoj dum i honor albo te ukrywa udzia w porwaniu. Achati natomiast sprawia wraenie zadowolonego. Podzikowa Tikako i zapewni go, e jego pomoc nie bdzie niezauwaona. Wkrtce obaj z Dannylem doszli do powozu, poegnali si z gospodarzem i wspili do rodka.

Dwaj niewolnicy Achatiego, obaj modzi mczyni, czuli widoczna ulg, e odjedaj. Kiedy powz wytoczy si przez bram posiadoci Tikako, Achati zwrci si do Dannyla. Na czole rysoway mu si zmarszczki troski. Musz przyzna, e nie mam pojcia, co robi dalej. Nie Jedziemy na zachd oznajmi Dannyl. Lorkin jest przebrany za niewolnika, a on i Tyvara znajduj si na wozie zmierzajcym do wiejskiej posiadoci ashakiego Tikako. Achati wbi w niego wzrok, po czym umiechn si. Niewolnica. Ona ci powiedziaa? Tak. Twoje metody przesuchania, jakkolwiek dziwaczne, najwyraniej dziaaj. Umiech znik z twarzy Sachakanina. Hmmm. To oznacza to moe oznacza, e jedna z najgorszych moliwoci, jakie braem pod uwag, okae si prawd. e ashaki Tikako odczyta myli tej niewolnicy i nie powiedzia nam, poniewa jest zamieszany w porwanie Lorkina, czy te e sachakaskie metody czytania myli nie s tak skuteczne, jak powinny by? Achati wzruszy ramionami. To pierwsze mao prawdopodobne. Tikako jest krewnym Krla i jednym z jego najwaniejszych poplecznikw. Z tym drugim zawsze tak byo. Potrzeba czasu i koncentracji, eby porzdnie przeszuka myli. Skrzywi si. Umys dziaa jednak w ten sposb, e to, co si najbardziej chce ukry, pojawia si w mylach, kiedy si je czyta. Tikako powinien by zobaczy te informacje. Fakt, e ta dziewczyna zdoaa to ukry, oznacza, e moe mie zdolnoci, ktre posiadaj wycznie czonkowie pewnej grupy buntownikw. Buntownikw? Sami nazywaj si Zdrajcami Posuguj si niewolnikami, eby szpiegowa, a take dokonywa zabjstw i porwa. Niektrzy zwaszcza

kobiety wierz, e stanowi spoeczno skadajc si wycznie z kobiet, poniewa w swoje szeregi przyjmuj gownie kobiety w trudnej lub nieszczliwej sytuacji yciowej. Osobicie Sdz, e to plotka, ktra ma zachca ich ofiary do wsppracy, a prawdziwym powodem wykradania kobiet jest sprzedawanie ich jako niewolnic albo tu, albo w jakim innym kraju. Dannyl poczu dreszcz. Czego w takim razie chc od Lorkina? Nie jestem pewny. Czasami mieszaj si w polityk. Zazwyczaj za pomoc apwek i szantau, ale czasami rwnie poprzez zabjstwa. Jedyn korzyci, jak mog odnie z porwania Lorkina, jest postawienie Krla w trudnej sytuacji. Zmarszczy brwi w zamyleniu. Chyba e chc wywoa wojn midzy naszymi krajami. W takim wypadku chyba raczej zabiliby Lorkina. Achati spojrza ponuro Dannylowi prosto w oczy. To wci moe by ich zamiarem. W takim razie musimy ich szybko znale. Ile drg prowadzi do zachodniej posiadoci Tikako? Sachakanin nie odpowiedzia. Wyraz jego twarzy zdradza roztargnione zdziwienie. Czemu nam to powiedziaa? zapyta. Kto? odpowiedzia pytaniem Dannyl. Ta niewolnica. Czemu powiedziaa ci, jak znale Lorkina, jeli jest Zdrajczyni? Moe chce nas zmyli? Moe ci Zdrajcy nie SA w to zamieszani i chc unikn oskare o porwanie Lorkina. Achati zamyli si gbiej. To jedyny trop, jaki mamy. Zmyka czy nie, jedyne, co moemy zrobi, to pody za nim.

Droga do wiejskiej posiadoci Tikako bya bardzo zatoczona, co zmusio Lorkina do usuchania rady Tyvary i nieodzywania si, eby jego kyraliaski akcent nie zwrci czyjej uwagi. Nie mg jej zapyta, dokd si udaj, ani te dowiedzie si niczego wicej o jej ludziach, ani te o tych, ktrzy prbowali go zabi. Skra swdziaa go od farbki, ktr ja pokryto. Tyvara rzucaa mu niezadowolone spojrzenia, ilekro si drapa, oraz kopaa go w kostk, kiedy patrzy prosto w oczy mijanym ludziom nawet jeli byli to niewolnicy. Doprowadzao go to do rozpaczy i sprawiao, e powolne tempo wozu cignitego przez wiekowego konia, stawao si nieznone. Od czasu do czasu rzuca jej ukradkowe spojrzenia, obserwujc napicie jej ciaa i sposb, w jaki zagryzaa warg. Nie mg rwnie powstrzyma si od podziwiania jej niemal idealnie brzowej skry. Po raz pierwszy widzia ja na zewntrz, w wietle sonecznym, a nie w sabym blasku lampki czy kuli magicznej. Jej skra byszczaa zdrowo, a Lorki n przyapywa si na rozmylaniu, czy byaby w dotyku rwnie ciepa jak skra Rivy. Za kadym razem nieodmiennie powracao wspomnienie martwych wybauszonych oczu Rivy i Lorki odwraca wzrok. Tyvara jest zbyt niebezpieczn kobiet, ebym o niej marzy, myla. Ale w jaki sposb otaczajca ja tajemnica i ta niewiedza co do tego, jak bardzo jest potna, sprawia, e staje si jeszcze bardziej atrakcyjna. Niemniej nie mog sobie pozwoli na to, eby straci zmysy dla kobiety. Jestem w prawdzi wym niebezpieczestwie i mog straci duo wicej ni zmysy. Trzeciego dnia podry Tyvara wreszcie mrukna do niego, e zbliaj si do celu. Soce chylio si ju ku zachodowi i Lorki poczu ulg na myl o tym, e nie spdz kolejnej nocy na wozie. Rado szybko przygasa, kiedy Tyvara powiedziaa mu, co musi teraz robi. Przyjechali do innego domu, gdzie bdzie musia udawa niewolnika. Zjedz tam i przepi noc, ale dziewczyna nie bya pewna, co czeka ich dalej, dopki nie skontaktuje si ze swoimi ludmi. To bdzie znacznie bardziej ryzykowna prba jego kamuflau. Tyvara

polecia mu nie odzywa si wicej, ni bdzie to konieczne, nie podnosi oczu, wykonywa rozkazy bez wahania i sprzeciwu, a przede wszystkim, o ile to moliwe, pozostawa w cieniu. Wskazujc ruchem gowy na otwr w znajdujcej si przed nimi cianie, nakazaa mu skierowa konia w t stron. To, e pokojwka towarzyszya niewolnikowi od dostaw, byo nieco dziwaczne, wymylili wic, e pokazywaa mu drog i uczya powoenia, poniewa nie dao si wysa adnego innego niewolnika. Lorkinowi podobay si lekcje powoenia, mimo e nie mg zadawa zbyt wielu pyta w obawie, e zostanie podsuchany. Przejechali za mur bez przeszkd, aczkolwiek zawadzili rogiem wozu o cian. Lorki spojrza na znajdujce si przed nim budynki. Poruszay si midzy nimi postacie sami niewolnicy, sdzc po ubiorze i ruchach. Kiedy wz si przybliy, niewolnicy zatrzymali si na chwile, eby mu si przyjrze, po czym wrcili do swoich zaj. Tdy. Tyvara wskazaa na ukowate przejcie. Lorkin skierowa wz na niewielki dziedziniec. Wysoki niewolnik w przepasce nadzorcy wyszed z drzwi i gestem nakaza Lorkinowi, eby si zatrzyma. Stanli. Czujc na sobie wzrok nadzorcy, Lorki nie podnis oczu. Dwaj nastpni niewolnicy wyszli z budynku i podeszli do konia. Nigdy wczeniej nie widziaem waszej dwjki oznajmi nadzorca. Tyvara potakna. Jestem Vara, A to Ork. Jest nowy. Troch za chudy na dostawc. Nabierze ciaa od pracy. Mczyzna skin gow. A ty po co tu przyjechaa? Musiaam pokaza mu drog. W jej gosie brzmiaa nuta dumy. Nie byo nikogo innego.

Aha. Nadzorca potakn i odwrci si Pan chce, eby od razu napeni wz, wic bdziecie mogli wyruszy o wicie. Nie dost aniecie jedzenia, dopki to nie bdzie zrobione. Tyvara zerkna na Lorkina, wzruszajc ramionami. Chod, Ork. Oboje zsiedli z wozu. Jeden z miejscowych niewolnikw uj lejce, drugi za zacz zdejmowa uprz. Lorkin ruszy za Tyvara do wielkiego drewnianego pomieszczenia. W powietrzu unosi si ciki i sodkawy zapach weny rebenw. To wasz towar. Nadzorca wskaza na stert pakietw weny zawinitej w ptno, wygldajc na dwa razy wiksz, ni wz byby w stanie udwign. Spoglda to na Lorkina, to na Tyvar. Umiecie zaadowa wz? Widziaam to wielokrotnie odpara Tyvara i zacza opisywa sposb i porzdek czynnoci. Mczyzna skin gow i wymrucza jak pochwa. Masz pojcie. Sprawdz, jak tu wrc. Jeli bdzie le zmarszczy brwi, spogldajc znaczco na Lorkina bdziesz musia rozpakowa i zapakowa na nowo, a to oznacza, e zaczekacie na jedzenie do jutra. Dobrze powiedziaa Tyvara, spogldajc na Lorkina. Czas nauczy si czego nowego. Lorki ucieszy si, e nadzorca nie zamierza sta i patrze, ale i tak mnstwo innych niewolnikw wchodzio i wychodzio, a niektrzy zatrzymywali si, eby si im przyjrze. Na szczcie ona najwyraniej znaa si na adowaniu wozw i potrafia uoy pakunki tak, e wzajemnie si podtrzymyway. Byo ich jednak mnstwo, a Lorki prawie nie spa od kilku nocy. Mimo e leczy zmczenie, ilekro zaczynao mu przeszkadza, wystarczao to na coraz krcej. Pakunki byy takie same, ale jako dziwnie robiy si coraz cisze w miar pracy. Lorkin musia rzuci ostatni z nich Tyvarze, ktra staa na samym szczycie pitrzcej si na wozie stery. Nagle usysza kroki tuz za sob, drgn

zaskoczony i rzuci le. Pakunek wylizn si z rak Tyvary i upad, odbijajc si od wozu. Lorki cofn si, eby go zapa, ale nadepn na co. Gupcze! rykn znajomy gos. Nie wiadomo skd pojawia si rka, uderzajc Lorkina w gow, a zadwiczao mu w uszach. Przycisn do do gowy i zoy si wp. Uznajc, e niewolnikowi wypada raczej pozosta skulonym na ziemi, ni wstawa, zgi plecy i czeka. Nie sied i nie jcz. Podno to i kocz robot rozkaza nadzorca. Lorki wsta, pochyli wp i unikajc spogldania na nadzorc, podbieg do pakunku i podnis go. Zerkn na Tyvar. Miaa zaniepokojon min, ale wycigna przed siebie rce, pokazujc, e jest gotowa. Rzuci pakunek i westchn z ulg, kiedy go chwycia i umiecia jak naley. Nadzorca, najwyraniej przebaczywszy ju Lorkinowi nadepnicie na stop, woy mu w rce lin i pomg przywiza stert weny do wozu. Kiedy skoczyli pokiwa gow z zadowoleniem. Przyl podkuchennego z jedzeniem i kocami. Moecie spa w magazynie. Jutro ruszacie skoro wit. Z tymi sowami odwrci si i odszed. Lorki patrzy i nagle ktem oka dostrzeg jaki ruch. Powstrzyma pokus spojrzenia w tamtym kierunku. Dziedzica nie owietlaa ju powiata pnego popoudnia, wic cienie zalegajce pod gankami byy niemal nieprzeniknione. Udajc, e oglda swoje rce w gasncym wietle, Lorki spojrza w ich stron i dostrzeg posta kobiety stojcej w drzwiach. Przygldaa si spod zmruonych powiek jemu i Tyvarze. Ork zawoaa Tyvara. Odwrci si do niej. Staa obok wozu. Chod, pom mi to wyprostowa. Podszed do niej. Cigna za jeden z pakunkw, ktry na jego oko by uoony idealnie. Nie widziaam mojego zwykego kontaktu mrukna. Ale nie sprawdzaam drugich drzwi do magazynu. Zaczekajmy na razie tutaj.

Jaka kobieta nas obserwuje powiedzia. Widziaa j? Zmarszczya czoo. Potrzsajc przeczco gow. Odgos krokw sprawi, e wyjrzaa za wz i umiechna si. Jedzenie! Lorki ruszy za ni, kiedy wysza na powitanie zbliajcego si chopca. Dzieciak zrobi wielkie oczy, po czym spuci szybko wzrok i wycign do nich rce z dwoma bukami wielkoci pici, prosto z pieca i jeszcze parujcymi, oraz dwoma kubkami. Znajdujcy si w nich pyn chybota w rytm drenia rk chopca. Tyvara wzia jedzenie, podajc Lorkinowi jego cz. Gdy tylko odebraa od chopca to, co przynis, dzieciak odwrci si, pobieg szybko do drzwi i znikn za nimi. By przeraony mrukn Lorki. Owszem potakna Tyvara. A nie powinien. Podesza znw do wozu. I nie przynis kocw. Chod za mn. Mina wz i skierowaa si do magazynu. Lorki szed za ni, starajc si nie rozla zawartoci kubka. Pomieszczenie owietlaa teraz pojedyncza lampa, rzucajc na ciany dziwaczne cienie. Kiedy znaleli si w rodku, Tyvara wzia od Lorkina kubek i buk i odoya obie porcje na bok, koa wiadra, z ktrego unosi si silny zapach moczu. Nie moemy tego zje oznajmia, rozgldajc si po pomieszczeniu. Moe by naszpikowane narkotykiem. Narkotykiem? spojrza na jedzenie. Oni wiedz kim jestemy? By moe. Ach! Dobrze. Chod tutaj. Jak mona tak szybko przekaza wiadomoci? zapyta, podchodzc za ni do ciany. Spojrzenie, jakie mu rzucia, wskazywao dobitnie, i uwaa go za gupca, skoro zadaje takie pytanie. Kyralianie nie uywaj krwawych piercieni?

Owszem, ale A poza tym zdajesz sobie chyba spraw, e podr konno jest szybsza od wozu. Tak, ale Przewrcia oczami, po czym odwrcia si i wsuna za skrzynie wypenione glinianymi dzbanami zatkanymi woskiem. Lorki wszed tam za ni i dostrzeg niewielkie przejcie zabite deskami. Tyvara spojrzaa na lamp, a nastpnie na skrzynie z dzbanami. Cofna si i utkwia wzrok w skrzyniach. Poruszyy si, chwiejc si niebezpiecznie, i przesuna tak, eby zasoni widok przejcia. Nastpnie Tyvara przeniosa wzrok na deski blokujce przejcie, a one zaczy odrywa si od framugi. Zga lamp rozkazaa, nie spuszczajc oczu z desek. Lorki spojrza na Lampe, po czym zaczerpn magii i wysa ja, ksztatujc w niewielk barier, ktra pozbawia pomie powietrza. Kiedy lampa zgasa, a w pomieszczeniu zapanowaa ciemno, poczu wiey podmuch i odwrci si, by w miejscu, gdzie byy drzwi, zobaczy prostokt granatu ykowanego pomaraczowymi chmurami. Zrobi krok w tym kierunku, ale niebo zniko, kiedy Tyvara zasonia z powrotem drzwi, a Lorki poczu jej do na piersi. Zaczekaj mrukna. Zejd z widoku. Od strony gwnych drzwi dobiegy ich jakie odgosy. Magazyn zalao wiato, ruchome i coraz mocniejsze, kiedy jego rdo zbliao si do nich Weszli nadzorca z chopcem, a za nimi jaka kobieta. Przyjrzeli si nietknitym bukom i kubkom, po czym rozejrzeli si po pomieszczeniu. Uciekli powiedzia chopiec. Nie mogli daleko zaj odezwaa si kobieta. Powinnimy zacz poszukiwania? Nie odpar nadzorca. To zbyt niebezpieczne. Jeli s tacy, jak mwisz, poradzi sobie z nimi tylko pan, a on jest w miecie. Kobieta wygldaa, jakby miaa ochot zaprotestowa, ale w kocu kiwna

sztywno gow i wysza z magazynu. Nadzorca rozejrza si ponownie po wntrzu. Przez chwil wydawao si, e je przeszuka, ale pokrci gow i skierowa si ku drzwiom. Po wyjciu nadzorcy Lorki ponownie poczu powiew bryzy. Tyvara zapaa go za rk i wycigna za drzwi. Nastpnie mocno chwycia go za oba ramiona. Poczu, e odek podchodzi mu do garda, kiedy nagle zaczli wznosi si w powietrze. Lewitacja, pomyla, patrzc pod stopy, gdzie musiaa si znajdowa niewidzialna tarcza mocy. Nie miaem okazji tego robi od lat. Wyldowali na dachu magazynu. Tyvara przyklka i zacza cicho i powoli po nim pezn, trzymajc si poniej kalenicy, eby nie zobaczy jej nikt z podwrka. Lorki poczoga si za ni, krzywic si, gdy tylko usysza trzask drewnianych gontw. Niewolnicze trepy byy znacznie cichsze od butw maga, no i zaskakujco dobrze trzymay si dachu. Z drugiego koca dachu magazynu sfrunli w d na inny budynek, potem na nastpny, a wreszcie wyldowali na tym, ktry zapewnia dobr kryjwk w cieniu wielkiego komina. Z dou dochodziy gone dwiki mielenia, co zaguszao ich gosy. Moe teraz bdzie mia okazje zada kilka pyta. Kiedy zrobi si cakiem ciemno, wrcimy na drog Powiedziaa mu Tyvara. A jeli kogo spotkamy? Nikt nie bdzie nam si przyglda. Niewolnicy na drodze to nic nadzwyczajnego, nawet noc, ale jelibymy szli polami, uznano by nas za intruzw. Polni niewolnicy nie zaatakowaliby nas, ale donieliby swojemu panu. Nawet jeli udaoby nam si zbiec, zanim on wszczby ledztwo, kady, kto wysuchaby takiego raportu, wiedziaby, w jakim kierunku zmierzamy. Westchna. Miaam nadzieje, e odjedziemy dalej od miasta, zanim to si stanie.

Spodziewaa si tego? Tak. A twoje kontakty tutaj s bezpieczne? Tak. No wic skoro oni s tutaj, to s tu take ci, ktrzy prbowali mnie zabi? Tak. Pokrcia gowa. Ale to bardziej skomplikowane. Wpatrywa si w ni wyczekujco, ale nie powiedziaa nic wicej, siedziaa tylko ze wzrokiem utkwionym gdzie ponad polami. Najwyraniej nie ma ochoty o tym rozmawia. Ale nie moe sugerowa, e sprawy s jeszcze bardziej skomplikowane, i oczekiwa, e nie bd dry. Dlaczego jest bardziej skomplikowane? zapyta, krzywic si na szorstki ton swojego gosu. Spojrzaa na niego, ledwie widzia jej oczy w gstniejcej ciemnoci. Nie powinnam sdz jednak, e nie ma sensu trzyma tego dalej w tajemnicy. Wzia gboki oddech. Nie moemy teraz ufa niewolnikom, nawet tym, ktrzy nale do Zdrajcw. My, Zdrajcy nie zawsze si midzy sob zgadzamy. Dzielimy si na grupki, zalenie od pogldw. Frakcje? podpowiedzia. Tak, myl, e to dobre sowo. Frakcja, do ktrej ja nale, sdzi, e jeste potencjalnym sojusznikiem i nie warto ci zabija. Inna frakcja nie zgadza si z nami. Lorki wstrzyma oddech. Jej ludzie chc mojej mierci! Poczu, e co w nim zamiera, ale postara si odepchn strach. Nie, tylko cz z nich. Moja frakcja jest bardziej wpywowa cigna. Uwaamy, e zabicie ci mogoby doprowadzi do wojny midzy Sachak a Kyrali. I ze powinnimy zabija tylko wtedy, gdy nie ma innego wyjcia. e oskaranie dziecka o winy rodzicw jest sachakaskim sposobem nys lenia, nie naszym. Ale

Urwaa, a kiedy odezwaa si znowu, jej gos by o ton cichszy. Ale ja zrobiam co, co moe zachwia ukadem si. Wzia znw gboki oddech, drc lekko. Kobieta, ktr zabiam, by ci ocali Riva nie bya morderczyni nasan przez ktry z sachakaskich rodw. Ona bya Zdrajczyni. Naleaa do drugiej frakcji. Skamaa oznajmi Lorki. Tak. Ale nawet gdybym miaa czas na wyjanienia w Domu Gildii, nie poszedby za mn i zapewne ju by nie y. Rzuci jej spojrzenie spode ba. Jakich jeszcze kamstw mi naopowiadaa? Jeli jednak caa reszta bya prawd, zwaszcza to o Zdrajcach, by w stanie zrozumie oszustwo. Nie poszedbym z ni. Miaby zbyt wielki mtlik w gowie. Kiedy moi ludzie dowiedz si, e j zabiam, druga frakcja zyska poparcie mwia dalej Tyvara. A sdzc z tego, jak si rzeczy maj tutaj, wieci najwyraniej nas wyprzedziy. Nikt z drugiej frakcji nam nie pomoe, co wicej bd powstrzymywa innych od udzielania mam pomocy. Mog chcie ci zabi. Mog sprbowa zabi nas oboje. A Zdrajcy z twojej frakcji? Nie bd prbowali nas zabi, ale mog nie chcie nam pomc, eby nie narazi si na oskarenie o pomoc morderczyni. W kocu wiadomoci dotr do Azylu i nasi przywdcy odwoaj wszelkie rozkazy, ktre wydali dowdcy zwiadowcw w posiadociach. I wydadz oficjalne polecenia. Lorki czu, e kreci mu si w gowie od tych informacji. W Sachace istnieli ludzie caa spoeczno ktrzy zastanawiali si, czy powinno si go zabi, czy nie. Potrzsn gow. Co ona miaa na myli, mwic o oskaraniu dziecka o winy rodzicw. Co takiego zrobili moi rodzice, e ich tak rozgniewali? W jego gowie toczyo si zbyt wiele pyta, a on i Tyvara ryzykowali w kadej chwili odkrycie. Lepiej zaj si najbardziej naglcymi sprawami. Na przykad jakie niebezpieczestwa gro mu ze strony Zdrajcw. Skoro twoja frakcja ma przewag, to czemu Riva usiowaa mnie zabi?

Tyvara rozemiaa si gorzko. Sprzeciwia si rozkazom. Sprzeciwia si mnie. Ale nikt o tym nie wie, wic uwaaj, e j zamordowaa? Chwila milczenia. Tak, ale nawet gdy si dowiedz, dlaczego j zabiam Zdrajcy nie zabijaj Zdrajcw. To znacznie powaniejsza wina ni zamanie rozkazu. Nawet moja grupa bdzie chciaa mnie za to ukara. Zabija ci? Nnie wiem. W jej gosie brzmiaa niepewno, nawet strach, e Lorki musia nagle walczy z potrzeb objcia jej ramieniem i zapewnienia, e wszystko bdzie dobrze. Takie sowa byyby jednak kamstwem. Nie mia pojcia, co si wydarzy, dokd pjd, a nawet gdzie on sam si znajdowa. Zabraa go daleko od wszystkiego, co rozumia. To by jej wiat. To ona wie, co robi. Czy mu si t o podobao, czy nie, potrzebowa jej przywdztwa. Jeli ktokolwiek moe nas wydoby z tych tarapatw to tyko ty odezwa si. Co teraz zrobimy? Wrcimy do Arvice? Pojedziemy do Kyralii? Ani jedno, ani drugie. Zdrajcy maj swoich ludzi prawie w kadym domu Sachaki. Teraz, skoro moi ludzie wiedz, co zrobiam, bd pilnowa Przeczy. Uszu Lorkina dobieg cichy dwik palcw uderzajcych w jak powierzchni. Nie moemy uciec. Musimy dotrze do moich ludzi mojej frakcji. Bdziemy mogli si wytumaczy, a ty bdziesz bezpieczny. Niezalenie od tego, co stanie si ze mn, oni ci ochroni. Zamiaa si Cicho. Musz ci tylko bezpiecznie przeprowadzi przez wikszo terytorium Sachaki i w gry, tak eby nikt z drugiej frakcji nas nie znalaz. Ani te adni Kyralianie czy Sachakanie, ktrzy zapewne zaczn ci szuka. W gry, co? Tak. A teraz, poniewa zrobio si ciemno, czas rusza w drog. Zeskoczymy przy tej cianie i pjdziemy wzdu niej a do muru, ktry biegnie

wzdu drogi. Gotowy? Skin gow, po czym umiechn si aonie, uwiadamiajc sobie, e ona nie moga tego zobaczy. Tak odpowiedzia. Jestem gotowy. Moda kobieta w pokoju bada miaa gbokie cienie pod oczami. Na jej kolanach wiercio si niemowl, ktrego twarz wykrzywiay niemal nieludzkie krzyki. Nie wiem, co z ni zrobi wyznaa kobieta. Prbowaam wszystkiego. Zobacz zaproponowaa Sonea. Matka podaa jej dziecko. Sonea wzia je na kolana i zbadaa dokadnie, zarwno dotykiem i wzrokiem, jak i magi. Z ulg stwierdzia, e nie ma adnych oznak urazu ani choroby. Wyczua natomiast bardziej zwyczajne zaburzenia. Wszystko z nim w porzdku uspokoia dziewczyn. Jest po prostu godny. Ju? Rka matki powdrowaa w kierunku piersi. Ja chyba nie mam do Nagle otwary si drzwi i do pokoju wmaszerowaa Uzdrowicielka Nikea. Wybacz, e przeszkadzam powiedziaa, spogldajc przepraszajco na mod kobiet, po czym poszukaa wzroku Sonei. Przyszed do ciebie posaniec. Mwi, e to pilne. Sonea poczua, e przyspiesza jej ttno. Czyby Cery? Wstaa i podaa dziecko z powrotem matce. Wprowad go. I zaprowad t dziewczyn do Andrei. Spojrzaa na matk z umiechem. Andrea jest specjalistk od problemw z pokarmem i od ywienia zastpczego. Sama auj, e nie wiedziaam tyle co ona, kiedy urodzi si mj syn. Ona ci pomoe. Dziewczyna potakna i wysza z Nike z pokoju. Drzwi zamkny si za

nimi. Sonea wpatrywaa si w nie, czekajc na Cery'ego. Kiedy wreszcie si otwary, do pomieszczenia wszed potnie zbudowany mczyzna. Wyglda znajomo i po chwili przypomniaa sobie, kto to taki. Gol, zgadza si? Zapytaa. Tak, prosz pani odpowiedzia. Umiechna si. Od dawna nikt tak do niej nie mwi, zawsze Czarny Magu. Jakie wieci? Znalelimy j powiedzia wielkolud z oczami rozszerzonymi z podekscytowania. ledziem ja do miejsca, gdzie mieszka, a teraz Cery ma na ni oko, dopki nie przyjdziesz po ni. Sonea poczua ponownie przyspieszenie pulsu, po czym co cisno ja w odku. Ja po ni nie pjd. Musz posa po Rothena. I Regina. Nie mogaby po prostu zapomnie o wezwaniu Regina? Nie, bo jeli ta dzika jest potna, to moe pokona Rothena. Moe nawet go zabi. Lepiej, eby stawili jej czoa dwaj magowie, a nie jeden. Och, czemu nie mog z nim i. Ale skoro mam zaufa Reginowi w kwestii ukrywania informacji o dzikiej, to on te musi ubrudzi rce. Ile mamy czasu? spytaa. Gol wzruszy ramionami. Nie wiem, ale jeli mamy szczcie, to ona pooya si do lka. Musz wezwa pomoc. Dwaj magowie s lepsi w takiej sytuacji ni jeden. Wzia kawaek papieru i szybko nabazgraa na nim sowa Strona Pnocna i Teraz, po czym zwina karteluszek i napisaa na nim imi i tytu Regina. Nastpnie przygotowaa tak sam informacj dla Rothena. Daj to Uzdrowicielce Nikei tej, ktra ci tu wprowadzia. Gol wzi od niej liciki i wymkn si z pokoju. Kiedy drzwi znw si otwary, Sonea spodziewaa si powrotu Gola. Bya to jednak Uzdrowicielka Nikea. Kiedy, zbliya si do Sonei, z pocztku patrzya jej prosto w oczy, po czym odwrcia wzrok. Sonea dostaa gsiej

skrki. Zapyta mnie, o co w tym wszystkim chodzi. Moe rozpoznaa Gola albo te dowiedziaa si, e on pracuje dla Zodzieja. Wtpi, eby Nikea mnie z tego powodu zgania, ale ona nie naley do ludzi, ktrzy ignoruj co, czego nie pochwalaj. Ach chciaam tylko powiedzie zacza moda kobieta, pocierajc rce z nietypowym dla niej podenerwowaniem. Tak? zachcia j Sonea. Cokolwiek robisz, to na pewno bdzie z poytkiem. Nikea wyprostowaa si. Jeli potrzebujesz kogo, kto no zatrze lady, jak si to mwi, moesz na mnie polega. I na kilku innych Uzdrowicielach tez. Powiemy, e bya tutaj, jeli musisz wyj. Sonea uwiadomia sobie, e otwara z zaskoczenia usta, wic szybko je zamkna. Ilu z was tak samo uwaa? wydukaa w kocu. Czworo, Sylia, Geyen, Colea i ja. Sonea poczua rozbawienie, ale zachowaa powag. Ju to przedyskutowalicie? Nikea nie spuszczaa wzroku. Tak. Nie bylimy pewni, o co chodzi. Ale uznalimy, e to musi by co wanego, i chcemy pomc. Sonea poczua, e si rumieni. Dzikuj Nikeo. Dziewczyna wzruszya ramionami i cofna si ku drzwiom. Oczywicie bardzo bymy chcieli wiedzie, co si dzieje, jeli moesz nam powiedzie. Dotkna klamki, spogldajc z nadzieja. Sonea zamiaa si. Powiem, kiedy bd moga. Nikea odpowiedziaa szerokim umiechem. Przyl kolejnego pacjenta.

Dzikuj jeszcze raz. Kiedy drzwi zamkny si za Uzdrowicielka, Sonea umiechna si promiennie. Wyglda na to, e niecaa Gildia uwaa, e zmieni si w szalon morderczynie posugujc si czarna magia, kiedy tylko znikn im z oczu. Zaufanie Uzdrowicieli byo wzruszajce. Moe jednak zaryzykuje wyjcie z lecznicy. Na pewno tak bdzie bezpieczniej dla Rothena i Regina. Nic wprawdzie nie wskazuje na to, e dzika jest czarnym magiem, ale sprawy mog si bardzo skomplikowa, gdyby tak byo. A Sonea musiaa przyzna, e na myl o przemykaniu si znw po miecie z Cerym ogarniaa j zarwno nostalgia, jak i podniecenie. Nie byoby uczciwie, gdyby Rothen i Regin mieli zabaw, podczas gdy ona tylko by siedziaa, czekajc na wieci.

ROZDZIA 19 W UKRYCIU
Zgodnie z przewidywaniami Gola dzielnica miasta, w ktrej mieszkaa dzika, bya zaskakujco porzdna. W takim miejscu nikt nie mgby si wczy niezauwaony. Wynajmowaa przyziemie w domu szewca, w ktrym mieci si rwnie jego warsztat. Wszystkie budynki na tej ulicy miay sklepy na parterze i mieszkania ich wacicieli na Pietrze. Cery rozesa swoich ludzi, eby odwiedzili okoliczne sklepy i sprawdzili, czy z wntrza ktrego z nich da si obserwowa kobiet. Jeden z nich podsucha waciciela sklepu mwicego, e jego ssiad wyjecha z wizyta do rodziny ony w Elyne, tote kilka rozbrojonych pniej Cery siedzia w salonie znajdujcym si na pierwszym Pietrze domu nieobecnego sklepikarza, odpoczywajc w wygodnym fotelu naprzeciw frontowego oka obserwujc, jak

zapada noc, a zapalacze latarni rozwietlaj ulic. Wysa rwnie ludzi, eby pilnowali tylnego wejcia do domu szewca. Do przyziemia dao si wej nie tylko przez warsztat na pitrze, ale rwnie przez znajdujce si poniej poziomu ulicy tylne drzwi. Regularne raporty upewniy go, e kobieta nie opucia mieszkania. Gol natomiast zwleka duej, ni powinien. Czybym le zrozumia informacj od Sonei? Napisaa, e zajmie si spraw i prosi o kontakt przez lecznic. Przecie dokadnie to zrobiem. Na dole otwary si drzwi i Cery zesztywnia. Na schodach rozlegy si kroki dwch lub trzech osb. To jego ludzie czy powracajcy sklepikarz z rodzin? Cery szyb ko ukry si za otwartymi drzwiami, skd powinien wymkn si niezauwaony, gdyby zasza taka potrzeba. A na wypadek gdyby kto go zauway, Cery wsun rk do kieszeni, gdzie trzyma swj najbardziej imponujcy n. Cery? odezwa si znajomy gos. Gol. Cery westchn z ulg, wyszed zza drzwi i ujrza swojego ochroniarza zbliajcego si do szczytu schodw w towarzystwie dwojga udzi ubranyc h w dugie paszcze. Cery rozpozna Sone, ale zmruy oczy na widok towarzyszcego jej mczyzny. Byo w nim co znajomego. Kiedy caa trjka znalaza si w zasigu wiata, przez myli Cery ego przemkno dawne wspomnienie. Regin powiedzia. Czy raczej teraz ju Mistrz Regin? Tak wanie odpar mczyzna. Zawsze tak byo, Cery przypomniaa mu Sonea. Ale nazywanie nowicjuszy Mistrzami wydaje si nieco przedwczesne. Mistrz Regin i Mistrz Rothen zgosili si do pomocy w poszukiwaniach dzikiej, co moe by kluczowe, jeeli nie uda mi si wymkn z lecznicy w odpowiednim momencie. Jeli nam si poszczci, nie bdziesz musiaa si ju wymyka

powiedzia jej Cery. Mistrz Rothen te przyjdzie? Pokrcia przeczco gow. Uzna, e nie ma potrzeby, skoro ja id. Cery patrzy na wchodzcego za Sone do pokoju Regina. Z tego, co pamitam, Sonea nie przepadaa za nim, kiedy byli nowicjuszami. Bardzo uprzykrza jej ycie. Kiedy jednak Cery spotka si z Reginem podczas najazdu ichanich, mody czowiek zgosi si na ochotnika, eby odegra rol przynty i wcign Sachakanina do puapki zastawionej przez Sone i Akkarina, Wymagao to sporej odwagi. Gdyby nie doskonae zgranie w czasie a Cery przypomina sobie, e niewiele brako, eby byo inaczej Regin straciby ca moc i ycie. Gdyby Cery nie zna mczyzny, ktremu si teraz przyglda, nigdy nie uwierzyby, e to wanie na jego wredne zoliwoci i intrygi uskaraa si Sonea. Twarz Mistrza Regina sprawiaa wraenie, jakby zawsze malowaa si na niej powaga. Jego sylwetka wiadczya o tyme y dostatnio, ale zmarszczki na czole i wok ust sugeroway zmartwienia i pogodzenie z losem. A w jego oczach byska inteligencja, zauway Cery. I zao si, e nie jest ant troch mniej niebezpieczny ni jako nowicjusz. A jednak Sonea ufa m u na tyle, eby zwerbowa go do tej akcji. Przenis wzrok na ni i dostrzeg ostrone spojrzenia, ktre rzucaa swojemu magicznemu pomocnikowi. Albo te nie ma wyboru. Lepiej zapytam j o niego, kiedy tylko bdziemy mie szans porozmawia na osobnoci. Gdzie jest nasza dzika? spytaa Sonea. Cery podszed do okna. W przyziemiu domu szewca po drugiej stronie ulicy. Wyjrzaa na zewntrz. Ile wej? Dwa. Oba pod obserwacj. W takim razie powinnimy si rozdzieli na dwie grupy, po jednym magu w kadej.

Cer y przytakn. Ja pjd z tob przez drzwi frontowe. Gol moe zabra Regina na tyy. Spotkamy si w przyziemiu, gdzie zrobicie wszystko, co trzeba. Spojrza na pozostaych, ktrzy potaknli. S jakie pytania? Wymienili spojrzenia i zaprzeczyli, krcc gowami. No to idziemy. Ruszyli rzdkiem w d schodw. Cery pokaza i wyjani znaki, ktrych uywali z Golem jako ostrzee lub sygnaw do odwrotu, po czym wyszli na ulic. Bya ju noc. Latarnie rzucay krgi wiata na ziemi. Gol poprowadzi Regina ku tylnemu wejciu. Cery i Sonea zaczekali chwil, eby da im czas na przebycie tego odcinka, i dopiero wtedy przeszli na drug stron ulicy, przed sklep szewca. Wspili si na schodki prowadzce do drzwi frontowych. Cery wycign ma olejark i szybko posmarowa zawiasy drzwi. Nastpnie wycign z kieszeni paszcza zestaw wytrychw, Ukryta w cieniu Sonea nic nie mwia, kiedy otwiera zamek. Pewnie mogaby to zrobi za pomoc magii moe nawet szybciej ni ja. Dlaczego wic jej tego nie zaproponuj? Czybym si popisywa? Zamek wyda cichy trzask. Kiedy pucia ostatnia zapadka, Cery, wstrzymujc oddech, powoli nacisn klamk. Otwar szeroko drzwi, syszc z ulg, e skrzypny tylko cichutko. Sonea wesza do rodka i zaczekaa, a zamkn za nimi drzwi. We wntrza panowa mrok a kiedy oczy przyzwyczaiy do ciemnoci. Cery dostrzeg rzdy butw stojce na pkach i robot zostawion na warsztacie. Naprzeciwko drzwi znajdoway si wskie schody prowadzce w d i drugie, wiodce w gr. Wedle informacji jego szpiegw szewc spa na grze. Bdzie mia gwatowne przebudzenie. Sonea podesza do schodw i spojrzaa w d. Pokrcia gow i skina na Cery'ego. Kiedy podszed, chwycia go za rk i przycigna blisko. Spojrza na ni z zaskoczeniem i uzmysowi sobie, e w przymionym wietle wyglda jak ta moda dziewczyna, ktrej wiele lat temu pomaga ukrywa si przed Gildi.

Miaa w oczach to samo zdecydowanie i trosk. Nagie poczu, e wznosi si w powietrze i wszelkie wspomnienia wyparoway z jego myli. Spojrza w d. Mimo e wyczuwa co pod stopami, nie widzia niczego. Cokolwiek to byo, nioso teraz jego i Sone w d schodw. To przynajmniej oznacza, e skrzypienie stopni nas nie zdradzi. Kiedy opadli na podog przyziemia, ich oczom ukaza si mizernie umeblowany pokj. Wypenio go olepiajco jasne wiato, kiedy nad gow Sonei pojawia si lnica kula. Cery poszuka wzrokiem ka, znalaz je i poczu gorzkie rozczarowanie. ko byo puste. Otwary si drzwi i oboje obrcili si szybko, po czym odetchnli z ulg na widok wchodzcych Regina i Gola. Obaj mczyni spochmurnieli, widzc, e dzikiej nie ma w pomieszczeniu. Przeszukajmy pokj powiedziaa Sonea. Ale ostronie. Kade z nich podeszo do jednej ze cian, eby obejrze meble, zajrze pod ko, otworzy szafy. Nikt tu nie mieszka zauway Regin. Ubrania w tej szafie s zakurzone. Cery potakn, trcajc misk z brudnymi kubkami talerzami i sztucami. A brud na tych naczyniach zdy ju splenie. Ha! Gol wyda stumiony okrzyk. Wszyscy odwrcili si do niego: wielkolud wskazywa rk na cian. Cz cegie leaa pod ktem wzgldem pozostaych. Odsuny si na bok, kiedy nacisn jedn krawd. Za cian zia ciemny otwr. Cery podszed i powcha powietrze w przejciu. Zodziejska cieka oznajmi. A raczej wejcie na ni. Sonea zamiaa si. A wic jednak nie tylko dwa wejcia. Dziwi mnie, e nie szukae podziemnych.

Cery wzruszy ramionami. To nowa ulica. Kiedy Krl niszczy stare, robi wszystko, eby, rozprawi si te ze ciek. Tym razem najwyraniej nie by do dokadny powiedziaa Sonea, Podesza bliej i przebiega palcami po cegach. A moe by. To jest nowe: nie ma prawie adnych pajczyn ani kurzu. Sprawdzimy, dokd prowadzi. Jeli macie ochot, to prosz bardzo odpar Cery Ale to nie mj teren. Nie mog wej bez pozwolenia. Jeli si tam zapuszcz wzruszy ramionami owca bdzie mia o jednego Zodzieja mniej do zaatwienia. Czy to przejcie moe, oznacza, e nasza dzika wsppracuje z tutejszym Zodziejem? zapyta Regin. Sonea spojrzaa na Cery'ego. Jeli to ona jest owc Zodziei, to wtpi. Ale jeli nie jest, to posiada umiejtnoci, ktre kady Zodziej uznaby za bardzo przydatne. Innymi sowy, ona uwaa to za dowd, e dzika nie jest owc Zodziei, pomyla Cery. Regin zajrza do tunelu, wytajc wzrok. Przez chwil wygldao na to, e chce wej do rodka, ale w kocu cofn si i wyprostowa. Myl, e ona dawno std odesza. Jaki nastpny ruch radzisz, Cery? zapyta. Cery spojrza na niego z zaskoczeniem. Nie zdarzao si czsto, eby mag pyta go o zdanie. Zgadzam si, e macie mae szanse na znalezienie jej w tunelach. Wycign rk i przestawi cegy na miejsce. Jeli ona nie zorientuje si, e bylimy w jej pokoju, moe nada wykorzystywa go jako wejcie do tuneli, Musimy si postara , eby wszystko tu wygldao dokadnie tak, jak kiedy weszlimy. Wystawi tu obserwatorw i dam wam zna, jeli ona wrci. A jeli si zorientuje? spyta Regin. Wtedy pozostaje nam nadzieja, e kolejny ut szczcia nas do niej doprowadzi.

Regin potakn i spojrza na Sone. Wzruszya ramionami. Niewiele wicej moemy teraz zrobi . Jeli ktokolwiek jest w stanie j znale , to tylko Cery. Cery poczu si mile poechtany, ale natychmiast pojawio si te niemie zmartwienie, e Sonea moe si myli. Zauway dzik przez przypadek Ponowne jej znalezienie moe wcale nie by atwe. Caa czwrka przez chwil krcia si po pokoju, sprawdzajc, czy wszystko jest na swoim miejscu, po czym wysza t sam drog, ktr wesza. Sonea zaryglowaa frontowe drzwi magi. Wymknli si tylnymi drzwiami. Kiedy ponownie znaleli si na gwnej ulicy wymienili spojrzenia, ale nic nie mwili. Dwoje magw unioso rce na poegnanie, zanim si oddali. Cery i Gol wrcili do pustego domu sklepikarza. C za rozczarowanie odezwa si Gol. Owszem przytakn mu Cery. Mylisz, e dzika wrci? Nie. Zapewne miaa zabezpieczenie, ktre jej powie, e kto by w odwiedzinach. Co teraz moemy zrobi? Obserwowa i mie nadziej, e si myl. Rozejrza si po pokoju. I dowiedzie si, kiedy wraca waciciel tego domu. Nie chcemy wystraszy na mier ani jego, ani jego rodziny, wic niech nie zastan Zodzieja w swoim domu. Nadzorca niewolnikw wyglda na zaskoczonego widokiem Dannyla i Achatiego, ale szybko rzuci si przed nimi na ziemi, jego zaskoczenie nie wynikao z wizyty potnego Sachakanina i kyraliaskiego maga. W majtku spodziewano si albo ich samych, albo kogo innego. Przyjechalicie szybciej, ni si spodziewalimy powiedzia postawny mczyzna, kiedy ashaki Achati wyjani, e szukaj zbiegej niewolnicy i

Kyralianina w stroju niewolnika. Widziae t par? spyta Achati. Tak. Dwie noce temu. Jeden z niewolnikw podejrzewa, e mog to by ludzie, przed ktrymi nas ostrzegano, ale kiedy zamierzalimy ich przesucha , oni ju uciekli. Szukalicie ich? Nie. Mczyzna pochyli gow. Ostrzeono nas, e to magowie i e tylko magowie mog ich schwyta. Kto was ostrzeg? Nasz pan, w licie. Kiedy nadszed list? Dzie przed pojawieniem si tu tej pary. Achati zerkn na Dannyla z uniesionymi w niedowierzaniu brwiami. Jeli ashaki Tikako nie wysa tego listu, to kto to zrobi? Dannyl poczu, e serce mu zamiera. Zdrajcy. Musz by wietnie zorganizowani, skoro potrafi tak szybko wysya takie listy do wiejskich posiadoci. Kiedy wysalicie do swojego pana list z informacj o pojawieniu si tej dwjki? Dwie noce temu, zaraz po tym, jak znikli. Achati odwrci si do Dannyla. Jeli Tikako tu jedzie, to nie dotrze przed jutrem, nawet jeli podruje konno, a nie powozem. Obawiam si, e musimy na niego poczeka. Nie mam prawa czyta myli cudzych niewolnikw. A masz prawo ich przesucha! spyta Dannyl. Mag zamyli si. Nie istnieje zwyczaj ani prawo, ktre by mi tego zakazywao. Ani tobie. W takim razie przesuchajmy ich. Achati umiechn si. Zrobimy to twoim sposobem? Dlaczego nie? Zamia si. Jeli nie masz

nic przeciwko, chtnie poobserwuj i naucz si czego od ciebie. Nie wiedziabym, jakich uy sztuczek, eby zmusi niewolnikw do wyjawienia wicej, niby chcieli. Nie potrzeba adnych szczeglnych sztuczek zapewni go Dannyl. Kogo chcesz przesucha na pocztek? Tego tutaj, a potem kadego, kto widzia Lorkina i Tyvar. A przede wszystkim tego niewolnika, ktry widzia ich i uzna, e to wanie przed nimi byli ostrzegani. Dannyl wycign notatnik i spojrza na nadzorc niewolnikw. Przydaby mi si pokj... nic wystawnego, gdzie mgbym ich przesuchiwa na osobnoci, tak eby inni nie podsuchiwali. Mczyzna niepewnie wodzi wzrokiem od Dannyla do Achatiego. Zorganizuj to rozkaza Achati. Kiedy niewolnik pospiesznie si oddali, Sachakanin umiechn si krzywo do Dannyla. Naprawd musisz nauczy si wyraa swoje yczenia w formie rozkazw, Ambasadorze. Ty masz tu wicej wadzy odpar Dannyl. A ja jestem cudzoziemcem. Prba przejcia steru byaby z mojej strony nieuprzejmoci. Achati spojrza na niego w zamyleniu, po czym wzruszy ramionami. Pewnie masz racj. Nadzorca niewolnikw powrci i poprowadzi ich do wntrza zabudowa, do niewielkiego pokoiku, w ktrym pachniao zboem. Podog pokrywa drobny py z widocznymi zagbieniami od mioty. W promieniach soca wpadajcych przez pooone wysoko okno taczyy drobinki kurzu. Pod oknem ustawiono dwa krzesa. No, z pewnoci nie jest to nic wystawnego powiedzia Achati, nie ukrywajc rozbawienia. Gdzie twoim zdaniem powinnimy ich przesuchiwa? spyta Dannyl; Achati westchn. Myl, e przepytywanie ich w pokoju pana byoby naduyciem, a pokoje gocinne dayby jasno do mienia, e nie mamy tu prawdziwej wadzy.

Nie, myl, e to jest waciwe miejsce. Podszed do jednego z krzese i usiad. Dannyl zaj drugie krzeso i wezwa nadzorc niewolnikw. Mczyzna opowiedzia im, jak dwoje niewolnikw przybyo pustym wozem, chopak zdecydowanie nowy i na dodatek zbyt wty na niewolnika od dostaw, a kobieta rzekomo po to, eby pokazywa ma drog. Kiedy adowali wz, jedna z niewolnic kuchennych zasugerowaa mu, e to moe by ta para, przed ktr zostali ostrzeeni. Zaproponowaa dodanie rodka nasennego do ich jedzenia, poniewa bd mniej niebezpieczni, jeli zasn. Dannyl musia dobrze kry oburzenie na wzmiank o zatrutym jedzeniu. Na szczcie Lorkin i Tyvara nie wpadli w t zasadzk. Wymknli si. Nastpna przesuchiwana kobieta podejrzewaa, e przybysze nie s tymi, za ktrych si podaj, Kiedy wesza do pomieszczenia, Dannyl zauway, e ma przenikliwe spojrzenie, aczkolwiek zerkna na niego tylko przelotnie, zanim pochylia gow i rzucia si na ziemi. Kaza jej wsta, a ona nie podnosia wicej wzroku. Jej zeznania zgadzay si i tym, co usyszeli od nadzorcy, wcznie ze szczegami listu ostrzegajcego przed dwjk niebezpiecznych magw udajcych niewolnikw. Co sprawio, e uznaa, e to mog by poszukiwani? spyta Dannyl. Wygldali tak, jak ich opisano. Wysoki mczyzna z blad skr i nisza od niego Sachakanka. Blad skr? Dannyl zachmurzy si. Nadzorca niewolnikw nie wspomnia o skrze Lorkina, a powinno to by wystarczajco nietypowe, eby to zauway. Moment... czy kobieta, ktr uleczyem w domu Tikako, nie wspomniaa e skra Lorkina bya zabarwiona? Czyby barwnik si zmy, czy te ta kobieta podawaa mu informacje , ktrych jej zdaniem si spodziewa? Wysoki, niska, mczyzna, kobieta... to nie s cechy ktre wyrniyby ich spomidzy niewolnikw. Czemu uznaa, e s inni?

Oczy kobiety, mimo e skierowane w ziemi, rozbysy. To, jak si poruszali, jak rozmawiali. Jakby nie przywykli do wykonywania rozkazw. A wic nie bledsza skra. Dannyl milcza przez chwil, zapisujc jej odpowied i zastanawiajc si, o co dalej j zapyta. Moe nadszed czas na bardziej bezporednie pytania. Niewolnica, z ktr rozmawiaem kilka dni temu, uwaaa, e kobieta naley do Zdrajcw i e oni zamierzaj zabi mczyzn, ktrego uprowadzia. Mylisz, e to prawdopodobne, e go zabij? Kobieta ani drgna, odpowiadajc. Nie. Czy syszaa o Zdrajcach? Tak. Kady niewolnik sysza. Dlaczego uwaasz za mao prawdopodobne, eby Zdrajcy chcieli zabi tego czowieka? Bo gdyby chcieli, eby nie y, dawno by go zabili, zamiast go porywa. Co w takim razie twoim zdaniem zamierzaj z nim zrobi? Potrzsna gow. Jestem tylko niewolnic. Nie wiem. A co inni niewolnicy sdz w tej sprawie? Milczaa przez chwil i na moment uniosa gow, zanim j znw opucia, jakby powstrzymywaa ch spojrzenie na Dannyla. Syszaam, e niektrzy mwi zacza powoli e ta kobieta jest morderczyni. e Zdrajcy chcieliby, eby bycie j schwytali. Dannyl poczu dreszcz. Tyvara zabia niewolnic. A jeli to ta niewolnica bya Zdrajczyni, a nie Tyvara? Kto tak mwi? spyta. Nnie pamitam. Czy s tu niewolnicy, ktrzy prdzej ni inni powiedzieliby co takiego?

