Você está na página 1de 9

Prorok Eliasz

ELIASZ - CZŁOWIEK POSŁUSZNY BOGU, KTÓRY


ZOBACZYŁ MOC I CHWAŁĘ BOGA (I Król.17-19)
Czasami bywa tak, że ogłaszamy drugiej osobie złą dla niej wiadomość. Taką
właśnie wiadomość przekazał Prorok Eliasz, królowi Achabowi – I Król.17:1 („Wtedy
Eliasz Tiszbita z Tiszbe w Gileadzie rzekł do Achaba: Jako żyje Pan, Bóg Izraela, przed którego
obliczem stoję, że nie będzie w tych latach rosy ani deszczu, tylko na moje słowo.”). Brzmiała
ona, iż Bóg sprawi, że na jego ziemie nie spadnie nawet jedna kropla deszczu (3,5
roku – Jakuba 5:17 „Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, żeby nie było
deszczu; i nie było deszczu na ziemi przez trzy lata i sześć miesięcy.”). Po przekazaniu tej
wiadomości, Pan mu powiedział, iż ma iść i „zamieszkać” nad potokiem Kerit – I
Król. 17:3-7 („Odejdź stąd, a udaj się na wschód i ukryj się nad potokiem Kerit, który wpływa od
wschodu do Jordanu. Z potoku tego będziesz pił wodę, a krukom nakazałem, aby cię tam żywiły.
Poszedł więc i postąpił według słowa Pana; odszedłszy, zamieszkał nad potokiem Kerit, który
wpływa od wschodu do Jordanu. Kruki zaś przynosiły mu chleb i mięso rano oraz chleb i mięso
wieczorem, a z potoku pił wodę. Lecz po pewnym czasie wysechł potok, gdyż nie było deszczu w
tym kraju.”). Pił z niego wodę, zaś jedzenie dostarczały mu kruki. Myślałem o tym
dlaczego one, a nie np. czyste gołębie. W III Mojżeszowej, gdy są wymienione ptaki
czyste – możliwe do składania na ofiarę i te nieczyste – nie można było ich składać na
ofiarę, kruki są wymienione w grupie nieczystych. Sprawdzałem w Internecie, co
czyni je takimi „wyjątkowymi”/nieczystymi. Przeczytałem, iż one żywią się padliną i
ludzkimi odpadkami ze śmietników. Tak więc Eliasz za zgodą Boga miał styczność z
nieczystymi krukami. Zastanawiałem się nad tym, On czasami pozwala, aby pomagali
nam poganie/”kruki”. Tak było w moim przypadku, rozmyślałem nad tym i wtedy
Bóg pokazał mi ten fragment Pisma Świętego. To uspokoiło mojego ducha –
wcześniej uważałem, że takiej pomocy nie mogę przyjąć. Ale nasz Bóg nie jest
„zamknięty” w jakimś schemacie. Czasami On posyła nam na pomoc „kruki”.
Przyjmij ich pomoc, jednocześnie okazując wdzięczność Bogu – to Ciebie uchroni
przed rozmyślaniem o „krukach” (ich dzioby i pazury – w nich były dary – dotykały
padliny i śmieci). Stamtąd Bóg posłał Eliasza do Sarepty - do domu pewnej wdowy –
I Król.17:8-24:
w.8 – I wtedy doszło go takie słowo Pana:

w.9 – Wstań i idź do Sarepty, która należy do Sydonu, i zamieszkaj tam. Oto nakazałem pewnej
tamtejszej wdowie, aby cię żywiła.
Strona9
Prorok Eliasz

w.10 – Wstał więc i poszedł do Sarepty, a gdy wchodził do bramy miasta, oto pewna wdowa
zbierała tam drwa. Odezwał się więc do niej tymi słowy: Przynieś mi nieco wody w naczyniu, abym
się napił.

w.11 – A gdy ona szła, aby nabrać, zawołał jeszcze na nią: Przynieś mi też, proszę, kawałek chleba.

w.12 – Lecz ona odpowiedziała: Jako żyje Pan, Bóg twój, że nie mam nic upieczonego, a tylko
garść mąki w dzbanie i odrobinę oliwy w bańce. Oto właśnie zbieram trochę drwa, potem pójdę i
przyrządzę to dla siebie i dla mojego syna, a gdy to zjemy, to chyba umrzemy.
w.13 – Lecz Eliasz rzekł do niej: Nie bój się! Idź i zrób, jak powiadasz, lecz
najpierw przyrządź mi z tego mały placek i przynieś mi go, dla siebie zaś i syna swego przyrządzisz
później.