Zawahaa si, po czym pokrcia gow. Wszyscy niewolnicy plotkuj. Po kilku kolejnych pytaniach wiedzia ju, e wicej z niej nie wycignie. Powiedziaa wszystko, co zamierzaa powiedzie, a jeli ukrywaa jakie informacje, to nie wy dobdzie ich z niej dobrowolnie. Odesa j. Zao si, e ona wie wicej. No i ta wzmianka o bladej skrze Lorkina. Chciaa, ebym mia pewno, e on tu by. Co ma sens, jeli prawd jest ta pogoska, e Zdrajcy chc, ebym odnalaz Tyvar i Lorkina. Ale to rwnie dobrze moga by zmyka. A jednak niewolnica, ktrej pomg w domu Tikako, powiedziaa prawd. Tyvara i Lorkin przyjechali do tej posiadoci. Co jeli Zdrajcy chcieli, eby odnalaz zbiegw? Zrobi, co w ich mocy, ebym ich znalaz. Aczkolwiek nie wyobraam sobie, eby Tyvara daa nam si zapa bez walki. No i musimy by przygotowani na reakcj Lorkina. Moliwe, e, przekonaa go do ucieczki z ni moe nawet go uwioda i on bdzie si opiera. Bardzo chcia wierzy w rozsdek Lorkina, ale zna krce po Gildii plotki, e modzieniec ma sabo do adnych i inteligentnych kobiet. To, e by synem Czarnego Maga Sonei i zmarego Wielkiego Mistrza Akkarina, nie oznaczao, e odziedziczy po nich rozsdek. Ten przychodzi dopiero z dowiadczeniem, Wynika z bdw, decyzji i nauki z ich rezultatw. Mam tylko nadziej, e to nie jest powany bd. Wola bym w konsekwencji raczej czego si nauczy, ni spdzi reszt ycia w Sachace w obawie przed tym, co mogaby mi zrobi Sonea, gdybym wrci do Gildii. Lorkin byby skonny uwaa, e niewolnik i niewolnica maszerujcy w rodku nocy wiejsk drog wydadz si podejrzani, ale ci nieliczni niewolnicy, ktrych minli po drodze, ledwie zwrcili na nich uwag. Raz min ich powz, a Tyvara sykna co o tym, e pewnie jecha nim mag albo ashaki, ale kazaa

mu tylko usun si z drogi i trzyma spuszczon gow. Jeli ktokolwiek zapyta, zostalimy wysani do pracy w majtku ashakiego Catiki powiedziaa mu. Jestemy oboje domowymi niewolnikami. Wdrujemy noc poniewa mamy by na miejscu jutro wieczorem, a to oznacza, e musimy i dzie i noc. Ashaki Catika jest znany z a takiego okruciestwa? Wszyscy sachakascy magowie s tacy. Musz by jacy dobrzy magowie. Niektrzy traktuj swoich niewolnikw lepiej ni inni, ale oglnie trzymanie ludzi w niewoli jest okruciestwem, wic nie nazwaabym adnego z nich dobrym. Gdyby byli dobrzy, wyzwoliliby niewolnikw i paciliby tym, ktrzy chcieliby zosta i pracowa dla nich. Spojrzaa na niego. Tak jak jest w Kyralii. Nie wszyscy Kyralianie s dobrzy dla swoich sucych powiedzia jej Lorkin. Ale przynajmniej ci sucy mog odej i znale innego pracodawc. Mog, ale to nie jest takie proste, jak si wydaje. Praca sucego jest bardzo poszukiwana, wic kto, kto opuci swojego pana, moe mie problem ze znalezieniem zatrudnienia gdzie indziej. Domy maj zwyczaj zatrudnia sucych pochodzcych z tej samej rodziny, a nie tych, ktrych nie znaj. Oczywicie sucy moe poszuka innej pracy, na przykad zaj si rzemiosem, ale wtedy bdzie musia rywalizowa z rodzinami, ktre uprawiaj je od pokole. Uwaasz wic, e niewolnictwo jest lepsze? Nie. Zdecydowanie nie. Mwi tylko, e alternatywa nie jest atwa. Jak Zdrajcy traktuj swoich sucych? Wszyscy jestemy sucymi. Tak samo jak wszyscy jestemy Zdrajcami wyjania Tyvara. To nie jest tytu, jak ashaki czy mistrz. To okrelenie grupy ludzi.

Ale nie nacji? Nie. Jestemy Sachakanami, cho rzadko tak siebie okrelamy. A zatem nawet magowie wykonuj prace sucych? Sprztaj i gotuj? I tak, i nie. Tyvara skrzywia si lekko. Z pocztku tak miao by. Ze wszyscy bd wykonywa takie same prace. Zdrajca mia w jednej chwili my brudne naczynia, a zaraz potem gosowa w wanych sprawach, jak chociaby zasiewy. Ale to nie dziaao. Podjto kilka zych decyzji, poniewa ludzie, ktrym brakowao inteligencji lub wyksztacenia, eby zrozumie konsekwencje, wybierali niewaciwie. Wtedy zaczlimy wymyla testy, eby ocenia zdolnoci udzi i pomaga je rozwija po to, eby konkretne zadania wykonyway osoby do tego przygotowane. Chocia oznaczao to, e nie wszyscy bd robi to samo, i tak byo lepsze od niewolnictwa. Nik t nie jest zmuszany do wykonywania konkretnych zada ani te nie odbiera si mu moliwoci robienia czego, do czego ma talent, ze wzgldu na nisk pozycj rodziny, pod warunkiem e wypenione zostaj zadania zwizane i utrzymywaniem domw i wyywieniem ludzi. Brzmi wspaniale zauway Lorkin. Wzruszya ramionami. Zazwyczaj dziaa, ale jak kady system nie jest doskonae. S wrd nas magowie, ktrzy woleliby spdza czas na narzekaniu i manipulowaniu innymi, zamiast marnowa magi na uprawianie pl czy podgrzewanie piecw. Wikszo magw Gildii by si z nimi zgodzia. Ale my pracujemy dla ludzi na inne sposoby. Pomagamy utrzyma czyst wod w porcie. Budujemy mosty i inne konstrukcje. Bronimy kraju. Leczymy chorych i ra... Spojrzenie, ktre mu rzucia, zmrozio mu krew. Z pocztku z jej oczu wyzieraa gwnie dzika wcieko, potem pojawia si zmarszczka zmartwienia, w kocu Tyvara odwrcia gow. Co si stao? zapyta. Kto si zblia odpara, wpatrujc si w cienie na drodze przed nimi.

Kady, kogo mijamy, moe by Zdrajc. Nie powinnimy rozmawia. Kto mgby pod sucha i domyli si, kim jestemy. Zbliajcy si czowiek okaza si kolejnym niewolnikiem. Od tej chwili Tyvara nie odzywaa si, a ilekro Lorkin usiowa zacz rozmow, kazaa mu si uciszy. Kiedy niebo zaczo si rozjania, rozejrzaa si po okolicy, podobnie jak poprzedniego ranka, i w kocu zesza z drogi midzy rzadkie drzewa, ktre ledwie zasaniay rozdzielajcy pola murek. Poprzedniego dnia ukryli si w gstych kujcych krzakach. Te drzewa nie wyglday na to, eby miay zapewni im schronienie. Tyvar wpatrywaa si w ziemi. Lorkin poczu wibracje, po czym usysza dziwny, rozdzierajcy dwik, po ktrym nastpio co pomidzy hukiem a trzaskiem. Zza murku podniosa si chmura pyu, a powietrze wypenio si zapachem kurzu i wiru. Pod ich nogami ziaa dziura. Wa powiedziaa Tyvara, wskazujc na otwr. Tam? Lorkin przykucn i zajrza w ciemno. Zamierzasz pogrzeba mnie ywcem? Nie, gupi Kyralianinie burkna. Usiuj ukry nas oboje. Wa do rodka, zanim kto nas zobaczy. Pooy rce po obu stronach dziury i opuci nogi. Nie siga dna. Perspektywa upadku w ciemno nie podobaa mu si, przywoa wic iskierk wiata. Owietlia pust jam pod ziemi, ktrej nierwne dno znajdowao si niedaleko pod jego stopami. Zeskoczy i przykucn, eby nie uderzy gow w sufit, kiedy przesun si dalej do rodka. Jama bya kulista i znajdowaa si gwnie pod murkiem. Przez dwa otwory byo wida krgi janiejcego nieba nad polem: przez jedn z tych dziur Lorkin dosta si do rodka, przez drug musiaa wylecie ziemia. Wntrze jamy Tyvara niewtpliwie zabezpieczya magi przed zawaleniem si.. Tyvara zeskoczya tu koo niego i natychmiast zwina si w kucki naprzeciwko niego. Przestrze bya maa dla dwojga ludzi, wic jej nogi otary

si o jego. Mia nadziej, e budzce si, w nim zainteresowanie nie bdzie widoczne. Jej oczy napotkay na moment jego spojrzenie, po czym westchna i odwrcia wzrok. Przepraszam, e tak na ciebie krzyczaam. Musi ci by ciko mi zaufa. Umiechn si aonie. Problem w tym, e chc jej zaufa. Powinien podawa w wtpliwo kady jej ruch, zwaszcza po tym, co mi powiedziaa tamtej nocy. No dobra, prbuje, ale ilekro zaczynam mwi, co si dzieje i ona przestaje si do mnie odzywa. Tyvara patrzya na niego przepraszajcym wzrokiem. Moe powinienem jeszcze raz sprbowa. Nie ma problemu. Ale dzi w nocy nie po raz pierwszy ci zdenerwowaem. Co takiego powiedziaem, kiedy rozmawialimy o sucych i Zdrajcach wieczorem, co ci tak zirytowao? zapyta. Otwara szeroko oczy, po czym zacisna usta w wyrazie niechci. Myla, e mu odpowie, ale ona tylko potrzsna gow. W kocu bd musiaa ci wytumaczy. Skrzywia si, wbijajc wzrok we wasne kolana. Wiele lat temu moi ludzie zauwayli, e jeden z wczcych si po pustkowiu ichanich ma dziwnego niewolnika. Znw na moment podniosa na niego wzrok, ale szybko go odwrcia. Twojego ojca. Lorki poczu dreszcz na skrze. Mimo e zna te opowie, jego matka niechtnie opowiadaa o tym epizodzie z ycia ojca. Obserwowali do przez duszy czas i w kocu zdali sobie spraw, e ten niewolnik jest magiem z Gildii cigna tymczasem Tyvara. Byo to dziwne, poniewa, jak zapewne wiesz, Sachakanie nie dopuszczaj niewolnikw do wiedzy magicznej. Jeli niewolnik samorzutnie rozwija moc, zabijaj go. Wzicie w niewol cudzoziemskiego maga zwaszcza z Gildii stanowio niebezpieczna ekstrawagancje. Ale to nie by zwyky ichani. By sprytny i ambitny. Obserwujc ich, moi ludzie zorientowali si, e twj ojciec nie zna wyszej magii. A pewnego dnia crka przywdczyni moich ludzi ciko zachorowaa i wkrtce stao si jasne, e jest umierajca. Przez lata

usiowalimy sami pozna tajemnic tej choroby, ale nie udawao si nam. Nasza przywdczyni wysaa swojego czowieka, eby spotka si z twoim ojcem i zaproponowa wymian. Twarz Tyvary spochmurniaa. Ta kobieta miaa nauczy go wyszej magii w zamian za magi uzdrowicielsk. Podniosa na niego wzrok. Lorki odpowiedzia spojrzeniem. Matka ani tez nikt w Gildii nigdy nie wspominali, e ojciec zgodzi si na jak wymian za czarna magi. I co dalej? zapyta. Zgodzi si. Niemoliwe on nie mg tego zrobi! wybuchn Lorkin. Tyvara zmarszczya brwi. Dlaczego? Bo ba tak decyzj mog podj jedynie Starsi Magowie. A i to zapewne tylko za zgod Krla. Oddanie tak cennej wiedzy innej nacji ludziom spoza Krain Sprzymierzonych to zbyt ryzykowne. Poza tym musielibymy uzyska co w zamian. Wysz Magie przypomniaa mu. Czego oni by nigdy nie przyjli. To jest Urwa. Przyznanie, e czarna magia jest zakazana, byoby wy jawieniem najwikszej saboci Gildii. Ta decyzja nie naleaa do niego. Tyvara wykrzywia usta w wyrazie dezaprobaty. A jednak zgodzi si na tak wymiany powiedziaa. Zgodzi si przyj do naszego domu i nauczy nas uzdrawiania... ktrego, jak powiedzia, nie da si nauczy w jednej chwili jak wyszej magii. Nauczylimy go wic wyszej magii, ktrej uy, eby zabi swojego pana. A potem znikn, wrci do Imardinu, amic swoj obietnic. Crka naszej przywdczym umara. Lorkin nie by w stanie spojrze w jej oskarycielskie oczy. Wbi wzrok w ziemi, wzi do rki gar wiru i przesypa go miedzy palcami. Rozumiem gniew twoich ludzi powiedzia sabym gosem.

Wzia gboki oddech i odwrcia wzrok. Nie wszyscy go czuj. Jedna z naszych udaa si pniej do Imardinu, kiedy stao si jasne, e brat byego pana twojego ojca szykuje si do inwazji na Kyrali. Odkrya, e ten ichani od jakiego czasu wysya szpiegw do Imardinu i e twj ojciec zabija ich w tajemnicy. By moe dlatego wrci do domu, e odkry zagroenie ze strony brata swojego pana. Albo te uzna, e rozumiecie, i musi przekona Gildi, eby pozwolia mu nauczy was uzdrawiania, zanim wrci. Spojrzaa na niego. Mylisz, e tak mogo by? Lorkin potrzsn gow. Nie Nie mg im opowiedzie o was, nie wyjawiajc, e... e nauczy si czarnej magii e by tu niewolnikiem. Zama obietnic z powodu uraonej dumy? W jej gosie brzmiaa dezaprobata, cho nie tak silna, jak spodziewa. Moe Tyvara rozumiaa, dlaczego jego ojciec niechtnie dzieli si t opowieci. Wtpi, eby to by jedyny powd powiedzia. Wyjawi prawd, kiedy bya taka potrzeba. A dokadniej, wychodzi na to, e cz prawdy doda. C odrzeka, wzruszajc ramionami. Jakikolwiek mia powd, nie dotrzyma obietnicy. Cz z moich ludzi... ta frakcja, o ktrej ci wspominaam... chce ci za to ukara. Umiechna si krzywo w odpowiedzi na jego przeraone spojrzenie. Dlatego nasali na ciebie Riv, sprzeciwiajc si rozkazom naszej przywdczyni. Ale wikszo z nas chce by wiern a zasadzie, e jestemy lepsi od naszych barbarzyskich kuzynw z Sachaki. Nie karzemy dziecka za zbrodnie rodzicw. Lorkin odetchn z ulg. Mio to sysze.. Umiechna si.

Raczej dajemy im szans naprawienia bdw. Ale co ja mog zrobi? Jestem tylko asystentem Ambasadora. Nie znam nawet wyszej magii. Tyvara spowaniaa. Mgby nauczy nas uzdrawiania. Przez chwil patrzyli na siebie w milczeniu. W kocu ona spucia, wzrok. Ale, jak ju powiedziae, nie masz prawa da nam tej wiedzy. Pokrci gow. Czy mgbym zrobi cokolwiek innego? spyta przepraszajcym tonem. Zamylia si, nie odrywajc wzroku od ziemnej ciany. Nie. Wykrzywia usta. To nic nie da. Uniemoliwialimy drugiej frakcji zdobycie szerszego poparcia poprzez goszenie idei, e ty moesz nam da to, co obieca nam twj ojciec. Kiedy moi ludzie zorientuj si, e nie dostaniemy od ciebie uzdrawiania, poczuj rozczarowanie. I gniew. Pochylia gow. Moe lepiej, ebym ci tam nie zabieraa, Moe powinnam ci odesa do domu. Nie jestem ci tam potrzebny, eby zawiadczy, e Riva usiowaa mnie zabi wbrew rozkazom? zapyta. To by mi pomogo. Czy jeli udam si do Azylu, eby przemwi w twojej obronie, polepszy to moj opini wrd twoich ludzi? Przygldaa mu si ze zmarszczonymi brwiami. Tak... ale... Rozmylajc nad tym, Lorkin czu sprzeczne emocje. Miaem nadziej, e pjd do jej domu i dowiem si czego o jej ludzie... dowiem si, co wiedz o magicznych kamieniach. Co si z ni stanie, jeli tam nie pjd? Zabia w mojej obronie jedn ze swoich. Mimo e Riva zamaa rozkazy, oni i tak mog ukara Tyvar. Moe nawet skaza j na mier. Ucieczka do domu nie wydaje si waciwa, skoro ona moe zapaci yciem za ocalenie mojego. No i nie bardzo widz moje szanse na powrt do domu samemu lub z pomoc Dannyla jeli

posugujcy si czarn magi Zdrajcy w caej Sachace bd usiowali mnie zabi. W takim razie udam si z tob do Azylu. Zrobia wielkie oczy. Jeste pewny? Wzruszy ramionami. Jestem asystentem Ambasadora. Nie samym Ambasadorem, ale do moich zada naley pomaga mu w nawizywaniu i utrzymywaniu przyjaznych stosunkw midzy Kyrali a Sachak. Skoro okazuje si, e istnieje cz Sachaki, z ktr dotychczas nie nawizalimy przyjacielskich stosunkw, to moim obowizkiem jest to nadrobi. Gapia si teraz na niego z otwartymi ustami, ale czy ze zdumienia, czy niedowierzania, bo mwi jak zupeny gupiec, tego nie by pewny. A poniewa mj poprzednik zrobi tak fatalne wraenie na twoich ludziach, jest niezwykle istotne, ebym uczyni, co w mojej mocy, by poprawi wizerunek Gildii i Kyralian cign. Nagle poczu oszaamiajcy przypyw natchnienia. Moemy te omwi moliwo negocjacji wymiany wiedzy magicznej, tym razem z udziaem odpowiednich osb i zachowaniem formalnoci. Tyvara zacisna usta i przez moment wpatrywaa si w Lorkina z napiciem, na ktre by w stanie odpowiedzie jedynie gupkowatym, penym nadziei umiechem. Nastpnie odrzucia gow do tyu i wybuchna miechem. Jego dwik ponis si echem po jamie i Tyvara szybko zakrya usta doni. Jeste szalony powiedziaa, kiedy przestaa skrca si ze miechu. Na twoje szczcie jest to szalestwo, jakie lubi. Jeli naprawd chcesz ryzykowa yciem, przychodzc do Azylu, czy to aby mnie broni czy te prbowa przekona moich ludzi, eby dali ci co w zamian za umiejtno, ktra ich zdaniem ju im si naley, to samolubnie uwaam, e nie powinnam ci zniechca. Wzruszy ramionami.

Tyle tylko mog zrobi. Za to, e uratowaa mi ycie. Za to, e twoi ludzie uratowali ycie mojego ojca. Wemiesz mnie z sob? Tak. Umiechna si ponuro. A jeli mi pomoesz, to zrobi wszystko, co w mojej mocy, eby pomc ci przey na miejscu. Bd wdziczny. Spojrzaa na niego, jakby zamierzaa co jeszcze powiedzie, ale odwrcia wzrok. C, najpierw musimy si tam dosta, To duga droga. Lepiej si przepijmy. Patrzy, jak zwija si na ziemi, kadc jedn rk pod gow, po czym pooy si sam. Nie sposb byo znale wygodn pozycj na nierwnym gruncie, wic w kocu uoy si tak samo jak ona, kulc si na boku plecami do niej. Czu ciepo jej ciaa. Nie, nie myl o tym, bo nigdy nie zaniesz. Moesz zgasi to wiato? spytaa. Mog je tylko przyciemni? Perspektywa przebywania pod ziemi w cakowitej ciemnoci nie podobaa mu si. Skoro musisz. Zmniejszy iskierk, a ledwie owietlaa ich oboje. Potem wsucha si w rytm jej oddechu, czekajc na powolne, gbokie oddechy charakterystyczne dla snu. Wiedzia, e jest zanadto wiadomy bliskoci jej ciaa, eby zasn, Ale by bardzo zmczony... Wkrtce odpyn w dziwaczne sny, w ktrych szed drog z ziemi tak mikkiej, e musia w niej brodzi, podczas gdy Tyvara, lejsza i zwinniejsza, ledwie zostawiaa w niej lady i coraz bardziej si od niego oddalaa...

ROZDZIA 20 SPRZYMIERZECY I WROGOWIE


Na ulicy poniej, po jej drugiej stronie, jaki mczyzna zatrzyma si i spojrza ku grze w okno. Cery mia ochot zej z widoku. Ale byo ju za pno, eby pozosta niezauwaonym, a ruch tylko by potwierdzi, e nie powinien si tam znajdowa. Oj mrukn Gol. To sklepikarz z ssiedztwa. Chyba si domyli, e jego ssiad ma nieproszonych goci. Mczyzna odwrci wzrok i utkwi go w ziemi, Chwil pniej wyprostowa ramiona i przeszed przez ulic, kierujc si ku sklepowi. Rozlego si gone pukanie. Gol wsta. Pozbd si go. Nie. Cery wyprostowa si. Ja si tym zajm. Zosta i obserwuj dalej. Jak on ma na imi?

Tevan. Gol usiad ponownie, mruczc, co o stracie czasu. Pewnie ma racj, pomyla Cery. Dzika nie wrci. Ale moemy mimo wszystko pilnowa budynku, bo wyjdziemy na gupcw, jeli si mylimy i ona jednak wrci. A poza tym nie mamy adnych innych ladw. Wyszed z pokoju na klatk schodow i zszed na parter. Wchodzc do samego sklepu, rozejrza si wok z zainteresowaniem. Zawsze uywali tylnych drzwi, wic nigdy wczeniej tu nie by. Pomieszczenie byo pene piknych czarek glinianych. Cery zamruga, przyjrza si dokadniej i zamia si. To wszystko byy miednice, pomalowane w pikne wzory lub rzebione niczym wazony czy zastawa stoowa. Przez matowe szko widzia skulon sylwetk sklepikarza w ssiednim pomieszczeniu. Ten czowiek prawdo podobnie obieca mie oko na sklep i dom ssiada i czu si zobowizany stawi czoa intruzom. Martwi si te zapewne, i najprawdopodobniej tego poauje. Drzwi wejciowe byy zamknite, ale klucza nie byo w zamku ani te w adnym oczywistym schowku w pobliu. Cery poczu rozbawienie na myl e musi si wamywa. Kiedy upora si z zamkiem, otworzy drzwi, umiechn si do sklepikarza i wysili si na ten afektowany akcent, ktrym sprzedawcy lubi robi wraenie na bogatych klientach. Sklep jest zamknity, bardzo mi przykro. Cery uda, e co mu si przypomina. Ale ty o tym wiesz, prawda? Ty jeste... Tevan? Prowadzisz ssiedni sklep, zgadza si? Mczyzna by redniego wzrostu i mia nadwag charakterystyczn dla czowieka w rednim wieku, ktry od dawna nie musia obej si bez obiadu jeli w ogle kiedykolwiek mu si to zdarzyo. Kim jeste i co robisz w domu Wendela? zapyta. Jestem jego kuzynem, mam na imi Delin. Wynajem ten dom na tydzie.

Wendel nie ma kuzynw. Nie ma rodziny. Wiem to od niego. Kuzynem drugiego stopnia, wenionym wyjani Cery. Nie uprzedzi ci, e si tu zatrzymam? Zmarszczy brwi w udanym zdumieniu. Umwilimy si w ostatniej chwili. Nie mwi. A tego rodzaju informacji nie zapomniaby mi przekaza. Tevan zmruy oczy, po czym cofn si o krok. Zaraz wezw Gwardi, Jeli kamiesz, lepiej, eby zmyka, pki czas. Odwrci si i zrobi krok. Gwardzici narobi tobie i Wendelowi wicej kopotw, ni ja jestem w stanie powiedzia Cery, zarzucajc afektowany akcent i wkadajc w swj gos lekki zapiew ze slumsw. Zaczn przeszukiwa cae wntrze i rozbija przedmioty, usiujc znale dowody naszej obecnoci tutaj, a potem oznajmi, e wszystko zmylie. Moe lepiej zaatwmy to midzy sob. Tevan przystan i zerkn na Cery'ego z niepokojem. Potrzebuj tego mieszkania na tydzie, moe krcej powiedzia Cery. Wendel nawet nic zauway, e tu byem. Gdyby by na miejscu, chtnie bym mu zapaci, ale nie ma go. Sign w poy paszcza, ukazujc na moment rkoje sztyletu, i wycign kilka zotych monet, ktre trzyma w kieszeni na takie okazje. Oczy sklepikarza rozbysy. Tydzie? powtrzy, nie mogc oderwa wzroku od zota. Moe krcej. Tevan podnis oczy na Cery'ego. Czynsze s wysokie w tej okolicy. Twj dom mgby by taszy odpar Cery. Tevan przekn lin. Spojrza ponownie na monety, po czym przytakn. Ile proponujesz? P zotego za dzie powiedzia Cery, chowajc monety z powrotem do kieszeni. Znajdziesz je pod swoimi tylnymi drzwiami, kiedy sobie pjd. Mczyzna skin gow, ale jego usta zacisny si w grymas

niedowierzania. Nie powiedzia jednak ani sowa. Zerkn natomiast na ulic. Co obserwujesz powiedzia. Albo czekasz na kogo. Moe jestem w stanie pomc? Masz nadziej szybciej si mnie pozby? zapyta Cery. Na twarzy mczyzny pojawio si zmieszanie. Nie, moe myli, e to kolejny sposb na atwy zarobek. C, gdyby widzia w okolicy jakie podejrzane sprawy... Tevan zmarszczy brwi. Jedna cudzoziemka zachowuje si dziwnie, Podobno wynajmuje piwnic od szewca. Nie mamy pojcia, skd ona ma pienidze. Za stara i za brzydka, eby zosta tu dziwk, tak sobie myl. Moja ona widziaa j na targu w wolny dzie, wrd sprzedawcw przypraw i zi. Mylimy, e moe ona... nachyli si bliej i zniy gos pomaga kobietom pozby si niechcianych ciarw. Cery poczu, e przyspiesza mu puls, ale nie da tego po sobie pozna. Tevan przyglda mu si wyczekujco. Nie interesuje mnie to powiedzia ze wzruszeniem ramion. Co jeszcze? Sklepikarz pokrci przeczco gow. To czysta i uczciwa dzielnica. Jeli cokolwiek si tu dzieje, to w ukryciu. Urwa. Czy co si dzieje? Cery zaprzeczy. Nic, o czym chciaby wiedzie. Dobra. Tevan odsun si o kolejny krok. Powodzenia zatem. Dobranoc. Mczyzna skin gow, odwrci si i ruszy do ssiedniego sklepu. Cery zamkn drzwi i zaryglowa je, po czym wbieg na gr, przeskakujc po dwa schody. Na samym szczycie zatrzyma si, eby zaapa oddech. Serce walio mu jak motem. Co si stao? spyta Gol. Nic, Po prostu... nie jestem ju... mody jak kiedy wydysza Cery,

siadajc w fotelu. Powinienem wicej si rusza. Co z dzik? Nic. Kto zwrci uwag na ssiedzk wymian zda na dole? Raczej nie. Dobrze, Jutro ktry z nas musi i na targ. Do sprzedawcw przypraw. Tak? Nasza dzika najwyraniej czsto ich odwiedza. To teren Skellina. Cery zakl Gol mia racj. Wprawdzie niektrzy Zodzieje nie mieli nic przeciwko temu, eby inni powszyli co nieco na ich terenie bez pozwolenia dopki nie dotyczyo to ich wasnych operacji ale cz z nich bya temu bardzo przeciwna. Skellin nalea do tej czci. Wtpi, eby ci zabroni powiedzia Gol. Tak, ale eby dosta pozwolenie, bd musia wytumaczy, co robi. A wtedy on si dowie, e nie prosiem go o pomoc w znalezieniu kogo, kogo uwaam za owc Zodziei, cho obiecaem. Powiedz mu prawd: nie masz pewnoci i nie chciae zawraca mu gowy, dopki si nie upewnisz. Jeli uzna, e mog mie racj, bdzie chcia nam po mc w poszukiwaniach zauway Cery. Pomoc moe si przyda odpar Gol. Cery westchn. Moe. Ale co Sonea powie na zaangaowanie kolejnego Zodzieja? Gol spojrza na niego powanie. Nie przejmie si tym, o ile uda si zapa dzik. A co powie Skellin na wspprac z Gildi? Nie bdzie mia wielkiego wyboru. Gol umiechn si. A z tego, co mwie o jego zainteresowaniu magami, moe uzna to za wietn okazj. Cery przyglda si przyjacielowi z namysem.

Chcesz, ebym poprosi Skellina o pomoc, zgadza si? Gol wzruszy ramionami. Jeli ta kobieta jest owc Zodziei, chc j zapa jak najszybciej. Im wczeniej si jej pozbdziemy, tym bdziesz bezpieczniejszy. Ty te. Wielkolud rozoy rce. A co w tym zego? Hmmm. Cery wyjrza na zewntrz i zobaczy pierwszych zapalaczy latar pojawiajcych si na ulicy. Zapadaa ju ciemno. Nic. Kiedy Skellin dowie si, e owca Zodziei moe by magiem, uwiadomi sobie, e bdzie musia wsppracowa z Gildi. Nie zdoa zapa jej ani zabi sam. Pjdziesz si z nim zobaczy? Cery westchn. Chyba nie mam wyboru. Achati nie powiedzia ashakiemu Tikako o zamiarze zoenia mu wizyty w jego wiejskiej posiadoci, poniewa mogoby to wskazywa na wstydliwy fakt, e ashaki nie odczyta porzdnie myli swojej niewolnicy. Nie zamierza wic dodatkowo si narzuca, pozostajc tam na noc, pojecha w zwizku z tym wraz z Dannylem do dalszej posiadoci, nalecej do starszego ashakiego, i zada posiku oraz noclegu w imieniu Krla. Starzec i jego ona najwyraniej nie przywykli do towarzystwa, tote niechtnie odgrywali role gospodarzy. Zwyczaj jednak wymaga od nich przyjcia wysannika Krla. Achati zlitowa si nad nimi, jedzc mao i sz ybko, a para zdecydowanie ucieszya si na wie, e on i Dannyl s zmczeni i chtnie pjd wczenie spa. Kiedy rozgocili si w zaoferowanych im pokojach, nie pooyli si od razu do ek, ale usiedli, eby przedyskutowa to, czego si dowiedzieli. Skoro Zdrajcy chc, ebymy znaleli Lorkina, znajdziemy go oznajmi

Achati. Uwaasz, e maj takie siy i wpywy? Sachakanin skrzywi si, kiwajc gow. Niestety tak. Wymykaj si nam od stuleci. Wielu poprzednich krlw usiowao si ich pozby albo znale ich gwn siedzib, ale Zdrajcy tylko robi si skuteczniejsi. Krl Amakira powiedzia mi kiedy, e moe lepiej byoby da im spokj, bo jest szansa, e osabn, jeli nie bd mie wrogw. Dannyl zamia si. To moe by prawda, ale wtpi. Dlaczego? Jeli bd mie spokj i przestan gin w starciach, zao rodziny. Moe osabi swoje umiejtnoci walki, ale bdzie ich wicej. Achati zamyli si. W kocu bd mieli za duo osb do wyywienia. Wymr z godu. Umiechn si. Moe wic Krl ma jednak racj. Tylko jeli Zdrajcy pozostan w ukryciu. Mylisz, e zostan zmuszeni do ujawnienia si? Do ebrania o jedzenie? Mog te ujawni si na inne sposoby. Jak silna jest wasza armia? Achati parskn pogardliwie. Mniej wicej sto razy wiksza i silniejsza od ich armii. Wiemy, e ich gwna siedziba jest w grach, gdzie ziemi jest marna, a warunki trudne. Nie s w stanie wyywi liczby ludzi rwnej reszcie kraju, wtpi wic, eby ich armia moga dorwna naszej liczebnoci lub j przewyszy. Dannyl pokiwa gow. Dlatego wanie dziaaj z ukrycia, w tajemnicy. Zastanawiam si... mylisz, e mogliby obali pastwo samymi zabjstwami i manipulowaniem odpowiednimi osobami? Achati spowania. To jest moliwe, ale gdyby wczeniej byli do tego zdolni, z pewnoci

ju by to zrobili. A moe jeszcze nie trafia im si idealna okazja. To moe wymaga dodatkowych, nadzwyczajnych okolicznoci. Achati unis brwi. Jak sposobno uprowadzenia syna potnych magw Gildii? Mylisz, e to byoby do nadzwyczajne? Nie. Sachakanin pokrci z umiechem gow. Prba wywoania wojny midzy Kyrali a Sachak to zbyt ryzykowne. Co jeli Kyralia by wygraa? Jeli oparlibymy si takim knowaniom, zjednoczyli siy i wsplnie zaatakowali Zdrajcw? Gildia moe okaza si skuteczniejsza w ich tropieniu ni my. Urwa na moment Pki pamitam. Czy Gildia odpowiedziaa ju na wiadomo o porwaniu Lorkina? Nie, Dannyl odwrci wzrok. Nie mog tego duej odkada. Achati zacznie si zastanawia, czemu to tak dugo trwa. Dobrze, e mi przypomniae... Musze to sprawdzi. Zostawi ci z twoimi sprawami. Achati wsta Ju pno, musz odpocz. Rano powiesz mi, jak zareagowali. Oczywicie. Kiedy drzwi zamkny si za Sachakaninem, Dannyl sign do kieszeni szaty i wyj krwawy piercie Administratora Osena. Patrzy na niego przez chwil, przebiegajc w mylach wszystkie znane sobie sposoby przekazywania zych wieci, eby wybra ten, ktry wydawa mu si najwaciwszy. Po czym wsun piercie na palec. Sonea otwara drzwi swojego mieszkania i zdumiona zobaczya Administratora Osena stojcego przed nimi z rk uniesion, eby zapuka. Zaskoczenie zniko z jego twarzy i mag wyprostowa si. Czarny Magu Soneo powiedzia. Musimy porozmawia. Dobrze, udao nam si zasta ci, zanim wysza do lecznic doda

inny gos. Dostrzega Rothena, stojcego nieco z tyu obok Administratora. Natychmiast poczua, e co j ciska w odku a serce przypiesza. Znw to spojrzenie. Cos si stao Lorkinowi... Wejdcie Posiedziaa, cofajc si i kiwajc na nich niecierpliwie rk. Osen wszed do rodka, Rothen za nim, Zamkna drzwi i zwrcia si wyczekujco w stron Administratora. Ten przyglda si jej powanie. Musz przekaza ci, e twj syn... Osen urwa, marszczc brwi. Nie jestem pewny, jak to okreli. Wyglda na to, e zosta uprowadzony. Sonea poczua, e nogi si pod ni uginaj i caa chwieje si lekko. Rothen podszed do niej, ale powstrzymaa go gestem. Wcigna gboko p owietrze i zmusia si, eby stan prosto, twarz do Osena. Uprowadzony? powtrzya. Tak. Przez mod kobiet maga udajc niewolnic. Ambasador Dannyl mwi, e twj syn mg pj z wasnej woli, ale nie jest tego pewny. Ach. Sonea poczua zdradzieck, uwodzicielsk ulg Kobiety. Dlaczego Lorkin zawsze poknie ten haczyk? Jej serce uspokajao si. A zatem to raczej kwestia niewaciwego zachowania, a nie groby mierci? Mamy tak nadziej. Ale to nieco bardziej skomplikowane. Wyglda na to, e nie tylko my mamy problemy z podziemn, tajn i niekoniecznie dziaajc w zgodzie z prawem spoecznoci. To moe by ich sprawka. Przestpcw? Osen pokrci przeczco gow. Ambasador Dannyl okreli ich mianem buntownikw. Nazywaj sami siebie Zdrajcami. Kr pogoski, e to wycznie kobiety. Osen unis brwi, wskazujc e nie uwaa tego za prawdopodobne. S oni poza tym magami... czarnymi magami. Kobieta, ktra uprowadzia Lorkina, te jest czarnym magiem. Zabia tej samej nocy inn niewolnic i pozbawia j mocy, Dannyl nie jest pewien, czy porywaczka jest Zdrajczyni, a niewolnica tylko wesza jej w

drog, czy te ta nieyjca bya Zdrajczyni, a porywaczka nie. Tak czy siak, Zdrajcy dali do zrozumienia, e chc odnale dziewczyn i Lorkina, a wyglda na to, e maj dostateczne wpywy, eby mogo im si uda. Sonea potrzebowaa chwili, eby to wszystko przyswoi. Kiedy porwano Lorkina? Trzy dni temu. Zamara. Trzy dni? Dlaczego od razu si nie dowiedziaam? Dowiadujesz si od razu. Osen umiechn si krzywo. Zaznaczyem w rozmowie z nowym Ambasadorem, e ma kontaktowa si ze mn jedynie w najpilniejszych sprawach, a on wzi to stanowczo zbyt powanie. Spodziewa si, e szybko znajd Lorkina, i dopiero dzi poinformowa mnie o zaistniaej sytuacji. Zabij go mrukna Sonea, krc po pokoju. Jeli ta kobieta jest czarnym magiem... Czy oni w ogle maj innych magw w Sachace?... to jak Dannyl zamierza zmusi j do uwolnienia Lorkina? Pomaga mu reprezentant Krla Sachaki. A jeli ona nie chce, eby ich znaleziono? Kto wie, do czego si posunie, eby przey? Zagrozi zabiciem Lorkina? Urwaa, nie mogc zapa tchu. Czua si tak, jakby puca nie wypuszczay caego powietrza, ktre do nich wcigna. Krciy si jej w gowie. Chwycia oparcie krzesa i zmusia si do uspokojenia oddechu. Kiedy troch rozjaniy si jej myli, zwrcia si do Osena. Musz tam pojecha. Musz tam by, kiedy go znajd. Wyraz twarzy Osena by wczeniej wspczujcy i zachcajcy. Teraz Administrator spowania i nabra dystansu. Wiesz, e nie moesz tego zrobi powiedzia. Zmruya oczy, patrzc na niego i czujc, e wzbiera w niej wcieko. Kto odway si mnie powstrzyma? Dwoje czarnych magw musi by obecnych w Gildii przypomnia jej.

Krl nie pozwoli ci opuci Imardinu, a co dopiero Kyralii. To jest mj syn! warkna. A Krlowi Sachaki moe nie spodoba si, e wysyamy ci albo pozwalamy ci pojecha do jego kraju cign Osen co tylko skomplikuje niebezpieczn sytuacj polityczn, dajc mu do zrozumienia, e jego ludzie nie s w stanie poradzi sobie z tak spraw. A co jeli nie s... Lorkin nie jest gupcem, Soneo wtrci si cichym gosem Rothen. Dannyl te nie. Wpatrywaa si w niego, starajc si ukry gniew i zawd, e on te wypowiada si przeciwko niej. Ale skoro Rothen uwaa, e nie powinnam jecha... Nie wierz, e Lorkin poszedby z t kobiet, gdyby nie mia wanego powodu. A co jeli tym powodem by brak wyboru? zapytaa. W takim wypadku musimy zaufa Dannylowi. Wiesz, e powiedziaby nam bez ogrdek, gdyby sytuacja bya naprawd powana. Jeli Lorkin jest zakadnikiem, to nie pomoesz mu wicej ni Dannyl. On ma dowiadczenie w negocjacjach. Pomagaj mu Sachakanie. Gos Rothena nabra mocy. Jeli zjawisz si tam nieproszona, moesz tylko pogorszy sytuacj, nie tylko Lorkina, ale rwnie Kyralii i Sachaki. Nagle poczua si saba i wyczerpana. Bezsiln. Po co mi caa ta moc, skoro nie mog jej uy dla ratowania wasnego syna? A moe on nie potrzebuje ratunku, odezwa si saby gosik gdzie na tyach jej myli. Osen westchn. Obawiam si, e musz zabroni ci wyjeda, Czarny Magu Soneo. A take rozmawia o tym z kimkolwiek oprcz mnie, Krla, Wielkiego Mistrza Balkana i Mistrza Rothena. Nawet z rodzin Akkarina?

Potrzsn gow. Nawet z nimi. Jako matka Lorkina masz prawo wiedzie , co si dzieje, a my bdziemy informowa ci o rozwoju sytuacji. Dzi wieczr z Wielkim Mistrzem Balkanem omwimy sposoby pomocy Dannylowi, rozwaymy take moliwo wysania mu wsparcia, Jeli podejmiemy tak decyzj, poznasz tyle szczegw, na ile pozwoli bezpieczestwo. No chyba, pomylaa. Oczekuj regularnych raportw powiedziaa cierpko. Zmierzy j dugim, penym namysu spojrzeniem. Dobranoc, Czarny Magu Soneo. Podesza z nim do drzwi, otwierajc je magi. Zanim wyszed, ukoni si jej Uprzejmie. Kiedy jego kroki rozbrzmiay na korytarzu, zamkna za nim drzwi. Odwrcia si do Rothena. I tak tam pojad oznajmia, kierujc si do sypialni Na szafie z ubraniami lea niewielki kuferek. Uniosa go i postawia na pododze. Nie bdziesz moga znw wrci powiedzia jej Rothen, stajc w drzwiach. Otwara drzwiczki szafy. Bya pena czarnych szat. Nie obchodzi mnie to. Znajd Lorkina i bdziemy podrowa. Ich strata, nie moja. Nie miaem na myli Gildii. Mwiem o kraju. O wszystkich Krainach Sprzymierzonych. Wiem. Jest jeszcze reszta wiata poza Krainami Sprzymierzonymi, wiesz? Tak. Ale jakkolwiek Gildia moe wyszkoli kolejnego czarnego maga, eby ci zastpi, ty nie znajdziesz dla ciebie innej Gildii. Tobie moe na tym nie zaley, ale co z Lorkinem. Wpatrywaa si w szaty. Mag, ktry odrzuca okowy Glidii, nie powinien

ich nosi. Nie bya pewna, w co powinien ubra si zbuntowany mag opuszczajcy kraj, wiedziaa tylko, e to wszystko nie jest waciwe. Ale nic innego nie miaa. Nie wierz, e przejmuj si ubraniem! Musisz znale dzik, Soneo. Regin moe j znale. Cery mu nie ufa. Nie dziwi mnie to mrukna. Cery bdzie musia z tym pogodzi. Rothen westchn. Soneo. W jego gosie brzmiaa teraz ojcowska powaga. Skrzyowaa rce na piersi, przybraa swoj najlepsz min z serii zadzieraj ze mn, miaam do czynienia z gorszymi od ciebie i wygraam na ktrej widok nowicjusze uciekali, a magowie starannie dobierali sowa, i spojrzaa na niego. Co? Jak zwykle nie zrobio to na nim wraenia. Wiesz, e nie moesz pojecha powiedzia. Wiesz, e w ten sposb zapewne jedynie pogorszysz sytuacj Lorkina, a kiedy to wszystko si skoczy, on bdzie potrzebowa bezpiecznej Gildii, do ktrej bdzie mg wrci... czekajcej matki. Wbia w niego wzrok, przeklinajc pod nosem. Czemu ty zawsze masz racj, Rothenie? Wzruszy ramionami. Jestem od ciebie starszy i mdrzejszy. A teraz musimy porozmawia i wymyli jaki mniej oczywisty i szkodliwy plan. Przede wszystkim uwaam, e powinnimy wysa do Sachaki kogo, kto bdzie dziaa w naszym imieniu. Kogo? Umiechn si. Przychodzi mi na myl par osb. Siadaj, opowiem ci.

ROZDZIA 21 MILE WIDZIANA POMOC


Strumyk nie wyglda zachcajco, nawet w mikkim wietle zbliajcego si witu. Bya to zaledwie wska struka wody wijcej si powoli w pytkim rowie, poronitym po brzegach zielonymi glonami i mierdzcym pleni i zgnilizn. Tyvara nie przejmowaa si tym. Przykucna i nabraa wody w do. Lorkin przyglda si, jak wpatruje si w wod przez chwil, po czym bierze j do ust. Rozchorujesz si o powiedzia. Podniosa na niego wzrok. Nie przejmuj si. Najpierw j ogoociam. Ogoocia? Wysysam z niej cae ycie. Pozostaje osad, nieprzyjemny, ale nie niebezpieczny. Tak jest znacznie szybciej i skuteczniej ni twoj metod, poniewa pobieram energi, a nie zaywam. Napijesz si? Nie mamy pewnoci,

kiedy znw trafimy na wod. Lorkin wpatrywa si w jej donie; wci brudne od wody. Mylaem, e magi mona czerpa wycznie z krwi. Umiechna si i nabraa wicej wody. Wiesz, e ludzie i wikszo zwierzt posiadaj warstw magii ochronnej, ktra w naturalny sposb otacza skr? Tak. Aby sign gbiej, musisz przerwa t barier, a najprostszym sposobem jest przecicie skry. To oczywicie skutkuje krwawieniem, wic ludzie myl, e chodzi o krew. A tak nie jest. Jej gos robi si coraz bardziej chrapliwy, w miar jak mwia. Mino duo czasu, odkd poprzednio znaleli wod. Urwaa, przygldajc si pynowi trzymanemu w doniach, po czym napia si, nie patrzc na Lorkina. W wodzie istniej drobne formy ycia... moesz je wyczu, nawet jeli ich nie widzisz, i to one powoduj choroby. Nie maj one jednak tej warstwy ochronnej, atwo wic pobra ich energi. Ale trudno byoby polega na tak sabych rdach. Spucia wzrok. Roliny maj sabsz ochron od zwierzt. Mona pobiera ich moc, nie nacinajc ich, cho jest to powolny proces i daje tak mao energii, e nie warto sobie zawraca gowy. Signa po kolejn porcj wody. Lorkin usiad z westchnieniem. Zaczerpn magii i nabra k ubek wody ze strumyka, utrzymujc go w niewidzialnej kuli mocy. Pyn by mtny i nie zachcajcy. Wysa kolejn porcj magii i podgrza wod do wrzenia. Na lekcjach uzdrawiania, na ktrych uczono oczyszczania wody, mwiono mu, e najlepiej jest gotowa j przez kilka minut. Wkrtce jednak Tyvara napia si i patrzya na niego wyczekujco, najwyraniej chcc rusza dalej. Przesta podgrzewa wod i ochodzi j do temperatury, w ktrej dao si j dotkn i pi. Na szczcie osad opad na dno i Lorkin mg wypi czyst wod, ktra zebraa, si na grze. Kilka ykw pniej byo po wszystkim i oboje wstali. Nad czubkami otaczajcych ich drzew przebijay si promienie soca.

Nie zdawa sobie sprawy, e jest ju tak blisko witu. Dokd teraz? zapyta. Do lasu. Uznaam, e spodoba ci si spanie nad ziemi. Skrzywi si. Wprawdzie sypiali w podziemnych dziurach ju od kilku dni, ale wiadomo, e tylko bariera magiczna dzieli go od pogrzebania ywcem, nie stawaa si przez to wcale przyjemniejsza. Niewtpliwie. Chodmy wic. Zeszli z drogi i Tyvara poprowadzia go midzy drzewa. Z pocztku Lorki potyka si o wszelkie przeszkody, uchylajc si przed gaziami, ktre odgarniaa Tyvara, a ktre nastpnie uderzay w niego. Przez cienkie podeszwy trepw czu kady kamyk, a wszelkie nierwnoci terenu groziy upadkiem. Musia koncentrowa si na utrzymaniu rwnowagi. Tyvara brna dalej i dalej przed siebie, a w kocu zauwaya, e on zostaje w tyle, i zatrzymaa si, eby na niego zaczeka. Bye kiedy wczeniej w lesie? zapytaa. Tak. Mamy las na ternie Gildii, ale tam s cieki. A kiedykolwiek wyjedae z Imardinu? Nie. Dlaczego? Poniewa mojej matce nie wolno wyjeda z miasta. Nie mg jej tego jednak powiedzie bez dodatkowych wyjanie, a nie wolno mu byo ujawni, jak mao Kyralian zna czarna magie ani jak jest ona w jego kraju traktowana. Nie miaem powodw. Pokrcia gow z niedowierzaniem, po czym odwrcia si i ruszya dalej przez las. Tym razem wybieraa drog nieco staranniej i marsz sta si atwiejszy. Nagle Lorki uwiadomi sobie, e s na ciece. Bardzo wskiej, ale najwyraniej co lub kto chodzi tdy do czsto, eby wydepta szlak w poszyciu.

Bya ju tu kiedy? zapyta. Nie. A wic nie wiesz, dokd prowadzi ta cieka? To jest zwierzca cieka. Aha. Spojrza w d i poczu, e serce uderza mu mocniej. Dlaczego w takim razie s tu lady butw? Tyvara przystana i rzucia okiem na miejsce, ktre wskazywa. Ten las naley do ashakiego, ktry jest wacicielem tego kawaka ziemi. Zapewne niewolnicy zbieraj jagody w lesie, a moe poluj na tutejsze zwierzta. Zmarszczya brwi i rozejrzaa si dookoa. Myl, e nie bdziemy si dalej zapuszcza. Powinnimy si rozdzieli ale trzymaj si na tyle blisko, eby mnie widzie i sysze. Szukaj gstej rolinnoci. Albo zagbienia ziemi, ktre moemy przykry. Kiedy co znajdziesz, zagwid. Skrci w prawo od cieki. Po chwili wdrwki znalaz miejsce, gdzie dawno temu zwalio si wielkie drzewo. Pozosta po nim jedynie potny przewrcony pniak. Korzenie opiekuczo wycigny rce, a gste, niskie krzewy urosy wok wykrotu. Zakadajc, e musi tam by rwnie dziura po korzeniach, Lorki przecisn si przez krzaki. Rzeczywicie, bya tam jama gboka na poow wzrostu Lorkina. Gsta rolinno i dziura, pomyla z zadowoleniem. Idealne miejsce. Odwrci si, eby poszuka wzrokiem Tyvary, i dostrzeg ja jakie dwadziecia krokw dalej. Zagwizda, a kiedy podniosa oczy, skin na ni. Podesza i przecisna si przez zarola. Zatrzymaa si na krawdzi wykrotu i przygldaa mu si z zainteresowaniem. Powchaa powietrze. Czu wilgoci. Schodzisz pierwszy. Lorki zaczerpn magii, stworzy kolista tarcz i stan na niej. Opuci si na dno dziury. Ziemia pod tarcz bya mikka i ustpia pod naciskiem magicznego dysku. Lorki zlikwidowa tarcz i poczu, e zapada si gbiej. Ziemia nie bya po

prostu mikka, ale przesiknita wod. Botnista ciecz zbieraa si w jego butach. Jedna stopa dotkna twardego gruntu, ale druga zapadaa si dalej, a Lorki wyrzuci rce na boki, starajc si stan tak, eby utrzyma rwnowag. Mu jednak trzyma go mocno. Lorki upad na plecy, ldujc z pluskiem w gstym, cuchncym bocie. Las rozbrzmiewa echem miechu Tyvary. Lorki spojrza na ni i umiechn si aonie. Piknie si mieje, pomyla. Nie robi tego czsto, ale jeli ju si cieszy, to ca sob. Czeka, a przestaa, po czym pacn rk w otaczajce go boto. Zejd na d. Jest mokro, ale znacznie bardziej mikko ni w tych wszystkich dziurach w ziemi powiedzia. Zamiaa si znowu, pokrcia gow i otwara usta, jakby chciaa co powiedzie. Nagle co zwrcio jej uwag. Spojrzaa w gr, po czym zakla cicho. Ty! odezwa si jaki gos. podejd tutaj. Nie spojrzaa w stron Lorkina, ale sykna zza zacinitych zbw. Ashaki. Widzia mnie. Nie pokazuj si. Zosta, gdzie jeste. Po czym odesza, znikajc w zarolach. Lorki zdoa podcign si na tyle, eby przykucn. Nasuchiwa uwanie i usysza gdzie za sob podzwanianie koskiej uprzy. Za zwalonym drzewem. Podpez do splatanych korzeni, wyprostowa si i wyjrza. Obok konia sta Sachakanin, wpatrujc si w co na ziemi. Nie mia na sobie ozdobnego stroju ashakiego, ale dobrze uszyte ubranie, lepsze do jazdy konnej. Nagle Lorki dostrzeg sztylet przy pasie mczyzny. Poczu sucho w ustach. Wstawaj odezwa si ashaki. Z ziemi podniosa si Tyvara. Lorki musia powstrzyma ch ruszenia jej na pomoc. Jest magiem. Czarnym magiem. Potrafi o siebie zadba. W dodatku zapewne atwiej jej to przyjdzie, jeli nie bdzie musiaa jednoczenie uwaa na

mnie. Co tu robisz? zapyta wadczym tonem mczyzna. Tyvara odpowiedziaa co gosem ulegym i cichym. Gdzie twoja manierka.? I jedzenie. Odoyam je gdzie. Nie mog teraz znale. Mczyzna przyglda si jej uwanie. Podejd powiedzia w kocu. Zrobia krok do przodu z opuszczonymi ramionami. Lorki poczu, e serce w nim zamiera, kiedy mczyzna pooy jej donie na skroniach. Powinienem go powstrzyma. Dowie si, kim jestemy. Ale czemu ona miaaby mu pozwoli odczyta myli? Przecie jeli wie, co on zamierza, powinna z tym walczy? Chwil pniej mczyzna puci j. Wyglda na to, e jeste tak gupia, jak si wydajesz. Chod ze mn. Doprowadz ci z powrotem do drogi. Kiedy ashaki odwrci si, eby wsi na konia, Tyvara zerkna za siebie na Lorkina, z umiechem. Jej triumfalna mina odegnaa jego wczeniejszy lk. Patrzy jak pokornie idzie za mczyzna w gb lasu. Kiedy znikli z pola widzenia, Lorkin odwrci si i usiad na jednym z grubszych korzeni. Nie pokazuj si. Zosta, gdzie jeste powiedziaa. Myl, e to oznacza, e zamierza tu wrci, kiedy mag odprowadzi ja do drogi i pojedzie w swoj stron. Spojrza w gr na pooenie soca, przebijajcego si midzy wierzchokami drzew, i uzna, e jeli ona nie wrci po mniej wicej godzinie, ruszy na jej poszukiwania. Godzina duya si. Czas ledwie si wlek. Promienie soneczne docieray do poszycia lenego bardzo wolno. Kiedy mu wysech, Lorki zacz zdrapywa go ze skry i ubrania. Usiowa nie wyobraa sobie, co mogo si przytrafi Tyvarze, jeli mag odkry, kim ona jest. Prbowa nie zamartwia si moliwoci, e mag dowie si o jego obecnoci, wrci po niego i Dobrze wiedzie, e umiesz wykonywa polecenia odezwa si gos za

nim. Obrci si szybko i dostrzeg umiechnit Tyvar stojca na pniaku. Z walcym sercem patrzy, jak wstpuje na niewidzialna tarcz w powietrzu i spywa na d, by zawisn nad ziemi par krokw od niego. Jak to zrobia? zapyta. Zmarszczya brwi i zerkna na poyskujcy krg magii, ledwie widoczny pod jej stopami. Tak samo jak ty. Nie chodzi mi o lewitacje. Jak powstrzymaa go od odczytania twoich myli? Ach. To. Przewrcia oczami. Nie pamitasz? Mwiam ci, e znamy sposb, eby pokaza czytajcym myli to, co chcemy. Przypomnia sobie pierwsze miejsce, w ktrym si ukryli, i drug niewolnic. Ach. Tak, pamitam. Jaki rodzaj krwawego kamienia, tak? Umiechna si. Moe. A moe nie. Krwawe klejnoty. Lorki poczu, e puls mu przyspiesza. Mogem uy piercienia matki, kiedy jej nie byo, ale cakiem o tym zapomniaem! Za bardzo przejmowa si Tyvara. Zakl pod nosem. O co chodzi? spytaa. Potrzsn gow. Co jeli to mnie by zauway? Moje myli mgby odczyta. Powstrzymaabym go. Wzruszya ramionami. Lepiej jest unika bezporedniej konfrontacji, ale nie zawsze jest to moliwe. Walczyaby z nim? Nie przycignoby to uwagi? Mogoby. Machna rk, ogarniajc okolic. Ale jestemy niele ukryci. Staraabym si szybko go wykoczy. Zabiaby go?

Oczywicie. W przeciwnym wypadku cigaby nas. A kiedy odkryto by jego ciao, kto inny zaczby nas ciga. Nie lepiej by byo, gdybym by w stanie ukry moje myli? Zamiaa si. Nawet gdybym zamierzaa da Zdrajcom kolejny powd do gniewu i gdybym uwaaa, e nie zdoamy dotrze do Azylu, jeli nie wyjawi ci tego sekretu, nie byabym w stanie tego zrobi. Po prostu nie mam rodkw ani czasu. Serce zabio mu mocniej. A wic to jest jak krwawy klejnot, prawda? Ponownie przewrcia oczami. Po si i wypij, Lorkinie. Spojrza na boto, a nastpnie podnis na ni wzrok z niedowierzaniem. Ja tylko artowaem, kiedy mwiem, e to przypomina mikkie ko. Westchna i machna w jego kierunku rka. Cofnij si. Posucha i usiad z powrotem na korzeniu drzewa, zastanawiajc si, co ona zamierza zrobi, i unoszc stopy i mokre buty z dala od bota. Wkrtce w powietrzu nad botnist ziemi pojawia si mgieka. Przez chwile oboje kpali si w gorcej parze, a zaraz potem przejanio si i Lorki dostrzeg, e pozostaa jedynie popkana, sucha ziemia. Tyvara zesza z magicznego dysku pod stopami na utwardzony grunt. Tupna stop. Przepij si, pki moesz powiedziaa. Zbudz ci za kilka godzin, bdziesz trzyma wart. Nie sdz, eby nasz gospodarz wrci szybko, ale najwyraniej lubi objeda swoje posiadoci. Lepiej na niego uwaajmy. Lorki pooy si z westchnieniem i usiowa wykona to polecenie. Krople drobnego jesiennego deszczu zaczy spada na ogrd Sonecznego Domu, ale niewielka kamienna altanka, w ktrej siedzieli Cery i Skellin,

chronia ich przed zmokniciem. Gol sta w pobliu, strzsajc krople z oczu mruganiem powiek, i obserwowa ochroniarza Skellina stojcego po drugiej stronie altany. Byli sami: miejscowi nie wychodzili z domw w tak pogod, a waciciel domu mamrota co do siebie pod nosem w drugim kracu ogrodu. Kiedy Cery skoczy krtk opowie o tym, co widzieli z Golem z dachu lombardu, Skellin zamyli si. Kobieta, co? Przyjrzae si jej dobrze? Cery wzruszy ramionami. Byo ciemno i patrzelimy z gry, ale zakadam, e bym j rozpozna. Ma ciemn skr i wosy. Mniej wicej takiego wzrostu Cery wycign rk, eby pokaza. Skoro wiesz, e wada magi, jak zamierzasz j zapa? Och, musz ja tylko znale. Cery wzruszy ramionami. apanie dzikich magw to robota Gildii. No i dobrze, bo jeli ona jest owc Zodziei, ani ty, ani ja nie mamy szans jej powstrzyma. Oczy Skellina rozbysy z zaciekawienia. Pracujesz dla Gildii! Pomagam Gildii. Gdybym dla nich pracowa, spodziewabym si zapaty. Nie pac ci? Skellin pokrci gow i spowania. Myl, e s inne korzyci. Kiedy dowiedziaem si o twojej rodzinie, zakadaem, e bdziesz chcia si zemci. Twoje poszukiwanie mordercy przerodzio si w tropienie owcy Zodziei, a teraz tropienie owcy Zodziei stao si pocigiem za dzikim magiem. Ostatnie tygodnie byy srogie odpar Cery. Mam nadzieje, e mi wybaczysz stwierdzenie, e troszk zboczye z gwnego szlaku. Cery potakn. Wci moe si okaza, e te trzy osoby s naprawd jedn. Myl, e dowiemy si tego, kiedy j zapiemy.

Jeli uda si wydoby z niej prawd. Cery otwar usta, eby przypomnie Skellinowi, e czarni magowie umiej czyta myli bez zgody ich waciciela, ale zmieni zdanie. Po co wyjawia taka informacj, jeli nie musi. Jeste zainteresowany udzieleniem pomocy w poszukiwaniach? Zodziej zacisn usta, zastanawiajc si, po czym przytakn. Oczywicie. Jeli ona okae si tylko dzika, to przynajmniej bd mia szans nawiza znajomoci w Gildii. Jeli okae si owc Zodziei, skorzystamy na tym obaj.. Zatar rce. Powiedz mi wic: gdzie j ostatnio widziae? Widzielimy podobn do niej kobiet wychodzc z lombardu, wic wysaem za ni Gola. Cery opisa piwnic, ktrej uya kobieta, i podziemny korytarz z niej wychodzcy. Skellin zmarszczy brwi. Nie miaem pojcia, e tam s tunele powiedzia. Przebudowa miaa je zniszczy. Ale podejrzewam, e znajc magie, da si zbudowa nowe. Wyszedem nieco poza moje granice. Do czyjego terenu naley teraz ta okolica. Skellin skrzywi si. Do mojego. Spojrza w zdumione oczy Cery'ego i umiechn si krzywo. Ty wiesz, co si dzieje w kadym zaktku twojego terenu w kadej chwili? Cery pokrci gow. Pewnie nie. Nie mam jednak wielu miejsc, gdzie byy a takie przebudowy. Jeden sklepikarz powiedzia mi, e widywano ja na pobliskim targu: kupowaa zioa. Sprawdz to powiedzia Skellin. I popytam, czy ktry z moich ludzi sysza o takiej kobiecie krccej si w okolicy. Wyglda na to, e ona raczej porusza si samotnie. Co oczywicie zawsze zwraca uwag. Jeli dowiem si

czegokolwiek, dam ci zna. Zastawimy puapk i polemy po twoich przyjaci z Gildii. Cery przytakn. A ja dam ci zna, jeli ja wyledz. Trzymam za sowo powiedzia Skellin z umiechem. Nie chciabym straci okazji do spotkania kilku magw Gildii. Unis brwi. Jednym z nich bdzie zapewne twoja synna przyjacika z dziecistwa, prawda? By moe. Ale jeli chcesz spotka si z Sone, wystarczy uda si do jednej z lecznic. Musiabym udawa chorob. Skellin wzruszy ramionami. A nie sdz, e podobaoby si jej, e zajmuj miejsce kogo potrzebujcego pomocy. Nie. Pewnie nie. Nigdy nie chorujesz? Nigdy. Szczciarz z ciebie. Skellin rozpromieni si. Mio byo znw porozmawia z tob. Ceryni ze Strony Pnocnej. Mam nadzieje, e wkrtce spotkamy si znowu i bd mia dla ciebie dobre wieci. Cery skin gow. Czekam z niecierpliwoci. Dobrej drogi. Wzajemnie. Drugi Zodziej odwrci si do swojego ochroniarza i odszed. Cery wyszed spod dachu, podnis konierz, eby chroni si od deszczu, i podszed do Gola. Wielkolud z pocztku nie odzywa si, tylko zrwna krok z Cerym, kiedy ruszyli z powrotem. Dopiero gdy zostawili Soneczny Dom daleko za sob, zapyta, jak poszo spotkanie. Cery opisa mu szczegy. Nie wiedziaem, e terytorium Skellina rozciga si tak daleko przerwa mu Gol. Ja te nie odpar Cery. Bardzo dawno nie sprawdzalimy, dokd sigaj nasze granice.

To ja sprawdz. Miaem nadziej, e to powiesz. Gol zamia si. Pewnie. Czemu nie uy piercienia? Sonea wstaa z krzesa i podesza do okna. Odsuna papierowy okiennik i wyjrzaa na Gildie z westchnieniem. Moe Lorkin nie znalaz krwawego piercienia w swoim bagau. Moe klejnot pozosta w Domu Gildii w Arvice, zakopany gboko w podrnym kufrze. Niepokoio j to. Czy skoro Dannyla i Lorkina nie byo w Domu Gildii, jaki ciekawski niewolnik mg znale piercie. Gdyby wpad w niepodane rce wzdrygna si. Jeden z sachakaskich ichanich, ktrzy dwadziecia lat temu najechali Kyrali, schwyta Rothena i zrobi klejnot z jego krwi, po czym uywa go do wysyania Rothenowi mylowych obrazw wszystkich swoich ofiar. Gdyby porywacz Lorkina znalaz piercie i posuy si nim do wysyania jej obrazw jej torturowanego syna Serce w niej zamaro. Chyba bym tego nie przey. Zgodziabym si na wszelkie dania, jakiekolwiek by byy. Rothen ma racj. Jadc tam, pogorszyabym sytuacje. Mam tylko nadzieje, e jeli znajd piercie, to bd wiedzieli, e jego twrca jest za daleko, eby suy jako skuteczne narzdzie perswazji. Odesza od okna i zacza kry po pokoju. Do dyuru w lecznicy zostao jej jeszcze kilka godzin. Tamtejsi Uzdrowiciele stali si odwaniejsi, odkd obiecali jej pomoc w ukrywaniu wypadw do miasta. Stali si niemal irytujco opiekuczy wobec niej, zasypujc ja pytaniami, czy dobrze si wypi, jeli przyjedaa na dyur wczeniej lub zostawaa duej. Jeli jednak Cery znajdzie t dzika, to atwiej i szybciej zdoa si skontaktowa ze mn w lecznicy. Chciaabym, eby si skontaktowa. Pocig za

ta kobieta da mi przynajmniej jakie zajcie i na chwile przestan bezsensownie zamartwia si Lorkinem. Natychmiast poczua, jak niepokj zakrada si do jej serca, a wyobraenia tego, co moe si sta z jej synem, opanowuj myli. Zmusia umys do zajcia si czym innym. Dzika, pomylaa. Myl o dzikiej. Mino raptem kilka dni od nieudanej prby schwytania kobiety. Sonei wydawao si, e to znacznie duej. Zastanawiaa si nad wejciem do podziemnych korytarzy, ktre znaleli. Skoro kobieta znaa wejcie do Zodziejskiej cieki, czy oznaczao to, e ma powizania z jakim Zodziejem? Kiedy tak wanie by byo, ale w pwiatku Imardinu przestay obowizywa dawne zasady i ograniczenia. Mczya ja jeszcze jedna moliwo. Skoro kobieta znaa wejcie do Zodziejskiej cieki, to czy wiedziaa rwnie o tunelach biegncych pod Gildia? Tok jej myli przerwao pukanie do drzwi. Podniosa si i pobiega do wejcia. To pewnie Rothen. Moe ma wieci o Lorkinie. A nawet jeli to ktokolwiek inny, to przynajmniej jego wizyta pozwoli jej oderwa si od zych myli. Odryglowaa drzwi niewielkim skrtem i pchniciem magii i otwara je do rodka. Na korytarzu sta Regin. Skoni uprzejmie gow. Czarny Magu Soneo powiedzia. Mistrzu Reginie Miaa nadziej, e na jej twarzy nie jest widoczne rozczarowanie. Masz jakie wieci? zapyta, zniajc gos. Nie. Skin gowa i odwrci wzrok. Uderzy j ten niespodziewany wyraz troski z jego strony, eby si zatrzyma i zapyta o Lorkina, ogarno j wic poczucie winy za to, e czua do niego tak wrogo. Otwara ju usta, eby mu podzikowa, ale on cign dalej, niepomny tego, e chciaa co powiedzie.

Rozpytaem si co nieco i mam kilka drobnych pomysw powiedzia, wzruszajc ramionami i podnoszc na ni wzrok. Zapewne nie s warte zachodu i mog kci si z planami twojego przyjaciela, ale uznaem, e powinienem si nimi z tob podzieli. Planw mojego przyjaciela? Sonea nagle zrozumiaa, Regin nie mwi o Lorkinie, ale o Cerym i polowaniu na dzika. Pokrcia gow. Oczywicie, on przecie nawet nie wie o Lorkinie. Ale jestem gupia Nie? Regin cofn si o krok, widzc, e zaprzecza ruchem gowy. Mog przyj kiedy indziej, kiedy bdzie to dla ciebie dogodniejsze. Ale tak wejd. Chc posucha o twoich pomysach odpara, kiwajc na niego rka i cofajc si do pokoju. Rzuci jej badawcze spojrzenie, po czym umiechn si blado i wszed do jej salonu. Wskazaa mu fotel, zapraszajc do rozgoszczenia si, i zamkna drzwi magia. Sumi? zapytaa. Przytakn. Dzikuje. Obserwowa ja, gdy podesza do peczki, na ktrej trzymaa przybory do parzenia sumi. Wydawao mi si, e nie lubisz sumi. Nie lubi, ale si do niego przekonuj. Raka wprawia mnie ostatnio w zbytnie podenerwowanie. Opowiedz mi o tym, co wymylie. Zacz jej wyjania, a ona przyniosa tac do foteli i zaja si przygotowywaniem gorcego napoju. Zmuszaa si, eby go sucha. Regin spotka si z kilkoma magami, ktrych podejrzewa o powizania z pwiatkowymi handlarzami, a z ktrymi zaprzyjani si kilka miesicy wczeniej, aby zdoby informacje potrzebne na Przesuchanie. Regin skrzywi si. Byli cakiem zadowoleni z wynikw Przesuchania. Zmiana zakazu z

utrzymania kontaktw z przestpcami na prowadzenie z nimi interesw oznacza, e mog pomaga swoim podejrzanym przyjacioom bez konsekwencji dopki nie dostana za to zapaty w oczywistej formie. Westchn. S z nas zadowoleni, co przynajmniej oznacza, e nadal chtnie ze mn rozmawiaj. I skar si na pewnego cudzoziemskiego maga, ktry dostaje pienidze w zamian za posugiwanie si magi. Cudzoziemskiego, co? Sonea podaa mu filiank. Cery mwi, e dzika jest cudzoziemk. Tak. Regin zamyli si, pochylajc lekko gow, kiedy przyglda si Sonei. Prawo zabraniajce osobom spoza Gildii nauki i uywania magii nie zawsze jest praktyczne. Dziaao, poniewa wszystkie Krainy Sprzymierzone zgodziy si go przestrzega. Ale co z magami z innych krajw? Jeli znajd si na sprzymierzonej ziemi i posu si magi, automatycznie ami prawo. To nie wydaje si uczciwe. Ani praktyczne zgodzia si Sonea. Krl i starszyzna dyskutuj o tym od lat. Oczywicie mamy nadzieje, e Sachaka w kocu doczy do Przymierza, a ich magowie zostan czonkami Gildii i bd ich obowizywa nasze prawa. Doprowadzenie do pierwszego moe by trudne, poniewa musieliby znie niewolnictwo. Drugie z kolei wydaje si niemoliwe. Mona te zmieni prawo. Wtpi, czy Gildia zgodzi si na zmniejszenie kontroli nad magami, zwaszcza cudzoziemskimi. Zawsze chodzio im o kontrol tych, ktrzy mieszkali w Krainach Sprzymierzonych powiedzia Regin. Gocie z innych krajw mogliby tu przyjeda, nie majc obowizku wstpowania do Gildii. Mam nadzieje, e z jakim ograniczeniem czasowym dla takich wizyt. Oczywicie. I adnego handlu magia dla zysku. Sonea umiechna si.

Nie mona przecie zuboy Gildii. Regin zamia si. Jeli reakcje moich magicznych przyjaci o wtpliwych powizaniach stanowi jaki miernik, aden cudzoziemski mag nie dostaby zgody na handel na dugo. Maj pojcie, gdzie ukrywa si ten cudzoziemski mag? Pokrci gow. Mog poprosi ich o zebranie informacji, jeli uznasz, e nie zaszkodzi to planom Cery'ego. Pia powoli swoje sumi, a w kocu potakna. Zapytam go. Ale na razie na pewno nie zaszkodzi, jeli twoi ludzie bd mieli oczy i uszy otwarte i przeka ci wszelkie informacje. Regin odstawi pusta filiank, krzywic si. Stanowi to obraz mojego dobrego smaku. To nie ten typ towarzystwa, w jakim lubi si obraca. Ich pomysy na rozrywki s Zmarszczy nos. Prostackie. Sonea staraa si utrzyma obojtny wyraz twarzy. Regin zawsze zadziera nosa. Ale przecie istniao wielu magw z Domw, niekoniecznie z nizin spoecznych, ktrych zamiowanie do narkotykw, dziwek i hazardu byo doskonale znane i pogardzane. Najwyraniej s wrd nich rwnie przyjaciele Lorkina, pomylaa, przypominajc sobie modych magw przyapanych w domu uciech. Moe lepiej, e Lorki wyjecha z Imardinu. Ta myl przypomniaa jej bolesna prawd o jego przygodach w Sachace, a Sonea skrzywia si. Wstaa i przeniosa czajniczek do sumi oraz puste filianki z powrotem na pk. Mam nadziej, e Cery wkrtce j znajdzie i nie bdziesz musia si z nimi zadawa powiedziaa. Odwrcia si do Regina i z ulga dostrzega, e zrozumia aluzje i wsta. Dzikuj, e wpade. Skoni lekko gow.

Dzikuj, e mnie wysuchaa. Poinformuje ci, jeli tylko czegokolwiek si dowiem. Odwrci si do drzwi, a kiedy otwara je magia, wyszed z mieszkania. Zamkna drzwi, opara si o fotel i westchna. Przynajmniej na par minut oderwaam si od moich myli. Czy jeszcze za wczenie, eby jecha do lecznicy? Zerkna na mechaniczny zegar, ktry Rothen podarowa jej zeszego roku. Tak. Westchna i zacza ponownie kry po pokoju, zamartwiajc si o syna.

ROZDZIA 22 PONOWNE SPOTKANIE


Po nocy spdzonej w domu starego ashakiego Achati i Dannyl jechali przez p dnia na pnocny zachd, po czym zatrzymali si w posiadoci kuzyna Achatiego, ashakiego Tanuchy. Nie by o wiele modszy od ich poprzedniego gospodarza, ale zdecydowanie by zamoniejszym i bardziej towarzyskim czowiekiem. Jego duo modsza ona, dopiero w rednim wieku, pojawia si tylko przy kolacji, poza tym bowiem bya zajta sidemk ich dzieci, w tym picioma synami. Siedmioro! Wiem, e mwi z perspektywy mieszczucha, ale wydaje si to nieco nieodpowiedzialne powiedzia cicho Achati do Dannyla. Tylko jeden z nich moe dziedziczy. Dla reszty bdzie musia znale jakie zajcie. Crki oczywicie mona wyda za m najlepiej, jak si da. Ale synowie Westchn. Pozbawieni ziemi, zaleni od swojego brata, p odobnie jak ich synowie jeli w ogle uda im si znale ony. Pokrci z nagan gow. Wanie std si bior ichani.

Buntuj si przeciwko swoim braciom? Przeciwko caemu krajowi. Lepiej nie uczy modszych synw magii, ale rzadko si zdarza, eby ojciec kochajcy swoje dzieci wzbrania im tej wiedzy, poniewa oznacza ona nisz pozycj spoeczn takich modszych synw. W Kyralii modsi synowie maj wiksze szanse zosta magami powiedzia mu Dannyl. Magowie nie powinni miesza si w polityk, uwaa si wic, e syn, ktry ma zosta gow rodziny powinien mie rwnie wpywy polityczne. Achati pokiwa gow w zamyleniu. Tak jest chyba lepiej. Zarwno starsi, jak i modsi synowie maj wadz. Spdzili cay nastpny dzie, objedajc posiado Tanuchy, a wieczr na rozmowach i posikach. Pniej Achati i Dannyl rozmawiali dugo w noc. Nastpnego dnia spali dugo, po czym obejrzeli bibliotek Tanuchy, ktra ich rozczarowaa: niewielka i zaniedbana. Mimo e Dannyl potrzebowa odpoczynku, nie by w stanie si rozluni. Kiedy wrcili do pokoi gocinnych drugiej nocy, Dannyl zapyta Achatiego, czy mogliby ruszy dalej. To zaley od Zdrajcw, nieprawda? odpar Achati, rozpierajc si na poduszkach w rodkowym pokoju. Nie bdziemy chyba czeka, a dostarcza nam Lorkina i Tyvar? powiedzia Dannyl, siadajc na jednym z taboretw. Nie by w stanie przyzwyczai si do leenia na pododze, zwyczajem sachakaskim. A dlaczego nie? Jeli ruszymy dalej, nie bd wiedzie, gdzie nas szuka. Moe si te okaza, e jedziemy w niewaciwym kierunku oddalajc si od tych, ktrzy mog nam ich przyprowadzi. Dannyl zmarszczy brwi. Nie wiem dlaczego, ale jako nie mog sobie wyobrazi tych Zdrajcw stajcych pod bram majtku Tanuchy z Lorkinem i Tyvara w kajdanach. Nie ujawniliby si w ten sposb. Jak wic twoim zdaniem to zrobi?

Dannyl zamyli si. Gdybym ja by na ich miejscu doprowadzibym nas do Lorkina i Tyvary. Zostawiabym nam wskazwki i lady jak to robili dotychczas tak e w kocu nasze cieki by si skrzyoway. A czy ostatnio zostawili nam jakie wskazwki? Nie musia przyzna Dannyl. Nie powiedzieli nam jednak te, e mamy siedzie w miejscu. Achati rozemia si. Zaczynam ci bardzo lubi, Ambasadorze Dannylu. Masz wyjtkowy umys. Odwrci si do jednego ze swoich niewolnikw, przystojnego modzieca, ktry dba o wikszo ich potrzeb, podczas gdy drugi najwyraniej by od ciszych prac i powoenia. Przynie nam wicej wody, Varn. Niewolnik wzi karafk i pospiesznie wyszed. Oczywicie sama informacja, e chc, ebymy znaleli Lorkina, moga by faszywym tropem powiedzia Dannyl. A jeli bya, to dokd powinnimy teraz pojecha? Dannyl bezradnie pokrci gow i westchn. Nie wiem. Gdyby Zdrajcy chcieli, eby dziewczyna i Lorkin wymknli si nam, dokd by ich zabrali. Do swojej grskiej kryjwki. W jakim kierunku zatem zmierzaaby ta para? W gry. Zapewne nieco nas wyprzedzaj. Dannyl spojrza na Achatiego. Jechabym za nimi. Achati pokiwa gow i unis ostrzegawczo brew. Nie wiemy, gdzie jest to ich kryjwka przypomnia Dannylowi. Tyle tylko, e jest w grach. Pamitam o tym. Wynajmowalicie kiedykolwiek tropicieli? Czasami. Kiedy mielimy trop znanego Zdrajcy.

A czemu nic z tego nie wychodzio? lad zawsze si urywa? Achati wzruszy ramionami. Zdrajcy nie s gupcami. Wiedz, jak zaciera swoje lady. Co nie jest trudne w terenie, gdzie s niemal wycznie nagie kamienie, a umiej si lewitowa. Dannyl zmarszczy brwi i pokrci gow. Gdyby Zdrajcy chcieli nas zatrzyma albo zmieni kierunek naszej jazdy, daliby nam zna. Caa ta podr i wszystkie wskazwki, wedug ktrych jedziemy, mog by mylne zauway Achati. Po to, eby da nam zajcie i skierowa w z stron. W takim razie nie ma znaczenia, czy ruszymy. I tak ju zrobili z nas gupkw. A jeli istnieje szansa, e nie, a my jestemy na dobrej drodze, to jestem skonny zaryzykowa zrobienie z siebie wikszego gupca i jecha dalej w stron gr. Warto, bo zawsze jest moliwo, e odnajdziemy Lorkina. Achati przyglda si Dannylowi w zamyleniu i skin gow. Niewolnik wrci i poda im karafk. W takim razie jedziemy. Wystarczy rano? Napeni swj puchar, ale czeka na odpowied Dannyla. Dannyl odpowiedzia mu spojrzeniem, zauwaajc oznaki oporu. Nie powinienem zanadto nalega, pomyla. Potakn. Oczywicie. Ale im wczeniej, tym lepiej. Achati westchn, potakn i oprni puchar. Wyl niewolnika z informacj do Tenucha, e wyjedamy, i poprosz go o prowiant na drog. W okolicy gr jest mniej majtkw i zazwyczaj nie s bogate. Bdziemy te potrzebowali magicznego wsparcia. Skontaktuj si z Krlem i poprosz o wysanie miejscowych, eby nam pomogli. Podnis si na nogi z jkiem. Nie czekaj na mnie. Id spa. To moe zaj nieco czasu. Magiczne wsparcie. Kontakt z Krlem. Dannyl poczu obaw. On naprawd uwaa, e ci Zdrajcy s niebezpieczni.

Ashaki Achati? odezwa si. Mczyzna odwrci si do niego. Sucham. Dannyl umiechn si. Dzikuj. Niezadowolenie zniko z oczu Achatiego, a w zamian pojawio si ukontentowanie. Myl, e bybym w stanie polubi kyraliaski maniery. Po czym odwrci si i znik w swoim pokoju. Lorkin otwar oczy. Niebo przecinay pomaraczowe chmury. Zmarszczy brwi. nio mu si co, ale nie pamita z tego snu niczego. Cos go obudzio. Mia to nieprzyjemne, mieszajce w gowie uczucie, e co mu przeszkodzio. Wyrwao ze snu, zanim by gotowy. Poczu, e co rusz si obok niego, i serce zaczo mu wali jak motem. Unis gow. Tyvara zasna. Siedzc plecami przy cianie starej ruiny, wspara si bokiem o wystajcy kamie i odruchowo uoya praw nog tak, eby si nie przewrci. Jej kolano opierao si o jego rami. Jej skra bya cudownie ciepa, ostro kontrastujc z zimna ziemi, na ktrej Lorkin lea, oraz chodem nadcigajcej nocy. W Sachace byo ciepo za dnia, ale wieczory potrafiy by zaskakujco zimne. Co mam zrobi? Jeli si porusz, obudz j. Ale to ona powinna teraz czuwa, a poza tym ju niemal czas, eby bymy ruszali. Tyvara jednak potrzebowaa snu. Zawsze trzymaa warte duej, mimo e on upiera si, e moe mu zaufa w tej sprawie. Nie miaa serca powiedzie jej, e umie leczy zmczenie. Byoby to aktem nieczuoci, zwaywszy, co jego ojciec obieca Zdrajcom i czego nie dotrzyma. Chd oznacza, e Tyvara opucia magiczna tarcz, ktra ich chronia, wic Lorkin wznis wasn, poczym zagrza znajdujce si w niej powietrze.

Starajc si nie rusza, eby jej nie obudzi, przyglda si, jak spaa. Ciemne cienie pod oczami i zmarszczka na czole niepokoiy go. Ale szansa przyjrzenia si jej, nie niepokojc ani nie zawstydzajc jej mia okazj podziwia kobiec linie podbrdka i egzotyczny ksztat oczu, kontur ust Jej usta zadray, wic Lorkin pospiesznie odwrci wzrok. Poczu, e budzc si, zorientowaa si, e jej tarcza nie dziaa i szybko wzniosa kolejn, wycofa wic swoj, pozostawiajc j wok siebie. Sucha, jak bierze gboki oddech i ziewa, przygldajc si ruinom, w ktrych si ukryli. Mimo, e Tyvara bya ju tu wczeniej, nie wiedziaa nic o ich dziejach. Usadowione na skalistym wzgrzu wznosiy si nad skrzyowaniem drogi, ktr tu przybyli, z inn. Kiedy soce wzeszo tuz po ich przybyciu, Lorkin dostrzeg szczegy gr, ktre wczeniej stanowiy jedynie zamglon, nierwn niebieskoszara lini na horyzoncie. Poniej rozcigay si gownie pola uprawne, gdzieniegdzie urozmaicone plantacjami drzew i lasami i poprzecinane niskimi murkami. Jak daleko jestemy? zapyta. Jeszcze trzy albo cztery noce marszu do podna gr, a potem kilka wicej w samych grach. Teraz Lorkin rozglda si po okolicy wzgrza, szukajc znakw ycia. Mog si rozejrze? spytaa, kiedy Tyvara podniosa si i rozprostowaa nagi. Zerkna na niebo, ktre byo teraz w kolorze ciemnego szkaratu, ale noc bya jeszcze zbyt jasna, eby mogli ruszy w dalsz drog. Moesz, Ale trzymaj si z dala od widoku drogi. Oczywicie. Schronili si wrd czterech cian pozbawionych dachu. Lorkin wsta i wyjrza przez jedna z wyrw z zamiarem przyjrzenia si frontowi budynku. W otworze pojawia si kobieta. Lorkin zamar. Kobieta miaa na sobie strj niewolnicy, ale jej zachowanie

nie zgadzao si z wygldem. Umiechaa si do niego, ale nie by to przyjazny umiech. Zrobia krok do przodu, mruc oczy. Lorkin odruchowo wzmocni tarcz. Instynkt go nie zawid. Kobieta zmarszczya nos, skupiajc uwag, i jego tarcza zadraa od ciosw magii. Powietrze miedzy nimi zamigotao. Lorkin cofn si. Wzrok kobiety by zimny i peen napicia. Nie mia wtpliwoci, e chce go zabi. Serce walio mu ze strachu. Mia ochot ucieka. Co mogoby by rozsdne, pomyla. Ona musi by Zdrajczyni, a to znaczy, e wada czarn magi, co z kolei oznacza, e jest znacznie ode mnie silniejsza. Zanim jednak zdoa dokoczy t myl, pojawia si przy nim Tyvara. Wzrok kobiety powdrowa ku niej. Lorkin poczu mdoci i ulg. Tyvara zatrzymaa si krok przed nim i jej tarcza otoczya jego oson. Mimo e atak Usta, Lorkin utrzymywa mocno swoj tarcz, na wypadek gdyby jej upada. Przesta, Rasho odezwaa si Tyvara. Tylko jeli ty przestaniesz. odpowiedziaa tamta. Przysigasz, e nie uderzysz mnie ani Lorkina? Przysigam, e nie uderz ciebie. Ale on przeniosa znw wzrok na niego musi umrze. Lorkin wzdrygn si. Zauway tez, e kobieta przestaa uderza w Tyvar. Krlowa rozkazaa, eby go nie zabija. Ona nie ma prawa kaza nam rezygnowa z zemsty sykna Rasha. Ishira zgina jako pierwsza. W oczach kobiety rozbysn gniew. Pierwsza czy ostatnia, jakie to ma znaczenie? Bya moj towarzyszka zabaw. Mylisz, e mi jej nie brakuje. e nie tskni za ni? Nie masz pojcia, co to znaczy straci dziecko! krzykna tamta kobieta.

Nie odpara Tyvara z lekka irytacja. Ale uwaam, e to krlowa jest przykadem tego, jak naley y po stracie, a nie ci, ktrzy chc mordowa cudze dzieci za bdy lub zbrodnie rodzicw. Rasha wpatrywaa si w Tyvar, a na jej twarzy malowaa si nienawi. Nie kadego sta na takie przebaczenie. I nie za wszystko. I tobie za morderstwo jednej z naszych. Oczy kobiety rozbysy. Marnujesz moc, osaniajc go. Oddaj mi go. A gdy go zabijesz, co zrobisz ze mn? Lorkin zauway, e gos Tyvary by zdumiewajco spokojny. Staa jednak w gotowoci, jakby spodziewajc si w kadej chwili kolejnego ataku. Ona chce, eby ta kobieta mwia. C, mam nadziej, e tak jest. Moe rwnie zacz targowa si o swoje ycie, oferujc moje. Wrcisz ze mn do Azylu. Wszyscy Zdrajcy musz wiedzie, e krlowa prdzej pozwoli zgin jednemu ze swoich ludzi ni synowi tego, ktry zabi jej crk. Krlowa przede wszystkim chciaaby, eby ludzie suchali jej rozkazw. Wtedy nikt nie zginie odezwa si czyj wysoki gos. To do rozsdny rozkaz i dobry dla wszystkich. Rasha zrobia krok w bok, jednoczenie odwracajc si na picie. W wyrwie muru staa kolejna kobieta w ubraniu niewolnicy, opierajc si o cian w wystudiowanie nonszalanckiej pozie. Chari powiedziaa Tyvara, a w jej gosie zabrzmiaa ulga i ciepo. Nowo przybya umiechna si pogodnie do wszystkich, po czym wesza do zrujnowanego budynku krokiem modej Kyralianki pojawiajcej si na balu czy przyjciu. Mam najnowsze, wieutkie rozkazy od krlowej oznajmia. Nie wolno krzywdzi Mistrza Lorkina. Tyvara Ma zosta doprowadzona do Azylu i osdzona za zabjstwo Rivy. Odwrcia si do Rashy. Poniewa mam wyszy stopie od ciebie, to zadanie naley do mnie. A ty lepiej uciekaj, z anim

twj pan zorientuje si, e znika i wyle za tob pogo z batem. Rasha patrzya na Chari przez chwil, po czym sykna i wycofaa si przez dziur w murze. Dao si sysze trzaskanie gazek porastajcych wzgrze kolczastych krzakw, przez ktre si przedzieraa. Chari zwrcia si teraz do Tyvary. Narobia sobie kopotw. Tyvara umiechna si. Dzikuje za interwencj. Skd wiedziaa, gdzie jestemy? Moda kobieta wzruszya ramionami. Nie wiedziaam. Oczywicie wypatrywaam was, ale nie sdziam, e tu si pojawicie. To najbardziej rzucajca si w oczy kryjwka w okolicy. Co ty sobie wyobraaa? Tyvara wzruszya ramionami. Nie wiem. Potara twarz, na ktrej nagle pojawio si wyrane zmczenie. Szo nam tak dobrze Zaoyam, e moe ludzie uznaj, e nie udamy si do Azylu. Chari pokrcia gow. Miaam te oko na Rash. Jest gwn straniczk w posiadoci obok mojej i bardzo chciaa was zapa. Kiedy dowiedziaam si, e zebraa ludzi i ruszya w waszym kierunku, wymknam si i poszam za nimi. Ludzi? Tyvara zachmurzya si. Gdzie SA pozostali? Na szczcie dla ciebie kazaa im czeka, podczas gdy sama miaa pj przodem i pozby si twojego nowego przyjaciela. Chari zerkna na Lorkina z umiechem. Ale ja dotaram do nich wczeniej i odesaam ich do domu. Mam wyszy stopie ni ty przypomnia sobie jej sowa wypowiedziane do Rashy. To najwyraniej do potna Zdrajczyni. A skoro maja stopnie, to wcale nie s tak rwni, jak twierdzi Tyvara. C dziki. Tyvara urwaa. No wic co ty zamierzasz z nami zrobi?

Chari nie odpowiedziaa. Wbia wzrok w ziemie, zacisna usta i podesza nieco bliej. Zatrzymaa si kilka krokw od nich i spojrzaa badawczo na Tyvar. To prawda? Tak. Chari skina gow z westchnieniem. Riva sprawiaa kopoty. Tylko ona moga ci sprowokowa. Tyvara pokrcia przeczco gow. Gdyby istnia inny sposb. Dobrze, e tak mylisz, i dobrze, e si nie wypierasz. Jakie masz plany? Wrci do domu i rozwiza spraw. Chari przeniosa spojrzenie na Lorkina, mierzc go wzrokiem od stp do gw. A co z nim. Lorkin postanowi nie zwraca uwagi na to. e rozmawia si o nim tak, jakby go tam nie byo. Skoni uprzejmie gow. Jestem zaszczycony, mogc ci pozna, Cheri Zdrajczyni. Kobieta rozpromienia si i podesza do niego. Podoba mi si. Jestem zaszczycona, mogc pozna ciebie, Lorkinie z Gildii. Lorkin zaoferowa, e wrci ze mn i ujmie si za mn podczas procesu. Cheri uniosa brwi. Chcesz z ni i? zapytaa. Tak. Jej twarz wyraaa teraz zarwno pochwa, jak i szacunek. Odwany z ciebie czowiek. Dasz nam to, czego nie da nam twj ojciec. Porozmawiamy o tym na miejscu odpara Tyvara, zanim zdy odpowiedzie. Kobieta zamiaa si.

Nie wtpi. Oczywicie to nie nastpi zwrcia si do niego. Ty masz wrci do Azylu. Z ca pewnoci nie moemy przeprowadzi ci do naszej tajnej kryjwki. Na to musiaybymy mie zgod. Ile to zajmie? zapyta. Chari zastanowia si. Sze do siedmiu dni. Moe uda nam si skrci podr, jeli spotkamy si z Mwczyni Savar w osadzie garbarzy. Zerkna na Tyvar Savara bya nauczycielka Tyvary, moj zreszt te, i jest jedna z naszych przywdczy. Jeli rzeczywicie chcesz i do Azylu, musisz ja do tego przekona. A jak mog to zrobi? Cheri wzruszya ramionami. Uyj swojego uroku i entuzjazmu powiedziaa mu Tyvara. Ale nic jej nie obiecuj. Moi ludzie bd podejrzliwi wobec obietnic, o ile w ogle w nie uwierz. Musisz jedynie wspomnie, e rozwaasz naprawienie szkd wyrzdzonych przez zdrad twojego ojca, ale nie podawaj konkretw. Potakna. Dam sobie rad. Tyvara umiechna si. Nie mog si doczeka, kiedy to zobacz. Ja te powiedziaa Chari. Spojrzaa na jego trepy. Jak twoje stopy? Zmczone. Co powiesz na przejadk wozem? Mamy adunek paszy do wysania do jednego z zewntrznych majtkw jutro. Myl, e znajdzie si miejsce dla dwojga dodatkowych niewolnikw. Lorkin spojrza na Tyvar. Moemy jej zaufa? Potakna. Chari to moja stara przyjacika. Uczyymy si razem. Umiechn si, a Chari skonia nieznacznie gow. W takim razie zgadzam si. Prawd mwic, to brzmi jak propozycja

zbyt atrakcyjna, eby j odrzuca. Wic nie odrzucaj. Chari umiechna si pogodnie. Poza tym mog zaoferowa ka w mojej posiadoci. Nieco wygodniejsze ni ziemia w starej ruinie. No i nachylia si ku Lorkinowi i pocigna nosem kpiel. Lorkin zerkn na Tyvar, ktra spochmurniaa. Co nie w porzdku? zapyta. Potrzsna gow. Nie. Spojrzaa na Chari z westchnieniem. Jeste pewna, e Lorkin bdzie bezpieczny w twojej posiadoci? Moda kobieta umiechna si szeroko. Pan jest uroczym starym pijakiem. To ja podejmuj wszystkie decyzje, wcznie z zakupem niewolnikw. W posiadoci nie ma ani jednego niewolnika, ktrego bym nie zaakceptowaa, a ilekro Mwczyni Wcibska usiowaa wcisn mi ktr ze swoich dziewczyn, znajdowaam im jakie inne miejsce. Tyvara pokrcia powoli gow. Bdzie z ciebie bardzo grona kobieta, jeli kiedykolwiek zdecydujesz si zaj miejsce przy Stole. Pewnie. Chari rozpromienia si. Lepiej wic ze mn nie zadzieraj. A unikniesz tego, jeli si wykpiesz. Chodcie. Wracajmy do domu, dopki pan za mn nie zatskni. Nie prosiaby o spotkanie, gdyby nie miaa powanego powodu oznajmi Gol, pieszc za Cerym. Ta uwaga miaa mnie pocieszy? odgryz si Cery. No mwiem tylko, e to rozsdna dziewczyna. Wolabym, eby nie bya rozsdna i nie miaa powodw do spotka ze mn. Cery rzuci mu spojrzenie spode ba. Jeli jest rozsdna i ma dobry powd, to jest due ryzyko, e stao si co zego.

Gol westchn i zamilk. Cery kluczy midzy penymi gnijcego jedzenia skrzyniami i kadziami w zauku. Przynajmniej wiem, e Anyi yje, pomyla. Gol co jaki czas usiowa j odszuka i ku zadowoleniu Cery'ego nie udawao mu si powtarza sobie, e to dziki temu, e zdoaa si dobrze ukry. A nie dlatego, e jej ciaa nigdy nie znaleziono lub nie rozpoznano. Przy kocu zauka zatrzyma si i zapuka do drzwi. Po krtkiej chwili uchyliy si do rodka i mczyzna z bliznami na twarzy wpuci ich do wntrza. Z bocznych drzwi wychyna znajoma kobieta, eby ich powita. Donia powiedzia Cery, zmuszajc si do pumiechu. Jak interesy? Jak zwykle odpara, unoszc kcik ust w krzywym umiechu. Mio ci znowu widzie. Przygotowaam pokoje, tak jak lubisz. Ona ju czeka. Dziki. Wspili si z Golem na schody. Zaniepokojony Cery by nerwowy i rozglda si na boki, wypatrujc oznak zasadzki. Nie sdzi prawdzie, e Donia mogaby go wiadomie zdradzi, ale nigdy nie odrzuca moliwoci, e kto zapamita, i byli w modoci przyjacimi, i zastawi puapk w jej spylunce. Albo bdzie go szpiegowa. Zawsze kaza Doni oprnia pokoje na najwyszym Pietrze po obu stronach i pod tym, w ktrym si z kim spotyka, eby nikt nie mg podsuchiwa. Dotar do drzwi tego samego pokoju, w ktrym poprzednio spotka si z Anyi, i z rozbawieniem dostrzeg, e trwaa w dokadnie takiej pozycji jak wtedy. Zachowujc obojtny wyraz twarzy, wszed za Golem do rodka. Wielkolud rozejrza si po pokoju i zamkn drzwi. Cery dokadnie przyjrza si crce. Miaa cienie pod oczami i wydawaa si jeszcze chudsza, ale jej wzrok by przytomny i hardy. Anyi odezwa si. Ciesz si, e udaje ci si unika kopotw. Kcik jej ust zadra. Ciesz si, e widz ci ywym. Jak tam polowanie na morderc moich

braci? Cery poczu dobrze znane ukucie blu. rednio. To znaczy? Stumi westchnienie. Jej matka rwnie nie lubia wymijajcych odpowiedzi. ledz kogo, ale nie bd wiedzia, czy to waciwa osoba, dopki jej nie zapie. Zacisna usta i skina gow. Dlaczego pozwolie na otwarcie palarni na Stronie Pnocnej? Zamruga powiekami ze zdumienia. Nie pozwoliem. Nic o nich nie wiesz? Uniosa brwi i przeniosa wzrok na Gola. On nic o nich nie wie? Nie. Cery zerkn na Gola. To znaczy ju wiemy. Zamkniesz je. Oczywicie. Zmarszczya brwi. Ale nie zrobisz tego sam, prawda? Osobicie? Wzruszy ramionami. Zapewne nie. Czemu pytasz? Jedna otwarto niedaleko miejsca, gdzie mieszkaam. Dlatego wanie ju tam nie mieszkam. Paskudni ludzie. Syszaam, jak rozmawiali z poprzednim wacicielem. ciany s do cienkie, wic nie byo kopotw z podsuchaniem. Zmruya oczy. Powiedzieli temu czowiekowi, e odbior mu dom i sklep. I e jeli komukolwiek powie, zrobi co jemu i jego rodzinie. Bya z nimi kobieta o dziwacznym akcencie nigdy wczeniej takiego nie syszaam. Co powiedziaa i szewc krzykn. Kiedy jego wrcia pniej, gdy ju sobie poszli, do domu, syszaam, jak jej opowiada o tym, co si stao. Powiedzia, e

skrzywdzili go magi. Anyi spojrzaa z napiciem na ojca. Mylisz, e to moliwe czy oni go oszukali? Cery nie spuszcza z niej wzroku. Jeli to dzika jeli to ona jest owc Zodziei Czyby staraa si dosta w poblie Skellina, pracujc z jego sprzedawcami gnilu? Dziwaczny akcent powtrzy. Tak. Widziaa j? Nie. Ale po miecie od lat kr plotki o dzikich magach. To miaoby sens, gdyby byli cudzoziemcami. Magowie spoza Krain Sprzymierzonych nie bd si zapisywa do Gildii. Urwaa, wzruszajc ramionami. Oczywicie ona moga udawa. Cery pokiwa gow z wyrazem zadowolenia. Dobrze zrobia, wyprowadzajc si. Lepiej zakada, e ta kobieta w ada magi, i ucieka stamtd. Masz now kryjwk? Rzucia mu ponure spojrzenie. Nie. Mam kilka, ale wszystkie s tak czy inaczej spalone. Podniosa na niego wzrok. Tobie si niele powodzi, sdzc z wygldu. Nie wiem, ile zawdziczam temu co robi, a ile szczciu przyzna. I tak majc pienidze i kontakty, musi by ci atwiej ni mnie. Cery wzruszy ramionami. To pomaga. Prawda. Moe w takim razie zamieszkam z tob.? Bo ukrywajc si, nie mog zarabia, a wydaam ju wszystkie oszczdnoci no i straciam kontakty. Cery zamierza ju zaprotestowa, ale ona skoczya na nogi. Nie mw mi, e bd bezpieczniejsza z dala od ciebie. Nikt poza tob i Golem nie wie, e jestemy spokrewnieni, a ja nie planuje robi z tego publicznej plotki. Nie zamierzam by z tob jako twoja crka. Wyprostowaa

si i wspara rce na biodrach. Bd przy tobie jako twj ochroniarz. Gol omal si nie zakrztusi. Anyi zacz Cery. Spjrz prawdzie w oczy, potrzebujesz ochroniarza. Gol starzeje si i robi si coraz wolniejszy. Potrzebujesz kogo modego. Kogo, komu bdziesz mg zaufa tak samo jak jemu. Tym razem Gol zacz bekota. Modo i zaufanie to nie wszystko, czego potrzebuje ochroniarz zauway Cery. Umiechna si i skrzyowaa rce na piersi. Uwaasz, e nie umiem walczy? Umiem. Nawet si uczyam. Udowodni ci. Cery powstrzyma si od sarkastycznej uwagi, ktra cisna mu si na usta. To moja crka. Rozmawialimy dzi wicej ni przez kilka ostatnich lat. Nic nie zyskam, odsyajc j. A moe ona odziedziczya jakie talenty po ojcu. No dobrze powiedzia. Co powiesz na to: moe mi pokaesz, jak stary i powolny jest Gol? Prawie si rozemia, widzc wyraz twarzy swojego ochroniarza. Uraza i niezadowolenie zmieniy si w ostrono, kiedy Anyi odwrcia si do niego i przykucna. W jej rce bysn metal. Cery nie zauway, kiedy signa po n. Przyjrza si temu, jak trzymaa bro, i pokiwa gow z uznaniem. Zapowiada si ciekawie. Tylko go nie zabij powiedzia do niej. Gol otrzsn si ju z zaskoczenia i zblia si do Anyi tym ostronym, dobrze wywaonym krokiem, ktry Cery zna doskonale. Powolnym ruchem wydoby n. Wielkolud nie by moe szybki, ale za to twardy jak skaa i wiedzia, jak wykorzysta rwnowag i mas przeciwnika. Albo przeciwniczki. Anyi rwnie si do niego przybliya i Cery z zadowoleniem zauway, e nie pieszy si. Niemniej okrya Gola, a to nie byo dobre. Ochroniarz

powinien trzyma si pomidzy atakujcymi a osob, ktr strzeg. Musze j tego nauczy. Zapa si na tej myli i spospnia. Naprawd? Czy ja w ogle powinienem dopuszcza ja blisko siebie, nie mwic ju o wystawianiu na pozycje, w ktrej bdzie naraona na atak. Powinienem da jej pienidze i odesa j. Czu jednak przez skr, e jej by si to nie spodobao. Czy ja odele, czy pozwoli jej zosta z sob, ona bdzie chciaa co robi. A nie ma gdzie si schroni. Jak mog j odesa? Ona jednak bya uparta. Jeli odele j z powrotem do miasta zwaszcza jeli da jej pienidze znajdzie now kryjwk. A moe uzna, e nie wytrzyma ycia w ukryciu, i da sobie spokj z ostronoci. Szybkie ruchy przycigny jego uwag z powrotem do walki. Zauway, e Anyi zaatakowaa Gola. Znw nie najlepsze posuniecie ze strony ochroniarza. Gol sprawnie unikn ciosu, zapa j za ramie i wykorzysta jej ruch, eby popchn j i obrci, rzucajc na podog za sob. Wydaa okrzyk blu i protestu, kiedy wykrca jej rami, nie pozwalajc jej si podnie. Cery podszed i wyj jej n z rki, po czym cofn si. Pu j. Gol zwolni uchwyt i zrobi krok w ty. Spojrza Cery'mu prosto w oczy i skin gow. Jest szybka, ale ma ze nawyki. Trzeba bdzie ja nauczy. Cery zmarszczy brwi na te sowa. On ju uzna, e ja j zatrzymam. Anyi wstaa, mruc oczy i rzucajc wrogie spojrzenia na Gola, ale nie powiedziaa ani sowa. Zerkna na Cery'ego, po czym spucia wzrok. Naucz si powiedziaa. Bdziesz miaa sporo nauki oznajmi Cery. A wic przyjmiesz mnie na ochroniarza? Zawaha si, zanim odpowiedzia. Rozwa to, gdy ju skoczysz nauk i kiedy uznam, e jeste

wystarczajco dobra. Tak czy siak, od teraz pracujesz dla mnie, a to oznacza, e masz sucha polece. adnych sporw. Wykonujesz rozkazy, nawet jeli ich nie rozumiesz. Potakna. W porzdku. Podszed do niej i odda n. A Gol nie jest stary. Jestemy mniej wicej w tym samym wieku. Anyi uniosa brwi. Jeli uwaasz, e to oznacza, e nie jest stary, to naprawd potrzebujesz nowego ochraniarza.