w.14 – Gdyż tak mówi Pan, Bóg Izraela: Mąka w garncu nie wyczerpie się, oliwy w bańce nie
zabraknie aż do dnia, kiedy Pan spuści deszcz na ziemię.

w.15 – Poszła więc i postąpiła według słowa Eliasza, i mieli co jeść, ona i on, i jej rodzina, dzień w
dzień.

w.16 – Mąka w garnku nie wyczerpała się, oliwy w bańce nie zabrakło według słowa Pana, które
wypowiedział przez Eliasza.

w.17 – Po tych wydarzeniach zachorował syn tej niewiasty, właścicielki domu, a tak się wzmogła
jego choroba, że przestał oddychać.

w.18 – Wtedy ona rzekła do Eliasza: Cóż ja mam z tobą, mężu Boży! Przyszedłeś do mnie po to,
aby przywieść na pamięć mój grzech i przyprawić o życie mojego syna.

w.19 – Lecz Eliasz rzekł: Daj mi twego syna. Potem wziął go z jej łona i wyniósł do izdebki na
poddaszu, gdzie mieszkał, i położył go na swoim łożu.

w.20 – Następnie zawołał do Pana tak: Panie, Boże mój! Czy także na tę wdowę, u której jestem
gościem, chcesz sprowadzić nieszczęście, pozbawiając życia jej syna?

w.21 – Potem wyciągnął się trzy razy nad dzieckiem i zawołał do Pana tak: Panie, Boże mój,
przywróć proszę, życie temu dziecku.

w.22 – I wysłuchał Pan prośby Eliasza, i wróciła dusza tego dziecka do niego, i ożyło.

w.23 – Eliasz wziął dziecię, zniósł je z poddasza na dół i oddał je jego matce, mówiąc: Patrz, syn
twój żyje.
Strona9

w.24 – Wtedy rzekła kobieta do Eliasza: Teraz poznałam, że jesteś mężem Bożym i słowo Pana
naprawdę jest w ustach twoich.
Prorok Eliasz

Dotarł tam i poprosił ją o to, aby dała mu kawałek chleba. Odpowiedziała, że ma


tylko garść mąki i odrobinę oliwy. On jej powiedział, aby dała jemu jeść, a Bóg
zawsze w czasie suszy będzie ją zaopatrywał. Jakie z tego płyną nauki?

1. Mąka + woda (Słowo Boże) tworzyły chleb – Jego zaopatrzenie, dające


zdolność do wzrostu, rozwoju i zaspokaja głód

2. Oliwa/olej – symbolizuje Ducha Świętego. Bez tego to „ciasto chleba nie


wyrośnie”. Ona jest niezbędna, aby woda + mąka zamieniły się w chleb

Werset 15 – „Poszła więc i postąpiła według słowa Eliasza, i mieli co jeść, ona i on, i
jej rodzina, dzień w dzień.” Tak niewiele Zbawicielowi wystarczy, aby karmić Ciebie
każdego dnia, tylko Jemu zaufaj i oddaj z wiarą tę odrobinę. On sprawi cud i „dzień w
dzień” będzie Jego zaopatrzenie dla Ciebie. Wersety I Król. 17:17-23 – mówią o
chorobie , śmierci i wskrzeszeniu syna tej wdowy. Z tego wynika wniosek – możesz
być pewna/pewien, że posłuszeństwo Bogu w oddaniu „mąki i oliwy”, uczyni w
Twoim życiu wielką przemianę – On wskrzesi życie. W wersecie 24 wdowa owa
wyznaje swoje przekonanie – Bóg uczyni przez Ciebie cud (przywrócenie życia) i inni
dostrzegą to poprzez Twoje działanie (zwróć uwagę w tym fragmencie, że to jej
stwierdzenie pada po czynie Eliasza, nie po jego słowach).

I Król. 18:1-19 – Eliasz spotyka się z królem Achabem, oskarżającym go, iż to


za jego sprawą, nie pada deszcz i chcącym go zabić. W wersecie 7 jest napisane, że
on spotyka Obadiasza, podwładnego Achaba. Jest to wierny wyznawca Pana – 18:3.

I Król.18:20-40 – Sąd Boży nad prorokami Baala na górze Karmel


w.20 – Achab wysłał więc zew do wszystkich synów izraelskich i zgromadził proroków na górze
Karmel.

w.21 – Wtedy Eliasz przystąpił do całego ludu i rzekł: Jak długo będziecie kuleć na dwie strony?
Jeżeli Pan jest Bogiem, idźcie za nim! Lecz lud nie odrzekł mu ani słowa.

w.22 – Rzekł więc Eliasz do ludu: Ja jeden tylko pozostałem jako prorok Pana, proroków Baala
zaś jest czterystu pięćdziesięciu.

w.23 – Niech nam przeto dadzą dwa cielce. Niech oni wybiorą sobie jednego cielca i poćwiartują
go, i położą na drwach, lecz ognia niech nie podkładają. Ja również przygotuję jednego cielca i
położę go na drwach, ale ognia nie podłożę.
Strona9
Prorok Eliasz

w.24 – Potem wzywajcie wy imienia waszego boga, ja zaś będę wzywał imienia Pana. Ten zaś Bóg,
który odpowie ogniem , ten zaiste jest Bogiem. I odpowiedział cały lud: Dobrze, niech tak będzie.

w.25 – Następnie Eliasz rzekł do proroków Baala: Wybierzcie sobie jednego cielca i przygotujcie
go pierwsi, gdyż was jest więcej, i wzywajcie imienia waszego boga, lecz ognia nie podkładajcie.

w.26 – Wzięli tedy cielca, którego im dano, oprawili go i wzywali imienia Baala od rana aż do
południa, mówiąc: Baalu, wysłuchaj nas. Lecz nie było żadnej odpowiedzi. Wykonywali przy tym
taniec kultowy wokoło ołtarza, który wznieśli.

w.27 – A gdy nastało południe, Eliasz zaczął drwić z nich, mówiąc: Wołajcie głośniej, wszak jest
bogiem, ale może się zamyślił lub jest czymś innym zajęty, lub może udał się w drogę, albo może
śpi? Niech się więc obudzi!

w.28 – Wołali więc głośno i według swojego zwyczaju zadawali sobie rany nożami i włóczniami, aż
krew po nich spływała.

w.29 – A gdy minęło południe, oni trwali jeszcze w swoim upojeniu aż do pory składania ofiary z
pokarmów, ale nie było żadnej odpowiedzi.

w.30 – Wtedy Eliasz rzekł do całego ludu: Przystąpcie do mnie. A cały lud zbliżył się do niego, on
naprawił zburzony ołtarz Pana.

w.31 – Eliasz wziął dwanaście kamieni według liczby plemion potomków Jakuba, którego doszło
słowo Pana tej treści: Izrael będzie imię twoje.

w.32 – Z tych kamieni zbudował ołtarz w imię Pana, wykopał wokoło ołtarza rów o pojemności
dwóch miar zboża.

w.33 – Następnie ułożył drwa, poćwiartował cielca i ułożył na drwach.

w.34 – I rzekł: Napełnijcie cztery wiadra wodą i wylejcie je na ofiarę całopalną i na drwa. Potem
rzekł: Powtórzcie to jeszcze raz. I oni powtórzyli to jeszcze raz. I znów rzekł: Uczyńcie to po raz
trzeci.

w.35 – I spłynęły wody te z ołtarza tak, że i rów wypełnił się wodą.

w.36 – A gdy nadeszła pora składania ofiary z pokarmów, prorok Eliasz przystąpił i rzekł: Panie,
Strona9

Boże Abrahama, Izaaka i Izraela! Niech się dziś okaże, że Ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja twoim
Prorok Eliasz

sługą i że według twego słowa uczyniłem to wszystko.

w.37 – Odezwij się, Panie, odpowiedz mi, a niech ten lud pozna, że Ty, Panie, jesteś Bogiem
prawdziwym i że Ty odmienisz ich serca.

w.38 – Wtedy spadł ogień Pana strawił ofiarę całopalną i drwa, i kamienie, i ziemię, a wodę, która
była w rowie, wysuszył.

w.39 – Gdy to cały lud zobaczył, padł na twarz, mówiąc: Pan jest Bogiem, Pan jest Bogiem!

w.40 – Wtedy Eliasz rzekł do nich: Pochwyćcie proroków Baala, niech nikt z nich nie ujdzie. I
pochwycili ich, po czym Eliasz sprowadził ich nad potok Kiszon i tam kazał ich zabić.