ROZDZIA 23 NOWI POMOCNICY


Uzdrowicielka Nikea wesza do pokoju bada, kiedy ostatnia pacjentka Sonei kobieta, ktra bezskutecznie usiowaa rzuci nil wysza. Sonea uleczya j, ale wcale nie wpyno to na gd narkotyku. Musz ci co pokaza oznajmia Nikea. Tak? Sonea zerkna na ni znad swoich notatek. Co takiego? Co odpara Nikea, umiechajc si i robic porozumiewawcz min. Serce Sonei stano na chwil i natychmiast zjechao do odka. Gdyby Cery po prostu wysa wiadomo, Nikea by j dostarczya. To porozumiewawcze spojrzenie oznaczao, e przybyo co wicej ni informacja, a Sonea obawiaa si, e tym czym jest Cery. Wiedzia, e nie lubia, kiedy tu przychodzi. Musia wic mie wany powd. Wstaa, wysza z pokoju i ruszya korytarzem za Nike. Weszy do niedostpnej dla pacjentw czci lecznicy. W korytarzu stao dwoje Uzdrowicieli pochylonych ku sobie w cichej rozmowie. Wzrok mieli utkwiony

w drzwiach magazynu, ale przenieli go na Sone, kiedy do nich podesza. Natychmiast wyprostowali si i uprzejmie skonili gowy. Czarny Magu Soneo wymamrotali, po czym popiesznie oddalili si. Nikea poprowadzia Sone do drzwi, ktre uwaali za tak interesujce, i otwara je. W rodku na niskiej drabince pomidzy regaami penymi banday i innych medycznych zasobw siedzia znajomy osobnik. Wsta. Sonea wesza do rodka z westchnieniem i zamkna za sob drzwi. Cery odezwaa si. Dobre czy ze wieci? Wygi usta w krzywym umiechu. Ja czuj si dobrze, jeli o to pytasz. A ty? Skrzyowaa rce na piersi. Niele. Wygldasz na troch oszoomion. Jest rodek nocy, a mimo to mamy tylu pacjentw co za dnia, nic, czego prbuj, nie pomaga na uzalenienie od nilu, w miecie grasuje dziki mag, a ja, zamiast powiedzie o tym Gildii, ryzykuj moj ograniczon wolno, wsppracujc ze Zodziejem, ktry koniecznie chce spotyka si ze mn w miejscu publicznym. Na dodatek mj syn jest wci zaginiony w Sachace, jak ja mam mie dobry humor? Cery skrzywi si. No, fakt. A wic nie masz wieci od Lorkina. Nie. Westchna ponownie. Wiem, e nie przyszedby bez powodu, Cery. Nie spodziewaj si tylko, e bd spokojna i rozluniona. Wic jakie wieci? Usiad ponownie. Co powiesz na udzia kolejnego Zodzieja w poszukiwaniu dzikiej? Sonea wlepia w niego zdumiony wzrok. To kto, kogo znam? Wtpi. To jeden z nowych. Nastpca Farena. Nazywa si Skellin.

Musi mie duo do zaoferowania, skoro w ogle to rozwaasz. Cery potakn. Owszem. To jeden z najpotniejszych Zodziei w miecie. I bardzo zainteresowany owc Zodziei. Jaki czas temu poprosi mnie o informacje, gdybym cokolwiek znalaz. Wie, e dzika moe nie by owca Zodziei, ale uwaa, e lepiej j wyledzi i upewni si. A co on z tego bdzie mia? Cery umiechn si. Chce si z tob spotka. Wyglda na to, e Faren naopowiada mu rnych historii, wic on naprawd zapragn pozna legendarna posta. Sonea burkna co mao uprzejmie. W porzdku, pod warunkiem e nie bdzie mia podobnych pomysw jak Faren w kwestii mojej przydatnoci. Ale z pewnoci ma, ale nie bdzie si spodziewa, eby je podzielaa. Czy on ma wiksze szanse na znalezienie dzikiej ni ty? Cery spowania. Wywiadczya przysug sprzedawcy gnilu, ktry rozkrca interes na moim terenie, dopki tego nie ukrciem. Skellin kontroluje wikszo handlu gnilem, wic mam nadzieje, e uda mu si wyledzi. Ten Zodziej, z ktrym mamy wsppracowa, jest gwnym rdem nilu? przerwaa Sonea. Cery potakn, marszczc nos z niesmakiem. Tak. Odwrcia si. Po prostu cudownie. Przyjmiesz jego pomoc? Spojrzaa na niego. Patrzy na ni hardym, wyzywajcym wzrokiem. Co on takiego powiedzia? rozkrca interes na moim terenie, dopki tego nie ukrciem. Moe nie podobao mu si, co nil robi z ludmi, tak samo jak jej.

On jednak nie ma wyboru, musi wsppracowa z takimi ludmi jak ten Skellin. To jeden z najpotniejszych Zodziei w miecie. Jeli dzika pracuje dla handlarzy Nilem, to ona i Cery maj wiksze szanse odnale j poprzez sie kontaktw Zodzieja, ktry jest gwnym importerem narkotyku. Cos nagle przyszo jej do gowy. Moe dzika tez jest uzaleniona i handlarz zmusza ja do posugiwania si magia i pomagania mu w jego przestpczej dziaalnoci w zamian za narkotyk. Sonea potara skronie, rozmylajc o tym. ami ju cae mnstwo zasad i przepisw. Jak na ironie, to nie pogorszy sprawy, jeli chodzi o Gildie. Tylko ja bd si czua gorzej. Id i umw si z nim. Jeli bdzie mia wiadomo, ze spotkanie z legend oznacza jedynie tyle, e znajdziemy si w jednym miejscu w jednym czasie i porozmawiamy uprzejmie niezbyt dugo i jeli ty uwaasz, e wsppraca z nim jest niezbdna nie bd si sprzeciwia. Cery potakn. Myl, e go potrzebujemy. I postaram si, eby rozumia, e nie jeste do wynajcia. Wysiadajc z powozu, Dannyl i Achati rozejrzeli si po okolicy. Droga, ktra podrowali na pnoc, koczya si w miejscu, gdzie natykaa si na trakt wiodcy z zachodu na wschd. Wzdu nowej drogi pyn strumyk. Otaczay ich wzgrza: skay wyrastajce spord dzikiej rolinnoci. Zaczekamy tutaj powiedzia Achati. Jak sadzisz, jak dugo? spyta Dannyl. Godzin, moe dwie. Achati umwi si na skrzyowaniu z grup lokalnych magw, ktrzy mieli wesprze ich magia. Mieli te przyprowadzi tropiciela. Wyjani, e jeli dotr do gr i bd musieli opuci drog, ryzyko ataku ze strony Zdrajcw znacznie wzronie.

Sachakanin odwrci si do swoich niewolnikw, nakazujc im przynie poywienie dla niego, Dannyla i ich samych. Kiedy dwaj modziecy zabrali si za wykonywanie polece, Dannyl przyapa si na obserwacji nie po raz pierwszy zreszt e Achati dobrze traktuje swoich niewolnikw. Sprawia wraenie, jakby ich wrcz lubi. Kiedy jedli niewielkie paskie placki, ktre dostali w ostatniej posiadoci, Dannyl spojrza znw na wzgrza. Jego wzrok przycigny skalne turnie. Zmarszczy brwi, widzc, e niektre przypominaj raczej sterty gazw. Czy to jakie ruiny? spyta, zwracajc si do Achatiego. Mczyzna spojrza we wskazanym kierunku i przytakn. Zapewne. Jest ich tu troch. Z jakiego okresu? Achati wzruszy ramionami. Dawnego. Miaby co przeciwko temu, ebym si im przyjrza? Ale skd. Achati umiechn si. Dam ci znak, kiedy przyjad pozostali. Dannyl skoczy posiek, przeszed przez drog i wspi si na zbocze. Wzgrze byo bardziej strome, ni wydawao si z powozu, i kiedy Dannyl dotar do pierwszej sterty kamieni, dysza ciko. Przez chwil azi po zboczu, znajdujc kawaki murw i odpoczywajc, eby zapa oddech. Kiedy odetchn, uzna, e warto zobaczy, co otaczay te fortyfikacje, ruszy wic w gr. Rolinno stawaa si gstsza i wysza bliej szczytu. Kolczaste krzaki chwytay go za rkawy, rozdzierajc materia od tej pory omija je szerokim ukiem. Suszenie tkanin magi, a nawet usuwanie plam byo atwe, ale atanie dziur przekraczao moliwoci Dannyla. Zapewne daoby si jako poczy na powrt rozerwane nitki, ale wymagaoby to czasu i uwagi. Z niepokojem zauway, e kolejne pozostaoci murw wyrastay ze

splatanej masy kolczastych krzeww. Utworzy magiczna tarcz, eby si przez nie przecisn. Na samym szczycie znalaz paski fragment pomidzy niskimi cianami, jedynymi, ktre zachoway si z budynku, ale poza tym byy tam wycznie zwietrzae kamienie. Niczego si tu nie dowiem, uzna. Musiabym przekopa to wszystko . Spojrza na rozcigajce si poniej pola i majaczce w oddali gry. Na zachodzie pojawiy si ciemne chmury, co oznaczao przerw w s uchej, sonecznej pogodzie, ktr cieszyli si od wyjazdu z Arvice. Nie by w stanie oceni, kiedy deszcz ich dogoni. Wyszed z budynku i skierowa si z powrotem ku drodze. Nieco niej znalaz miejsce, gdzie spomidzy krzeww mia dobry widok na powz i drog. Achati siedzia w wskich drzwiach powozu. Dannyl zobaczy, jak przystojny niewolnik imieniem Varn uklk przed magiem, wycigajc rce wntrzem doni do gry. wiato odbio si w czym trzymanym przez Achatiego w rce. N. Dannyl poczu, e zamiera mu serce, i stan w miejscu. Achati unis ozdobne ostrze, ktre zazwyczaj trzyma w pochwie przy boku, i lekko dotkn nadgarstkw niewolnika. Schowa z powrotem sztylet i uj nadgarstki Varna w rce. Dannyl patrzy z bijcym mocno sercem. Po krtkiej chwili Achati zwolni niewolnika. To oznacza, e Varn jest rdem Achatiego, pomyla Dannyl. Uwiadomi sobie, e serce nie bije mu szybciej ze strachu. Raczej z podniecenia. Wanie byem wiadkiem staroytnego rytuau czarnej magii. Magia przepyna od niewolnika do pana. I nikt nie zosta zabity. Scena bya zaskakujco spokojna i pena godnoci. Mody czowiek nie wsta, ale podczoga si bliej swojego pana. Zamiast trzyma wzrok wbity w ziemie jak zazwyczaj, podnis go na Achat iego. Dannyl wpatrywa si, ujty wyrazem twarzy mczyzny. Jeli to nie

wyobrania pata mi figle z daleka, powiedziabym, e on go adoruje. Umiechn si w duchu. Myl, e nietrudno jest kocha pana, ktry traktuje ci dobrze. Nagle niewolnik umiechn si i przysun bardzo blisko do Achatiego. Mag pooy do na policzku modzieca i pokrci gow. Nachyli si i pocaowa Varna w usta. Niewolnik odsun si, nie przestajc si umiecha. Dannyl uzmysowi sobie kilka rzeczy naraz. Po pierwsze, e obaj mczyni na pewno zaraz rozejrz si dookoa, eby sprawdzi, czy nikt ich nie widzi. Odwrci wzrok, eby nie przyapali go na podgldaniu, i ruszy w d zbocza. Po drugie, e niewolnik nie kocha swojego pana tak po prostu on go kocha. I po trzecie: sposb w jaki Achati gadzi twarz modzieca, podpowiada, e Varn nie by zwykym niewolnikiem od sprawiania przyjemnoci. Czy mona tu dziaa jedynie w ten sposb? zastanawia si. A co mczyznami o tej samej pozycji spoecznej? Nie mia jednak czasu na rozwaanie tej kwestii. Kiedy wydosta si z gstych zaroli i przystan, eby spojrze na drog ku zachodowi, dostrzeg na niej piciu jedcw i wz. Zbliali si wanie do skrzyowania. Dannyl pobieg na d wzgrza i przystan dopiero na drodze, machajc rk, kiedy dostrzeg go Achati. Sachakanin wsta i podszed do niego. Doskonae wyczucie czasu, Ambasadorze Dannylu powiedzia, mruc oczy i spogldajc ku postaciom w oddali. Znalaze tam na grze cokolwiek ciekawego? Mnstwo kolczastych krzakw odpar smtnie Dannyl. Obawiam si, e twoi przyjaciele spotkaj bardzo potarganego Kyralianina. Achati obrzuci podarta szat Dannyla wzrokiem. Ach, tak. Sachakaska rolinno bywa rwnie czepialska jak tutejsi ludzie. Kae Varnowi, eby to zacerowa. Dannyl skin gow z wdzicznoci.

Dzikuj, Czy powinienem jako specjalnie powita naszych nowych towarzyszy? Achati pokrci gow. Jak bdziesz mia jakiekolwiek wtpliwoci, zostaw gadanie mnie. Wz z farmy by Duzy i porusza si powoli. Wypakowano go belami paszy dla byda, przywizanymi bezpiecznie wieloma linami. Cigny go cztery goriny pierwsze due zwierzta, jakie Lorkin widzia w Sachace. Wonic by niski, milczcy niewolnik, zajmujcy jedyne siedzenie w pojedzie. Pozostaa trjka pasaerw podrowaa w zagbieniu midzy paczkami paszy. Szczeliny pomidzy balami tworzcymi dach doprowadzay powietrze, ale ciany byy szczelnie upakowane. W jednym kocu zagbienia leay trzy niewielkie pakunki Lorkin uzna, e to zapewne prowiant na podr w gry. Chari i Tyvara siedziay po jego obu stronach na siedzisku z paszy biegncym wzdu zagbienia, co oznaczao, e musia obraca si tyem do jednej z nich, eby patrze na druga. Chari trcia go okciem w bok. Wygodniej ni pieszo, co? Niewtpliwie. To by twj pomys. Machna lekcewaco rk. Nie robimy tak od stuleci. Musimy jako przenosi niewolnikw z miejsca na miejsce. Spochmurnia. Czy w takim razie Zdrajcy, ktrzy zobacz taki wz, nie bd podejrzewa, e kto podruje w rodku? Chari wzruszya ramionami. Owszem, ale nie bd zaczepia bez powodu. Zwaszcza w dzie. Niewolnicy nie zatrzymuj wozw nalecych do innych majtkw. To nie ich

sprawa. Gdyby jaki ashaki ich na tym przyapa, uznaby to za dziwne i mgby chcie dowiedzie si wicej. Zachmurzya si. Trzymanie ci w ukryciu ma t dodatkowa zalet, e unikamy konfrontacji takich jak z Rash. Moja wadza pozwala mi powstrzymywa Zdrajcw w jej rodzaju nie martw si, nie wszyscy pragniemy twojej mierci ale to wszystko tylko by nas spowalniao. Jeli inni Zdrajcy bd podejrzewa, e tu jeste, zao susznie, e nie jest to moliwe bez wiedzy innych Zdrajcw. Czego takiego nie zorganizowaby sobie sam. Nie zapominajmy o ludziach, ktrzy szukaj Lorkina wtrcia Tyvara. Ambasador Dannyl i wysannik Krla, ashaki Achati. Ci dwaj? Chari machna lekcewaco rk. Postaralimy si, eby ich zmyli, jeli znw bd wszy w posiadociach. Umiechna si. Moemy ich min, i im nie przyjdzie do gowy, e tu jestemy. Spojrzaa na bale paszy nad ich gowami. Tyle tylko, e tu robi si duszno w upalne dni. Dobrze, e zdarzylicie si wykapa, nie? Lorkin potakn, patrzc po sobie. Resztka barwnika zmya si z jego skry. Poklepa czyst niewolnicz tunik. Dzikuj te za nowe ubranie. Chari spojrzaa na niego, krzywic si. Wkrtce pozbdziesz si tego i przebierzemy ci w bardziej odpowiedni strj. Nigdy nie sdziem, e to powiem, ale tsknie za mo imi szatami Gildii powiedzia aonie. Czemu wczeniej ich nie lubie? Bo wszyscy magowie je nosz. To jest troch nudne. Jedyna zmiana nastpuje, kiedy koczysz nowicjat i zostajesz magiem chyba e zostajesz jednym ze Starszych Magw, ale wikszo z nich nosi tylko pas w innym kolorze. Nowicjusz to ucze, tak? Jak dugo jest si nowicjuszem?

Wszyscy, ktrzy wstpuj do Gildii, s nowicjuszami. Spdzaj na Uniwersytecie okoo piciu lat do ukoczenia studiw. Jakich rodzajw magii uczycie si na Uniwersytecie? Najrniejszych odpowiedzia. A oprcz magii rwnie przedmiotw niemagicznych, takich jak historia czy strategia. Wikszo z nas okazuje si najlepsza w jakiej dziedzinie, wic w kocu wybieramy jedna z dyscyplin jako specjalizacje: Uzdrawianie, Sztuki Wojenne lub Alchemi. Co ty wybrae? Alchemie, Alchemika mona rozpozna po fioletowych szatach. Uzdrowiciele nosz ziele, a Wojownicy czerwie. Chari zmarszczya brwi. Co robi Alchemicy? Wszystko, czego nie robi Uzdrowiciele i Wojownicy wyjani Lorkin. Zazwyczaj czy si to z magi, ale czasem nie. Ambasador Dannyl, ten mag, z ktrym tu przyjechaem i ktremu powinienem pomaga, jest historykiem, co wcale nie czy si z magi. Mona wybra dwie dyscypliny? By Alchemikiem i Wojownikiem albo Alchemikiem i Uzdrowicielem? Albo My to ju wiemy, Chari przerwaa jej Tyvara. Lorkin podnis na ni wzrok. Spojrzaa na niego przepraszajco. Uczymy si o Gildii w ramach kultur wielu innych krajw wyjania. Owszem, ale ja nie zwracaam na to wikszej uwagi odpara Chari. Poza tym to jest znacznie ciekawsze, kiedy syszy si to z ust prawdziwego kyraliaskiego maga. Lorkin odwrci wzrok i napotka jej wyczekujcy wzrok. Na czym skoczye? podpowiedziaa. Pokrci gow. Nie, nie moemy wybiera wicej ni jednej dyscypliny, ale wszyscy mamy podstawowe wyksztacenie w kadej z nich.

A zatem umiesz uzdrawia? Owszem, ale nie posiadam umiejtnoci ani wiedzy prawdziwego Uzdrowiciela. Chari otwara usta, eby zada kolejne pytanie, ale Tyvara jej przeszkodzia. Moesz tez o co spyta powiedziaa Lorkinowi. Chari moe nie by w stanie odpowiedzie na wszystko, ale jeli nie przerwiesz tego przesuchania, bdzie ci zamcza pytaniami przez ca drog. Spojrza na Tyvar ze zdumieniem. Przez ca podr z Arvice niech Etnie udzielaa jakichkolwiek odpowiedzi. Pod jego wzrokiem zacisna usta w wsk linie i przeniosa spojrzenie na Chari. Lorkin zwrci si ku drugiej kobiecie. Chari przygldaa si Tyvarze z rozbawieniem. No dobrze powiedziaa do Lorkina. Co by s chcia wiedzie? Mimo e cisno mu si na usta mnstwo pyta dotyczcych Zdrajcw i ich tajemniczego schronienia, a Chari wydawaa si znacznie bardziej otwarta, podejrzewa, e przyzwyczajenie Tyvary do zachowywania tajemnic wkrtce ukrci jego rozmowy z Chari. Czy istnieje cokolwiek dotyczcego Zdrajcw, o co mgby bezpiecznie zapyta, skoro tyle informacji stanowi tajemnic? Niewtpliwie nie powinien pyta, jak blokuj czytanie myli. Chocia wci podejrzewa, e wymaga to czego w rodzaju krwawego kamienia? Nagle przypomnia sobie wzmianki o kamieniu magazynujcym w rdach, ktre czyta dla Dannyla. Czy wspomnienie o tym kamieniu stanowi ryzyko? Lorkin nie mia pojcia, gdzie mona znale takie kamienie albo jak je wytworzy, nie odda wic broni w rce Zdrajcw, rozmawiajc o niej. Jak zapewne pamitasz, mwiem, e Ambasador Dannyl jest historykiem zacz. Chari przytakna. Pisze historie magii. Obaj przeprowadzalimy troch bada w Sachace.

Dannyla interesuje przede wszystkim wypenienie luk w naszej historii: jak powstao pustkowie, kiedy i w jaki sposb zburzono Imardin i go odbudowano. Mnie bardziej interesuje to, jak dziaay dawne rodzaje magii. Urwa, eby sprawdzi ich reakcj. Chari wpatrywaa si w niego z napiciem, a Tyvara uniosa jedna brew, co uzna za znak zainteresowania i niejakiego zaskoczenia. Kiedy robiem notatki dla Dannyla, znalazem wzmiank o przedmiocie nazwanym kamieniem magazynujcym cign ktry przechowywano w Arvice po wojnie sachakaskiej. To najwyraniej by przedmiot ogromnej mocy. Zagin kilka lat po wojnie wyglda na to, e skradziony przez kyraliaskiego maga. Wiesz moe cokolwiek na ten temat? Chari zerkna na Tyvar, ktra wzruszya ramionami i potrzsna gow. Nie wiem nic o tym konkretnego, ale syszaam co nieco o kamieniu magazynujcym powiedziaa Chari. Z samej nazwy mona si domyli, e su do magazynowania mocy. Co moe by bardzo przydatne. S jednak bardzo rzadkie. Tak rzadkie, e niegdy nadawano im imiona i zapisywano ich historie, jakby byy ludmi. Wszystkie te, o ktrych syszaam, zostay zniszczone wiele lat temu. Ostatni istnia zapewne ponad tysic lat temu, moe jeszcze wicej. Jeli ten kamie magazynujcy istnia zaraz po wojnie sachakaskiej, to bdzie to najnowsza wzmianka o tym przedmiocie. Nie wiedziae o nim do niedawna? Pokrci przeczco gowa. Chari zmylia si. W takim razie albo zodziej ukry go bardzo skutecznie, albo kamie zosta zniszczony. Mwisz, e Imardin zosta zburzony i odbudowany? Tak. Zniszczenie kamienia magazynujcego jest pono bardzo niebezpieczne. Wyzwala zawart w nim moc w niekontrolowany sposb. Moe w ten sposb zburzono Imardin.

Lorkin zmarszczy brwi. To pewnie moliwe. Rozwaa to, co powiedziaa. Zawsze wtpiem w to, e Szalony Ucze by tak potny, eby spowodowa a takie zniszczenia, ale gdyby mia kamie magazynujcy Moemy zapyta archiwistw w Azylu powiedziaa Chari. To znaczy o starsze kamienie magazynujce. Wtpi, eby wiedzieli cokolwiek o dziejach Imardinu. Krlowa Zarala moe co wiedzie wtrcia Tyvara. Chari uniosa brwi. Podejrzewam, e jeli wpuci go do miasta, bdzie chciaa go sprawdzi. Owszem. Tyvara zmierzya go dziwacznym wzrokiem, w ktrym duma mieszaa si z rozbawieniem. Z ca pewnoci. Cheri zamiaa si i zwrcia znw do Lorkina. Jeste pewny, e chcesz i do Azylu? Oczywicie. Tyvara mwia ci, e to miejsce rzdzone przez kobiety, prawda? Mczyni nie mog nikomu rozkazywa. Nawet magowie jak ty. Wzruszy ramionami. Nie mam potrzeby nikomu rozkazywa. Umiechna si. Bardzo rozsdny z ciebie chopak. Zawsze mylaam, e Kyralianie s aroganccy i nieuczciwi. Pewnie nie wszyscy tacy jestecie. Tyvara nie zabraaby ci z sob, gdyby by taki. No i takie sodkie, e tyle przeszede i ryzykowae dla niej ycie. No, ona uratowaa mi ycie. To prawda. Chari wycigna rk i poklepaa lekko po ramieniu Uczciwy i przystojny. Zapewne dobrze wypadniesz. Moi ludzie zmienia opinie o Kyralianach po spotkaniu z Toba.

Aha, i zaraz potem zaczniemy wymienia dary i przepisy kulinarne mrukna kliwie Tyvara. Lorkin odwrci si do niej. Rzucia mu krtkie spojrzenie, po czym odwrcia wzrok, marszczc brwi. Co jej si nie podoba, pomyla. Serce mu podskoczyo. Czyby uwaaa, e Chari nas wyda? Powiedz mi wicej o Gildii odezwaa si Chari za jego plecami. Tyvara przewrcia oczami z westchnieniem. Ulga i rozbawienie zastpiy obawy. Po prostu irytowaa ja paplanina Chari. Miejmy nadziej, e tak jest. Chciabym z ni porozmawia. Odkd Chari ich znalaza, nie byli ani na chwil sami. Poczu si nagle bezradny. Chciabym porozmawia z tyloma ludmi. Chociaby z matka i Dannylem. Pomyla o krwawym klejnocie, ukrytym wci za okadka notatnika wsunitego za jego tunik. Nie mia szans go uy, nie zdradzajc jego posiadania przed Tyvar. A teraz, odkd bya z nimi Chari, szans bdzie jeszcze mniej. Moe powinien wyjawi Tyvarze, i ma ten piercie. Ale tylko on moe da mi kontakt z Gildi. Jeli mam ryzykowa jego utrat, musz zaczeka, a ryzyko bdzie nie do uniknicia. A jeli mam negocjowa jaki ukad handlowy lub przymierze midzy Gildia a Zdrajcami, musz mie moliwo porozumienia si z Gildi. Na razie moe zrobi co w jego mocy, eby polepszy stosunki midzy jego krajem a Zdrajcami. Zwrci si ponownie do Chari z umiechem. Wicej o Gildii? Co jeszcze chciaaby wiedzie?

ROZDZIA 24 PRZYDATNI SOJUSZNICY


Wygld Sonecznego Domu odpowiada jego nazwie. Ciepe wiato soneczne zalewao ogrd i ruiny, sprawiajc, e wielobarwne kwiaty rozbyskiway w morzu zielonej rolinnoci. Skellin oczekiwa Cery'ego w tej samej altanie, w ktrej spotkali si poprzednim razem, a jego ochroniarz sta w pobliu. Gol zatrzyma si przed altan, zachowujc tak sam odlego jak tamten stranik. Cery ruszy dalej. Mia ochot obrci si i spojrze za siebie, ale nie z powodu swojego przyjaciela i ochroniarza. Jak zwykle rozstawi kilku ze swoich ludzi, ktrzy mieli i za nim i obserwowa, gotowi ruszy z pomoc, gdyby ich potrzebowa, albo te ostrzec go przed zbliajcym si niebezpieczestwem, Nazywa ich gwardi cieni. Tym razem jednak wrd znajomych twarzy bya te nowa. Anyi. Uczya si szybko. Bya szybka i zwinna, i niekiedy troch lekkomylna. Okazao si, e ryzyko podejmowaa najczciej nie z gupoty, ale z niewiedzy, a rady jego i Gola przyjmowaa z pokrzepiajcym entuzjazmem i polotem. Umieszczajc j wrd obserwatorw, mg w najbezpieczniejszy sposb da jej odczu, e wykonuje prac, o ktr prosia, przy czym nie

ryzykowa wyjawienia jej tosamoci ani te nie naraa jej na prawdziwe niebezpieczestwo. Niemniej ulice, ktrymi si poruszali, nigdy nie byy cakowicie bezpieczne, a Cery stale si martwi, e jaki gupi rzezimieszek mgby prbowa j napa, co doprowadzioby do bjki. Kiedy Cery dotar do altanki, Skellin podnis si na jego powitanie. Co masz mi do powiedzenia, przyjacielu? zapyta. Syszaem pewne pogoski. Opowie o handlarzu gnilem i jego cudzoziemskiej pomocnicy sprawia, e na egzotycznej twarzy Skellina pojawiy si zmarszczki zadumy. Cery skama w kwestii rda informacji, mwic, e bya to praczka, ktra podsuchaa rozmow. Lepiej, eby imi Anyi nie pado. Hmmm. To byo wszystko, co powiedzia Skellin. Wyglda na niezadowolonego. Moe wrcz zagniewanego. Poinformowaem ponadto moj znajom, e chciaby si z ni spotka doda Cery. Zgodzia si. Twarz Skellina rozjania si nieco i Zodziej wyprostowa si. Naprawd? Zatar rce z umiechem. No, to jest co, czego nie bd mg si doczeka. A jeli chodzi o twoje raczej ze wieci... przyjrz si temu. Westchn. Nie wyglda to dobrze, co? Najpierw widzi si j na moim terenie, a teraz pracuje dla moich handlarzy gnilem. Chyba e s to handlarze gnilem nalecy do kogo innego. Usta drugiego Zodzieja wygiy si w krzywy umiech. Wtedy wieci byyby jeszcze gorsze. Dam ci zna, jeli si czegokolwiek dowiem. W jego gosie zabrzmiaa nuta, niemal groby. Czego takiego bym si spodziewa po czowieku o jego wadzy i profesji, pomyla Cery. Potakn. Wymienili uprzejme poegnania i rozeszli si przeciwnych kierunkach. Jak na wysiek, ktry musz woy w dostanie si tutaj, te spotkania

trwaj zawsze za krtko. Ale siedzenie i niezobowizujca rozmowa ze Skellinem te by mi si nie umiechaa. Nie wiem dlaczego. Moe dlatego, e cigle czekam, kiedy zacznie usiowa namwi mnie na handel gnilem. Gol doczy do niego i ruszyli w miasto. Zostawili Soneczny Dom kilka ulic za sob, kiedy z bramy wysuna si posta i zbliya si do nich. Cery zesztywnia, po czym rozluni si, rozpoznajc Anyi. Napi minie ponownie, uwiadamiajc sobie, e nie usuchaa polece Nie miaa si do niego zblia, dopki nie znajd si na powrt w kryjwce. Moe chce mnie przed czym ostrzec. Anyi ukonia mu si uprzejmie z powan min, po czym zrwnaa z nim krok. A wic odezwaa si cicho masz dobre powody do wsppracy z Krlem Gnilu? Cery rzuci jej rozbawione spojrzenie. Kto go tak nazywa? P miasta odpara. Ktre p? Nisze... Ja jestem z niszej poowy, wic czemu tego nie syszaem? Wzruszya ramionami. Jeste stary i nie na czasie. No, wic masz dobry powd? Tak. Przez chwil szli w milczeniu. Bo ja go nienawidz powiedziaa nagle. Och. A niby dlaczego? W miecie nie byo gnilu, zanim on si nie pojawi. Cery zrobi kwan min. Gdyby on tego nie sprowadzi, zrobiby to kto inny. Rzucia mu ponure spojrzenie.

Dlaczego ty go nie sprzedajesz? Mam swoje zasady. Nie s bardzo rygorystyczne, ale czego si spodziewa. Jestem Zodziejem. Midzy tym, co robisz ty, i tym, co on robi s wielkie rnice. Nie masz pojcia, co ja robi. Prawda. Zachmurzya si. I wcale mi nie spieszno, eby si dowiedzie. Ale... dlaczego nie handlujesz gnilem? Wzruszy ramionami. Gnil czyni ludzi nieodpowiedzialnymi. Kiedy prze staje im zalee na zarabianiu na ycie, nie chc poyczek. Jeli nie s w stanie pracowa, nie spacaj poyczek. Jeli zbankrutuj, nie bd niczego kupowa. A jeli umr, nikomu si juz nie przydadz. Gnil nie sprzyja interesom... chyba e sam jest interesem. I gdyby by podobnie szkodliwy jak spyl handlowabym nim. Anyi potakna i westchna gboko. Pewnie, e czyni ludzi nieodpowiedzialnymi. By taki... miaam przyjaciela. Pracowalimy razem, chodzilimy... no, robilimy duo rzeczy razem. Ten przyjaciel pomg mi, kiedy kazae mi si ukrywa. Ale zaczo nam brakowa pienidzy o wiele za szybko. Wiedziaam, e on zaywa gnil, ale tylko tyle, eby si rozluni i dobrze zasypia. Kiedy narkotyk si skoczy, mj przyjaciel poszed, eby kupi wicej. Byam w ssiedztwie, rozmawiaj c z on ssiada, wic nie widzia mnie, gdy wrci. Z dwoma rzezimieszkami. Syszaam, jak rozmawiali. Mj tak zwany przyjaciel chcia mnie sprzeda. Cery zakl. Wiedzia, gdzie si ukrywaa? Tak. Wic ci zbje te wiedzieli. Tak myl. Cery zerkn na Gola. Zapewne chcieli sprzeda Anyi komu lepiej ustawionemu, eby uy

jej przeciwko tobie powiedzia wielkolud. Jej chopak pewnie chcia tylko szybkich pienidzy. A zatem s w miecie dwaj zbje, ktrzy wiedz za duo powiedzia Cery, po czym zwrci si do Anyi. Chciaaby, eby ten twj byy przyjaciel zgin? Rzucia mu ostre spojrzenie. Nie. Umiechn si. A bdziesz miaa co przeciwko, jeli ka sprztn tamtych dwch? Zrobia wielkie oczy, po czym je zmruya. Nie. To dobrze, bo kazabym ich zabi niezalenie od twojej opinii, ale woabym mie pewno, e dorw tych waciwych, a tobie bdzie najatwiej ich wyhaczy. Przytakna, po czym spojrzaa na niego spode ba. Wiesz co, nikt ju nie posuguje si tym starym slumsowym argonem. Wyhaczy jest przestarzae. Jestem starowiecki. Skrcili w szersz uliczk, na ktrej byo peno powozw, ludzi i haasu. Cery zniy gos. Dla twojej wiedzy: powodem dzisiejszego, spotkania byo znalezienie osoby, przed ktr si ukrywaa. Anyi przerwaa na moment obserwacj ulicy i wbia wzrok w Cery'ego. To chyba dobry powd, eby rozmawia z Krlem Gnilu. Mog by przy tym, jak wykoczysz mordercy? Nie. Dlaczego? Bo ja jej nie wykocz. Wtpi, czy miabym jakiekolwiek szanse. To kobieta? Czemu nie moesz jej zabi? Posaa mu kolejne szybkie

spojrzenie, tym razem pene zakopotania. Cery zamia si krtko. Nie martw si. Wyjani ci w odpowiednim czasie. Zao si, e Regin chciaby tu by, pomylaa Sonea, kiedy moda Uzdrowicielka zostaa poprowadzona przed Rad Gildii. Kobieta nie naleaa do tej grupy Uzdrowicieli, ktrzy pracowali w lecznicach, wic Sonea nie znaa jej dobrze. Mistrzyni Vinara wyjania, e pochodzia ona z jednego z mniej wpywowych Domw miasta modsza crka wysana do Gildii, eby zyska pozycj, a take leczy za darmo rodzin. Kto podsucha, e Uzdrowicielka opowiada, jak po moga magi przemytnikowi, a kiedy starszyzna dowie dziaa si o tym, wezwaa j na Przesuchanie. Kryy pogoski, e przemytnik by jej kuzynem. Byo to pierwsze oskarenie na podstawie nowego przepisu dotyczcego wsppracy magw z przestpcami. Ciekawe, jak Starsi Magowie sobie z tym poradz. Regina na pewno zera ciekawo, co postanowimy. Dzi wieczorem pewnie zoy mi wizyt, eby pozna szczegy. Uwiadomia sobie, e wcale nie martwi jej ta perspektywa. Mimo e wci nie potrafia si cakowicie rozluni w towarzystwie Regina, wydawa si naprawd zainteresowany nowym przepisem i tym, jak wpywa on na dobro magw. No i oczywicie zaleao mu na znalezieniu dzikiej. Ale nie gada o tym w nieskoczono, co byo przywar niektrych magw, no i nigdy nie naduywa gocinnoci. Poniewa jest czowiekiem, ktry woli dziaa, ni narzeka. Zatkao j. Czyby wanie znalaza jak cech Regina, ktr uznaa za godn podziwu? Nie, z pewnoci nie. O dzikiej nie byo nowych wieci. Przez wikszo nocy Sonea pracowaa w tej samej lecznicy po Pnocnej Stronie, wiedzc, e wysannikowi Cery'ego

bdzie najatwiej j tam znale. Odkd jednak Cery osobicie j odwiedzi eby oznajmi, e wcza w poszukiwania drugiego Zodzieja, nie byo nowych wieci. Administrator Osen zwrci si do Starszych Magw. Mistrzyni Talie zostaa oskarona o zamanie nowego przepisu zabraniajcego magom zaangaowania w dziaalno przestpcz i czerpania z niej zyskw oznajmi. Mamy ustali, czy to oskarenie jest prawdziwe, a jeli tak, postanowi o karze. Zwrci si do pary magw stojcych z boku. Wzywam Mistrza Jawena na wiadka. Na rodek Wystpi, jeden z tamtej dwjki, Uzdrowiciel w rednim wieku. Wida byo po jego pospnej minie i sposobie, w jaki unika spogldania na Mistrzyni Talie, e nie czu si dobrze, zmuszony przemawia przeciwko niej. Opowiedz nam, prosz, co syszae powiedzia Osen. Mczyzna przytakn. Kilka wieczorw temu braem lekarstwa z magazynu i usyszaem gosy na drugim kocu pomieszczenia. Jeden z nich nalea do Mistrzyni Talie. Syszaem, jak cakiem wyranie mwia, e to, co znajdowao si w niektrych skrzynkach, nie byo legalne. C, przycigno to moj uwag, wic zatrzymaem si, eby posucha dalej. Mwia jeszcze, e nie chciaa wiedzie, co zawieray, e przeniosa je, uleczya czowieka i posza do domu. Zmarszczka na jego czole pogbia si. I e kto musia by gupi, eby myle, e co tak wielkiego i cikiego moe przenie jeden czowiek. Co wtedy zrobie? spyta Osen. Jawen skrzywi si. Wyszedem i wrciem do pracy. Potrzebowaem czasu, eby to przemyle. Kilka godzin pniej postanowiem opowiedzie Mistrzyni Vinarze o tym, co podsuchaem. To wszystko, co syszae? Tak.

W takim razie moesz na razie usi. Kiedy mag wrci na swoje miejsce, Osen zwrci si do modej Uzdrowicielki. Mistrzyni Talie, wystp na rodek. Usuchaa. Miaa zacinite usta i czoo przecite zmarszczk. Wyjanij nam, prosz, to, co sysza Mistrz Jawen. Talie wzia gboki wdech i wypucia powietrze z puc, zanim odpowiedziaa. Dobrze to opisa powiedziaa. Przeniosam skrzyni, ktra prawdopodobnie bya pena nielegalnego towaru... aczkolwiek nie jestem tego pewna. Kiedy Mistrz Jawen podsuchiwa, martwiam si, e to moe oznacza zamanie przepisu, i pytaam przyjacik, co o tym myli. W jaki sposb znalaza si w sytuacji, w ktrej moga zadawa sobie pytanie o legalno swoich dziaa? Wbia wzrok w podog. Zostaam oszukana. To znaczy nie oszukana... ale miaam wraenie, e nie mog odmwi. Urwaa, potrzsajc gow. Chodzi mi o to, e kto, kogo wolaabym nie zna, zabra mnie w to miejsce, gdzie byy skrzynie, mwic, e jaki czowiek zosta ranny i potrzebuje mojej pomocy. Waciwie nie kama. Jedna ze skrzy spada na czowieka, miadc mu ko udow. Musiaam zdj z niego skrzyni, eby go uleczy. A kiedy z tym skoczyam, odprowadzili mnie do domu. W Sonei obudzio si wspczucie. Ta moda kobieta nie moga przecie zostawi rannego w takiej sytuacji. Nie powinna bya wprawdzie nigdzie i z przemytnikiem, ale nie poproszono jej o zrobienie czegokolwiek niezgodnego z prawem. O ile jednak leczenie nie jest dziaalnoci przestpcz, przenoszenie skrzyni z nielegalnym towarem moe by za takow uznane. A wic tylko podniosa skrzyni i uleczya czowieka? zapyta Osen. Tak. I nie wiesz na pewno, czy znajdujcy si w rodku towar by nielegalny?

Skrzywia si i pokrcia przeczco gow. Nie. Czy otrzymaa wynagrodzenie za udzielon pomoc? On usiowa mi co da, ale odmwiam. To wszystko, co masz nam do powiedzenia? Zamilka, rzucajc powtpiewajce spojrzenia m Mistrzyni Vinar. I tak bym uleczya tego czowieka. I zdja z niego skrzyni. Nie mogam go tak zostawi. Osen skin gow i zwrci si do Starszych Magw. Czy kto ma pytania do Mistrzyni Talie albo Mistrza Jawena? Ja mam pytanie do Mistrzyni Talie odezwa si Mistrz Garrel. Czy ten czowiek prosi ci kiedykolwiek wczeniej o przysugi? Nie. Co ci wic z nim czy? Talie spojrzaa na Osena, zagryzajc warg. On pracowa dla mojej rodziny i wywiadcza jej przysugi, ale to byo wiele lat temu, jeszcze zanim si okazao, e jest zamieszany w cokolwiek niezgodnego z prawem. Potrafiaby zaprowadzi kogo w to miejsce, gdzie przechowywano nielegalny towar? Nie. Okna powozu byy zasonite. Kiedy przyjechalimy, powz sta w wielkim pomieszczeniu. A poza tym gdybym nawet wiedziaa, gdzie to byo, wtpi, eby towar nadal tam by. Sonea umiechna si na te sowa. Moda Uzdrowicielka miaa prawdopodobnie racj. Ale mwic to, przyznaa, e wie o przemycie wicej ni przecitny mag z Domu. Nie pojawio si wicej pyta, tote Osen poprosi Mistrza Jawena i Mistrzyni Talie o opuszczenie sali. Kiedy wyszli, Mistrz Telano westchn. To komedia powiedzia. Ona wypenia tylko obowizek kadego

Uzdrowiciela. Nie powinno si jej za to kara. Nie wzia zapaty doda Garrel a zatem nie wzbogacia si na tym. Nie widz tu nic zasugujcego na nagan. Przepis zabrania udziau w dziaalnoci przestpczej, a nie tylko czerpania z niej zyskw zauwaya Vinara. Ale zgadzam si. Przeniesienie skrzyni trudno uzna za udzia w przestpstwie. A jednak powinnimy zniechca magw od zadawania si z takimi ludmi powiedzia Mistrz Peakin. Co, jak niedawno ustalilimy, jest zbyt trudne do wyegzekwowania i zdecydowanie niesprawiedliwe dla czci czonkw Gildii przypomnia mu Garrel. Czy ona wyranie zamaa przepis? spyta Osen. Nikt z magw nie odpowiedzia. Kilku pokrcio gowami. Czy kto uwaa, e naley j ukara? To pytanie spotkao si z tak sam odpowiedzi. Osen potakn. W takim razie, skoro nikt nie wnosi sprzeciwu, ogosz, e nie zamaa przepisu. Powiadomi rwnie wszystkich, e Mistrz Jawen postpi waciwie, informujc o tym, co usysza, i oznajmi, e testowanie nowego przepisu jest podane i naley do niego zachca. Nie chcemy, eby ktokolwiek uzna dzisiejszy werdykt za sygna, i na wywiadczanie przysug podejrzanym osobnikom zawsze bdzie si patrze przez palce. Mylisz, e Mistrzyni Talie zgodzi si zdradzi tosamo tego czowieka i opowiedzie o jego dziaalnoci Gwardii? spyta Rothen, spogldajc za siebie na Mistrzyni Vinar. Podejrzewam, e niechtnie odpara Vinara. Jeli on by zdolny przekona j do udania si z nim do tego magazynu, to moe rwnie by w stanie wpyn na ni, eby nie mwia nic przeciwko niemu. Zapytam j, ale tylko jeli Gwardia bdzie potrzebowaa pomocy.

Jeli ona si zgodzi i zapadnie wyrok, to powinno zniechci przestpcw do korzystania z usug magw powiedzia Osen. Wezwa mod Uzdrowicielk i poinformowa j o podjtej decyzji. Na twarzy kobiety odmalowaa si ulga. I chyba lekka irytacja, e musiaa przez to przechodzi, zauwaya Sonea. Osen oznajmi, e zgromadzenie si zakoczyo, i starszyzna zacza opuszcza sal. Kiedy Sonea zesza na d, zobaczya czekajcego na ni Rothena. I co sdzisz? mrukn. Myl, e nowy przepis nie bdzie skutecznie powstrzymywa magw i przestpcw od wzajemnych kontaktw odpara. Niemniej dawniej sprawa kogo o jej pozycji nie zostaaby w ogle poruszona, nawet gdyby zrobi co wyranie niedobrego. Nie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, eby takie rozrnienia wrciy, kiedy magowie zdadz sobie spraw z ogranicze nowego przepisu. Nie bd przekonana, e stanowi on zmian na lepsze, dopki nie zmniejszy si nkanie magw pochodzcych z nizin spoecznych. Mylisz, e ona by pomoga temu rannemu, gdyby nie chciaa przypodoba si jako czowiekowi, ktry j o to poprosi? Sonea zastanowia si nad tym pytaniem. Tak, ale pewnie z lekk wzgard. Zamia si. No wic to ju jest jaka poprawa w stosunku do przeszoci. Dziki twoim lecznicom nikt ju nie uwaa, e naley odmawia uzdrawiania z tego powodu, e pacjenta na to nie sta. Spojrzaa na niego ze zdumieniem. A tak si pozmieniao? Ale Vinara chyba nie prze staa bra zapaty od pacjentw, ktrzy zgaszaj si do Domu Uzdrowicieli? Nie. Umiechn si. Chodzi raczej o zmian nastawienia. Teraz zlekcewaenie kogo napotkanego przypadkiem, kto jest w potrzebie, uznane

zostao za niegodne Uzdrowiciela. Oczywicie chodzi o ludzi rannych czy umierajcych, nie o kogo z kacem lub lekkim kaszlem. Tak jakby ideaem, do ktrego d obecnie Uzdrowiciele, by czowiek, przypominajcy inteligencj Vinar, a wspczuciem ciebie. Spojrzaa na niego z niedowierzaniem i konsternacj. Rozemia si. Chciabym zakoczy ycie, wiedzc, e zmieniem wiat na lepsze, ale pomimo wszystkich wysikw chyba mi si to nie uda. A kiedy widz, jak tobie z tym le, zastanawiam si, czy powinienem czu za to wdziczno. Ale zmienie wiat na lepsze, Rothenie zaprotestowaa. Bez ciebie nigdy nie zostaabym magiem. I co to za gadanie o kocu ycia? Min jeszcze lata... dziesitki lat, zanim przyjdzie ci projektowa nagrobek, ktry przymiby wszystkie inne. Skrzywi si. Wystarczy mi cakiem zwyczajny. To dobrze, bo do tego czasu w caych Krainach Sprzymierzonych zoto bdzie mona znale ju tylko na nagrobkach innych magw. No, do tych rozmw o mierci. Regin z pewnoci kry ju pod moimi drzwiami, zerany ciekawoci, co te postanowilimy, a ja chc mie rozmow z nim za sob, eby si jeszcze przespa przed nocnym dyurem. Po obu stronach powozu Achatiego jechao teraz codziennie dziewiciu mczyzn: czterech sachakaskich magw, ich niewolnicy rda i jeden czowiek o szarej skrze, pochodzcy z zamieszkujcych pnoc plemion Duna, ktrego wynajto jako tropiciela. Dannyl bolenie zdawa sobie spraw, e ci potni ludzie opucili swoje wygodne domy i doczyli do poszukiwa odbywajcych si w imi zaoenia, e Lorkin i Tyvara skierowali si ku grom i e Zdrajcy nadal bd pomaga odnale t par. Jeli si mylili... bdzie to co najmniej kopotliwe.