I Król. 18: 20-40 – Sąd Boży nad prorokami Baala na górze Karmel. To właściwe
słowo – sąd. Wszyscy polegający na bożku/Baalu, będą przez Niego sądzeni.

w. 20 - 21 – cały lud Izraela zgromadzony na górze Karmel. Eliasz nie boi się
konfrontacji z prorokami Baala – my także nie lękajmy się tego. On wiedział, jaką
moc posiada Bóg. Zapytał Izraelitów, jak długo będą kuleć na dwie nogi – (służąc
Bogu, człowiek nie kuleje na żadną)

w. 22 – Eliasz mówi o wielkiej dysproporcji : on (1), a prorocy Baala (450). Bóg


właśnie w takich chwilach, ma możliwość okazania Swojej mocy – i czyni to. To, że
jesteś w mniejszości, wcale nie oznacza przegranej, lecz jeśli jest z Tobą Bóg wiedz,
iż jesteś po zwycięskiej stronie. Często okoliczności wydają się mówić, że nie masz
szansy, lecz rzeczywistość jest inna.

w. 23-25 – Cielec, jako przedmiot okazania Bożej mocy (ofiara z niego). On okazał
swoją chwałę na cielcu. Myślę w tym momencie o Izraelitach, którzy wyszli z Egiptu.
Oni w pewnym momencie uczynili sobie złotego cielca. Teraz to będzie przedmiotem
okazania Bożej mocy – symbol, ale wiele mówiący. Izraelici wówczas służyli bożkom
(nie Bogu), to miał być i był moment, w którym zobaczą i wybiorą Boga, któremu
będą służyć.

w. 26-29 – prorocy Baala wyczyniają dziwne i straszne rzeczy, aby on zesłał ogień na
ofiarę – cielca. Ale on, jak każdy bożek, nie mógł tego uczynić. Psalm 135: 14-18
„mówi” o bożkach.

w. 30-38 – Eliasz czyni ołtarz, zmacza go i ofiarę (to symbol jego zaufania wobec
Strona9

Boga) i modli się. Modli się do Boga Wszechmogącego (Abrahama – Sara urodziła
Prorok Eliasz

syna mając 90 lat – I Moj. 21:1-3; Izaaka – Rebeka była niepłodna, jednak Bóg
sprawił, że urodziła synów – I Mój. 25:21; Izrael/Jakub – Rachela była niepłodna, ale
Bóg sprawił, że była uzdrowiona z tej niemocy – I Mój. 30:22) – On może wszystko!
Takiego też Boga znali ze słyszenia obecni Eliaszowi Izraelici.

w. 39-40 – Izraelici oddają pokłon Bogu/ wyznają, że tylko On jest godzien ich
uwielbienia – i rozprawiają się/ zabijają, z prorokami Baala/ swoim starym życiem.

Po tym zamanifestowaniu Bożej mocy modli się o deszcz – nie było go 3,5
roku. Bóg go wysłuchuje i pojawia się ulewny deszcz – I Król. 18:45. Wiedz, iż On
zsyła „ulewę” błogosławieństw. Będąc nastolatkiem w Zborze Chrześcijan Baptystów
w Ostródzie zwykliśmy mówić: BEDZIE LAŁO! Dotyczyło to stwierdzenie tego
właśnie fragmentu. Czy Bóg się zmienił od tej sytuacji opisanej w I Król. 18:41-46?
NIE! Oczekuj na „deszcz” Jego przychylności – on nadejdzie (w 100%) w
doskonałym czasie – aby Boga uwielbić. Wówczas nie było go 3,5 roku – czekaj
cierpliwie.

W I Król. 19:1-7: -
w.1 – Achab opowiedział Izebel wszystko, co uczynił Eliasz i jak kazał wybić mieczem wszystkich
proroków Baala.

w.2 – Wtedy Izebel wyprawiła gońca do Eliasza z takim poselstwem: To niechaj uczynią bogowie i
niechaj to sprawią, że jutro o tym czasie uczynię z twoim życiem to samo, co stało się z życiem
każdego z nich.

w.3 – Zląkł się więc i ruszył w drogę, aby ocalić swoje życie, i przyszedł do Beer-Szeby, która
należy do Judy, i tam pozostawił swojego sługę.

w.4 – Sam zaś poszedł na pustynię o jeden dzień drogi, a doszedłszy tam, usiadł pod krzakiem
jałowca i życzył sobie śmierci, mówiąc: Dosyć już, Panie, weź życie moje, gdyż nie jestem lepszy niż
moi ojcowie.

w.5 – Potem położył się i zasnął pod krzakiem jałowca. Lecz oto dotknął go anioł i rzekł do niego:
Wstań, posil się!

w.6 – A gdy spojrzał, oto przy jego głowie leżał placek upieczony i dzban z wodą. Posilił się więc i
znowu się położył.

w.7 – Lecz anioł przyszedł po raz drugi, dotknął go i rzekł: Wstań, posil się, gdyż masz daleką
Strona9

drogę przed sobą.


Prorok Eliasz

- jest opisane, jak Eliasz chroni się na pustyni przed pogróżkami Izebel. Uczynił to, ze
względu na jej słowa. Król Izraela ożenił się z Izebel – córką króla Sydonu. Ona
czciła Baala – do tego też namówiła swojego męża – Izraelitę. W tym wypadku było
tak, iż szatan i demony po porażce na górze Karmel, chcieli srogiego rewanżu na
Eliaszu. Oni zatroszczyli się o to, aby słowa Izebel brzmiały w jego uszach, jak
„dzwon Zygmunta”. To zmęczenie duchowe sprawiło, że uciekł na pustynię. On czuł
się samotny i opuszczony. Uciekł w miejsce odosobnienia – chciał być sam z sobą.
Dokładnie rozumiem Eliasza (i nie potępiam go), gdyż po moim udarze mózgu, braku
kontaktu wierzących i opuszczenia przez najbliższych, towarzyszyły mi tylko słowa
krytycyzmu niewierzących. Szatan „troszczy się” o to, aby martwił się człowiek
wierzący. Jest to taki ból wewnętrzny, że człowiek taki chce się znaleźć na pustyni lub
bezludnej wyspie. Człowiek czuje się samotny i niezrozumiany przez innych. Wtedy
pojawia się Bóg ze swą pomocą. Tak też się stało w przypadku Eliasza na pustyni. On
posłał anioła, aby wspomógł Eliasza. Wtedy, gdy człowiek potrzebuje pomocy,
wówczas Bóg to czyni – nie zapomina o nim. On daje „pokarm”, który wystarcza na
całą, nie część drogi. W chwili słabości człowieka, On mu wysyła pomoc. Każdy
może być pewien/pewna, że Bóg zna Twój ból, Twoje zmartwienie i Twoje cierpienie.
Być może przytaczasz słowa Eliasza (ja tak czyniłem wówczas): „dosyć już, Panie,
weź życie moje”. Stworzyciel wtedy na szczęście nie wysłuchuje słów człowieka – ma
dla niego zadanie, w którym to On okaże swoją moc i chwałę.

W I Król. 19:8-18 („Wstał więc i posiliwszy się, szedł w mocy tego posiłku czterdzieści
dni i czterdzieści nocy aż do góry Bożej Choreb. I wszedł tam do pieczary, aby tam przenocować.
Lecz oto doszło go słowo Pana tej treści: Co tu robisz, Eliaszu? A on odpowiedział: Gorliwie
stawałem w obronie Pana, Boga Zastępów, gdyż synowie izraelscy porzucili przymierze z Tobą,
poburzyli Twoje ołtarze, a Twoich proroków wybili mieczem. Pozostałem tylko ja sam, lecz i tak
nastają na moje życie, aby mi je odebrać. Rzekł więc do niego: Wyjdź i stań na górze przed Panem.
A oto Pan przechodził, a wicher potężny i silny, wstrząsający górami i kruszący skały szedł przed
Panem; lecz w tym wichrze nie było Pana. A po wichrze było trzęsienie ziemi, lecz w tym trzęsieniu
ziemi nie było Pana. Po trzęsieniu ziemi był ogień, lecz w tym ogniu nie było Pana. A po ogniu
cichy łagodny powiew. Gdy go Eliasz usłyszał, zakrył płaszczem swoją twarz, wyszedł i stanął u
wejścia do pieczary, a wtedy doszedł go głos: Co tu robisz, Eliaszu? A on odpowiedział: Gorliwie
stawałem w obronie Pana, Boga Zastępów, gdyż synowie izraelscy porzucili przymierze z Tobą,
Twoje ołtarze poburzyli, a Twoich proroków wybili mieczem. Pozostałem tylko ja sam, lecz i tak
nastają na moje życie, aby mi je odebrać. A Pan rzekł do niego: Idź, udaj się w drogę powrotną na
pustynię damasceńską, a gdy tam dojdziesz, namaścisz Chazaela na króla nad Aramem. A Jehu,
syna Nimsziego, namaścisz na króla nad Izraelem, Elizeusza zaś, syna Szafata, z Abel-Mechola,
namaścisz na proroka na twoje miejsce. I stanie się tak, że kto ujdzie przed mieczem Chazaela,
Strona9