Jeli czterej magowie ywili wtpliwoci co do rozumowania Dannyla, to dobrze to ukrywali. Przedyskutowali z Achatim plany, uwzgldniajc w nich Dannyla, ale dali mu wyranie do zrozumienia, e nie jest dowdc. Uzna, e najlepiej bdzie si z tym pogodzi, pyta ich o rad w kadej sprawie i postpowa wedle ich planw, ale cay czas podkrela, e jest zdecydowany odnale swojego asystenta i nie da sobie tego atwo wyperswadowa. Jeden z nich zapyta tropiciela imieniem Unh, czy uwaa, e Lorkin i Tyvara udali si w kierunku kryjwki Zdrajcw. Czowiek ten pokiwa gow i wskaza na gry. Duna rzadko si odywa, a jeli ju, to uywa jak najmniejszej liczby sw, eby wyrazi swoje myli. Nosi jedynie pcienn, przepasan tunik, a do pasa mia przyczepione sznurkowe sakiewki, dziwaczne rzeby i niewielki n w drewnianej pochwie. Noc sypia pod goym niebem, a mimo e przyjmowa jedzenie, ktre przynosili mu niewolnicy, nigdy si d o nich nie odzywa ani te nie wydawa im rozkazw. Ciekawe, czy wszyscy z jego plemienia zachowuj si tak samo. O czym tak mylisz? Dannyl zamruga i podnis wzrok na Achatiego. Sachakanin spoglda na niego ze swojego miejsca w powozie. O Unhu. On ma tak mao przedmiotw i tak niewiele mu potrzeba. A jednak nie zachowuje si jak biedak czy ebrak. On si zachowuje... z godnoci. Duna yj w ten sposb od tysicy lat powiedzia mu Achati. S nomadami, wiecznie w ruchu. Myl, e mona si nauczy posiada tylko to, co jest najbardziej potrzebne, jeli musi si to zawsze przy sobie nosi.. Dlaczego tyle podruj? Ich tereny nieustannie si zmieniaj. Otwieraj si szczeliny, z ktrych wydobywaj si trujce opary, stopiona lawa z wulkanw zalewa ziemi, na ktr spada gorcy popi. Co kilkaset lat Sachakanie usiowali

podporzdkowa sobie te obszary albo si, albo przez zakadanie miast i branie ziemi w posiadanie poprzez osadnictwo. W pierwszym wypadku Duna znikali w niebezpiecznym cieniu wulkanw, w drugim po prostu handlowali z osadnikami i czekali. Wkrtce okazywao si, e zboe nie chce tam dobrze rosn, a zwierzta; umieraj, wic za kadym razem Sachakanie porzucali swoje wioski i wracali do ojczyzny. Duna za powracali do swoich odwiecznych obyczajw i... Achati urwa, kiedy powz skrci, wyjrza przez okno Wyglda na to, e jestemy na miejscu. Minli niski biay mur, a nastpnie bram. Kiedy powz zatrzyma si, niewolnik Achatiego otwar drzwiczki. Dannyl wysiad za swoim towarzyszem i rozejrza si po dziedzicu posiadoci, na ktrym leeli twarzami w piachu niewolnicy. Pozostali magowie, ich niewolnicy i tropiciel Duna zsiedli z koni, a Achati wystpi naprzd, eby porozmawia z nadzorc niewolnikw. Zastanawiam si, ilu z tych niewolnikw to Zdrajcy, pomyla Dannyl. W kadym majtku, w ktrym si zatrzymywali, magowie czytali myli niewolnikw za zgod ich wacicieli. Wielu byo przekonanych, e cz wiejskich posiadoci zarzdzanych przez niewolnikw, a take kilk a zarzdzanych przez ashakich byo w istocie pod kontrol Zdrajcw, cz z nich za stanowia tajne placwki, w ktrych szkolono szpiegw. Posiado, do ktrej wanie przyjechali, bya zarzdzana przez ashakiego. Pomocnicy Dannyla uznali, e jest ona najbezpieczniejsza w okolicy dla przeprowadzenia ledztwa. Mimo to sama myl, e mogli si znale w miejscu, w ktrym rzdzili Zdrajcy, napawaa Dannyla dreszczem ekscytacji i strachu. Skoro wszyscy niewolnicy byli Zdrajcami, czy oznaczao to te, e byli magami? Jeli tak, to liczb przewyszali goci. Gdyby jednak nawet wszyscy byli szpiegami i czarnymi magami, musieliby mie bardzo powany powd, eby zaatakowa grupk ashakich. Groba nieuchronnego odwetu zmusiaby ich do rezygnacji z kontroli nad posiadoci.

Nadzorca niewolnikw zaprowadzi ich do pokoju pana. Ashaki waciciel, starszy, kulawy czowiek, powita ich ciepo. Kiedy wyjanili, po co przybywaj i e musz odczyta myli jego niewolnikw, przysta na to z niechci. Wrd moich niewolnikw zapewne s Zdrajcy przyzna zwaywszy, jak blisko gr jestemy. Ale wyglda na to, e umiej to ukrywa. Wzruszy ramionami, dajc do zrozumienia, e zrezygnowa z prb ich wykrycia. W cigu godziny zostali sprawdzeni wszyscy niewolnicy z wyjtkiem pracujcych na polach. Gocie ashaki wrcili do pokoi gocinnych, gdzie rozoyli si na poduszkach i przedyskutowali wszystko, czego si dowie dzieli, odesawszy uprzednio wyznaczonych do posugiwania im niewolnikw. Poprzedniej nocy bya tu niewolnica z ssiedniego majtku powiedzia jeden z ashakich. Zadaa ywnoci dla czwrki ludzi. Inny potakn. Jeden z niewolnikw pracujcych na polu widzia samotn kobiet, ktra przysza tu i odesza. Zabraa jedzenie na wz z pasz. Wczoraj syszelimy o tym wozie powiedzia Achati. Czy to ten sam? Czy wozom rzadko zdarza si tdy jedzi? Nie jest niczym niezwykym, e zamoniejsze majtki sprzedaj pasz tym mniej yznym u stp gr. Oni s na wozie oznajmi nowy gos. Wszyscy podnieli wzrok na stojcego w drzwiach Unha. Dannyl uzna, e Duna wyglda dziwnie we wntrzu budynku. Jak rolina, ktra z pewnoci umrze bez wiata sonecznego. Niewolnik mi powiedzia doda Duna, po czym od wrci si i odmaszerowa. Ashaki wymienili zamylone spojrzenia. Dannyl zaway, e aden z nich nie poda w wtpliwo sw tropiciela. Czemu on miaby kama? Pacimy mu za odnalezienie Lorkina i Tyvary. Achati zwrci si do Dannyla.

Miae racj, Ambasadorze. Zdrajcy chc, ebymy ich odnaleli i wreszcie dali nam wskazwk.

ROZDZIA 25 WIECI OD POSACA


Proste skrzane trzewiki niewolnikw nie byy tak wytrzymae jak buty, w ktre przez cae ycie zaopatrywaa Lorkina Gildia, ale robiy niewiele haasu. Tob, ktry Lorkin nis, wydawa si z pocztku za may i za lekki, eby mg zawiera dostatecznie duo poywienia, ale sprawia wraenie, jakby przybra na wadze, odkd mag po raz pierwszy zarzuci go na rami. Tyvara prowadzia, idc rwnymi, pewnymi krokami, mimo e droga robia si cor az bardziej stroma i trudna. Chari sza za Lorki nem, niespodziewanie cicho. Kobiety powiedziay mu, eby unika posugiwania si magi w zauwaalny sposb, poniewa teren by patrolowany przez Zdrajcw. Jeli wykryy barier, ktr wznis, eby si chroni i ogrzewa powietrze wok siebie, to najwidoczniej nie uznay tego za zauwaalne posuenie si magi, poniewa nic nie powiedziay. Zapewniay go wprawdzie, e Zdrajcy nie zaatakuj go, gdy bdzie w towarzystwie dwch osb z ich spoecznoci, Lorkin jednak nie zamierza ryzykowa ycia. Nie po spotkaniu z Rash. Porzucili wz i drog kilka godzin wczeniej i teraz wdrowali pieszo przez wzgrza i doliny, ktre szybko staway si strome i skaliste. adna z kobiet nie odzywaa si. Lorkin przekona si, e brakuje mu gadaniny Chari i

jej nieustannych pyta. Tyvara coraz bardziej zamykaa si w sobie, im dalej si zapuszczali Jej pospne miny sprawiay, e Lorkin czu si winny; cho nie wiedzia dlaczego. Wkrtce jej ludzie osdz j za zabicie jednej z nich. Nie doszoby do tego, gdyby nie uratowaa mi ycia. Nagle Tyvara zwolnia kroku i Lorkin musia si zatrzyma, eby na ni nie wpa. Zagldajc jej przed rami, zauway, e za znajdujc si przed nimi grani, przy dwch niewielkich chatkach stoi grupa udzi. Obserwowali zbliajcych si Tyvar, Lorkina i Chari. Chatki byy niewielkie i stare, otoczone niskim potem. Pod dachem wisiay skry zwierzce, a o ciany opieray si kozy do suszenia skr, ale nikt z zebranych nie wyglda na myliwego. Wszyscy mieli na sobie proste ubrania uszyte z dobrych materiaw. Wikszo stanowiy kobiety. Lorkin dostrzeg midzy nimi dwch mczyzn i poczu lekkie zaskoczenie. Po tym wszystkim, co Tyvara i Chari opowiaday mu o swoich ludziach, waciwie nie spodziewa si zobaczy tu adnych mczyzn. Tyvara zatrzymaa si jakie sto krokw od oczekujcej ich grupy. Odwrcia si do Lorkina, marszczc brwi, jakby si nad czym namylaa. Mog mwi w twoim imieniu, jeli chcesz zaproponowaa Chari. Tyvara rzucia jej ponure spojrzenie. Potrafi mwi sama za siebie burkna. Zaczekajcie tutaj. Odwrcia si na picie i ruszya dumnym krokiem ku swoim ludziom, pozostawiajc Chari i Lorkina, ktrzy spojrzeli na siebie oszoomieni. Czy wy si o co pokciycie? zapyta Lorkin. Chari pokrcia gow z umiechem. Nie. Dlaczego pytasz? Ona nie zachowuje si, jakbycie byy przyjacikami Och, nie przejmuj si tym. Chari zamiaa si i odwrcia si twarz do grupy. Jest po prostu zazdrosna. I nie zdaje sobie z tego sprawy.

Zazdrosna o co? Chari spojrzaa na niego wyniole. Naprawd nie wiesz? Zdumiewa mnie nieustannie, jak to si dzieje, e wszdzie na wiecie mczyni rzdz, cho s tak niezmiennie tpi. Lorkin parskn cicho. A ja jestem ciekawy, jak Zdrajczyniom udao si tak dugo utrzyma wadz, skoro maj takie same skonnoci do komunikowania swoich myli za pomoc niejasnych aluzji i niedopowiedze, jak kobiety wszdzie na wiecie. Rozemiaa si. Lubi ci, Lorkinie. Jeli Tyvara nie wrci do formy i... Rozlego si woanie i Chari natychmiast spowaniaa. Umiechna si krzywo do Lorkina. Chyba musz ci przedstawi. Przeszed za ni odlego dzielc ich od czekajcych Zdrajcw. Tyvara obserwowaa ich z wyrazem napicia na twarzy, Chari nie patrzya na przyjacik, ale skupia wzrok na kobiecie w rednim wieku, w ktrej dugich wosach wida byo biae pasma. Mwczyni Savaro odezwaa si z szacunkiem, po czym wskazaa z gracj na Lorkina. Lorkin, asystent Dannyla z Kyralii, Ambasadora Gildii Magw. Kobieta potakna. Mistrz Dannyl poprawia o ile si nie myl. Istotnie odpowiedzia, skaniajc lekko gow. Czuj si zaszczycony tym spotkaniem, Mwczyni Savaro. Savara umiechna si. To bardzo uprzejme sowa, zwaywszy, co przeszede. Wzia gboki oddech. Po pierwsze chciaabym przekaza od naszej krlowej, ale take z gbi serca, przeprosiny za zakcenie ci pracy, strach, zagroenie ycia i wszystko, co wycierpiae z powodu Zdrajcw. Niezalenie od tego, czy dziaania Tyvary znajd usprawiedliwienie, czy nie, ty bye naraony na bardzo

wiele i za to czujemy si odpowiedzialni. Nie wygldao to na najlepsz chwil, by broni Tyvary, tote Lorkin skin gow. Dzikuj. Jeli chciaby wrci do Ambasadora Gildii, moemy ci bezpiecznie dostarczy pod jego opiek. Mog te zorganizowa przewodnikw, ktrzy zaprowadz ci na granic z Kyrali. Co wolisz? Ponownie musz podzikowa odpowiedzia Lorkin. Domylam si, e odbdzie si sd nad Tyvar, a ja chciabym przemwi w jej obronie, jeli to moliwe. Savara uniosa brwi, a przez grup zebranych przeszed szmer zaskoczenia i zainteresowania. To by oznaczao, zaprowadzenie go do Azylu odezwa si kto. Krlowa nigdy si na to nie zgodzi. Chyba e sd odbdzie si poza Azylem. Nie, to by byo zbyt niebezpieczne. W razie zasadzki stracilibymy zbyt duo wanych ludzi. Nikt nie zorganizuje zasadzki powiedziaa twardo Savara. Rozejrzaa si po swoich ludziach, a oni umilkli. Zwrcia si z powrotem do Lorkina, przygldajc mu si z uwag. Chcesz zrobi co godnego podziwu. Pomyl o tym. Co wie o nas Gildia? Lorkin pokrci gow. Nic. To znaczy niczego nie syszeli ode mnie. Nie porozumiewaem si z nikim stamtd. A ten mag Gildii, ktry jest tutaj? Szed twoim ladem, odkd opucie Arvice. Z zaskakujc dokadnoci. Z Dannylem te si nie porozumiewaem oznajmi zdecydowanym tonem Lorkin. Ale nie dziwi mnie, e prowadzi udane poszukiwania. Jest bystry i atwo si nie poddaje. Urwa, zdajc sobie spraw z prawdziwoci

swoich sw. Czy Dannyl jest do bystry i zdecydowany, eby i za nim a do Azylu? Bez wtpienia pomogli mu Zdrajcy mrukna Tyvara. Savara spojrzaa na ni. Wyjania mu prawdopodobn cen za wejcie do miasta? Tyvara milczaa ze wzrokiem wbitym w ziemi. Nie. Miaam nadziej, e jako bdzie si dao to omin. Mwczyni zmarszczya brwi, po czym potakna westchnieniem. Zobacz, co si da zrobi. Odpocznijcie i zjedzcie co. Po tych sowach grupa rozproszya si: niektrzy znikli w chatach , inni usiedli na prostych, wskich drewnianych awkach, ktre jak uzna Lorkin, stanowiy rodzaj prymitywnego potu. On, Chari i Tyvara podeszli do jednej z aw i zrzucili toboki. Moda kobieta w ubiorze niewolnicy przyniosa im niewielkie placuszki z kwanymi jagodami. Umiechna si, kiedy jej podzikowa. Lorkinie odezwaa si Tyvara. Zwrci na ni wzrok. Tak? Powiniene zrobi to, co ci zaproponowaa Savara. Wrci do Kyralii. Nie do Arvice? Pokrcia przeczco gow. Nie ufam... drugiej frakcji. Mog znw prbowa ci zabi. A ty jak udowodnisz, e prbowali tego wczeniej? Zacisna usta. Pozwol im odczyta swoje myli. Chari zrobia gony wdech. Nie moesz sykna. Obiecaa... Rzucia spojrzenie na Lorkina, po czym zagryza warg, Tyvara westchna. Co wykombinujemy powiedziaa do Chari, po czym zwrcia si z

powrotem do Lorkina. Cena, o ktrej wspomniaa Savara... Istnieje due ryzyko, e jeli wejdziesz do Azylu, nie bdzie wolno ci go ju nigdy opuci. Chciaby zosta tam na reszt ycia? Spojrza na ni z niedowierzaniem. Na reszt ycia? Ni gdy nie zobaczy matki ani Rothena, ani swoich przyjaci? Nie powiedziaa mu o tym wczeniej? spytaa Chari zdumionym, niedowierzajcym tonem. Tyvara zarumienia si i odwrcia wzrok. Nie. Nie mogam go odesa z powrotem do Arvice. Kto mgby prbowa go zabi. Wiedziaam, e kiedy znajd kogo z naszej frakcji, bdzie bezpieczny. Frakcja. Lorkin wymyli ten termin. Mam na myli tych z nas ktrzy zgadzaj si z krlow i z Savar w... wikszoci spraw. Chari potakna. Nieze okrelenie. Spojrzaa na Lorkina. Unikalimy okrelania si w jakikolwiek sposb, poniewa mogoby to oznacza, e istnieje jaki podzia wewntrz spoecznoci Zdrajcw, a jeli nazwiemy dwie strony, to tylko zachci ludzi do... no, opowiadania si po ktrej ze stron. Zwrcia si znw do Tyvary. Oni mog nie chcie, eby Lorkin zosta, poniewa to on jest jednym z powodw rnicy zda. Nikt z drugiej strony nie zaufa mu na tyle, eby go wypuci, jeli pozna lokalizacj miasta. Niektrzy z naszej strony te si na to nie zgodz. Moemy zakry mu oczy i mie pewno, e nie zdoa znale drogi. Tyvara westchna. Wszyscy wiemy, jak wietnie to zadziaao poprzednim razem. Poprzednim razem chodzio o Sachakanina i to by szpieg podkrelia Chari. Lorkin to co innego. A poza tym jak Azyl ma kiedykolwiek stworzy przymierza i zacz handlowa z innymi nacjami, skoro nigdy nie wpuszczamy nikogo do miasta ani z niego nie wypuszczamy?

Tyvara otwara znw usta, ale szybko je zamkna. Za wczenie na to powiedziaa. Nie ufamy nawet sami sobie, a co dopiero cudzoziemcom. Kiedy bdziemy musieli zacz. Chari pocigna nosem i odwrcia wzrok. Przyprowadzia go a tutaj, a teraz chcesz, eby sobie poszed. Obawiam si, e za bardzo si lkasz odpowiedzialnoci za kogokolwiek. Tyvara gwatownie poderwaa gow i rzucia przyjacice wcieke spojrzenie. To jest... Powstrzymaa si. Zmruya oczy. Wstaa i odesza na bok, by usi kilka krokw dalej. Chari westchna. Nie przejmuj si powiedziaa do Lorkina. Ona nie zawsze jest w takim humorze. Spojrzaa na niego z umiechem. Naprawd. Kiedy si jak gupia nie zamartwia, jest inteligentna, zabawna i cakiem mia. I najwyraniej cakiem dobra pod kocem, jak si tu mawia. Mrugna do niego, po czym spowaniaa. Ale bardzo wybredna. Nie kady mczyzna pasuje naszej Tyvarze, Nie masz si co przejmowa. Wpatrywa si w ni ze zdumieniem, syszc ten nagy i niespodziewany potok intymnych informacji, po czym spuci wzrok w nadziei, e jego rozbawienie i zaenowanie nie s widoczne. A zatem to kolejna rnica midzy Zdrajczyniami a kyraliaskimi kobietami. Pomylao tych kilku kobietach, z ktrymi poszed do ka w ostatnim roku. No dobrze, moe nie rni si a tak bardzo, ale z pewnoci atwiej im o tym mwi. Ale dlaczego Chari usiowaa go przekona... Nagle zrozumia, co podpowiada mu Chari. Ona mylaa, e midzy nim i Tyvar jest romantyczne zainteresowanie. Serce zamaro mu na moment. C, niewtpliwie jest, ale aonie jednostronne. Odkd po raz pierwszy zobaczy Tyvar, uwaa j za pocigajc i atrakcyjn, Tej nocy, kiedy omal nie zosta zamordowany, myla e to ona jest w jego ku, a myl ta bardzo go ucieszya.

Chari najwyraniej myli, e to nie jest jednostronne. Czyby miaa racj? Zerkn na Tyvar. Znw wstaa, wpatrujc si w stron, z ktrej przybyli, Jej czoo przecinaa zmarszczka zmartwienia. Odwrci si za jej wzrokiem, ciek w gr biegy dwie kobiety. Kiedy ich miny, Lorkin usysza, e dysz z wysiku. Zniky w chacie i nastaa chwila penego napicia milczenia, poniewa wszyscy czekali, obserwujc, a w kocu na zewntrz wysza Savara, a za ni kilkoro Zdrajcw i te dwie kobiety, Savara powiedziaa co i kule wietlne natychmiast przygasy; rzucajc teraz tylko sab powiat. Musimy rusza natychmiast powiedziaa. Przebiega wzrokiem po zebranych i zatrzymaa spojrzenie na Lorkinie. Magowie poszukujcy Mistrza Lorkina zmierzaj w tym kierunku, a jest ich teraz szeciu wcznie z Kyralianinem. Podzielcie si na trzy grupy. Kada uda si std inn drog. Tyvaro, Lorkinie, Chari, wy pjdziecie ze mn. Lorkin podnis si i podbieg do niej. Jeli mgbym porozmawia z Mistrzem Dannylem, z pewnoci dabym rad go przekona do odwoania poszukiwa. Pokrcia gow. Jego moe by przekona, ale nie pozostaych, jeli oni maj nadziej schwyta nas przy okazji. Jest te z nimi czowiek tropiciel ktremu moe uda si to, co nie powiodo si innym. Umiechna si pospnie. Przykro mi. Doceniam twoje chci, ale ryzyko jest zbyt wielkie. Lorkin przytakn. Wok niego ludzie zbierali w popiechu wszystko, co mogo wiadczy o ich obecnoci. Jedna z kobiet zacza zamiata podog, ale Savara powstrzymaa j. Nie ma sensu zaciera wszystkich ladw. Chcemy, eby albo rozdzielili si, albo ruszyli w z stron. Zmierzya Lorkina wzrokiem od stp do gw. Znajd kogo o podobnym rozmiarze stp i niech zamieni si butami. Wkrtce Zdrajcy sformowali trzy grupki mniej wicej podobnej

liczebnoci. Savara kazaa im maszerowa bez ukrywania ladw do rana, a nastpnie skierowa si do Azylu z zachowaniem zwyczajowej ostronoci. Wszyscy wymamrotali wzajemne poegnania i ruszyli w drog. Lorkin powdrowa z grup Savary w gr stromego zbocza doliny, a jego myli kryy midzy podejrzeniami wobec Tyvary, ciekawoci jak decyzj podejmie Savara, i zamartwianiem si, e Dannyl i Sachakanie ich dogoni. Jeli tak si stanie, to co zrobi Sachakanie? A co zrobi Zdrajcy? Czy to bdzie oznaczao walk? Nie chcia, eby ktokolwiek przez niego zgin. Nikt wicej, poprawi sam siebie. Gdyby doszo do walki, co powinien zrobi? Czy bdzie musia wybiera midzy przyczeniem si do Dannyla, eby zapobiec bitwie, a opowiedzeniem si po stronie Zdrajcw, eby pomc ocali Tyvar od mierci? Za wolno: obrt Cery'ego nie pozwoli mu uchyli si na tyle daleko ani na tyle szybko, eby sztylet nie dgn go w ebra. Anyi wydaa cichy okrzyk triumfu. Dobrze powiedzia, tumic miech, kiedy j puci i usun si na bok Teraz wiesz ju, o co chodzi. Umiechna si szeroko i przerzucia drewniany sztylet treningowy z powrotem do lewej reki. Chocia celowaa nieco za wysoko doda. Przywyka do wicze z Golem, jak sdz. Zraniam ci zauwaya. Tak, ale sztylet mg si oprze na ebrach. Cery poklepa si w doln cz klatki piersiowej, gdzie ugodzio go ostrze. A to nie jest jedno ze sabych miejsc. Oczy, gardo, brzuch, krocze, kolana. Czasami lepiej jest rozwali komu kolana i ucieka, ni zada mu cios w serce powiedzia Gol. Do serca i tak trudno sign. ebra mog odbi cios. A jeli chybisz, przeciwnik ci zaatakuje. Jeli uderzysz w kolana nie da rady.

No i nie bdzie si tego spodziewa. Cios w brzuch z kolei zabija powoli doda Cery. adna zabawa, a do czasu, eby ci jeszcze dopa. No i nie powinna zabija bez rozkazu doda Gol. Musisz powiczy z niszymi ludmi. I modszymi odparowaa Anyi. Gol parskn, wic zwrcia si do niego. Daj spokj. aden z was nie jest tak szybki jak kiedy, a jeli ktokolwiek zamierza na was kogo nasa, to raczej nie wynajmie zabjcy na emeryturze, eby da wam szans si wykaza. Gol zamia si. Jest co na rzeczy. Rozlego si pukanie do drzwi i wszyscy si odwrcili. Znajdowali si w jednym z pomieszcze na samej grze spylunki bdcej wasnoci Cery'ego, znanej jako Myn. Byo to miejsce, gdzie spotyka si z ludmi ze swojego terenu, ktrzy prosili o posuchanie. Interesw trzeba doglda, a to oznaczao pokazywanie si publicznie od czasu do czasu. Podobnie jak we wszystkich innych lokalach uywanych przez Cery'ege, rwnie std byo mnstwo drg ucieczki. Cery skin na Gola, ktry podszed, eby odryglowa drzwi. Wielkolud przystan przy nich na chwil, po czym usun si na bok. W wejciu sta krpy, mocno zbudowany mczyzna, ktry pracowa dla Cery'ego od lat. Posaniec chce z tob rozmawia oznajmi. Od Skellina. Cery przytakn. Wprowad go. Gol zaj pozycj po jego lewej stronie, krzyujc rk na piersi w typowo ochronnej postawie. Anyi zmruya oczy i obesza Cery'ego, eby stan po jego prawej. Kiedy zerkn na ni, odpowiedziaa hardym spojrzeniem, jakby go wyzywaa. Powstrzyma odruch miechu. Czy powiedziaem, e lekcja skoczona? zapyta, zerkajc to na ni, to

na Gola. Jego ochroniarz zamruga oczami i spojrza na Anyi. Wracaj do pracy rozkaza Cery. Patrzy, jak wracaj w miejsce, w ktrym uprzednio wiczyli. Gol co powiedzia, na co Anyi wzruszya ramionami, po czym przykucna w pozycji walki. Dobrze, pomyla Cery. Poniewa posaniec Skellina doniesie mu, e zatrudniem kobiet ochroniarza, niech powie mu rwnie o jej umiejtnociach. Nie mog jej ukrywa w nieskoczono. Jeli kto dowiedziaby si, e trzymam dziewczyn w ukryciu, mgby uzna, e mam ku temu powody, i zacz zadawa pytania. Mimo to mia gsi skrk, kiedy w drzwiach pojawi si kolejny czowiek. Wiedzie, e ukochane osoby s w niebezpieczestwie z powodu tego, kim si jest, to jedno, ale postawi je w pooeniu, ktre wie si z niemaym ryzykiem, to zupenie inna rzecz. Posaniec Skellina by chudy i wysoki, zna po nim byo nieustanne napicie kuriera. Spojrza Cery'emu prosto w oczy i skin uprzejmie gow. Nastpnie jego wzrok przelizgn si po Golu i Anyi, ktra wanie rzucia si do ataku. Gol odparowa go zgrabnie, ale ona odskoczya zwinnie tu poza zasig jego ramienia. Zgodnie z oczekiwaniami Cery'ego w oczach posaca pojawia si iskierka zainteresowania, ale byo to co wicej ni zawodowa ocena. Nage Cery poaowa, e kaza Anyi i Golowi wiczy dalej. Utrzymywanie obojtnej miny i zrelaksowanej pozy wymagao od niego wielkiego wysiku. Masz dla mnie wiadomo? zapyta. Jeste Cery ze Strony Pnocnej? zapyta tamten, ale w jego gosie nie pobrzmiewaa adna wtpliwo. Bya to formalno. Tak. Skellin kaza ci powiedzie, e znalaz zwierzyn i zastawia sida, jeli przyprowadzisz przyjaci do dawnego sklepu rzenika w Wewntrznej Stronie Zachodniej dzi o zachodzie soca, mog przej na wasno nowe

Zwierztko. Cery skin gow. Dzikuj. Bdziemy na miejscu. Moesz odej. Mczyzna ukoni si nieznacznie i wyszed, Gol podszed do drzwi i zaryglowa je z powrotem, po czym zmierzy Cery'ego powanym. Masz tylko kilka godzin. Wiem. Cery spochmurnia. A moja przyjacika jeszcze nie przysza do pracy. W takim razie wylij wiadomo do Gildii. Do Gildii? powtrzya Anyi, zerkajc ponuro na Cery'ego. O co chodzi? Czy to jest to, o czym na razie moge mi mwi? Cery i Gol wymienili spojrzenia. Ochroniarz skin gow. Od czasu spotkania ze Skellinem rozwaali, kiedy opowiedzie Anyi o wszystkim. Gdyby powiedzieli jej o dzikiej a zwaszcza o swoich podejrzeniach, e moe ona by owc Zodziei i zabjczyni jego rodziny chciaaby pj z nimi i zobaczy na wasne oczy schwytanie kobiety. Gdyby kaza jej zosta, pewnie by nie posuchaa, zakadajc, e zniesie kad kar, jak na ni naoy. O ile wykryby nieposuszestwo. Zazwyczaj bywaa posuszna, ale w tak wanej sprawie zrobiaby wyjtek. On, bdc na jej miejscu, te. Mg oczywicie po prostu nie mwi jej o dzikiej, ale w takim wypadku te zapewne wymknaby si z domu i posza za nim, eby dowiedzie si, co jest grane. Znw byo to co, co on sam by zrobi. Zdecydowali zatem z Golem, e pozostaje im jedynie; wcign j w akcj, dajc jej jakie stosunkowo bezpieczne zadanie. Znw miaa by jednym z jego cieni. Tym razem bdzie znaa rodzaj ciganej zwierzyny, Nie bdzie potrzeby walczy z tym wrogiem, gdyby co poszo nie tak. Walka z magami za pomoc noy bya bezsensowna: i samobjcza. Tak, do Gildii. Nadszed czas, eby dowiedziaa si, z czym mamy do

czynienia powiedzia jej Cery. Musisz nauczy si dzi wieczorem trzech rzeczy: e nawet najpotniejszy ze Zodziei ma pewne ograniczenia, e warto mie wysoko postawionych przyjaci i e s rzeczy, lepiej zostawia magom. Midzy chwil, w ktrej Sonea zapukaa do drzwi Administratora Osena, a t, w ktrej si one wreszcie otwary, nastpia duga przerwa. Kiedy Osen poprosi j do rodka, jego wzrok by nieco rozbiegany. Czarny Magu Soneo, Mistrzu Rothenie powita ich z wahaniem. Wezwaem was, poniewa Ambasador Dannyl i Sachakanie, ktrzy zgosili si do pomocy a bliscy schwytania Mistrza Lorkina i jego porywaczy. Serce Sonei zamaro na chwil, po czym zabio w przyspieszonym tempie. Otwara usta, eby zapyta go... o co? O co pyta najpierw? Gdzie jest Lorkin? Czy Sachakanie wiedz, e maj go nie zabija? Ile to jeszcze potrwa? spyta Rothen. Dannyl nie jest w stanie dokadnie okreli. Pgodziny. Moe mniej. Usidcie wygodnie. Osen rozsiad si za biurkiem, Sonea i Rothen za przysunli sobie magi dwa stojce w pokoju fotele. Wzrok Osena sta si nieobecny. czy si z Dannylem za pomoc krwawego piercienia, domylia si. Co widzi? Chciaa zada, eby opisa jej wszystko szczegowo, ale zamiast tego odetchna gboko. Powiedziae porywacze zauwaya. Czyby byo ich wicej? Wzrok Osena powdrowa gdzie daleko poza ciany gabinetu. Tak. Kilkoro Zdrajcw, Unh uwaa, e omioro. Unh? Administrator z trudem skupi na niej wzrok. To czowiek z plemienia Dana. Jest tropicielem. Wyglda na to, e jest w tym dobry. Czekajcie... Osen oywi si. Widz ich. Tylko z daleka... Zamilk, wpatrujc si przez dusz chwil w biurko, jakby go nie widzia.

Sonea uzmysowia sobie, e zaciska donie na porczach fotela. Na si rozprostowaa palce i zwina donie na kolanach. Ach. Osen opuci ramiona, zawiedziony. Co? zapyta Rothen. Sonea spojrzaa na niego. Stary mag wychyla si w fotelu z szeroko otwartymi oczami. Osen potrzsn gow. Nie ma go tam. Nie w tej grupce. Id zym szlakiem... za niewaciwymi ludmi. Wcign powietrze, zatrzyma je w pucach, po czym westchn. Byy trzy tropy, na to wyglda. Oni uznali, e on jest w tej grupie, ale mylili si. Musz wrci i wybra inn ciek. Sonea jkna z rozczarowania. Rothen westchn i opar si o fotel. Zapanowao milczenie. Nikt si nie odzywa. Wzrok Osena znw powdrowa w da. Rothen pociera czoo. Nagle wszyscy podskoczyli na dwik pukania do drzwi. Osen machn rk. Drzwi otwary si i do gabinetu wszed Uzdrowiciel. Mody czowiek spojrza na Sone, umiechn si i pospieszy do niej, trzymajc w wycignitej rce kartk. Wybacz, e przeszkadzam, Administratorze powiedzia. Mam piln wiadomo dla Czarnego Maga Sonei. Wzia od niego karteluszek i skina w odpowiedzi na jego nieznaczny ukon. Chopak pospiesznie wyszed z gabinetu. Kiedy drzwi zatrzasny si za nim. Sonea przyjrzaa si licikowi i otwara go. Twj przyjaciel w miecie mwi, e jego przyjaciel znalaz to, czego szukasz. Bd w dawnym sklepie rzenika w Wewntrznej Zachodniej o zachodzie soca. Przyprowad przyjaciela. Gdyby bya w lepszym nastroju, rozemiaaby si z niejasnego i nieco naiwnego stylu. Ale to bya ostatnia rzecz, jakiej teraz potrzebowaa. Jak ma biec do miasta, eby apa dzik, skoro w kadej chwili mog odnale Lorkina?

Przed jej oczami przesuna si czyja do, wyjmujc jej z rki list. Serce jej na moment zamaro, ale to by Rothen. Przebieg wzrokiem notatk, spojrza na Sone i zmruy oczy w zamyleniu. Ile czasu trzeba, eby wrcili do miejsca, gdzie rozdzielay si tropy? Kilka godzin oznajmi Osen, ktrego wzrok wci bdzi gdzie daleko. A potem kilka nastpnych, zanim dotr rwnie daleko po drugim? Moe zostawimy ci tu, eby ledzi ich poczynania, i wrcimy pniej? Oczywicie. Osen wyrwa si z transu i spojrza na swoich goci. Przepraszam. Te krwawe kamienie strasznie absorbuj uwag. Powiem Dannylowi, eby zdj piercie, dopki znw nie wpadn na trop Lorkina. Machn rk. Idcie. Rothen wsta, spogldajc na Sone. Podniosa si niechtnie. Jak mog teraz odej? Ale przecie min godziny, zanim oni dogoni Lorkina, Nie mog tu siedzie i czeka, i da dzikiej uciec, A jeli my si nie pojawimy i Cery bdzie musia sam stawi jej czoa, moe mu si sta krzywda. Zmusia si do ruchu, posza za Rothenem do drzwi i dalej na korytarz. Na terenach Gildii za bram Uniwersytetu kady si dugie cienie, Uzdrowiciel czeka na ni umiechn si nerwowo, kiedy go dostrzega. Rothen skin na niego. Czy kto skontaktowa si z Mistrzem Reginem? wymamrota. Mody czowiek zmarszczy brwi i potrzsn gow. Rothen spojrza na Sone. Do zachodu soca ju niedaleko. Moe lepiej id. Ja znajd Regina i wyl go do ciebie do lecznicy. Lecznica. Oczywicie. Nie mog i wprost na Wewntrzn Zachodni. Musz zachowa pozory, na wypadek gdyby nam si nie udao. A to oznacza, e istotnie wcale nie mamy duo czasu. Nareszcie dotaro do niej, jak bardzo pilna bya to sprawa. Sonea ponaglia

Rothena. Powiedz mu, eby przyszed od razu na miejsce. Odwrcia si do Uzdrowiciela. Przyjechae powozem? Potakn. Czeka na ciebie na zewntrz. Dobry z ciebie czowiek. Umiechna si i zatara rce. Chodmy wic.

ROZDZIA 26 DUGA NOC


To Unh zauway rozrzucone koo drogi odygi, ktre jego zdaniem mogy by pasza rozsypan z zatrzymanego wczeniej wozu. Miejscowi ashaki nie chcieli si tym zajmowa, woleli uda si w dalsz pogo za wozem, ale Achati zgodzi si z Dun, przypominajc pozostaym w artach, e nie wynajli Unha po to, eby mie kogo ignorowa. Duna znalaz lady trjki ludzi w obuwiu niewolnikw mczyzny i dwch kobiet odchodzce od drogi. Ja widzia ten lad w ostatnim miejscu oznajmi Unh, wskazujc na pytkie zagbienie w piaszczystym gruncie. Ksztat jest bardziej dugi i bardziej wski ni stopa sachakaska, a tu dziura pod obcasem. Unh zrobi na wszystkich wraenie. Teraz jednak, wiele godzin pniej, nie byli z niego tak zadowoleni. Po znalezieniu ladw odesali powozy i konie z wonic Achatiego do najbliszego majtku i szli dalej pieszo. Przy chacie garbarza udali si za jednym z trzech dobrze widocznych tropw. Spieszyli si, poniewa soce wanie chylio si za horyzontem, ale tropiciel mia przez to trudniejsze zadanie. Dugie cienie, a nastpnie zmrok utrudniay mu dostrzeenie drobnych szczegw ladw oraz innych znakw, za ktrymi

poda. Sachakanie powstrzymywali si od przywoywania magicznego wiata, poniewa w ten sposb na otwartej przestrzeni staliby si doskonale widoczni nawet z daleka. Nikt si jednak nie przejmowa, poniewa lad by wci na tyle dobrze widoczny, eby nim i. Dannyl poczu triu mf na widok postaci w oddali. Uczucie to nie trwao jednak dugo. Zamienio si w zo, kiedy uwiadomi sobie, e Lorkina nie ma w tej grupie. Przeklinali dusz chwil. Zdrajcy, ktrych ledzili, znajdowali si zbyt daleko, eby ich schwyta przesucha, co zbyt dugo by trwao, wic Dannyl i jego sachakascy pomocnicy zeszli szybko z powrotem do chat. Zapada ju noc, wic nie dao si duej unika zapalenia wiata dla tropiciela. eby kierowa wiato dokadnie tam, gdzie go potrzebowa, musieli i tu obok Unha, wic kilka razy zadeptali lady, ktrych szuka. Spowolnio to i utrudnio znajdowanie drogi, kiedy wic kilka godzin pniej Unh zgubi cakowicie lad, Achati uzna, e czas rozbi obz na noc ici dalej dopiero po wschodzie soca. Niewolnicy zrzucili toboki z plecw z widoczna ulg. Cho byli wyranie wyczerpani, ich panowie okazali si bardziej wymagajcy ni zwykle. Ashaki jczeli i narzekali, a ich niewolnicy masowali im nogi i stopy. Z pocztku Dannyl by zdumiony, ale pniej przypomnia sobie, e Sachakanie nie znali magii leczniczej. Kiedy on odgania ble, zdrtwienia i pcherze spowodowane marszem oni musieli cierpie. Nie zdawaem sobie sprawy, jaka to nam daje przewag. To moe by bardzo istotne, gdyby naszym krajom przyszo znw walczy, albo te w walce z innym przeciwnikiem. Jeli razem wdrowalibymy na spotkanie z wrogiem, to Sachakanie mieliby poobcierane nogi i byliby zmczeni wysikiem. Duna podnis si nagle i oznajmi, e bdzie prbowa odnale szlak. Achati spojrza na pozostaych i zasugerowa, e kto powinien i z tropicielem, eby osonic go tarcz. Dannyl wsta. Ja pjd. Chyba e jestem potrzebny tutaj?

Mag pokrci przeczco gow. Id. Utrzymuj mocn tarcz i nie odchodcie daleko. Zdrajcy mog nas obserwowa. By moe nie odwa si nikogo zabi, ale gdyby kto z nas zosta ranny, musielibymy si rozdzieli albo spowolni marsz. Dannyl wyszed obozu za Unhem, stworzy kul wietln i posa j nad gow tropiciela. Sam trzyma si kilka krokw za nim, starajc si stawia stopy tam gdzie on, eby przez przypadek nie zatrze jakich ladw oprcz Unha. Odlego midzy nimi utrudniaa utrzymywanie tarczy nad oboma. Sachakanie rozoyli obz w pytkiej dolince midzy dwoma graniami. Unh obszed krtsze rami jednej grani, nie podnoszc oczu znad ziemi. Po kilku krokach przykucn i wbi wzrok w ziemie, po czym spojrza na Dannyla i skin na niego. Dannyl zbliy si i popatrzy w miejsce, ktre wskazywa mu Unh. Zobaczy tutaj odezwa si mczyzna. Na ten kamie kto naszed, a potem wrazi go z powrotem w ziemi. Kierunek marszu tego kto mona pozna tak, e z przodu zagbienie, a z tyu lekkie wzniesienie. Kiedy Unh to wytumaczy, okazao si do oczywiste. Skd wiesz, e to czowiek, a nie zwierz? Unh wzruszy ramionami. Nie wiem. Ale to by due zwierz byo, a takie wytpiono dawno. Wsta i zacz si rozglda za innymi ladami przechodzcych. Dannyl uda si za nim, skupiajc si na utrzymaniu tarczy, kierowaniu kula wietln i stawianiu stp w ladach tropiciela. Zatrzymywali si co jaki czas, a Unh wskazywa na nitk zaczepion o jeden z pniakw, ludzkie wosy, wyrane lady na piaszczystym kawaku drogi. Nastpnie przez dugi czas przyglda si ziemi, a Dannyl wykorzysta t okazj, eby rozejrze si po okolicy, starajc si nie wyobraa sobie postaci obserwujcych ich z ciemnoci. Zerkn w bok i poczu dreszcz na plecach. Czy to jest jaskinia? zapyta, wskazujc szczelin w stromym zboczu.

Unh wsta i powoli zbliy si do ziejcej ciemnoci szpary w skale. Nie przestawa obserwowa gruntu jego gowa koysaa si w rytm wzroku przenoszcego si z ziemi na ska i z powrotem. Nikt tdy nie szed powiedzia. Dotkn krawdzi otworu. To si otwaro niedawno. Skin na Dannyla i mag podbieg do niego. Razem zajrzeli w ciemno. Dannyl zaczerpn magii i przywoa drug kul wiata, wysyajc j do rodka. Na dole rozpadliny leay kamienie, osuwajc si nieco w d a do wyrwnania terenu. ciany szczeliny cigny si przez jaki odcinek, dalej za koczyy si w ciemnoci. Dalej wiksza przestrze. Chce zobaczy? zapyta Unh. Dannyl zerkn w kierunku obozu, ktry nie by daleko, i potakn. Unh umiechn si, co kcio si nieco z jego zwyczajowa godn wyniosoci. Dannyl poczu dreszcz ekscytacji, podobny do tego, ktry odczuwa dawno temu, kiedy wraz z Tayendem zwiedza Krainy Sprzymierzone. Unh wskaza na szczelin. Wprzd ty. Dannyl zamia si pod nosem. Oczywicie. Mia wiksze szanse przey, gdyby obudzili jakie dzikie zwierz, albo zaskoczyli Zdrajcw. Pod nogami mieli gruby wir, po ktry Dannyl zelizgn si na d. Rozejrza si dookoa, widzc jedynie ciemno i cienie otaczajcych go cian. Zatrzyma si i zaczeka a Unh do niego doczy, po czym zwikszy moc wiata i uchyli si na widok cian wyoonych byszczcymi klejnotami, ktre odbiy jego wiato. Jaki dwik ponis si echem po grocie i Dannyl uzmysowi sobie, e to jego wasny odruchowy okrzyk strachu. Nie nastpia jednak seria ciosw. Dannyl dysza ciko, a serce walio mu w piersi. Widzia kiedy takie oznajmi Unh, przygldajc si Dannylowi z

zainteresowaniem. Dannyl podnis na niego wzrok. Tak. nie miao sensu zaprzecza. Jego reakcja bya co najmniej oczywista. To nie grozi. Mczyzna mwi z pewnoci siebie i zdecydowaniem. Teraz Dannyl spojrza na niego ze zdziwieniem. Wiesz, co to jest? Unh potakn i rozejrza si. Na jego twarzy malowao si poczucie zadowolenia z posiadanej wiedzy. Tak. Te kamienie bez mocy. Hoduj ich nie eby przechowyway moc. Naturalne. Bezpieczne. Wic te kamienie w miejscu, gdzie byem kiedy, zostay zrobione tak, eby byy niebezpieczne. Tak. Przez ludzi. Gdzie to? W Elyne. Pod staroytnym, zrujnowanym miastem. Unh ponownie potakn. Tu w grach byli kiedy ludzie. Znali sekret kamieni. Ale wybyli. Wszystko si koczy. Pokrci gow. Nie wszystko poprawi si. Duna trzyma kilka sekretw. Wiesz jak robi klejnoty przechowujce magie? Ja nie. Niektrzy z moich. Zaufani. Spospnia. Zdrajcy te. Dawno temu przybyli i zawarli pakt. Ale zamali go i wykradli sekrety. Dlatego pomagam Sachakanom, cho zrobili moim ludziom zo. Duna nie przebacza Zdrajcom. Czy Zdrajcy wiedz, jak robi takie groty jak ta w Elyne? zapyta Dannyl. Gdyby to wiedzia, za nic w wiecie nie wszedby tutaj jak dziecko podczas zabawy. Nie odpar Unh. Tego nikt nie umie. Nawet Duna zapomina niektre

rzeczy. Lepiej, eby to zostao zapomniane. Tak. Unh rozpromieni si. Lubi ci, Kyralianin. Dannyl zamruga powiekami ze zdumienia. Dzikuj. Ja tez ci lubi. Mczyzna odwrci si. Wraca do obozu. Znalaz szlak. Wyjcie z groty okazao si znacznie trudniejsze od zejcia do niej, poniewa wir osuwa im si spod ng, ale Duna uczepi si stopami szorstkiej powierzchni jednej ze cian rozpadliny i wspi si po niej. Dannyl stworzy niewielki krg magii pod swoimi stopami i wylewitowa na gr. Unh najwyraniej uzna to za zabawne. Do obozu dotarli szybko, poniewa Unh nie musia ju zatrzymywa si i oglda ziemi. Dannyl z ulg zauway, e magowie pozwolili niewolnikom przespa si na ziemi za nimi. Sami pili teraz jaki trunek z ozdobnych pucharw, ktre przynieli ze sob. Dannyl przyj kubek palcego napoju. Jednym uchem sucha opowieci o synu jednego z ashakich, ktry nie mia talentu do interesw i by na najlepszej drodze do zrujnowania rodziny. Myli Dannyla powracay do przeraenia, ktre go ogarno na widok ciany klejnotw. Nie przyszo mi do gowy zastanowi si nad ich wartoci jako klejnotw, nawet kiedy si uspokoiem. Hmmm. Poprzednim razem chyba tez nie. Ale wtedy miaem niejakie problemy z koncentracj Przez jego myli przemkno wspomnienie przebudzenia cakowicie bez mocy. Tayenda i uwiadomienie sobie, co ukrywa przed samym sob przez wikszo ycia. Tego, kim jest. Tego, e kocha Tayenda. Zalaa go fala smutku. Szkoda, e tak si zmienilimy. Zamiast wzrasta wok siebie jak w tych romantycznych opowieciach o parach, ktre przypominaj splecione drzewa, my zapltalimy si fatalnie, rywalizujc o wod i ziemi.

Prychn cicho. Taka sentymentalna wyobrania to dobre dla poetyckich przyjaci Tayenda. Dannyl spojrza na Sachakan i Unha. Oni uznaliby takie pomysy za gupie, cho z innych powodw. Czy Zdrajcy wiedz o tej grocie? Unh powiedzia, e szczelina jest wiea. Wtpi, czy znaj j Sachakanie. Z tego, co pamitam, Duna handluj gownie klejnotami. Ciekawe, czy Unh zamierza tu wrci ze swoimi wspplemiecami i zabra kamienie, zanim odkryj je Zdrajcy. Nagle przypomnia sobie, co powiedzia Unh. Duna umiej robi klejnoty o waciwociach magicznych. Trudno byo sobie wyobrazi, e ludzie tacy jak oni mog mie dostp do tak rzadkiej wiedzy, a zarazem prowadzi proste ycie nomadw. Moe one wcale nie jest takie proste. Jak to moliwe, e Zdrajcy mogliby mie tak wadz, a nigdy nie opucili swojego ukrytego miasta? Najwyraniej klejnoty maja swoje ograniczenia. Moe musz by przyczepione do czego, jak w jaskini, w wielkich iloci ach, eby suy jako skuteczna bro. Zapiski o kamieniach magazynujcych nie wspominay o przypinaniu ich do czegokolwiek. Gdyby tak byo, zabranie takiego klejnotu czynioby go bezuytecznym. Po co wic ciga zodzieja? Lorkina bardzo by to wszystko zainteresowao. Ale Lorkin by ze Zdrajcami a Zdrajcy znaj sekret magicznych klejnotw. Dannyl wstrzyma oddech. Nagle zrozumia co, co mogo mu przysporzy mnstwo kopotw w stosunkach z ludmi, z ktrymi podrowa, z Krlem Sachaki, z Gildi oraz, co nie do zlekcewaenia z matka Lorkina. Nagle dotaro do niego, i Lorkin by moe wcale nie chcia by odnaleziony.

Niedugo po wicie Savara zatrzymaa si na wysokiej, przewieszonej grani. W nocy cieka staa si bardziej stroma i nierwna, wic wszyscy Zdrajcy w ich grupie posugiwali si malekimi, sabymi wiatekami unoszcymi si tuz nad ziemi, eby owietli sobie drog. Kiedy wystawiono warty i rozesano zwiadowcw, Savara kazaa reszcie grupy rozsi si tu za grania, nie na widoku i sprbowa si przespa. Pogo jest kilka godzin za nami powiedziaa. Oni te bd musieli zatrzyma si na odpoczynek, no i nie s przyzwyczajeni do poruszania si w trudnym terenie tak jak my. Ruszymy po zachodzie soca. Pozostali Zdrajcy nieli niewielkie toboki, takie, jakie Lorkin, Tyvara i Chari dwigali, odkd zeszli z wozu. Lorkin przekona si teraz, czym byy zawinitka z grubego materiau. Zdrajcy rozwijali je i ukadali na ziemi jako materace. Lorkin myla wczeniej, e s to raczej koce. Miao t o jednak sens, magowie potrafi ogrza powietrze, ale nie sprawia, eby podoe stao si miksze. A ju z pewnoci nie tutaj, pomyla, wycigajc si obok Chari i Tyvary. Wszdzie dookoa byy skay i kamienie, gdzieniegdzie tylko pojedyncze krzywe drzewo. Syszc kroki, odwrci si i zobaczy zbliajc si Savar, wic szybko podnis si z powrotem. Rozwayam twoja propozycj i skonsultowaam si z krlow powiedziaa. Zapewne za pomoc krwawego piercienia, pomyla. Jeli nadal chcesz i z nami do Azylu, ona zgodzi si na to. Ale to nie ona podejmie decyzj, czy wolno ci bdzie opuci miasto. T decyzj mona podj tylko przez gosowanie, a to oznacza, e raczej bdziesz musia zosta. Wielu Zdrajcw bdzie si bao, e wyjawisz pooenie miasta, jeli pozwolimy ci odej. Lorkin potakn. Rozumiem. Przemyl to spokojnie powiedziaa. Ale musz zna twoja

odpowied, zanim dzi wieczorem wyruszymy. Odesza, wspinajc si na szczyt grani, gdzie usiada w cieniu wielkiego gazu. Trzyma wart, uzna Lorkin. Pooy si z powrotem, mimo e wiedzia, i nie zdoa zasn, majc tak decyzj do podjcia. Nikt nie powie o tobie zego sowa, jeli wrcisz do domu odezwa si gos obok niego. Przewrci si na bok: Chari wpatrywaa si w niego, lec z rk podoona pod gow zamiast poduszki. Ta druga frakcja ta, ktra nasaa na mnie zabjc czy oni bd prbowali mnie zabi w Azylu? zapyta. Nie. odpowiedziaa bez wahania. jedna z naszych krlowych postanowia ju dawno, e w Azylu nie wolno popenia zabjstw. Sdz, e niektrzy z naszych uznali, e skoro jest to dobre narzdzie polityczne poza Azylem, to wewntrz te take bdzie. W Azylu morderstwo to morderstwo, chyba ze chodzi o egzekucj, kiedy jest ona kar za morderstwo. Lorkin skin gow. To wanie grozi Tyvarze. Czy istnieje moliwo, e jaki Zdrajca bdzie chcia odczyta moje myli? Wszyscy bd chcieli zajrze ci do gowy. Ale nie wolno im tego zrobi bez twojej zgody. Czytanie czyich myli na si to rwnie powana zbrodnia. Za bardzo by to nas upodobnio do ashakich. A zatem jeli odmwi oni z pewnoci bd chcieli sprawdzi moje intencje, zanim wpuszcz mnie do miasta. Bardzo by chcieli. Ale prawo jest prawem. Niektre s troch zwariowane. Na przykad to, e krlowa moe zadecydowa o wpuszczeniu kogo z zewntrz do miasta, ale nie o wypuszczeniu go. Jeli nie wolno by mi byo odej, czego by si po mnie spodziewano? Przestrzegania naszych praw, oczywicie. Wzruszya ramionami. Co oznacza udzia w pracach miasta. Nie moesz si spodziewa jedzenia i

noclegw, jeli jako nam nie pomoesz. Brzmi rozsdnie. Masz jeszcze jakie pytania? Nie. Lorkin przewrci si na plecy. Na razie nie. Duo rozmyla, odkd spotkali si z Mwczyni Savara i jej towarzyszami, a on dowiedzia si, e mog mu nie pozwoli opuci Azylu. Zrobi sobie listy powodw, dla ktrych powinien lub nie powinien tam i. Lista powodw na nie bya krtka: Przyjechaem do Sachaki, eby by asystentem Dannyla, a nie eby wpltywa si w przygody na wasn rk nawet jeli te przygody mogyby prowadzi do zawarcia korzystnego dla Gildii przymierza. Nie mia uprawnie, eby negocjowa sojusze. Ale wystarczyoby, gdyby skoni Zdrajcw do negocjacji, a nastpnie sprowadzi tu maga z Gildii z uprawnieniami. Na przykad Dannyla. Matce by si to nie spodobao. To jednak musiaa by jego decyzja, wasna. Mimo to na myl o matce czu tsknot i win. Nie podobaa mu si perspektywa, e mgby jej ju nigdy nie zobaczy. Nigdy z ni nie porozmawia. Wci nie mia okazji, eby uy jej krwawego piercienia, nie zdradzajc nikomu, e go posiada. Czy zostanie przeszukany, kiedy wejdzie do Azylu? Czy Zdrajcy zabior mu piercie, jeli go znajd? Skoro s wobec niego tak podejrzliwi, e nie pozwoliliby mu odej z Azylu, to z pewnoci nie bd chcieli, eby posugiwa si magicznym przedmiotem, ktry pozwoli mu przekaza Gildii wszystko, co wie. Zaczyna myle, e powinien uy piercienia jak najszybciej, nawet gdyby mia jedynie zapewni matk, e yje. A potem znale dobre miejsce, eby go ukry. Zatrzymanie piercienia jest kolejnym powodem, eby nie i do Azylu. Ale to bardzo marny powd. Mog go odrzuci. Znacznie wicej powodw przemawiao natomiast za pj ciem. Po

pierwsze, Tyvara. Nie potrafi myle, e mgby ja opuci. Jeli on nie ujmie si za ni podczas procesu, moe grozi jej mier. Ona uratowaa mu ycie i moga za to umrze. A to byaby w peni jego wina. Nawet gdybym wiedzia, e nic jej nie grozi, na myl, e miaby jej nigdy wicej nie zobaczy cisno go w piersi i serce zabio szybciej. Zmarszczy brwi. Chodzi o co wicej ni obowizek pomocy. Ja j lubi. Nawet bardzo. Nie bybym w stanie jej opuci, nawet gdyby ona nie odwzajemniaa moich uczu. Pomyla o tym, o czym napomkna Chari. Nie kady mczyzna pasuje naszej Tyvarze. Nie masz si co przejmowa. Ta kobieta uwaaa, e Lorkin podoba si Tyvarze. Ale ona nie zachowywaa si, jakby tak byo. Wygldao na to, e postanowia go zniechci, robic ponure miny i rzucajc mu pospne spojrzenia, kiedy rozmawiali, a poza tym usiowaa go skoni do powrotu do domu. Za kadym razem Chari zapewnia go, e Tyvara czua si winna, poniewa nie powiedziaa wczeniej, jaka jest cena za przyjcie do Azylu, i nie chciaa, eby powica dla niej swoj wolno. Jeli jednak pozwol si jej namwi na powrt do domu, to bdzie tak, e ona nie tylko mnie uratowaa, ale by moe rwnie powici dla mnie ycie. Nie mog do tego dopuci. Tyvara nie bya jedynym powodem, dla ktrego, jak uwaa, powinien i do Azylu. Skoro zaszed tak daleko, do tego stopnia zbliy si do tych Zdrajcw, zaniechanie prby nawizania kontaktw midzy nimi a Gildi byoby strata wielkiej okazji. Wtpi, eby cudzoziemcom czsto trafiaa si szansa wejcia do Azylu i czynienia podobnych propozycji. Nawet gdyby Zdrajcom nie podobaa si ta oferta, to przynajmniej j usysz. Czy jednak realistyczne byy nadzieje, e ludzie tak tajemniczy postanowi kiedy nawiza kontakty handlowe z Gildi? C, jeli chc pozna uzdrawianie, bd musieli.

Moliwe, e Zdrajcy uznaj, e lepiej bdzie odrzuci uzdrawianie i pozosta w ukryciu przed wiatem, trzymajc Lorkina w Azylu. Ale warto zaryzykowa. Musia przyzna, e czu si zobowizany do odkupienia zdrady ojca. Mimo e nigdy nie podarowaby Zdrajcom wiedzy o uzdrawianiu bez zgody Gildii, mg si postara o jej uzyskanie. Czu, e jest winien Zdrajcom choby tyle. A jeli wszystko potoczy si zgodnie z planem, my otrzymamy co w zamian. Moe chociaby t umiejtno blokowania czytania myli, ale myl, e oni maj wicej do zaoferowania. Jestem pewny, e do blokowania umysu suy jaki klejnot w rodzaju krwawego kamienia. To caa nowa dziedzina magii do zgbiania. Nie byo szans, eby Gildia zgodzia si na wymian wiedzy ze Zdrajcami, pki Lorkin bdzie uwiziony. Jeli wic Zdrajcy bd pragnli nauczy si uzdrawiania, bd musieli go w kocu wypuci. A tymczasem.. Chari wspomniaa o archiwach. yjc w ukryciu przez stulecia, Zdrajcy musieli posiada dane historyczne, na ktre Dannyl nigdy si nie natkn. rda mogce doprowadzi do ponownego odkrycia staroytnej magii. Magii, ktra Gildia mogaby wykorzysta do obrony. Zakadajc, e taka magia istnieje, nadaje si do uycia w obronie, a ja zdoam kiedykolwiek przekaza t informacj Gildii. Lorkin westchn. By moe ywi zbytni optymizm, mylc, e Zdrajcy zawr kiedy sojusz z Gildi i Krainami Sprzymierzonymi, a on odzyska wolno. Moe to byy tylko marzenia. A jednak Zdrajcy byli znacznie lepszymi ludmi od tych, ktrzy rzdzili reszt Sachaki. Chociaby dlatego, e nienawidzili niewolnictwa. Uwaali wszystkich za rwnych: mczyzn i kobiety, magw i ludzi pozbawionych talentu magicznego. Wywierali rwnie ogromny wpyw na to, co si dziao w kraju, poprzez

sie swoich szpiegw. Lorkin musia przyzna, e perspektywa przejcia przez nich kiedy wadzy w Sachace bya interesujca. Nie mia wtpliwoci, e w pierwszym rzdzie znieliby niewolnictwo. Wtpi natomiast, eby zamierzali zrezygnowa z czarnej magii. Niemniej byby to ju dla Sachaki duy krok na drodze do zostania jedn z Krain Sprzymierzonych. Jak mgbym zrezygnowa i wrci do Arvice po tym wszystkim, co tam widziaem? Niewolnicy, okropna hierarchia oparta na dziedziczeniu i czarnej magii. Spoeczno Zdrajcw nie moe by gorsza. Tyle powodw, eby i do Azylu. Tak mao, eby wraca do Arvice. Nie zdawa sobie sprawy, e wsta z posania, dopki nie uwiadomi sobie, e stoi wyprostowany. Poczucie determinacji i zdecydowania sprawiao mu rado. Min drzemice kobiety i podszed do opartej o skaln cian Savary. Miaa zamknite oczy. Pjd do Azylu oznajmi, domylajc si, e kobieta nie pi. Natychmiast otwara oczy i spojrzaa na niego. Wpatrywaa si w niego niepokojco przenikliwym wzrokiem. Nie mg powstrzyma myli, e musiaa by w modoci bardzo pikna. Dobrze powiedziaa. Musisz mi jednak pozwoli rozmwi si z Ambasadorem Dannylem doda. On si nie podda. Gdyby znaa moj matk, wiedziaaby czemu. W kocu albo on, znajdzie Azyl, albo ty bdziesz musiaa go zabi. A ja go bardzo lubi, wic bybym wdziczny gdyby do tego nie doszo. Poza tym gdyby go zabia, moliwe konsekwencje nie byyby korzystne dla Zdrajcw. Jak go przekonasz, eby przesta i za tob? Lorkin umiechn si ponuro. Wiem, co musz mu powiedzie. Ale bd potrzebowa porozmawia z nim na osobnoci. Wtpi, czy ashaki ci pozwol, kiedy ci zobacz. Bdziemy musieli zwabi go gdzie z dala od nich.

Zmarszczya brwi, zastanawiajc si nad tym. Myl, e da si to zrobi. Dzikuj. Id spa. Bdziemy musieli pozwoli im znw si dogoni, wic rwnie dobrze moemy teraz odpocz. Lorkin wrci na swj materac i zasta Tyvar siedzc z wlepionym w niego wzrokiem. O co chodzi? zapyta. Nie wyobraaj sobie, e midzy nami jest cokolwiek wicej, Kyralianinie powiedziaa cicho. Spojrza na ni, czujc, e ogarniaj go wtpliwoci. Odwzajemnia spojrzenie, po czym gwatownie odwrcia si i pooya plecami do niego. Lorkin uoy si na materacu zacz si zamartwia. Moe to jednak jednostronne uczucie Nie przejmuj si szepna Chari. Ona tak zawsze. Im bardziej kogo lubi, tym bardziej go odpycha. Zamknij si, Chari sykna Tyvara. Lec na twardym gruncie, Lorkin uwiadomi sobie, e nie zdoa usn. To bdzie bardzo dugi dzie. A on zacz si zastanawia, czy przypadkiem ycie w miecie rzdzonym przez takie kobiety nie bdzie miao wad. Kiedy Regin opowiada o ostatnich etapach inwazji ichanich, Sonea ponownie przekla Cery'ego i usiowaa nie sucha. Po opuszczeniu Gildii ona i Uzdrowiciel, ktry przynis wiadomo, przyjechali pospiesznie do lecznicy. Od tego czasu mino tyle godzin, e mam wraenie, e to wszystko wydarzyo si wczoraj. Przypomniaa sobie, e byo opnienie. Uzdrowiciel, ktry by nowy w lecznicy, zatrzyma j pytaniami o procedury. Sonea powiedziaa mu, e mg zapyta o to wszystko dowolnego Uzdrowiciele, a take ktrego z

pomocnikw, ale on najwyraniej im nie ufa. Kiedy wreszcie Sonea si od niego uwolnia, Regin ju na ni czeka. Przyjecha krytym wozem, ktrym dostarczano towary do domu jego rodziny. Sonea czua si dziwacznie nie na miejscu, jadc w tyle starego wozu i siedzc obok Regina na pustej skrzynce. Ale to byo dobre posunicie. W ten sposb zwracali na siebie znacznie mniej uwagi, ni gdyby podrowali powozem Gildii. Regin przywiz rwnie przetarte stare paszcze, ktre mogli narzuci na swoje szaty. Sonea bya mu za to bardzo wdziczna i czua niejaki wstyd, e nie zastanowia si nad przebraniem. Miaam mnstwo spraw na gowie. Regin nawet nie wie ile. A Cery wprawdzie wie o uprowadzeniu Lorkina, ale nie miaam okazji powiedzie mu, e akurat teraz Dannyl jest na jego tropie. Kiedy dotarli na miejsce, wyszed do nich jaki czowiek i powiedzia, e gospodarz czeka na nich wystarczy zapuka do ostatnich drzwi po lewej stronie w tym zauku. Weszli do budynku dawnego sklepu rzenika, ktrego waciciel musia przeprowadzi si gdzie indziej, kiedy okoliczni mieszkacy zrobili si zamoniejsi i wybredni w kwestii ssiadw. Teraz mieci si tu magazyn. Soce zachodzio, kiedy przyjechalimy. Martwiam si, e bdziemy za pno. Nie trzeba byo si tak spieszy. Zostali wprowadzeni do zaskakujco dobrze urzdzonego pomieszczenia. Na ich powitanie z jednego z drogich foteli podnis si mczyzna o zadziwiajcym wygldzie. Skr mia ciemna jak Lonmarczyk, ale o bardziej czerwonawym odcieniu, ad dziwne wyduone oczy przywodziy Sonei na myl rysunki dzikich drapienikw zamieszkujcych gry. Nie mia jednak cudzoziemskiego akcentu. Przedstawi si jako Skellin i zaproponowa im kieliszek. Odmwili. Sonea zaoya, e Regin podobnie jak i ona chcia zami swoich zmysw moliw konfrontacj magiczn.

Moe jednak powinnam si napi. Skellin najwyraniej by podekscytowany tym spotkaniem. Kiedy w kocu przesta zachwyca si faktem, e znalaz si w towarzystwie prawdziwych magw i to samej synnej Sonei od czarnej magii opowiedzia im swoje dzieje. On i jego matka wyjechali ze swej ojczyzny krainy pooonej daleko na pnocy kiedy by jeszcze dzieckiem. Faren, ten sam Zodziej, dla ktrego Sonea zgodzia si uy magii w zamian za ukrycie jej przed Gildi, wychowa go na swojego dziedzica. Skellin pamita niewiele ze swojej ojczyzny i uwaa si za Kyralianina. Sonea nabraa w tej chwili nieco cieplejszych uczu dla niego, aczkolwiek nie zapomniaa, e ten czowiek zajmowa si sprowadzaniem nilu. W kocu pojawi si Cery i Skellin spowania. Wyjani, na czym polega puapka. Dzika, jak si dowiedzia, pracowaa dla handlarza Nilem, ktry kupowa swj towar od pracownika tego magazynu. Mieli odebra kolejn partie. Ale pora nie bya dokadnie okrelona. Czasami wpadali wczesnym wieczorem, czasami pnym. Skellin wystawi ludzi, ktrzy mieli go powiadomi o pojawieniu si dzikiej i handlarza. Pozostao tylko czeka. No i czekamy, pomylaa. Od kilku godzin. A ja najbardziej chciaabym wrci do Osena i dowiedzie si, czy Dannyl odnalaz ju Lorkina. Zamiast tego ona i Regin zostali poproszeni o opowiedzenie czego o Gildii. Skellin wiedzia, jak Sonea zostaa magiem, ale nie zna dziejw Regina i jego wstpienia do Gildii. Mimo e jego opowie nie bya w aden sposb ciekawa czy niezwyka, dla Skellina najwyraniej bya fascynujca. Nastpnie chcia wiedzie, jak wyglda nauka na Uniwersytecie. Jakich regu trzeba przestrzega. Jakie s dziedziny magii i czego dotycz. Mniej przyjemnie si zrobio, kiedy zada opowieci o najedzie ichanich. Musicie mie niezwyke historie do opowiedzenia powiedzia Zodziej, umiechajc si szeroko. Mnie tu oczywicie nie byo. Moja matka i ja nie

przybylimy jeszcze do Kyralii. Regin oszczdzi Sonei najboleniejszych wspomnie z jej przeszoci, przejmujc inicjatyw w opowiadaniu. Zastanawiaa si, czy si domyli, jak bardzo byoby to dla niej trudne. Tak czy siak, poczua jeszcze wiksza wdziczno do niego. To ju trzy rzeczy, za ktre powinnam mu dzi podzikowa, pomylaa. Wz, paszcze i oszczdzenie mi nieprzyjemnych wspomnie. Chyba powinnam Jej myli przerwao pukanie do drzwi. Skellin zawoa i w drzwiach stan chudy mczyzna w czarnym ubraniu. Przyszli oznajmi, po czym wycofa si z powrotem z pokoju. Sonea odetchna z ulg najciszej, jak zdoaa. Wszyscy wstali. Skellin przyjrza im si po kolei. Moecie tu zostawi paszcze, jeli chcecie. Nie zobaczy was nikt oprcz moich ludzi i dzikiej. Umiechn si. Nie mog si doczeka, kiedy ujrz te wasze synne moce w dziaaniu. Chodcie za mn. Wyszli przez inne drzwi na dugi korytarz. Z okien po drugiej stronie sczya si blada powiata. Ju niemal wit. Siedzielimy tu ca noc! Sonea poczua przeraenie. Czy Dannyl znalaz Lorkina? A co jeli Osen wysa kogo po mnie i odkry, e nie ma mnie w lecznicy? Nawet jeli nie, to moi sprzymierzecy na miejscu nie powstrzymaj tego nowego Uzdrowiciela, ktry bdzie chcia mnie znale i da wyjanie. Kto musia ju zauway moj nieobecno. Jeli nawet tak si stao, nie bdzie to miao znaczenia. Kiedy ona i Regin powrc do Gildii z dzik, nie trzeba bdzie ju ukrywa, e opucia lecznic. Jeli Rothen mia racj, nikt si tym nie przejmie. Uwaga wszystkich bdzie zwrcona na wykrycie kobiety maga, ktra nie tylko nie naleaa do Gildii, ale tez aktywnie wspomagaa przestpcw, mieszkajc w miecie. A jeli si myli, sprawy przyjm bardzo zy obrt dla nich obojga.

ROZDZIA 27 PUAPKA DZIAA


Wychodzc z pokoju za Skellinem, Sone i Reginem, Cery powtarza sobie, e kiedy znajd si na osobnoci, ma przeprosi Sone za t dug noc, na ktr j skaza. Moe dziki temu, e znali si od tak dawna, wyczu, e byo jej bardzo nieswojo, kiedy Skellin zadawa pytania o inwazj ichanich. Mona by pomyle, e kto na tyle sprytny, eby w tak krtkim czasie sta si potnym Zodziejem, zda sobie spraw, e ona nie ma ochoty rozmawia o bitwie, w ktrej zgin jej ukochany. Cery czu niezmiern wdziczno do Regina za to, e wzi na siebie ciar konwersacji i wybawi Sone od tej opowieci albo koniecznoci odmowy. Ironia tej sytuacji mu nie umkna. Nie spodziewa si, e bdzie kiedykolwiek wdziczny Reginowi za trosk. Na kocu dugiego korytarza wspili si na schody wiodce na pitro budynku. Skellin poprowadzi ich do zamknitych drzwi. Uj klamk i spojrza na Sone i Regina. Gotowi? Dwoje magw potakno. Skellin otworzy drzwi i przekroczy prg, po czym uskoczy szybko na bok, jakby nie chcia znale si midzy magami a ich ofiar. Cery wszed za Sone i Reginem do pomieszczenia penego skrzy, owietlonego ustawionymi

dookoa lampami. Czworo ludzi odwrcio si, eby zobaczy kto nadszed. Byli to trzej mczyni oraz jedna kobieta w paszczu z podniesionym kapturem zasaniajcym ca twarz oprcz ciemnej skry podbrdka. Dwaj z mczyzn nie wygldali na zaskoczonych czy zaniepokojonych pojawieniem si kolejnych osb. Trzeci przenis wzrok u Skellina na magw, zatrzymujc spojrzenie na ich szatach. Na jego twarzy odmalowao si zdumienie i przeraenie. Najbardziej dramatyczna okazaa si reakcja kobiety, ktra cofna si i uniosa rce, jakby bronic si przed ciosem. Powietrze lekko zafalowao. Sonea i Regin wymienili porozumiewawcze spojrzenia. To musia by jaki magiczny atak, pomyla Cery. Magowie spojrzeli znw na kobiet, ktra krzykna z zaskoczenia i przycisna rce do bokw. A moe to niezamierzone ruchy? duma Cery. Wyglda, jakby sptao j co niewidocznego. Magowie zatrzymali si, jakby na co czekajc, ale nic si nie dziao. Sonea zerkna ponownie na Regina, po czym podesza do kobiety. Jak masz na imi? zapytaa. FForlie odpara tamta drcym gosem. Czy wiesz, Forlie, e wszyscy magowie Krain Sprzymierzonych musz nalee do Gildii Magw? Kobieta przekna gono lin i przytakna. Dlaczego wic nie wstpia do Gildii? spytaa Sonea. W jej gosie nie byo oskarycielskiego tonu, raczej ciekawo. Kobieta zamrugaa powiekami, po czym obrcia gow w kierunku Skellina. Nnie chciaam. Sonea umiechna si, ale jakkolwiek jej umiech by pocieszajcy, czai si w nim rwnie smutek. Musimy ci teraz zabra do Gildii. Nie wyrzdz ci tam krzywdy, ale zamaa prawo. Oni postanowi, co z tob zrobi. Wsppraca bdzie na

dusz met lepsza dla ciebie. Czy pjdziesz z nami spokojnie? Forlie potakna. Sonea wycigna do niej rk. Moc, ktr Sonea lub Regin utrzymywali jej rce przycinite do ciaa, znika i kobieta opucia ramiona. Ostronie wycigna rk, eby uj do Sonei. Obie podeszy do Regina. Wszyscy w pomieszczeniu odetchnli z ulg. Cery zauway zadowolon min Skellina. Sonea i Regin byli ponurzy, ale te rozlunieni. A Forlie... Cery zmarszczy czoo, podszed do kobiety i cign jej kaptur, Na widok jej twarzy poczu zaskoczenie. To nie ona. To nie dzika. Nastpia chwila ciszy, poczym Skellin odchrzkn. Ale tak, Posuya si magi, zgadza si? Spojrza na Sone i Regina. Owszem potakn Regin. W takim razie w miecie musz by dwie dzikie oznajmi Cery. Kiedy j widziaem, to moe i byo ciemno, ale Forlie nijak nie przypomina tamtej kobiety, ktr przyapaem na magii. Ma ciemn skr i jest w odpowiednim wieku. Widniae j tylko z gry. Skd ta pewno? Ma zupenie inny ksztat twarzy Rwnie odcie skry tej kobiety by janiejszy. Cery domyla si, e miaa lonmarskich przodkw i typow dla nich budow ciaa. Niemniej tamta kobieta w lombardzie bya cakiem inaczej zbudowana. Jest za wysoka. I zbyt potulna jak na zabjczyni mojej rodziny. Nie powiedziae mi o tym wczeniej zauway Skellin. Cery rzuci mu spojrzenie. Uznaem, e nie mam si co zagbia w szczegy, skoro w miecie jest tylko jedna kobieta posugujca si magi. Taka informacja moga by uyteczna. Twarz Skellina wykrzywia si na moment, po czym Zodziej wzruszy ramionami z westchnieniem. C, nadal moe by. Moesz pomc nam zidentyfikowa t drug.

Cery zerkn na Sone, ktra krcia gow z niezadowoleniem. Przypomnia sobie, jak bardzo przejmowaa si tym, e kto moe odkry, i porusza si po miecie bez pozwolenia. Kiedy przyprowadzi t dzik do Gildii, wszyscy dowiedz si, e zamaa ograniczenia. Czy to bdzie dla was problem? zapyta. Postaramy si, eby nie by odpowiedzia z naciskiem Regin. Ale dla was moe by. Gdy tylko rozniesie si pogoska, e zapalimy t ko... Spojrza na kobiet. Forlie poprawi si druga dzika moe zrobi si ostroniejsza. Nie bdzie atwo j znale. Tak jakby dotd byo atwo dorzuci Skellis. Regin popatrzy na Zodzieja. Bdziesz nam dalej pomaga? Oczywicie umiechn si Skellin. Wzrok maga powdrowa do Cery'ego, ktry si skoni w odpowiedzi. Jak zawsze. W takim razie bdziemy czeka na kolejn wiadomo od ciebie powiedziaa Sonea. Teraz musimy jak najszybciej dosta si do Gildii. Spojrzaa gdzie w bok. Cery pody za jej wzrokiem i zobaczy, e przez okna pokoju wpada wiato poranka. Tak. Idcie powiedzia Skellin. Machn obojtnie rk na trzech mczyzn stojcych obok skrzy, przypatrujc si ich oniemiaym twarzom. Wracajcie do roboty powiedzia do nich. Chodcie, wyprowadz was zwrci si do magw. Tdy. Forlie nie odzywaa si, wychodzc z magami i Zodziejami, Wrcili na d po schodach, nastpnie szerokim korytarzem a do pomieszczenia, w ktrym spdzili wiksz cz nocy. Magowie wzili swoje paszcze i wyszli w zauek, Skellin yczy im wszystkiego dobrego i obieca skontaktowa si, kiedy si czego nowego dowie. Cery zatrzyma si u wyloty zauka.

Powodzenia i tak dalej odezwa si do Sonei. Bd w kontakcie. Umiechna si. Dziki za pomoc, Cery. Wzruszy ramionami, odwrci si i pomaszerowa w cie bramy budynku naprzeciwko, gdzie czeka na niego Gol. Kto to by? zapyta wielkolud, wychodzc mu na spotkanie. Czarny Mag Sonea i Mistrz Regin. Nie o nich pytam Gol przewrci oczami. Kobieta. Dzika. Nie. Nie nasz dzika. Inna dzika. arty sobie robisz? Cery zaprzeczy ruchem gowy. Niestety nie. Wyglda na to, e polowanie na nasz potrwa duej. Pniej ci wytumacz. Wracajmy do domu. To bya duga noc. Niewtpliwie mrukn Gol, ogldajc si za siebie. Cery pody spojrzeniem za jego wzrokiem i zobaczy, e Regin i Sonea stoj wci przy swoim wozie. Dziwne, Sonei spieszyo si do domu powiedzia. To wszystko jest dziwne od samego pocztku zgodzi si z nim Gol. On ma racj, pomyla Cery. A najdziwniejsza jest sama Forlie. Jak ona spojrzaa na Skellina kiedy Sonea zadaa jej pytanie... jakby czekaa na wskazwki. Nie mia wtpliwoci. Co tu byo nie w porzdku. Ale schwytali dzik kobiet maga. Moe nie t dzik, ktra, jak sdzi miaa co wsplnego ze mierci jego rodziny, ale przynajmniej byo teraz o jedn mniej do wynajcia przez pozbawionych skrupuw osobnikw jak on sam. ycie w pwiatku miasta byo do niebezpieczne bez magw do wynajcia. Aczkolwiek byoby dobrze mc tak wezwa na pomoc od czasu do czasu.

Poszukiwanie zabjcy mojej rodziny mogoby by znacznie atwiejsze. Jednego by pewny. Nie bdzie atwo zapa drug dzik. Lorkin siedzia na starym wyschnitym pniu i czeka. Gdzie przed nim kliku sakchakaskich magw i ich niewolnikw, tropiciel z plemienia Duna i jeden kyraliaski Ambasador wspinali si ku niemu. Gdzie za nim czekay Tyvara i Chari. A wok nich Zdrajcy zajmowali pozycj, gotowi uruchomi puapk, ktr wymylili. Lorkin by sam. Mimo pewnoci siebie, jak wykazywaa Mwczyni Savara, wiedzia, e to, co zaplanowali, jest niebezpieczne. Savara nie powiedziaa mu, jak zamierzaj oddzieli Dannyla od pozostaych. Nie odpowiedziaa, kiedy zapyta, czy zamierzaj kogo zabi. Zaoy, e nie, poniewa wyranie starali si nie dawa Krlowi Sachaki powodw do inwazji na ich tereny, a obowizek zemsty lub odwetu za mier ashakiego z pewnoci stanowiby wystarczajcy pretekst. Savara powiedziaa mu tylko, e nie bdzie mia duo czasu. Kiedy tylko ashaki zorientuj si, e Dannyl zosta celowo od nich oddzielony, bd robi wszystko, eby go znale. A jeli Lorkin bdzie dalej z Ambasadorem, zostanie zapany. Lorkin westchn i spojrza na nagi, skalisty krajobraz. By sam po raz pierwszy od tygodni. Stanowioby to mi odmian, gdyby nie okolicznoci. Wtpi jednak, eby nie by obserwowany. Gdyby nie to, sprbowabym skontaktowa si z matk. Krwawy piercie sta si teraz dla niego zmartwieniem. Nie zdziwiby si, gdyby Zdrajcy przeszukali go przed przybyciem do Azylu albo te zaraz potem. Mimo e nie traktowali go tak, jakby mg im powanie zagraa, nie spodziewa si, eby mu cakowicie zaufali. A jeli mnie przeszukaj, znajd piercie matki. Okadki notatnika to oczywista skrytka. Zainteresuj si nim. Znajd piercie i zabior mi go, ebym

nie powiedzia jej, gdzie jestem. Czy bd mg im zaufa, e bd go przechowywa bezpiecznie? Nie by gotowy na takie ryzyko. Przychodziy mu do gowy tylko dwa rozwizania: schowa gdzie piercie lub da go Dannylowi. Zdecydowa si na to drugie. Chwileczk... to oznacza, e mog go uy teraz. Niewane, czy ktokolwiek to zauway i domyli si, co robi. Dannyl dostanie piercie i zabierze go z sob. Zaskoczya go ulga, jak odczu, ale nagy opr, ktry pojawi si nastpnie, ju nie. Jakkolwiek pragn wytumaczy matce, co robi, i zapewni j, e wszystko u niego w porzdku, bdzie to wymagao pewnej perswazji. Mimo wszystko uzna, e musi sprbowa. A nie mia duo czasu. Sign pod tunik i wycign notatnik. Chwil pniej wydoby zza grzbietu okadki piercie. Wzi gboki oddech i wsun go na palec. Mamo? Lorkin! Dotara do niego fala ulgi i troski niczym stumione dwiki muzyki. Wszystko w porzdku? zapytaa. Tak. Nie mam duo czasu na wyjanienia. To... wyjanij. Kto usiowa mnie zabi, ale uratowaa mnie kobieta, ktra naley do ludzi nazywanych Zdrajcami. Musielimy opuci Arvice, poniewa istniaa moliwo, e kto znw bdzie prbowa mnie zabi Teraz zmierzamy do ich tajemnego miasta, skd ona pochodzi. Id za ni, ale jest due ryzyko, e nie pozwol mi opuci ich miasta, ebym nie wyjawi, gdzie ono si znajduje. Musisz tam i? Tak. Nie wolno jej byo zabija tej osoby ktra mnie zaatakowaa. Jeli nie przemwi w jej obronie, mog j skaza na mier za morderstwo. Ona ci uratowaa, a teraz ty chcesz j ocali. Urwaa. To bardzo

uczciwie, ale czy warto ryzykowa uwizienie? Myl, e moe zmieni zdanie. Ale to moe potrwa. Tymczasem Gildia nic o nich nie wie. Chciabym si jak najwicej dowiedzie. Oni znaj magi, jakiej nigdy nie widzielimy. Magi, po ktr udae si do Sachaki. By moe. Nie bd wiedzia, dopki tam nie dotr. Przez chwil milczaa. Nie jestem w stanie ci powstrzyma... Mam nadziej, e faktycznie mog zechcie ci wypuci. Inaczej suma tam przyjd i im ci odbior. Daj mi kilka lat. I mnstwo przestrg. Lat! Oczywicie. Nie da si zmieni caej spoecznoci w jeden dzie. Ale postaram si zrobi to jak najszybciej. No lepiej pamitaj o zakadaniu co jaki czas tego piercienia. Z tym bdzie problem. Podejrzewam, e mnie przeszukaj. Jeli znajd krwawy piercie, zabior mi go. Im bardzo zaley na zachowaniu w tajemnicy pooenia tego ich miasta, a sdzc po tym, jak wyglda reszta Sachaki, nie mam im tego za ze. Oddam piercie Dannylowi. Jeszcze nie rozmawiae z Dannylem? Nie. Ale za chwil porozmawiam. Musz powstrzyma jego poszukiwania, inaczej Zdrajcy bd zmuszeni go zabi. Pewnie nie moesz przekona Osena, eby kaza mu zawrci? Nie w tej chwili. Jestem w miecie. Lorkin dostrzeg ktem oka jaki ruch. Musz ju i. Powodzenia, Lorkinie. Uwaaj na siebie, Kocham ci. Ja te ci kocham. Zdj piercie Z palca i podnis si. Jaki ruch zwrci jego uwag. To Zdrajczyni przesuwaa si powoli po grani. Jej uwaga bya skupiona na czym w

dole. Serce Lorkina zabio mocniej. Lepiej, eby Dannyl mia mocn tarcz. Idcy przodem Unh miota si we wszystkie strony i powraca w kko w to samo miejsce. Potrzsn gow, obrci i skin na Dannyla. Z jakiego powodu Duna najchtniej zwraca si ostatnio do Dannyla, ilekro mia co do zakomunikowania. lady si tu urywaj oznajmi, wskazujc na ziemi. Podnis nastpnie wzrok na cian skaln, ktra wznosia si nad nimi po jednej stronie. Sprbujemy? Dannyl spojrza w gr, oceniajc odlego. Szczyt ciany nie by bardzo daleko. Zaczerpn magii i stworzy krg mocy pod ich stopami. Chwycili si z tropicielem za ramiona. Robili tak ju wiele razy tego dnia, bd to unoszc si na gra lub mur, bd opuszczajc si w d na pk skaln lub do doliny. Z tak bliska Dannyl wyczuwa zapach potu i przypraw, co nie byo zbyt przyjemn kombinacj, ale te nie byo nieprzyjemne. Skupi wag i unis krg w gr. Skalna ciana przemkna im przed oczami i znika, kiedy znaleli si nad jej szczytem. Gra bya wska. Dannyl przenis krg mocy na jej rodek, zanim opuci ich na d. Przed nimi wysokie szczyty grskie wznosiy si w niebo poszarpan krawdzi. Mag lata, to czemu nie lata nad grami i znajdzie miasto Zdrajcw? zapyta Unh. Dannyl spojrza na niego z zaskoczeniem. Duna nigdy dotychczas nie zadawa takich pyta. Lewitacja wymaga duo uwagi odpowiedzia. Im dalej jest si od ziemi tym wicej. Nie wiem, dlaczego tak jest. Ale im wyej si wznosisz, tym atwiej o rozproszenie, a wtedy spada si z wysoka. Duna zacisn usta i skin gow.

Rozumie. Odwrci si i zacz przeszukiwa grunt. Chwil pniej prychn zadowolony. Przechyli si nad przepaci, spogldajc z gry na Sachakan, ktrzy wpatrywali si w nich z zadziwieniem. Szlak idzie tutaj zawoa, po czym ruszy grani. Dannyl czeka, patrzc, jak Sachakanie kolejno unosz siebie i swoich niewolnikw w gr skalnej ciany. Zapuszczamy si coraz dalej odezwa si jeden i ashakich, rozgldajc si dookoa. Czy kto dotar tak daleko? Kto wie? odpowiedzia inny. Usiujemy ich znale od stuleci. Pewnie kto tu by. Wtpi, czy jestemy bardzo blisko zauway trzeci. Gdyby tak byo, ju prbowaliby nas zatrzyma. Achati zamia si i strzepn pyek ze swojego ubrania. Nie zaryzykuj zranienia naszego kyraliaskiego przyjaciela. Atak na nas nie byby dla nich problemem, ale nie odwa si zabi maga Gildii, poniewa to mogoby stanowi pretekst dla naszych ssiadw do udzielenia nam pomocy w pozbyciu si Zdrajcw. W takim razie lepiej trzymajmy si blisko Ambasadora powiedzia pierwszy z ashakich, po czym doda ciszonym gosem: Ale nie tak blisko, ebymy musieli wcha tropiciela. Pozostali rozemiali si... Dannyl spojrza poza nich i zobaczy, e Unh stoi jakie sto krokw dalej, machajc na niego. Byo oczywiste, e Duna woli jego towarzystwo od Sachakan. Nie dziwi mu si. Cho musz przyzna, e jego zapach nie naley do najprzyjemniejszych. Obawiam si e mj te nie, po kilku dniach wdrwki po grach bez kpieli i zmiany ubra. Podszed do Unha i ruszyli dalej. Wkrtce musieli zlewitowa na d po drugiej stronie grani, a nastpnie wznie si na dwie kolejne ciany. Za kadym razem Unh znajdowa ponownie lad. Czas pyn i wkrtce soce zaczo

znia si nad horyzont. Znaleli si w wskim wwozie. Unh zawaha si u wejcia, po czym skin na Dannyla, sugerujc, e powinni i obok siebie. Trzyma magiczn tarcz powiedzia. Trzyma mocno. Dannyl posucha rady. Czu dreszcz na plecach, kiedy wraz z tropicielem powoli posuwali si rodkiem wwozu. Zerkn za siebie; Sachakanie szli za nimi z ponurymi twarzami, rzucajc podejrzliwe spojrzenia na otaczajce ich skalne ciany. Po kilkuset krokach ciany zaczy si od siebie oddala i wwz zrobi, si szerszy. Przed nimi przechodzi w niewielk dolin. Unh odetchn z ulg i wymamrota co pod nosem. W tej samej chwili powietrze rozdar trzask i huk. Dwik dochodzi zza ich plecw. Dannyl i Unh obrcili si szybko i unieli rce, kiedy w chronic ich tarcz uderzy grad kamieni. Zaczli si cofa. Wwz wypenia kurzawa. Py powoli osiada, ukazujc wielk stert gazw. Gdzie s Sachakanie? Pogrzebao ich? Dannyl zrobi krok do przodu, ale jaka rka chwycia go za rami. Odwrci si do Unha, ale tropiciel nie patrzy na niego. Duna spoglda w gb doliny. Dannyl pody wzrokiem za jego spojrzeniem i dostrzeg samotn posta idc ku niemu. Serce mu podskoczyo. Lorkin! Nic im si nie stao powiedzia mody mag. Mieli mocne tarcze. Niedugo si wydostan spod lawiny, szybko te wymyl, jak maj dotrze do ciebie, wic nie mog dugo zosta. Umiechn si i zatrzyma kilka krokw od Dannyla. Musimy porozmawia. Niewtpliwie przytakn Dannyl. Lorkin wyglda zdrowo. Nawet si nieco opali. Mia na sobie ubranie niewolnika, ale najwyraniej si tym nie przejmowa. Moe po prostu dlatego, e nosi je ju od wielu dni. Usidmy powiedzia, podchodzc do niskiego gazu i siadajc. Dannyl znalaz inny kamie. Unh pozosta w pozycji stojcej. Duna

przyglda si Lorkinowi ostronie i ze zrozumieniem. Nagle wszelkie gosy w wwozie ucichy. Dannyl domyli si, e Lorkin wytworzy barier, eby nikt nie podsucha ich rozmowy Chodzi mu o Unha czy innych te? Masz pewnie mnstwo pyta odezwa si Lorkin. Postaram si na nie odpowiedzie. Dannyl potakn. Od czego powinien zacz? Moe od momentu kiedy sprawy przybray zy obrt. Kto zabi niewolnic w twoim pokoju? Lorkin umiechn si krzywo. Ta kobieta, z ktr podruj. Uratowaa mi ycie. Tyvara? Tak. Ta, ktr znalaze martw w moim pokoju, usiowaa mnie zabi. Tyvara powiedziaa inni bd prbowali dokoczy jej dziea, i zaproponowaa mi e mnie zabierze w bezpieczne miejsce. Kto chce ci zabi i dlaczego? Lorkin skrzywi si. To do skomplikowane. Nie mog ci powiedzie kto, ale mog powiedzie dlaczego. To z powodu mojego ojca. Ale nie dlatego, e zabi jakich ichanich. Z powodu czego innego, co zrobi. A raczej czego nie zrobi. Pamitasz, e kto pomg mu uciec z Sachaki, uczc go czarnej magii. Dannyl potakn. No wic ta osoba bya Zdrajc. On zgodzi si da im co w zamian i nigdy nie dotrzyma sowa. Prawd mwic, nie mia prawa im tego ofiarowywa, ale myl, e bardzo chcia wrci do domu, wic zgodziby si na wszystko. Lorkin wzruszy ramionami. Musz to wyjani ze Zdrajcami. No i... chodzi o co jeszcze Musz im powiedzie, co stao si z Riv t niewolnic, ktr zabia Tyvara bo inaczej Tyvar oskar o morderstwo i ska na mier. Musisz wic zaniecha poszukiwa.

Skd wiedziaem, e to powiesz? Dannyl westchn. Jeli bdziesz szed dalej, zabij ci. Dannyl nigdy nie widzia u Lorkina tak powanego wyrazu twarzy. A. nie chc tego robi. Nie sdz te, eby chcieli zabija Sachakan... to znaczy, oni bardzo by chcieli ich zabi, jak podejrzewam, ale nie, tu i nie teraz. Wiedz, e im wicej osb zabij, eby trzyma swoje miasto w tajemnicy, tym wicej ludzi bdzie chciao ich znale: Dannyl pokiwa gow. Chcesz wic, ebymy z Unhem udawali, e zgubilimy trop. Tak. Albo cokolwiek innego, co uznasz za waciwe, eby przerwa poszukiwania. Jako mam wraenie, e przekonanie Sachakan nie bdzie trudne po tym, co si stao, pomyla, spogldajc na gazy blokujce wejcie do wwozu. Ale co z Unhem? Pewnie posucha rozkazw. Ale moe wystarczy mu prawda. A jeli my uznamy, e nie trzeba szuka Lorkina, czy ashaki bd kontynuowa poszukiwania? Nagle Dannylowi przypomniay si klejnoty Przyjrza si uwanie Lorkinowi. Nie chodzi tylko o twojego ojca i t kobiet, prawda? Mody mag zamruga powiekami i umiechn si. Nie. Chc dowiedzie si wicej o Zdrajcach. Oni nie maj niewolnikw, a ich spoeczestwo ma zupenie inn struktur ni sachakaskie. Myl te, e znaj wiele rodzajw magii, o ktrych my nigdy nie syszelimy albo te nie pamitamy o nich od tysicy lat. Myl, e to mog by ludzie, z ktrymi warto nawiza przyjacielskie stosunki. Myl... myl, e warto mie z nimi dobre ukady, bo pewnego dnia moe si okaza, e to z nimi bdziemy mie do czynienia, a nie z ludmi rzdzcymi teraz w Arvice. Dannyl zakl pod nosem. Jeli dojdzie do wojny, nie opowiadaj si po adnej stronie ostrzeg Lorkina. Jeli Zdrajcy przegraj, moesz nie przey konsekwencji.

Nie spodziewabym si przey. Lorkin wzruszy ramionami. Zdaj sobie spraw z problemw, jakich przysporzyoby to Gildii. Na razie lepiej bdzie, jeli wszyscy uznaj, e porzuciem Gildi. Nie jestem pewny, jak dugo bd musia tu zosta. Spochmurnia. Istnieje moliwo, e mnie nie wypuszcz, ebym nie powiedzia nikomu, jak ich znale. Przy okazji, wytumaczyem ju to wszystko matce. Och. To dobrze. Dannyl odetchn z wyran ulg. Zdajesz sobie spraw, jak bardzo baem si powiedzie jej o twoim znikniciu? Tak. Lorkin zamia si. Przepraszam. Rozbawienie zniko z jego twarzy i mody mag skrzywi si. Spojrza w d i otworzy jedn do. Trzyma w niej krwawy piercie. Wycign go ku Dannylowi z wyranym oporem. We to. Nie odwaybym si duej go nosi przy sobie. Jeliby go znaleli, raczej nie zaufaliby mi bardziej, a nie chciabym ryzykowa, e wpadnie w niepowoane rce. Dannyl wzi do rki piercie. To Sonei? Tak, Jaki ruch przycign ich uwag. Ze sterty kamieni za nimi unosi si py. Lorkin zerkn w tamtym kierunku i podnis si. Czas na mnie. Widzc ruch, Unh zwrci si ku magom. Dannyl przypomnia sobie znw o grocie z klejnotami. Mj przyjaciel, ktry zreszt pochodzi z plemienia Duna, opowiedzia mi kilka dni temu co ciekawego. Powiedzia, e jego ludzie wiedz, jak wytwarza takie klejnoty jak te w Grocie Kary Ostatecznej. Oczy Lorkina rozbysy zainteresowaniem. Mwi te cign Dannyl e Zdrajcy ukradli t wiedz jego ludziom. Powiniene o tym wiedzie. Twoi nowi przyjaciele te mog nie by pozbawieni paskudnych przywar. Mody mag umiechn si. A kto ich nie ma? Ale bd o tym pamita. To interesujca wiadomo.

Nawet bardzo. Zmruy na moment oczy, po czym przenis wzrok na Dannyla i uj go za ramiona. Do widzenia, Ambasadorze. Mam nadziej, e twj nowy asystent okae si uyteczniejszy ni ja. Dannyl ucisn go w odpowiedzi. Po chwili podskoczy, kiedy nage powrciy dwiki. Lorkin odsun si, zatrzymujc si tylko na moment, eby powiedzie co do tropiciela. Dannyl wsta i podszed do Unha, i razem obserwowali oddalajcego si samotnego maga. Co on ci powiedzia? zapyta Dannyl, kiedy Lorkin wreszcie znik im z oczu. Powiedzia: tylko ty jeste w niebezpieczestwie odpar Unh. Gro Zdrajcy, maj strach, e zaprowadzi do ich miasta. Nie bez pomocy maga, jak sdz. Duna spojrza na niego z umiechem. Nie. Moe wic lepiej zabierzmy ci std od razu. Co powiesz na to, eby przelecie na t stert gazw i zobaczy, czy ktry z naszych sachakaskich towarzyszy ju si wygrzeba? Dobra pomys przytakn tropiciel. Kiedy Sonea wreszcie poegnaa si ze Skellinem, miaa ochot jednoczenie krzycze z rozpaczy i wiwatowa z radoci. Do tego czasu Dannyl mg nie tylko znale Larkina, pomylaa, ale rwnie moga rozegra si bitwa, mogli pogrzeba polegych i odtrbi zwycistwo. Osen pewnie najpierw si zastanawia, gdzie jestem, a potem odkry, e przez ca noc nie byo mnie w lecznicy, i rozkaza Kallenowi, eby zacz si przygotowywa do polowania na mnie. I wszystko to na nic. No, niezupenie na nic. Znaleli jedn dzik. Tyle e nie t, ktrej szukali. Ale przynajmniej znalaza si z daa od Skellina, pomylaa, i zmierzaa

wreszcie z powrotem do Gildii. Nagle stao si co, co sprawio, e jej ch szybkiego powrotu znika. Usyszaa w mylach gos Lorkina. I poczua lady jego uczu. Byo to bardzo pouczajce. Zapomniaa, jak doskonale krwawe piercienie potrafi przekazywa stan umysu noszcego. W krtkim czasie dowiedziaa si nie tylko, e Lorkin yje, ale te e nie lka si o swoje ycie i jest peen nadziei. Mimo e nie by cakowicie pewny, jak potraktuj go ludzie, w ktrych towarzystwie si znalaz, oglnie szanowa ich i by przekonany, e s mu yczliwi. Kobieta, ktra ocalia mu ycie zrobia na nim wielkie wraenie, ale zobowizania, ktre czu wobec niej, nie byy oparte jedynie na podaniu zauroczeniu. Och, Lorkinie. Czemu zawsze we wszystko musi by zamieszana jaka kobieta? Lorkin by bezpieczniejszy, ni moga si spodziewa, zwaywszy na sytuacj. Sonea wolaaby, eby by w domu, i nie podobaa jej si moliwo, e Zdrajcy nie pozwol mu opuci ich miasta. On jednak postanowi podj takie ryzyko i nie bya w stanie zrobi nic, eby go powstrzyma. Przynajmniej jest daleko od ludzi, ktrzy usiowali go zabi. Wsiadajc do wozu, czua si duo lepiej. Ale nie ujechali daleko, kiedy Forlie jkna i chwycia si najpierw za gow, a nastpnie za brzuch. Sonea sprawdzia co si dzieje, i przekonaa si, e kobieta jest bardzo podatna na chorob ruchu, tote musieli poprosi wonic, eby zwolni. Sonea zastanawiaa si, czy Lorkin spotka si ju i Dannylem. I czy Osen jej szuka, eby przekaza dobre wieci. Wz zwolni jeszcze bardziej. Kto na zewntrz krzycza, a wonica zacz mu odkrzykiwa. Sonea wymienia spojrzenia z Reginem, kiedy pojazd si zatrzyma. Forlie zacza szlocha ze strachu. Wszyscy podskoczyli, kiedy rozlego si walenie w bok wozu. Czarny Magu Soneo! zawoa jaki gos. Sdzc z brzmienia, Sonea

uznaa, e nalea do modej kobiety. Wyjd. Zapalicie niewaciw kobiet. Sonea podesza do tylnej klapy w nakryciu wozu i odcigna j na bok. Ulica bya pusta, jeli nie liczy kilku osb w oddali. Pukanie w bok wozu rozlego si ponownie. Pracuj dla Cery'ego powiedziaa kobieta. I... Wiemy, e to nie ta dzika zawoaa do niej Sonea. Cery nam powiedzia. Przed ni pojawia si szczupa moda kobieta, biegnc wok wozu i zerkajc na Sone. W takim... razie... nie wiecie... Dziewczyna zatrzymaa si, eby zaczerpn oddechu. Pozwolicie drugiej dzikiej si wymkn? Sonet wbia w ni wzrok. Nie, jeli to moliwe. Bo ja wiem, gdzie jest ta prawdziwa. Obserwowaam was i Cery'ego z dachu innego budynku i widziaam, e ona robia to samo. Myl, e ona nadal tam jest. Regin zakl pod nosem. Sonea odwrcia si do niego. Id powiedzia. Odwioz Forlie do lecznicy i wrc. Ale... Co jeli ta kobieta ju sobie posza? Moja nieobecno w lecznicy moga przej niezauwaona. Jeli tak jest, mog na ni zapolowa. Ale jeli wysid z wozu i kto mnie zobaczy... To ty powiniene pj powiedziaa Reginowi. Jeli ja pjd i kto mnie rozpozna, Gildia zakae mi na ni po... Ty musisz j zapa. Regin wbi w ni wzrok, w ktrym malowao si napicie, a wyraz twarzy zdradza niespodziewany gniew. Ludzie musz to zobaczy. Musz przypomnie sobie, e jeste kim wicej ni Uzdrowicielk. e ograniczanie twojej swobody jest marnotrawstwem, Wskaza na ulic. Id! Zanim ona ucieknie! Sonea gapia si na niego przez chwil, po czym odsuna klap i

wyskoczya na ulic. Jej paszcz rozwia si i dziewczyna zrobia wielkie oczy na widok czarnych szat pod spodem. Sonea zauwaya to i zapia paszcz. Jak masz na imi? Anyi. Dziewczyna wyprostowaa si. Chod za mn. Rzucia si biegiem z powrotem w kierunku starego sklepu rzenika. Cery wie o tym? spytaa Sonea. Dziewczyna, potrzsna przeczco gow. Nie mogam go znale. Wpady w labirynt zaukw, skaczc od cienia do cienia, Sonea uwiadomia sobie, e jej serce bije mocno od dziwacznej mieszanki dawno zapomnianej ekscytacji i czego jeszcze bardziej pierwotnego. Jestem jak myliwy ktry dopada swoj ofiar, pomylaa. Nastpnie przypomniaa, sobie, jak to jest by przeraon cigan ofiar, poszukiwan przez potnych magw, i ta myl j otrzewia. Tyle ze ta kobieta nie jest niewiadomym dzieckiem. Dlaczego nas obserwowaa? Czyby wiedziaa o zasadzce Skellina? Musiaa o tym wiedzie. Ale skd? Czyby to ona wysaa Forlie, zamiast przyj? W pobliu sklepu rzenika Anyi wbiega w zauek. Na jego kocu Sonea dostrzega ruchliw gwn ulic. Ona bya na dachu tego budynku pokazaa. Tam jest ukryte miejsce, z ktrego da si wspi... Dziewczyna miaa ju wsun si w lepy zauek, kiedy nagle zatrzymaa si w p kroku, po czym wycofaa si. To ona? sykna, wskazujc. Jej palec by uniesiony do gry. Sonea podniosa wzrok. Dostrzega ruch i poczua dreszcz przebiegajcy jej po plecach. Zaczerpna magii i utworzya wok nich obu tarcz. Do wnki powoli spywaa z gry jaka kobieta. Po czym znika w cieniu. Moesz j tam zapa? spytaa Anyi. Nagle przerwa im odgos szybko zbliajcych si krokw.