tego zabije Jehu, a kto ujdzie przed mieczem Jehu, tego zabije Elizeusz. Zachowam w Izraelu jako
resztkę siedem tysięcy, tych wszystkich, których kolana nie ugięły się przed Baalem, i tych
Prorok Eliasz

wszystkich, których usta go nie całowały.”) po „pustyni” Eliasz poszedł na górę Choreb.
Szedł w mocy tego posiłku 40 dni i nocy. Boże zaopatrzenie wystarcza na wykonanie
przez Ciebie zadania. Bóg go zapytał: „Co tu robisz, Eliaszu? Odpowiedział Panu. W
niej znalazł się żal, iż jest jedyną osobą w Izraelu (według niego), która opowiada się
za Nim – Bogiem Zastępów. Boga nie można „zamknąć” w schemacie: „…Wyjdź i
stań na górze przed Panem. A oto Pan przechodził, a wicher potężny i silny,
wstrząsający górami i kruszący skały szedł przed Panem; lecz w tym wichrze nie było
Pana. A po wichrze było trzęsienie ziemi, lecz w tym trzęsieniu ziemi nie było Pana.
Po trzęsieniu ziemi był ogień, lecz w tym ogniu nie było Pana. A po ogniu cichy
łagodny powiew”. Widział Boga na górze Karmel w potędze ognia. Podczas powrotu
deszczu po 3,5 przerwie, jako „potężny wicher” – I Król. 18:45). Czyli, jako
potężnego i groźnego. W wersecie 18 Bóg oświadcza Eliaszowi, że zachowa w
Izraelu siedem tysięcy tych, których kolana nie ugięły się przed Baalem. To jest
właśnie Bóg – nie można go „umieścić w futrynie” stworzonej przez człowieka i w
jego wyobraźni. Ufaj Mu i oczekuj na wypełnienie Jego obietnicy. Następnie
otrzymuje zadanie od Boga, aby namaścił Elizeusza na swojego następcę. Czy On
skarcił Eliasza? Nie! Kazał Bóg mu uczynić coś, po czym Eliasz wiedział, że jego
zmartwienie było tylko wymysłem, którego celem było tylko „zabicie” jego ducha.

Podczas przemienienia Jezusa (Ew. Łuk. 9:28-36 „A mniej więcej w osiem dni po
tych mowach zabrał z sobą Piotra i Jana, i Jakuba i wszedł na górę, aby się modlić. A gdy się
modlił, wygląd oblicza jego odmienił się, a szata jego stała się biała i lśniąca. I oto dwaj mężowie
rozmawiali z nim, a byli to Mojżesz i Eliasz, którzy ukazali się w chwale i mówili o jego zgonie,
który miał nastąpić w Jeruzalemie. A Piotra i jego towarzyszy zmógł sen. A gdy się obudzili, ujrzeli
chwałę jego i tych dwóch mężów, którzy przy nim stali. A gdy oni rozstawali się z nim, Piotr, nie
wiedząc, co mówi, rzekł do Jezusa: Mistrzu, dobrze nam tu być, uczynimy więc trzy namioty, jeden
tobie, jeden Mojżeszowi, jeden Eliaszowi. A gdy on to mówił, powstał obłok i zacienił ich. I zlękli
się, gdy wchodzili w obłok. A z obłoku odezwał się głos: Ten jest Syn mój wybrany, tego słuchajcie.
A gdy ten głos się odezwał, okazało się, że Jezus był sam. A oni przemilczeli to i w tych dniach
nikomu nie mówili nic o tym, co widzieli.”), Eliasz jest obecny i spotyka się z
Jezusem/Bogiem. Ponownie (jak na górze Karmel) ma to miejsce na
wzniesieniu/górze. Spotyka łagodnego Stwórcę, jak łagodny powiew, jednak
mocnego, jak potężny wicher.

Ty również takiego Boga znaj!

„MISTRZU, DOBRZE NAM TU BYĆ” Ew. Łuk. 9:33


„…Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego. Eliasz był człowiekiem
Strona9

podobnym do nas i modlił się usilnie, żeby nie było deszczu; i nie było
Prorok Eliasz

deszczu na ziemi przez trzy lata i sześć miesięcy. Potem znowu modlił się i
niebo spuściło deszcz, i ziemia wydała swój plon.” List Św. Jakuba
5:16b-18
Strona9