Istnieje tylko jeden sposb, eby si przekona odpara Sonea, spogldajc na Anyi. Wracaj. Kiedy przyjedzie Regin, przyprowad go tutaj. Mog potrzebowa pomocy. Anyi potakna i pobiega. Sonea poprawia tarcz, eby j wypuci. Kiedy odwrcia si z powrotem, kobieta wanie wyaniaa si z bocznego zauka. Sonea zrobia krok do przodu i postawia barier, eby zablokowa drog kobiecie. Na jej ciemnej twarzy pojawio si zaskoczenie, niedowierzanie i przeraenie. Szybko jednak zmruya swoje dziwaczne wyduone oczy. W barier Sonei uderzy mocny cios. Nie byo to prbne uderzenie, ale peny atak, silniejszy, ni Sonea si spodziewaa. W tej samej chwili poleciao ku niej kolejne uderzenie. Bariera zachwiaa si i upada, zanim Sonea zdoaa j wzmocni. Kobieta wyskoczya ze lepego zauka i pobiega w kierunku gwnej ulicy. Sonea rzucia si za ni, stawiajc kolejn, mocniejsz barier, eby j powstrzyma, ale kobieta rozwalia j jednym potnym ciosem. Chwil pniej dzika znalaza si pomidzy ludmi idcymi w obie strony ulicy. Sonea dobiega do wylotu zauka. Dostrzega, e kobieta zatrzymaa si i spojrzaa na ni z samego rodka ruchu ulicznego. Widzc jej rzucajc si w oczy czerwonobrzow skr, zrozumiaa, skd wzia si pewno Cery'ego, e Forlie nie jest t kobiet, ktr wczeniej widzia. Kiedy migna jej w pamici twarz Skellina, Sonea poczua przebiegajcy j dreszcz. Ten sam czerwonawy odcie ciemnej skry. Te same dziwaczne oczy. Ta kobieta jest jego rodaczk! Usta kobiety rozcigny si w umiechu. Niebezpiecznym, triumfalnym umiechu. Uwaa, e nie odwa si uy magii wrd tych wszystkich ludzi, i ma racj. Nie chc rwnie ryzykowa, e zrobi jej krzywd. Cho pewnie byoby atwiej dla Gildii, gdyby ta kobieta zgina.

eby na to zasuy, musiaaby zrobi co znacznie gorszego, ni tylko by dzikim magiem pracujcym dla handlarzy niklem jako szantaystka. Na przykad zabi rodzin Ceary'ego. Musimy zapa j yw, eby dowiedzie si, czy jest winna albo te czy wie, kto to zrobi. Potrzebujemy jej ywej rwnie po to, eby dowiedzie si, skd pochodzi i czy jest tam wicej podobnych do niej magw. No i dlaczego obserwowaa, jak apiemy Forlie. W dodatku samej Sonei byoby znacznie trudniej uzyska przebaczenie za niestosowanie si do zasad, jeli jej nieposuszestwo doprowadzioby do czyjej mierci. Zaczerpna magii. Bardzo duo. Nie miaa pojcia, jak dugo zdoa utrzyma t kobiet. Mimo e wiedziaa, jak pobiera moc od magw, zwykych udzi, a nawet zwierzt, i przechowywa j, a okae si potrzebna, Sonea nie robia tego d ponad dwudziestu lat. Nie wolno jej byo, chyba e na rozkaz Starszych Magw. Nie bya teraz duo potniejsza ni przed nauczeniem si czarnej magii. Niewiele mocniejsza ni jako nowicjuszka. Ale przecie ona bya niezwykle potn nowicjuszk. Ca zebran si Sonea wysaa fal magii ponad gowami ludzi idcych pomidzy ni a dzik i otoczya kobiet kul mocy. Tamta natychmiast zacza uderza we wszystkich kierunkach, ale jakkolwiek jej ciosy byy potne, Sonea to przewidziaa i wzniosa bardzo mocn barier powstrzymujc. Rozbyski i drgania magii sprawiy, e ludzie zaczli si rozbiega, byle dalej od kobiety. Sonea zrzucia z siebie stary paszcz i cisna go na bok. Nie chciaa, eby lu dzie zastanawiali si, czemu miaa go na sobie, kiedy ju ochon na tyle, eby przystan i obserwowa. Czarna tkanina jej szat zafalowaa lekko, kiedy Sonea wychyna z zauka i ruszya w kierunku dzikiej. Syszaa okrzyki dobiegajce ze wszystkich stron , gdzie niewtpliwie gromadziy si grupki gapiw, ale nie spuszczaa oczu z

kobiety. Dzika warkna i zwikszya si ataku na barier. Sonea wzmocnia j dodatkow starajc si nie przejmowa tym, jak szybko zuywa zapasy magii. Jak dugo bd w stanie to utrzyma? Jak dugo ona wytrzyma? Z dwch stron rozlegy si dwiki. Sonea z pocztku nie zorientowaa si, czym s, a kiedy dotaro to do niej, jej koncentracja omal si nie zaamaa ze zdumienia. Tum wiwatowa. Przez te odgosy przedar si inny krzyk. Ktem oka Sonea dostrzega zbliajca si posta. W fiolecie. Potrzebujesz pomocy? usyszaa gos modego mczyzny. Alchemik. Nie znaa go. Tak odpara. Wejd. Wpuciwszy go za swoj tarcz, wycigna do niego rk. Wylij mi magi. W tradycyjny sposb? zapyta zaskoczony. Rozemiaa si. Oczywicie. Myl, e we dwoje poradzimy sobie z jedn dzik. Uj jej do i poczua przepywajc ku niej magi. Skierowaa j na barier powstrzymujc. Alchemik zawoa co i uwiadomia sobie, e zblia si inny mag. Tym razem bya to Uzdrowicielka. Kiedy kobieta uja drug rk Sonei, wydawao si, e dzika si podda. Ale cudzoziemka waczya. Jej ciosy staway, si jednak coraz sabsze. Sonea poczua nag lito, kiedy kobieta cisna ca swoj moc w barier, po czym jej ataki ustay. Dzika opucia ramiona. Wygldaa na zmczon i zrezygnowan. Sonea pucia donie magw i spojrzaa na nich. Dzikuj. Alchemik wzruszy ramionami, a Uzdrowicielka wymruczaa jakie nie ma za co. Sonea zwrcia si na powrt ku dzikiej. Podesza bliej powolnymi, rwnymi krokami. Alchemik i Uzdrowicielka szli obok niej, nie wychodzc

poza tarcz. Dzika zmierzya Sone ponurym wzrokiem, kiedy ta stana przed ni. Jak masz na imi? spytaa Sonea. Kobieta nie odpowiedziaa. Znasz prawa dotyczce magw obowizujce w Krainach Sprzymierzonych? Prawo mwice, e wszyscy magowie musz wstpowa do Gildii Magw? Znam odpara. A jednak jeste magiem, a nie naleysz do Gildii, Dlaczego? Kobieta rozemiaa si. Nie potrzebuj waszej Gildii. Nauczyam si magii, zanim przybyam do tego kraju. Czemu miaabym si wam kania? Sonea umiechna si. Istotnie, czemu? Kobieta rzucia jej gniewne spojrzenie. A zatem cigna Sonea jak dugo mieszkasz w Krainach Sprzymierzonych? Za dugo. Kobieta spluna na ziemi. Skoro ci si tu nie podoba, to po co tu siedzisz? Tamta spojrzaa na ni zowrogo. Jak si nazywa twoja ojczyzna? Dzika zacisna usta. No dobrze. Sonea zamkna mocniej barier wok kobiety. Czy ci si to podoba, czy nie, prawo nakazuje, eby zaja si tob Gildia Magw. Zabierzemy ci teraz do Gildii. Twarz kobiety wykrzywia zo, a w otaczaj j barier uderzy nowy cios mocy, ale by to saby atak. Sonea zastanawiaa si, czy odczeka, a przeciwniczka cakowicie wyczerpie magi, ale odrzucia ten pomys. Zacisna barier wok kobiety i uya jej, eby popchn j na rodek ulicy, po czym

zacza

kierowa

dzik

zdecydowanie,

cho

delikatnie,

do

przodu,

Uzdrowicielka i Alchemik dotrzymywali jej kroku. W ten wanie sposb, ulicami, na ktrych gromadzili si ciekawscy gapie, odprowadzili drug znalezion tego dnia dzik do Gildii.

ROZDZIA 28 PYTANIA
Skra swdziaa Lorkina pod opask na oczach, ale Zdrajczynie trzymay go za obie rce. Zatrzymujemy si powiedziaa jedna z kobiet, ciskajc lekko jego rami. Teraz znw bdzie w gr. Druga z kobiet pucia jego rk, skorzysta wic z okazji, eby si podrapa. Lorkin zesztywnia i poczu, e przewraca mu si w odku, kiedy zaczli si wznosi. Po kilku uderzeniach serca znw poczu pod nogami nierwny grunt Kobieta pocigna go za sob. Uwaaj, teren si tu wznosi. Pochyl gow. Poczu nagy chd i domyli si, e przeszli ze soca w cie. To nie byo wszystko. W powietrzu wyczuwa wilgo i lekki zapaszek gnijcej rolinnoci lub pleni. Jego przewodniczka zatrzymaa si. Teraz bd schody w d. Cztery stopnie. Wymaca krawd kocem stopy, po czym ostronie zrobi krok w d. Stopnie byy szerokie i niskie, a sdzc z echa odgosw, weszli do jakiej groty lub sali. Kilka krokw dalej sysza kapanie wody. Teraz ju bdzie pasko. Nie byle to do koca prawd, jak uzna, idc. Droga bya gadka, ale wyranie lekko si wznosia, Lorkin wsuchiwa si w kroki grupy i szum wody

Jeli byy po drodze zakrty, to uki byy zbyt due, eby dao si to pozna. Z przodu dobieg go szum wiatru, szmer lici i odlege gosy ludzi. Jeszcze kilka krokw i sdzc po otaczajcych dwikach znalaz si na wolnym powietrzu. Czu ciepo soca na twarzy i powiew wiatru na skrze. Dobiego go wymwione przez kogo imi Savary. Opask zdjto mu bez uprzedzenia i Lorkin zamruga powiekami w olepiajcym socu poudnia. Zanim jego oczy przyzwyczaiy si do wiata, Zdrajczyni, ktra go dotychczas prowadzi, pocigna go za rk, dajc do zrozumienia, e powinien i dalej. Savara prowadzia grup, idc ciek wzdu wysokich, koyszcych si odyg. Lorkin uwiadomi sobie, e id brzegiem pola, a spomidzy najwyszych lici wygldaj wielkie kosy. cieka opada stromo i Lorkin spojrza na szerok dolin. Po obu jej stronach wznosiy si wysokie urwiska, spotykajce si u koca doliny. Jej dno zacielay pola, kade na innej wysokoci, niczym rozrzucone kafle, ale wszystkie paskie. Stopnie zieleni schodziy do najniszego punktu doliny, gdzie leao dugie, wskie jezioro. Nie marnuj ani kawaka ziemi, pomyla Lorkin. Jake inaczej mieliby wyywi cae miasto? Ale gdzie s zabudowania? Poruszenie na najbliszym urwisku dao mu odpowied. Kto wyglda przez otwr w skalnej cianie. Chwil pniej Lorkin uzmysowi sobie, e caa ciana od jednego do drugiego koca doliny, jest podziurawiona. Miasto wykute w skale. Potrzsn gow w zachwycie. To ju tu byo, kiedy odkryymy dolin odezwa si za nim znajomy gos. Spojrza z zaskoczeniem na Tyvar, Prawie nie odzywaa si do niego odkd doczyli do grupy Savary. Oczywicie powikszylimy sie jaski cigna. Cz tych najstarszych zawalia si i trzeba je byo zastpi nowymi szedziesit lat po

osiedleniu si tu pierwszych Zdrajczy. Jak daleko sigaj? Zazwyczaj s gbokie na jedno lub dwa pomieszczenia. Miasto jest wielkoci mniej wicej poowy Arvice, ale dusze i wskie na kocu. Czasem zdarzaj si trzsienia ziemi i wtedy cz mieszka si zapada. Wprawdzie nauczylimy si lepiej ocenia ska, zanim zrobimy w niej nowe pomieszczenia, oraz wzmacnia j magi, ale ludzie czuj si bezpieczniej, mieszkajc blisko wyjcia. Nietrudno zrozumie dlaczego. Lorkin zauway teraz, e dolna cz ska bya poprzerywana masywnymi ukami, przez ktre ludzie wchodzili do miasta i wychodzili z niego. Gdzie indziej dostrzega mniejsze i rzadziej rozstawione wejcia. uki wskazyway na oficjalne, publiczne wejcie, tote nie zdziwi si, kiedy Savara skierowaa si ku nim. Wkrtce jednak zostaa zatrzymana. Zacz si zbiera tum. Wielu ludzi gapio si na Lorkina. Niektrzy wyranie ciekawscy, ale inni podejrzliwi. Niektrzy rzucali gniewne spojrzenia, ale nie tylko na niego. Ich uwaga skupiaa si take na Tyvarze. Morderczyni! zawoa kto, a w odpowiedzi rozleg si szmer potakiwa. Kilka osb jednak robio niezadowolone miny na te oskarenia, a kto nawet zaprotestowa gono. Zejdcie z drogi rozkazaa Savara, tonem zdecydowanym, ale bez gniewu. Ludzie blokujcy drog posuchali. Lorkin widzia w ich oczach szacunek, kiedy patrzyli na Savar. To niewtpliwie Zdrajczyni, ktr warte mie po swojej stronie, pomyla, idc wraz z grup za ich przywdczyni ku ukowatej bramie miasta. Przed nimi rozcigaa si szeroka, ale pytka sala wsparta na kilku rzdach kolumn.

Mwczyni Savaro rozleg si jaki gos. Ciesz si, e wrcia bezpiecznie. Gos nalea do niskie, tgiej kobiety, ktra zbliaa si ku nim od tyu sali. Jej ton by wyniosy. Savara zwolnia, eby si z ni przywita. Mwczyni Kalio odpowiedziaa. Czy St jest ju na miejscu? S wszyscy oprcz nas dwch. Lorkin poczu, e kto trca go okciem. Odwrci si do Tyvary. Mwia co cicho, ale nie sysza, wic nachyli si bliej. Druga frakcja wyszeptaa. Przywdczyni. Potakn, eby da jej do zrozumienia, e usysza, po czym przyjrza si bliej kobiecie, A wic to ona kazaa mnie zabi. Bya starsza od Savary, zapewne starsza od jego matki, jeli krgo jej twarzy wygadzaa zmarszczki, ktre normalnie miaaby kobieta w jej wieku. Wyraz oczu i ukad ust zadaway kam pozornej agodnoci. Sprawiay, e wygldaa na wredn, uzna Lorkin; Ale moe na jego stosunek do niej wpywa fakt, e pragna jego mierci. Moe inni widzieli j jako mi i matczyn. Kalia przebiega wzrokiem po pozostaych osobach w grupie Savary i skrzywia si nieznacznie. Lorkin uwiadomi sobie, e stroje niewolnikw, ktre on i kilkoro innych mieli na sobie, tu byy nie na miejscu. Jak przebrania. Savara zwrcia si do dwjki swoich towarzyszy. Zaprowadcie Tyvar do jej pokoju i pilnujcie drzwi. Skinli gowami i spojrzeli na Tyvar, ktra zbliya si do nich. Odesza, nie rzucajc Lorkinowi ani jednego spojrzenia, nie mwic ani sowa. Savara spojrzaa na inn e swoich towarzyszek. Znajd Evan i Nayshi i ka im jak najszybciej zastpi Ishiy i Ralan. Przeniosa wzrok na dwie pozostae kobiety. Idcie. Odpocznijcie i zjedzcie co. Kiedy kobiety wyszy, Savara zwrcia si do Lorkina. Mam nadziej, e jeste gotw odpowiada na mnstwo pyta.

Umiechn si. Tak. Kiedy jednak Savara i Kalia ruszyy po obu jego stronach, wychodzc z sali do szerokiego korytarza, uzna, e wcale nie jest gotowy. Wiedzia, e maj tu krlow, ale nagle uzmysowi sobie, e Tyvara i Chari nie powiedziay mu, jak wyglda podzia wadzy poniej poziomu krlewskiego. Wiedzia e idce z nim kobiety s Mwczyniami, ale nie mia pojcia, co to oznacza w obrbie hierarchii, i czu si gupio, e si nie dowiedzia. Savara spytaa, czy St jest na miejscu. Sdz, e nie chodzi o jej o mebel Obie s jego czonkiniami, wic zakadam, e to jaka grupa w rodzaju starszyzny magw. Kto pewnie przewodniczy obradom i ceremoniom jak Administrator Osen podczas spotka Gildii. wiato w korytarzu byo przyciemnione, ale wystarczajco jasne, eby droga bya widoczna. Byo kolorowe a kolor zmienia si co chwil. Lorkin rozejrza si w poszukiwaniu rda tych zmian i zorientowa si, e pochodz one z jasnych punktw wiata wpasowanych w sufit. Klejnoty! Magiczne klejnoty! Usiowa rozrni ich ksztaty, przechodzc, ale byy zbyt jasne, eby patrze na nie wprost. Pozostawiay w jego oczach powidoki, zmusi si wic do odwracania wzroku. Korytarz nie by dugi i wreszcie Savara i Kalia wprowadziy go przez szerokie drzwi do wielkiego pomieszczenia. W jednym jego kocu sta wygity kamienny st. Przy jego duszym boku siedziay cztery kobiety i stay dwa puste krzesa. U szczytu stou siedziaa siwowosa kobieta o tym samym zmczonym spojrzeniu, ktre zazwyczaj miewa Osen. Zao si, e to ich wersja Administratora. Przy drugim, bliszym kocu stou stao kolejne krzeso: wiksze, wysadzane klejnotami i puste. Caa sala miaa ksztat klina rozszerzajcego si od stou. Posadzk wyrzebiono w stopnie, na ktrych elegancko uoono poduszki. Zapewne dla publicznoci, cho dzi nikogo tu nie ma.

Savara poprowadzia Lorkina przed st, poczym ona i Kalia zajy miejsca. Witaj, Lorkinie z kyraliaskiej Gildii Magw odezwaa si zmczona kobieta. Jestem Raya, Przewodniczca Stou. A to s Yvali, Shaiya, Kalia, Lanna, Halana i Savary Mwczynie Zdrajcw. Dzikuj, e wpuciycie mnie do waszego miasta odpowiedzia z lekkim ukonem, skierowanym do wszystkich. Jak rozumiem, przybye do Azylu z wasnej woli powiedziaa Riaya. Tak. Dlaczego? Przede wszystkim po to, eby przemwi w obronie Tyvary podczas sdu nad ni. A jakie s inne powody? Zawaha si, nie wiedzc, jak zacz. Dowiedziaem si, e mj ojciec zoy waszym ludziom obietnic, ktrej nie powinien by skada. Jeli to moliwe, chciabym rozwiza t spraw. Mwczynie wymieniy spojrzenia, Niektre byy sceptyczne, inne pene nadziei. Czy to jedyny inny powd? Lorkin pokrci przeczco gow. Byem wprawdzie jedynie asystentem Ambasadora Gildii w Sachace, ale wiem, e czci zadania Ambasadora jednym z powodw wysyania dyplomatw do innych krajw jest nawizywanie i utrzymywanie pokojowych stosunkw z innymi nacjami. Zdrajcy stanowi cz Sachaki, tote nie usiujc nawiza z nimi kontaktw, lekcewaymy istotn cz tego kraju. Nie wiem wiele o Zdrajcach, ale to, co wiem, pozwala mi stwierdzi, e wyznawane przez was wartoci s bliskie zasadom panujcym w Krainach Sprzymierzonych. Na przykad odrzucacie niewolnictwo. Wzi gboki oddech. Jeli istnieje szansa, e daoby si nawiza korzystne kontakty midzy nami, to czuj si w

obowizku sprbowa tego. A jaka korzy miaaby pyn z takich kontaktw dla nas? zapytaa Kalia tonem niedowierzania. Lorkin umiechn si w odpowiedzi. Handel. Kalia zamiaa si krtko i bez wesooci. Prbowalimy ju uczciwej wymiany z waszymi ludmi i poaowalimy tego. Mwisz oczywicie o moim ojcu odpar Powiedziano mi, e Zdrajcy zgodzili si nauczy go czarnej magii w zamian za magi uzdrowicielsk, zgadza si? Siedem kobiet zmarszczyo brwi. Czarnej magii? powtrzya Riaya. Wyszej magii wyjani Lorkin. Tak, to prawda powiedziaa Riaya. Lorkin pokrci gow. Tylko Starsi Magowie Gildii, majc pozwolenie przywdcw Krain Sprzymierzonych, mogli podj tak decyzj. Mj ojciec nie mia prawa proponowa wam tej wiedzy. Kobiety zaczy mwi wszystkie naraz, przekrzykujc si, i chocia Lorkin nie by w stanie zrozumie, co kada z nich mwia, wygldao na to, e w jednym s zgodne. Byy rozgniewane, ale take zdziwione. Czemu wic zoy obietnic? Czyby zamierza j zama? To chyba oczywiste, dlaczego tak postpi odrzek Lorkin. By... Ale Kalia i siedzca obok niej kobieta nadal rozmawiay, najwyraniej zgadzajc si z sob tak wynikao z urywkw, ktre dochodziy do Lorkina e Kyralianom nie wolno ufa. Pozwlcie mu mwi odezwaa si Riaya, przekrzykujc je. Dwie kobiety umilky. Kalia skrzyowaa rce na piersi i spogldaa na

Lorkina z wyniosym oczekiwaniem. Mj ojciec by w rozpaczy przypomnia im Lor kin. Od wielu lat by niewolnikiem. Wiedzia, e jego kraj znalaz si w niebezpieczestwie. Zapewne uzna e osobisty honor nic nie znaczy w obliczu zagroenia kraju. A po latach bycia... bycia niewolnikiem, ile mona zachowa godnoci? Urwa, zdajc sobie spraw, e pozwala zbyt wielu emocjom wkra si w jego sowa. Mam do was pytanie powiedzia. To nie ty zadajesz tu pytania burkna Kalia. Musisz zaczeka, a... Ja chtnie wysucham tego pytania przerwaa jej Savara. Kto jeszcze? Pozostae kobiety zastanawiay si chwil, po czym skiny gowami. Pytaj, Lorkin zachcia go Riaya. Syszaem, e wasi ludzie wiedzieli, e mj ojciec by niewolnikiem przez jaki czas, zanim zaproponowali mu t wymian. Dlaczego czekalicie z propozycj pomocy do czasu, kiedy moglicie na tym skorzysta? Dlaczego za pomoc zadalicie tak wysokiej ceny, skoro wasnych ludzi cay czas ratujecie z podobnych sytuacji? Ostatnie sowa utony w protestach. Jak miesz wtpi w nasz szczodro! krzykna Kalia. On by mczyzn i cudzoziemcem! odezwaa si inna kobieta. Jedyna crka krlowej zgina przez niego! A setki mogy ocale, gdyby dotrzyma sowa. Lorkin przebieg wzrokiem po gniewnych twarzach i nagle poaowa swoich sw. Powinien ubiega si o wzgldy tych kobiet i oczarowa je, a nie rozzoci. Nagle jego wzrok napotka spojrzenie Savary. Zobaczy, e kiwaa gow z aprobat. Czy dasz nam to, co obieca twj ojciec? spytaa ostro Kalia. Wszystkie kobiety natychmiast umilky wpatrujc si w napiciu w

Lorkina. Bardzo zaley im na tym uzdrawianiu, pomyla. Ale to chyba oczywiste. Potrzeba ochrony przed ranami, chorobami i mierci jest bardzo potna. One jednak nie zdaj sobie sprawy, jak potna jest ta wiedza, jak daje przewag nad nieprzyjacielem. Jak mona jej uy, aby szkodzi, rwnie dobrze jak pomaga. Nie wolno mi tego zrobi odpowiedzia. Ale chc pomc wam zdoby t wiedz dziki negocjacjom wymiany z Gildii i Krainami Sprzymierzonymi. Wymiany? Riaya spochmurniaa. Za co? Co o rwnej wartoci. Dalimy wam wysz magi! krzykna Kalia. Tak, dalicie mojemu ojcu czarn magi podkreli Lorkin. Ale to nie bya nowo dla Gildii, wic nie zostanie uznana za odpowiedni wymian za uzdrawianie. Lorkin spodziewa si po tych sowach kolejnych protestw, ale zapado milczenie; kobiety zamyliy si. Savara spojrzaa na niego spod zmruonych powiek. Czy wyczyta w jej wzroku podejrzliwo? Co mamy takiego co mona by uzna za rwnowartociowe? spytaa Riaya. Wzruszy ramionami. Jeszcze nie wiem. Dopiero tu przybyem. Kalia westchna gono. Nie warto traci czasu i energii na fantazjowanie o handlu i przymierzach. Pooenie Azylu jest tajemnic. Nie moemy wpuszcza tu cudzoziemcw do woli, dla handlu czy czegokolwiek innego. Riaya potakna. Spojrzaa na kobiety a nastpnie na Lorkina. Nie jestemy jeszcze gotowi zastanawia si nad takimi sprawami jak handel z Gildi. Czy Savara ostrzega ci, e moesz nie dosta pozwolenia na odejcie z Azylu, jeli tu przybdziesz?

Owszem. Odwrcia si do mwczy. Czy ktra z was widzi powody, dla ktrych to prawo miaoby nie dotyczy Lorkina? Wszystkie pokrciy przeczco gowami. Nawet Savara, jak zauway. Poczu, e ciska go w odku. Przyjmujesz t decyzj? spytaa Riaya. Potakn. Przyjmuj. W takim razie od tej chwili podlegasz prawom Azylu. Lepiej wic je poznaj i szanuj naleycie. Uznaj to spotkanie za skoczone. Riaya spojrzaa na Savar. Poniewa to ty go przyprowadzia, czyni ci odpowiedzialn za jego posuszestwo i uyteczno. Savara potakna, po czym wstaa i skina na Lorkina, dajc mu znak, e ma pj za ni. Kiedy wyszli z sali, Lorkin poczu, e ogarnia go dziwac zne przygnbienie. Wiedzia, e bdzie musia zapaci jak cen za pjcie do Azylu za Tyvar. Cho by przygotowany na pogodzenie si z tym, jaka jego czstka wci si buntowaa. Nagle przypomnia sobie, co powiedziaa Riaya: Nie jestemy jeszcze gotowi zastanawia si nad takimi sprawami.... Jeszcze nie. To nie znaczy nigdy. By moe bd potrzebowali lat, eby wyj poza swoje gry, ale jeli bd chcieli uzyska to, co maj do zaoferowania Krainy Sprzymierzone nie bd mieli wyboru. Chocia skoro ukradli magi klejnotw od plemion Duna, pomyla, to moe lepiej mie si na bacznoci. Anyi wycigna rk, eby pogadzi mikk skr wycieajc siedzenie w powozie, a nastpnie przejechaa palcami po zotej inkrustacji na krawdzi drewnianego kufra siedzenia. Cery spojrza na podog i zauway z

rozbawieniem, e symbol Gildii liter Y wpisan w romb uoono z kilku rodzajw drewna wypolerowanych na bysk. Jestemy na miejsca powiedzia oniemielony Gol ciszonym gosem. Cery wyjrza przez okno. Brama Gildii otwieraa si. Powz zwolni, przejedajc, po czym przyspieszy znowu, wiozc ich pod budynek Uniwersytetu, Zatrzyma si przy schodach, a wonica zeskoczy z koza, by otworzy przed pasaerami drzwiczki. Kiedy Cery wysiada, z budynku wysza kobieta w czarnych szatach. Witaj, Cery ze Strony Pnocnej powiedziaa Sonea, umiechajc si do niego szeroko. Czarny Magu Soneo odpowiedzia, zginajc si w przesadnym ukonie. W kcikach oczu robiy mu si zmarszczki z rozbawienia. To jest Anyi przedstawi. A Gola ju znasz. Sonea skina jego crce gow. Nie przyszo mi do gowy, e jeste t Anyi mrukna. Ale przecie nie widziaam ci, odkd sigaa mi do kolan. Anyi ukonia si. Nie rozgaszajmy tego powiedziaa. jestem ochroniarzem Cery'ego i tyle. I tyle bdzie wiedzie Gildia zapewnia ich Sonea, po czym zwrcia si do Gola: Ty nie urose, od kiedy si wiedzielimy. To dobrze. Mczyzna wykona pospieszny ukon. Otworzy usta i zamkn je z powrotem, najwyraniej zanadto przytoczony otoczeniem, eby wymyli inteligentn odpowied. Wejdcie do rodka. Sonea skina na nich i zacza wchodzi po schodach. Wszyscy nie mog si doczeka waszych opowieci. Syszc zgryliwy ton w jej gosie, Cery przyjrza si jej uwanie. Wezwanie do Gildii, eby zidentyfikowa dzik, ucieszyo go i przestraszyo zarazem, ale Sonea zapewnia go, e mwia o nim wycznie jako o dawnym

przyjacielu. Istniaa moliwo, e niektrzy spord starszych magw zapamitali go sprzed dwudziestu lat i wiedz, e zosta Zodziejem, ale bya ona niewielka. Warto jednak byo zaryzykowa, jeli mogo to oznacza, e znaleziono morderc jego rodziny. Rozumia te niepokj Sonei. Gildia moga dodatkowo ograniczy jej swobod, kiedy si dowie, e wczya si po miecie bez pozwolenia. Informacja, e zadawaa si ze Zodziejem, mogaby jeszcze pogorszy jej sytuacj, mimo e nie byo to ju niezgodne z prawami Gildii. Poszukiwania dzikiej wprawdzie si zakoczyy, ale Gildia bya dal eka od zakoczenia tej sprawy. Jak tam dotychczasowe obrady? zapyta. Byo mnstwo ktni zacza. Oczywicie.. Gorszych ni zwykle. Zawsze podejrzewaam, e jeli magowie spoza Krain Sprzymierzonych zechc zamieszka w ktrym z naszych krajw, podway to sensowno naszych praw. Zawsze jednak spodziewaam si, e bdzie chodzio o Sachakan. Czy ta dzika powiedziaa wam, skd pochodzi? Nie. Odmwia jakichkolwiek odpowiedzi. Podobnie jak Forlie, cho przypuszczam, e ta druga raczej ze strachu ni uporu. Potarli do szczytu schodw i Sonea poprowadzia ich przez hol wejciowy peny niewiarygodnie delikatnych spiralnych schodw, ktre Cery zapamita ze swojej po przedniej wizyty ponad dwadziecia lat temu. Gol i Anyi rozgldali si dookoa z ustami otwartymi z zachwytu, a Cery musia powstrzymywa chichot. Sonea bez wahania poprowadzia ich w szeroki korytarz, ktry koczy si w ogromnym Wielkim Holu, w nim za mieci si stary budynek Rady Gildii. Budynek wewntrz budynku. Niej ju im szczki chyba nie opadn, pomyla Cery, cigle patrzc na crk i ochroniarza. Odczytacie jej myli? spyta Sone.

W kocu pewnie tak. To jedna z tych spraw, o ktre si kcimy. Poniewa nie wiemy nic o kraju, z ktrego ona pochodzi, nie mamy pojcia, czy czytanie jej myli bez pozwolenia zostanie uznane za niewybaczaln obraz. Ale nie zdoacie si dowiedzie, skd ona jest, nieczytajc jej myli powiedziaa Anyi. Nie. I dlatego tu jestemy. Potrzebujecie dowodu, e ona zrobia co niezgodnego z prawem. Sonea dosza do drzwi wiodcych do Rady Gildii, ktre otwieray si powoli. Spojrzaa na Anyi, umiechajc si krzywo. Tak. Co wicej ni uycie magii w obronie wasnej. Kiedy drzwi otwary si na ocie, Cen wstrzyma oddech. Sala bya pena magw. By to widok, ktry wikszo niemagicznych osb uznaaby za przeraajcy i budzcy respekt. Zwaszcza jeli pomyle o caej zgromadzonej tu mocy magicznej. Wyglda na to, e niele im idzie uzupenianie szeregw po stratach, jakie ponieli podczas najazdu ichanich, zauway. Stopnie po obu stronach sali byy pene, ale w rzdach krzese na rodku nikt nie siedzia. To miejsca nowicjuszy, przypomnia sobie. To dobrze. Wrd nich mogoby by wicej osb z gorszych dzielnic miasta, ktre miayby szans mnie rozpozna. Sonea ruszya do przodu, jej czarne szaty powieway przy kadym kroku. Cery poszed za ni, zerkajc na Gola i Anyi idcych po obu jego stronach. Oboje odwracali wzrok od obserwujcych ich magw, spogldajc prosto przed siebie. Na samym kocu sali sta mag w niebieskich szatach. Administrator. Nie by to ten mczyzna, ktrego Cery zapamita w tych barwach sprzed lat, sprzed najazdu ichanich. By starszy ni tamten wtedy. Za Administratorem wznosiy si kolejne rzdy siedze, Starszyzna. Cery przyglda si twarzom. Niektre wyglday znajomo, inne nie. Rozpozna

Rothena, maga, ktry opiekowa si Sone w pierwszych latach jej nauki na Uniwersytecie, Starszy mczyzna napotka wzrok Cery'ego i skin gow. Przed Starszymi stay dwie kobiety. Cery rozpozna Forlie, ktra wygldaa na miertelnie przeraon. Druga obrcia si na odgos zbliajcych si krokw i Cery zamar. Tak, to ona. Kiedy posaa mu wcieke spojrzenie, Cery'ego zmrozio. W przymionym wietle strychu lombardu nie widzia jej zby wyranie, ale dostatecznie dobrze, eby j rozpozna, gdyby j znw zobaczy. A kiedy widzia j na ulicy pod sklepem, dzielia ich znaczna odlego. Za to tu, w jasnym wietle wielu magicznych kul, dostrzeg co, co wczeniej umkno jego uwadze. Miaa tak samo dziwaczne oczy jak Skellin. Byli tej samej nacji. Gildia nie, musi si o tym dowiadywa, postanowi. Skellinowi nie podobaoby si, gdybym skierowa na niego uwag Gildii. Cho wtpi, eby Sonea nie dostrzega tego podobiestwa. Zapewne nikomu nic nie powiedziaa, poniewa oznaczaoby to, e poprosia Zodzieja o pomc... Kiedy Sonea stana przed Starszymi Magami, Cery, Anyi i Gol ukonili si. Przedstawia zebranym jego i jego ochroniarzy i wytumaczya, e to Cery jest tym przyjacielem, o ktrym mwia, a ktry jako pierwszy widzia cudzoziemsk dzik i opowiedzia o tym Sonei. Kiedy skoczya mwi, Administrator spojrza na Cery'ego. Przede wszystkim Gildia wyraa swoj wdziczno za pomoc okazan przy poszukiwaniu i schwytaniu dzikich magw powiedzia. Po drugie dzikujemy za pomoc dzisiaj. Wskaza na dwie kobiety Czy rozpoznajesz ktr z tych kobiet? Cery zwrci si do Forlie. Pierwszy raz widziaem Forlie kilka dni temu, kiedy zostaa zapana. Teraz wskaza na drug z kobiet. T natomiast widziaem par miesicy temu. Szukalimy wraz z Golem mordercy i poszlaki, ktrymi dysponowalimy,

zaprowadziy nas na przeszpiegi do waciciela lombardu i jego klientki tej kobiety. Widzielimy, jak otwieraa sejf za pomoc magii. Dzika nie spuszczaa z niego wzroku, a kiedy on spojrza na ni, zmruya oczy. Czy uwaasz, e ta kobieta jest morderczyni, ktrej szukasz? Cery wzruszy ramionami. Nie wiem, Do dokonania morderstwa uyto magii. Ona zna magi. Nie mam jednak dowodw, e ona to zrobia. Administrator zwrci si teraz do Gola. Bye z twoim pracodawc tej nocy, kiedy ledzi t kobiet. Gol potakn. Byem. Czy byo tak, jak opisa? Czy zauwaye jakie szczegy, ktre jemu umkny? Dobrze to opisa odpowiedzia wielkolud. Administrator spojrza na Anyi. Czy ty te tam bya? Nie odpara. Czy widziaa, jak ta kobieta uywa magii? Tak. Po raz pierwszy zobaczyam j godzin przed tym, jak So... Czarny Mag Sonea j zapaa. Obserwowaa pojmanie Forlie. Wydao mi si to troch dziwne. A potem widziaam, jak za pomoc magii zabia ptaki, ktre robiy tyle haasu, walczc, e mogy zwrci na ni czyj uwag. Wiedziaam, e to te musi by dzika, wic poszam po Czarnego Maga Sone. Administrator zamyli si, po czym spojrza kolejno na Cery'ego, Anyi i Gola.. Czy jest co jeszcze, co chcielibycie nam powiedzie o ktrej z tych kobiet? Nie odpowiedzia Cery zerkajc na swoj crk i ochroniarza, ktrzy

pokrcili przeczco gowami. Administrator podnis wzrok na starszyzn. Jakie pytania? Ja mam pytanie odezwa si mag w biaych szatach. To musia by Wielki Mistrz, przypomnia sobie Cery. Sonea mwia mu, e zmieniono szaty Wielkiego Mistrza na biae, kiedy uznano, e zgodnie ze zdrowym rozsdkiem to czarni magowie powinni nosi czarne. Czy widziae kiedykolwiek innego czowieka, ktry przypominaby rysami czy innymi cechami t kobiet? Mag wskaza na dzik. Niewane oczywicie, jakiej pci. Moe raz albo dwa razy odpar Cery. Czy wiesz, skd pochodz ci ludzie? Cery pokrci przeczco gow. Nie. Mag potakn, po czym ruchem rki da zna Administratorowi, e nie ma wicej pyta. Cery poczu ulg i uwiadomi sobie, e marzy o tym, eby opuci to miejsce. Moe i by potnym czowiekiem w miejskim pwiatku, ale nie przywyk do tego, eby oceniao go tyle osb naraz. Zodziej najlepiej pracuje niezauwaony. Lepiej mie dobr opini, ni stanowi centrum uwagi. Dzikujemy ci za pomoc, Cery ze Strony Pnocnej, Anyi i Golu powiedzia Administrator. Moecie odej. Sonea odprowadzia ich, Kiedy tylko zamkny si za nimi drzwi Rady Gildii, Cery odetchn z ulg. Pomoglimy jako? spytaa Anyi. Sone skina gow. Myl, e tak. Teraz maj zeznania wiadkw, e ta kobiet zamaa prawo. Jedyna magia, ktrej uya na oczach magw, moga by uznana za obron wasn, kiedy zapaam j i zabraam do Gildii. A to, e zamaa prawo, wystarczy, eby odczyta jej myli?

Ju mielimy wystarczajce powody odpara Sonea z ponurym umiechem. Ale teraz bd mie mniej wyrzutw sumienia z tego powodu. Ty to zrobisz? spyta Cery. Umiech znik z jej twarzy. Albo ja, albo Kallen. Podejrzewam, e wybior Kalle na, poniewa by znacznie mniej zaangaowany w poszukiwania, a poza tym nie ama przepisw. Cery zmarszczy brwi. Bdziesz miaa z tego powodu kopoty? Nie sdz odpara, a na jej czole pojawia si zmarszczka zmartwienia. Mimo wszystko Kallen raczej nie jest zadowolony. Nie mia na razie czasu, eby poruszy t spraw, ale w kocu to zrobi. Nikt inny te o tym na razie nie wspomnia, ale jestem pewna, e znajdzie si kto taki. Westchna i zrobia krok w kierunku sali. Powinnam ju wraca. Dam wam zna, co sycha. Urwaa i umiechna si. Och, i mam wieci od Lorkina. yje i ma si dobrze. Opowiem ci przy innej okazji. To wietna wiadomo! powiedzia Cery. Do zobaczenia zatem. Pomachaa mu rk, po czym uchylia jedno skrzydo drzwi na tyle szeroko, eby si przecisn. Cery spojrza na Anyi i Gola. Chodmy zobaczy, czy powz na nas czeka. Oboje umiechnli si promiennie i ruszyli za nim, kiedy zawrci w kierunku frontu Uniwersytetu.

Kiedy Achati, Dannyl, pozostali ashaki i Unh dotarli do drogi przekonali si, e wysani przodem niewolnicy przygotowali ju powz i konie i czekali na nich. Ashaki zwrcili si do Dannyla, eby si poegna. Bardzo ci wspczujemy powiedzia jeden z nich. To musi by okropnie irytujce, kiedy w ten sposb odbieraj ci asystenta. Owszem odpar Dannyl. Ale przynajmniej wiem, e poszed tam z wasnej woli i nie grozi mu niebezpieczestwo... w kadym razie on tak sdzi.

No i... przepraszam jeszcze raz za jego zachowanie. Niepotrzebnie narazi was wszystkich na niebezpieczestwo. Inny ashaki wzruszy ramionami. Warto byo przynajmniej sprbowa co z nimi zrobi, moe znale ich baz, nawet jeli nic to nie dao. Ale... przecie nie bylibycie w stanie i dalej za Zdrajcami, nie zmuszajc ich do pozabijania was powiedzia Dannyl. Ashaki wymienili spojrzenia i nagle Dannyl zrozumia ich pozorn nonszalancj. Nie chcieli przyzna, e Zdrajcy mieli przewag liczebn lub e nie wypenili swojej misji, tote woleli udawa, e jest inaczej.. Naprawd byli wiadomi ryzyka, ktre podejmowali, i obawiali si go. Byoby jednak nieuprzejmoci kaza im to przyzna gono. C, ashaki Achati powiedzia mi, e jeszcze nikt nie zapuci si tak daleko na ich terytorium powiedzia, starajc si nada swojemu gosowi ton dumy i podziwu. Ashaki pokiwali gowami z umiechem. Jeli zmienisz zdanie w kwestii odzyskania swojego asystenta, daj nam zna powiedzia ten najbardziej rozmowny. Krl bez trudu zbierze ma armi w tym celu. Od dawna szukamy pretekstu, eby si ich pozby. Dobrze wiedzie zapewni Dannyl. I bardzo dzikuj. Odwrci si do Unha. Wiem rwnie, e Krl ma na swych usugach wietnych tropicieli. Duna skoni lekko gow, ale jego twarz nie zdradzaa adnych emocji. Sachakanie nic nie mwili, w kocu jeden z tych mniej rozmownych odchrzkn. Jak mylisz, co Gildia postanowi w sprawie Mistrza Lorkina? Dannyl pokrci gow. Nie wiem przyzna. Ale bd musieli przysa mi nowego asystenta. Mam nadziej, e ich wybr okae si lepszy od mojego. Sachakanie zamiali si. Rozmowny ashaki zatar rce.

Czas nam wszystkim rusza. Poegnano si i Saehakanie odjechali. Unh skin gow Dannylowi, co byo w jaki sposb bardziej wymownym poegnaniem ni sowa Sachakan. Spod kopyt koni unis si kurz. Dannyl i Achati wsiedli do powozu, a dwaj niewolnicy Achatiego zajli swoje miejsca. Pojazd ruszy i odjecha drug drog, koyszc si agodnie. Od razu lepiej odezwa si Achati. Wygoda. Intymno. Perspektywa regularnych kpieli. Marz o kpieli. Podejrzewam, e nasi pomocnicy rwnie chtnie wracaj do domw, mimo e nie udao im si uwolni Sachaki od kilku Zdrajcw. Dannyl skrzywi si. Jeszcze raz przepraszam za cay ten kopot i naraanie was na niebezpieczestwo bez powodu. To nie byo bez powodu poprawi go Achati. Miae obowizek go szuka, a ja pomaga ci. Ten modzieniec mg by w niebezpieczestwie. Okazao si, e nie jest, ale to nie znaczy, e nasza wyprawa bya niewana. Dannyl skin gow, by okaza, e jest wdziczny za okazane zrozumienie. Myl, e tak naprawd przepraszam w imieniu Lorkina. Jestem pewny, e gdyby by w stanie powiadomi nas o swojej decyzji wczeniej, zrobiby to. By moe podj t decyzj dopiero tu przed rozmow z tob. Achati wzruszy ramionami To nie by zmarnowany czas. Prawd mwic, wiele si dowiedziaem o tym, jak myl Kyralianie i jak ty mylisz. Na przykad robiem pewne zaoenia dotyczce twojego uporu w poszukiwaniach asystenta. Mylaem, e moe... chodzi o co wicej ni lojalno wobec innego maga i Kyralianina. Dannyl spojrza na niego ze zdumieniem. Mylae, e jestemy? Kochankami. Wyraz twarzy Sachakanina by powany. Achati

odwrci wzrok. Mj niewolnik jest mody, przystojny i utalentowany. Uwielbia mnie. Ale to jest uwielbienie, jakie niewolnik czuje wobec dobrego pana. Zazdrociem ci asystenta. Dannyl bardzo chcia nie gapi si ze zdziwieniem na Achatiego. Rozpaczliwie szuka waciwej odpowiedzi, ale nie znajdowa jej. Achati zachichota. Jestem przekonany, e o tym wiesz. No... tak, ale dostrzeenie zajo mi nieco czasu. Miae inne sprawy na gowie. Domylam si, e nie musiae si opiera na przy puszczeniach co do mnie? Achati pokrci gow. Bardzo staramy si wiedzie, ile si da, o ambasadorach, ktrych przysya nam Gildia. A twoje preferencje towarzyskie nie s tak naprawd tajemnic w Imardinie. Nie przyzna Dannyl, mylc o Tayendzie i jego przyjciach. Achati westchn. Mog sobie kupi towarzysza i istotnie wielokrotnie tak czyniem. Kogo piknego. Kogo, kto wie, jak zadowoli pana. Moe bybym w stanie znale kogo do inteligentnego i dowcipnego, z kim mgbym porozmawia. Moe nawet mie to szczcie, eby taki niewolnik mnie kocha. Ale czego zawsze brakuje. Dannyl przyglda si uwanie Achatiemu. Czego? Usta ashakiego wykrzywiy si w dziwaczny umiech. Ryzyka. Tylko kiedy wiesz, e twj towarzysz moe ci opuci, doceniasz to, e pozostaje. Tylko wtedy, kiedy nie jest mu atwiej lubi ci, ni nie lubi, doceniasz to, e ci lubi. Jest ci rwny.

Achati wzruszy ramionami. Albo prawie rwny. Cakowicie rwny mi towarzysz zanadto ograniczaby moje moliwoci. Jako krlewski pose jestem przecie jednym z najpotniejszych ludzi w kraju. Dannyl potakn. Nigdy nie musiaem zastanawia si nad takimi rnicami pozycji. Aczkolwiek pewnie bym musia, gdyby mj towarzysz by sucym. Nawet sucy moe odej. Tak. Czy ze sucymi mona ciekawie porozmawia? Z niektrymi pewnie tak. Achati przecign si, prostujc koci, po czym rozluni si. Lubi nasze rozmowy. Dannyl umiechn si. To si dobrze skada. Od teraz do Arvice bd twoim jedynym kompanem do rozmowy. Istotnie. Ashaki zmruy oczy. Myl, e mgbym polubi co wicej ni tylko rozmowy z tob. Dannyl ponownie poczu, e brak mu sw. Zaskoczenie zastpio zaenowanie, ktre nastpnie zostao wyparte przez ciekawo i wcale niemae zadowolenie z pochlebstwa. Ten Sachakanin, ktry wanie podkreli, e jest jednym z najpotniejszych ludzi w kraju, proponuje mi zwizek! Co mam zrobi? Jak odmwi komu takiemu, nie okazujc nieuprzejmoci i nie powodujc politycznych komplikacji? Czyja w ogle chc odmawia? Poczu dreszcz. On jest modszy ode mnie, ale niewiele. Cakiem przystojny w ten sachakaski sposb. Jest dobrym kompanem. Dobrze traktuje niewolnikw. Ale jake taki zwizek byby politycznie ryzykowny! Achati znowu zamia si pod nosem. Nie spodziewam si po tobie niczego, Ambasadorze Dannylu. Tylko

wyraziem swoje zdanie, i napomknem o moliwoci. Daem ci co do przemylenia. Na razie zadowlmy si konwersacjami. Nie chciabym zreszt popsu naszej przyjani, sugerujc co, co mogoby ci sprawi kopot. Dannyl skin gow. Jak ju mwiem, myl nieco wolno. Bynajmniej. Achati umiechn si promiennie. Gdyby tak byo, nie polubibym ci tak bardzo. Ale bye zajty innymi sprawami. Skupiony na konkretnym celu. Teraz nie masz tego wszystkiego na gowie. Moesz myle o innych rzeczach. Na przykad o tym, ile czasu zajmie Gildii wybr i przysanie ci nowego asystenta. Nie jestem pewny, czy znajdzie si ochotnik na to stanowisko po tym, co przydarzyo si Lorkinowi. Achati zamia si. Moesz si zdziwi. Kto moe mie nadziej, e zostanie porwany w tajemne miejsce rzdzone przez egzotyczne kobiety. Dannyl jkn. Mam nadziej, e nie. Och, jak bardzo mam nadziej, e nie.

ROZDZIA 29 ODPOWIEDZI I KOLEJNE PYTANIA


Sonea rozpara si na swoim miejsca, czekajc, a Starsi Magowie przestan si ociga. Nie chciaa przyprowadza Cery'ego, ale kiedy wydao, si, e pomg jej i Reginowi odnale dzikie, przeway zwyczaj Gildii, ktra z zasady badaa kad sytuacj e wszystkich stron. Sonea powiedziaa magom, e Cery jest dawnym przyjacielem, ale nie o tym, e jest Zodziejem. Kilku mogo skojarzy go ze Zodziejem Cerym, ktry pomg jej i Akkarinowi podczas najazdu ichanich, ale wikszoci zapewne umkn ten szczeg. Miaa nadziej, e tych, ktrzy woleli lekceway jej udzia w pokonaniu najedcw, nie obchodz te imiona jej pomocnikw. I e ci nieliczni, ktrzy tego nie lekcewayli, zrozumie j, dlaczego woaa, eby jej dawny przyjaciel pozosta w cieniu. Jedynie Kallen, ktry i tak ju powica jej zbyt wiele uwagi, mg poczy dwa fakty i wspomnie o tym. By on jednak, trzeba to przyzna, dyskretny. Nie oznajmiby czego takiego przed ca Gildia. Najpierw omwiby spraw ze starszyzn. Sone irytowao to, e przesuchanie Cery'ego nie wnioso nic nowego do caej sytuacji. Kobieta z ca pewnoci bya dzik. Posuya si magi na oczach dziesitkw ludzi, wcznie z Alchemikiem i Uzdrowicielka, ktrzy pomogli Sonei j uj. Uya jej rwnie w nieudanej prbie oporu wobec magw, ktrzy zaprowadzili do aresztu w Kopule. Niemniej Gildii, a zapewne rwnie Krlowi zaleao, eby nie obrazi

jakiego obcego kraju. Zwaszcza e nie byli pewni, ktry to mg by kraj. Wczeniej w trakcie tego spotkania jeden z doradcw krlewskich przynis mapy i opisa niektre i umieszczonych na nich dalekich krain. Kobieta zachowywaa milczenie, odmawiajc odpowiedzi, kiedy pytano ja, skd pochodzi. Doradca usiowa zgadywa na podstawie jej wygldu, Jeli jednak nawet ktry z domysw by suszny, nie daa tego po sobie pozna. Nie widz innej moliwoci odezwa si Wielki Mistrz Balkan zdecydowanym tonem. Musimy odczyta jej myli. Administrator Osen przytakn. Wzywam na rodek sali Czarnego Maga Kallena i Czarnego Maga Sone. Czarny Mag Kallen odczyta myli nieznanej z imienia dzikiej, a C zarny Mag Sonea Forlie. Mimo e Sonea spodziewaa si tego, poczua lekkie rozczarowanie. Chciaaby dowiedzie si tylu rzeczy od tej cudzoziemki, ale nie moga prosi Kallena o szukanie odpowiedzi. Na przykad czy ta kobieta zabia rodzin Cery'ege? Zesza za Kallenem na d, nie spuszczajc oczu z Forlie. Kobieta poblada i wpatrywaa si w Sone otwartymi szeroko oczami. Wszystko ci powiem wyrzucia ze siebie. Nie musisz czyta moich myli. Gupia odezwa si gos z silnym cudzoziemskim akcentem. Nie wiesz, e nie mog odczyta twoich myli, jeli si na to nie zgodzisz? Sanea zerkna na cudzoziemsk dzik i uwiadomia sobie, e zwrciy si na ni oczy wszystkich magw. Kobieta wodzia wzrokiem od twarzy do twarzy, ale mina jej rzeda na widok rozbawienia i politowania. W jej wzroku pojawio si zwtpienie i nawet strach, kiedy Kallen stan przed ni. Wycign ku niej rce, ale ona uderzya w nie magi. Sonea nie miaa ochoty oglda tej potyczki, tote zwrcia si z powrotem do Forlie, ktra skulia si.

Nie jestem magiem powiedziaa, przenoszc spojrzenie z Sonei na Starszych Magw. Kazali mi skama Powiedzieli... powiedzieli, e zabij moj crk i jej dzieci, jeli wam si przyznam. Rozpaczliwie chwycia ustami powietrze, po czym wybuchna paczem. Sonea pooya jej rk na ramieniu. Wiesz, gdzie oni s? Chy... chyba tak. Tamci jeszcze nie wiedza, e min cokolwiek powie dziaa. Znajdziemy twoje dzieci, zanim si dowiedz. Dzidzikuje. Obawiam si jednak, e musz si przekona, czy mwisz prawd. Obiecuj ci, e to nie bdzie bolao. Waciwie to nic nie poczujesz. Nie bdziesz wiedzie, e tam zagldam A ja postaram si zrobi to jak najszybciej. Forlie wlepia wzrok w Sone, po czym skina gow. Sonea wycigna rce, delikatnie dotkna skroni kobiety i wysaa swoje myli. W chwili gdy dotkna umysu Forlie, zalaa j fala przeraenia i niepewnoci. Przepyna nad mylami o crce i dwojgu wnukw oraz o mczynie, ktry ich zabra, Sonea rozpoznaa mczyzn, ktry szantaowa Forlie by to ten handlarz nilem, ktry towarzyszy jej, kiedy zostaa zapana. Wspomnienie tamtej chwili sprawio, e Sonea przypomniaa sobie magiczn si, ktra biega od Folie. Musia j wysa kto inny. Moe prawdziwa dzika, obserwujca ich przez okno. Kto posuy si magi, kiedy ci znalelimy? Nie wiem. Gdzie s teraz twoja crka i wnuki? W umyle Sonei pojawi si labirynt zaukw i skleconych z byle czego domw, po czym uwaga skupia si na jednym konkretnym budynku. Rodzina Forlie znajdowaa si w jednej z najbiedniejszych dzielnic, jakie jeszcze pozostay w miecie.

Znajdziemy ich, Forlie. Ukarzemy ludzi, ktrzy to zrobili. Sonea otwara oczy i cofna donie. Na twarzy Forlie malowaa si teraz nadzieja i determinacja. Dzikuj szepna. Sonea odwrcia si do Starszych Magw i opowiedziaa o tym, co zobaczya. Sugeruj, eby kto z nas uda si z Forlie i uwolni jak najszybciej jej rodzin. Wiele osb kiwao gowami na znak zgody. Cichy dwik zwrci uwag wszystkich na cudzoziemk. Jej twarz, otoczona domi Kallena, wyraaa mieszanin zdziwienia i przestrachu. Wszyscy patrzyli w milczeniu, a kiedy Kallen w kocu puci j, Sonea usyszaa zbiorowe westchnienie ulgi. Kallen cofn si i odwrci ku Starszym Magom. Ma na imi Lorandra oznajmi. Pochodzi z Igry, kraju lecego za wielk pustyni pnocn. To dziwne miejsce, gdzie wszelka magia jest zabroniona i karana mierci. Ale ci, ktrzy szukaj i karz magw, sami s magami. Zasilaj swoje szeregi, kradnc dzieci tych, ktrych zabijaj. Pokrci gow ze zdumienia, syszc o takiej hipokryzji i okruciestwie. Lorandra nauczya si magii jako moda kobieta i musiaa ucieka Z kraju z urodzonym wanie synkiem. Udao im si przekroczy pustyni i dosta do Lonmaru, a nastpnie przez Elyne przybyli do Kyralii. Tu przygarn ich Zodziej, ktry ich chroni w zamian za usugi magiczne. Zodziej adoptowa w kocu chopca i uczyni go swoim dziedzicem. Nauczy go rzemiosa przestpczego, a matka uczya go magii. Kallen spojrza na Sone i zmarszczy brwi. Ten syn ma na imi Skellin i jest jednym ze Zodziei, ktrych Czarny Mag Sonea i Mistrz Regin zatrudnili do poszukiwania dzikiej. Oczywicie nie chcia, eby znaleli jego matk, zorganizowa wic schwytanie zamiast niej

Forlie, Posuy si nawet wasn magi, eby wygldao na to, e to ona ich zaatakowaa. Spojrza na Starszych Magw. Skellin wysya swoj matk, eby zabijaa jego rywali wrd Zodziei, odkd obj wadz. Poprzez morderstwa i sojusze zamierza zosta krlem miejskiego pwiatka. Sonea poczua, e zamiera jej serce. Ta kobieta jest owc Zodziei! Kallen zamilk na chwil i spochmurnia. Sprowadza te nil, eby uzalenia od siebie ludzi. Nie tylko biednych, ale rwnie bogatych, i magw, Najwyraniej uwaa, e kiedy wszyscy bdziemy zaywa narkotyk, bdzie atwo nami manipulowa. Podnis si szmer gosw: magowie zaczli dyskutowa nad tym, co usyszeli. Do uszu Sonei dochodziy lekcewace uwagi o manii wielkoci Skellina, ale ona poczua dreszcz na myl o nilu. Przypomnia si jej kamieniarz imieniem Berrin, ktrego uzalenienie usiowaa bezskutecznie uleczy. Jeli uzalenienia od nilu nie dao si leczy, a Skellin o tym wiedzia, to jego wielki plan mia szanse si urzeczywistni. Kim ty jeste? odezwaa si cudzoziemka, wpatrujc si w Kallena. Przeniosa wzrok na Sone. I ty?. Sonea odpowiedziaa na to pytanie z lekkim umiechem. Skellin i jego matka byli magami, ale najwidoczniej nie czarnymi magami. I bardzo dobrze. Miejmy nadziej, e w takim razie Igra nie jest krajem czarnych magw. Nie potrzebujemy kopotw z kolejn Sachak. Administrator Osen zwrci si teraz do sali, unoszc rce. Gwar ucich, zastpiony przez niemal cakowite milczenie. Teraz znamy prawd, jedna ze schwytanych przez nas kobiet jest niewinna, druga za jest morderczyni i dzik. Mamy poza tym w miecie drugiego dzikiego, ktrym musimy si zaj. Lorandra trafi do wizienia. Forlie moe odej wolno. Ponadto musimy natychmiast podj pewne dziaania, wic

kocz w tej chwili to zebranie. Sal wypeniy gosy setek magw podnoszcych si ze swoich miejsc i rozpoczynajcych rozmowy. Osen podszed do Sonei. We Forlie i znajd jak najszybciej jej rodzin rozkaza cicho. Zanim Lorandrze przyjdzie do gowy poinformowa Skellina o jej zdradzie. Sonea wpatrywaa si w niego, zaskoczona, po czym skina gow. Oczywicie. Wystarczy jej skontaktowa si z nim mentalnie, eby mu opowiedzie, co tu si stao. Jeli mog, zabior Mistrza Regina jako wsparcie. Potakn. Wyl Kallena po Skellina, gdy tylko bd bezpieczni. Poczua, e robi si jej ciepo na sercu, Osen moe i jest wobec niej chodny, ale nie jest pozbawiony wspczucia dla innych. Kiedy odchodzi, rozejrzaa si po sali i dostrzega Regina. Sta koo schodw i spoglda na ni. Skina na niego. Czy to waciwe? Gos Kallena dobieg j ponad gwarem i krokami Starszych Magw. Spojrzaa w tamtym kierunku i dostrzega, e stoi przed Osenem ze zmarszczonym czoem. Jeli w cigu najbliszych kilku minut przekonasz wikszo Starszych Magw do gosu przeciw temu, eby posza, rozwa wysanie kogo innego. Kallen spojrza na magw opuszczajcych budynek, a nastpnie na Sone i zacisn usta. To ty podejmujesz decyzj powiedzia. Nie ja. Kiedy Regin podszed do niej, Sonea umiechna si do siebie, radujc si chwil triumfu. Jeli Osen ufa jej teraz na tyle, eby wysa j do miasta, to moe reszta Gildii wybaczy jej tak czste amanie regu w cigu ostatnich tygodni. Chcesz mi pomc wykona kolejne zadanie? spytaa Regina. Unis brwi i prawie si umiechn;.

Oczywicie. Sonea uja Forlie pod rami. Chod, poszukamy twojej rodziny. Lorkin nie by pewny, ile czasu mino, odkd zamknito go w tym pomieszczeniu. Nie miao okien, tote nie mg oceni pory dnia po wysokoci soca. Zdy si przestawi z podrowania noc i spania w dzie z Tyvar na odwrotny rytm podczas wdrwki z Chari, senno nie pomagaa wic stwierdzi, jaka moe by pora dnia. Gd te nie stanowi wskazwki, poniewa ostatnio jada, kiedy nadarzya si okazja, a nie regularnie. Wydawao si, e posiki przynoszono mu o okrelonych porach, stara si wic liczy dni wedug nich. Kilka godzin po prostym posiku skadajcym si ze sodkiej papki zboowej i owocu dostawa wikszy posiek z misem i jarzynami. A pniej po kolejnej przerwie nastpny lekki posiek zoony z paskiego placka i kubka ciepego mleka. Byo to proste jedzenie, ale smakowao wspaniale po wykradanych ochapach, ktrymi ywi si przez tygodnie wdrwki z Tyvar. Powiedziano mu, e ma tu zosta a do sdu nad Tyvar. Dotd wydawao mu si, e miny dwa dni i p. Lorkin zajmowa si czytaniem notatnika i zapisywaniem wszystkich obserwacji na temat Zdrajcw, jakie zebra Spisywa rwnie pytania, na ktre chciaby znale odpowied, kiedy bdzie ju mia tak moliwo. Za kadym razem, kiedy przynoszono mu jedzenie, Lorkin dostrzega osob pilnujc jego drzwi. Zawsze bya to kobieta, ale nie ta sama. Czy tu nie byo mczyzn magw? Albo adnego, ktry chciaby go pilnowa? A moe nie ufali mczynie pilnujcemu innego mczyzny? Duo te spa. Cho by w stanie wyleczy zmczenie i bl, lepiej byo pozwoli ciau odzyska energi i zdrowie naturalnymi rodkami. wiato pochodzio z klejnotu wprawionego w sufit. Lorkin przyjrza mu si bliej, stajc na ku. By zbyt jasny, eby si dugo w niego wpatrywa.

Sign ku kamieniowi i przekona si, e nie emituje ciepa. Mia fasetowan powierzchni niczym klejnoty w biuterii. Czy to by naturalnie uformowany ksztat, czy te wyrzebiony przez czowieka? Czy taki klejnot bdzie wieci w nieskoczono, czy w kocu przybladnie? Pytania bez odpowiedzi powoli zapeniay jego umys i notatnik. Zastanawia si, jak ma pozna prawa Azylu, zgodnie z zapowiedzi Riayi. Czy powinien poprosi kogo o nauk? Co si stanie, jeli zapuka, eby zwrci uwag straniczki, i poprosi o nauczyciela? Myla nad tym przez jaki czas. Zanim jednak zebra odwag, eby sprbowa, usysza dobiegajce zza drzwi gosy. Usiad i zwrci si twarz do otwierajcych si wanie drzwi. Kobieta, ktrej nigdy wczeniej nie widzia, zlustrowaa go od stp do gw. Mistrzu Lorkinie powiedziaa. Chod ze mn. Lorkin zauway, e nastrj w miecie si zmieni. Widzia wicej ludzi, a wielu z nich wygldao, jakby na co czekali Kiedy go zauwayli, przygldali mu si z ciekawoci, ale atmosfer oczekiwania najwyraniej wywoao co innego. Proces Tyvary? zastanawia si. Zreszt w jakim innym celu mieliby po mnie przyj. Jego przypuszczenia okazay si prawdziwe, kiedy znalaz si w tej samej sali, w ktrej wczeniej spotka si ze Stoem Mwczy. Przy zakrzywionym stole siedziao tych samych siedem kobiet, ale tym razem zajty by rwnie wysadzany klejnotami tron. Siedziaa na nim stara kobieta, przygldajc si Lorkinowi uwanie. Sala bya wypeniona ludmi. Siedzenia na schodach byy zajte, a kolejni mczyni i kobiety stali pod cianami. Naprzeciwko wejcia znajdoway si niewielkie drzwiczki, ktrych Lorkin nie zauway poprzednim razem. Staa w

nich Tyvara w towarzystwie dwch innych kobiet. Wygldao na to, e spotkanie trwa ju od jakiego czasu. Lorkin niestety nie by w stanie oceni, w jakim kierunku zmierzao.. Nie kaniaj si krlowej Zarali mrukna mu do ucha przewodniczka. Naley pooy rk na piersi i pa trze na ni, dopki ona nie skinie gow. Id, sta przed Stoem i odpowiadaj na ich pytania. Postpi zgodnie z instrukcj. Krlowa umiechna si i skina gow, kiedy pooy rk na piersi, jej wzrok powdrowa ku Riayi. Mistrzu Lorkinie, byy asystencie Ambasadora Gildii w Sachac Dannyla powiedziaa Przewodniczca gosem, ktry rozbrzmia w caej sali przybye do Azylu, aby przemwi w obronie Tyvary podczas sdu nad ni. Nadszed ten czas. Opowiedz nam, jak poznae Tyvar. Bya niewolnic w Domu Gildii... ... gdzie spotkae rwnie Riv. Nie poznaem Rivy a do tej nocy, kiedy zgina. Riaya potakna. W jaki sposb Riva znalaza si tamtej nocy w twoim pokoju? Lorkin zagryz warg. Wemkna si, kiedy spaem. I co zrobia? Obudzia mnie. Walczy z oporem wobec opisywania szczegw. Wesza do mojego ka i... no... bya dla mnie duo milsza, nibym wymaga. Na ustach Riayi pojawi si nieznaczny umieszek. Nie miae wic w zwyczaju sypia z niewolnicami? Nie. A jednak nie odesae jej? Nie. Co si stao nastpnie? W pokoju pojawio si wiato, i zobaczyem, e Tyvara zasztyletowaa

Riv. A potem? Tyvara wyjania mi, w jaki sposb Riva chciaa mnie zabi. Poczu, e si rumieni. Magicznym sposobem, o ktrym nigdy nie syszaem. Powiedziaa, e jeli zostan w Domu Gildii, inni bd usiowali mnie zabi. Uwierzye jej? Tak. Dlaczego? Ta druga niewolnica... Riva... powiedziaa co takiego. Wrci mylami do tamtej nocy. Powiedziaa: on musi umrze: Byo oczywiste, e ma na myli mnie. Riaya uniosa brwi. Spojrzaa na sze kobiet i krlow, po czym zwrcia si ponownie do Lorkina. Co si potem stao? Ucieklimy do jakiego majtku... do kwater niewolnikw. Tamtejsi niewolnicy bardzo nam pomogli. Ale w nastpnej posiadoci, do ktrej si udalimy, zastawili na nas puapk. Usiowali nas upi narkotykiem. Potem nie ufalimy juz nikomu... a do spotkania z Chari. Riaya skina gow i zwrcia si do Stou. Pytania do Mistrza Lorkina? Jedna z kobiet potakna. Lorkin usiowa przypomnie sobie imiona z poprzedniego spotkania Chyba Yvali. Wbia w niego widrujce spojrzenie. Czy przespae si z Tyvar? Nie. Przez sal przeszed szmer. Brzmia jak protest, zauway Lorkin. Yvali otwara usta, eby zada kolejne pytanie, ale zrezygnowaa. Spojrzaa na pozostae kobiety. Czy Tyvara zabia kogo jeszcze podczas waszej podry? spytaa

Lanna. O ile wiem, nie. Dlaczego nie udalicie si w stron Kyralii? spytaa Shaiya. Tyvara uznaa, e to byoby najbardziej oczywiste wyjcie, wic czekaliby tam na nas zabjcy. Co dae Ambasadorowi Dannylowi, kiedy przekonae go, eby przesta nas ledzi? spytaa Savara. Lorkin spojrza na ni ze zdziwieniem, ale nie z powodu nagej zmia ny tematu. Skoro to widziaa, czemu nie zapytaa go wczeniej? Nie by w stanie odczyta emocji z jej twarzy. Uzna, e najlepiej bdzie powiedzie prawd. Krwawy piercie mojej matki. Wiedziaem, e zapewne zostanie mi odebrany, kiedy tu przyjd, a nie chciaem, eby dosta si w niepodane rce. Przez sal znw przebieg szmer, ale szybko ucich. Czy uye go po tym, jak Tyvara zabia Riv? Nie. Tyvara nie wiedziaa, e go mam... chyba. Powstrzyma si od spojrzenia w jej kierunku. Czy masz inne krwawe piercienie? Nie. Savara skina gow na znak, e nie ma wicej pyta. Czy zgodzisz si na czytanie myli, aby potwierdzi prawd twoich sw? spytaa Kalia. W sali zapado cakowite milczenie. Nie odpowiedzia Lorkin. Rozlegy si pomruki i zdziwione okrzyki, Lorkin spojrza Kalii prosto w oczy i wytrzyma jej spojrzenie. Czy ona ma mnie za gupca? Jeli pozwol komukolwiek czyta moje myli, bd szuka sekretu uzdrawiania, a wtedy mog zapomnie o opuszczeniu tego miejsca. Nie byo wicej pyta. Riaya wymienia spojrzenia ze wszystkimi siedzcymi przy stole kobietami, po czym zwrcia wzrok na Lorkina.

Dzikuj, Mistrzu Lorkinie, za wspprac. Sta, prosz, przy wejciu. Odruchowo ukoni si z szacunkiem najpierw jej, a potem pozostaym szeciu kobietom i krlowej, eby jego gestu nie uznano za okazywanie nadmiernych wzgldw Przewodniczcej. Przy drzwiach dostrzeg swoj przewodniczk, podszed wic do niej i stan obok. Obrzucia go zamylonym spojrzeniem i skina gow. Niele ci poszo mrukna. Dzikuj odpar. Spojrza przez sal na Tyvar, Miaa zmarszczone czoo, ale kiedy ich spojrzenia si spotkay, posaa mu wysilony umiech. Teraz odbdziemy narad oznajmia Riaya. Kiedy osiem kobiet siedzcych za stoem zaczo rozmawia, wrd publicznoci take zapanowa gwar. Lorkin usiowa dowiedzie si czego z tych konwersacji, ale wyawia tylko pojedyncze zdania. Przywdczynie siedzce za stoem najwyraniej wzniosy magiczn barier oddzielajc je od zewntrznego haasu. Zamiast wic sucha, Lorkin przyglda si zgromadzonym w sali ludziom, w nadziei e zdoa si czego dowiedzie, zanim odprowadz go z powrotem do pozbawionej okien celi. Na stopniach siedziaa wiele par, jak zauway, ale poza tym przewaay kobiety. Pod cianami natomiast stali gwnie mczyni. Wszyscy ubrani byli w proste rzeczy. Niektrzy ze Zdrajcw mieli na sobie praktyczne spodnie i tuniki, inni za przepasane dugie szaty z lepszych materiaw. Ku zaskoczeniu Lorkina te dugie szaty nosili zarwno mczyni, jak i kobiety. Tkaniny zarwno miay naturalny kolor, jak i byy barwione, ale brakowao ywych, jaskrawych kolorw. Lorkin domyli si, e sprowadzanie barwnikw do miasta musi by trudne, a zwaywszy na ograniczon ilo miejsca na zasiewy, uprawiano zapewne przede wszystkim roliny jadalne. Mimo e stara si skupia uwag na zebranych, nie potrafi powstrzyma si od spogldania co jaki czas w kierunku Tyvary. Za kadym razem zauwaa, e ona go obserwuje. Nie umiechna si ju jednak wicej.

Sprawiaa wraenie zamylonej. I zmartwionej. W kocu gos Riayi wznis si ponad gwar panujcy w sali. Zakoczyymy obrady oznajmia. W pomieszczeniu zapada cisza, Riaya spojrzaa na pozostae kobiety za stoem, po czym zwrcia si ku Tyvarze. Zaproponowaa, e pozwolisz Mwczyni Kalanie odczyta swoje myli. Przedyskutowaymy wszystkie moliwoci, jak nakazuje prawo, ale nie widz innego sposobu, eby potwierdzi twoje zeznania. Podejd, prosz, tutaj i zdejmij blokad myli. Wrd zebranych rozlegy si szepty i ciche uwagi, Lorkinowi przypomnia si fragment rozmowy midzy Chari i Tyvar podczas wdrwki przez gry. Tyvara powiedziaa, e pozwoli Zdrajcom odczyta swoje myli. Chari bya zaszokowana, Nie moesz sykna wtedy. Obiecaa... Co obiecaa? Komu? Lorkin patrzy, jak kobieta, ktra uratowaa mu ycie, idzie z wysoko podniesion gow, eby stan przed przywdczyniami. Poczu, e w sercu wzbiera mu nage nieokrelone uczucie. Bya tak dumna. Tak pikna. W tej samej chwili poczu, e znajoma wtpliwo i irytacja psuje t chwil. Chciabym wiedzie, czy Chari ma racj w kwestii uczu Tyvary dla mnie. Jeli si myli, nie chciabym zrobi z siebie gupca, usiujc zdoby Tyvar. Ale jeli si nie myli jeli podobam si Tyvarze... ale ona ma zwyczaj odpycha tych, ktrzy j podziwiaj... czy mam do wytrwaoci, eby a ni walczy? Kada czstka jego ciaa miaa pewno, e tak. Tyvara zatrzymaa si przed Stoem i wycigna przed siebie lew rk. Zawahaa si przez moment i wykrzywia usta. Lorkin zamruga powiekami ze zdumieniem i przeraeniem, kiedy z jej doni zacza kapa krew. Zgia kciuk, po czym wzia w palce co zbyt malekiego, eby mona byo to dostrzec, i upucia to na st. Miaem racj, pomyla. Blokada umysu jest przedmiotem podobnym do krwawego klejnotu.

Na twarzach przywdczy malowao si pospne wspczucie. Lorkin patrzy, jak Halana wstaa, i wycigna rk ku Tyvarze, ktra nachylia si nieco ku niej. Starsza kobieta uja j za skronie i zamkna oczy. Nastpia duga chwila ciszy, podczas ktrej wszyscy obserwowali w napiciu te dwie kobiety. Kiedy w kocu Halana pucia skronie Tyvary nie powiedziaa ani sowa. Usiada. Tyvara podniosa blokad umysu i cofna si od stou. Czego si dowiedziaa? spytaa Riaya. Wszystko, co powiedziaa nam Tyvara, jest prawd oznajmia Tyvara. Przez sal przeszo zbiorowe westchnienie ulgi Riaya pooya donie na blacie. W takim razie czas na gosowanie. Spojrzaa na Tyvar, a nastpnie omiota wzrokiem zebranych. Uznaymy, e Tyvara nie musiaa zabija Rivy. Powinna bya odepchn j od Lorkina lub te rozdzieli ich w inny sposb. Przyjmujemy jednak rwnie do wiadomoci, e w chwili odkrycia majcej si wydarzy zbrodni nie byo czasu na zastanawianie si. Tyvara dziaaa tak, eby zapewni wypenienie zalece krlowej, a take by zapobiec sytuacji, ktra moga stanowi zagroenie dla Azylu i dla naszych ludzi w Sachace. Urwaa i popatrzya po Mwczyniach. Czy zatem Tyvara powinna zosta skazana na mier za zamordowanie Rivy? Dwie z szeciu siedzcych za stoem kobiet podniosy rce do gry. Pozostae trzymay rce wycignite przed siebie, zwrcone domi do dou. Lorkin zaoy, e skoro Kalia trzyma uniesion rk, jest to znak zgody. Cztery przeciw, dwie za powiedziaa Riaya, podnoszc wzrok na zebranych. Ku zdumieniu Lorkina zgromadzeni rwnie wykonywali jeden z tych gestw. Wikszo przeciwko oznajmia Riaya. Spojrzaa na krlow, ktra teraz wycigna przed siebie rk e zwrcon w d doni. Odpowied brzmi zatem nie. Wszyscy opucili rce. Lorkin zauway, e Riaya wygldaa na

zadowolon. Zabicie Zdrajcy to powana sprawa mwia dalej Riaya i niezalenie od powodw musi by ukarane, Tyvara pozostanie w Azylu przez nastpne trzy lata, po ktrych bdzie moga podj prac zwiadowcy lub obserwatora i stara si powrci do swoich dawnych zada. Przez te trzy lata musi co szsty dzie pracowa na rzecz rodziny Rivy. Riaya spojrzaa znw na Tyvar. Czy przyjmujesz ten wyrok? Tak. A zatem postanowione. Moesz odej. Sd jest zakoczony, a prawa Azylu zachowane. Niech kamienie nie przestaj piewa. Niech kamienie nie przestaj piewa powtrzyli zebrani. W sali zapanowa ruch, kiedy wszyscy wstawali z miejsc Lorkin obserwowa Tyvar. Miaa wzrok wbity w ziemi. Potrzsna nieznacznie gow i podniosa oczy na Savar. Starsza kobieta umiechna si z aprobat. Nastpnie uniosa jedn brew pytajco i zerkna na Lorkina. Lorkin zamruga, po czym zobaczy, e Tyvara przewraca oczami, odwraca si i podchodzi do drzwiczek po drugiej stronie pokoju. Zobaczy stojc tam Chari. Moda kobieta umiechaa si. Spojrzaa na niego przez sal i mrugna. Kto pocign go za rkaw. Przewodniczka umiechaa si do niego. Mam ci zabra do twojego pokoju. Umiechna si szerzej. Twojego nowego pokoju. Poczu, e serce, ktre wanie mu zamierao, bije mocniej. Bdzie mia okno, prawda? Skina, eby za ni poszed. Nie. Ale bdziesz mia towarzystwo, no i bdziesz mg wychodzi, kiedy i dokd zechcesz... oczywicie nie poza Azyl. Ja mam na imi Vytra, tak przy okazji. Mio mi pozna, Vytro.

Zachichotaa. mieszne macie obyczaje, Kyralianie powiedziaa. Takie uprzejme. Mog by niegrzeczny, jeli chcesz. Zamiaa si. Szkoda by byo. No, chod, musz ci powiedzie co nieco na temat tutejszych zasad. Suchajc uwanie, Lorkin wyszed za kobiet do miasta. Cery przyglda si uwanie swojej crce. wiczenia nie szy jej dzi dobrze, ale Gol te popeni kilka nietypowych bdw. Oboje byli wci za bardzo nakrceni po porannej wizycie w Gildii, eby skupi si na treningu. Nie powinni pozwala, eby to wpywao na ich koncentracj, pomyla. Chyba bd musia sam troszczy si o swoje bezpieczestwo, jeli moi ochroniarze jeszcze kiedykolwiek bd mieli okazj rzuci okiem na ycie bogatych i wpywowych. Pukanie do drzwi zwrcio uwag wszystkich. Znajdowali si znw w spelunce o nazwie Myn, a ludzie Cery'ego zostali rozesani z informacj, e osoby pragnce si z nim spotka mog to teraz zrobi. Cery skin gow, wic Gol podszed do drzwi i uchyli je nieco, zanim otwar je cakowicie. Czowiek stojcy na korytarzu mia t sam zachwycon min, ktra nie schodzia z twarzy Anyi i Gola przez kilka godzin po powrocie z Gildii. Czarny Mag Sonea, Mistrz Regin, dwie kobiety i dwoje dzieci do ciebie oznajmi. Wprowad ich odpar Cery. Mczyzna potakn i wyszed szybkim krokiem. Anyi i Gol stali, umiechajc si promiennie siebie. Ej, co si dzieje? Na miejsca rozkaza Cery. Pospiesznie stanli po dwch stronach jego fotela. Gol przyj, poz, ktra

bya raczej mieszna ni grona, Anyi zaciskaa palce, jak zawsze, kiedy si denerwowaa. Cery pokrci gow, westchn i czeka. Odgos krokw stawa si coraz goniejszy a nastpnie pokj wypeniy szaty magw. Najpierw czarne Sonei, a nastpnie czerwone Regina. Za t par wesza Forlie, wygldajca bardzo zwyczajnie i agodnie, oraz modsza kobieta. Ta druga niosa ma dziewczynk i prowadzia za rk nieco starszego chopca. Anyi i Goi ukonili si niezgrabnie, ale entuzjastycznie. Cery powiedziaa Sonea, po czym skina gow jego crce i przyjacielowi Anyi i Gol. Dzikuj, e przyszlicie do Gildii. Usiowaam temu zapobiec, ale kiedy Gildia prowadzi ledztwo w tak wanej sprawi jak dziki mag, to bywa przesadnie dokadna. Nie ma problemu odpar Cery. Zwrci si do Gola: Przynie im co do siedzenia. Masywne stare krzesa, ktre zazwyczaj stay na rodku pokoju, zostay przesunite na bok, eby zrobi miejsce dla treningu. Gol zrobi krok w ich kierunku, ale Sonea powstrzymaa go ruchem rki. Ja to zrobi. Anyi, Forlie i trzecia kobieta zrobiy wielkie oczy, kiedy cikie meble uniosy si nad podog i przepyny na rodek pokoju, ustawiajc si w okrg , w ktrym zmieci si te fotel Cery'ego. Gol umiechn si tylko szeroko wiedzia swoje. Widywa duo magii dawniej, kiedy pracowa dla byego Wielkiego Mistrza. Przyszlimy, eby ci opowiedzie o efektach naszego ledztwa powiedziaa Sonea, siadajc. I prosi ci o przysug. Przysug? Cery przewrci oczami, udajc rozdranienie. Zaczyna si. Sonea umiechna si. Tak. Czy moesz znale bezpieczn kryjwk dla Forlie, jej crki i jej wnukw?

Cery spojrza na kobiety. Umiechny si do niego niepewnie. Ta modsza nie odstpowaa dzieci ani na chwil. Wzia dziewczynk na kolana, a chopiec przysiad na porczy krzesa. S w niebezpieczestwie? Tak. Ona bya podstawiona, eby udawa Lorandr prawdziw dzik. Ale przecie schwytalicie prawdziw dzik... prawda. Tak i nie. Sonea urwaa, wpatrujc si przez chwil w Cery'ego. Lorandra jest matk Skellina. Cery poczu dreszcz, wznoszcy si gdzie zza fotela i obejmujcy cae ciao. Serce zaczo mu wali w piersi jak motem. Matka Skellina. Dlatego by taki zy, kiedy si dowiedzia, e widziaem dobrze dzik i mu nie powiedziaem. Daoby mu to sygna, e zmyka z Forlie nie powiedzie si. C, i tak by to nie wyszo, poniewa on nie wiedzia, e niektrzy z magw Gildii umiej czyta myli. Podejrzewam, e on nie naley teraz do najszczliwszych ludzi na wiecie powiedzia sucho Cery. Regin zamia si. Nie. Na nieszczcie nas wszystkich, wymkn si magom wysanym, aby go pojma, wic teraz mamy na wolnoci dzikiego, ktry wie, e go szukamy. Cery wlepi w niego wzrok. Skellin jest magiem? Sonea potakna. Dlatego musisz pomc Forlie. On j zaszantaowa, zabierajc ich crk i wnuki straszc, e ich zabije. Mamy nadziej, e teraz jest zbyt zajty ukrywaniem si, eby szuka zemsty na niej, ale wolelibymy nie ryzykowa. Cery spojrza na Forlie i wzruszy ramionami. Pewnie, e jej pomog. Ty te powiniene zwikszy ostrono doda Regin.

Cery umiechn si na to niedopowiedzenie. Znacznie bardziej prawdopodobne, e on bdzie chcia si zemci za schwytanie jego matki na mnie, nie na Forlie. Moe powinienem popyta, czy jaka inny Zodziej nie zajby si mn. Kto, kto nie lubi Skellina Jest co jeszcze powiedziaa Sonea. Lorandra jest... bya.. owc Zodziei. Skellin wysya j, eby zabijaa jego rywali. Mia wobec siebie wielkie plany. Chcia zosta krlem pwiatka Zamierza posugiwa si nilem, eby mie wszystkich wcznie z Gildi pod kontrol. Kiedy Cery pomyla, jak potny ju sta si Skellin, nie wydao mu si to tak nieprawdopodobne jak w pierwszej chwili. Ilu ludzi ju kontroluje? Musz zacz bardzo ostronie dobiera partnerw w interesach. Wiadomo ju, czy Lorandra zabia rodzin Cery'ego? spytaa Anyi. Cery pocz, e serce mu zamiera. Zerkn na crk, wdziczny, e zadaa to pytanie, oszczdzajc mu tego, ale rwnoczenie obawiajc si odpowiedzi. Nie wiem. To nie ja czytaam jej myli, a nie chciaam prosi publicznie Kallena, eby si dowiedzia. To zdradzioby o mnie wicej informacji, nibym chcia. Postaram si dowiedzie obiecaa. Nawet jeli ona jej nie zabia, jeli jej rola ograniczya si do wamania do twojej kryjwki za pomoc magii, zapewne bdzie wiedziaa, kto to zrobi. Albo kto wyda rozkaz. Zapewne Skellin powiedzia Regin. Chyba, e ona wykonywaa czasem robot na boku dla innych zleceniodawcw. Przynajmniej wiemy, e sam Skellin nie by zabjc odezwa si Gol. Rozmawia wtedy z Cerym. Anyi parskna cicha. To nie ma sensu. Po co wysya kogo, eby zabi rodzin innego Zodzieja, a jednoczenie proponowa mu sojusz? Wszyscy zamilkli na chwil w zamyleniu. Moe Lorandra wie powiedzia Gol.

Cery pokrci gow. Ja wiem jedno. Mamy jeszcze jednego dzikiego do zapania. Jeli on jest jeszcze w Kyralli zauway Regin. Och, z pewnoci Zarczy Cery. Nie powici tyle czasu i wysiku na swoje mae krlestwo, eby potem zwiewa gdzie indziej. Nie, w Imardinie s ludzie, bogaci i biedni, ktrzy bd si przeciga w pomaganiu mu, niektrzy dlatego, e musz, a wielu dlatego, e na tym skorzystaj. On nie znajdzie tego gdzie indziej. Sonea potakna. Jego wpywy w miecie s ju niebezpiecznie due, ale myl, e jeli go usuniemy, to krlestwo upadnie. Musimy go znale. Spojrzaa na Cery'ego. Pomoesz nam jeszcze raz? Potkn. Nie chciabym straci zabawy. Umiechna si i wstaa. Regin rwnie si podnis. Musimy wraca do Gildii. Dzikuje za opiek nad Forlie i jej rodzin. Cery zwrci si do kobiety, ktra wpatrywaa si w niego z nadziej. Znajd ci jakie bezpieczne miejsce. Gdzie ich ojciec? Obie kobiety skrzywiy si tak mocno, e Cery omal si nie rozemia. Niewane. Odwrci si do Sonei i odprowadzi j do drzwi. Zao si, e bya centrum zainteresowania, kiedy tu sza. Rozemiaa si aociwie. Tak. A klienci bd mieli temat do rozmw na kilka miesicy. To moe wyj ci na dobre powiedzia Regin, Wychodzc za ni z pokoju. Bdzie przypomnieniem dla ludzi, ktrzy rozwaaliby pomoc Skellinowi, e masz wysoko postawionych przyjaci. C, nie zaszkodzioby, gdyby oni uwaali, e nada tu jeste. Daoby nam to czas na zaplanowanie paru rzeczy, zanim std wyjdziemy. Najmniej uczszczana droga prowadzi przez kuchni i boczne drzwi.

Dobrze, pjdziemy tamtdy. Dzikuj za pomoc powiedziaa Sonea. I uwaajcie na siebie. Zawsze uwaam zawoa do nich, kiedy szli ju korytarzem ku schodom. Zamkn drzwi i zwrci si ku pozostaym w pokoju osobom. Na widok dzieci poczu bl serca i odepchn od siebie bolesne wspomnienia. Gol, zaprowad rodzin Forlie na d i daj im co do zjedzenia. Robi si odpar Gol. Skin na nich i wszyscy razem wyszli z pokoju. Cery usiad w swoim fotelu i westchn. Spojrza na Anyi. Miaa zmarszczone czoo. Nie bya to jednak oznaka zmartwienia, ale zamylenia. O co chodzi? zapyta. Zerkna na niego, po czym szybko odwrcia wzrok. Pamitasz tego maga w Gildii, ktry by tak samo ubrany jak Sonea? Tak. To Czarny Mag Kallen. Widziaam go ju kiedy. Nie poznaam go z pocztku przez te szaty. Widziaa go bez szat? Spojrzaa na niego ze miechem. Nie w tym sensie. Nie przygldaam si jego ubraniu, kiedy go widziaam. Co robi? spyta Cery. Midzy jej brwiami pojawia si zmarszczka. Po krtkiej chwili jej czoo wygadzio si, a usta otwary ze zdumienia. Ach, ju wiem. Poszam raz z moim przyjacielem po gni. Nie dla mnie, oczywicie. Szybko podniosa na niego wzrok, w ktrym bya powaga i troska. Kiedy zaatwialimy interes, podjecha powz. Siedzcy w rodku mczyzna zada gnilu i nie zamierza czeka. Widziaam jego twarz. Kallen? Tak. Jeste pewna?

O, tak. Oczy jej rozbysy. Zawsze zapamituj twarze osb, ktre wygldaj tak, jakby robiy co, czego nie powinny. Cery parskn.. W takim razie pamitasz twarze prawie wszystkich w tym miecie. Umiechna si promiennie. Wybieram tych, po ktrych wida, e wiedza o nich moe okaza si kiedy przydatna doprecyzowaa. : Mylisz, e to moe zainteresowa Sone. Z tego, co syszaam, wielu magw bierze gnil. Och, myl, e uzna to za interesujce odpar Cery. Myl, e uzna to za bardzo interesujce. To moe stanowi dobry pretekst, eby wlizgn si znw do jej lecznicy. A moe zaczekam, a bd mie co przydatnego na temat Skellina. Spojrza na Anyi, krzywic si. Musimy by naprawd bardzo ostroni w kwestii tego, komu ufa. Skellin ma mnstwo przyjaci, a ja raczej ju do nich nie nale. Musimy pomc w jego schwytaniu, samym nie dajc si zapa. Bdziemy mie srogie czasy. Anyi potakna, po czym umiechna si, przewracajc oczami. Ile razy mam ci powtarza? Nikt nie mwi teraz srogie.

EPILOG
Ostatni dawk magii Lorkin zamit reszt kurzu, wosw, okruchw jedzenia i innych niezidentyfikowanych mierci na niewielki stosik, po czym poszed po kosz, do ktrego mgby to wrzuci. Mino kilka tygodni, odkd wprowadzi si do pokoju mczyzn. Byo to due pomieszczenie, w ktrym stay w rzdach wskie ka. Wikszo z nich bya teraz pusta, ale przedmioty lece pod nimi wskazyway, e w niemal kadym z nich kto sypia regularnie. Lorkin zna imiona wikszoci staych mieszkacw, ale niektrzy zatrzymywali si na trzy lub cztery dni, po czym znikali na duej, a on n ie zosta im przedstawiony. Te ka s dla mczyzn, ktrzy nie chc ju mieszka ze swoimi rodzinami, a nie maj jeszcze partnerki wrd kobiet wyjania mu Vytra. Nie ma do miejsca, eby kady mia wasny pokj. Czy s te takie pokoje kobiece? zapyta Lorkin. Podobne. Wzruszya ramionami. Przyjaciki i siostry czasem dziel pokj. Z pocztku Lorkin stanowi nowo dla mskiej czci Zdrajcw i zadawano mu mnstwo pyta na temat Kyralii, jego przybycia do Azylu i planw. W tej ostatniej kwestii nie by w stanie odpowiada tak, eby zadowoli pytajcych. Nie bardzo mg im zdradzi swoje zainteresowanie Tyvar, oni za prychali pogardliwie na jego pomysy nawizania stosunkw midzy Zdrajcami a Krainami Sprzymierzonymi.

Jeste magiem powiedzia jeden z nich. Dostaniesz pewnie jakie zadanie, ktre wymaga posugiwania si magi. Mimo e Savara zapewnia pozostae Mwczynie, e znajdzie mu co do roboty, Lorkin nie dosta jeszcze adnych zada ani obowizkw. Mczyni zatem zatrudnili go do utrzymywania porzdku w pokoju. Zaskoczy ich niewiedz, jak to robi, a wiadomo, e w Gildii takie prace wykonywali za niego sucy, zrobia na nich wraenie. Nie zapewnia jednak przydziau do innych zada. Wyjanili mu pokrtce, co ma robi, a reszt musia wymyli sam. On te zadawa mnstwo pyta, eby dowiedzie si czego o zasadach i prawach rzdzcych Azylem, zawaszcza tych drobnych, dotyczcych zachowania i uczciwoci, ktre tworzy si po to, eby zmniejsza ryzyko konfliktw, ktre musz si pojawia, kiedy yje si tak blisko innych. Zgodnie z tym, co powiedziaa mu Chari, w Azylu rzdziy kobiety. Ale jakkolwiek mczyni nie mieli dostpu do najwyszej wadzy brali udzia we wszelkiej innej dziaalnoci w miecie. Jego zaoycielki postanowiy, e Azyl bdzie przede wszystkim miejscem, gdzie wadz sprawuj kobiety, ale poza tym wszyscy ludzie s sobie rwni. Lorkin z podziwem zauway, e mczyni ciesz si tu wiksz wolnoci i szacunkiem ni kobiety w Kyralii. Martwi si wczeniej, e spoeczno Zdrajcw moe by prost odwrotnoci stosunkw panujcych gdzie indziej.. Zrozumia dziki temu, w sposb, ktrego nigdy wczeniej nie bra pod uwag, jak niesprawiedliwie spoeczestwo kyraliaskie traktowao kobiety. Mimo e i tak lepiej ni inne kraje, chociaby Lonmar. I reszta Sachaki. A jednak istniay pewne dodatkowe czynniki, ktre wpyway na to, e pozycja kobiet bya wysza. Mczyzn uczono magii, ale nie czarnej magii. Tylko kobiety wiedziay, jak zapobiega ciy, a wszystkie dzieci naleay do nich. W niewielkim schowku obok gwnego pomieszczenia nawet tam, jak

zauway, wprawiono w sklepienie klejnoty zapewniajce wiato Lorkin znalaz to, czego szuka. Zdj i pki gsto pleciony kosz i sprawdzi, czy nie ma dziur. To si wkrtce stanie, mwi ci. Gos nalea do mczyzny i dobiega z gwnego pokoju, Lorkin zawaha si. Nie odpar drugi mczyzna. Minie wiele lat, zanim bdziemy gotowi. Zwikszono ilo wicze bitewnych. Mamy na zewntrz wicej zwiadowcw ni kiedykolwiek. I setki klejnotw, ktre jeszcze w peni nie urosy. Nie bdzie adnej wojny, dopki nie dojrzej, a to zajmie wiele miesicy, moe nawet rok. Mczyzna westchn. Zjadbym co. Wojny? Lorkin spojrza na koszyk, wiedzc, e jeli bdzie tu siedzia, a ktry z mczyzn wejdzie do schowka, eby wzi co do zjedzenia, domyli si, e podsuchiwa. Zmusi si do wyjcia z pomieszczenia, wyprostowa si i umiechn na ich widok. Spojrzeli na niego z zaskoczeniem. Dzie dobry powiedzia, wiedzc, e to powitanie wyda im si nieco dziwaczne. Wczenie wrcilicie. Przynie wam co? Dwaj mczyni spogldali po sobie, po czym ten, ktry mwi, e jest godny, ruszy w kierunku schowka. Nie, ale mio, e zapytae. Lorkin zabra si za zamiatanie mieci do koszyka. Nie byo atwo wpakowa drobinki kurzu z paskiej podogi do okrgego kosza, wic skupi si na tym do tego stopnia, e nie widzia, co robili tamci dwaj mczyni. Lorkinie odezwa si ostry kobiecy gos tu za nim. Lorkin zamar. Zawsze to lepiej ni okaza zaskoczenie, uzna, rozpoznajc im gos. Wyprostowa si i umiechn uprzejmie do kobiety. Mwczyni Kalio odpowiedzia.

Zmierzya go wzrokiem od stp do gw. Mia na sobie te proste spodnie i tunik, ktre nosili mczyni ci, ktrzy nie ubierali si w szaty jednakowe dla mczyzn i kobiet. Chod ze mn powiedziaa. Obrcia si na picie i ruszya w kierunku drzwi, Lorkin odoy kosz i pospieszy za ni, Obejrza si na tam tych mczyzn, ktrzy skrzywili si wspczujco. Kalia sza szybko jak na kogo, o krtkich nogach i tgim ciele Na jeden krok Lorkina robia dwa, ale nie wygldaa na zmczon. Uwiadomi sobie, e kady, kto ich zobaczy razem, bdzie natychmiast wiedzia, kto tu dowo dzi. Z ca pewnoci nie ja. Ale upadem, odkd wyjechaem z domu... Jej krok i wyraz twarzy nie zachcay do rozmowy, ale ta kobieta pragna wyroku mierci dla Tyvary. Lorkin nie zamierza da si jej zastraszy. A przynajmniej nie chcia da jej tego po sobie pozna. Dokd idziemy? odway si zapyta. Tam, gdzie dostaniesz odpowiedniejsz prac ni sprztanie pokoju. Zerkna na niego: w jej oczach by hardo i kalkulacja. W Azylu staramy si dawa ludziom zadania, ktre przystaj do ich temperamentu i umiejtnoci. Nie jestem pewna, czy praca, ktr mam dla ciebie, pasuje do twojego temperamentu, ale zadecydowanie bdzie pasowa do umiejtnoci. Kalia jeszcze przyspieszya kroku, co stanowio jasny znak, e nie ma ochoty na dalsze rozmowy. Kiedy dotarli do wielkiego uku, zatrzymaa si, lekko dyszc. Wzia gboki oddech i wskazaa na due pomieszczenie znajdujce si za ukiem. Podobnie jak w pokoju mczyzn, stay tu rzdy ek. Ale w przeciwiestwie do tamtych, opuszczonych w cigu dnia, tu wikszo bya zajta przez mczyzn, kobiety i dzieci. Lorkin poczu znajome zapachy, a take takie, jakich nie rozpoznawa. Zapachy choroby i lekw.

Lorkin poczu w odku ucisk, ale nie z powodu obecnoci tylu chorych. Nie, uwiadomi sobie po prostu, e Zdrajcy znaleli najlepszy sposb, eby zemci si za zdrad jego ojca. I sprawdzi jego wasne postanowienie, e nauczy ich uzdrawiania tylko w zamian za co rwnie wartociowego. To jest sala opieki oznajmia Kalia. Od dzi pracujesz dla mnie.

PRZEWODNIK PO ARGONIE SLUMSW


UOONY PRZEZ MISTRZA DANYLLA

B y l e c mieszkaniec slumsw C z u j k a obserwator stojcy na posterunku E j a wykrzyknik oznaczajcy zdziwienie, pytanie lub majcy zwrci uwag F l i s paser G o wamywacz K l i e n t czowiek, ktry ma ukad ze Zodziejami lub zobowizania wobec nich K r w a w e p i e n i d z e zapata za morderstwo M a j c h e r zabjca M t w a czowiek grajcy na dwa fronty, dwulicowy M t w i gra na dwa fronty, oszukiwa O g o n szpieg Praworzdny godny zaufania R o d z i n a najblisi i najbardziej zaufani wsppracownicy Zodzieja Z o d z i e j przywdca grupy przestpcy Z o t a y a mczyzna, ktry woli chopcw

SOWNICZEK
ZWIERZTA

C e r y n i - niewielki gryzo F a r e n - oglna nazwa pajczakw G o r i n - due zwierz domowe, hodowane jako pocigowe i na miso H a r r e 1 - niewielkie zwierz domowe hodowane na miso M u 11 o o k - dziki ptak nocny R a s s o o k - gatunek ptactwa domowego hodowany na miso i pierze R a v i - gryzo wikszy od ceryniego R e b e r - zwierz domowe hodowane na miso i wen
ROLINY/JEDZENIE

C h e b o l, s o s - gsty sos do mis sporzdzany ze spylu C u r r e n - gruba kasza o mocnym smaku I k e r - narkotyk pobudzajcy, pono rwnie afrodyzjak P a c h i - sodki, odwieajcy owoc P a p e a - przyprawa podobna do pieprzu R a k a - pobudzajcy trunek przyrzdzany z pieczonych fasolek pochodzcych z Sachaki S p y 1 - mocny trunek sporzdzany z tugoru; take: mty, szumowiny rzeczne S u m i - gorzki napj Tu g o r - korze podobny do pasternaku

UBRANIE/BRO

I n k a 1 - kwadratowy znak, podobny do herbu, naszywany na ramieniu lub mankiecie

K e b i n - elazna paka z hakiem do wyrywania przeciwnikowi noa typowa bro gwardzistw


MIEJSCA PUBLICZNE

B r o w a r - wytwrnia spylu G o c i n i e c - dom z wynajmowanymi pokojami (jeden pokj na jedn rodzin) a n i a - miejsce, w ktrym mona za pienidze uzyska usugi kpielowe i kosmetyczne S p y l u n k a - karczma, w ktrej mona wypi spyl, zazwyczaj rwnie dysponuje pokojami wynajmowanymi na krtki czas
KRAJE ZIEM SPRZYMIERZONYCH

E l y n e - najbliszy ssiad Kyralii, take najbliszy jej kraj pod wzgldem kultury; charakteryzuje si agodnym klimatem K y r a 1 i a - siedziba Gildii L a n - grzysta kraina zamieszkiwana przez wojownicze plemiona L o n m a r - pustynna kraina, ojczyzna surowej religii Mahga V i n - wyspy, ojczyzna ludu eglarzy
INNE TERMINY

C z o p - monety naoone na patyk, wartoci odpowiadajce wyszemu nominaowi M a t y s i m b a maty tkane z trzcin O k i e n n i k i rodzaj parawanw stawianych na parapetach okiennych, wewntrzne okiennice